W Łomży Vive Kielce zadebiutował we wrześniu 2020 roku. Jakie elementy gry od tego czasu poprawił? Nad czym musi jeszcze pracować? Gdzie w grze reprezentacji widzi rezerwy? Czy Piotr Jędraszczyk nadaje się na jego zmiennika? Jaki wynik na Euro 2022 by go satysfakcjonował? Dlaczego nie został pływakiem? Rozmawiamy z najzdolniejszym piłkarzem ręcznym młodego pokolenia w Polsce, czyli z Michałem Olejniczakiem.

Jeśli z Austrią, Białorusią i Niemcami zagramy na maksa, to wyszarpiemy im punkty

KAMIL GAPIŃSKI: Dwa lata temu Polska usłyszała o chłopaku, który zadebiutował na mistrzostwach Europy, mimo że nie miał na swoim koncie w ekstraklasie choćby jednego meczu. Czym według Ciebie różni się tamten Michał Olejniczak od obecnego?

MICHAŁ OLEJNICZAK: Dziś dużo lepiej rozumiem na czym polega piłka ręczna na najwyższym poziomie. Stało się tak dzięki temu, że regularnie mogę trenować ze starszymi, a co za tym idzie bardziej doświadczonymi zawodnikami. Pomaga mi też oczywiście trener. Tałant Dujszebajew wyłapuje każdy błąd na zajęciach. Jeśli uważa, że jest taka potrzeba, przerywa akcję i pokazuje mi, jak mogłem się w danej sytuacji zachować lepiej.

Jeszcze jakiś rok temu reagowałem na to myśląc „wow, ale niesamowicie to wychwycił”. Teraz analizuję to nieco spokojniej, w stylu „w sumie tak, to prawda”. Zmiana tego podejścia też pokazuje, że dojrzewam na boisku.

Gdzie widzisz u siebie największe rezerwy w rozgrywaniu piłki?

Ciągle pracuję w Łomży Vive nad podejmowaniem odpowiednich do danej sytuacji decyzji, w określonym tempie. W teorii człowiek niby wie, co ma zagrać, ale parkiet to często weryfikuje. Oczywiście – czasem odnoszę wrażenie, że podałem piłkę tak jak trzeba – z właściwą prędkością, wprost w ręce odbiorcy, mimo tego, że otaczali go rywale. Ale też nie zdarza się to jeszcze tak często, jakbym sobie tego życzył. Na pewno ten element można wypracować na treningu, zresztą jak wszystko.

Zauważam rownież to, że czasem powinienem poprawić swoje ustawienie na boisku. Na kadrze omawialiśmy ostatnio mecz z Holandią. Wraz z selekcjonerem Patrykiem Romblem dostrzegliśmy, że np. w jednej sytuacji moja głowa była zwrócona za bardzo w lewą stronę, a powinienem był wtedy patrzeć przestrzennie. Nie zrobiłem tego, przez co nie widziałem zawodnika biegnącego do mnie z prawej.

Jeśli chodzi o czysto fizyczny aspekt gry – czujesz, że w ostatnim czasie zmężniałeś?

Zdecydowanie tak. Ważę 98 kg, nie jest łatwo mnie przepchnąć.

Nie ukrywam, że na początku pobytu w Kielcach różnie z tym bywało. Zarówno ja, jak i Sebastian Kaczor, mieliśmy w trakcie treningów problemy z kolegami, głównie z obejściem obrotowego czy też z wyjściem spod zasłony lub walką z silnym zawodnikiem jeden na jednego. Co ciekawe, zanim trafiliśmy do Łomży Vive, w SMS-ie Gdańsk nie było z tym kłopotu. No ale to był innym poziom – zaplecze ekstraklasy.

Pamiętajmy jednak, że na mojej pozycji liczy się nie tylko siła, ale przede wszystkim praca nóg. Jest niezbędna, by grać szybko i wygrywać pojedynki 1×1.

W jaki sposób ją doskonalisz?

Zazwyczaj są to ćwiczenia ruchowe z użyciem specjalnej koordynacyjnej drabinki, położonej na ziemi. Pozwala ona trenować w bardzo różnorodny sposób.

Ponad rok temu temu opowiadałeś mi, że chciałbyś być wszechstronnym zawodnikiem. Takim, który potrafi grać zarówno na lewym rozegraniu, jak i na środku, ale też w defensywie. Masz poczucie, że w tym czasie zbliżyłeś się do swojego celu?

Tak. W klubie z automatu wracam z ataku do obrony na pozycję numer 2. W każdym z takich spotkań nabieram doświadczenia, co sprawia, że się rozwijam. Ale w defensywie mam jeszcze sporo do poprawy. Brakuje mi czasem umiejętności walki z kołowym i boiskowego cwaniactwa. Zauważyłem je u Dylana Nahi, który „kradnie” piłki rywalom, dzięki czemu pozwala nam zdobywać łatwe bramki. Jest w tym aspekcie niesamowity, chciałbym kiedyś pójść w jego ślady.

Wiem, że w Kielcach macie wielu zdolnych zawodników, ale jestem ciekaw, czy masz jednego najlepszego u boku którego grałeś?

Jednego to nie, ale na pewno Igor Karačić, Alex Dujszebajew czy Arczi Karalek to są szczypiorniści, którzy robią wrażenie. Czasem, gdy obserwuję ich podczas meczów czy treningów, myślę sobie coś w stylu: „ja cię kręcę, ale ci goście są super, chciałbym kiedyś grać, tak jak oni!”.

Niedawno przedłużyłeś swój kontrakt z klubem do 30 czerwca 2027 roku. To była łatwa decyzja, czy też zastanawiałeś się nad tym, by odejść do zespołu, w którym dostaniesz więcej minut na parkiecie?

Taka myśl się nie pojawiła, bo otrzymuję coraz więcej szans, zarówno w Lidze Mistrzów jak i w PGNiG Superlidze. Nie mogę na to narzekać, myślę, że jak na ten etap mojej kariery dostaję optymalnie dużo czasu na boisku, by się wykazać.

Przejdźmy do kadry. Na zeszłorocznym mistrzostwach świata potrafiliście zremisować z mocnymi Niemcami, czy też grać jak równy z równym z bardzo groźną Hiszpanią. To oznacza, że dystans Polski do europejskich potęg się zmniejsza, czy też niekoniecznie?

Na pewno jako reprezentacja nie stoimy w miejscu, rozwijamy się. Pomaga to, że właściwie wszyscy zawodnicy grają sporo w swoich klubach. Jak i to, że niektórzy z nas trenują ze sobą na co dzień – na przykład ja mogę zgrywać się w Łomży Vive z Arkiem Morytą czy też Szymonem Sićką.

Mam natomiast wrażenie, że brakuje nam jeszcze takiej ważnej umiejętności wygrywania meczów z drużynami będącymi na podobnym poziomie. Potrafimy zremisować z Niemcami, ale gdy przyszły tak istotne spotkania, jak te eliminacyjne do Euro 2022 z Holendrami, to jednak dwa razy im nieznacznie ulegliśmy (26:27, 30:32 – przyp. red.).

Nie odkryję tu Ameryki gdy powiem, że aby to zmieniać, musimy po prostu popełniać mniej błędów w trakcie spotkań – podczas starć toczonych w okolicy remisu każda pomyłka drogo kosztuje. Myślę, że jesteśmy na właściwiej drodze, by to zrobić – taktykę trenera Rombla rozumiemy już bardzo dobrze, mówię tu szczególnie o tych zawodnikach, którzy na co dzień grają w Płocku i w Kielcach. System naszego selekcjonera jest bowiem bardzo zbliżony do tego, co proponują trenerzy Dujszebajew i Xavi Sabate, dlatego łatwiej nam się wdrożyć w taktyczne ramy. Pozostali koledzy też opanowali go w odpowiednim stopniu, dlatego liczę, że nadal będziemy szli do przodu.

Niedawno w kadrze zadebiutował Piotrek Jędraszczyk. Chłopak mierzy tylko 177 cm, brakuje mu międzynarodowego ogrania – występuję w Piotrkowianinie – ale wydaje  się, że ma potencjał i docelowo możecie się na środku rozegrania fajnie uzupełniać.

Faktycznie, w meczu przeciwko Tunezji zaprezentował się bardzo obiecująco. To zawodnik, który dobrze gra jeden na jeden, a jego decyzje o zagraniu piłki do koła są zazwyczaj trafne.

Cieszy mnie to, że kolejny piłkarz ręczny z mojego rocznika (2001 – przyp. red.) wchodzi na boisko w kadrze i się nie boi.  Charakterystyka gry Piotrka jest inna od mojej, dla drużyny może to być dobre. No i fajnie, że dzisiejsza piłka ręczna nie odrzuca szczypiornistów o nieco o słabszych warunkach fizycznych, dowodami na to są chociażby znakomici rozgrywający ze Słowenii i Holandii, czyli Miha Zarabec i Luc Steins.

Niedawno w naszej kadrze pojawił się lewy rozgrywający Ariel Pietrasik. Jego tata był bramkarzem Anilany Łódź, który potem grał za granicą. Chłopak wychował się w Luksemburgu, obecnie gra w szwajcarskim Otmar Sankt Gallen, w Polsce w sumie mało kto o nim pamiętał, Patryk Rombel wyjął go trochę jak królika z kapelusza. Co możesz o nim powiedzieć po wspólnych treningach i meczach?

Na każdych kolejnych zajęciach prezentuje się coraz lepiej. Staramy się mu pomóc w zrozumieniu taktyki, dzięki temu szybciej odnajdzie się w drużynie podczas meczów. Jego największym atutem jest rzut z drugiej linii, to chłopak o znakomitych warunkach fizycznych, które potrafi wykorzystać.

Skoro jesteśmy przy lewych rozgrywających – kibice reprezentacji trzymają kciuki za powrót na ME kontuzjowanego ostatnio Szymona Sićki.

Ja też, bo to zawodnik, który daje bardzo dużo naszej drużynie. Przez miesiące wspólnych treningów w Kielcach złapaliśmy odpowiedni rytm – Szymon „czuje” tempo mojej gry. Wie, kiedy nabiegać, umie przewidzieć kiedy mu podam. To przekłada się też oczywiście na płynniejsze rozgrywanie akcji.

Jaki wynik na Euro 2022 by was satysfakcjonował?

Dla każdego z nas podstawowym celem jest wyjście z grupy. Niewątpliwie kluczowy będzie mecz numer 1, z Austrią. To groźna drużyna, mająca w swoim składzie znakomitego Nikolę Bilyka z THW Kiel, a więc jednego z najlepszych klubów świata. Analizowaliśmy ją, podobnie jak pozostałe zespoły, czyli Białoruś i Niemców.

Ci pierwsi to wiadomo – przede wszystkim wspomniany przeze mnie wcześniej Karalek, a także mój drugi kolega z klubu, Władysław Kulesz, i świetny skrzydłowy Mikita Vailupau. Ci drudzy – klasa sama w sobie, wiele znanych nazwisk, występujących na co dzień w Bundeslidze, najmocniejszej ekstraklasie świata.

Ale zdajemy sobie sprawę, że grając na maksa swoich możliwości, jesteśmy w stanie wyszarpać w meczach z każdą z tych drużyn po dwa punkty. Przypominam też, że do drugiej rundy awansują dwie najlepsze drużyny z czterech.

Czy środkowi rozgrywający podobnie jak bramkarze rozpisują sobie w zeszycikach poszczególnych rywali, żeby potem odświeżyć te dane przed meczem?

Tak. Od momentu, gdy zostałem zawodnikiem SMS-u Gdańsk, założyłem sobie taki dzienniczek. Zapisuję w nim wszystkie istotne dla mnie informacje, w kadrze jest podobnie. Każdy zawodnik ma obowiązek przyjścia na sesję wideo z notatnikiem, w którym będzie zapisywał wnioski trenerów. Dodatkowo w sali, w której oglądamy rywali, znajduje się coś na kształt plakatów, na których nasi przeciwnicy są „rozpisani” przez trenerów. Jest tam sporo statystyki oraz taktyki.

Czemu dziś rozmawiam z piłkarzem ręcznym a nie z pływakiem? W wodzie miałeś potencjał – byłeś nawet mistrzem Gorzowa.

Tak, ale to było za dzieciaka. Od momentu, kiedy zacząłem trenować piłkę ręczną i dostałem powołanie do kadry województwa, to zapomniałem o pływaniu. Na tyle, że już w sumie nie pamiętam, czy te mistrzostwa wygrałem kraulem, czy delfinem, to strasznie odległe dla mnie czasy. (śmiech).

Handball sprawiał mi dużo większą frajdę niż woda, w sumie sprawia do teraz. Nie traktuję go jako pracę tylko jako pasję, wtedy przynosi mi najwięcej szczęścia.

Z Gorzowa przeniosłeś się nad morze.

SMS Gdańsk zawsze będzie bliski mojemu sercu. Kiedy przyjeżdżam do Trójmiasta z Vive, to za każdym razem czuję pozytywną energię. Trzy lata tam to było coś niesamowitego – widzieliśmy się codziennie jedną paczką, mocno zżyłem się z tymi chłopakami. No i nauczyłem samodzielności – mieszkałem bez rodziców, prawdziwa szkoła życia.

Ale przede wszystkim tam po raz pierwszy mogłem „obijać” się w spotkaniach z seniorami. Każdy mecz traktowaliśmy wtedy jak nasz ostatni w życiu, chodziliśmy na wojny ze starszymi i silniejszymi facetami. Bywało ciężko, ale ukształtowało to nasze charaktery.

Wówczas grałeś jeszcze na lewym rozegraniu.

Tak, ale już wtedy trener Dariusz Tomaszewski mówił mi, że chyba będę środkowym. Byłem w pierwszej lub drugiej klasie liceum. Jego słowa się sprawdziły, chociaż wtedy ciężko było mi je przyjąć. Pewnie dlatego, że od początku przygody z piłką ręczną grałem na połówce. Gdy w końcu doszło do zmiany pozycji, sytuacja wydawała mi się dziwna, nagła, nie byłem do niej dobrze nastawiony. Teraz wiem, że to była dobra decyzja – na świecie są zawodnicy z dużo lepszym rzutem z lewego rozegrania. Cieszę się, że zamiast występować na boku, mogę kreować grę.

Jaki był przełomowy moment twojej kariery?

Pierwsze powołanie do seniorskiej reprezentacji Polski, którą prowadził wówczas Piotr Przybecki. Byłem wtedy licealistą, więc czułem niesamowitą ekscytację.

Gdy dotarła informacja o powołaniu, nie myślałeś, że ktoś cię wkręca?

Nie, ponieważ powiedział mi o tym kierownik SMS-u Gdańsk, poważny facet, a nie któryś z kolegów.

Na początku zgrupowania trzęsły Ci się ręce?

Serce biło trochę szybciej – w końcu zbijałem piątki z zawodnikami, których znałem wcześniej tylko z telewizji.

Trenowanie łączysz ze studiowaniem fizjoterapii. Skąd wybór takiego kierunku?

Widzę jak pracują fizjoterapeuci w klubie i na kadrze, i niezwykle mnie to ciekawi. Studiuję dziennie w Kielcach, ale mam indywidualną organizację zajęć. Jestem na drugim roku. Zaliczyłem już nawet przedmiot, który nazywa się „masaż klasyczny”. Nie wykluczam, że za ileś tam lat, po zakończeniu kariery, zajmę się tym zawodem profesjonalnie.

Doszedłeś już do siebie po śmierci taty? Zmarł niemalże dwa lata temu.

Jego odejście było dla nas trzęsieniem ziemi. Byłem wtedy w III klasie, to stało się w marcu, a kilka miesięcy później pisałem maturę.

Pierwszy rok po jego śmierci był ciężki: i dla rodziny, i dla mnie. Często myślałem o ojcu, a kiedy przyjeżdżałem do Gorzowa, mama zawsze mi powtarzała, że będzie ze mną obecny w hali.

Cieszę się, że za swojego życia miał okazję zobaczyć mnie z trybun chociażby w ważnym meczu w Wągrowcu, kiedy to jako dzieciaki z SMS-u walczyliśmy z ówczesnym liderem ligi.

ROZMAWIAŁ KAMIL GAPIŃSKI

Fot. Newspix.pl

Weszło
28.09.2022

Moda na sukces – weganizm wśród sportowców

1970 rok – Neil Robinson, były zawodnik m.in. Evertonu i Swansea, jako 13-latek widzi w telewizji, jak krowie oddelegowanej do produkcji mięsa podrzynają gardło. Przechodzi na wegetarianizm, żyje tak 7 lat, by potem na ostatnie 10 lat kariery piłkarskiej zostać weganinem. Odmawiał noszenia skórzanych korków, promował rzadki wówczas styl żywienia. Kpił z przekonań, że sportowcy potrzebują dużo steków, aby utrzymać się na najwyższym poziomie. 2018 rok […]
28.09.2022
Suche Info
28.09.2022

Oficjalnie: Polska – Chile 16 listopada

Polski Związek Piłki Nożnej potwierdził, że 16 listopada reprezentacja Polski zmierzy się w meczu towarzyskim z Chile. Będzie to ostatni sprawdzian biało-czerwonych przed mundialem. Do meczu z południowoamerykańską reprezentacją dojdzie 16 listopada o godz. 20:45 na Stadionie Narodowym w Warszawie. Będzie to ostatni sprawdzian kadry Czesława Michniewicza przed mistrzostwami świata. Kolejnego dnia pojedzie ona do Kataru, gdzie 22 listopada zmierzy się z Meksykiem w pierwszym spotkaniu turnieju. Reprezentacja Polski zmierzy się […]
28.09.2022
Suche Info
28.09.2022

Jesus Imaz piłkarzem września w Ekstraklasie

Napastnik Jagiellonii Białystok – Jesus Imaz został wybrany najlepszym piłkarzem Ekstraklasy we wrześniu. Hiszpan w tym miesiącu zdobył trzy bramki i zanotował jedną asystę.  Imaz był wiodącą postacią Jagiellonii we wrześniu. Dzięki jego dobrej grze Duma Podlasia wygrała jedno spotkanie, a dwa zremisowała. Tym samym przedłużyła swoją passę bez porażki do sześciu meczów. Hiszpański napastnik w tym miesiącu popisał się dubletem w starciu ze Stalą […]
28.09.2022
Suche Info
28.09.2022

Maguire: – Błędy są częścią gry. Przepraszam

Obrońca reprezentacji Anglii i Manchesteru United Harry Maguire za pośrednictwem Instagram przeprosił kibiców za swoje błędy w meczu z Niemcami. To nie pierwszy raz w tym sezonie, kiedy ma ku temu okazję. – Błędy są częścią gry. Przepraszam. Dobre nastawienie i walka do końca pomogły nam wrócić do meczu. Patrzymy pozytywnie w przyszłość i czekamy na Katar. Z trudnych momentów wyjdziemy silniejsi – napisał na Instagramie Harry Maguire. Środkowy obrońca reprezentacji Anglii popełnił dwa […]
28.09.2022
Weszło
28.09.2022

Piasecki: Napastnik w Rakowie ma dużo więcej zadań niż tylko strzelanie goli

Jak na razie w tym sezonie Ekstraklasy strzelił najładniejszego gola. W meczu Rakowa z Radomiakiem popisał się efektownymi nożycami. Rok temu również jego trafienie przewrotką zostało uznane bramką sezonu. Porozmawialiśmy z Fabianem Piaseckim m.in. o tym, skąd wziął się u niego patent na tak piękne trafienia. Było to też o jego przełomowych momentach w karierze, rywalizacji wśród napastników Rakowa i specyficznej taktyce, w której napastnicy muszą uczyć się wszystkiego od nowa. 27-latek […]
28.09.2022
Prasówka
28.09.2022

Dziekanowski: Michniewicz nie ma pomysłu na kadrę

Środowa prasa jeszcze w większym stopniu pisze o reprezentacji niż o klubowej piłce. PRZEGLĄD SPORTOWY Turniej „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku” spełnia piłkarskie marzenia. W poprzednich edycjach grało w nim wielu późniejszych reprezentantów Polski. Po przyjeździe do stolicy na twarzach młodych zawodniczek i zawodników malowały się ogromne emocje. Wszyscy wiedzieli, że za kilka chwil z korytarza hotelowego wyjdą „Lewy”, „Zielu”, „Krycha” i spółka. – Uszczypnij mnie, to Wojciech Szczęsny, […]
28.09.2022
Inne sporty
27.09.2022

Dominacja Polek z Tajlandią. Biało-Czerwone wygrały kolejny mecz MŚ

Tajlandia nie należy do największych sił w kobiecej siatkówce, ale to zespół, który potrafi napsuć krwi każdemu. Dzisiaj jednak Polki absolutnie nie przestraszyły się rywalek z Azji. Wygrały z nimi w trzech setach i po dwóch meczach mistrzostw świata wciąż są niepokonane. Choć wielkie wyzwania w tym turnieju oczywiście dopiero nadejdą.  Dzisiejszy mecz był o tyle istotny, że mógł praktycznie zapewnić Polkom wyjście z grupy. Jak pokazywała historia: przypadki, w których zespół po wygraniu dwóch […]
27.09.2022
Inne sporty
27.09.2022

Mówili, że wymyślił sobie chorobę. „Utarłem im nosa”

Kiedy w wieku dwunastu lat poznał diagnozę, zdał sobie sprawę, że będzie musiał zrezygnować z ulubionych słodkości. Nie wiedział też, czy w ogóle dane mu będzie zostać sportowcem. Z czasem zrozumiał jednak, że cukrzyca nie jest żadną przeszkodą. Nie robiły na nim wrażenia złośliwości rówieśników i w końcu zaczął zdobywać medale MŚ i ME. Poznajcie historię Mateusza Rudyka z Grupy Sportowej ORLEN, czołowego polskiego kolarza torowego. Od początku wiedziałeś, że z cukrzycą możesz odnosić […]
27.09.2022
Siatkówka
26.09.2022

Znakomity środek, rozegranie oraz brat Śliwki. Poznajcie wicemistrzów Europy U-20

Reprezentacja Polski zdobyła wczoraj srebrny medal siatkarskich mistrzostw Europy do lat 20. Z tego względu postanowiliśmy wam przedstawić nieco bliżej młode pokolenie naszych siatkarzy. Na których pozycjach mamy największe atuty? Jakich zawodników w szczególności należy obserwować w kontekście przyszłej gry w dorosłej kadrze? I dlaczego trzeba życzyć im rozwoju, i to nie tylko pod względem umiejętności? POLSKA ŚRODKOWYMI STOI Podczas rozgrywanych w Polsce i Słowenii siatkarskich MŚ na pochwały zasłużyli środkowi naszej […]
26.09.2022
Siatkówka
25.09.2022

O polską siatkówkę jesteśmy spokojni. Reprezentacja Polski U-20 wicemistrzem Europy!

Sukcesy polskiej siatkówki prawdopodobnie nie skończą się wraz z momentem, w którym Bartosz Kurek, Paweł Zatorski czy kilku innych bardziej doświadczonych zawodników postanowi zakończyć kariery. To chyba jeden z najlepiej zorganizowanych sportów w naszym kraju. A niezłe struktury szkoleniowe oraz popularność dyscypliny przynoszą efekty w postaci kolejnych znakomitych roczników. I tak możemy odtrąbić kolejny sukces polskich siatkarzy. Tym razem chodzi o reprezentację U-20 prowadzoną przez trenera Mateusza Grabdę, która dziś zdobyła […]
25.09.2022
Żużel
25.09.2022

Genialny Zmarzlik to za mało – Motor Lublin żużlowym mistrzem Polski!

Pierwszy mecz finałów PGE Ekstraligi był tak nudny, że wyzwaniem dla kibiców było to, by nie usnąć podczas jego oglądania. Ale spotkanie zakończyło się rezultatem, który stworzył spore emocje w rewanżu. W końcu Motor Lublin, faworyt do mistrzowskiego tytułu, musiał dziś odrobić aż 12 punktów, bo taką przewagę na własnym torze wypracowała sobie Moje Bermudy Stal Gorzów Wielkopolski. Na szczęście rewanż wynagrodził nam całe zło pierwszego meczu. Tu było wszystko […]
25.09.2022
Inne sporty
25.09.2022

Kipchoge poprawił swój rekord świata w maratonie!

W 2018 roku w Berlinie Eliud Kipchoge pobił maratoński rekord świata aż o minutę i 18 sekund. Eksperci mówili wówczas, że mamy do czynienia z największym biegaczem w historii na tym dystansie. Jakiś czas potem wielu z nich zwątpiło w Kenijczyka, tłumacząc przed igrzyskami w Tokio, że jego czas już się chyba skończył. GOAT pokazał im jednak, że nie mieli racji. Sięgnął pewnie po olimpijskie złoto, a ponad rok później znowu zadziwił wszystkich poprawiając swój […]
25.09.2022
Liczba komentarzy: 4
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
StanisławZajfert
StanisławZajfert
8 miesięcy temu

Chłopak ma potencjał, będę Go dalej obserwował.

Essa
Essa
8 miesięcy temu

Co to za pytanie o śmierć ojca z dupy Gapek? Jeszcze gdyby ten wątek wyszedł naturalnie od Michała, a ty od czapy pytasz o takie rzeczy, ogarnij się.

Dobry wywiad to sztuka, ty się po prostu zesrałeś płocki dzbanie.

Wioletta
Wioletta
8 miesięcy temu
Reply to  Essa

To bardzo dobry wywiad. Wątek śmierci ojca jest tu naturalny, bo życie sportowca to nie tylko sukcesy na boisku, skoczni czy bieżni.

Essa
Essa
8 miesięcy temu

Gdzie są komentarze, uszaty? Boisz się odpisać i wolisz usuwać jak frajer?