Wieki temu pierwszą rzeczą, którą Jan Urban zrobił po wejściu do gabinetu trenerskiego w Legii Warszawa, było powieszenie w nim proporczyka Górnika Zabrze. Dostawało mu się za to niemiłosiernie, a on nie widział w tym nic dziwnego i przekonywał, że ani Legia, ani Lech, ani Wisła nie mają prawa czuć swojej wyższości nad innymi polskimi klubami, bo nie broni ich historia, zupełnie przeciwnie właśnie do Górnika, którego Urban uwielbia i sławi całym swoim piłkarskim sercem. Dla 59-letniego szkoleniowca praca przy Roosevelta ma więc charakter wyjątkowo emocjonalny. I choć początkowo szło mu słabo lub przeciętnie, to od kilku tygodni wydaje się, że Jan Urban znalazł swoją formułę dla współczesnego Górnika. 

Średniak, który nie musi się wstydzić. O rozkwicie Górnika Zabrze

Górnik Zabrze jest ligowym średniakiem, ale od początku listopada punktuje gorzej tylko od Radomiaka i Pogoni, tak samo regularnie jak Stal, Lech czy Wisła Płock.

I ważny jest w tej kwestii kontekst. Wiosną 2021 roku, jeszcze za kadencji Marcina Brosza, zabrzanie tworzyli najgorszą drużynę ligi, nikt nie punktował tak źle, jak oni, nawet spadkowicze. Formuła się wyczerpała i gdyby nie fantastyczny start sezonu 2020/21, kiedy wydawało się, że odmieniona nowymi pomysłami taktycznymi drużyna powalczy nawet o europejskie puchary, Górnik musiałby liczyć się z walką o życie na brudnych zasadach z Podbeskidziem Bielsko-Biała i Stalą Mielec. Ba, wcale nie byłoby powiedziane, że wyszedłby z tej naparzanki obronną ręką.

Latem też nie było specjalnie kolorowo. Świat piłki zachłysnął się wyczekiwanym od miliona lat przybyciem Lukasa Podolskiego do Zabrza, który jednak już po pierwszych ekstraklasowych występach zabezpieczał się, że „Górnik to nie tylko Podolski” i trudno było się z tym nie zgodzić. Przyglądaliśmy się stanowi kadry Górnika Zabrze ze wszystkich stron i rozkładaliśmy ręce. Fasada, sam pierwszy garnitur, prezentowała się całkiem nieźle, ale gdy zajrzało się głębiej – niewiele alternatyw, krótka kołderka. Nawet postać Jana Urbana – trenera, który sam uważał się za bardzo dobrego fachowca, ale przez lata potwierdzał to raczej w krótkoterminowych rolach strażaka niż długoterminowych rolach budowniczego – nie budziła przesadnego zaufania.

Kiedy więc na starcie ligi Górnik w słabym stylu przegrał z Pogonią (0:2) i z Lechem (1:3), a wszyscy zdążyli oswoić się z nowym formatem rozgrywek, w którym degradacja czeka aż trzy zespoły, w Zabrzu musiało coś drgnąć, bo widmo kiepskiej kampanii stało się zaskakująco realne.

Raków Częstochowa-Górnik Zabrze. Tęsknota za wielkością

– Nie jest łatwo, ale nie tylko mnie, a wszystkim kibicom Górnika. Wspomnienia i wielkość klubu robią swoje. Chciałbym, aby Górnik znów był w czołówce Ekstraklasy i walczył o najwyższe cele. Niestety w ostatnich latach sytuacja jest taka, a nie inna. Ja i tak jestem tego bardziej świadomy, niż chociażby nasza klubowa legenda, człowiek, który wciąż pracuje w klubie, Stanisław Oślizło. Przy każdej rozmowie z nim widać, że ta sytuacja Górnika go bardzo boli. Chciałby widzieć klub w czołówce tabeli, ale nie tylko w jednym sezonie, jak to się zdarzało, a regularnie, co roku walczącego o zwycięstwo w lidze – mówił w rozmowie z nami Jan Urban.

Górnik Zabrze oddycha historią. Ostatnie mistrzostwo ze swoich czternastu zdobył jeszcze w poprzednim wieku, jeszcze w poprzednim ustroju – w 1988 roku. Raz po raz klubowe legendy wspominają błogie i tłuste lata 60., 70., 80. ubiegłego wieku. Kibice słuchają Huberta Kostki, Andrzeja Pałasza, Włodzimierza Lubańskiego, Waldemara Matysika, Andrzeja Iwana, Henryka Latochy, wspominają minione czasy własnej wielkości, a potem patrzą w tabelę i wracają do niezbyt atrakcyjnej rzeczywistości. Kibice oglądają podobizny klubowych legend, wiszących na koronie stadionu przy ulicy Roosevelta, rozmarzają się, a potem przenoszą wzrok na boisko i znów wracają do niezbyt atrakcyjnej rzeczywistości.

Taki klimat panował tu od lat, choć też – trzeba przyznać – wielu pogodziło się z zastanym stanem rzeczy. Ten sezon trochę zmienia tę atmosferę. Artur Płatek opowiadał, że obserwujemy efekt Podolskiego – że zwiększyła się stadionowa frekwencja, że lepiej sprzedają się klubowe gadżety, że obroty klubowego sklepu są najwyższe od lat, że kibice jeszcze cieplej mówią o klubie…

I tak jak początkowo dużo było w tym kredytu zaufania, tak ostatnio Górnik Zabrze zaczął dojeżdżać na murawie.

Raków Częstochowa-Górnik Zabrze. Wkomponowanie Poldiego

Najważniejszym elementem w listopadowym renesansie Górnika Zabrze było mądre wkomponowanie Lukasa Podolskiego. Sam Jan Urban przyznaje, że nie ma pojęcia, czy mistrz świata z 2014 już jest w swojej najlepszej formie fizycznej, czy jeszcze nie, czy w ogóle możliwe jest, żeby regenerował się jeszcze lepiej albo jeszcze gorzej. I tak jak jeszcze kilka miesięcy temu było to jakiś temat, tak od kilku kolejek opowieści wokół przygotowania motorycznego Poldiego zeszły na drugi plan, bo stukrotny reprezentant Niemiec po prostu wziął piłkę i zaczął robić z niej użytek.

  • Legia Warszawa – gol,
  • Górnik Łęczna – gol,
  • Śląsk Wrocław – gol.

Z Pogonią Szczecin najpierw maczał palce przy golu numer jeden, bo to od jego bomby zaczęła się akcja, w której Robert Dadok nabił Luisa Matę, a potem mógł strzelić gola lub zaliczyć asystę, ale tylko on sam wie, co wymyślił w tej akcji.

Przed tym spotkaniem pisaliśmy zresztą, że Podolski na wóz, koniom lżej:

Życie lidera składa się bowiem w dużej mierze z małych gestów, nabierających znaczenia z czasem. Lukas Podolski nie sili się na bycie gwiazdą Ekstraklasy, ale w ostatnim czasie kreuje się na kogoś, kto za Górnika jest w stanie wskoczyć w ogień.

Górnik wreszcie ma lidera poza boiskiem. Ilu takich udało mu się uchować w ostatnich latach? Nawet jeśli dojeżdżali z formą na boisku, to po drugiej stronie lustra czegoś brakowało. Jesus Jimenez nie zabierze raczej głosu w sprawach kibicowskich, Erik Janża też nie wydaje się do tego stopnia zasymilowany. Podolski zaś wychodzi z założenia – to mój klub, moi kibice. Dla niego Ekstraklasa może zaczynać się i kończyć na Zabrzu, i chyba nikogo nie powinno to dziwić.

W gruncie rzeczy nie jest to niczym złym. Podolski nie odejdzie już do Legii, Lecha, Rakowa. On w tym Zabrzu zakończy swoją karierę, więc pomnik – nawet ten niematerialny – buduje na pełnej pompie.

Tak czy inaczej, dopiął swego Jan Urban, który wspominał niedawno, że „nad Podolskim unosi się aureola zwycięzcy” i dodawał, że „wszyscy będą szczęśliwsi, jeśli Podolski zacznie grać bardziej egoistycznie” – Górnik wygrywa pod wodzą Podolskiego, a Podolski strzela gole dla Górnika. A tylko o to od samego początku chodziło.

Raków Częstochowa-Górnik Zabrze. Formuła na atak

Co więcej, jeszcze latem bywało tak, że piłkarze Górnika patrzyli na Podolskiego na zasadzie: „wodzu prowadź, a my będziemy stać”. Brzmi to karykaturalnie, ale sami zainteresowani przyznawali, że bywali nienaturalnie spięci wejściem tak dużej postaci do drużyny. W mediach – tylko Podolski. W szatni – tylko Podolski. Na treningach – tylko Podolski. A więc, na boisku – też tylko Podolski. Jakimś przełomem był długo wyrównany mecz ze Stalą Mielec, kiedy Jesus Jimenez magicznie przypomniał sobie, że też jest dobrym piłkarzem, że też umie kiwać, że też umie strzelać i zamiast oglądać się na bardziej doświadczonego kolegę z ataku – najzwyczajniej w świecie sam wykończył akcję i dał Górnikowi pierwsze punkty w sezonie. Od tego momentu więcej rzeczy zaczęło się składać. Wystarczy zerknąć na statystyki liderów ofensywy:

  • Jesus Jimenez – sześć goli, cztery asysty, dwa kluczowe podania,
  • Bartosz Nowak – cztery gole, trzy asysty, jedno kluczowe podanie,
  • Lukas Podolski – trzy gole, jedna asysta, dwa kluczowe podania.

I kto tu wypada najlepiej, a kto najgorzej? Mało. Zajrzyjmy do Ekstrastats i statystyki liczby ostatnich podań przed strzałem:

  • Bartosz Nowak – dwadzieścia siedem,
  • Jesus Jimenez – dwadzieścia dwa,
  • Lukas Podolski – siedemnaście.

Jeszcze mało? Stworzone okazje strzeleckie:

  • Jesus Jimenez – sześć,
  • Bartosz Nowak – pięć,
  • Lukas Podolski – cztery.

Jimenez i Nowak grają na miarę własnego ekstraklasowego potencjału, a niewątpliwie są to piłkarze, którzy potrafią się w tej lidze wyróżniać. Hiszpan rozgrywał już świetne mecze ze Stalą, z Jagiellonią, z Legią czy z Wisłą Płock, a Polak z Górnikiem Łęczna i ze Śląskiem Wrocław. I to też duża zasługa Jana Urbana, że potrafi znaleźć miejsce i rolę na murawie dla trzech zawodników o charakterystyce wymykającej się pozycjom i rolom. Każdy z nich jest trochę dziewiątką, trochę dziesiątką, trochę ósemką, trochę skrzydłowym, trochę wolnym elektronem. Rozpisanie tego i wdrożenie bez szkody dla całości systemu wymaga kunsztu.

Raków Częstochowa-Górnik Zabrze. Rozwój 

Tym bardziej, że ostatnio Górnik Zabrze ogląda się całkiem przyjemnie nie tylko przez wzgląd na trójkę Jimenez-Podolski-Nowak. Ekipa Jana Urbana stała się dosyć powtarzalna. Nie dość, że – wedle pomysłu i filozofii swojego trenera – w większości meczów może pochwalić się przeważającym procentem posiadanej piłki, to jeszcze zazwyczaj nie jest to jałowe wymienianie podań między zawodnikami w strefie defensywnej.

Górnik się rozwija.

Dosyć równy sezon rozgrywa Alasana Manneh, który półtora roku temu wyglądał świetnie, ale tylko przez kilka kolejek, a potem przez wiele miesięcy nie był w stanie wspiąć się na poziom, do którego predestynuje go szkółka Barcelony w CV i własny potencjał. Świetnie rozwinął się Krzysztof Kubica, o którym jeszcze pół roku temu nikt nie powiedziałby, że rundę jesienną może skończyć z czterema bramkami na koncie (a przecież mogło być ich znacznie więcej!), a dzisiaj to jeden z najlepszych młodzieżowców w Ekstraklasie. Urban coraz odważniej wprowadza też młodziutkiego Dariusza Stalmacha, stojącego się powoli bezpośrednią i godną alternatywą dla dwójki Manneh-Kubica.

Od kilku tygodni podobać może się Robert Dadok, który dostał duży kredyt zaufania po katastrofalnym początku sezonu i widać, że nabrał dużej pewności siebie – solidnie ustawia się w defensywie, decyduje się na szarże na skrzydle i zaczyna nawet dostarczać liczby (gol i asysta z Górnikiem Łęczna, asysta ze Śląskiem, nabicie Luisa Maty z Pogonią). Nie najgorszym liderem obrony jest Rafał Janicki, z presją opaski kapitana radzi sobie Przemysław Wiśniewski…

Wniosek? Latem Jan Urban dostał średnio ekskluzywną drużynę i jesienią zrobił z nią całkiem sympatyczną robotę. Oczywiście – daleko nam do hurraoptymizmu, daleko nam do kreślenia mocarstwowych scenariuszy. Górnik Zabrze dalej dysponuje ubogą ławką rezerwowych, co pewnie będzie widać w dzisiejszym meczu z Rakowem, podczas którego pauzuje trójka Janicki-Gryszkiewicz-Podolski, dalej jest ligowym średniakiem, ale… chyba właśnie takich średniaków, jak Górnik Zabrze z ostatnich tygodni, chcemy oglądać w Ekstraklasie.

Raków Częstochowa-Górnik Zabrze. Typ Weszło na Fuksiarz.pl

Jan Mazurek: Górnik Zabrze przyjeżdża pod Jasną Górę osłabiony, ale wcale nie oznacza to, że nie będzie w stanie ukąsić Rakowa. Wbrew pozorom ofensywa ekipy Jana Urbana nie opiera się tylko na przebłyskach geniuszu Lukasa Podolskiego. Dlatego też – po kursie 1,78 na Fuksiarz.pl – obstawiam, że Górnik strzeli gola w meczu z Rakowem. 

Czytaj więcej:

Suche Info
01.07.2022

Bartosz Nowak blisko Rakowa Częstochowa

Górnik Zabrze miał otrzymać ofertę za Nowaka od zespołu wicemistrzów Polski. W minionym sezonie Bartosz Nowak był jednym z najważniejszych piłkarzy Górnika Zabrze. Pomocnik zagrał w łącznie w 37 meczach, w których zdobył osiem bramek i zanotował siedem asyst. Nie dziwi więc, że 28-latkiem zainteresowały się czołowe polskie kluby. Według informacji Tomasza Włodarczyka z serwisu Meczyki.pl, ofertę do Zabrza miał wysłać Raków Częstochowa, który od dłuższego czasu interesował się zawodnikiem. […]
01.07.2022
Francja
01.07.2022

RC Lens – nowa polska kolonia na piłkarskiej mapie Europy

Racing Club de Lens na początku swojego istnienia był blisko związany z Polakami i teraz można powiedzieć, że historia w pewien sposób zatoczyła koło. Od 1 lipca w drużynie prowadzonej przez Francka Haise’a będziemy mieli trzech zawodników z naszego kraju, którzy z pewnością postarają się stworzyć trio na miarę tego dortmundzkiego sprzed dziesięciu lat. Pytanie brzmi: czy to jest w ogóle możliwe? Krew i pot Przydomek RC Lens – Les Sang et Or, […]
01.07.2022
Suche Info
01.07.2022

Rewolucje na szczycie Motoru Lublin

Motor Lublin wciąż tkwi w II lidze, choć ma iście ekstraklasowe możliwości i ambicje. W klubie trwa rewolucja, a organizacja zmienia się od dołu do góry.  Niedawno ogłoszono koniec współpracy z Markiem Saganowskim, który wspominał o „rozbieżnościach między kadrowymi wizjami w rozmowach z właścicielem”. Następnie zaś Wojciech Błyszko trafił do Chojniczanki Chojnice, Tomasz Swędrowski powędrował do Ruchu Chorzów, a na „do widzenia” pomachano też Adrianowi Dudzińskiemu, Michałowi Fidziukiewiczowi, Sewerynowi Kiełpinowi, Tomaszowi Kołbonowi, Jakubowi […]
01.07.2022
Suche Info
01.07.2022

Citaiszwili trafia na wypożyczenie do Lecha

Heorhij Citaiszwili dołącza do zespołu mistrza Polski na zasadzie rocznego wypożyczenia z Dynama Kijów. FIFA podjęła decyzję w sprawie kontraktów piłkarzy grających na co dzień w Rosji i na Ukrainie. Zawodnicy otrzymali zielone światło na kolejne czasowe zawieszenie swoich umów. Na taki ruch może zdecydować się każdy, bez konieczności uzyskania zgody obecnego zespołu. Podtrzymanie tego przepisu okazało się kluczową sprawa w temacie powrotu Gio Citaiszwilego do Polski. Ostatnie kilka […]
01.07.2022
Suche Info
01.07.2022

Rozmowa Ramosa i Rubialesa. „Sędziowie są bezwstydni”

El Confidencial ujawnia prywatne rozmowy między Sergio Ramosem a Luisem Rubialesem. Wynika z nich, że były kapitan Realu Madryt prowadził z prezesem Hiszpańskiego Związku Piłki Nożnej konwersację na podobnym poziomie spoufalenie jak Gerard Pique. Tłumaczenia rozmowy Ramosa z Rubialesem dokonali dziennikarze portalu RealMadryt.pl. Oto najbardziej kontrowersyjny fragment, czyli pretensje wybitnego stopera o decyzję sędziowską z 20 stycznia 2019 roku i meczu Barcelony z Leganes. Ramos: Rubi, jak […]
01.07.2022
Weszło
01.07.2022

Ekstraklasa zostaje w Canal+! To będzie rekordowy kontrakt

Dowiedzieliśmy się, że zgodnie z przewidywaniami z ostatnich dni, tylko dotychczasowy nadawca rozgrywek polskiej ligi, czyli telewizja Canal+, złożyła ofertę w przetargu na pokazywanie Ekstraklasy w latach 2023 – 2027. Wiemy, że propozycja stacji wynosi ponad 300 mln zł za sezon. Zainteresowane podmioty mogły składać propozycję do 30 czerwca 2022 roku, a więc do wczoraj. Według naszych ustaleń tylko Canal+ złożył ofertę na główny pakiet. Jest ona rekordowa, bo wynosi ponad […]
01.07.2022
Francja
01.07.2022

RC Lens – nowa polska kolonia na piłkarskiej mapie Europy

Racing Club de Lens na początku swojego istnienia był blisko związany z Polakami i teraz można powiedzieć, że historia w pewien sposób zatoczyła koło. Od 1 lipca w drużynie prowadzonej przez Francka Haise’a będziemy mieli trzech zawodników z naszego kraju, którzy z pewnością postarają się stworzyć trio na miarę tego dortmundzkiego sprzed dziesięciu lat. Pytanie brzmi: czy to jest w ogóle możliwe? Krew i pot Przydomek RC Lens – Les Sang et Or, […]
01.07.2022
Weszło
01.07.2022

Ekstraklasa zostaje w Canal+! To będzie rekordowy kontrakt

Dowiedzieliśmy się, że zgodnie z przewidywaniami z ostatnich dni, tylko dotychczasowy nadawca rozgrywek polskiej ligi, czyli telewizja Canal+, złożyła ofertę w przetargu na pokazywanie Ekstraklasy w latach 2023 – 2027. Wiemy, że propozycja stacji wynosi ponad 300 mln zł za sezon. Zainteresowane podmioty mogły składać propozycję do 30 czerwca 2022 roku, a więc do wczoraj. Według naszych ustaleń tylko Canal+ złożył ofertę na główny pakiet. Jest ona rekordowa, bo wynosi ponad […]
01.07.2022
Weszło
01.07.2022

Maldini to już nie Capitano, a Direttore. Współtwórca dzieła sztuki zostaje w Milanie

Czerwono-czarny dym nad Mediolanem. Paolo Maldini zostaje w AC Milan. Człowiek, który współtworzył dzieło sztuki, jakim było scudetto dla Rossonerich, porozumiał się z nowymi właścicielami. Na szczęście dla klubu. – O czym ty, do cholery, mówisz, Leo? – tak Paolo Maldini zareagował na informację, że Leonardo – jego kolega i dyrektor sportowy – odchodzi z Milanu do Paris Saint-Germain. Ale jak to? Co teraz będzie? Wytrzeszczał oczy, nie dowierzał uszom, więcej już […]
01.07.2022
Weszło
01.07.2022

Rosjanie nie grają w pucharach, a UEFA… i tak przyznaje im punkty!

Rosjanie zostali wykluczeni ze wszelkich międzynarodowych rozgrywek piłkarskich i – mamy nadzieję – szybko do nich nie wrócą. Nawet jeśli wojna skończy się jutro (a się nie skończy). FIFA i UEFA trochę się z tą decyzją ociągały, ale ostatecznie poszły po rozum do głowy. Niestety dziś, jak patrzymy na ranking tej drugiej organizacji, widać, że po drodze był pewien zakręt. O co chodzi? O to, że UEFA przyznała Rosjanom za bieżące rozgrywki pucharowe 4,33 punktu (a w kobiecych […]
01.07.2022
Kolarstwo
01.07.2022

Tour de France 2022. Słoweńska rywalizacja na francuskich drogach

Nie ma wątpliwości, że to Primoz Roglic i Tadej Pogacar powinni walczyć o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Tour de France 2022. Ten drugi ma zresztą szansę zwyciężyć w tym wyścigu po raz trzeci z rzędu. Pierwszy z kolei za takim triumfem goni od ładnych kilku lat, ale – choć trzykrotnie wygrywał we Vuelcie – w Paryżu jeszcze nie podnosił w górę trofeum. Czy w tym roku się to zmieni? Kto może opcjonalnie zagrozić dwójce Słoweńców? I gdzie w tym wszystkim […]
01.07.2022
Weszło
01.07.2022

PRASA. Kapustka ściga mundial, ale póki co wprowadzany jest powoli

– 25-latek pojechał z drużyną na obóz do Austrii. Wybrał się tam po występie w sparingu z Chojniczanką, w którym zdobył bardzo ładną bramkę. Podczas zagranicznego zgrupowania nie wystąpił jednak ani w sparingu z rumuńskim Sepsi OSK Sfantu Gheorghe, ani z Red Bullem Salzburg (2:3). Jak poinformował serwis legia.net, ma odwiedzić w Berlinie lekarza, który przeprowadzał jego operację rekonstrukcji więzadła krzyżowego – czytamy w „Przeglądzie Sportowym” o sytuacji Bartosza Kapustki. Co poza tym […]
01.07.2022
Liczba komentarzy: 14
Subscribe
Powiadom o
guest
14 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
FanTomas
FanTomas(@fantomas)
6 miesięcy temu

No tak w tej lidze wg. redaktorów mocna jest tylko legia, ost miejsce w tabeli ale dalej mocna. Vukovic zwolniony za słabe wyniki teraz znowu dobry. Tyle razy w komentarzach ludzi była poruszana kwestia spadku jakości tekstów zamieszczanych na weszlo.com. No i niestety po przeczytaniu tego artykułu trzeba się zgodzić i nawiązać do tytułu red. Jan Mazurek średniak który nie musi się wstydzić ale czy być też zadowolony chyba jednak nie.

Kandydat na Selekcjonera
Kandydat na Selekcjonera(@kandydat-na-selekcjonera)
6 miesięcy temu

Górnik przegra trzy mecze powiedzmy i Urban zaraz będzie najgorszym trenerem w historii. Irytuje mnie traktowanie trenerów w Polsce, którzy są oceniani jedynie przez pryzmat tu i teraz. Probierz został zrównany z ziemią, a patrząc szerzej, jest gość, który robił bardzo dobre wyniki z Jagą i Cracovią. Puchar Polski w tych klubach to jest osiągnięcie, czy się to komuś podoba czy nie. Niewielu trenerów prócz tych prowadzących w ostatnich latach Legię, może się tym pochwalić.

Nikt totalnie nie patrzy na rozwój zawodników. Polecam wejść na Transfermarkt i sprawdzić z jakimi trenerami pracowali obecni reprezentanci Polski, czy też zawodnicy, którzy wyjechali za granicę. W dużej mierze są to nazwiska takie jak Probierz, Stokowiec, Urban, czyli trenerzy wyszydzani i wyśmiewani, a każdy z nich z trofeami.

Luca Brasi
Luca Brasi
6 miesięcy temu

To że wygrali 3 mecze pod rząd to nie oznacza że rozkwitają – już zapomnieliście jak grali przed meczem Legią…?

mauro
mauro
6 miesięcy temu

Z całym szacunkiem dla trenajra i dla Podolskiego, to nie jest przypadek, że Górnik mistrzostwa zdobywał wyłącznie za PRL. W normalnym kraju i normalnym ustroju byłaby to patologia. Mocny klub to albo duże miasto z bazą kibicowską, albo bogaty właściciel. Dziś o tytułach prędzej może myśleć nawet Piast – w znacznie bogatszym mieście i zdrowo zarządzany – a tym bardziej Raków z właścicielem z prawdziwego zdarzenia. A jedyne, co przemawia za Górnikiem, to coraz bardziej zakurzona gablota z trofeami z czasów, gdy był pupilkiem komuny.

Piłko Niekopij z Żalgirisu Dupa
Piłko Niekopij z Żalgirisu Dupa
6 miesięcy temu
Reply to  mauro

Siadaj Mauro. Zesrałeś się.

Luca Brasi
Luca Brasi
6 miesięcy temu
Reply to  mauro

Takie Bodo/Glimt niecałe 45 tys mieszkańców i już 3 trofea w 3 lata. Zaczynają być potęgą norwegii. Nie są z Oslo ani Trondheim. Nie tylko finanse i duże miasto się liczy – mądre zarządzanie też się liczy, Przede wszystkim jak musisz sprzedawać to musisz mieć dobry skauting i akademie by pozyskiwać i szkolić nowych piłkarzy. Taki górnik czy piast mógłby być takim klubem. No ale to nie jest łatwe w Polsce znaleźć dobrych skautów i trenerów młodzieży – baa to wręcz niemal niemożliwe jak pokazuje historia. Polskie kluby nadal skupują w większości zdezelowany szrot, który i tak tu się wyróżnia na tle żenującego poziomu polskich piłkarzy.

Jakub
Jakub
6 miesięcy temu
Reply to  mauro

Za czasów PRL to właśnie Górnik był naturalnym hegemonem, kopalnie miały pieniądze, aglomeracja największa w PL, tradycje piłkarskie na Śląsku bardzo duże. Oni nie mogli zabrać innemu klubowi gracza w kamasze, nie byli w stanie, tak jak ubecy zaszantażować rodziny by zawodnik przeszedł od lokalnego rywala. Górnik miał za to kasę i tym kusił piłkarzy. I to jest zdrowe. Patologią były kluby z patronatem resortów siłowych. One powinne zostać zamierzchłą i wstydliwą historią, tak jak Dukla Praga. Ale wyśmiewani w Polsce Czesi nigdy nie dali kibicowskiego wsparcia resortowej koorwie, wielokrotny mistrz Czechosłowacji był 5 w hierarchii kibicowskiej w Pradze. Warszawiacy zapomnieli o swojej Polonii i komuna mogła łatwo zniszczyć ten klub, wstyd, to najłagodniejsze co mogę napisać. Taką samą pogardę jaką Prażanie mają dla kibiców Dukli ja mam dla kibiców jej odpowiedniczki w Warszawie. Jak piszesz, że Górnik nie ma bazy kibicowskiej to proszę podaj cztery kluby w Polsce, które mają lepszą i liczniejszą tą bazę. Piast nie ma nawet 15% kibiców Górnika. I nie wygłupiaj się podając Legię za przykład, bo to nie ta półka, kibice Górnika nie odwracają się od swojego klubu bo nagle inny w sąsiedztwie zaczął święcić sukcesy.

doktorpl
doktorpl(@doktorpl)
6 miesięcy temu
Reply to  Jakub

Nie dyskutuj z jolopem Jemu komuna odebrala rozum

doktorpl
doktorpl(@doktorpl)
6 miesięcy temu
Reply to  mauro

A kum kurwa byla Legia Pupilek komuny utozsamiany z armia czerwona CSKA

FanTomas
FanTomas(@fantomas)
6 miesięcy temu
Reply to  mauro

U was gablota z trofeami wygląda jak półki sklepowe w wiejskim sklepiku na Ukrainie, czyli za dużo tam nie ma.

Krzysiek
Krzysiek
6 miesięcy temu
Reply to  mauro

Debilne rozumowanie. Górnik wygrywał bo miał najbogatszych sponsorów, kopalnie wtedy srały kasą, dziś też mogę to powiedzieć o legii, w tych czasach grają w Warszawie, gdzie są najbogatsi sponsorzy i też zdobywają mistrzostwa ? Czy to się różni ? Teraz legia tylko pokazuje jakimi jest frajerami, ze klub z budżetem 12 milionów jest 16 miejsc wyżej niż ten z 200 mln

ędrju
ędrju
6 miesięcy temu
Reply to  mauro

Uwierają te sukcesy Górnika?

ędrju
ędrju
6 miesięcy temu

Czemu tak się frustrujecie, że Górnik kiedyś święcił sukcesy bo miał za sobą górnictwo? A inne kluby nie podlegały pod ten resort? Inne kluby podlegały pod równie ważne przedsiębiorstwa czy resorty. Przecież były kluby milicyjne, które miały wszystko, wojskowe, również, stoczniowe, kolejowe, itd. Was uwiera to, że Górnik nie marnował pracy którą wykonywali górnicy w kopalniach, bo oni dawali pieniądze, a Górnik dawał radość. W innych klubach zazwyczaj kończyło się na dawaniu pieniędzy, bez wdzięczności ze strony graczy. To was tak boli. Górnik w polskich warunkach jest legendą mimo niezbyt długiego istnienia i tego nie uda wam się wymazać z pamięci. Dlatego ma wiernych kibiców nie tylko w Zabrzu czy na Śląsku.

Radek
Radek
6 miesięcy temu
Reply to  ędrju

Warto dodać ze co prawda za komuny kasa płynęła do Górnika szeroko, ale tez większość zawodników byla z regionu, często gwiazdami stawali się w Gorniku a nie przychodzili już jako gwiazdy
Plus tak jak wspomniałeś baza kibicowska – być może dzięki temu wynikający ze słabych finansów zjazd sportowy zatrzymał się na raptem 2 sezonach poza ESA przez te 30 lat, a nie marazmem na poziomie 2 ligi