Hubert Hurkacz miał dziś niezłe wyzwanie – na korcie w Madrycie walczył nie tylko z Alejandro Davidovichem Fokiną, ale i ze zdecydowaną większością kibiców zgromadzonych na trybunach. I choć w trakcie meczu zanotował kilka wzlotów i upadków, to ostatecznie spotkanie skończył z uniesionymi w górę rękami – po niemal dwóch i pół godzinie gry pokonał Hiszpana 6:4 4:6 7:6(5) i awansował do III rundy turnieju rangi ATP 1000. 

Przeciwko rywalowi i trybunom. Hubert Hurkacz w III rundzie w Madrycie!

Alejandro, czyli walczak

Wprawdzie Alejandro Davidovich Fokina nie posiada na swoim koncie spektakularnych sukcesów w tourze, ale błędem byłoby jego lekceważenie. Dwudziestodwuletni Hiszpan na przestrzeni ostatnich dwunastu miesięcy tylko raz wypadł z pierwszej pięćdziesiątki rankingu ATP. Obecnie zajmuje w nim 29. pozycję – jedną z najwyższych w swojej karierze. Na taki stan rzeczy złożył się przede wszystkim najlepszy wynik, który osiągnął w tourze. W kwietniu tego roku doszedł do finału turnieju ATP 1000 w Monte Carlo. Tam przegrał ze Stefanosem Tsitsipasem w dwóch setach (3:6, 6:7), jednak wcześniej ograł choćby Grigora Dimitrowa. Tego samego, który wyeliminował w Monte Carlo Hurkacza. Ale chyba najmilej Hiszpan wspomina drugi mecz, który rozegrał w tej imprezie, gdyż pokonał wtedy samego Novaka Djokovicia.

W dodatku Fokina uwielbia mączkę. Kwietniowy turniej w Księstwie Monako odbywał się właśnie na kortach ziemnych. Zresztą również w wielkoszlemowych turniejach Alejandro najlepiej spisał się w ubiegłorocznej edycji French Open. Dotarł wtedy do ćwierćfinału rozgrywek, w którym musiał uznać wyższość Alexandra Zvereva, a więc jednego z najlepszych obecnie tenisistów świata.

Przede wszystkim jednak – Fokina to gość, którego nigdy nie należy skreślać. Choćby przegrywał 0:5 w secie, powalczy o zwycięstwo w całej partii. Do samego końca będzie biegać do każdej piłki. Na tym zresztą opiera swoją grę – nie ma jednego, wyróżniającego się zagrania (choć właściwie wszystko potrafi robić bardzo dobrze), ale jest świetnie przygotowany fizycznie i potrafi zamęczyć rywala, by ostatecznie zdobyć punkt. Dlatego gra się z nim cholernie trudno właściwie każdemu tenisiście.

A gdy Fokina może się jeszcze dodatkowo nakręcać – choćby publiką, która dziś momentami wspierała go tak głośno, jakby był to mecz piłkarski, a nie tenisowy – to robi się jeszcze ciekawiej. I co chwila słychać wtedy jego głośne „VAMOS!”. To wszystko Hubert Hurkacz doskonale jednak wiedział  – w końcu już trzy razy spotykał się z Hiszpanem. Każdy ich mecz rozgrywany był jednak na kortach twardych. Hiszpan dwukrotnie wychodził z tych pojedynków zwycięsko, ale ich ostatnie starcie – podczas ubiegłorocznego turnieju ATP 1000 w Cincinnati – padło łupem Polaka.

Teraz mieli jednak spotkać się na mączce – ulubionej nawierzchni Fokiny i tej, której Hurkacz raczej specjalnie sobie nie ceni. Choć ten sezon i tak zaczął na niej lepiej niż poprzednie. Ogółem jednak trudno było stawiać Polaka w roli faworyta, nawet jeśli ranking i dotychczasowe sukcesy w karierze sugerowały, że tak powinno być.

Trzy sety emocji

Pierwszy set początkowo przebiegał spokojnie – obaj zawodnicy wygrywali swoje gemy serwisowe, żaden nie wypracował przewagi. A gdy spotkanie powoli się rozkręcało, przerwał je deszcz. I Hurkacz, i Fokina dopytywali sędziego, czy nie można by po prostu zamknąć dachu, ten jednak powtarzał im, że to nie jego decyzja, a organizatorzy mają dostęp do prognoz pogody, które sugerują, że ta powinna się szybko polepszyć.

Widać prognozy się zmieniły, bo po nieco ponad półgodzinnej przerwie zawodnicy wrócili na kort i zaczęli grę już pod dachem. Co w sumie nas cieszyło – bo warunki halowe teoretycznie powinny premiować nieco Polaka, który zresztą wielokrotnie udowadniał, że grę pod dachem lubi.

I faktycznie – po powrocie na kort to Hubert prezentował się lepiej i szybko przełamał rywala, po czym zamknął seta. Było więc 1:0, liczyliśmy na to, że tym razem Polak nie będzie potrzebował trzech partii do wygranej. Tyle że momentami odnosimy wrażenie, że tak szybkie wygrywanie spotkań… nie leży w jego naturze. Wielokrotnie widzieliśmy już, jak Hubert po świetnym pierwszym secie, w drugim obniża loty. A Fokina to taki zawodnik, który od razu coś takiego wyczuwa i z tego korzysta – nie bez powodu naprawdę sporo meczów w trakcie swojej kariery wygrywał, mimo że okazywał się gorszy w pierwszej partii.

Dziś też powalczył.

W drugim secie właściwie we wszystkich elementach gry prezentował się lepiej, a z każdym kolejnym wygranym punktem zdawał się tylko nakręcać. Dwukrotnie przełamał Hurkacza i choć Polak część strat odrobił, to ostatecznie seta Hiszpan i tak zamknął pewnie. Pozostała nam więc trzecia partia, w której Hubert na szczęście się ocknął. Mało tego – zdołał nawet rywala przełamać, ten jednak szybko zrewanżował się tym samym.

https://twitter.com/atptour/status/1521905553949175808

W międzyczasie – co ważne – na kort zaczęło napływać coraz więcej osób, zapewne w efekcie tego, że wcześniej skończył się mecz Rafy Nadala i Hiszpanie poszli obejrzeć innego ze swoich rodaków. A gdy tam przybyli, to wrzucili tryb dopingu znany nam bardziej ze stadionów piłkarskich, niż tenisowych kortów. Któryś z nich miał nawet trąbkę, na dźwięk której ożywały nam wspomnienia z mistrzostw świata w 2010 roku. I tak, podobnie jak wtedy wuwuzele, tak teraz mieliśmy ochotę połamać jego instrument. Tym bardziej, że trąbił czasem nawet przed końcem punktów, a tego po prostu się nie robi.

Fokinie to jednak bardzo pasowało – po każdym wygranym punkcie machał rękami do tłumu, zachęcając kibiców do dopingu. Swoje jednak robił też Hubert, wygrywając kolejne punkty i zachowując spokój. Zresztą i on od czasu do czasu słyszał doping – polskich fanów w Madrycie nie zabrakło. I ostatecznie to oni mogli świętować. W tie-breaku, do którego ostatecznie doszło, wszystko rozstrzygnęło się bowiem przy stanie 5:5. To wtedy Hurkacz odważnie wszedł na drugi serwis Hiszpana, zaatakował z backhandu i trafił idealnie, blisko narożnika.

Chwilę później zamknął mecz przy swoim podaniu. I wypada mu naprawdę tej wygranej pogratulować – bo z Fokiną nie jest łatwo nawet na neutralnym gruncie, a co dopiero, gdy sprzyja mu zdecydowana większość żywiołowo dopingującej widowni. I to zwycięstwo w dodatku odniesione na nawierzchni ziemnej.

Hurkacz i mączka? To wygląda coraz lepiej

Z całkowitą pewnością napisać możemy w tej chwili dwie rzeczy. Po pierwsze, Hubert Hurkacz jest znakomicie przygotowany fizycznie do trudów sezonu na mączce – w pierwszej rundzie madryckiego turnieju grał niemal trzy godziny z Hugo Dellienem, specjalistą od tej nawierzchni. W drugiej, ledwie dzień później, wygrał dwuipółgodzinny maraton z Davidovichem Fokiną. I nie było po nim widać przesadnego zmęczenia, choć fakt, że w I secie obaj tenisiści mieli przerwę z powodu deszczu, która pewnie pozwoliła im się nieco zregenerować.

Druga rzecz? Hubert zdecydowanie poprawił się w grze na mączce. Zeszły sezon miał na niej katastrofalny, w tym doszedł już do 1/4 finału turnieju w Monte Carlo, a w Madrycie jest już w III rundzie i wcale nie jest bez szans na kolejny ćwierćfinał. To ważne o tyle, że poprawia swoje zeszłoroczne punktowanie (którego wtedy niemal nie było), ale też robi sobie pewien zapas – bo przecież sporo punktów będzie bronić choćby na Wimbledonie, gdzie rok temu grał w półfinale. I gdyby tam stracił, to oczka zdobyte na mączce mogą się okazać niesamowicie istotne.

Taka postawa Polaka daje też pewne nadzieje na Roland Garros, aczkolwiek na razie byśmy z nimi nie przesadzali – bo wiemy, że Hubert w turniejach wielkoszlemowych z jakiegoś powodu nie radzi sobie najlepiej (wspomniany Wimbledon to wyjątek) i często odpada w pierwszych starciach z niżej notowanymi rywalami. Kto wie, może jednak to właśnie w Paryżu zaprezentuje się dobrze i dojdzie przynajmniej do III rundy. Bo to wydaje się być dla niego minimum, jakie powinien sobie zakładać.

A dalej? Zależy, czy trafi na Rafę Nadala lub Novaka Djokovicia czy też rywala o porównywalnym poziomie. A, właśnie – na Djokovicia może też trafić w Madrycie. Jeśli pokona jego rodaka, Dusana Lajovicia (a będzie w tym starciu faworytem, Lajović jest 77. w rankingu i też zagrał już dwa dłuższe, trzysetowe mecze), to zapewne zmierzy się właśnie z Nole – choć ten w III rundzie zagra z Andym Murrayem, co nie musi być łatwym starciem.

A że Novak cały czas nie jest w najwyższej dyspozycji, to kto wie? Może Hubert – jeśli do ich meczu w ogóle dojdzie – mógłby pokusić się o jedno z największych zwycięstw w swojej karierze?

Fot. Newspix

Czytaj więcej o tenisie:

Suche Info
14.08.2022

Piorunujący debiut Nowaka w Rakowie. Strzelił gola w trzeciej minucie [WIDEO]

Jeśli ktokolwiek miał wątpliwości, czy Raków zrobił słusznie, wydając pieniądze na Bartosza Nowaka, były pomocnik Górnika Zabrze z miejsca wziął się do roboty, by je rozwiać. 28-latek zdobył pierwszą bramkę dla ekipy z Częstochowy w trzeciej minucie ligowego debiutu. Być może Jagiellonia Białystok uwierzyła, że może coś ugrać pod Jasną Górą, skoro trener Marek Papszun zamieszał w składzie ze względu na rywalizację w eliminacjach Ligi Europy, ale rezerwa miejscowych prędko […]
14.08.2022
Piłka nożna
14.08.2022

Czy ktoś w tym sezonie zagra w obronie gorzej niż duet Nalepa-Maloca?

Tomasz Kaczmarek przed tygodniem po porażce z Koroną Kielce powiedział, że był to najgorszy mecz Lechii Gdańsk pod jego wodzą. Dziś chyba musi zaktualizować tę wypowiedź, bo jego podopieczni ośmieszyli się w Radomiu. Gdyby gospodarze wykorzystali tylko te bardzo dobre sytuacje, które sobie stworzyli, wynik zakręciłby się w okolicach dwucyfrówki. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że żaden duet czy też tercet stoperów w tym sezonie Ekstraklasy nie wypadnie już słabiej niż panowie Michał Nalepa […]
14.08.2022
Premier League
14.08.2022

Dno. Dlaczego Manchester United jest aż tak beznadziejny?

Manchester United znalazł się na dnie. Dosłownie. „Czerwone Diabły” po dwóch kolejkach sezonu 2022/23 plasują się na ostatnim miejscu w tabeli Premier League z zerowym dorobkiem punktowym i bilansem goli 1:6. Erik ten Hag nawet w najgorszych koszmarach nie mógł przewidzieć, że początek jego pracy na Old Trafford przybierze aż tak upiorny przebieg. Część brytyjskich ekspertów przekonuje, że winnymi kompromitujących niepowodzeń United są zawodnicy, którym brak umiejętności i zaangażowania. Nie brakuje jednak […]
14.08.2022
Suche Info
14.08.2022

19-letni włoski talent dzisiaj ląduje w Londynie. Podpisze umowę z Tottenhamem

Destiny Udogie zostanie piłkarzem Tottenhamu. Zgodnie z informacjami Fabrizio Romano, 19-letni zawodnik Udinese Calcio dzisiaj około 20 wyląduje w Londynie, by w najbliższych dniach przejść testy medyczne i podpisać umowę z Kogutami. Będzie kosztował 20 milionów euro. Udogie w poprzednim sezonie w barwach Zebrette wystąpił 35 razy w Serie A, zdobył pięć bramek i zanotował trzy asysty. Dobrą grą zwrócił na siebie uwagę bogatszych zespołów, m.in. Tottenhamu, […]
14.08.2022
Suche Info
14.08.2022

Kownacki z golem, a Karbownik z debiutem. Oczywiście na boku obrony

Grali Polacy z Fortuny Duesseldorf. Dawid Kownacki strzelił gola, a Michał Karbownik zadebiutował. Oczywiście na boku obrony, nie w środku pomocy. Kownacki od początku sezonu 2. Bundesligi ma pewne miejsce w ekipie trenera Daniela Thioune’a, w niedzielę czwarty raz wystąpił w podstawowym składzie i po raz trzeci grał od początku do końca. W zremisowanej rywalizacji z Greuther Fuerth 2:2 polski napastnik zdobył bramkę na 2:1. To drugie trafienie 25-latka w trwających rozgrywkach, poza tym […]
14.08.2022
Suche Info
14.08.2022

Zwoliński poza kadrą Lechii, odnowił mu się uraz w trakcie jazdy autokarem

Łukasza Zwolińskiego zabrakło w składzie Lechii Gdańsk na mecz z Radomiakiem. Według oficjalnej wersji przedstawionej przez trenera biało-zielonych Tomasza Kaczmarka napastnika wyeliminowała kontuzja, która odezwała się w trakcie jazdy do Radomia. – Podczas podróży autokarem Łukaszowi odnowił się uraz pleców. Był przewidziany do gry od pierwszej minuty – stwierdził szkoleniowiec Lechii na antenie telewizji Canal+ Sport. Pytaniem pozostaje, czy czasem Zwolińskiego nie było w kadrze na spotkanie z Radomiakiem ze względu […]
14.08.2022
Tenis
13.08.2022

Prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy. Hurkacz w finale Canadian Open!

Po pierwszym secie Casper Ruud miał pełne prawo myśleć, że już to ma. Że wygrał to spotkanie, a kolejna partia będzie tylko formalnością. Hubert Hurkacz był podłamany, snuł się po korcie, a na returnie nie miał nic do powiedzenia. Po czym posłuchał trenera Craiga Boyntona, który z trybun zaczął krzyczeć: – Musisz walczyć! Bo przecież można przegrać. Jednak ponieść porażkę, nie dając z siebie wszystkiego? Zawodowemu sportowcowi to po prostu nie przystoi. I Hubert pokazał, że jest […]
13.08.2022
Tenis
12.08.2022

Hurkacz pokonał Kyrgiosa! Polak w półfinale turnieju w Montrealu

Mimo że trwał trzy sety, to był to szybki mecz. Obaj na korcie nie spędzili nawet dwóch godzin, a w tym czasie i tak zdążyli zagrać dwa tie-breaki. Wygrali po jednym z nich. W trzecim secie meczu Nick Kyrgios zaczął jednak popełniać więcej błędów, a Hubert Hurkacz z tego skorzystał i dwukrotnie go przełamał. I to Polak – znów udowadniający, że w Ameryce Północnej czuje się bardzo dobrze – awansował do półfinału. Za Oceanem najlepiej? Hubert Hurkacz […]
12.08.2022
Tenis
12.08.2022

Dwie polskie batalie w Kanadzie. Hurkacz swoją wygrał, Świątek niestety nie

To były szalenie ciężkie, grane w tym samym czasie mecze polskich tenisistów. Przy tym emocjonujące tak bardzo, że nie wiedzieliśmy na którym z nich skupić się bardziej. Ale wiemy jedno. Po dzisiejszym wieczorze z Igą Świątek oraz Hubertem Hurkaczem proponujemy wprowadzić do powszechnego użycia nowy termin. Jeżeli chcecie komuś życzyć dobrej formy i ogólnej krzepy, to spokojnie możecie powiedzieć „obyś miał zdrowie jak polski tenisista”. Chociaż ostatecznie to Hubert wygrał swoje […]
12.08.2022
Tenis
10.08.2022

Iga Świątek wróciła na kort. Wygrała bez problemów

Było nieco wątpliwości. Po porażkach na Wimbledonie i w turnieju w Warszawie – rozgrywanym przecież na jej ulubionej mączce – niektórzy sugerowali, że u Igi Świątek pojawia się zmęczenie sezonem. Dziś jednak, w swoim pierwszym meczu na kortach twardych w US Open Series, Polka pokazała, że tego zmęczenia nie ma. I dalej jest w stanie grać znakomicie. Ajli Tomljanović oddała łącznie trzy gemy.  Tylko dwie porażki, ale… Sprawa wygląda tak – gdy dominuje […]
10.08.2022
Tenis
09.08.2022

Serena Williams po US Open kończy karierę!

Okej, nie ma się co oszukiwać, że Serenie Williams w ostatnich miesiącach bliżej było do Rogera Federera niż Rafy Nadala. Bez wątpienia jest najlepszą tenisistką XXI wieku. A pewnie znajdzie się wiele osób, które powiedzą, że jest po prostu najlepsza w historii. Jednak ostatni wielkoszlemowy turniej wygrała w 2017 roku. Dziś największa gwiazda w historii kobiecego tenisa odkryła karty na łamach magazynu „Vogue” . Artykuł będący swoistym podsumowaniem jej […]
09.08.2022
Inne sporty
29.07.2022

Jednak można pokonać Igę Świątek na mączce

Nie jesteśmy przyzwyczajeni do takich obrazków. Iga Świątek w całym tegorocznym sezonie prezentowała się świetnie, ale na mączce wydawała się wręcz nie do pokonania. Jej łupem padły turnieje w Stuttgarcie oraz Rzymie, wygrała też oczywiście wielkoszlemowe French Open. Polka nie tylko odprawiała kolejne zawodniczki, ale niemal nie traciła setów. Dzisiaj w Warszawie jednak przegrała. Z turnieju BNP Paribas Poland Open wyrzuciła ją Caroline Garcia (1:6, 6:1, 4:6). Gdyby te zawody były rozgrywane w jakimkolwiek […]
29.07.2022
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments