post

Opublikowane 18.11.2021 11:22 przez

Przemysław Michalak

Jakub Szumski w styczniu tego roku zamienił Raków Częstochowa na Erzurumspor. Wiosną grał praktycznie w każdym meczu, jego drużyna świetnie zaczęła, ale ostatecznie zabrakło jej punktu do utrzymania w tureckiej ekstraklasie. Polski bramkarz początkowo nie chciał zostawać w klubie, koniec końców dał się jednak namówić na dalszą współpracę w drugiej lidze.

Trener, który nawet nie zdążył zadebiutować. Podejrzany występ kolegi, po którym został natychmiast wywalony z klubu. Piłkarz, który kiedyś siedział w więzieniu, a dziś z tego żartuje. Spektakularna wpadka w szatni. Walka o pieniądze w imieniu całej drużyny. Problemy w zarządzaniu klubami. Podpadnięcie kibicom Galatasaray i Fenerbahce. Życie w stuprocentowo muzułmańskim mieście. Ostre zimy i bycie na końcu świata. Kulisy odejścia z Rakowa. Szumski zdecydowanie ma o czym opowiadać. Zapraszamy.

Pisałeś rano, że dostaliście wycisk na treningu i musiałeś się zdrzemnąć. To dobry moment na danie w kość, bo trwa u was trzytygodniowa między jednym meczem a drugim.

Po tych wszystkich covidowych przetasowaniach mamy 19 drużyn w lidze, więc co kolejkę jedna drużyna pauzuje. Akurat teraz wypadło na nas. Kojarzy się to trochę z realiami okręgówkowymi, gdzie takie rzeczy często się dzieją, ale co zrobić.

To pokłosie tego, że w ubiegłym sezonie tureckiej ekstraklasy grało aż 21 zespołów. Aby było sprawiedliwie, nikt nie spadał, za to dołożono trzech beniaminków.

„Sprawiedliwie” to mocne słowo, ale faktycznie, od tego wszystko się wzięło. W ostatnim sezonie spadków już nie odwołali, choć niewiele brakowało. Trochę cyrków się porobiło, liczyło się to, kto jest mocniejszy w kuluarowych sprawach. Gdy nie było degradacji w sezonie 2019/20, mówiono, że to ze względu na Ankaragucu, które jest oczkiem w głowie prezydenta. Rok później znów skończyło w strefie spadkowej i znów kombinowali, co zrobić. My byliśmy miejsce wyżej, więc gdyby zostawili ich, to nas też by musieli. W pewnym momencie podobno było blisko, ale to już byłoby przegięcie, FIFA musiałaby się tym zainteresować.

Spadliście zatem z Super Lig i po jedenastu meczach w drugiej lidze zajmujecie piąte miejsce. To dobry wynik czy nie?

Patrząc terminarzowo, jest całkiem dobrze. W zasadzie graliśmy już na wyjazdach z całą ligową czołówką, wiele ciężkich meczów za nami. No i mamy mecz mniej niż zespoły z top4. Nasze aspiracje sięgają pierwszego miejsca, ale podobnie myśli tu z osiem innych klubów. Osiągnięcie tego celu nie będzie proste. Przed sezonem byłem nastawiony nie do końca optymistycznie. Doszło jednak do ciekawych transferów last minute i zaczyna to wyglądać coraz lepiej. Dziś sądzę, że mamy szansę powalczyć. Z ekonomicznego punktu widzenia to gigantyczna różnica dla klubu, dlatego działacze zrobią wszystko, co w ich mocy, żeby wrócić do ekstraklasy – zwłaszcza jeśli do zimy utrzymamy się w czołówce. Wtedy na pewno spróbują wzmocnić zespół.

Erzurumspor pokona Boluspor w sobotnim starciu? Kurs 1.82 w Fuksiarz.pl

Z tego, co czytałem, początkowo wcale nie chciałeś zostawać w Erzurumsporze po spadku.

To prawda. Rozwiązałem swój kontrakt, miałem zapis, który mi to umożliwiał. Letnie okienko potoczyło się jednak tak, że wróciłem do klubu. Sporo się w Erzurumsporze zmieniło – jest nowy dyrektor, nowy trener, wszystko zdawało się bardziej mieć ręce i nogi, więc propozycja była dla mnie raczej z gatunku tych nie do odrzucenia. Dodatkowo, jest tu nieco inaczej niż w Polsce – nie miałem 50-procentowej obniżki pensji (śmiech). Turcy w większym stopniu starają się zatrzymać najlepszych zawodników i wiedzą, co będzie główną zachętą, skoro przyjdzie rywalizować na niższym poziomie sportowym. Trochę tylko żałuję, że tak szybko pożegnałem się z turecką ekstraklasą. Grałem w niej bez kibiców, a i tak była to super sprawa. Wielu powtarza mi, że dużo przegapiłem nie doświadczając tam atmosfery pełnych trybun. To inny sposób kibicowania niż u nas, warto to przeżyć. Sportowo czułem, że jestem w lepszej lidze. Mogłem zmierzyć się z wieloma świetnymi zawodnikami i szkoda teraz tej drugiej ligi. Wierzę, że uda mi się wrócić do Super Lig.

Głównym minusem obecnej sytuacji, obok niskich temperatur, jest położenie Erzurum. Cholernie daleko stąd do domu i również przez to po sezonie początkowo odszedłem. Z Erzurum do Stambułu jest mniej więcej taka odległość, jak z Warszawy do Paryża. Niby to jeden kraj, lata się w miarę szybko, ale odległości są ogromne. Autem do Stambułu jechałoby się 20 godzin.

Mówisz, że nie doświadczyłeś kibicowsko tureckiej ekstraklasy. A drugiej ligi?

Było kilka fajnych meczów. Z Ankaragucu na wyjeździe graliśmy przy około dziesięciu tysiącach widzów. Samsunspor ma piękny stadion i też przyszło wielu ludzi. Turcy kibicują specyficznie. Czujesz się, jakbyś grał w ulu. Nie ma jednego zorganizowanego młyna, tylko są różne grupy na różnych trybunach i każda w danym momencie potrafi zarzucić coś innego. Rzadko się między sobą zgrywają. Tworzy to wrażenie dużego chaosu. To i tak nie jest wersja optymalna. W Turcji nadal są limity covidowe, na mecze mogą chodzić tylko w pełni zaszczepieni. U nas w Erzurum właśnie tym się zasłaniają. Nie mamy wybitnej frekwencji, a zawsze mi mówiono, że nasi kibice są jednymi z lepszych w kraju. Na razie jednak nie możemy tego doświadczyć, bo na tym naszym końcu świata trudniej o szczepionkę. Tak się tłumaczą. Widziałem doping na filmikach i faktycznie, nieźli wariaci. Na dworze 20 stopni na minusie, a oni zupełnie się tym nie przejmują. Góralski temperament, najwyraźniej górale wszędzie są tacy sami.

Byłeś przygotowany, że mimo pójścia do Turcji przyjdzie ci zmierzyć się z tak niskimi temperaturami? Pamiętam, jak Damian Kądzior opowiadał o swoim debiucie dla Alanyasporu w tym mrozie, był zaskoczony.

Trafił na jeden z chłodniejszych okresów, choć potrafi być jeszcze zimniej. Na pewno było nieprzyjemnie, bo Erzurum dodatkowo położone jest dwa tysiące metrów nad poziomem morza. Na początku są też problemy z oddychaniem, potrzeba około dwóch tygodni, żeby się zaadaptować. Jesteśmy jak lekkoatleci wyjeżdżający w afrykańskie góry na przygotowania. Temperatura, wysokość, wiatr – na pewno to cięższa zima niż w Polsce. I tak mam łatwiej niż piłkarze z Afryki, którzy tu przyjeżdżają. Pamiętam pierwszy telefon w tym temacie od Dominika Jarosza z agencji Unidos. Mówi: – Wiesz, to nie do końca takie typowo tureckie miasto. Oho, już mi się lampka zapaliła. Skoro na wstępie poruszamy takie tematy, to znaczy, że musi być grubo (śmiech).

A jak wygląda lato w Erzurum?

W porządku, zwłaszcza że trwa dłużej. Za bardzo nie ma tutaj przejściowych pór roku. Jeszcze dwa tygodnie temu mieliśmy 25 stopni, a tydzień temu już padał śnieg. Niby lepiej tak, niż trzy miesiące jesieni, ale z drugiej strony, zaczynająca się teraz zima skończy się w kwietniu. Coś za coś. W Erzurum funkcjonuje ośrodek treningowy, do którego w okresie letnim przyjeżdża co najmniej połowa drużyn z Super Lig. U nas jest wtedy chłodniej niż w innych miejscach w Turcji, gdzie czasami nie da się żyć przez upał. Do tego swoje robi ta wysokość, lepiej trenuje się pod kątem wytrzymałościowym.

Daleki wschód Turcji to zapewne też inna mentalność. Jak się w niej odnajdujesz?

Do wielu rzeczy musiałem się przyzwyczaić. To miasto jest nie tyle bardziej muzułmańskie, co muzułmańskie w stu procentach. Im dalej na wschód, tym więcej radykałów. Trzeba tych zasad przestrzegać, choć miejscowi są dla nas tolerancyjni i wyrozumiali. Nie wiem, czy to dlatego, że jesteśmy piłkarzami i to często dla nich jedyna rozrywka, ale nie spotkałem się nawet z ułamkiem jakiejś dyskryminacji religijnej, rasowej czy innej. Dominują ciekawość i pytania, jak to wygląda u nas. Ludzie tłumaczą nam, co robić, żeby i oni czuli się komfortowo. W razie wpadki, potrafią przymknąć oko. Na samym początku zaliczyłem dość spektakularną. Przed pierwszym meczem w szatni szukałem miejsca do rozgrzewki. Za taką prowizoryczną ścianką znalazłem pomieszczenie z wykładziną na podłodze i dywanikami. Gdy tam wszedłem, kilka osób niemal dostało zawału, zwłaszcza że byłem w butach. Myślałem, że te maty służą do ćwiczeń, a okazało się, że to pokój do modłów. Niektórzy korzystali z niego nawet podczas przerwy w meczu. To pewnie pierwsza taka historia w dziejach klubu (śmiech). Później wszyscy się z tego śmiali, ale wtedy na chwilę zbledli.

Kobiety na ulicach muszą chodzić w burkach?

Powiedziałbym, że 50 na 50. Na pewno jest to widok powszechny. Wiele zależy, o jakim okresie mówimy. W Erzurum znajduje się jeden z większych tureckich uniwersytetów. Ostatnio przyjechało 60-80 tys. studentów, młodzi ludzie, więc na ulicach zrobiło się mniej po arabsku. Na co dzień jednak raczej nie zobaczysz tu kobiety czy faceta w krótkich spodenkach, nawet latem.

Chyba że chodzi o piłkarzy.

No ja pozwalam sobie wtedy na krótkie spodenki. Generalnie może nie jest to jako taki obowiązek, ale niektórzy koledzy grający wcześniej w Izmirze czy Stambule, tutaj ubierają się jak miejscowi, żeby nie prowokować dziwnych spojrzeń. Gdy dziewczyna do mnie przyjeżdżała w upały, też się zastanawialiśmy, czy lepiej w krótkich, czy może jednak w długich. Najczęściej wybieraliśmy krótkie. Spojrzenia były różne, ale bez przesady, nie dajmy się zwariować.

Sportowo odczuwasz dużą różnicę między pierwszym a drugim szczeblem w Turcji?

W Turcji generalnie gra się inaczej niż w Polsce i innych ligach europejskich. Jest mniej organizacji gry. To główna różnica w porównaniu do standardów w Europie i być może dlatego tureckie kluby w ostatnich latach mają problemy w pucharach. W zestawieniu z polską ligą jest za to więcej radosnej piłki i więcej jakości, bo indywidualnie są tu lepsi zawodnicy. Co do samej drugiej ligi, jestem pozytywnie zaskoczony. Wcześniej odbierałem ją na podstawie transferów innych zawodników. Artur Sobiech gdzieś tam poszedł, grał na starym stadionie, komentowano, że będzie kopał między kozami. W praktyce przekonałem się, że powstało tu naprawdę sporo pięknych stadionów, poziom infrastrukturalny jest zbliżony do Super Lig, a sportowo także nie ma przepaści. Nadal mówimy o dość technicznej piłce. Masz więcej czasu na decyzję i więcej miejsca niż w Polsce. Sądziłem, że ligę niżej będzie mało otwartych meczów, nie zdarzą się remisy 4:4, a nie jest z tym tak źle. Na boisku zawsze dużo się dzieje, jakieś czerwone kartki i inne spięcia.

Raz w samej końcówce zgasło nam światło na stadionie. Prowadziliśmy 2:1, przeciwnik miał stuprocentową sytuację po rzucie rożnym, gość strzelił nad bramką i w tym momencie zapadła ciemność. Nie chodziło o żaden sabotaż, prądu zabrakło w całej dzielnicy. Czekaliśmy 20 minut, żeby dograć pół minuty. Sędzia powiedział, że gdybyśmy prowadzili wyżej, mógłby od razu zakończyć, a tak to musimy czekać. Normalnie poszedłbym po piłkę, celebrował wybicie i byłby koniec, ale uparł się. Jak już wznowiliśmy, to jeszcze zdążyliśmy obić poprzeczkę.

Spore wrażenie na Turkach zrobiła twoja znakomita interwencja z Bandirmasporem w 3. kolejce, dzięki której utrzymaliście wygraną 1:0. To w sumie jedyny moment w tym sezonie, w którym również u nas szerzej o tobie pisano.

W kolejnych dniach akurat przebywałem w Polsce, bo była przerwa reprezentacyjna, więc nie wiem do końca, co pisały lokalne media. Na pewno w drugiej lidze tureckiej trudniej się pokazać szerszej publiczności. Da się te mecze oglądać, są dostępne, ale to nie ta jakość i otoczka. Nawet jeśli mówimy o Super Lig, to nie ma czego porównywać w kontekście sposobu pokazywania naszej ligi przez Canal+. InStat jednak działa, jak ktoś chce mnie sprawdzić, nadal ma taką możliwość.

Czuję, że forma jest dobra, mam duże zaufanie w klubie i wśród kibiców. Bodajże w czterech meczach zakładałem opaskę kapitańską, gdy nasz kapitan musiał pauzować. Ludzie są tu bardziej nastawieni na „tak” niż na „nie”, choć granica między miłością a nienawiścią jest w Turcji dość cienka, zwłaszcza jeśli chodzi o bramkarzy i napastników. Na tyle już jednak zapracowałem na swoje nazwisko, że nawet w słabszych momentach częściej słyszę wyrazy wsparcia niż hejt. Dobrze to na mnie wpływa i pomaga na boisku.

Skoro byłeś już awaryjnym kapitanem, musisz mieć jakiś posłuch i autorytet w szatni. Jak go wyrobić, skoro nie wszyscy w zespole rozmawiają po angielsku?

Nie ukrywam, że trudno dogadać się po angielsku, zwłaszcza po spadku. W drugiej lidze limit obcokrajowców jest większy niż w Super Lig. Coś tam już dukam po turecku. W niektórych sprawach potrafię się porozumieć, a jeśli nie, zawsze mogę liczyć na tłumacza. Super chłopak, wiele razy pomógł. W Turcji pierwsze słowo, którego trzeba się nauczyć to „pieniądze”, bo o nich najprędzej przyjdzie ci rozmawiać. Odpowiedzialność w tym temacie spoczywała na mnie, bo krajowi zawodnicy nie do końca chcieli się wychylać przed kierownictwem klubu. Boją się zawalczyć o swoje prawa, żeby nie wylądować w rezerwach i nie mieć problemów. Obcokrajowcy mogą sobie pozwolić na więcej i to raczej oni negocjują z klubem, gdy coś się dzieje. Z racji tego, że byłem w zespole już w zeszłym sezonie, nieraz to ja stawałem do rozmów.

Często musisz to robić?

Mieliśmy kryzys finansowy na początku tego sezonu. Trafiłeś jednak na dobry czas, żeby zadzwonić, bo niedawno klub uregulował wszystkie zaległości, sięgające jeszcze poprzedniego sezonu. Na tę chwilę nie ma problemów.

Mateusz Lis, broniący w Altay SK, jakiś czas temu mówił mi, że w Turcji z niektórymi sprawami trzeba się nieustannie przypominać. On miał tak z przydziałem klubowego samochodu. Inaczej działacze uznają, że aż tak ci nie zależy i możesz poczekać.

Potwierdzam. Jeżeli się nie upominasz, to po prostu nie dostajesz. Taki klimat. To duży problem dla kogoś, kto jest tu pierwszy raz. Staram się nowym kolegom pomagać. Nie chcę robić z siebie weterana, ale już znam realia. Europejczykom raczej głupio ciągle się przypominać o auto, mieszkanie czy inną pomoc. Tutaj to naturalne.

Wspominałeś, że po spadku rozwiązałeś kontrakt. Na co wtedy liczyłeś?

Plan był taki, żeby pozostać w tureckiej ekstraklasie. Mam również tureckich agentów, którzy zapewniali, że uda się coś znaleźć, że będzie kilka opcji. W ciemno umowy bym nie rozwiązywał, nie jestem aż takim ryzykantem. I faktycznie, jakieś tematy się pojawiały, ale gdy federacja wprowadziła po covidzie limit obcokrajowców w ekstraklasie, momentalnie stanęły w miejscu. Na boisku w Super Lig musi być przynajmniej trzech Turków. Większość klubów jak już ma brać zawodnika spoza Turcji, to najprędzej ofensywnego. Krajowi bramkarze czy stoperzy nagle stali się na wagę złota, ich kontrakty wzrosły nawet dwukrotnie. Mateusz Lis idąc do Altay jest wyjątkowym przypadkiem. To chyba jedyny zagraniczny bramkarz, który w ostatnim okienku został kupiony do Super Lig. W drugiej lidze bodajże tylko ja i Adam Stachowiak jesteśmy obcokrajowcami. W niej limit na zawodników z innych krajów był już wcześniej, a ostatnio go zwiększono. Teraz musi być pięciu Turków w pierwszym składzie.

Patrzyłem realnie, przemyślałem pewne rzeczy i zdecydowałem się ponownie związać z Erzurumsporem. Widziałem, jak bardzo mi tu ufają mimo tych limitów, a to bardzo ważne. Dużą część swojej kariery spędziłem na ławce i wiem, jak fajnie było tu odżyć jako piłkarz wiedząc, że co tydzień będę grał i jeden błąd tego nie zmieni.

Zatrzymanie Novikovasa było dla ciebie sygnałem, że klub poważnie myśli o tym sezonie?

Arvi nie miał opcji rozwiązania kontraktu. Ze starego składu zostaliśmy tylko my i chyba dwóch Turków, co pokazuje, jak na nas liczą. Cała drużyna została przebudowana. Arvi bardzo dobrze sobie radzi, jest liderem na boisku i liczby to potwierdzają. Ma już pięć goli i asystę. W Super Lig różnie bywało, ale teraz widzę Novikovasa z czasów Jagiellonii.

Siłą rzeczy z nim najczęściej trzymasz poza boiskiem?

Niekoniecznie. Przede wszystkim z Czechem Martinem Haskiem i Kosowianinem z Norwegii Herolindem Shalą, znaleźliśmy wspólny język. Podobnie jak z drugim bramkarzem, Turkiem. Z Arvim oczywiście też spędzam czas. Mówi po polsku, fajnie móc się odezwać do kogoś w ojczystym języku na drugim końcu świata.

Jakichś polskich śladów w Erzurum nie znalazłeś?

Nie, Polaków tu nie spotkałem. Zimą sporo turystów przyjeżdża na narty, ale raczej z Rosji. Przy tej okazji może kogoś namówię: można tu tanio poszusować w dobrych warunkach. Inna sprawa, że poza piłką i sportami zimowymi innych atrakcji nie ma, mimo że to miasto jest bardzo duże. Mówiono mi, że ma już około 750 tys. mieszkańców. To rozległy teren, zawierający także liczne prowincje.

Spadek z Super Lig zapewne mocno zabolał. Sytuacja przed drugą rundą była trudna, ale koniec końców zabrakło wam jednego punktu.

Mieliśmy sporo problemów pod koniec rundy, wykonano wiele nerwowych ruchów. Doszło do kilku zmian trenerów, nie do końca wyjaśnionych. Zdarzało się, że piłkarze po dwóch czy trzech meczach byli odsuwani od drużyny. Uważam, że na początku wiosny stworzyliśmy zespół, który spokojnie mógłby się utrzymać, ale jak to w Turcji:  trzy słabsze mecze i zwalniamy trenera. Od tego momentu zaczęły się schody. Spotkań, w których byliśmy w stanie wcisnąć gola więcej albo stracić jednego mniej, było naprawdę mnóstwo. Tym mocniej to boli. Spadek w takich okolicznościach jest drzazgą w oku, która uwiera. Jak spadasz z hukiem, to musisz się pogodzić z faktami, byłeś słabszy. Ale jeśli brakuje punktu, który często był na wyciągnięcie ręki, to przez kolejne tygodnie rozmyślasz i analizujesz.

Szkoda, tym bardziej, że w Turcji różnice finansowe dla klubów między obecnością w Super Lig a jej zapleczem są gigantyczne. Przykładowo: w ekstraklasie po każdym zwycięstwie klub otrzymuje premię z telewizji, żeby przynajmniej ją mógł zapłacić piłkarzom. To często ratuje sytuację – z pensją zalegają, ale chociaż dostajesz ten bonus. W Super Lig to milion lir za punkt, czyli trzy miliony za wygraną. Dzień po meczu klub już te pieniądze ma. W drugiej lidze to zaledwie 60 tys. lir. Przepaść. Z tego względu wiele klubów się zadłuża, byle tylko jak najszybciej wrócić do elity i korzystać ze źródełka. Jeśli się nie udaje, rodzą się potężne problemy, czasami oznaczające upadłość.

Miałeś wkalkulowany ewentualny spadek czy zapewniano cię, że drużyna stała się dużo lepsza i na pewno się odbijecie? Początek z tobą w składzie był obiecujący: trzy zwycięstwa i trzy remisy.

Przychodziłem przede wszystkim dlatego, żeby zobaczyć trochę innego świata i posmakować innej piłki, na wyższym poziomie. No i oczywiście chciałem się pokazać, zapracować na swoje nazwisko, co dałoby mi inne opcje w razie niepowodzenia w walce o utrzymanie. Krótko mówiąc, raczej nie zakładałem, że w następnym sezonie będę grał w drugiej lidze tureckiej. Myślę, że poza jednym meczem, tamta runda była bardzo dobra w moim wykonaniu, ale poza wspomnianymi limitami, które skomplikowały sytuację, nie pomagało mi to, że spadliśmy. Odbiór zawodnika z takim śladem w CV zawsze jest trochę inny.

Tym jedynym nieudanym występem był mecz z Hataysporem, w którym na początku drugiej połowy otrzymałeś czerwoną kartkę?

No to mamy dwa mecze (śmiech). Z Hataysporem zostałem zmuszony do interwencji ratunkowej. Nasz pomocnik za lekko wycofał piłkę, napastnik rywali mnie wyprzedził i „ciach!”, stało się. Mówiąc o gorszym spotkaniu, miałem na myśli to z Besiktasem. Zawaliłem w nim przy jednym golu. Ostatecznie Besiktas zdobył mistrzostwo dzięki bilansowi bramkowemu, był lepszy od Galatasaray o… właśnie jednego gola. Przez następny miesiąc wolałem nie wchodzić w zakładki „inne” na Instagramie. Mnóstwo było tam raczej nieżyczliwych wiadomości od kibiców Galatasaray i Fenerbahce, które też do końca biło się o tytuł. Każdemu taki błąd mógł się zdarzyć, ale miałem słaby tajming.

Nikt nie pisał „come to Besiktas”?

Na pewno nie pisali, żebym przychodził do Galaty i Fenerbahce.

Czyli raczej do tych klubów już się nie przebijesz, zostaje Besiktas.

Może już kibice o tym zapomnieli. Turcy we wszystkim doszukują się drugiego dna, jakiegoś spisku. W Polsce myślenia o sprzedanych meczach już się wyzbyliśmy, tutaj jeszcze takie podejrzenia są dość częste. Jeżeli ktoś zawini przy golu, strzeli samobója czy dostanie czerwoną kartkę, od razu przypisuje mu się złe intencje.

Wy mieliście wiosną Yawa Ackaha, który obejrzał czerwoną kartkę w debiucie w pierwszym składzie przeciwko Kayserisporowi, z którego został wypożyczony. Następnego dnia już nie było go w klubie.

A to właśnie między innymi z Kayserisporem biliśmy się o utrzymanie, wyprzedził nas o jeden punkt. Dziwna sprawa. Gość był z nami od jakichś trzech tygodni. Wszedł na 20 minut we wcześniejszej kolejce i nagle trener wstawia go do wyjściowego składu przeciwko, jakby nie było, aktualnemu pracodawcy. Myślę, że trener nie podjął najlepszej decyzji, bo od razu mogły się pojawić podteksty. Nie chodziło przecież o byłego zawodnika naszego rywala, któremu chciałby coś udowodnić.

Rozgrywamy najłatwiejszy z dotychczasowych meczów, pewnie prowadzimy 1:0. Minęło pół godziny i nagle gość w zupełnie nieistotnej sytuacji zaczyna się rzucać do sędziego. Dostał żółtą kartkę, koledzy go przytrzymywali, bo wiedzieli, jaki może być koniec. Nic to nie dało. Zaraz dostał drugie upomnienie i wyleciał z boiska. Nie chce mi się wierzyć w spiski, ale czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Nie wyglądało, żeby ktoś go sprowokował. Długo trzymaliśmy wynik w osłabieniu, dopiero w końcówce straciliśmy bramkę na 1:1. Trener prawie go pobił w szatni. Po spotkaniu wróciliśmy autokarem pod klub. Tam czekał już wściekły prezes z całym zarządem. Mamy w budynku klubowym hotel dla piłkarzy, każdy ma swój pokój. Wywalili mu wszystkie rzeczy z pokoju i kazali natychmiast wypierdalać. Krótkie wypożyczenie, stracił całą rundę. Na finiszu sezonu, gdy Kayserispor utrzymał się jednym punktem nad nami, widzieliśmy na zdjęciach, jak ten zawodnik cieszy się razem z kolegami. Bardzo podejrzana historia. Gdybyśmy tamtego dnia wygrali, być może dziś rozmawialibyśmy o czymś innym.

Twoim klubowym kolegą nadal jest Suleyman Koc, który kiedyś… siedział w więzieniu za bycie członkiem grupy napadającej na kasyna.

Zanim się dowiedziałem, to byłby ostatni gość w naszej drużynie, którego podejrzewałbym o coś takiego. Jest naprawdę przesympatyczny. Widać jednak, że wyciągnął wnioski z przeszłości i ma do niej duży dystans. Ostatnio na przykład mieliśmy wolne na mecz Pucharu Turcji. Na dworze strasznie zimno, więc mówię mu, żebyśmy poszli za szybę i tam oglądali spotkanie. A on odpowiada, że nie, nie, bo aż za długo był zamknięty i teraz woli być na zewnątrz.

MACHETE Z PADERBORN. WCZORAJ ZA KRATAMI, DZISIAJ W BUNDESLIDZE

Co do zamieszania z trenerami. Miałeś ich już w Erzurumsporze sześciu, z czego dwóch tymczasowych, a u jednego „normalnego” nawet nie zagrałeś, bo po sześciu dniach stracił zapał i zrezygnował.

To był moment tej pierwszej zmiany trenera, która zapoczątkowała całą lawinę. Była przerwa na kadrę, przyszedł nowy szkoleniowiec i… kurczę, nadal nie potrafię tego zrozumieć. Facet wziął drużynę na obóz i muszę przyznać, że nawet obiecująco się ta współpraca zapowiadała. Koniec obozu, my wróciliśmy do Erzurum, a trener nigdy do miasta nie dotarł. Coś potem mówiono, że mogło chodzić o pieniądze, że czegoś mu nie zapłacili, a wersja o wypaleniu to zasłona dymna. Co ciekawe – miał swojego trenera bramkarzy, z którym do dziś utrzymuję kontakt. Po każdym meczu rozmawiamy. Jak na Turcję, ma bardzo ciekawy warsztat. Tym bardziej szkoda, że nie popracowaliśmy dłużej.

Mówisz „jak na Turcję”, czyli z poziomem trenerów różnie bywa.

Uważam, że turecka piłka nie ma problemów z trenerami, tylko z zarządzaniem klubami. Trenerów zmienia się jak rękawiczki, co tydzień ktoś gdzieś traci posadę. Zmiany, zmiany, zmiany. Trenerzy znając realia, nie nastawiają się na pracę długofalową i tworzenie drużyny od podstaw, tylko na szukanie doraźnych rozwiązań. Typowe tu i teraz. Byle jakoś przetrwać po następnym meczu, wygrać choćby i brzydko lub przynajmniej zremisować. Mniejsza z tym, czy ich decyzje rozwalają zespół, czy taktyka daje nadzieje na przyszłość. Na nią zresztą i tak nie ma czasu. Stały fragment, czyjś indywidualny błysk i może jakoś to będzie. Na tym tle Erzurumspor obecnie jest wyjątkiem, bo z tym samym szkoleniowcem odbyliśmy letnie przygotowania i pracujemy nadal.

Wróćmy jeszcze do wydarzeń ze stycznia. Z Rakowa chciałeś odejść czy musiałeś?

Tak naprawdę ani to, ani to. Na pewno zawsze chciałem wyjechać do innej ligi, żeby po zakończeniu gry nie pluć sobie w brodę, że nie spróbowałem. Zimą otworzyła się taka furtka, kilka tematów można było domknąć. Czy musiałem odejść? Nie musiałem. Miałem propozycję przedłużenia kontraktu z Rakowem i to na pięć lat. Trener Papszun jednak otwarcie mi mówił, że szukają bramkarza. Nie chodzi o to, że uciekłem, bo boję się rywalizacji, ale nie ukrywam, że nie czułem pełnego zaufania, takiego, jakie mam w Erzurumsporze.

Raków na początku nie chciał mnie puścić. Dopiero gdy deadline był już naprawdę blisko, trener i właściciel zgodzili się na moje odejście. Jestem im wdzięczny, że udało się to wtedy sfinalizować. Mogli mnie jeszcze przetrzymać pół roku i mieć bardziej zabezpieczoną bramkę. Gdy teraz patrzę na Raków, nie powiem, że żałuję, ale muszę przyznać, że jak na polskie warunki osiąga wybitne wyniki. Nadal czuję się częścią tej ekipy. Oglądam, kibicuję. Wracając do pytania: ani nie byłem w pełni zdeterminowany do odejścia, ani nie musiałem odchodzić. Pewne okoliczności się zgrały, uznałem, że to najlepsza decyzja na tamtą chwilę i dziś też myślę, że taka była.

Kluczowe było to, że po pierwszym ewidentnym błędzie – ze Śląskiem Wrocław na wyjeździe – na dwa ostatnie mecze w rundzie jesiennej trafiłeś na ławkę?

Miało to znaczenie, może nawet przeważyło szalę. Co do meczu ze Śląskiem, z boiska nie czułem, że chodzi o większy błąd i tak to zostanie odebrane. Dość mocny strzał, po rykoszecie. Każdy, kto kiedykolwiek bronił, wie, że to najtrudniejsze interwencje, gdy zmierzasz w jedną stronę i nagle piłka leci w drugą. Jasne, i tak powinienem ten strzał obronić, ale nie miałem przeświadczenia, że wydarzyła się tragedia. Nie ma co tego rozdrapywać. Raków ma teraz bardzo dobrego bramkarza, a ja mam mocną pozycję w Erzurumsporze. Dalej chłopakom kibicuję, myślę, że oni mi również.

rozmawiał PRZEMYSŁAW MICHALAK

CZYTAJ TAKŻE:

Fot. Newspix

Uncategorized
29.11.2021

Gra w Bundeslidze nie daje Złotych Piłek. Lewandowski przełamie trend?

Już wieczorem dowiemy się do kogo powędruje kolejna Złota Piłka. Jednym ze zdecydowanych faworytów tegorocznego plebiscytu jest oczywiście Robert Lewandowski, który może tę nagrodę zdobyć pierwszy raz w swojej karierze, po ponad dziesięciu latach odnoszenia sukcesów w Bundeslidze. Gdy prześledzimy sobie wyniki poprzednich edycji Złotej Piłki okazuje się, że to właśnie gra na niemieckich boiskach […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

Komu redakcja Weszło wręczyłaby Złotą Piłkę?

Wojciech Kowalczyk podmieniający Kamila Grosickiego na Leo Messiego na najwyższym stopniu podium plebiscytu Złotej Piłki? Paweł Paczul tłumaczący swój wybór jednym zdaniem? Mateusz Rokuszewski opowiadający o swoich wyborach w prawie półgodzinnym wideo? To wszystko w jednym miejscu, a i tak to jeszcze mało, bo poświęciliśmy pióra i głowy redaktorów Weszło, żeby odpowiedzieć sobie na jedno […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

PRASA. Michniewicz przed zwolnieniem w szatni: Żaden piłkarz mnie nie zwolni!

– Żaden piłkarz mnie nie zwolni! Nie pozwolę, żeby ktoś wbijał mi nóż w plecy – emocjonalnie przemawiał Czesław Michniewicz podczas swojej ostatniej, jak się okazało, odprawy jako trener Legii. Na mecz do Gliwic zabrał 16 legionistów, tych, których uważał, że będą go bronić do końca – czytamy w „Przeglądzie Sportowym”, w większym tekście o […]
29.11.2021
Weszło
28.11.2021

Sevilla sobie grała, a Real sobie strzelał. Zgadnijcie, kto wygrał

Sevilla naprawdę miała pomysł na to spotkanie. W ofensywie miliony rozwiązań, kilka wariantów stałych fragmentów gry, przebojowi piłkarze i składne akcje. W defensywie podwajanie zabezpieczenia na skrzydłach, minimalizowanie ryzyka, niedopuszczenie Realu Madryt do choćby jednej groźnej akcji we własnym polu karnym. A Królewscy? No oni proszę państwa strzelali.  SPRAWDŹ OFERTĘ FUKSIARZA NA LIGĘ HISZPAŃSKĄ Real […]
28.11.2021
Ekstraklasa
28.11.2021

Przełamanie Legii w bólach – dosłownie i w przenośni

To jest ten dzień! Kiedyś Legia Warszawa musiała się przełamać i przełamała się kosztem Jagiellonii, która w pierwszej połowie chyba przestraszyła się samej nazwy rywala, jakby zapominając, że znajduje się on w największym kryzysie od wielu lat i ostatnio łoił go każdy. W efekcie „Wojskowi” w bólach – w przenośni, ale też bardzo dosłownie – […]
28.11.2021
Weszło
28.11.2021

LIGA MINUS – LIVE OD 21:00

28.11.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
25.11.2021

Legia strzeli, ale przegra. Ile można zarobić na takim scenariuszu?

Entuzjazm związany z grą Legii Warszawa w Lidze Europy z wiadomych względów trochę uleciał, choć ciągle warto go jeszcze wykrzesać. Wyniki w grupie, do której trafił polski zespół, układają się w ten sposób, że wciąż zdarzyć może się naprawdę wiele, o ile oczywiście mistrz Polski postanowi zrobić sobie jakiś urlop od przegrywania. Dziś rywalem ekipy […]
25.11.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
23.11.2021

Postaw stówę na faworytów, zgarnij trzy i pół. Albo odzyskaj połowę

Faza grupowa Ligi Mistrzów wchodzi w kluczowy okres – niebawem dowiemy się, kto będzie grał w Champions League również na wiosnę. A gdy margines na ewentualne błędy jest coraz mniejszy, warto spojrzeć na mecze również pod kątem potencjalnego zarobku. Dzisiaj wraz z Fuksiarzem przygotowaliśmy, przynajmniej tak nam się wydaje, dość bezpieczną propozycję. A 341 złotych […]
23.11.2021
Weszło
22.11.2021

Cashback na otarcie łez. Fuksiarz zwiększa zwroty na wasze konta!

Pewnie niejednokrotnie po wtopionym kuponie myśleliście „eeee, cholerne Napoli, mogliby oddać chociaż część stawki”. W Fuksiarzu niekoniecznie Napoli oddaje wam część postawionych pieniędzy. Ale kasa w ramach Cashbacku wraca na wasze konto. Od teraz tej kasy jest więcej – od 7 do 12% postawionych pieniędzy! Co to oznacza? W Fuksiarzu macie teraz jeszcze miększe lądowanie. […]
22.11.2021
Tokio
21.11.2021

Chwalmy Early Payout, bo jest dobry. A na co stawiać w meczu Górnika z Legią?

Znacie takie fajne rozwiązanie jak Early Payout? Pewnie już znacie, ale jeśli nie, to wytłumaczymy – jeśli któraś drużyna w meczu prowadzi już 2:0, to Fuksiarz.pl uznaje kupon za rozliczony. Później drużyna przegrywająca może odrobić straty i np. zremisować, wówczas kupon wchodzi i tym, którzy obstawili zwycięstwo zespołu wygrywającego i tym, którzy obstawili remis. Dokładnie […]
21.11.2021
Weszło
19.11.2021

Ekstraklasa, Milan i Szkocja. Czy ze stówki zrobimy pięć tysięcy?

A dajcie spokój z tymi przerwami reprezentacyjnymi. Więcej nerwów z tego niż faktycznej frajdy. Wraca Ekstraklasa, wraca typowanie lig zagranicznych. Dzisiaj zebraliśmy pięć zdarzeń, które są całkiem realne z uwagi na ostatnią formę wybranych zespołów. Przy odrobinie fartu w Fuksiarzu ze stówki można zrobić ponad pięć tysięcy – o ile proponowane przez nas zdarzenia wejdą. […]
19.11.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
15.11.2021

Pięć stówek ze stówki. Dziś stawiamy na Danię, Włochy i gole w meczu Polski

Przed nami kolejny bardzo fajny dzień z eliminacjami do mistrzostw świata. Daniem głównym jest rzecz jasna mecz reprezentacji Polski z Węgrami, ale prócz niego też znajdzie się kilka smakowitych kąsków. Mówimy o pozycjach i do oglądania, i do obstawiania. Dzisiaj próbujemy ze stówki zrobić pięć, oczywiście u naszych kumpli z Fuksiarza.  A w przypadku nowych […]
15.11.2021
Uncategorized
29.11.2021

Gra w Bundeslidze nie daje Złotych Piłek. Lewandowski przełamie trend?

Już wieczorem dowiemy się do kogo powędruje kolejna Złota Piłka. Jednym ze zdecydowanych faworytów tegorocznego plebiscytu jest oczywiście Robert Lewandowski, który może tę nagrodę zdobyć pierwszy raz w swojej karierze, po ponad dziesięciu latach odnoszenia sukcesów w Bundeslidze. Gdy prześledzimy sobie wyniki poprzednich edycji Złotej Piłki okazuje się, że to właśnie gra na niemieckich boiskach […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

Komu redakcja Weszło wręczyłaby Złotą Piłkę?

Wojciech Kowalczyk podmieniający Kamila Grosickiego na Leo Messiego na najwyższym stopniu podium plebiscytu Złotej Piłki? Paweł Paczul tłumaczący swój wybór jednym zdaniem? Mateusz Rokuszewski opowiadający o swoich wyborach w prawie półgodzinnym wideo? To wszystko w jednym miejscu, a i tak to jeszcze mało, bo poświęciliśmy pióra i głowy redaktorów Weszło, żeby odpowiedzieć sobie na jedno […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

PRASA. Michniewicz przed zwolnieniem w szatni: Żaden piłkarz mnie nie zwolni!

– Żaden piłkarz mnie nie zwolni! Nie pozwolę, żeby ktoś wbijał mi nóż w plecy – emocjonalnie przemawiał Czesław Michniewicz podczas swojej ostatniej, jak się okazało, odprawy jako trener Legii. Na mecz do Gliwic zabrał 16 legionistów, tych, których uważał, że będą go bronić do końca – czytamy w „Przeglądzie Sportowym”, w większym tekście o […]
29.11.2021
Weszło
28.11.2021

Sevilla sobie grała, a Real sobie strzelał. Zgadnijcie, kto wygrał

Sevilla naprawdę miała pomysł na to spotkanie. W ofensywie miliony rozwiązań, kilka wariantów stałych fragmentów gry, przebojowi piłkarze i składne akcje. W defensywie podwajanie zabezpieczenia na skrzydłach, minimalizowanie ryzyka, niedopuszczenie Realu Madryt do choćby jednej groźnej akcji we własnym polu karnym. A Królewscy? No oni proszę państwa strzelali.  SPRAWDŹ OFERTĘ FUKSIARZA NA LIGĘ HISZPAŃSKĄ Real […]
28.11.2021
Ekstraklasa
28.11.2021

Przełamanie Legii w bólach – dosłownie i w przenośni

To jest ten dzień! Kiedyś Legia Warszawa musiała się przełamać i przełamała się kosztem Jagiellonii, która w pierwszej połowie chyba przestraszyła się samej nazwy rywala, jakby zapominając, że znajduje się on w największym kryzysie od wielu lat i ostatnio łoił go każdy. W efekcie „Wojskowi” w bólach – w przenośni, ale też bardzo dosłownie – […]
28.11.2021
Weszło
28.11.2021

LIGA MINUS – LIVE OD 21:00

28.11.2021
Weszło Extra
25.11.2021

„Osiem kontaktów z piłką i dwa gole. Jakość, a nie ilość”

„Praca procentuje”. To wyrażenie padło podczas tego wywiadu kilka razy. Adam Buksa zdobył szesnaście bramek w MLS, wszystkie z pola karnego. Nikt w kończącym się sezonie nie strzelił więcej goli z gry. Polak codziennie ćwiczy wykończenie na treningach indywidualnych, a gry tyłem do bramki uczy się przy pomocy sprzętu z NFL. Diametralnie zmienił swoją charakterystykę. Już nie […]
25.11.2021
Weszło Extra
23.11.2021

Michał Kołodziejczyk: – Widz nie jest idiotą

Czy reporterowi wypada siedzieć w biurze? Dlaczego rozmowę z Mohamedem Salahem przed Bitwą o Anglię oglądało tylko sześć tysięcy osób? Czy polski widz jest idiotą? Dlaczego dziennikarze podający newsy mają giętkie kręgosłupy? Jak Franciszek Smuda opowiadał mu o hotelowych ekscesach w kadrze i dlaczego nigdy nie napisze już, że „piłkarz powinien zmienić zawód”? Czy podoba mu […]
23.11.2021
Weszło
18.11.2021

„Kolega, który był w pace, jest najsympatyczniejszy w drużynie”. Jakub Szumski o grze w Turcji

Jakub Szumski w styczniu tego roku zamienił Raków Częstochowa na Erzurumspor. Wiosną grał praktycznie w każdym meczu, jego drużyna świetnie zaczęła, ale ostatecznie zabrakło jej punktu do utrzymania w tureckiej ekstraklasie. Polski bramkarz początkowo nie chciał zostawać w klubie, koniec końców dał się jednak namówić na dalszą współpracę w drugiej lidze. Trener, który nawet nie […]
18.11.2021
Weszło Extra
22.10.2021

Weszło z Neapolu: gdzie ta magia pucharów?

Dla polskiego postronnego kibica – takiego jak ja – puchary są swego rodzaju świętem. Dla sympatyka Legii? W tym sezonie są jedynym, co trzyma go przy kibicowskim życiu (bo przecież nie liga). Dla fana Napoli? Smutnym obowiązkiem, który trzeba odbębnić. A w zasadzie najlepiej, jakby ich nie było. Po świetnym początku Napoli – osiem na […]
22.10.2021
Weszło Extra
21.10.2021

Weszło z Neapolu: kościół Diego Maradony

Czy futbol zna bardziej nadużywane stwierdzenie niż „piłka nożna jest tu (wpisz dowolne miasto) religią”? Prawdopodobnie nie. Dlatego mając pełną świadomość wagi tego słowa stwierdzam, że w Neapolu… Nie, to nie piłka nożna jest religią. To Diego Maradona. Ktoś znacznie większy niż wybitny piłkarz z zasługami. Ktoś równy Bogu. Obejrzałem kapliczki poświęcone Boskiemu Diego, widziałem […]
21.10.2021
Weszło Extra
18.10.2021

Tymin. Jak raper został wicedyrektorem skautingu?

„W rok z rapera w gwiazdę pop”, nawijał w jednym z kawałków Quebonafide. Podobnej drogi nie przeszedł Tymin, który z obiecującego rapera stał się… wicedyrektorem skautingu Zagłębia Sosnowiec. W nieco ponad rok, bo swoją pracę zaczął w 2020, chwilę po tym, jak wypuścił w świat dwa single po podpisaniu kontraktu z Sony Music, czyli jedną […]
18.10.2021
Weszło
18.11.2021

„Kolega, który był w pace, jest najsympatyczniejszy w drużynie”. Jakub Szumski o grze w Turcji

Jakub Szumski w styczniu tego roku zamienił Raków Częstochowa na Erzurumspor. Wiosną grał praktycznie w każdym meczu, jego drużyna świetnie zaczęła, ale ostatecznie zabrakło jej punktu do utrzymania w tureckiej ekstraklasie. Polski bramkarz początkowo nie chciał zostawać w klubie, koniec końców dał się jednak namówić na dalszą współpracę w drugiej lidze. Trener, który nawet nie […]
18.11.2021
Weszło Extra
14.06.2021

Podejście zmienił o 180 stopni, charakter nie. Historia Jakuba Świerczoka

Jakub Świerczok jest dziś naszą główną nadzieją na wsparcie Roberta Lewandowskiego w ataku. W reprezentacji Polski to nadal totalny żółtodziób, choć w przyszłym roku dobije do trzydziestki, a już dziewięć lat temu grał na poziomie Bundesligi. Nim jednak znalazł się w tym miejscu, w którym jest obecnie, musiał przejść długą, pełną wybojów drogę. Z pewnością […]
14.06.2021
Weszło Extra
22.04.2021

Damian Szymański: Najpierw pełny sezon w AEK Ateny, potem reprezentacja

Damian Szymański, już jako czterokrotny reprezentant Polski, zimą 2019 roku zamienił Wisłę Płock na Achmat Grozny. Pobyt za wschodnią granicą okazał się jednak dla niego niezbyt udany – i sportowo, i życiowo. Polski pomocnik odżył po przenosinach do AEK-u Ateny. Na początku tego roku był wręcz w wybornej formie. Szymański w pełni odbudował się po […]
22.04.2021
Weszło Extra
12.03.2021

Ile w piłce znaczy CV? „Liczą się ostatnie dwa lata, reszta to anegdota”

Transfery to jeden z najbardziej ekscytujących elementów piłki. Ba, są tacy, którzy wręcz twierdzą, że są najciekawsze i potrafią dostarczać więcej emocji niż same mecze. Nie przez przypadek teksty dotyczące spekulacji transferowych, choćby bardzo krótkie, ciągle potrafią bić rekordy wyświetleń na portalach internetowych. Ten trend od lat się nie zmienia. Jest coś elektryzującego w tym, […]
12.03.2021
Weszło Extra
05.03.2021

Pasjonaci-hobbyści coraz bardziej widoczni w mediach. Niektórzy nawet komentują mecze

Nie zawsze to na co dzień dostrzegamy, ale świat ciągle zmienia się w wielu aspektach. Czasami to dobrze, czasami źle, nie każda nowość jest pozytywnym zjawiskiem. Bez wątpienia jednak za takie należy uznać ewolucję, jaką w ostatnich latach pod pewnymi względami przeszły media sportowe. Rozwój portali społecznościowych, a zwłaszcza Twittera, sprawił, że od pewnego czasu […]
05.03.2021
Weszło Extra
20.01.2021

Trenerzy a życie rodzinne. Czy to już zawód tylko dla piłkarskich nerdów?

Pracoholik. Skrajny perfekcjonista. Fanatyk. Obsesjonat. Jeżeli ktoś jest opisywany w ten sposób, budzi raczej negatywne skojarzenia, ale akurat nie dotyczy to trenerów piłkarskich. Chwilami można odnieść wrażenie, że niektórzy wręcz oczekują od nich, że będą żyli futbolem 24 godziny na dobę przez 365 dni w roku i nic innego w ich egzystencji liczyć się nie […]
20.01.2021
Liczba komentarzy: 9
Subscribe
Powiadom o
guest
9 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Normalny Kibic
Normalny Kibic
10 dni temu

Fajny wywiad..rzeczowy..i konkretny..życzę powodzenia

tweety
tweety
10 dni temu

co to za pytanie o burki? w Turcji zasadniczo nie nosi się burek (tzn. czasem je widać, ale to głównie u turystek z ZEA czy Arabii), lecz ewentualnie inne nakrycia (protip dla dziennikarza – bezpieczniej, by nie narażać się na strzał z myleniem pojęć – jest mówić o chustach).

Zresztą to może kwestia szerszego problemu (poza słabym riserczem dziennikarza) – lubimy marudzić na słabe integrowanie się cudzoziemskich piłkarzy w ekstraklasie, a sami tak średnio potrafimy uszanować lokalne zwyczaje. Dobrze to pokazuje też ta historia z wejściem do miejsca modlitwy w buciorach z przekonaniem, że dywaniki są do ćwiczeń xD To naprawdę nie jest trudne do rozpoznania (np. po szafkach na buty/butach wystawionych zazwyczaj przed takim miejscem; zresztą to można zauważyć przechodząc koło jakiegolowiek meczetu).

poznanski raper peja
poznanski raper peja
10 dni temu

wywiady z pilkarzami grajacymi w egzotycznych ligach to chyba najciekawszy content na weszlo. mega fajnie mi sie to czyta, zawsze mozna wyciagnac cos interesujacego, w przeciwienstwie do tygodniowego placzu ze sousa pozwolil lewandowskiemu nie grac z wegrami

bobr
bobr
10 dni temu

Dodatkowo w Turcji walutą jest lira, a nie lir, więc warto to zmienić w tekście.

tweety
tweety
10 dni temu
Reply to  bobr

co ciekawe na przestrzeni dwóch zdań jest raz lir a raz lira

rumburak
rumburak
10 dni temu

Pytanie rodem z Pudelka, ale czy Szumski nie jest z Mają Strzelczyk?

Daro
Daro
10 dni temu

Super ciekawy wywiad:)

hahaha
hahaha
10 dni temu

Słyszałem o takich „kolegach”. Gdy szli do puchy to byli tacy co to nie oni, a gdy wychodzili to byli cisi i grzeczni, ponoć też z powiększonym pewnym otworem.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
9 dni temu
Reply to  hahaha

Głodnemu chleb ma myśli

Suche Info
29.11.2021

Zespół Kacpra Przybyłki w finale Konferencji Wschodniej

Trwa faza play-off w MLS. W trakcie wczorajszych meczów poznaliśmy dwóch finalistów. Na Zachodzie to Real Salt Lake (ograny 2-1 został Sporting Kansas City), a na Wschodzie – Philadelphia Union, której piłkarzem jest Kacper Przybyłko, w związku z czym ten mecz interesował nas trochę bardziej.  Przybyłko pojawił się w pierwszym składzie na mecz z Nashville […]
29.11.2021
Uncategorized
29.11.2021

Gra w Bundeslidze nie daje Złotych Piłek. Lewandowski przełamie trend?

Już wieczorem dowiemy się do kogo powędruje kolejna Złota Piłka. Jednym ze zdecydowanych faworytów tegorocznego plebiscytu jest oczywiście Robert Lewandowski, który może tę nagrodę zdobyć pierwszy raz w swojej karierze, po ponad dziesięciu latach odnoszenia sukcesów w Bundeslidze. Gdy prześledzimy sobie wyniki poprzednich edycji Złotej Piłki okazuje się, że to właśnie gra na niemieckich boiskach […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

Komu redakcja Weszło wręczyłaby Złotą Piłkę?

Wojciech Kowalczyk podmieniający Kamila Grosickiego na Leo Messiego na najwyższym stopniu podium plebiscytu Złotej Piłki? Paweł Paczul tłumaczący swój wybór jednym zdaniem? Mateusz Rokuszewski opowiadający o swoich wyborach w prawie półgodzinnym wideo? To wszystko w jednym miejscu, a i tak to jeszcze mało, bo poświęciliśmy pióra i głowy redaktorów Weszło, żeby odpowiedzieć sobie na jedno […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

PRASA. Michniewicz przed zwolnieniem w szatni: Żaden piłkarz mnie nie zwolni!

– Żaden piłkarz mnie nie zwolni! Nie pozwolę, żeby ktoś wbijał mi nóż w plecy – emocjonalnie przemawiał Czesław Michniewicz podczas swojej ostatniej, jak się okazało, odprawy jako trener Legii. Na mecz do Gliwic zabrał 16 legionistów, tych, których uważał, że będą go bronić do końca – czytamy w „Przeglądzie Sportowym”, w większym tekście o […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Dwa miesiące przerwy Jędrzejczyka

Legia Warszawa wydała komunikat dotyczący stanu zdrowia swoich piłkarzy. We wczorajszym spotkaniu z Jagiellonią Białystok boisko z powodu kontuzji opuściło aż czterech graczy.  Najbardziej konkretny przekaz dotyczy Artura Jędrzejczyka. 40-krotny reprezentant Polski złamał obojczyk i przejdzie operację. W związku z tym czeka go około dwumiesięczna przerwa. W przypadku Mattiasa Johanssona dokładniejszą diagnozę poznamy po badaniach […]
29.11.2021
Weszło
28.11.2021

Sevilla sobie grała, a Real sobie strzelał. Zgadnijcie, kto wygrał

Sevilla naprawdę miała pomysł na to spotkanie. W ofensywie miliony rozwiązań, kilka wariantów stałych fragmentów gry, przebojowi piłkarze i składne akcje. W defensywie podwajanie zabezpieczenia na skrzydłach, minimalizowanie ryzyka, niedopuszczenie Realu Madryt do choćby jednej groźnej akcji we własnym polu karnym. A Królewscy? No oni proszę państwa strzelali.  SPRAWDŹ OFERTĘ FUKSIARZA NA LIGĘ HISZPAŃSKĄ Real […]
28.11.2021
Inne sporty
28.11.2021

Drugi mecz, druga porażka. Pierwsze koty za płoty kadry Milicica

Zmienił się trener kadry polskich koszykarzy, zmieniły się realia. Jeszcze parę miesięcy temu po dwóch porażkach z rzędu, z Izraelem oraz osłabionymi Niemcami, mielibyśmy wyjątkowo nietęgie miny. Obecnie jednak musimy być bardziej wyrozumiali. I zdawać sobie sprawę, że odmłodzona kadra nie będzie faworytem w większości rozgrywanych spotkań. Choć dzisiaj, w meczu z niemiecką kadrą, do […]
28.11.2021
Suche Info
28.11.2021

Mamrot: „Dziwiła mnie bojaźliwość mojego zespołu”

Legia Warszawa wygrała u siebie 1:0 z Jagiellonia Białystok i przełamała fatalną passę porażek. Rozgoryczenia przebiegiem spotkania nie ukrywał szkoleniowiec gości, Ireneusz Mamrot, któremu nie podobała się bojaźliwość jego podopiecznych. – Możemy mieć do siebie ogromne pretensje za pierwszą połowę. Chcieliśmy dłużej utrzymywać się przy piłce, grać wyżej i intensywnie. Dziwiła mnie bojaźliwość mojego zespołu […]
28.11.2021
Suche Info
28.11.2021

Fatalny błąd bramkarza Sevilli [WIDEO]

Real Madryt bardzo słabo zaczął spotkanie z Sevillą i po 12. minutach przegrywał 0:1. „Królewskim” udało się jednak wyrównać, ponieważ pomocną dłoń wyciągnął ku nim golkiper drużyny przyjezdnej, Bono. Spójrzcie sami: Fatalny błąd Bono! 😱😱😱 Takich pomyłek nie wybacza Karim Benzema, który trafia na 1:1! ⚽ #lazabawa 🇪🇸 pic.twitter.com/MICcavDb3J — ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) November […]
28.11.2021
Suche Info
28.11.2021

Piotr Zieliński z kolejnym golem w Serie A [WIDEO]

Kolejny mecz ligowy, kolejny gol Piotra Zielińskiego. Ostatnio polski pomocnik trafił w starciu z Interem, tym razem ukąsił przeciwko Lazio. No jest w gazie Piotrek, nie da się tego nie zauważyć. Spójrzcie sami: PIOTR ZIELIŃSKI ZNOWU Z BRAMKĄ! ⚽ Dzięki jego trafieniu SSC Napoli prowadzi w starciu z S.S. Lazio! 👏 Zobaczcie gola reprezentanta Polski! […]
28.11.2021
Ekstraklasa
28.11.2021

Przełamanie Legii w bólach – dosłownie i w przenośni

To jest ten dzień! Kiedyś Legia Warszawa musiała się przełamać i przełamała się kosztem Jagiellonii, która w pierwszej połowie chyba przestraszyła się samej nazwy rywala, jakby zapominając, że znajduje się on w największym kryzysie od wielu lat i ostatnio łoił go każdy. W efekcie „Wojskowi” w bólach – w przenośni, ale też bardzo dosłownie – […]
28.11.2021
Weszło
28.11.2021

LIGA MINUS – LIVE OD 21:00

28.11.2021
Suche Info
28.11.2021

Napoli uhonorowało Diego Maradonę pomnikiem

Diego Maradona to bez wątpienia najważniejsza postać w historii Napoli, najbardziej uwielbiana legenda klubu i jedna z ikon całego Neapolu. Nie może zatem dziwić, że władze klubu uczciły kultowego Argentyńczyka pomnikiem. Wygląda on tak: DIEGO 🔟 💙 #ForzaNapoliSempre pic.twitter.com/Zfd49XHfvc — Official SSC Napoli (@sscnapoli) November 28, 2021 Pomnik Maradony na Stadio Diego Maradona. Wszystko się […]
28.11.2021
Suche Info
28.11.2021

Plaga kontuzji w Legii Warszawa

Legia Warszawa wygrała 1:0 z Jagiellonią Białystok, ale radosną atmosferę przy Łazienkowskiej – poza kiepską postawą w drugiej połowie spotkania – zakłóca plaga kontuzji, która dotknęła drużynę. Przed trenerem Markiem Gołębiewskim mnóstwo znaków zapytania. Podsumujmy: w 10. minucie meczu urazu nabawił się Artur Jędrzejczyk – prawdopodobnie uszkodził obojczyk na drugą połowę nie wyszedł Mattias Johansson […]
28.11.2021
Weszło
28.11.2021

W hicie Premier League grała tylko jedna drużyna. Druga dostała punkt w prezencie

Jakim cudem Chelsea nie zgarnęła dzisiaj trzech punktów? Należy o to spytać piłkarzy The Blues, którzy mimo 66% posiadania piłki i nieustannego naporu na bramkę rywala, nie potrafili strzelić żadnej bramki z gry. Jakim cudem Manchester United strzelił bramkę, mimo zaledwie trzech oddanych strzałów przez całe spotkanie? O to również należy spytać piłkarzy Chelsea. To […]
28.11.2021
Suche Info
28.11.2021

Boruc uważa, że Legii należał się rzut karny

Artur Boruc był gościem programu Liga+Extra po zwycięskim (1:0) starciu Legii Warszawa z Jagiellonią Białystok. Golkiper mistrzów Polski był naturalnie usatysfakcjonowany wynikiem, ale miał też pretensje do sędziego. Borucowi chodziło o sytuację z drugiej połowy spotkania, gdy w polu karnym białostockiego zespołu doszło do bardzo groźnie wyglądającego zderzenia pomiędzy Błażejem Augustynem a Lindsayem Rose’em. Według […]
28.11.2021
Suche Info
28.11.2021

Złota Piłka jednak dla Messiego?

Jak donosi Piotr Koźmiński ze „Sportowych Faktów”, tegoroczna Złota Piłka przypadnie Leo Messiemu, a Robert Lewandowski będzie się musiał zadowolić drugim miejscem w plebiscycie. Koźmiński powołuje się na kuluarowe rozmowy z dziennikarzami, którzy przybyli na galę organizowaną przez France Football. Według przedstawicieli hiszpańskich i argentyńskich mediów Messi po raz siódmy zostanie nagrodzony Złotą Piłką, co […]
28.11.2021
Inne sporty
28.11.2021

Przedziwna niedziela w Kuusamo. I bardzo nieudana dla Polaków

Zaczęło się od pecha Ryoyu Kobayashiego, wczorajszego triumfatora, który otrzymał pozytywny wynik testu na koronawirusa, co wykluczyło go z niedzielnej rywalizacji. Potem mieliśmy wpadkę Halvora Egnera Graneruda, który nie przeszedł kwalifikacji. W końcu obejrzeliśmy loteryjny, rwany konkurs. O ile jeszcze pierwszą serię dało się przeżyć (choć złe warunki nie oszczędziły kilku skoczków, w tym Kamila […]
28.11.2021