Odkąd Bartosz Białek latem 2020 przeniósł się do Wolfsburga, Zagłębie Lubin nie umie znaleźć godnego następcy. Kolejnym zawodnikiem, który będzie próbował wejść w te buty jest Martin Doleżal. Są przesłanki ku temu, by sądzić, że jemu może się udać, choć po drodze znajdziemy też kilka istotnych haczyków.

Martin Doleżal – rozwiązanie problemów w ataku Zagłębia Lubin?

Martin Doleżal – sylwetka napastnika Zagłębia Lubin

Białek niespodziewanie wypłynął na szersze wody jesienią 2019 roku. Nie było to planowane, ale skoro mocno rozczarowywał Rok Sirk, szansę dostał młokos z rezerw. I pięknie ją wykorzystał, odchodząc po sezonie do Wolfsburga za 5 mln euro, co było rekordem sprzedażowym „Miedziowych”. Klub zarobił sporo pieniędzy, lecz przez następne miesiące nie potrafił ich dobrze zainwestować.

500 PLN ZWROTU BEZ OBROTU – ODBIERZ BONUS NA START W FUKSIARZ.PL!

Ubiegły sezon był absolutnym dramatem jeśli chodzi o postawę napastników Zagłębia. W pierwszej rundzie okropnie zawodzili Sirk i Samuel Mraz, który swoim CV przecież zachęcał. W nieodległej przeszłości był królem strzelców ligi słowackiej, zdobywał bramki w Serie A i w Danii dla Broendby, pojawiał się w reprezentacji swojego kraju. Okazał się jednak olbrzymim rozczarowaniem. W pewnym momencie ewidentnie zablokował się mentalnie i już nic nie było w stanie tego zmienić. Nie nadszedł także przełom w przypadku Sirka, a że łącznie przebywał już w Lubinie półtora roku, kredyt zaufania względem niego się wyczerpał. Odszedł na wypożyczenie do Radomiaka, a w drugą stronę powędrował Karol Podliński. Na tle Słowaka i Słoweńca na początku prezentował się korzystnie. Koniec końców jednak liczbami też się nie obronił.

Karol Podliński: Gdy cofałem się do trzeciej ligi, były momenty zwątpienia [WYWIAD]

Trójka atakujących przez cały sezon Ekstraklasy łącznie strzeliła sześć goli (po dwa na łebka). Kompromitacja.

Nowe rozgrywki niczego nie zmieniły. Sytuację musiał ratować Patryk Szysz, który zdążył się już zaadaptować na pozycji skrzydłowego. Sporo na początku rundy jesiennej grał Podliński, ale szans nie wykorzystywał. Pod koniec okienka wypożyczony z Banika Ostrawa został Tomas Zajic i przez chwilę mogło się wydawać, że wreszcie trafiono. Czech po pięciu meczach ligowych miał na koncie dwa gole i asystę, drogę do siatki znalazł także w Pucharze Polski z rezerwami Śląska Wrocław. Później było już słabiej, po drodze doszły problemy zdrowotne i do końca roku swojego dorobku już nie powiększył. Podliński niejako z konieczności został trochę mocniej odkurzony, choć Dariusz Żuraw próbował eksperymentować i na „dziewiątce” wystawiał nawet skrzydłowego Erika Daniela. Podliński przydał się jako zmiennik z Wisłą Kraków, zaliczył dwie asysty, ale poza tym wciąż niewiele dawał drużynie.

Wniosek był prosty: ciągle nie ma w kadrze snajpera z prawdziwego zdarzenia i stało się jasne, że sprowadzenie kogoś takiego to zadanie numer jeden na zimowe okienko.

Słaba ostatnia runda

Kimś takim ma być Martin Doleżal. 31-letni Czech otrzymał kontrakt do czerwca 2024, co już pokazuje, jak duże nadzieje są w nim pokładane. Apetyty rozbudza jeszcze wypowiedź dyrektora sportowego Piotra Burlikowskiego na oficjalnej stronie: – Szukaliśmy w oknie zimowym zawodnika, który strzela gole i Martin był naszym priorytetem transferowym. Cieszę się, że udało się dopiąć ten transfer. Statystyki, doświadczenie i dotychczasowa kariera wskazują, że może nam wydatnie pomóc w linii ataku i będzie zdobywał bramki.

Burlikowski: Zgadzam się, że w Lubinie jest za wygodnie. Piłkarze potrzebują większej dyscypliny [WYWIAD]

Cóż, jeżeli mówimy o tym sezonie, to akurat nabytek „Miedziowych” nie za bardzo może się czymś pochwalić. Jego liczby za rundę jesienną są wręcz druzgocąco słabe.

  • 17 meczów w czeskiej ekstraklasie (1194 minut): 2 gole, 2 asysty
  • łącznie 9 meczów w europejskich pucharach (550 minut): 1 gol
  • 1 mecz w Pucharze Czech (68 minut): 1 gol

Razem wychodzi nam 27 meczów (1812 minut) i zaledwie cztery gole. Na papierze – katastrofa, jakieś nieporozumienie.

Dlaczego zatem mimo wszystko ten transfer nie wygląda tak źle? Już wyjaśniamy.

Po pierwsze – głównie ze względu na zapaść w ostatniej rundzie, ten zawodnik w ogóle stał się dostępny dla takiego klubu jak Zagłębie. Wcześniej znajdował się on na wyższym pułapie. Jablonec w ostatnich latach był co najmniej czwartą siłą czeskiej ligi i rokrocznie pokazywał się na międzynarodowej arenie. Doleżał zawsze był jego kluczową postacią i dość często zakładał opaskę kapitańską. W tym sezonie Jablonec dopadła bolączka tak dobrze znana polskim klubom: nieumiejętność pogodzenia rywalizacji krajowej z europejską. Jesienią słabo grała cała drużyna. Efekt? Trzecie miejsce od końca, zaledwie trzy zwycięstwa i najgorsza ofensywa w całej lidze (14 goli).

Skąd ta zapaść? „Denik Sport” w listopadowej analizie wymienił cztery główne przyczyny.

1. Pechowe liczby. Jablonec w tamtym momencie współczynnik expected goals miał na poziomie 20.4, podczas gdy bramek zdobył 11. Pokazuje to jednoznacznie, jak fatalna była skuteczność tego zespołu. Wrzucono kamyczek do ogródka Doleżala, wypominając mu, że strzelał jedynie w meczach z Czeskimi Budziejowicami (dwa gole). W pozostałych nie udało się trafić ani razu, mimo że jego xG wynosił 5.29. Jablonec miał też pecha we własnym polu karnym – stracił 28 goli, mimo że według xG powinien stracić 23.7. Dodano, że w wielu statystykach zespół ten znajdował się w top5 czeskiej ekstraklasy (podania w ostatniej tercji boiska, rzuty rożne i tak dalej).

2. Skupienie na Europie. Skądś to znamy, prawda? Jabloncowi zarzucano, że jest ekipą o dwóch twarzach. Tę lepszą pokazywał w europejskich pucharach. W nich zaczął od wyraźnej porażki w dwumeczu z Celtikiem w eliminacjach Ligi Europy, by potem upokorzyć MSK Żylina (5:1, 3:0) w walce o fazę grupową Ligi Konferencji. Z samej grupy ostatecznie wyjść się nie udało, ale chłopcami do bicia Czesi nie byli. Wygrali u siebie z CFR Cluj, dwukrotnie zremisowali z duńskim Randers i przed własną publicznością zdobyli także punkt z AZ Alkmaar. Z Holendrami na wyjeździe przegrali, a o zakończeniu pucharowej przygody przesądziła porażka 0:2 z Cluj w ostatniej kolejce. Jablonec krajową ligą miał być „znudzony”, będąc zmęczonym psychicznie i fizycznie. – Nie możemy powiedzieć, że to dla nas za dużo. Chcieliśmy tam zagrać, więc gramy i musimy sobie z tym poradzić – powtarzał trener Petr Rada.

3. Wąska kadra. W przeciwieństwie do poprzednich sezonów, tym razem zielono-biali nie trafili z transferami. Z sześciu letnich nabytków do pierwszego składu przebił się tylko David Houska, a i on rozczarowywał liczbami. Jednym z zawodzących był znany z Piasta Gliwice i właśnie Zagłębia Martin Nespor. Jedyne gole strzelał w krajowym pucharze z niżej notowanymi rywalami i w drugoligowej drużynie rezerw. Trenerowi Radzie wytykano również, że zbyt mocno przywiązuje się do doświadczonych nazwisk, nie dając się wykazać młodszym zawodnikom. W rezultacie ci pierwsi byli przemęczeni, a drudzy nieograni.

4. Kryzys mentalny po upokorzeniach. Przegrać można zawsze, ale jesienią Jablonec kilka razy był wdeptywany w ziemię. 0:3 z Mladą Boleslav, 0:4 z Sigmą Ołomuniec, 0:5 z Viktorią Pilzno, 0:5 ze Slavią Praga – nad takimi klęskami nie sposób było przejść do porządku dziennego.

Jak więc widzimy, Doleżal swoje za uszami w tym temacie ma, ale problem był całościowy.

Dobre wcześniejsze trzy lata

I tutaj dochodzimy do punktu drugiego – za 31-latkiem słaba runda, za to wcześniejsze trzy sezony zawsze kończył z dwucyfrową liczbą trafień w lidze. Jego dorobek za ten okres wynosi 93 mecze, 39 goli, 12 asyst. Co warte podkreślenia – Doleżal w zasadzie nie wykonuje rzutów karnych, na wszystko musiał zapracować w „normalny” sposób”.

Ubiegły sezon liczbowo był drugim najlepszym w jego karierze, mimo że zaczął go od kontuzji i pozytywnego testu na koronawirusa. Na występ od początku czekał aż do 7. kolejki, a i tak skończył z czternastoma golami. Na finiszu osiągnął wyśmienitą dyspozycję, zdobywając dziewięć bramek w ostatnich siedmiu spotkaniach.

To już zupełnie inna rozmowa, prawda?

Dzięki formie z ostatnich trzech lat Doleżal doczekał się epizodów reprezentacyjnych. W listopadzie 2018 zadebiutował w towarzyskim spotkaniu z Polską w Gdańsku. Ogółem w czeskiej kadrze uzbierał sześć występów. Jeszcze cztery miesiące temu wyszedł w pierwszym składzie na eliminacyjny mecz z Białorusią. Nie zaimponował, zszedł w 63. minucie i następnych szans nie otrzymał, ale ten fakt jednak sporo mówi.

Pekhart zabrał miejsce na EURO

Wcześniej, po wspomnianym fantastycznym finiszu, nowy napastnik Zagłębia liczył, że dostanie powołanie na Euro 2020. Musiał jednak ustąpić miejsca królowi strzelców Ekstraklasy. – Miałem nadzieję, że znajdę się w kadrze, ale było to trudne. Tomas Pekhart strzelił w Polsce 22 gole. Jesteśmy identycznymi zawodnikami pod względem charakterystyki i trener zdecydował się na niego. Szanuję to i nie rozpamiętuję. Nie wyszło, życie toczy się dalej – mówił w rozmowie z isport-blesk.cz.

Czy to rozczarowanie sprawiło, że jesienią spuścił z tonu? Nie znamy jednoznacznej odpowiedzi, natomiast nie można mu odmówić klasy jako człowiekowi. We wrześniowym meczu z Karviną Doleżal w 30. minucie, przy wyniku bezbramkowym, przyznał się sędziemu, że nie powinno być rzutu rożnego dla Jablonca, a taka decyzja została już podjęta. Spotkało się to z licznymi wyrazami uznania. – Martin ma taką naturę. Sędzia tego nie widział, ale on uznał za słuszne się przyznać. Powinien dostać za to jakąś nagrodę, ale w gruncie rzeczy każdy powinien przestrzegać zasad fair-play. Gdyby Maradona przyznał się do swojej ręki, Argentyna nie byłaby mistrzem świata – komentował.

Postawa fair niczego nie kosztowała drużyny, bo Jablonec i tak wygrał 1:0. Autor zwycięskiej bramki Tomas Malinsky nie ukrywał, że on na taki gest by się nie zdecydował. – Nigdy bym się nie przyznał, jestem typem zwycięzcy. Gdyby to był gol, prawdopodobnie należałoby zająć stanowisko, ale nie zachowywałbym się jak Martin w tej sytuacji – mówił wprost. Sam Doleżał miał więcej pecha. Po godzinie gry został ostro sfaulowany i musiał opuścić boisko na noszach.

Stracona szansa na przejście do Slavii

Pytanie, które samo się nasuwa: skoro facet od dłuższego czasu strzelał regularnie, dlaczego ciągle pozostawał w jednym klubie? Sprawa wydaje się złożona. Doleżalowi niekoniecznie zawsze paliło się do zmiany barw, ale też trzeba sobie jasno powiedzieć, że ze swoją specyfiką nie wszędzie by pasował. Jak już sam się określił, jest zawodnikiem w typie Pekharta. Dobrze gra głową, potrafi się zastawić i odegrać piłkę partnerowi, ale nie imponuje szybkością i dynamiką, nie czaruje umiejętnościami. Jest po prostu typową „dziewiątką”.

W 2019 roku łączono go ze Slavią Praga. Miał wówczas sześć miesięcy do końca kontraktu i wydawał się całkiem atrakcyjną opcją do poszerzenia kadry. Istniał jednak szereg wątpliwości, czy sobie poradzi. Raz, że miałby dużą konkurencję, a dwa, że wymagania trenera Jindricha Trpisovskiego sprawiały, że wielu nowych piłkarzy potrzebowało sporo czasu, żeby się do nich przystosować. Coś, jak u nas z Markiem Papszunem w Rakowie.

„Trudno powiedzieć, czy Doleżal byłby w stanie od razu spełnić wszystko, czego trener Trpisovsky od napastnika wymaga. Praktycznie każdy gracz, który wcześniej nie spotkał się z jego metodami, musi je poznać i przyzwyczaić się do nich. To nie jest łatwe, Doleżal musiałby się od razu dopasować. Trpisovsky chce, aby napastnicy poruszali się po całym boisku, atakowali agresywnie, byli w ciągłym ruchu. Czy Doleżal byłby w stanie to zrobić?” – zastanawiał się redaktor isport-blesk.cz.

Odpowiedzi nigdy nie uzyskał, bo do transferu nie doszło, mimo starań ze strony Slavii. – Oczywiście cieszyłem się, że zwrócili się do mojego agenta. W końcu to obecnie najlepszy klub w lidze. Jaroslav Pelta [prezydent Jablonca] powiedział „nie”. Nie wiem, czy coś jeszcze będzie się działo w tym temacie. Trochę niefortunne i nieprzyjemne dla klubu było to, że oferta pojawiła się na dwa dni przed ligą. Wiedziałem, że pan Pelta nie będzie chciał mnie puścić. Nie mógłby tak szybko znaleźć nowego napastnika – mówił o swoich odczuciach Doleżal.

Gole dla klaczy

Ciąg dalszy nie nadszedł i piłkarz podpisał nową umowę. Odchodzi dopiero teraz, po ośmiu latach. Trener Rada jest mocno niezadowolony z takiego obrotu sprawy. – Przyszła oferta i klub z niej skorzystał – stwierdził krótko. Trudno mu się dziwić, bo dopiero co do Sparty Praga sprzedano młodego Tomasa Cvancara i w ataku powstała olbrzymia wyrwa.

Zagłębie musiało zapłacić, ale zapewne banku nie rozbijało, gdyż Doleżal latem mógłby zmienić otoczenie za darmo. Po raz pierwszy w karierze będzie grał poza Czechami, co nie oznacza, że musi to być problem. Jablonec od Lubina dzieli niecałe 200 kilometrów, a w aklimatyzacji w Polsce pomogą mu rodacy w osobach Erika Daniela i Tomasa Zajica.

O postawę pozaboiskową kibice Zagłębia mogą być spokojni. To zawodnik skupiający się na rodzinie. W niejednym wywiadzie podkreślał, jak dużego kopa dało mu zostanie ojcem. Od pewnego momentu żona przed meczami zaczęła wysyłać mu filmiki z ich pociechą i nieraz przynosiło to pożądany efekt. Strzelane gole Doleżał dedykował jednak… koniowi. – Mieliśmy klacz, która czekała na poród źrebięcia. Niestety była chora i musieliśmy ją uśpić. Od tamtych chwil minęły ponad dwa lata. Dedykuję jej te bramki za to, jaka była wspaniała – tłumaczył swego czasu czeskim mediom.

W Lubinie życzyliby sobie, żeby okazji do kolejnych dedykacji było jak najwięcej. Od postawy doświadczonego napastnika może zależeć nawet dalszy los Zagłębia w Ekstraklasie, bo przewaga nad strefą spadkową nie jest bezpieczna.

CZYTAJ TAKŻE:

Fot. Zagłębie Lubin/Accredito

Suche Info
04.02.2023

Runjaic: Zasłużyliśmy na zwycięstwo, choć to był wymagający mecz

– Myślę, że w pierwszej połowie graliśmy bardzo dobrą piłkę – tak, jak przeciwko Koronie. Mieliśmy mecz pod całkowitą kontrolą, strzeliliśmy gola. W drugiej odsłonie Zagłębie, które według mnie to niezwykle solidna drużyna, podjęło ryzyko – powiedział Kosta Runjaic po zwycięstwie Legii Warszawa nad Zagłębiem Lubin (2:1).Warszawianie faktycznie dominowali do przerwy i przewagę potwierdzili golem Wszołka. Po przerwie Muci trafił po dograniu Josue z rzutu wolnego. Ale w ostatnim […]
04.02.2023
Weszło
04.02.2023

Ziemia jest okrągła, bramki są dwie, a Legia wygrywa z Zagłębiem

Przed tym meczem zadawaliśmy sobie pytanie, czy Zagłębie Lubin rzeczywiście poszło w dobrą stronę po zmianie trenera, jak mogło wskazywać na to zwycięstwo ze Śląskiem Wrocław. Można było mieć wątpliwości, szczególnie że ekipie trenera Djurdjevicia daleko do Legii Warszawa. Potrzebny był test, poważniejsze wyzwanie, okazja do wykazania się.Szczerze mówiąc, dzisiaj mało kto z Lubina dał radę i to wyzwanie w ogóle podjął. Na pewno nie Woźniak, który przy golu Wszołka był na wakacjach, […]
04.02.2023
Suche Info
04.02.2023

Goncalo Feio: Wokół Motoru jest wiele nieżyczliwych osób. Zaczynam mieć dość tego boksowania

– Jestem szczery i chcę, by kibice wiedzieli co się dzieje wokół Motoru. Wokół Motoru jest wiele osób nieżyczliwych, w tym byłych pracowników, które ingerują w pracę klubu. I ludzi z MOSiR-u, które wolą gościć inne drużyny niż Motor. Ja się czuję odpowiedzialny, by bronić mojej drużyny. Nie będzie mojej zgody na to – powiedział Goncalo Feio w materiale wideo, który opublikował na własnym koncie na YouTube.Jak pisze Feio na Twitterze – klub nie chciał […]
04.02.2023
Suche Info
04.02.2023

Kozłowski z kolejną asystą w barwach Vitesse [WIDEO]

Druga asystą w drugim meczu z rzędu popisał się Kacper Kozłowski. Polski pomocnik przytomnie dostrzegł wychodzącego na wolne pole Manhoefa, a ten dał prowadzenie Vitesse.Przed tygodniem Vitesse wygrało 3:1 z Heerenveen, a udział przy tamtym triumfie mieli obaj Polacy – Kozłowski asystował, z kolei Bartosz Białek strzelił gola. Dobrą formę potwierdził Kozłowski również dziś w starciu z FC Emmen. To jego dogranie pozwoliło objąć prowadzenie. A trzeba […]
04.02.2023
Weszło
04.02.2023

Włodarczyk i Zwoliński w śniegu pracują na transfery

Hu, hu, ha, przyszła zima zła! Przyszła i przerwała na dobre pół godziny mecz w Zabrzu, ale była mniej wytrwała niż dzień wcześniej w Płocku i tym razem udało się pograć. Na szczęście dla Szymona Włodarczyka i Łukasza Zwolińskiego.W Zabrzu musieli z niepokojem oczekiwać meczu z Lechią. Oczywiście nie z powodu potęgi zespołu z Gdańska, a poziomu, jaki na inaugurację piłkarskiej wiosny zaprezentował Górnik. Małgorzata Mańka-Szulik – prezydent miasta, które jest […]
04.02.2023
Suche Info
04.02.2023

Wolverhampton kpi ze słów Kloppa. „Trzeciego gola nie liczę”

– Trzeciego gola nie liczę, ponieważ oni po raz pierwszy wtedy przeszli linię środkową boiska w drugiej połowie – wypalił Jurgen Klopp po porażce 0:3 z Wolverhampton. „Wilki” postanowiły zakpić z Niemca na Twitterze.Liverpool wysoko przegrał na wyjeździe z Wolverhampton – choć ekipa „The Reds” oddała więcej strzałów od rywala, to jednak i tak nie zdołała zdobyć choćby jednej bramki. Sfrustrowany postawą swoich graczy w defensywie był Jurgen Klopp. – […]
04.02.2023
Weszło
04.02.2023

Ziemia jest okrągła, bramki są dwie, a Legia wygrywa z Zagłębiem

Przed tym meczem zadawaliśmy sobie pytanie, czy Zagłębie Lubin rzeczywiście poszło w dobrą stronę po zmianie trenera, jak mogło wskazywać na to zwycięstwo ze Śląskiem Wrocław. Można było mieć wątpliwości, szczególnie że ekipie trenera Djurdjevicia daleko do Legii Warszawa. Potrzebny był test, poważniejsze wyzwanie, okazja do wykazania się.Szczerze mówiąc, dzisiaj mało kto z Lubina dał radę i to wyzwanie w ogóle podjął. Na pewno nie Woźniak, który przy golu Wszołka był na wakacjach, […]
04.02.2023
Weszło
04.02.2023

Włodarczyk i Zwoliński w śniegu pracują na transfery

Hu, hu, ha, przyszła zima zła! Przyszła i przerwała na dobre pół godziny mecz w Zabrzu, ale była mniej wytrwała niż dzień wcześniej w Płocku i tym razem udało się pograć. Na szczęście dla Szymona Włodarczyka i Łukasza Zwolińskiego.W Zabrzu musieli z niepokojem oczekiwać meczu z Lechią. Oczywiście nie z powodu potęgi zespołu z Gdańska, a poziomu, jaki na inaugurację piłkarskiej wiosny zaprezentował Górnik. Małgorzata Mańka-Szulik – prezydent miasta, które jest […]
04.02.2023
Weszło
04.02.2023

Przepchane zwycięstwo Rakowa. Ryzykant Kovacević bez konsekwencji

Lider Ekstraklasy wygrał pierwsze spotkanie w rundzie wiosennej. Częstochowianie pokonali 1:0 Piasta Gliwice. Gola na wagę wygranej strzelił, a w zasadzie wepchnął piłkę do bramki, Vladislavs Gutkovskis. Chociaż można mieć wątpliwości czy Łotyszowi nie pomógł czasem, któryś z obrońców gości: Ariel Mosór lub Jakub Czerwiński. O to, żeby w tym meczu były emocje mocno zabiegał Vladan Kovacević. Niemal każdy kontakt bramkarza z piłką, kiedy ta była przy jego […]
04.02.2023
Weszło
04.02.2023

LIVE: Legia pokonała na wyjeździe Zagłębie. W końcówce było nerwowo

W piątek pogoda zaskoczyła naszych ligowców. Czy ci będą w stanie nas czymś zaskoczyć w sobotnie popołudnie? Czy Raków umocni się na pozycji lidera? Czy Zagłębie Lubin po wysokim zwycięstwie nad Śląskiem Wrocław, postawi twarde warunki Legii? Zapraszamy na relację LIVE z sobotnich meczów: Raków – Piast, Górnik – Lechia i Zagłębie – Legia. Bądźcie z nami!–Fot. Newspix
04.02.2023
Ekstraklasa
04.02.2023

Fornalik znów znajdzie sposób na Legię? Zapowiedź soboty z Ekstraklasą

Raków – Piast? Jeszcze nie tak dawno byłoby to intrygujące starcie, ale obecnie każdy wynik inny niż spokojny triumf ekipy Marka Papszuna będzie sensacją. Górnik – Lechia? Jasne, ważny mecz dla układu dolnej części tabeli, ale bądźmy też  ze sobą szczerzy: piłkarska uczta to to raczej nie będzie. Natomiast konfrontacja Zagłębia Lubin z Legią Warszawa, stwierdzamy to bez cienia przesady, wygląda ciekawie. „Miedziowi” z Waldemarem Fornalikiem u steru zaczęli […]
04.02.2023
Ekstraklasa
04.02.2023

Trela: Wysoka cena odwagi. Górnik Zabrze między ambicjami trenera a realiami ligi

Bartosch Gaul w skrajnie trudnych okolicznościach zrobił z zabrzan zespół grający tak, jak można oczekiwać, gdy zatrudnia się młodego trenera z niemieckiej szkoły. Ale jednocześnie zderza się z rzeczywistością Ekstraklasy, w której często lepiej punktują ci, którzy mniej się wychylają. Dla dobra polskiej ligi lepiej, gdyby nie okazało się, że aktywny i wymagający sposób gry wprowadzany przez 35-letniego trenera, wplącze jego zespół w walkę o utrzymanie.Kto zdecydował się kliknąć ten tekst, […]
04.02.2023