Młynek oznaczający zmianę pokazany przez Kamila Glika w czwartej minucie gry, a potem grymas bólu towarzyszący niemal każdej podjętej przez niego akcji na boisku. Rozbrajająco szczere przyznanie przed kamerami, że z kontuzją grał w zasadzie od pierwszej minuty. W pamięci zwykle zapadają nam piękne i ważne bramki. Czasami także wybitne mecze bramkarza, który odbija wszystko, co leci w jego stronę. Nie mam jednak wątpliwości, że sceny z występu Glika przeciwko Szwedom, także zostaną w pamięci kibica jako pewna relikwia, zilustrowanie maksymalnego poświęcenia.

Być jak Kamil Glik

Michael Cox, wybitny angielski dziennikarz, napisał po tym meczu, że był to najbardziej niechlujny klasowy występ, jaki kiedykolwiek oglądał. Specjalnie mu się nie dziwimy, bo przecież i nam nie chodzi o to, że Kamil Glik zagrał jak defensywny wirtuoz. Wszyscy widzieliśmy, że grał tak, żeby przetrwać i jednocześnie ani na moment nie zejść poniżej pewnego poziomu. Jeśli ktoś nadal nie wierzy w istnienie rzeczy pięknych i brzydkich zarazem, powinien obejrzeć kompilację zagrań polskiego stopera z tego spotkania. Koniecznie poprzedzoną tymi słowami z pomeczowego wywiadu.

– Mnie nic poza tym meczem nie interesowało. To, co wam powiedziałem na konferencji. Liczyło się tylko tu i teraz. To był nasz mecz dziesięciolecia i go wygraliśmy.

Jeszcze przed meczem pojawiały się sygnały, że ze zdrowiem Kamila Glika nie jest najlepiej, że doskwiera mu uraz. Doktor Jacek Jaroszewski stwierdził jednak, że Kamil, jak to Kamil — wiadomo, będzie grał. W chwili, gdy wszyscy martwiliśmy się, czy na mecz dojdzie Krzysztof Piątek, czy może uda się postawić na nogi Arkadiusza Milika, nie zwróciliśmy nawet uwagi na to, że oto lekarz reprezentacji Polski zapowiedział, że Glik ma całkiem poważny uraz, ale po prostu z nim zagra. Przeszliśmy nad tym do porządku dziennego, bo ani trochę nas to nie zaskoczyło. Gdyby ktoś o każdej porze dnia lub nocy, w dowolnym momencie, zadał nam pytanie: który polski piłkarz zagrałby w kadrze nawet z kontuzją, 90% ankietowanych odpowiedziałoby Kamil Glik, a 10% po prostu Glik.

Kamil Glik przyzwyczaił nas wszystkich do tego, że jest — i mam nadzieję, że nie odbierze tego jako obelgę — twardym skurwielem. Czasami sobie myślimy, że przydałby nam się stoper z lepszym wprowadzeniem czy żeby grać w piłkę musimy jednak przestawić się na nieco lepiej wyszkolonych technicznie obrońców. Ale te chwilowe momenty zwątpienia i słabości, gdy oglądamy się na to, jak pięknie ktoś buduje akcję od tyłu, szybko rozwiewa kolejny występem Glika w reprezentacji, gdy Polak rozbija rywali, wkłada kij w szprychy i głowę w gąszcz nóg. Nie jesteśmy w tym sami: nawet Włosi, mistrzowie Europy, wzdychali do Giorgio Chielliniego i jego porozbijanego nosa, pozszywanych łuków brwiowych i aparycji wprost sugerującej, że ten chłop ma za sobą masę bolesnych bitew na boisku.

Takie osoby stanowią dla nas pewnego rodzaju uosobienie naszych myśli i marzeń. Widzimy Glika zagryzającego zęby z bólu i blokującego kolejne strzały i czujemy się tak, jakbyśmy to my oddawali się sprawie w całości, nie zważając na konsekwencje. Chcemy i myślimy, że na jego miejscu zrobilibyśmy to samo. Bo czym jest naderwany mięsień, gdy stawką jest sukces ukochanej drużyny? Wydaje nam się, że czujemy to samo, co Kamil. Że my też podjęlibyśmy ryzyko, łyknęli te proszki, przyjęli zastrzyki i wyszli na bitwę. Wspomniany już Chiellini w swojej biografii opowiadał o tym, jak Antonio Conte przekonał go do tego, żeby w ważnym spotkaniu zagrać z kostką, która spuchła mu jak balon.

Ale Giorgione się mylił. W głębi duszy pewnie wie, że nikt nie musiał go do tego nakłaniać, bo jego charakter zabraniał mu odpuścić, nawet w tak poważnej sytuacji. Dokładnie tak, jak w przypadku Glika i meczu ze Szwecją. Wierzę, że Kamil nawet przez chwilę się nie zawahał, bo jego charakter zabraniał mu odpuścić.

GLIK, WALKER I WALKA O SPRAWIEDLIWOŚĆ

Kamil Glik zaliczył wczoraj 92 występ w reprezentacji Polski. W narodowych barwach ma już więcej gier niż Władysław Żmuda, a za moment dogoni Jacka Bąka. Potem już tylko Michał Żewłakow i Kamil będzie tym obrońcą, który najczęściej zakładał biało-czerwone barwy. Przed nim czwarty wielki turniej z rzędu. Nie, nie osiągnął z kadrą tego, co złote pokolenie z poprzedniego wieku. Bez wątpienia jednak jest symbolem najlepszych rzeczy, które przydarzyły się naszej reprezentacji w XXI wieku. Zbudował, albo inaczej: wywalczył sobie pomnik. Zawsze będziemy podziwiać Robert Lewandowskiego, najlepszego polskiego zawodnika w historii futbolu i aktualnie najlepszego piłkarza świata. Myślę jednak, że podobnie będziemy wspominać Glika. Nie za wirtuozerię, ale za poświęcenie, zaangażowanie i oddanie.

Nie ma co ukrywać, lubimy romantycznych bohaterów, Kordianów i Konradów Wallendrodów. Lubimy idealizować tych, którzy walczą za dwóch. Reprezentacyjna kariera Kamila Glika to jazda z pedałem gazu wciśniętym w podłogę. Nie przypominam sobie momentu, w którym ten gość zagrałby na 90%, a nie na 100%. Przypominam sobie mecze słabe, ale nie odpuszczone. I choć nie mam żadnych podstaw ku temu, żeby tak myśleć, to wyobrażam sobie, że gdybym był na jego miejscu, zrobiłbym dokładnie to samo. Nie wiem, ile jeszcze osób chciałoby w postawie Glika widzieć to, co sami chcieliby pokazać. Być może to tylko moja odosobniona opinia, że kochamy Glika, bo widzimy w nim kogoś, kim chcielibyśmy być.

Ale wiem jedno: jeśli ktoś kiedyś powie mi, że wkładam w to co robię tyle serca, ile Kamil Glik wkłada w swoją grę w reprezentacji, będę naprawdę szczęśliwym człowiekiem, bo ciężko mi wyobrazić sobie lepszy komplement.

WIĘCEJ O REPREZENTACJI POLSKI:

SZYMON JANCZYK

fot. Newspix

Suche Info
04.02.2023

Runjaic: Zasłużyliśmy na zwycięstwo, choć to był wymagający mecz

– Myślę, że w pierwszej połowie graliśmy bardzo dobrą piłkę – tak, jak przeciwko Koronie. Mieliśmy mecz pod całkowitą kontrolą, strzeliliśmy gola. W drugiej odsłonie Zagłębie, które według mnie to niezwykle solidna drużyna, podjęło ryzyko – powiedział Kosta Runjaic po zwycięstwie Legii Warszawa nad Zagłębiem Lubin (2:1).Warszawianie faktycznie dominowali do przerwy i przewagę potwierdzili golem Wszołka. Po przerwie Muci trafił po dograniu Josue z rzutu wolnego. Ale w ostatnim […]
04.02.2023
Weszło
04.02.2023

Ziemia jest okrągła, bramki są dwie, a Legia wygrywa z Zagłębiem

Przed tym meczem zadawaliśmy sobie pytanie, czy Zagłębie Lubin rzeczywiście poszło w dobrą stronę po zmianie trenera, jak mogło wskazywać na to zwycięstwo ze Śląskiem Wrocław. Można było mieć wątpliwości, szczególnie że ekipie trenera Djurdjevicia daleko do Legii Warszawa. Potrzebny był test, poważniejsze wyzwanie, okazja do wykazania się.Szczerze mówiąc, dzisiaj mało kto z Lubina dał radę i to wyzwanie w ogóle podjął. Na pewno nie Woźniak, który przy golu Wszołka był na wakacjach, […]
04.02.2023
Suche Info
04.02.2023

Goncalo Feio: Wokół Motoru jest wiele nieżyczliwych osób. Zaczynam mieć dość tego boksowania

– Jestem szczery i chcę, by kibice wiedzieli co się dzieje wokół Motoru. Wokół Motoru jest wiele osób nieżyczliwych, w tym byłych pracowników, które ingerują w pracę klubu. I ludzi z MOSiR-u, które wolą gościć inne drużyny niż Motor. Ja się czuję odpowiedzialny, by bronić mojej drużyny. Nie będzie mojej zgody na to – powiedział Goncalo Feio w materiale wideo, który opublikował na własnym koncie na YouTube.Jak pisze Feio na Twitterze – klub nie chciał […]
04.02.2023
Suche Info
04.02.2023

Kozłowski z kolejną asystą w barwach Vitesse [WIDEO]

Druga asystą w drugim meczu z rzędu popisał się Kacper Kozłowski. Polski pomocnik przytomnie dostrzegł wychodzącego na wolne pole Manhoefa, a ten dał prowadzenie Vitesse.Przed tygodniem Vitesse wygrało 3:1 z Heerenveen, a udział przy tamtym triumfie mieli obaj Polacy – Kozłowski asystował, z kolei Bartosz Białek strzelił gola. Dobrą formę potwierdził Kozłowski również dziś w starciu z FC Emmen. To jego dogranie pozwoliło objąć prowadzenie. A trzeba […]
04.02.2023
Weszło
04.02.2023

Włodarczyk i Zwoliński w śniegu pracują na transfery

Hu, hu, ha, przyszła zima zła! Przyszła i przerwała na dobre pół godziny mecz w Zabrzu, ale była mniej wytrwała niż dzień wcześniej w Płocku i tym razem udało się pograć. Na szczęście dla Szymona Włodarczyka i Łukasza Zwolińskiego.W Zabrzu musieli z niepokojem oczekiwać meczu z Lechią. Oczywiście nie z powodu potęgi zespołu z Gdańska, a poziomu, jaki na inaugurację piłkarskiej wiosny zaprezentował Górnik. Małgorzata Mańka-Szulik – prezydent miasta, które jest […]
04.02.2023
Suche Info
04.02.2023

Wolverhampton kpi ze słów Kloppa. „Trzeciego gola nie liczę”

– Trzeciego gola nie liczę, ponieważ oni po raz pierwszy wtedy przeszli linię środkową boiska w drugiej połowie – wypalił Jurgen Klopp po porażce 0:3 z Wolverhampton. „Wilki” postanowiły zakpić z Niemca na Twitterze.Liverpool wysoko przegrał na wyjeździe z Wolverhampton – choć ekipa „The Reds” oddała więcej strzałów od rywala, to jednak i tak nie zdołała zdobyć choćby jednej bramki. Sfrustrowany postawą swoich graczy w defensywie był Jurgen Klopp. – […]
04.02.2023
Weszło
04.02.2023

Ziemia jest okrągła, bramki są dwie, a Legia wygrywa z Zagłębiem

Przed tym meczem zadawaliśmy sobie pytanie, czy Zagłębie Lubin rzeczywiście poszło w dobrą stronę po zmianie trenera, jak mogło wskazywać na to zwycięstwo ze Śląskiem Wrocław. Można było mieć wątpliwości, szczególnie że ekipie trenera Djurdjevicia daleko do Legii Warszawa. Potrzebny był test, poważniejsze wyzwanie, okazja do wykazania się.Szczerze mówiąc, dzisiaj mało kto z Lubina dał radę i to wyzwanie w ogóle podjął. Na pewno nie Woźniak, który przy golu Wszołka był na wakacjach, […]
04.02.2023
Weszło
04.02.2023

Włodarczyk i Zwoliński w śniegu pracują na transfery

Hu, hu, ha, przyszła zima zła! Przyszła i przerwała na dobre pół godziny mecz w Zabrzu, ale była mniej wytrwała niż dzień wcześniej w Płocku i tym razem udało się pograć. Na szczęście dla Szymona Włodarczyka i Łukasza Zwolińskiego.W Zabrzu musieli z niepokojem oczekiwać meczu z Lechią. Oczywiście nie z powodu potęgi zespołu z Gdańska, a poziomu, jaki na inaugurację piłkarskiej wiosny zaprezentował Górnik. Małgorzata Mańka-Szulik – prezydent miasta, które jest […]
04.02.2023
Lekkoatletyka
04.02.2023

ORLEN Cup. Pia Skrzyszowska o setną sekundy od rekordu Polski!

ORLEN Cup, czyli pierwszy tak duży mityng w Polsce w tym sezonie halowym. W stawce z Polaków między innymi Pia Skrzyszowska, Piotr Lisek, Ewa Swoboda, Damian Czykier czy Norbert Kobielski. Wszyscy z nich zaprezentowali się zresztą całkiem nieźle, ale najjaśniej zabłysła gwiazda Skrzyszowskiej – ona omal nie pobiła rekordu Polski. A w rozmowach po biegu twierdziła, że powinna to zrobić w najbliższym czasie. Czyli na przykład za cztery dni, w Toruniu. Mocna obsadaORLEN […]
04.02.2023
Skoki
04.02.2023

Kubacki wrócił na podium, ale Granerud powiększył przewagę w Pucharze Świata

Po serii czterech konkursów z rzędu bez miejsca na podium, Dawid Kubacki w Willingen wrócił na pudło. Ale w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata i tak stracił punkty, bo nie do zatrzymania zdaje się Halvor Egner Granerud. Choć sam Norweg… twierdzi, że wcale tak nie jest. Kto wie, może Kubacki udowodni to jutro? Można polataćŻe w Willingen da się skakać daleko, wiedzieliśmy od dawna. Udowadniał to już lata temu Adam Małysz, potem Janne Ahonen i inni. Obecnie […]
04.02.2023
Weszło
04.02.2023

Przepchane zwycięstwo Rakowa. Ryzykant Kovacević bez konsekwencji

Lider Ekstraklasy wygrał pierwsze spotkanie w rundzie wiosennej. Częstochowianie pokonali 1:0 Piasta Gliwice. Gola na wagę wygranej strzelił, a w zasadzie wepchnął piłkę do bramki, Vladislavs Gutkovskis. Chociaż można mieć wątpliwości czy Łotyszowi nie pomógł czasem, któryś z obrońców gości: Ariel Mosór lub Jakub Czerwiński. O to, żeby w tym meczu były emocje mocno zabiegał Vladan Kovacević. Niemal każdy kontakt bramkarza z piłką, kiedy ta była przy jego […]
04.02.2023
Premier League
04.02.2023

Jak Heung-min Son popadł w przeciętność?

Jeszcze kilka miesięcy temu był u szczytu swojej popularności i przeżywał najlepszy okres w swojej karierze. Dokonał czegoś, czym na zawsze zapisał się w historii. Dla swoich rodaków stał się bohaterem narodowym, bo króla strzelców Premier League nigdy wcześniej nie mieli. Dobił do poziomu Mohameda Salaha i pod względem bramek przebił nawet swojego klubowego kolegę Harry’ego Kane’a. Dziś Heung-min Son, bo o nim mowa, znalazł się na zakręcie. […]
04.02.2023