Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama

Michniewicz w Hejt Parku: Nie można potępiać Rybusa

redakcja

Autor:redakcja

23 czerwca 2022, 00:17 • 13 min czytania 158 komentarzy

– Nie powiedziałem, że wyrzucam go z reprezentacji, bo nie mam takiego prawa. Nie powiedziałem, że on nigdy w tej reprezentacji nie zagra. Ja teraz jestem, ale za chwilę mnie nie będzie i przyjdzie inny trener. Maciek ma 68 meczów w reprezentacji i nie możesz tego od tak przekreślić. Przez jedną decyzję, która jest, przede wszystkim, spowodowana rodziną. Uważam, że nie można go potępiać – tak Czesław Michniewicz skomentował sytuację z Maciejem Rybusem. Oto najciekawsze fragmenty z występu selekcjonera reprezentacji Polski w Hejt Parku na Kanale Sportowym.

Michniewicz w Hejt Parku: Nie można potępiać Rybusa

Czesław Michniewicz w Hejt Parku

O blamażu z Belgią

Na pewno nie jest to miłe, jak się traci tyle goli. Ale jako trener muszę dostrzegać więcej w meczu niż tylko wynik. On na pewno boli i zawsze się trzeba zastanowić, dlaczego tyle tych bramek straciliśmy. Przeanalizowaliśmy to. Zawodnicy poznają wnioski już na wrześniowym zgrupowaniu, ale najważniejsze żebyśmy my jako trenerzy wyciągnęli wnioski.

Zresztą wnioski były widoczne już w meczu z Holandią, który był zgoła odmienny od tego, który był w Brukseli. Chociaż tam przecież do 80. minuty było 1:3 i na boisku nie było Roberta Lewandowskiego. Dla mnie wniosek jako trenera jest taki, że sprawdzaliśmy wielu zawodników, ale w kluczowym momencie, kiedy już się ważyły losy tej porażki, to tych najważniejszych zawodników nie było na boisku. W takiej reprezentacji, jak my, ten najważniejszy trzon musi być na boisku.

Oprócz błędów takich indywidualnych, ten mecz pokazał też, że ważne jest doświadczenie. Dużo się mówi o młodzieży, która wchodzi do reprezentacji, ale ja chciałbym podkreślić rolę tych starszych zawodników. Oni w tych trudnych momentach potrafią sobie radzić z presją. Potrafią też odpowiednio zareagować na wydarzenia. My przy stanie 1:3 rzuciliśmy się do odrabiania strat. Dobry przeciwnik to wykorzystał i skończyło się 1:6.

Stanowski: Rzuciliście się do odrabiania strat? Belgia chyba nie zauważyła tego momentu…

Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama

Myślę, że zauważyła i ty też to zauważyłeś. Zanim straciliśmy trzy bramki, to też mogliśmy strzelić trzy. Ty pewnie zauważyłeś tylko te, które traciliśmy. Ja staram się jak każdy trener, szukać też jakichś oznak, że przy tym słabym wyniku coś funkcjonowało. W tej drugiej połowie były takie momenty. Były okazje przy 1:5. Niewiele by te bramki zmieniły, ale może skończylibyśmy jak Włosi z Niemcami.

***

O lekcji od De Bruyne

Najwięcej po meczu gadaliśmy o De Bruyne. Co znaczy taki piłkarz tej klasy. Jak szuka przestrzeni do podań. Myślę, że on w dziurce od klucza znalazłby drogę do zawodnika, żeby mu podać. Z mojej perspektywy to było coś imponującego. Jak gra zawodnik światowego formatu, jeden z najlepszych na świecie.

***

O trudach pracy z reprezentacją

Musimy patrzeć realnie. Grając z takim zespołem jak Belgia, my możemy z nimi wygrać. Nie twierdzę, że nie. Możemy też z nimi nie przegrać. W Warszawie wyglądało to lepiej, ale nie da się z dnia na dzień zniwelować tej różnicy.

Drużyny, które grają w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, wygrałyby z każdą reprezentacją. Dlaczego? Bo czasu na trening w reprezentacji nie ma. Reprezentacje pod względem taktycznym bazują na tym, co się wypracowało w klubie. Ważna jest obserwacja, rozmowa z trenerami, zawodnikami. Żeby wziąć właściwych piłkarzy pod właściwy sposób grania.

Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama

***

O Zalewskim

Problem z Belgią w Warszawie polegał na tym, że Nicola Zalewski, który gra w Romie, jest tam bardzo skupiony na ofensywie. U nas musiał bardzo często wracać do linii obrony. Widzieliśmy go bardzo często w akcjach ofensywnych w Rotterdamie, ale jak już musiał często wracać, to nie był tak aktywny. Choć kilka takich momentów miał. Ale w każdej akcji musiał pokonywać spory dystans i tych sił brakowało. To jest młody organizm, dużo gra w Romie, ale najczęściej nie gra całych meczów. I dlatego później brakowało dynamiki do przodu.

Nicola może grać na lewej, ale może też na prawej. W grze kontrolnej sprawdzaliśmy też go jako zawodnika grającego w środku pola za napastnikiem. Widać, że kiedyś grał na tej pozycji, ale nie wyglądało to dobrze. Być może we wrześniu będzie to inaczej wyglądało.

***

O Kiwiorze

Warto mu się przyglądać. Może być to zawodnik, który w przyszłości będzie uzupełnieniem dla dwójki naszych etatowych stoperów, czyli Glika i Bednarka. Nie możemy wykluczyć, że przyjdzie i jeden z nich może nie grać. Musieliśmy to sprawdzić. Zaryzykowaliśmy z Kiwiorem, a na dodatek Bednarek odniósł kontuzję, więc zadebiutował też Wieteska.

Kluczowe było to, że u nas dwaj stoperzy mieli razem jeden mecz w reprezentacji, a w Belgii wszyscy ponad 100. Nicola miał problem, więc jak Belgowie mieli tylko okazję, to grali mu piłkę za plecy. Gdy tylko podeszliśmy bliżej, to dostawaliśmy piłki na pojedynek biegowy i z tym mieliśmy problem.

Postanowiliśmy, że zobaczymy go w ustawieniu z trójką obrońców. Myślę, że dla niego to był fajny sprawdzian. W jednym meczu zagrał w szóstce obrońców, w drugim zagrał w piątce, a w ogóle na co dzień w lidze gra jako defensywny pomocnik. Może też zagrać na lewej i taki wariant też sprawdzaliśmy.

Wszyscy trenerzy zgodzili się żeby było trzech zawodników więcej w kadrach na mundial. Nie wiadomo jeszcze, czy będzie musiał być wśród nich jeden bramkarz, czy będzie to dowolne. Jeżeli będzie czterech bramkarzy, to zostaje 22 zawodników. Czyli po dwóch na pozycję. Dlatego bierzemy też pod uwagę to, na ilu dany zawodnik może zagrać pozycjach. Oczywiście jak grasz na wszystkich pozycjach to znaczy, że nigdzie nie grasz. Musisz mieć wiodącą pozycję. Ale takich wszechstronnych zawodników będziemy szukać, bo nie da się wziąć po czterech zawodników na pozycję.

***

O Krychowiaku

FIFA dała zielone światło, więc wiele wskazuje na to, że Grzesiek pójdzie na wypożyczenie albo rozwiąze kontrakt z Krasnodarem za porozumieniem stron. Myślę, że tutaj nie będzie z nim problemu. Jest dla nas bardzo ważnym zawodnikiem i rozmawialiśmy o tym, żeby jak najszybciej znaleźć klub i przejść jak najszybciej okres przygotowawczy. Później już nie będzie czasu żeby to wszystko nadrabiać.

***

O Marcinie Kamińskim

Widziałem Marcina w meczach ligowych. Oglądałem go też w treningu. Mogłem się zdecydować na jednego środkowego obrońcę z lewą nogą, bo tak te mecze wyglądały. Zdecydowałem się na Kiwiora. Być może gdyby Kiwior zagrał słabiej w meczu z Holandią, to swoją szansę dostałby Marcin Kamiński. Ale tak się nie stało, bo Kiwior zagrał dobry mecz.

***

O Kunie i Pestce

Nie zagrali, więc ja z nimi rozmawiałem i pytałem: Jak wy to odbieracie? Oni mówią, że to nie był stracony czas. A taką próbowano narrację narzucić, że stracili czas, bo mogliby odpoczywać. Oni sobie jeszcze odpoczną, bo to są młodzi zawodnicy. Ale oni się wszyscy poznali z tą drużyną nie tylko na boisku, ale też poza.

Mieli jakieś wspólne wyjścia na kolacje i tak dalej. Przyjadą we wrześniu wszyscy na zgrupowanie i oni wszyscy już w tej kadrze byli. Może dojdzie najwyżej dwóch, trzech zawodników których nie było, ale to jest drużyna która już ma wspólne przeżycia. I z tej drużyny można już lepić, bo wszyscy wiedzą, jakie są założenia. Cały czas też mogłem patrzeć na tych zawodników na treningach. Są nagrania, więc będę mógł je sobie obejrzeć.

***

O Sebastianie Szymańskim

Podobna sytuacja, jak z Krychowiakiem. Też może wyjechać na wypożyczenie albo może być transfer. Problem polega na tym, że nie wiadomo, jak będą wyglądały przepływy finansów. Wiadomo że jest embargo i nie można przesyłać pieniędzy do Rosji. A są kluby zainteresowane, które chcą go wykupić. Kwestia formalna, czy da się to zrobić, czy nie da się tego zrobić. Jeśli się nie da, to pójdzie na wypożyczenie.

Są chętni, ale może też się tak zdarzyć, że to potrwa. 5 lipca sporo zespołów zaczyna przygotowania, więc możliwe, że wtedy zaczną się też ruchy transferowe. Liczę na to, że ta sprawa się szybko wyjaśni i jestem przekonany, że Seba nie będzie już grał w Dynamie. Jego trener jest już w Hercie Berlin i z Herthy też było zapytanie, ale wiadomo, że ten klub to taka trochę studnia dla polskich piłkarzy. Jeszcze nikomu się tam nie udało, z tego co pamiętam.

Jestem względnie spokojny. Mam nadzieję, że sprawa się szybko rozwiąże. Mówię tu o Szymańskim, bo Krychowiak w najgorszym przypadku będzie musiał zostać. I wtedy pytanie: Co z nim zrobić? Grzesiek jest wszystkiego świadomy, ale pamiętajmy, że tam w grę wchodzą ogromne pieniądze. Jednak rozmawialiśmy na ten temat i Grzesiek mówił mi, że mam się nie martwić. On zrobi wszystko, żeby być w formie.

***

O Rybusie

To była moja decyzja, nie PZPN-u. Zadzwoniłem do Maćka po zgrupowaniu. Dziennikarze pytali wcześniej o niego, ale mówiłem, że to jeszcze nie ten moment, bo nie ma go z nami. Maciek przebywał wtedy w Polsce i w rozmowie przedstawiłem mu wszystko. Dowiedział się pierwszy o mojej decyzji, ale wykazał się dużym zrozumieniem. Mówił, że wie, co się w okól niego dzieje. Że ogląda mecze reprezentacji i bardzo chłopakom kibicuje. Zresztą jest w kontakcie z zawodnikami i oni rozumieją jego sytuację.

Bo to zależy z jakiej perspektywy na to patrzysz. Jak patrzysz z perspektywy Rosji, wojny, pieniędzy, to powiesz, że nie powinien grać. Ale jego żona jasno powiedziała, że ona do Polski nie chce przyjeżdżać. Maciek musiał podjąć trudną decyzję, ale zrozumiał tez moją.

Nie powiedziałem, że wyrzucam go z reprezentacji, bo nie mam takiego prawa. Nie powiedziałem, że on nigdy w tej reprezentacji nie zagra. Ja teraz jestem, ale za chwilę mnie nie będzie i przyjdzie inny trener. Maciek ma 68 meczów w reprezentacji i nie możesz tego od tak przekreślić. Przez jedną decyzję, która jest, przede wszystkim, spowodowana rodziną. Uważam, że nie można go potępiać.

Czy stać nas na rezygnację z Krystiana Bielika?

***

O zawodnikach z Rosji

Jeżeli będą w formie, to na pewno nie będą grali w Rosji. Ja się nie martwię o to, bo oni na pewno szansę na wyjazd na mistrzostwa świata mają. Mam z tyłu głowy tą sprawę, ale sytuacja Krychowiaka i Szymańskiego jest o tyle klarowana, że chcą zmienić kluby. To różni ich od Maćka.

Wolę nie widzieć takiego zagrożenia. Jak podejmą inną decyzję, to wtedy się będziemy zastanawiać. Skoro FIFA dała furtkę, to na pewno zmienią kluby. Rybus podjął taką decyzję świadomie. Powiedział mi, że chce grać w reperezentacji, ale też powiedział, że nie chce jej szkodzić.

***

O Żurkowskim

Dla mnie Żurkowski też jest wygranym zgrupowania i nie jest to dla mnie zaskoczeniem. Każdy kolejny mecz pokazywał, że ten zawodnik może walczyć o wyjazd na mistrzostwa świata. Przede wszystkim ma to coś, czego nie miał przez pierwszy sezon w Fiorentinie. Poszedł do Empoli i rozegrał dwa sezony. Teraz miał chyba pięć bramek i kilka asyst, więc jak na środkowego pomocnika całkiem dobrze. Ma żelazne płuca, jest niesamowitym zawodnikiem. Nawet z Robertem rozmawiałem, że podoba mu się to, że on zagra i idzie przed piłkę. Zawsze można mu zagrać do przodu.

I myślę, że on tylko potwierdza to, co już pokazywał w kadrze młodzieżowej. Wszystko na to wskazuje, że zostanie w Empoli i jeśli będzie grał – ma szanse pojechać na MŚ. Takiego zawodnika potrzebujemy. To jest taki Matysik, ciężko pracujący w środku pola, wykonujący niesamowitą pracę. Ale mówimy też o zawodniku, który podobnie jak Cash czy Zalewski, nie zagra nawet 10 meczów w reprezentacji i pojedzie na mistrzostwa. Dlatego tak, jak mówiłem, bardzo ważni są ci doświadczeni zawodnicy. Ten trzon.

***

O roli Krychowiaka

Z Holandią zagrał dobry mecz, a błędy każdy popełnia. W tych ważnych momentach muszą być też ci doświadczeni piłkarze. Wierzę w to, że Grzesiek będzie w dobrej dyspozycji fizycznej, bo żeby jechać na mistrzostwa, musisz być w dobrej dyspozycji fizycznej. To nie ulega wątpliwości. Na tej pozycji musisz grać. Ale on, Lewandowski, Zieliński, to są zawodnicy, którzy już od 2012 grają w tej reprezentacji i są bardzo ważni. Sama młodzież niczego nie zwojuje.

***

O Moderze i jego kontuzji

Kuba Moder na pewno był bardzo ważnym zawodnikiem dla reprezentacji, bo tworzył grę, miał fantastyczny strzał i przerzut. Gdybym go porównał do Żurkowskiego, to jest to zupełnie inny zawodnik. Żurek prowadzi i zdobywa teren prowadząc piłkę, a Moder zdobywał podaniem i umiejętnym ustawieniem. Miał fantastyczny przegląd pola.

Początkowo, po operacji, Brighton chciało, żeby przechodził rehabilitację w Anglii. Później udało się ich namówić, żeby Kuba przyjechał do Poznania i tam przechodził rehabilitację. I od końcówki maja Kuba przebywa już w Poznaniu i nadrabia stracony czas ze swoim fizjoterapeutą. Pewnych rzeczy nie przeskoczysz, ale pewne rzeczy możesz przyśpieszyć. Kuba ma świetne warunki, my chcemy go zdrowego. Oni też chcą go tylko zdrowego. Tylko dla nich czas się nie liczy.

***

O Bieliku

Bielik też miał takie podanie za plecy obrońców. Tylko jest jeden warunek – musi być zdrowy i musi grać w klubie. League One to jest za niski poziom, żeby pojechać na mistrzostwa. Ja znam ten poziom  i to jest za niski poziom. Byłem na jednym meczu Bielika, gdzie grał też Helik. Tam 50 proc. kontaktów z piłką miał bramkarz.

Gra wyglądała tak, że bramkarz łapał piłkę, Bielik się ustawiał w środku, a ten kopał bardzo daleko, raz do prawej, raz do lewej, a raz na środek. I wszystkie akcje w ten sposób rozgrywali. One w ogóle przez Bielika nie szły. I jeżeli to się działo na poziomie Championship, to jeszcze piętro niżej takiej gry jest więcej. Więc on w ogóle nie uczestniczy w graniu. Żeby grać na MŚ, to musisz grać.

Rozmawiałem z Krystianem i są zapytania z różnych lig. Ale warunek jest jeden – musi szybko się wyleczyć. Tam nie ma nic poważnego. Myślę, że kwestia kilku tygodni i będzie wszystko okej. Jak on będzie grał w klubie, który lubi żeby piłka krążyła, to on jest takim zawodnikiem, że mógłby grać obok Grześka Krychowiaka czy obok Karola Linettego. Może też grać jako środkowy obrońca, więc spełnia też te kryteria, że może grać na kilku pozycjach.

Blamaż i co dalej? Klęski reprezentacji Polski i ich następstwa

***

O Walukiewiczu

Mam dobrą skalę porównawczą, bo prowadziłem tego zawodnika już w reprezentacji U-21 i był tam podstawowym zawodnikiem. Wtedy trafił do Włoch i widziałem zawodnika, który fantastycznie się rozwija. Później nawet kiedyś byłem tam u niego w Cagliari na jakimś meczu. Później, jak przyjechał do nas na zgrupowanie, to widziałem zawodnika, u którego najbardziej było widoczne to, że nie gra. To było widać, że miał duże problemy na treningach, z tempem gry.

Rozmawiałem z nim i powiedziałem, że jeżeli chcesz grać w tej reprezentacji, musisz iść do klubu w którym będziesz grał. Chociaż to Cagliari spadło do Serie B, więc może tam będzie grał. To jest zawodnik, któremu na pewno będziemy się przyglądać.

***

O Jakubie Kamińskim

Weźmy pod uwagę to, że do poważnej piłki to on dopiero pojedzie. Będzie grał w Wolfsburgu. Ja go oceniam bardzo pozytywnie. Uważam, że fizyczność troszeczkę poprawił, bo w Bundeslidze fizyczność jest inna. Umiejętności piłkarskie na pewno ma. Jeżeli dostanie swoją szansę, to myślę, że w tej Bundeslidze się zaaklimatyzuje.

***

O Lewandowskim

Nasze relacje są profesjonalne. Wiem jaką postacią jest Robert i podchodzę do niego z szacunkiem, ale też jako do jednego z 11 zawodników. Staram się też rozmawiać z takimi zawodnikami o taktyce. Relacje są okej. Robert gra w takim klubie jak Bayern, więc tam gra wygląda zupełnie inaczej. Czego on potrzebuje? Złotej Piłki i sukcesu z reprezentacją. Myślę, że nieważne jaka taktyka będzie, to się dostosuje. Nie martwię się o jego motywację i podejście. Ja nie szukam w zawodnikach przyjaciół i tak samo Robert nie szuka we mnie przyjaciela.

***

O powiązaniach z Fryzjerem

Ja już wszystko powiedziałem na początku lutego, to co miałem do powiedzenia. I na ten temat już się nigdy więcej nie będę wypowiadał. To wszystko z mojej strony, bo nic nowego się nie wydarzyło od tamtej pory i mój głos jest zbędny w tej sytuacji. Już przestałem się przejmować wszystkimi głosami i komentarzami, nie mam na to wpływu. Tylko tyle mogę powiedzieć.

Czytaj więcej o reprezentacji Polski:

Fot. Newspix

Najnowsze

Komentarze

158 komentarzy

Loading...