Nie będziemy owijać w bawełnę i udawać, że koń z domalowanymi paskami staje się zebrą. Za nami jedna z najgorszych kolejek w tym sezonie, a już z pewnością najgorsza w tym roku, którą uratowały tylko Barcelona i Real. Przez moment liczyliśmy, że może liga hiszpańska chce stopniować emocje i 28. kolejka będzie się powoli rozkręcać. No tak średnio. Poza wyjątkami w postaci występów dwóch najpopularniejszych ekip ciężko było czuć satysfakcję z oglądania meczów w tej serii spotkań.

Barcelona i Real uratowały tę kolejkę. Podsumowanie 28. kolejki La Liga

Na ogół brakowało jakościowych zagrań, za to było mnóstwo jakichś stykowych sytuacji, wątpliwych decyzji sędziowskich, a to wszystko dlatego, że mało było piłki w piłce. Przejdźmy do konkretów.

Podsumowanie 28. kolejki ligi hiszpańskiej.

Sevilli nie da się oglądać

Jak już jedziemy równo z trawą, to zacznijmy od drużyny z Andaluzji, która w tym sezonie prezentuje męczący styl, ale w meczu z Rayo już ostro przesadzili. Są pewne granice. Urazy i zmęczenie nie mogą wszystkiego tłumaczyć. Nie mogą być wymówką dla występu na zasadzie Tecatito i 10 koszulek. Jedna z tych koszulek, Delaney, strzeliła gola, ale 80% bramki wypracował jego meksykański kolega.

Po raz kolejny przeciętnie zagrał Martial. Nie popisali się Mir, Ocampos i Munir. Zmiennicy również cieniowali. Latem trzeba będzie przewietrzyć szatnie na Estadio Sanchez Pizjuan, bo nie zmierza to w dobrym kierunku. Sevilla może zapomnieć o mistrzostwie.

W meczu z Rayo było kilka kontrowersji, na których skupił się Lopetegui, ale nie zauważa, że gra jego zespołu jest na poziomie beniaminka. Takie użalanie się można porównać do maturzysty, który przez jeden dzień pochorował i jego zdaniem przez to nie uzyskał potężnych trzydziestu procent z egzaminu dojrzałości. Panowie, schrzaniliście z Rayo, które nie wygrało w lidze w 2022. Taki przekaz powinien pójść w świat.

Sevilla oddała dwa strzały celne z Rayo. Dwa! Mecz zakończył się wynikiem 1:1, co przy tak niskim poziomie zaangażowania i tak nie jest złym wynikiem, ale jak to brzmi. Marzyli o tytule, ale sami go wysyłają do Madrytu. Dodajcie jeszcze kokardkę i błyskotliwy wierszyk. Dziwna strategia, ale przynajmniej jasno się określili.

Poradnik: Jak wkurzyć Fekira?

Dość łatwo. Świadectwem tego są czerwone kartki (5), które zdążył zobaczyć jako zawodnik Los Verdiblancos. Ma chłopak wielkie umiejętności, ale też temperament, nad którym nie zawsze panuje. Czy z tego kpimy? A w życiu. Sprawą powinni zając się sędziowie, bo jego frustracja nie bierze się znikąd. Tyle się mówi, żeby chronić kreatywnych piłkarzy przed kopaczami, a to jakoś jest pomijane.

Nie jest tajemnicą, że Francuz jest najczęściej faulowanym graczem w lidze. Trafne spojrzenie na sytuację swojego piłkarza ma Manuel Pellegrini, który mówi wprost, że Nabil Fekir jest faulowany mniej więcej 20 razy w meczu, z czego tylko połowa fauli jest odgwizdywana.

Zawodnik z ósemką na plecach od samego początku meczu z Athletikiem był poniewierany, kopany i prowokowany. Zapowiadało się na to, że może nie wytrzymać i w końcu puszczą mu nerwy. Gdy po jednym z fauli leżał na murawie, podszedł do niego Iker Muniain i go chamsko wytargał. Francuz się odpalił i kopnął zawodnika Athletiku. Dostał czerwoną, w pełni zasłużoną, ale Muniain za prowokację nie otrzymał nawet upomnienia. Coś jest w takim razie nie tak. Wygląda to trochę jak przyzwolenie na prowokacje.

Ostatecznie Real Betis wygrał to spotkanie jedną bramką. Jeszcze w pierwszej połowie na listę strzelców wpisał się Borja Iglesias.

Dobrze naoliwiona Barcelona

W poprzednim tygodniu Barcelona pokazała ludzkie, omylne oblicze i okazało się, że nie da się ciągle piąć. Wygrali z Elche, ale zagrali takie 6 na 10. Z Osasuną zobaczyliśmy już zupełnie inne oblicze Dumy Katalonii. Intensywne, bezbłędne i bardzo konkretne. Szybko napoczęli rywali i szli po swoje, bez zatrzymywania się. Wygrali 4:0. Zasłużenie.

Chyba już na dobre odblokował się Ferran Torres, najpierw wykorzystał na dużym spokoju rzut karny, potem strzelił z akcji. Strach wreszcie nie zajrzał mu oczy, gdy zobaczył naprzeciw siebie bramkarza. W jego głowie przestawiły się pewne klocki i można mówić, że postęp jest zauważalny, a El Clasico tuż-tuż.

Znów swoje zrobił Aubameyang, Dembele błysnął inteligentnymi zagraniami – jak to brzmi?! Dobrze układa się jego współpraca z Danim Alvesem. A no i właśnie. W kwestii błysków musimy wspomnieć o Riquim Puigu. Wszedł, powalczył, strzelił gola i opóźnił swój transfer do Miedzi Legnica o minimum dwa lata. Brawo!

Pomijając paździerze, można się było poczuć jak w czasach świetności ligi hiszpańskiej, gdy Barcelona i Real rozjeżdżały rywali z drugiej części stawki i zasadne było pytanie, czy na trzech się skończy.

Zamachowiec Maffeo

Real dał koncert jakościowych zagrań, ale nie da się przejść obok zachowania Pablo Maffeo. Facet pokusił się o misję zrobienia krzywdy Viniciusowi. Na szczęście tylko go poobijał. I to nie jest tak, że ten Maffeo to słaby piłkarz. Z przodu potrafi dać wiele swojej drużynie, ale nie trzyma ciśnienia i w momentach kryzysowych zachowuje się jak neandertalczyk. Kiedyś polował na nogi Messiego, teraz na Viniciusa.

Dobra, ale powiedzmy coś o Realu. Wygrali 3:0. Benzema zdobył dwie bramki i chyba po raz pierwszy w karierze zgarnie koronę króla strzelców ligi hiszpańskiej. Aż dziw bierze, że to będzie dopiero pierwszy raz, ale nie zawsze był tak skuteczny i konkurencja była zdecydowanie większa. W tym sezonie walczy głównie z samym sobą, a kiedyś musiał z Messim, Suarezem, Ronaldo… To nie były Enesy Unale.

Zobaczymy, co z jego zdrowiem, bo utykał pod koniec spotkania i nie mógł zostać zmieniony, bo Carletto wcześniej wykorzystał komplet zmian. Z boiska znoszono Rodrygo, z grymasem bólu na twarzy schodził też Mendy. To może niepokoić kibiców Realu Madryt.

Atletico wygrywa, ale te fikołki sędziego…

Atletico wygrało piąte ligowe spotkanie z rzędu. Za samą grę ciężko ich jednak pochwalić, bo po strzeleniu gola cofnęli się i nie docisnęli słabego rywala. Wynik tego meczu nieco pudruje rzeczywistość. Prawda jest taka, że oddali mniej strzałów od Kadyksu, który kręci piruety na granicy strefy spadkowej.

Piłkarze Diego Simeone mecz z dużo słabszym rywalem przepchnęli kolanem. Wyszli na prowadzenie po błędzie Jeremiasa Ledesmy. Bramkarz Kadyksu obciął się konkretnie. O ile zwykle ratuje swój zespół, jest jednym z najlepszych bramkarzy drugiej część stawki, tak tym razem ustawił minę i sam w nią wdepnął. Przy próbie wyprowadzenia piłki podał Joao Felixowi i cyk 1:0. Później wyrównał Alvaro Negredo, bo Atletico w tym sezonie nie wie, jak kryć przy dośrodkowaniach.

Mecz zakończył się wynikiem 2:1, bo gola na wagę trzech punktów dla Los Rojiblancos zdobył de Paul, ale wielu kibiców czuło zażenowanie widząc decyzje arbitrów. Gdy widzi się fikołki sędziowskie, nawet nie chce się komentować aspektów piłkarskich. Gonzales Fuertes skradł show i tyle.

Najpierw pokazał zasłużoną czerwoną kartkę Reinildo, by po obejrzeniu sytuacji na monitorze podmienić czerwony kartonik na żółty. Sytuacja była jasna i klarowna. Piłkarz z Mozambiku chyba zakochał się w saneczkarstwie i skeletonie równocześnie, bo zafundował rywalowi hybrydę tych sportów. Niby sanie, ale jednak z rozbiegu.

W drugiej połowie Gonzales Fuertes miał prawo wyrzucić z boiska Carlosa Akapo, ale sytuacja została przez niego zbagatelizowana. Nawet nie pokazał żółtej kartki. Pod koniec udowodnił, że jednak można wyrzucić piłkarza za zbyt ostre zagrania. Javi Serrano z pełnym impetem wbił się w rywala i został wyrzucony z boiska. Odważna decyzja, ale czemu tej odwagi zabrakło w pierwszej połowie?

Swoją drogą Serrano ma ciekawy bilans w Primera Division. Cztery mecze, dwadzieścia minut i już czerwona kartka.

Antyreklama ligi hiszpańskiej

Mecz Getafe z Valencią był wątpliwej jakości spektaklem i strachem na wróble hiszpańskiej piłki. Dużo fauli, mało klarownych sytuacji. Jose Bordalas ocenił: Sędzia zbyt często używał gwizdka, dlatego nie było rytmu. Odważna teza. A może po prostu obie strony zagrały piach?

Blisko 40 fauli, 12 żółtych kartek i sytuacji jak na lekarstwo. Co prawda raz piłka wpadła do sieci. Mamardashvili nastrzelił w rękę Borję Mayorala, ale gola słusznie anulowano. Tyle mamy do powiedzenia odnośnie do przebiegu spotkania, które dobrze, że już za nami. 0:0. Adios.

Był to trudny mecz dla Hugo Duro. Jest tylko wypożyczony z Getafe do Valencii, a nasłuchał się dużo inwektyw. Otrzymał porcje gwizdów, pojawiały się okrzyki, że jest zdrajcą, a prawda jest taka, że jeszcze nie zna swojej przyszłości i jest szansa, że za dwa miesiące znów będzie grał dla Los Azulones.

Jedenastka 28. kolejki

Bramkarzem kolejki wybieramy Mamardashviliego, który ostatnimi czasy spisuje się wyśmienicie i Jasper Cillessen po powrocie będzie miał problemy, by wrócić do składu. Gruzin sprawił, że jego nieobecność nie była zauważalna.

Alfonso Pedraza lewą stroną ciągnął grę Villarrealu. Eric Garcia grał niezwykle pewnie w tyłach, ale imponował przede wszystkim wyprowadzeniem piłki. Możliwe, że był to jego najlepszy mecz na hiszpańskich boiskach. Obok ustawiamy Gabriela, który większość meczu grał z lekkim urazem, a mimo to był w stanie dowodzić niepewnie grającymi kolegami i naprawiać ich błędy. Dani Alves nie przestaje zaskakiwać i gra jakby miał minimum dziesięć lat mniej. Dani, kopsnij nam swój eliksir młodości.

Środek pola daliśmy dość okrojony, by nagrodzić zawodników pięterko wyżej. Dani Parejo zdobył gola dającego zwycięstwo Villarrealowi w meczu, który długo się rozkręcał. Wielu może zdziwić, że obok ustawiliśmy Luisa Millę, bo przecież jego Granada przegrała, ale występ Hiszpana był bardzo dobry. Wszędobylski, błyskotliwy, ciągle pod grą. Zasługuje na grę w lepszym klubie. Tym razem to pokazał.

Atak jest nieco improwizowany. Barcelońskie skrzydła i madryckii front. Każdy z tych zawodników zagrał dobry mecz. Konfiguracja Ferran Torres, Vinicius Jr, Karim Benzema i Ousmane Dembele raczej nie zostałaby przez żadnego trenera uwzględniona, ale nam wolno. Dali popis, więc jest nagroda.

Wątki poboczne

Piłkarze Villarrealu wyszli na murawę w koszulkach z napisem – Fuerza Albert – wspierając Alberto Moreno, którego poważna kontuzja kolana wykluczy z gry na dłuższy czas. W pierwszej połowie meczu z Celtą nie działo się wiele. Piłkarze Unaia Emery’go grali bardzo wolno, przewidywalnie. Jeszcze gorzej goście, więc widowisko było ciężkostrawne. W drugiej obie strony prezentowały się lepiej. Bramkę na wagę zwycięstwa dla piłkarzy w żółtych strojach zdobył Dani Parejo.

Granadzie nie pomogło zwolnienie Roberta Moreno. Znów przegrali. Tym razem z Elche. Kontynuują serię meczów bez zwycięstwa. Licznik wskazuje już dziesięć. W sobotę grają z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie, Deportivo Alaves. Jeśli znów dostaną oklep, to ponownie wylądują w strefie spadkowej. Auć.

Real Sociedad spróbował wygrać mecz Mikela Oyarzabala w pierwszej jedenastce. Eksperyment się nie sprawdził, bo i tak musiał wejść na murawę przy stanie 0:0. Ostatecznie jego zespół wygrał z Deportivo Alaves 1:0 po bramce Martina Zubimendiego (środkowy pomocnik). Zdążyliśmy przywyknąć do tego, że napastnicy Imanola Alguacila nie strzelają, ale dyspozycja Isaka i Sorlotha jest już więcej niż niepokojąca. Przekraczają granicę dobrego smaku.

Na koniec krótko o Levante i Espanyolu. Grunt bardziej pali się tym pierwszym, bo zajmują ostatnie miejsce w lidze i w wielu spotkaniach tracili punkty na własne życzenie. W pierwszej części meczu obie ekipy prezentowały się, jakby to była ostatnia kolejka i mieli pewne utrzymanie. W drugiej przeważali zawodnicy Levante, ale wywalczyli tylko jeden punkt (1:1). Na domiar złego coś stało się Jorge de Frutosowi i nie był w stanie dokończyć meczu. Przyciągają nieszczęścia. Dziesięć kolejek do końca. Segunda Division coraz bliżej.

WIĘCEJ O LIDZE HISZPAŃSKIEJ:

Fot. Newspix

Weszło
01.10.2022

Kanonierzy wypatroszyli Koguty. Arsenal lepszy w derbach północnego Londynu

Sobota, godzina 13:30, piękna pogoda, derby północnego Londynu i mnóstwo kontrastów. Starcie zwaśnionych obozów, pojedynek różniących się od siebie koncepcji taktycznych, hulająca ofensywa kontra głęboko cofnięta defensywa – to wszystko doprawiało ten mecz. Czego chcieć więcej? Kanonierzy dziś zrobili swoje, złapali koguty i bez większych problemów wypatroszyli rywali zza miedzy. Tym razem Mikel Arteta po prostu rozłożył Antonio Conte na łopatki,  a jego […]
01.10.2022
Suche Info
01.10.2022

Kownacki i Karbownik z asystami w 2. Bundeslidze

Dawid Kownacki i Michał Karbownik zaczęli mecz z Arminia Bielefeld w pierwszym składzie Fortuny Dusseldorf. Obaj zaprezentowali się z bardzo dobrej strony i zaliczyli ładne asysty.  Polski napastnik jest gwiazdorem i liderem Fortuny. Jego przytomna piętka przy bramce Shinty Appelkampa stanowiła jego dziewiąty wpis statystyczny w tym sezonie 2. Bundesligi, na co składają się cztery asysty i pięć bramek. Tym samym Kownaś zbliża się do wyjazdu […]
01.10.2022
Weszło
01.10.2022

Weszło Fuksem: Lech nastrzela Legii?

Co wydarzy się w hicie kolejki? Łapcie nasze podpowiedzi co do typów na mecz Lech Poznań – Legia Warszawa!
01.10.2022
Live
01.10.2022

LIVE: Czy Górnik podtrzyma serię meczów bez porażki?

Zaczynamy sobotę z Ekstraklasą, która zapowiada się więcej niż ciekawie. Okej, jeszcze na starcie Górnika z Zagłębiem można patrzeć nieco przez palce, ale hit Lech-Legia czy otwarcie stadionu Pogoni w ramach meczu z Lechią, to wszystko zapowiada się kapitalnie. Jedziemy! Fot. FotoPyk
01.10.2022
Suche Info
01.10.2022

Kurto zdobył Puchar Australii

Filip Kurto, pamiętacie? To taki gość, który ponad dekadę temu wyjechał z Polski, żeby najpierw rozegrać ponad sto meczów w Eredivisie, a następnie bawić w Australii, gdzie właśnie wygrał krajowy puchar.  Polski bramkarz wyrobił sobie renomę w Australii, gdzie reprezentował już barwy trzech klubów – Wellington Phoenix, Western United i aktualnie Macarthur. Ta ostatnia drużyna pokonała Sydney United 2:0 i sięgnęła po Puchar Australii. Filip Kurto rozegrał […]
01.10.2022
Suche Info
01.10.2022

Hiszpański piłkarz komplementuje Lewandowskiego

Angel Rodriguez, trzydziestopięcioletni napastnik klubu RCD Mallorca, dołączył do chóru pochwalnych głosów na temat piłkarskiego życia i piłkarskiej twórczości Roberta Lewandowskiego.  – Lewandowski jest wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju, jest świetnym napastnikiem. Barca zainwestowała w niego tak dużo pieniędzy, ponieważ jest zabójcą, który nie tylko strzela gole, ale też dużo daje w innych aspektach boiskowych i pozaboiskowych. Jest topowym graczem i dlatego znalazł się w Barcelonie – powiedział Rodriguez. […]
01.10.2022
Weszło
01.10.2022

Kanonierzy wypatroszyli Koguty. Arsenal lepszy w derbach północnego Londynu

Sobota, godzina 13:30, piękna pogoda, derby północnego Londynu i mnóstwo kontrastów. Starcie zwaśnionych obozów, pojedynek różniących się od siebie koncepcji taktycznych, hulająca ofensywa kontra głęboko cofnięta defensywa – to wszystko doprawiało ten mecz. Czego chcieć więcej? Kanonierzy dziś zrobili swoje, złapali koguty i bez większych problemów wypatroszyli rywali zza miedzy. Tym razem Mikel Arteta po prostu rozłożył Antonio Conte na łopatki,  a jego […]
01.10.2022
Weszło
01.10.2022

Weszło Fuksem: Lech nastrzela Legii?

Co wydarzy się w hicie kolejki? Łapcie nasze podpowiedzi co do typów na mecz Lech Poznań – Legia Warszawa!
01.10.2022
Live
01.10.2022

LIVE: Czy Górnik podtrzyma serię meczów bez porażki?

Zaczynamy sobotę z Ekstraklasą, która zapowiada się więcej niż ciekawie. Okej, jeszcze na starcie Górnika z Zagłębiem można patrzeć nieco przez palce, ale hit Lech-Legia czy otwarcie stadionu Pogoni w ramach meczu z Lechią, to wszystko zapowiada się kapitalnie. Jedziemy! Fot. FotoPyk
01.10.2022
Ekstraklasa
01.10.2022

Jak inne kluby otwierały swoje nowe stadiony? Wnioski optymistyczne dla Pogoni

Dziś Pogoń Szczecin po raz pierwszy rozegra mecz na nowym stadionie przy wszystkich otwartych trybunach. Już wiadomo, że będzie komplet publiczności. Wielkie oczekiwania, wielka pompa, potencjalnie dużo pięknych wspomnień i emocji. Kibice „Portowców” liczą, że ich piłkarze poziomem gry przeciwko Lechii Gdańsk dostosują się do rangi wydarzenia. Wpadkach w takich okolicznościach byłaby wielkim zgrzytem, który mógłby na długo zapaść w pamięci. Postanowiliśmy spojrzeć historycznie – […]
01.10.2022
Weszło Extra
01.10.2022

Bohater czy gwałciciel? Tajemnica Justina Fashanu

Kolejne kluby oddają mu honory. Kibice upamiętniają go stadionowymi oprawami, doceniając za odwagę w przełamywaniu społecznych barier i walkę z uprzedzeniami. Niekiedy można wręcz odnieść wrażenie, że umarł śmiercią męczennika. Wprawdzie popełnił samobójstwo, ale w jakiej atmosferze? Zaszczuty, ścigany, porzucony przez rodzinę, niemalże wyklęty. Pozbawiony nadziei. Tylko czy Justin Fashanu – pierwszy brytyjski piłkarz, który publicznie opowiedział o swoim homoseksualizmie i wypowiedział wojnę nietolerancyjnemu środowisku – rzeczywiście zasługuje na status bohatera? […]
01.10.2022
WeszłoTV
01.10.2022

Kosecki na podsłuchu: Aj szkoda samochodu!

Piłkarz na podsłuchu? Jakub Kosecki w meczu KTS-u Weszło z Orłem Baniocha zabrał nas za kulisy w nietypowy sposób. fot. FotoPyK
01.10.2022
Liczba komentarzy: 2
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Wojtek Hadaj-Kowalczyk
Wojtek Hadaj-Kowalczyk
6 miesięcy temu

To co odpierdalaj sędziowie w Hiszpanii to jest kryminał i tak od lat. Nawet gorsi niż nasze gamonie, a hiszpańscy sedziowie zarabiają najlepiej na świecie.

qdlaty
qdlaty
6 miesięcy temu

Lahoz dodatkowo tak zarozumiały że chuj