Busquets o swojej przyszłości w Barcelonie

Paweł Paczul

09 czerwca 2022, 12:57 • 1 min czytania

Reklama
Busquets o swojej przyszłości w Barcelonie

Sergio Busquets ma kontrakt z Barceloną do czerwca 2023 roku i nie wiadomo, czy ten zostanie przedłużony. Hiszpan odniósł się do swojej przyszłości.

Reklama

Pomocnik powiedział: – Jestem spokojny, choć chciałbym, żeby powiedzieli mi o mojej sytuacji wprost. Zawsze jestem chętny do pomocy i dawania z siebie wszystkiego, zarówno w reprezentacji, jak i klubie. Jak na razie nie otrzymałem żadnej propozycji. Nie niepokoi mnie to, ale uważam, że to nie jest najlepsza decyzja, żeby takie rzeczy załatwiać przez prasę. Zawsze chętnie pomogę, nie tylko finansowo. Dobrze mnie znają i wiedzą, że nie lubię robić problemów.

Wyraźnie więc widać, że Busquets nie jest zadowolony z tego, iż niektóre informacje są komunikowane mediom, a nie wcześniej piłkarzowi. A mówi się, że Busquets – przy pozostaniu w klubie – będzie się musiał liczyć z obniżką pensji o nawet 50%.

CZYTAJ WIĘCEJ O HISZPAŃSKIEJ PIŁCE:

Fot. Newspix

Reklama

Paweł Paczul

Na Weszło pisze głównie o polskiej piłce, na WeszłoTV opowiada też głównie o polskiej piłce, co może być odebrane jako skrajny masochizm, ale cóż poradzić, że bardziej interesują go występy Dadoka niż Haalanda. Zresztą wydaje się to uczciwsze niż recenzowanie jednocześnie – na przykład - pięciu lig świata, bo jeśli ktoś przekonuje, że jest w stanie kontrolować i rzetelnie się wypowiedzieć na tyle tematów, to okłamuje i odbiorców, i siebie. Ponadto unika nadmiaru statystyk, bo niespecjalnie ciekawi go xG, półprzestrzenie czy rajdy progresywne. Nad tymi ostatnimi będzie się w stanie pochylić, gdy ktoś opowie mu o rajdach degresywnych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Lewandowski skarcił Atletico! Barcelona odjeżdża Realowi

Jan Broda
18
Lewandowski skarcił Atletico! Barcelona odjeżdża Realowi

Suche Info

Reklama
Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
16
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”