Piast Gliwice jednak nie zatrudni dyrektora Odry Wodzisław

Szymon Janczyk

04 listopada 2021, 13:03 • 2 min czytania

Piast Gliwice jednak nie zatrudni dyrektora Odry Wodzisław

Kilka tygodni temu informowaliśmy o tym, że dyrektor sportowy Odry Wodzisław Śląski ma trafić do ekstraklasowego Piasta Gliwice. Gliwiczanie chcieli w ten sposób wzmocnić i rozbudować pion sportowy klubu odpowiedzialny za skauting oraz transfery. Negocjacje były na zaawansowanym etapie, ale ostatecznie do takiego ruchu nie dojdzie.

Reklama

Temat Damiana Wróbla w Piaście upadł z różnych powodów. Dyrektor sportowy na dziś zostaje w trzecioligowej Odrze Wodzisław Śląski. Klub powoli radzi sobie z problemami — zyskał nowych udziałowców — organizacyjnymi i finansowymi, więc w Odrze wróciła nadzieja na dobrą przyszłość. Jeśli obietnice zostaną spełnione, Wróbel ma dalej budować drużynę z Wodzisławia.

Sam zainteresowany niedawno rozmawiał z katowickim „Sportem”. We wspomnianej rozmowie przyznał, że zapowiedź zmian w Odrze przekonała go do pozostania w klubie. – Otrzymałem kilka propozycji, jednak powtórzę: jeśli ustalenia ze spotkań będą realizowane, chcę uczestniczyć w budowie stabilnej i silnej Odry Wodzisław. Choć w życiu nie można wykluczyć pojawienia się oferty nie do odrzucenia, to dzisiaj myślę tylko o budowie mocnej Odry. Powiedziałem kibicom, że jeśli otrzymam propozycję, z której będę chciał skorzystać, to najpierw ich o tym poinformuję.

Reklama

Odra Wodzisław Śląski zajmuje obecnie ósme miejsce w tabeli grupy III trzeciej ligi. Liderem jest LKS Goczałkowice-Zdrój.

CZYTAJ TAKŻE:

SZYMON JANCZYK

fot. Newspix

Nie wszystko w futbolu da się wytłumaczyć liczbami, ale spróbować zawsze można. Żeby lepiej zrozumieć boisko zagląda do zaawansowanych danych i szuka ciekawostek za kulisami. Śledzi ruchy transferowe w Polsce, a dobrych historii szuka na całym świecie - od koła podbiegunowego przez Barcelonę aż po Rijad. Od lat śledzi piłkę nożną we Włoszech z nadzieją, że wyprodukuje następcę Andrei Pirlo, oraz zaplecze polskiej Ekstraklasy (tu żadnych nadziei nie odnotowano). Kibic nowoczesnej myśli szkoleniowej i wszystkiego, co popycha nasz futbol w stronę lepszych czasów. Naoczny świadek wszystkich największych sportowych sukcesów w Radomiu (obydwu). W wolnych chwilach odgrywa rolę drzew numer jeden w B Klasie.

Rozwiń

Najnowsze

Liga Europy

Śmierć kibica jak śmierć brata. Ale nie dla fanów ŁKS-u

AbsurDB
9
Śmierć kibica jak śmierć brata. Ale nie dla fanów ŁKS-u
Reklama

Suche Info

Reklama
Reklama