Barażowy triumf Polski nad Szwecją miał wielu bohaterów. Chwalić można choćby postawę Sebastiana Szymańskiego czy Jakuba Modera. Chcielibyśmy jednak poświęcić też kilka akapitów tym, którzy przystępując do spotkania mieli zapewne z tyłu głowy świadomość, że kolejnej okazji do udziału w mistrzostwach świata mogą już zwyczajnie nie doczekać. A nawet jeśli, to nie jako zawodnicy podstawowego składu drużyny narodowej. W starciu ze Szwedami wielką klasę i waleczność pokazali weterani. Piłkarze, których często mieliśmy dość, którzy dawali selekcjonerom coraz więcej powodów, by intensywnie szukać dla nich następców. Dzisiaj byli jednak naprawdę wielcy.

Chwała weteranom

Szczęsny wartością dodaną

Zacznijmy od bramki. Zastanawialiśmy się przed meczem, czy Wojciech Szczęsny (w kadrze od 2009 roku, 63 występy) wreszcie rozegra w narodowych barwach taki mecz, gdzie byłby wartością dodaną dla zespołu w rywalizacji o najwyższą stawkę. Czy odpędzi od siebie demony, które towarzyszyły mu na ogół podczas wielkich imprez. Wszyscy pamiętamy jego kosztowne, katastrofalne pomyłki czy to na mistrzostwach Europy w 2012 i 2021 roku, czy to na mundialu w Rosji. I trzeba powiedzieć, że Szczęsny tym razem w pełni stanął na wysokości zadania. Nie tylko emanował pewnością siebie, nie tylko gwarantował solidność na przedpolu, nie tylko z łatwością radził sobie z uderzeniami z dystansu. Przede wszystkim potrafił wznieść się na wyżyny w sytuacjach naprawdę trudnych.

Jego doskonała interwencja po uderzeniu Emila Forsberga w pierwszej połowie pozwoliła biało-czerwonym utrzymać bezbramkowy rezultat. Nawet nie chcemy się zastanawiać, jak potoczyłby się ten mecz, gdyby 32-latek nie wybronił tego strzału, a zadanie miał, jako się rzekło, bardzo wymagające. Zresztą po przerwie również doskonale się spisał, po raz kolejny blokując drogę do siatki piłce uderzonej przez gracza RB Lipsk. Tym razem uchronił nas przed utratą bramki wyrównującej.

Co tu dużo mówić – to był Szczęsny w tej wersji, jaka pozwoliła mu zastąpić samego Gianluigiego Buffona w bramce Juventusu. Gra defensywna polskiej kadry pozostawiała trochę do życzenia i po prostu cholernie potrzebowaliśmy w tych okolicznościach golkipera, który da coś ekstra. Szczęsny dał.

Heroizm Glika

W defensywie jak zawsze szefował Kamil Glik (w kadrze od 2010 roku, 92 występy). Serce w nas na chwilę zamarło, gdy na samym początku spotkania 34-letni stoper zamłynkował palcami, jak gdyby sygnalizując zmianę. Ostatecznie na boisku pozostał – nie na chwilę, nie do końca pierwszej połowy, ale do ostatniego gwizdka sędziego. Można było zauważyć, że Kamil cierpi, że nie gra na sto procent możliwości, że jest jeszcze mniej dynamiczny niż zazwyczaj. Ale chwilami chyba on sam zapominał o własnym bólu, demolując przeciwników w bezpośredniej starciach, jeżdżąc po murawie na wślizgu i zagrzewając kolegów do walki. Tylko on jeden wie, jak wiele kosztowało go dokończenie dzisiejszego spotkania. Tak od strony fizycznej, jak i mentalnej. – Doznałem kontuzji w pierwszej minucie, przy pierwszym kontakcie z piłką. Nie wiem, czy zagram jeszcze w tym sezonie. Ale dla mnie liczył się tylko ten mecz – powiedział obrońca.

Lider. Jednym z najpiękniejszych obrazków tego meczu była scena, gdy Glik po kolejnej skutecznej interwencji stuknął się klatką piersiową z Janem Bednarkiem. Niby zwykłe wybicie piłki na rzut rożny, a panowie świętowali, jak gdyby właśnie wypracowali gola na wagę mistrzostwa świata.

To się nazywa team spirit. To jest największa wartość, jaką do tej drużyny wnosi Glik.

Wielki moment Krychowiaka

Dopiero po przerwie na boisku pojawił się Grzegorz Krychowiak (w kadrze od 2008 roku, 88 występów). A pewnie przyszłoby mu zaczekać na szansę jeszcze dłużej, gdyby nie odpał Jacka Góralskiego, zmuszający selekcjonera do dokonania szybkiej podmianki w środku pola. Co tu kryć, nie byliśmy tą zmianą szczególnie podekscytowani. „Krycha” w ostatnich latach na ogół rozczarowywał w narodowych barwach, nie wyszedł mu ostatni mecz ze Szkocją. Przepełniały nas zatem złe przeczucia. Tymczasem 32-letni pomocnik nie tylko świetnie spisał się w destrukcji, ale i wywalczył rzut karny, który odmienił przebieg spotkania.

Ach, te słynne cwaniackie zastawki Krychowiaka pod faul. Ileż razy kibice reprezentacji Polski zgrzytali zębami ze zniecierpliwienia, gdy Grzesiek wymuszał bezwartościowe rzuty wolne w środkowej strefie, zamiast przyspieszyć grę? Tym razem spryt gracza AEK-u Ateny otworzył nam furtkę do mistrzostw świata.

Jasne, jeśli chodzi o kreację, to za dużo się „Krycha” po przerwie nie nagrał. Według statystyk portalu SofaScore wykonał zaledwie cztery celne podania przy siedmiu próbach. Ale jako walczak uprzykrzający oponentom życie w środkowej strefie boiska sprawdził się doskonale, był gotów walczyć o każdy centymetr murawy. No i, powtórzmy, dał konkret w postaci rzutu karnego. Konkret na wagę mundialu. Bo przecież w pierwszej połowie ten mecz wcale nie układał się idealnie po naszej myśli, na początku drugiej odsłony też nie tłamsiliśmy Szwedów. Drużyna potrzebowała właśnie takiego mocnego impulsu.

No i Krychowiak ten impuls dał.

Lewandowski – wojownik

Last but not least, jak mawiają Anglicy. Robert Lewandowski (w kadrze od 2008 roku, 128 występów), czyli kapitan pełną gębą. Kiedy trzeba było trafić do siatki z jedenastu metrów, zrobił to, co do niego należało. A przecież niejednemu gigantowi futbolu w podobnych okolicznościach miękły kolana, a piłka po jego strzale lądowała w malinach. No ale „Lewego” nie bez kozery porównuje się do maszyny, cyborga. On jest po prostu ulepiony z innej gliny.

Presja go dodatkowo napędza, a nie deprymuje.

Jednak Lewandowski w starciu ze Szwedami to nie tylko otwierające trafienie z rzutu karnego. To przede wszystkim gigantyczna praca wykonana w grze bez piłki, szalona harówka w pressingu, mnóstwo bezpardonowych starć z obrońcami. 34-latek cztery razy był faulowany przez oponentów, czterokrotnie sam ich faulował. Stoczył jedenaście pojedynków powietrznych, z których wygrał cztery. Do tego jedenaście pojedynków standardowych. Na pewno nie miał przy nodze piłki tak często, jak by sobie tego życzył, ale zupełnie nie było po nim widać oznak frustracji. Tylko pełne skupienie na swoich taktycznych obowiązkach. Co jest szczególnie cenne – mówimy o urodzonym łowcy bramek, o najlepszym piłkarzu świata, o gwiazdorze. Gracze takiego kalibru mają prawo do kaprysów, lubią kiedy gra jest poukładana pod nich. Tymczasem „Lewy” dzisiaj nie grymasił, tylko zakasał rękawy i po prostu przez 90 minut ciężko zapieprzał.

***

Oczywiście kurz po zwycięstwie za kilka dni opadnie i wkrótce znów zaczniemy się zastanawiać, czy Glik występujący na co dzień w drugiej lidze włoskiej nie potrzebuje alternatywy. Znów zaczniemy analizować formę Szczęsnego w Juventusie i martwić się o dyspozycję Krychowiaka. Dzisiaj jednak chylimy czoła przed weteranami. Wzięli na swoje barki odpowiedzialność i poprowadzili reprezentację Polski do udziału w kolejnej wielkiej imprezie z rzędu.

Szacun, panowie.

CZYTAJ WIĘCEJ O ZWYCIĘSTWIE POLSKI ZE SZWECJĄ:

fot. Newspix/FotoPyk

Mistrzostwa Świata 2022
05.12.2022

Tanecznym krokiem Brazylia weszła do ćwierćfinału

Fenomenalni, spektakularni, fantastyczni. W 1/8 finału Brazylijczycy pozwolili wielu osobom na nowo zakochać się futbolu, który w ostatnich latach był przesycony komercjalizmem. Uosabiali wszystko to, co najpiękniejsze w tym sporcie: dryblingi, swobodę, luz z piłką i piękne bramki. Koreańczycy walczyli dzielnie do końca, dlatego nie tylko nie zakończyli meczu z dwucyfrówką, ale też strzelili pięknego gola honorowego.  Gdyby przeprowadzić ankietę, jakiej reprezentacji kibicuje się w Polsce po odpadnięciu naszej kadry, często padałoby […]
05.12.2022
Suche Info
05.12.2022

Piechniczek: – Lewandowski nie może zwalniać selekcjonerów

Wrze wokół kadry po mistrzostwach świata. Reprezentacja wróciła już do Polski, ale gorących tematów nie brakuje – dyskusje na temat oceny mundialowego wyniku kadry, kontrowersje wokół rządowych premii i doszukiwanie się szpilek wymierzonych w Czesława Michniewcza w słowach Roberta Lewandowskiego.  Robert Lewandowski po meczu z Francją nie owijał w bawełnę i wypalił na antenie TVP Sport, że gdy taktyka przyjęta przez reprezentację Polski jest zbyt zachowawcza, trudno jest mu czerpać radość z gry. Trzeba […]
05.12.2022
Suche Info
05.12.2022

Keane: – Taniec Brazylijczyków to brak szacunku dla rywali

Brazylijczycy awansowali do ćwierćfinału katarskich mistrzostw świata w iście tanecznym kroku. Po każdej z bramek odstawiali bowiem rytmiczne pląsy, zapraszając do nich nawet swojego trenera Tite. Nie wszystkim podobała się jednak taka postawa Canarinhos.  – Nigdy nie widziałem tak dużo tańca. Nie mogłem uwierzyć, że to się dzieje, jakbym oglądał program taneczny. Nie podoba mi się to. Ludzie mówią, że to ich kultura. Ale myślę, że to naprawdę brak szacunku dla rywala, po prostu, […]
05.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
05.12.2022

Stan Mundialu #16. Łączy nas kasa! Afera premiowa w polskiej piłce

Nie może być spokojnie w temacie reprezentacji. Mundial ledwo co się zakończył dla biało-czerwonych, a już mamy aferę z dzieleniem rządowej kasy. Między innymi o tym od 7:30 pogadają Mateusz Janiak, Jan Mazurek, Szymon Piórek i Maciej Karcz.  
05.12.2022
Suche Info
05.12.2022

Moriyasu: – Japonia się podniesie

Hajime Moriyasu podszedł do kibiców i wykonał charakterystyczny dziękczynny ukłon po porażce w rzutach karnych z Chorwacją. Dla 54-letniego Japończyka sukces odniesiony w fazie grupowej mundialu był osobiste odkupienie za wydarzenia z sprzed dwudziestu dziewięciu lat, które przeszły do historii jako Agonia w Dosze.  – Nie sądzę, żeby moi piłkarze przegrali z presją w serii rzutów karnych. Byli odważni. Walczyli 120 minut. Muszę pochwalić ich za wysiłek. Chcieliśmy wygrać, to jasne […]
05.12.2022
Suche Info
05.12.2022

Dziuba: – Nie mogę znieść Polaków

Rosja po barbarzyńskim ataku na Ukrainę całkowicie zasłużenie znalazła się na marginesie światowego futbolu i straciłam szansę na występ w barażach o udział w katarskim mundialu, na którym jednak raz po raz spotyka się z absurdalnymi głosami wsparcia. Ciepłe uczucia wobec Rosja deklarowali chociażby Serbowie, a Dejan Lovren potrafił powiedzieć, że „przykro mu, że jego rosyjscy przyjaciele nie są na mundialu”. Teraz ozwał się Artiom Dziuba.  Reprezentant Rosji został zapytany o to, z kim chciałby […]
05.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
05.12.2022

Tanecznym krokiem Brazylia weszła do ćwierćfinału

Fenomenalni, spektakularni, fantastyczni. W 1/8 finału Brazylijczycy pozwolili wielu osobom na nowo zakochać się futbolu, który w ostatnich latach był przesycony komercjalizmem. Uosabiali wszystko to, co najpiękniejsze w tym sporcie: dryblingi, swobodę, luz z piłką i piękne bramki. Koreańczycy walczyli dzielnie do końca, dlatego nie tylko nie zakończyli meczu z dwucyfrówką, ale też strzelili pięknego gola honorowego.  Gdyby przeprowadzić ankietę, jakiej reprezentacji kibicuje się w Polsce po odpadnięciu naszej kadry, często padałoby […]
05.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
05.12.2022

Stan Mundialu #16. Łączy nas kasa! Afera premiowa w polskiej piłce

Nie może być spokojnie w temacie reprezentacji. Mundial ledwo co się zakończył dla biało-czerwonych, a już mamy aferę z dzieleniem rządowej kasy. Między innymi o tym od 7:30 pogadają Mateusz Janiak, Jan Mazurek, Szymon Piórek i Maciej Karcz.  
05.12.2022
WeszłoTV
05.12.2022

Katarski Turysta #7. Co myślę o konferencjach Michniewicza?

Czesław Michniewicz, konferencje prasowe, szpilki wbijane w dziennikarzy, arogancja, lekceważenie statystyk. O tym jest kolejny vlog z Kataru, tym razem w innej formie – felietonowej, a nie reporterskiej. Q&A o mundialu i Katarze – zadawajcie pytania w komentarzach! 
05.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
05.12.2022

Livaković obronił Chorwację! Koniec pięknej japońskiej przygody

Wojciech Szczęsny może się czuć zagrożony już dzień po odpadnięciu reprezentacji Polski z mundialu w Katarze. Na horyzoncie pojawił się nowy kandydat do miana bramkarza turnieju – Dominik Livaković. Kolejny golkiper podtrzymał chorwacką tradycję wygrywania w fazie pucharowej wielkich turniejów po rzutach karnych, bezlitośnie zatrzymując strzały Japończyków. Japończyków, którzy w zasadzie niewiele zrobili, aby utrudnić mu to zadanie. Czy był to najnudniejszy z dotychczasowych meczów fazy pucharowej? Wszystko na to wskazuje. […]
05.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
05.12.2022

Lewandowski kontra selekcjonerzy – kolejny odcinek długiego serialu

Robert Lewandowski po meczu z Francją nie owijał w bawełnę i wypalił na antenie TVP Sport, że gdy taktyka przyjęta przez reprezentację Polski jest zbyt zachowawcza, trudno jest mu czerpać radość z gry. Trzeba te słowa interpretować jako szpileczkę wbitą selekcjonerowi Czesławowi Michniewiczowi. Tym bardziej że „Lewy” także w przeszłości kąsał trenerów naszej kadry. Przypomnijmy sobie te historie. Lewandowski i Smuda: miażdżąca krytyka W 2012 roku pozycja Roberta Lewandowskiego w światowym futbolu nie była […]
05.12.2022
Tenis
05.12.2022

LOTTO SuperLIGA. Przewodnik przed Final Four: CKT Grodzisk Mazowiecki

W fazie zasadniczej byli zdecydowanie najlepszym zespołem, ale przed Final Four wydaje się, że nie wystąpią w Zielonej Górze w roli głównego faworyta. Są jednak idealnym klubem dla tych, którzy chcą kibicować Polakom, bo w ich składzie na jedenaście osób tylko dwie grają pod inną flagą. Do sporego doświadczenia dokładają nieco młodości. I wierzą, że to im przypadnie wielki triumf, choć nie wiadomo jeszcze, czy ich lider wystąpi w decydujących spotkaniach. CKT Grodzisk Mazowiecki postara się o zwycięstwo […]
05.12.2022
Liczba komentarzy: 22
Subscribe
Powiadom o
guest

22 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Jacobo
Jacobo
8 miesięcy temu

Alleluja

Mayox
Mayox
8 miesięcy temu

Plus Seba Szymanski – TOP. Ale wywiad Czeska po meczu kompromitacja… stary chlop a profesjonalizmu za grosz…

Stanowski to medialna prostytutka
Stanowski to medialna prostytutka
8 miesięcy temu
Reply to  Mayox

„Chwała weteranom”. Tytułu nie rozumiesz a czytasz cały artykuł?

Wooda
Wooda
8 miesięcy temu

Ty jak tytułu nie rozumiesz to nie czytasz? Cud że cię pisać nauczyli. Prądem razili? A co do Szymańskiego to był najlepszy na boisku!

Ks. Kapota
Ks. Kapota
8 miesięcy temu

Gra defensywna pozostawiała trochę do życzenia? To jak powiedzieć że upaina potrzebuję trochę do przeżycia i nie zostania wygumowaną, albo o fan kibolkiewicza4 że potrzebuje troche pampersa przy pisaniu o putlerze xd

marcinw13
marcinw13
8 miesięcy temu
Reply to  Ks. Kapota

Ja myślę, że Ty potrzebujesz pampersa, bo zesraleś się w spodnie ruski śmieciu.
Upaina, dobre xD Wracaj na Kreml parówo Putina

Wooda
Wooda
8 miesięcy temu
Reply to  Ks. Kapota

Jakiś Ukrainiec ci starą wyłomotał i nie zapłacił? Czy za mało?

generał Pinochet
generał Pinochet
8 miesięcy temu

„Lewandowski – wojownik” – srownik – od niego wymagamy gry w piłkę a nie walki – od walki mamy innych – a to co on robił przy tych kontrach na 3-0 jak wygaszał dynamiczne akcje to powinien usiąść na ławce w kolejnym meczu za karę – to był sabotaż. 3 razy tak robił. Szły kontry a on wygasza akcje… zamiast ja napędzić. Wkurfił mnie totalnie. Glikowi dać opaskę kapitana.

ini
ini
8 miesięcy temu

O ktorych akcjach piszesz? Tych kilku nieprzygotowanych kontrach przy 2:0, gdzie lepiej było przetrzymać piłkę, co kolegom zajebiście nie wychodziło, niż biegać na bramkę i ją tracić oddając pola Szwedom?

BooM
BooM
8 miesięcy temu
Reply to  ini

O tej pewnie co Szymański ładnie się urwał, podał Lewemu, a ten się zatrzymał i odegrał z powrotem do Szymańskiego gdzie ten miał 3 rywali obok, a tam po prawej któryś wolny wychodził na sam na sam.

Artur
Artur
8 miesięcy temu
Reply to  BooM

Pamiętam tą sytuację, byłem mocno zdziwiony tym zagraniem, bo mogło zapachnieć trzecią bramką. Ale ogólnie Lewandowski zaimponował dzisiaj. Nie było widać „gwiazdorzenia”, co mu się czasem zdarzało ostatnio. Naprawdę zapierdzielał jak pozostali. Nie było wczoraj na boisku kogoś, kto by ewidentnie odstawał od reszty. No i „przyfarciło” nam się przy odpale Góralskiego, bo tam mógł, a nawet powinien być as kier.

Artur
Artur
8 miesięcy temu
Reply to  Artur

As karo.

Artek
Artek
8 miesięcy temu

Generalnie tak – ale nie. Też na początku się wkurzyłem, że wstrzymuje akcje, które wyglądały jak dość łatwa droga do bramki. Ale moment później spojrzałem na zegar i zrozumiałem, że od potencjalnej straty piłki, teraz ważniejsze jest jej przetrzymanie.

tolep
tolep(@tolep)
8 miesięcy temu

Autor?

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin
8 miesięcy temu

Morał taki że po prostu takie mecze trzeba grać poza stołecznym kurnikiem- wylęgarnią pikników i celebrytów.

Wooda
Wooda
8 miesięcy temu

Że niby stałe grać u hanysow na obiekcie przypominającym zadaszony stadion w Tiranie? Ochłoń cwoku albo się napij. Jeden mecz na śląskim pokazuje bezsens tego obiektu. Rzut dyskiem i oszczepem niech robią a nie grają na boisku o 109 metrów oddalonym od trybun!

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin
8 miesięcy temu
Reply to  Wooda

Niekoniecznie „u hanysów”. Niech grają gdziekolwiek, Gdański, Wrocławie, Poznanie, Krakowy…
Byle nie na tym zlocie celebrytów gdzie przez pierwszy kwadrans drugiej połowy jest pół stadionu pustego bo ludzie utknęli w kolejce po kiełbasę albo 1583 selfika robią zamiast kibicować.

Bart
Bart
8 miesięcy temu

Chwała trenerowi że posadził żółwia na ławce. On może wchodzić tylko w drugiej połowie. Moder, Zieliński, Szymański, Bielik, Bereszyński o nich piszcie, a nie laurki na zamówienie. Jeszcze może o zbawiennym wpływie Grosickiego, który śpiewał hity Zenka na ławce.

Centrum Zarządzania Wrzechświatem
Centrum Zarządzania Wrzechświatem
8 miesięcy temu

CHWAŁA POLSCE!!! Nasi weterani dali radę niezwykle groźnym Szwedom! Jedziemy na kolejną wielką imprezę! Cały stadion ryczał: RUSKA KURWA!!! Czego chcieć więcej? Wielki triumf polskiej piłki, plus plucie na ruskich brudasów! Jestem wniebowzięty!

Miki
Miki
8 miesięcy temu

Dziś dzień Polaka ukry poglaskajcie po główce swoich rabow

popolupus
popolupus(@popolupus)
8 miesięcy temu

Hehe, „Wielki moment Krychowiaka” Wygraliśmy, bo się fachowo wyp…lił w kwadracie. Nienawidzę takich karnych, gdzie faulowany nawet nie udaje, że interesuje go piłka.
Ale spokojnie, Krysiu na bank zdąży zawalić jakąś bramkę na MS

Lady Boy 95
Lady Boy 95
8 miesięcy temu

Sousie należą się przeprosiny. Tylko dzięki jego wizji i wyczuciu znaleźliśmy się w finale baraży, w dodatku mając mecz u siebie.