Joao Amaral to piłkarz, którego kibice Lecha Poznań mogą traktować w kategorii letniego transferu. Wszakże niemal 2 lata spędził na wypożyczeniu w Pacos de Ferreira, a wielu fanów już nie traktowało tego zawodnika na poważnie. Chociaż Portugalczyk wciąż figurował w papierach jako piłkarz “Kolejorza”, kibice nie byli w stanie uwierzyć w to, że przejdzie on taką przemianę. No i wtedy przyszedł sezon 2021/22. Z Maciejem Skorżą u sterów. I jak za dotknięciem magicznej różdżki, pojawił się zupełnie nowy Joao Amaral. Dziś lider nie tylko Lecha, ale również również jeden z najlepszych piłkarzy w Ekstraklasie, co znajduje odzwierciedlenie w klasyfikacji kanadyjskiej, w której Portugalczyk ma już dziesięć oczek.

Jak Skorża odzyskał dla Lecha portugalskiego kozaka?

Zaufanie kluczem do odzyskania Amarala

Odziwnej, pełnej kłamstewek i przeciętności piłkarskiej karierze Amarala pisał w sierpniu Jan Mazurek. Nie dziwił więc fakt, że gdy Portugalczyk odpalił, zaskoczeni tym faktem byli wszyscy, bez wyjątku. Z Maciejem Skorżą na czele. Nie ulega wątpliwości, że Portugalski pomocnik “Kolejorza” potrzebował kredytu zaufania od nowego szkoleniowca. I go otrzymał, ale z pewnym wymogiem – ciężkiej pracy. Efekt? Kiedy Joao Amaral wychodzi na boisko, jest go wszędzie pełno. Znacząco poprawił grę w defensywie i pomaga swoim kolegom w destrukcji, żeby zaraz poprowadzić eskapadę pod bramkę przeciwnika. No i dał trenerowi Lecha ogromny plus, jeśli chodzi o pole manewru. To również Amaral przyczynił się do tego, że “Kolejorzowi” nie doskwiera problem wąskiej kadry.

Ale co tak naprawdę było kluczem do uratowania Portugalczyka dla Lecha Poznań? Cóż, można pół żartem, pół serio rzucić tezę o wygasającym kontrakcie i pewnie nie minie się ona z prawdą. Przede wszystkim Amaral musiał zmienić swoje postrzeganie klubu. Musiał przestawić się z “trener zły” na “pokażę, że jestem kozakiem”.

Amaral a praca na boisku

Świetnie przepracowany okres przygotowawczy dał tego namiastkę. Joao wygrał rywalizację z Danim Ramirezem, który wciąż nie potrafi wrócić z formą na właściwe tory. A wygrana rywalizacja z tak dobrym piłkarzem, jakim jest Hiszpan, gdy tylko jest w gazie, mogła zadziałać na Amarala jedynie motywująco. I tę motywację, która przekłada się na wysoką formę, widać niemal w każdym meczu. Niemal, bo zdarzyły się dwa gorsze występy – na inaugurację z Radomiakiem i porażka w Białymstoku, gdzie cały zespół Lecha wyglądał blado.

Podczas pierwszej przygody Joao Amarala z Lechem Poznań często obserwowaliśmy Portugalczyka głównie ze strony ofensywnej. Często brakowało w jego grze powrotu do obrony, odbioru piłki. Dziś 30-latek daje z wątroby w każdym spotkaniu i średnio zalicza prawie dwa udane odbiory na mecz (1,92), co jest lepszym wynikiem od Antonio Milicia (1,83) czy też Bartosza Salamona (0,92).

Heatmapy z portalu SofaScore jasno pokazują, że Amaral pracuje na całym boisku. Portugalczyk w obronie porusza się głównie w środku boiska, w okolicach 35. metra od własnej bramki, ale kiedy trzeba podwoić krycie, schodzi do boku. 

Z przodu jest za to kontrolowany, artystyczny chaos. Najczęściej podziwiać możemy Joao Amarala w środkowym sektorze boiska. Nie brakuje go też w polu karnym, gdzie pełni funkcję drugiego napastnika. Prawe skrzydło jest tym bardziej obleganym przez Portugalczyka. Z tego sektora zaliczał decydujące podania w meczach z Górnikiem Zabrze, Lechią Gdańsk i Wisłą Kraków.

A skoro o kluczowych podaniach mowa, podkreślić należy, że Joao Amaral po 12. kolejce sezonu ma ich aż 20, co daje mu drugie miejsce w tej klasyfikacji, tuż za plecami Ilkaya Durmusa z Lechii (21). 54% z tych podań były celne, a pięć z nich koledzy z drużyny zamieniali na bramki.

Jak sytuacja wygląda z minutami spędzonymi na boisku przez Portugalczyka? Średnio jest to 68 minut na mecz. Tu warto wspomnieć, że 10/12 meczów Amaral zaczynał w pierwszym składzie, a kiedy dwa razy wchodził z ławki poprawił swój dorobek o dwie bramki i jedną asystę. Gola strzela średnio co 163 minuty i ma wyraźny wpływ na odmianę oblicza ofensywy Lecha.

Pięć goli i tyle samo asyst. To dorobek Portugalczyka po 12. kolejkach sezonu 2021/22. Wygląda co najmniej imponująco, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że ostatni mecz z Wisłą Płock zaczął na ławce rezerwowych, a skończył z golem i asystą. Obok gry Joao Amarala najzwyczajniej w świecie nie da się przejść obojętnie. Nawet mając w pamięci zawirowania dotyczące wypożyczenia do Pacos de Ferreira.

Współpraca z Ishakiem

Po grze Joao Amarala widać gołym okiem, że świetnie współpracuje mu się z kapitanem Lecha, Mikaelem Ishakiem. Portugalczyk nie jest na boisku klasyczną dziesiątką, jak Dani Ramirez. Wręcz gra rolę drugiego, podwieszonego napastnika, co podkreślał na jednej z konferencji Maciej Skorża. Zupełnie inaczej wyglądał w tym systemie Dani Ramirez. I o ile do czasu wyglądał dobrze, o tyle jego gorsza dyspozycja sprawiła, że Lech w ofensywie stał się nudny, monotonny, próbujący wejść z piłką do bramki.

A z Amaralem nigdy nic nie wiadomo. Może uderzy ze skraju pola karnego, jak w meczu z Wisłą Kraków. Może odbierze i pogna, żeby wykończyć sytuację sam na sam z bramkarzem, jak w spotkaniu z Wisłą Płock. A może dorzuci Ishakowi na woleja, przed czym spojrzy na ustawienie Szweda kilkukrotnie, jak w potyczce z Lechią Gdańsk.

Kluczowe zagrania

Oto kilka kluczowych zagrań Joao Amarala w sezonie 2021/22 rozłożonych na czynniki pierwsze.

  • Druga kolejka, wyjazd do Zabrza na spotkanie z Górnikiem. Ishak dostaje piłkę w polu karnym, ruch w kierunku linii końcowej wykonuje Amaral. Portugalczyk gubi obrońcę gospodarzy i na dużym luzie zgrywa piłkę z powrotem do Szweda popisując się nienaganną techniką i błyskotliwością.

  • Mecz z Lechią Gdańsk. Amaral dostaje piłkę od Kwekweskiriego, spogląda na ustawienie Ishaka trzykrotnie. Tuż po przyjęciu, w trakcie sprintu i przed samym dograniem. W efekcie zalicza świetną asystę.

  • Potyczka z Wisłą Kraków. Koncert życzeń w wykonaniu Lecha i samego Joao Amarala. Gol, dwie asysty. I to właśnie pierwsza asysta była majstersztykiem. Portugalczyk przepuszcza między nogami podanie od Pereiry, ucieka obrońcy Wisły i dostaje podanie od Ba Louy, po czym wystawia piłkę na pustą bramkę do wbiegającego Rebocho.

  • Warto pokazać też pracę Amarala w obronie tuż przed zdobyciem bramki w meczu z Wisłą Płock. Wysoki pressing, wymuszenie błędu Mateusza Szwocha w obronie, wyjście sam na sam z bramkarzem i pewne wykończenie.

Krótko mówiąc, nie ma nudy. Dojrzał piłkarsko, zaczął pracować na rzecz drużyny i to świetnie wychodzi.

Dodatkowo fakt, że Amaral jest podwieszony pod Ishaka sprawia, że jeden z piłkarzy “Kolejorza” jest w stanie zrobić miejsce drugiemu, przez co między obrońcami rywala tworzą się wolne strefy. W końcu, co dwie dziewiątki, to nie jedna. A jak obie te dziewiątki są jednymi z najlepszych piłkarzy ligi, to można tylko pozazdrościć. A Macieja Skorżę pochwalić za znalezienie Amaralowi miejsca na boisku. I miejsca w szatni.

Zadomowił się? Poczekajmy

Choć znaki na niebie i na ziemi, na boisku i w szatni, którą widzimy w kulisach, wskazują na to, że Joao Amaral na dobre zadomowił się w niebiesko-białej rodzinie i czuje się w niej świetnie, należy mieć z tyłu głowy perturbacje z nim związane. Człowiek będący blisko poznańskiego klubu i zawodników powiedział mi kiedyś takie zdanie: “Z zaufaniem do Joao jest tak, że pieniędzy raczej bym mu nie powierzył do pilnowania”. Ale może to się zmieniło?

Póki co wszystko wskazuje na to, że jest dobrze. I że może być jeszcze lepiej. W Lechu trwają prace nad nowym kontraktem dla Portugalczyka. Pytanie tylko czy 30-latek nie będzie chciał skorzystać z opcji odejścia latem za friko. W końcu to może być dla niego ostatni dzwonek, żeby zarobić gdzieś w egzotycznym kraju. Bo, nie oszukujmy się, dobrej ligi europejskiej już nie podbije. Zwłaszcza, że w swojej rodzimej lidze wyglądał co najwyżej przeciętnie.

Kibice w Poznaniu są na ten moment zgodni. Jeśli Amaral będzie chciał odejść – okej. Ale jako mistrz Polski. Na ten moment Portugalczyk walnie przyczynia się do tego, że “Kolejorz” grzeje się w blasku fleszy na fotelu lidera, więc powodów do narzekań nie ma. Można powiedzieć – nareszcie dla fanów z Poznania.

Dominik Stachowiak

Czytaj też:

fot. NewsPix

Francja
01.07.2022

RC Lens – nowa polska kolonia na piłkarskiej mapie Europy

Racing Club de Lens na początku swojego istnienia był blisko związany z Polakami i teraz można powiedzieć, że historia w pewien sposób zatoczyła koło. Od 1 lipca w drużynie prowadzonej przez Francka Haise’a będziemy mieli trzech zawodników z naszego kraju, którzy z pewnością postarają się stworzyć trio na miarę tego dortmundzkiego sprzed dziesięciu lat. Pytanie brzmi: czy to jest w ogóle możliwe? Krew i pot Przydomek RC Lens – Les Sang et Or, […]
01.07.2022
Suche Info
01.07.2022

Rewolucje na szczycie Motoru Lublin

Motor Lublin wciąż tkwi w II lidze, choć ma iście ekstraklasowe możliwości i ambicje. W klubie trwa rewolucja, a organizacja zmienia się od dołu do góry.  Niedawno ogłoszono koniec współpracy z Markiem Saganowskim, który wspominał o „rozbieżnościach między kadrowymi wizjami w rozmowach z właścicielem”. Następnie zaś Wojciech Błyszko trafił do Chojniczanki Chojnice, Tomasz Swędrowski powędrował do Ruchu Chorzów, a na „do widzenia” pomachano też Adrianowi Dudzińskiemu, Michałowi Fidziukiewiczowi, Sewerynowi Kiełpinowi, Tomaszowi Kołbonowi, Jakubowi […]
01.07.2022
Suche Info
01.07.2022

Citaiszwili trafia na wypożyczenie do Lecha

Heorhij Citaiszwili dołącza do zespołu mistrza Polski na zasadzie rocznego wypożyczenia z Dynama Kijów. FIFA podjęła decyzję w sprawie kontraktów piłkarzy grających na co dzień w Rosji i na Ukrainie. Zawodnicy otrzymali zielone światło na kolejne czasowe zawieszenie swoich umów. Na taki ruch może zdecydować się każdy, bez konieczności uzyskania zgody obecnego zespołu. Podtrzymanie tego przepisu okazało się kluczową sprawa w temacie powrotu Gio Citaiszwilego do Polski. Ostatnie kilka […]
01.07.2022
Suche Info
01.07.2022

Rozmowa Ramosa i Rubialesa. „Sędziowie są bezwstydni”

El Confidencial ujawnia prywatne rozmowy między Sergio Ramosem a Luisem Rubialesem. Wynika z nich, że były kapitan Realu Madryt prowadził z prezesem Hiszpańskiego Związku Piłki Nożnej konwersację na podobnym poziomie spoufalenie jak Gerard Pique. Tłumaczenia rozmowy Ramosa z Rubialesem dokonali dziennikarze portalu RealMadryt.pl. Oto najbardziej kontrowersyjny fragment, czyli pretensje wybitnego stopera o decyzję sędziowską z 20 stycznia 2019 roku i meczu Barcelony z Leganes. Ramos: Rubi, jak […]
01.07.2022
Weszło
01.07.2022

Ekstraklasa zostaje w Canal+! To będzie rekordowy kontrakt

Dowiedzieliśmy się, że zgodnie z przewidywaniami z ostatnich dni, tylko dotychczasowy nadawca rozgrywek polskiej ligi, czyli telewizja Canal+, złożyła ofertę w przetargu na pokazywanie Ekstraklasy w latach 2023 – 2027. Wiemy, że propozycja stacji wynosi ponad 300 mln zł za sezon. Zainteresowane podmioty mogły składać propozycję do 30 czerwca 2022 roku, a więc do wczoraj. Według naszych ustaleń tylko Canal+ złożył ofertę na główny pakiet. Jest ona rekordowa, bo wynosi ponad […]
01.07.2022
Weszło
01.07.2022

Maldini to już nie Capitano, a Direttore. Współtwórca dzieła sztuki zostaje w Milanie

Czerwono-czarny dym nad Mediolanem. Paolo Maldini zostaje w AC Milan. Człowiek, który współtworzył dzieło sztuki, jakim było scudetto dla Rossonerich, porozumiał się z nowymi właścicielami. Na szczęście dla klubu. – O czym ty, do cholery, mówisz, Leo? – tak Paolo Maldini zareagował na informację, że Leonardo – jego kolega i dyrektor sportowy – odchodzi z Milanu do Paris Saint-Germain. Ale jak to? Co teraz będzie? Wytrzeszczał oczy, nie dowierzał uszom, więcej już […]
01.07.2022
Francja
01.07.2022

RC Lens – nowa polska kolonia na piłkarskiej mapie Europy

Racing Club de Lens na początku swojego istnienia był blisko związany z Polakami i teraz można powiedzieć, że historia w pewien sposób zatoczyła koło. Od 1 lipca w drużynie prowadzonej przez Francka Haise’a będziemy mieli trzech zawodników z naszego kraju, którzy z pewnością postarają się stworzyć trio na miarę tego dortmundzkiego sprzed dziesięciu lat. Pytanie brzmi: czy to jest w ogóle możliwe? Krew i pot Przydomek RC Lens – Les Sang et Or, […]
01.07.2022
Weszło
01.07.2022

Ekstraklasa zostaje w Canal+! To będzie rekordowy kontrakt

Dowiedzieliśmy się, że zgodnie z przewidywaniami z ostatnich dni, tylko dotychczasowy nadawca rozgrywek polskiej ligi, czyli telewizja Canal+, złożyła ofertę w przetargu na pokazywanie Ekstraklasy w latach 2023 – 2027. Wiemy, że propozycja stacji wynosi ponad 300 mln zł za sezon. Zainteresowane podmioty mogły składać propozycję do 30 czerwca 2022 roku, a więc do wczoraj. Według naszych ustaleń tylko Canal+ złożył ofertę na główny pakiet. Jest ona rekordowa, bo wynosi ponad […]
01.07.2022
Weszło
01.07.2022

Maldini to już nie Capitano, a Direttore. Współtwórca dzieła sztuki zostaje w Milanie

Czerwono-czarny dym nad Mediolanem. Paolo Maldini zostaje w AC Milan. Człowiek, który współtworzył dzieło sztuki, jakim było scudetto dla Rossonerich, porozumiał się z nowymi właścicielami. Na szczęście dla klubu. – O czym ty, do cholery, mówisz, Leo? – tak Paolo Maldini zareagował na informację, że Leonardo – jego kolega i dyrektor sportowy – odchodzi z Milanu do Paris Saint-Germain. Ale jak to? Co teraz będzie? Wytrzeszczał oczy, nie dowierzał uszom, więcej już […]
01.07.2022
Weszło
01.07.2022

Rosjanie nie grają w pucharach, a UEFA… i tak przyznaje im punkty!

Rosjanie zostali wykluczeni ze wszelkich międzynarodowych rozgrywek piłkarskich i – mamy nadzieję – szybko do nich nie wrócą. Nawet jeśli wojna skończy się jutro (a się nie skończy). FIFA i UEFA trochę się z tą decyzją ociągały, ale ostatecznie poszły po rozum do głowy. Niestety dziś, jak patrzymy na ranking tej drugiej organizacji, widać, że po drodze był pewien zakręt. O co chodzi? O to, że UEFA przyznała Rosjanom za bieżące rozgrywki pucharowe 4,33 punktu (a w kobiecych […]
01.07.2022
Kolarstwo
01.07.2022

Tour de France 2022. Słoweńska rywalizacja na francuskich drogach

Nie ma wątpliwości, że to Primoz Roglic i Tadej Pogacar powinni walczyć o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Tour de France 2022. Ten drugi ma zresztą szansę zwyciężyć w tym wyścigu po raz trzeci z rzędu. Pierwszy z kolei za takim triumfem goni od ładnych kilku lat, ale – choć trzykrotnie wygrywał we Vuelcie – w Paryżu jeszcze nie podnosił w górę trofeum. Czy w tym roku się to zmieni? Kto może opcjonalnie zagrozić dwójce Słoweńców? I gdzie w tym wszystkim […]
01.07.2022
Weszło
01.07.2022

PRASA. Kapustka ściga mundial, ale póki co wprowadzany jest powoli

– 25-latek pojechał z drużyną na obóz do Austrii. Wybrał się tam po występie w sparingu z Chojniczanką, w którym zdobył bardzo ładną bramkę. Podczas zagranicznego zgrupowania nie wystąpił jednak ani w sparingu z rumuńskim Sepsi OSK Sfantu Gheorghe, ani z Red Bullem Salzburg (2:3). Jak poinformował serwis legia.net, ma odwiedzić w Berlinie lekarza, który przeprowadzał jego operację rekonstrukcji więzadła krzyżowego – czytamy w „Przeglądzie Sportowym” o sytuacji Bartosza Kapustki. Co poza tym […]
01.07.2022
Liczba komentarzy: 8
Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
skttr
skttr(@skttr)
8 miesięcy temu

Witamy na Weszło Dominik 🙂

Xyz
Xyz
8 miesięcy temu
Reply to  skttr

I jednocześnie żegnamy Dominika.

sdfuhsf
sdfuhsf
8 miesięcy temu

Amaral ma 30 lat.

Big Tam
Big Tam
8 miesięcy temu

skąd wy wiecie czy kibice w Poznaniu są na ten temat zgodni?

Goleadorr
Goleadorr
8 miesięcy temu

No gość jest świetny w tym sezonie. Bardzo jestem ciekaw co z nim będzie dalej. Kluby z Rosji, Turcji czy innych krain tysiąca i jednej nocy tylko czekają na koniec jego kontraktu. Rutek nie będzie w stanie ich przelicytować, sam zawodnik musiałby bardzo chcieć zostać w Poznaniu.
Ktoś gdzieś pisał że będzie Warszawa i Hamalainen 2.0. Trudno mi to sobie wyobrazić, ale z drugiej strony w Hamalainena przed faktem też nikt by nie uwierzył. Tylko czy jeśli Legia nie awansuje nawet do eliminacji Ligi Konferencji (scenariusz którego nie da się przecież wykluczyć) będzie w stanie go czymś przekonać?

Kolejorz prawdziwy z Poznania
Kolejorz prawdziwy z Poznania
8 miesięcy temu
Reply to  Goleadorr

A skądże, Legła nie ma żadnych argumentów, żeby przekonać Amarala, a ich awans do eliminacji Ligi Konferencji jest mało prawdopodobny. Zresztą zaraz zobaczysz, jak Pogoń ściągnie stołecznej francy majtki przez głowę.

Bernardeschi - człowiek, który pozostanie platfusem
Bernardeschi - człowiek, który pozostanie platfusem(@bernardeschi)
8 miesięcy temu

Ja tam zaskoczony nie jestem.
Amaral od początku pokazywał duże umiejętności, tylko nikt przed Skorżą nie opierał na nim w takim stopniu gry zespołu. Nikt na serio nie chciał na niego postawić. Oczywiście trzeba przyznać, że w pierwszym sezonie w Polsce momentami strasznie denerwował np. strzałami z nieprzygotowanej pozycji czy niezauważaniem lepiej ustawionych kolegów. Mimo to w sezonie 2018/2019 w 24 meczach ligowych sieknął 8 goli i dołożył 2 asysty. Nie było to nawet 2/3 możliwych występów a wynik powiedziałbym bardzo dobry, mając na uwadze jak wyglądała reszta zespołu w tamtym czasie.
Tylko Stanowski razem ze świtą w jednym z odcinków Stanu Futbolu pod koniec tamtego pamiętnego sezonu (w odcinku tym gościem był chyba sam Klimczak) stwierdził, że Joao to niewypał transferowy.
Daj Boże tej lidze więcej takich niewypałów 🙂

Roman
Roman
8 miesięcy temu

Jak słyszę określenie kozak dla dobrego piłkarza to mnie krew zalewa. Tylko w Weszło tak piszą .Poza tym już w pierwszym sezonie po przybyciu pokazał, że ma umiejętności spore jak na naszą ligę.