post

Opublikowane 25.10.2021 14:57 przez

Jan Piekutowski

Popisy Manchesteru United w starciu z Liverpoolem niewątpliwie skradły nagłówki brytyjskiej prasy, ale przy okazji mogły nieco zaburzyć obraz całego weekendu z angielską piłką. To nie jest tak, że tylko Czerwone Diabły dostały wciry. Swój gorszy dzień miało też kilka innych klubów i to właśnie pod ich znakiem upłynie kolejne podsumowanie Premier League. Będzie to bowiem opowieść o wygranych, ale przede wszystkim o tych, którzy wrócili do domu na tarczy. 

Zacząć wypada jednak od tych, którzy zasłużyli na największe brawa. Problem w tym, że wybranie tylko jednej drużynie nie jest, mimo wszystko, takie łatwe. Wspaniałe zwycięstwo odniósł nie tylko Liverpool, ale też Chelsea oraz Watford, który zupełnie niespodziewanie rozbił Everton. Tak naprawdę, przynajmniej moim zdaniem, selekcję najlepszej drużyny kolejki można ograniczyć jedynie do The Reds oraz do podopiecznych Claudio Ranieriego. Chelsea bowiem, jako jedyna z tego grona, grała na swoim stadionie i miała zdecydowanie najsłabszego rywala. 7:0 jest zatem imponujące, wielkie, ale w tym wypadku można je chyba sklasyfikować niżej niż dokonania Liverpoolu i Watfordu.

No ale dobrze – do rzeczy. Stawiam na The Reds, głównie w związku z renomą jaką posiadają Derby Anglii. Gdyby to 5:0 tyczyło się, załóżmy, spotkania z Arsenalem, wybrałbym ekipę beniaminka. A tak głupio postąpić inaczej, w końcu to właśnie gracze Jurgena Kloppa sprokurowali najsłabszy w historii występ Manchesteru United.

Jasne, nie kleiło się Liverpoolowi wszystko. Po wciśnięciu gola na 5:0 znacznie spuścili z tonu i dograli mecz jadąc na trójce. Kilka razy stracili piłkę w środku pola, a ich pressing nie zawsze był tak zorganizowany, jak mógł sobie tego życzyć niemiecki szkoleniowiec.

Tylko to wszystko nie ma większego znaczenia, bo gdy The Reds wchodzili na swoje pełne obroty, to z Manchesteru United nie było czego zbierać. Wielki mecz zagrali środkowi pomocnicy – Henderson, Keita, Milner/Jones. Niezależnie od zestawienia osobowego, byli w stanie stłamsić swoich bezpośrednich boiskowych rywali.

Ponownie swoje zagrała defensywa. Poza Andym Robertsonem, który wciąż nie wrócił do najlepszej dyspozycji, nie ma się do kogo przyczepić. Liverpool zagrał znacznie pewniej niż w meczu z Atletico, a jeśli gospodarze mieli już jakieś szanse, to błyskawicznie reagował Alisson.

Wreszcie wychwalić trzeba ofensywę, bo łatwość, z jaką Liverpoolowi przychodziło zdobywanie kolejnych bramek, musiało zadziwić nawet największego fana zespołu. Salah się po prostu bawił. Za nic miał obronę rywala, która istniała tylko teoretycznie. Jeśli tylko The Reds zdołali minąć środek pola United, co czynili przecież nader często, można było mieć pewność, że zaraz wydarzy się coś, co zaboli bardzo.

Liverpool zamienił Teatr Marzeń w Dom Koszmarów.

Drużyna 9. kolejki Premier League: Liverpool

Tutaj podobnych dylematów nie było, chociaż – odnotujmy – Mason Mount za mecz z Norwich City otrzymał od platformy WhoScored notę 10,0. Salaha oceniono na 9,9, ale i tak wybór pada na zawodnika Liverpoolu. Trzy bramki strzelone na Old Trafford, jest pod tym względem pionierem w dziejach Premier League. To właściwie powinno zamknąć jakąkolwiek dyskusję.

Trudno sobie wyobrazi lepszy mecz do tego, by ostatecznie wyprzedzić Didiera Drogbę na liście strzelców angielskiej ekstraklasy. Egipcjanin ma na swoim koncie już 107 trafień i zrównał się z Paulem Scholesem. Jeśli dołoży dublet z Brighton, co przecież jest możliwe, dogoni wynik Ryana Giggsa, przy czym uczyni to blisko 500 meczów szybciej. A przecież Salah nie jest nominalnym napastnikiem.

Jest natomiast zjawiskiem z krwi i kości. Obserwowanie jego gry to jeden z przywilejów fanów Premier League i nie ma sensu wchodzić tutaj w niepotrzebne dywagacje. Jakiś czas temu sam twierdziłem, że Salah jest efektywny, ale brakuje mu efektowności Suareza. Teraz takich słów bym nie powtórzył, bo Egipcjanin z meczu na mecz gra lepiej, ciekawiej, przyciąga jeszcze większe zainteresowanie.

Jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego i Salah do końca sezonu strzeli jeszcze przynajmniej 13 goli, to wyprzedzi Stevena Gerrarda i wskoczy do 20 najskuteczniejszych piłkarzy Premier League. A przecież 29-latek gra dopiero swój piąty pełny sezon w Anglii.

Czy można jednak dziwić się jego osiągnięciom strzeleckim? Trochę tak, trochę nie – w końcu łatwość z jaką wczoraj znajdował sobie miejsce w polu karnym Manchesteru United wręcz skazuje go na bycie seryjnym łowcą bramek. Do pobicia serii Jamiego Vardy’ego (11 kolejnych meczów z golem), brakuje Salahowi jeszcze tylko trzech spotkań. Wow.

 Piłkarz 9. kolejki Premier League: Mohamed Salah (Liverpool)

W tej kategorii również kusiło, by wcisnąć kolejnego przedstawiciela Liverpoolu. Ibrahima Konate wyglądał jakby rozpoczynał swój mecz numer 200 w Premier League, a przecież Francuz na swoim koncie tych występów ma zaledwie dwa.

Koniec końców zdecydowałem się na jego rodaka, który jest jak powiew świeżości w Burnley. Skład znany z mocno ciosanych zawodników, z nieprzystępnego dla oka stylu gry i mało wesołego podejścia, nagle dostał kozaka, który po prostu lubi grać w piłkę. Maxwell Cornet jest czymś, czego kibice The Clarets nie widzieli od kilkunastu lat, bo od swojego powrotu do angielskiej ekstraklasy nie mieli równie intrygującego gracza.

Cornet przeciwko Southampton zapakował dwa gole i był bezpośrednią przyczyną wyrwania punktów ekipie Jana Bednarka. Jakby tego było mało, zaliczył dwa udane dryblingi i miał kluczowe podanie. Jeśli istnieje jakikolwiek powód do tego, by włączać telewizor dla drużyny Seana Dyche’a, to jest nim skrzydłowy sprowadzony z Lyonu.

Nieoczywisty piłkarz 9. kolejki Premier League: Maxwel Cornet (Burnley)

Celowo odpuszczam Derby Anglii, by skupić się na meczu drużyn mniejszych, które jednak zagwarantowały równie emocjonujące widowisko. A może nawet jeszcze lepsze, bo w przeciwieństwie do najważniejszego meczu kolejki, tutaj strzelały obie ekipy.

Odpalając starcie Evertonu z Watfordem nie spodziewałem się niczego, a otrzymałem absurdalną huśtawkę nastrojów, mecz, który przerósł jakiekolwiek moje oczekiwania.

Jak to zwykle w takich starciach bywa – posiadało one wszystkie składniki meczu idealnego. Emocje, comebacki, kontrowersje, ładne gole i kompromitujące błędy. Nie będę jednak udawał, że spodziewałem się tak negatywnego zestawu cech ze strony Evertonu. Bo przecież byli gospodarzem, nieźle weszli w sezon, wiele rzeczy zażarło od razu. Watford tymczasem setny raz w historii zmienił trenera i na start dostał 0:5 od Liverpoolu. Tydzień wystarczył, by sytuacja odwróciła się o 180 stopni.

Ranieri i spółka wzięli krwawy odwet na mieście Liverpool i o mój Boże, oglądało się to doskonale.

Najlepszy mecz 9. kolejki: Everton – Watford

Jedenastka 9. kolejki Premier League

Jak można było się domyślić, jedenastka kolejki zdominowana jest przez zawodników dwóch drużyn, które rozbiły bank w 9. kolejce Premier League. Poza oczywistościami w postaci Mohameda Salaha, Alexandra-Arnolda i Naby’ego Keity, który do momentu kontuzji był jednym z najlepszych piłkarzy na boisku, wyróżniłem także Alissona oraz Ibrahimę Konate.

Pierwszy nie miał specjalnie dużo pracy, ale gdy już dostawał wezwanie, reagował natychmiastowo. Nie byłoby czystego konta The Reds, gdyby nie co najmniej dwie bardzo dobre interwencje Brazylijczyka. Raz obronił strzał Masona Greenwooda, raz zatrzymał nieudolną podcinkę Cristiano Ronaldo. W kolejce, gdzie bramkarzom niezwykle trudno było zachować czyste konto, to wystarczyło, by Alisson wylądował w najlepszej XI.

Konate zaś zaliczył zaskakująco pewny występ. Kilka razy skasował Ronaldo, grający przy tym niezwykle czysto. Jasne, w jego dobrej postawie wielką rolę odegrał Virgil van Dijk, przy którym każdy defensor wygląda lepiej, ale i tak Francuzowi należą się duże brawa.

Kilka słów więcej wypada też powiedzieć na temat Masona Mounta, chociaż generalnie można podsumować go słowem – wybitny. Trzy bramki, jedna asysta, 90% skuteczności podań, 3 kluczowe dryblingi. Co z tego, że rywalem było Norwich City, skoro nie każdego było stać na taki występ. Najlepiej zapytać o to Kaia Havertza, który jako jedyny z ofensywnych piłkarzy Chelsea nie miał bezpośredniego udziału w zdobywanych bramkach.

Na sam koniec Joshua King, czyli kat Evertonu. Watford, opierając swój atak na Norwegu ryzykował dość dużo. Facet miał za sobą nieudaną przygodę w Evertonie właśnie, wcześniej zaś grał w kratkę w barwach Bournemouth. Pobyt w ekipie beniaminka również nie wyglądał dobrze, bo w sześciu spotkaniach King ani razu nie znalazł drogi do siatki. A w ten weekend? Niemal wszystko, czego się dotknął, zamieniał w złoto. Trzy gole i absolutne ośmieszenie defensywy Rafaela Beniteza.

Kto uzupełnia zestawienie?

  • Ben Chilwell – kolejny przedniej jakości gol lewego obrońcy, w trzecim kolejnym meczu ligowym z rzędu
  • Matteo Kovacić – koncert z Norwich City. Niezwykle przyjemnie patrzy się na grę Chorwata, który dokłada do tego konkrety w postaci goli i asyst
  • Phil Foden – najlepszy piłkarz w meczu z Brighton, które Manchester City wygrał 4:1
  • Maxwel Cornet – za ożywienie skamieliny, którą stało się Burnley

Nagrody pocieszenia otrzymują zaś: Juraj Kucka (Watford), Jordan Henderson, Diogo Jota (Liverpool), Łukasz Fabiański (WHU), Emile Smith Rowe, Pierre-Emerick Aubameyang (obaj Arsenal), Diego Llorente (Leeds United), Valentino Livramento (Southampton) i Reece James (Chelsea).

Najgorsi zawodnicy 9. kolejki Premier League

Czy jest sens kolejny raz odpalać tego samego grilla? W zasadzie tak, bo popisy Evertonu, Norwich City i Manchesteru United na to zasługują. Kibice tych drużyn mogą sobie podać rękę, jednak będzie to uścisk dłoni ludzi, którzy wiele nerwów stracili podczas minionego weekendu w Anglii. O ile jednak fani beniaminka są przyzwyczajeni do bolesnych porażek, o tyle ci, którzy zgromadzeni byli na Old Trafford i Goodison Park przeżyli niemały szok.

Trudno bowiem jakkolwiek logicznie wytłumaczyć to, co było dziełem obrony Manchesteru United. Czy w zasadzie – tak zwanej obrony. Im nie wychodziło w tym meczu kompletnie nic, a największego dzieła zniszczenia dokonywał Harry Maguire. Kapitan (!) Czerwonych Diabłów był parodią piłkarza. Nie potrafił nawet wybić piłki, zostawiał Lindelofa w sytuacji 1 na 3, nie zrobił nic, kompletnie nic, by jakoś zmazać swój katastrofalny występ. W pewnym momencie smutek mógł człowieka ogarnąć, bo Anglik wyglądał na Old Trafford na najbardziej zagubionego, bezradnego człowieka świata.

Koledzy mu oczywiście nie pomagali, bo Wan-Bissaka i Luke Shaw zostawiali takie korytarze, że mógłby tam wjechać autobus Arabów, a nie sam Mohamed Salah lub Diogo Jota. Każdy z nich stanowił oddzielne, obce ciało, nijak zabezpieczające dostęp do bramki.

Równie piękny w swej absurdalności mecz zaliczył Michael Keane, skądinąd były piłkarz Manchesteru United. Obrońca Evertonu skompromitował się przy golu Josha Kinga, który demolował The Toffees. Szczerze mówiąc to trudno ocenić, który z Anglików zagrał w ten weekend bardziej niedorzeczny mecz.

Jest wreszcie przedstawiciel Norwich City, ale nie mogło być inaczej, skoro dostali siedem bramek. Ben Gibson miał w tym swój udział, bo gdy było już bardzo źle, Anglik obejrzał drugą żółtą kartkę i wyleciał z boiska. Bogiem a prawdą, mógł otrzymać asa kier bezpośrednio, bo jego atak był naprawdę nieprzemyślany.

Podobnie jak ten w wykonaniu Paula Pogby, który jedyne co zrobił podczas Derbów Anglii to kontuzjował Naby’ego Keitę.

Antyjedenastkę wzbogacają jeszcze:

  • Jordan Pickford – nie zrobił nic, by jakkolwiek powstrzymać Watford
  • Bruno Fernandes – mało pozytywów, dużo złych rzeczy, jeden okropny wślizg, za który mógł wylecieć z boiska
  • Fred – Fred
  • Mathias Normann – kuriozalny występ środkowego pomocnika Norwich City, okraszony sprokurowanym karnym
  • Cristiano Ronaldo – próbował szarpać, ale i tak zagrał poniżej oczekiwań, a w dodatku nie trzymał ciśnienia. Za swoje zachowanie względem Curtisa Jonesa również powinien wcześniej iść pod prysznic

Gdyby zestawienia nie ograniczało 11 miejsc, znaleźliby się tutaj: Victor Lindelof (Manchester United), Max Aarons (Norwich City), Dan Burn (Brighton), Kai Havertz (Chelsea), Tyrone Mings (Aston Villa), Robert Sanchez (Brighton), Pierre Lees Melou (Norwich City).

Fantasy Premier League – powrót z czeluści

Trafiło mi się jak ślepej kurze ziarno. Opaska na Mo Salahu sprawiła, że awansowałem w każdej możliwej lidze i moja sytuacja nie wygląda aż tak źle. Problemem jest jedynie Jamie Vardy, którego ściągnąłem przed kolejką, a który doznał kontuzji, prawdopodobnie eliminującej go z gry aż do przerwy reprezentacyjnej.

Zastąpienie Anglika proste nie będzie, ale – kto wie – może skuszę się na innego zawodnika Leicester City. Ich terminarz w najbliższych tygodniach nie wygląda źle.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Weszło
02.12.2021

Ukochany, to był nasz ostatni wieczór

Przyznam, że czasami nie rozumiem zachowania kibiców. Fani Evertonu przybyli dziś na Goodison Park, by obserwować mecz swojej drużyny z Liverpoolem. Część z nich wyszła ze stadionu… w 20 minucie. To absurdalne, ale z drugiej strony najlepiej pokazuje, jak niewiele cierpliwości zostało w niebieskiej części Liverpoolu. Gdy Rafa Benitez przejmował zespół na początku sezonu było […]
02.12.2021
Weszło
01.12.2021

Real ogrywa Athletic, ale męczył się okrutnie

Dzisiejsze spotkanie Realu Madryt z Athletikiem Bilbao obnażyło braki obu zespołów. Piłkarze Carlo Ancelottiego wyszli z tego starcia zwycięsko, ale sami prosili się o kłopoty. Liczne straty i oddanie inicjatywy nie przełożyły się jednak na zdobycz bramkową ich rywali, którzy byli rażąco nieskuteczni. Zresztą nie po raz pierwszy.  Real Madryt – Athletic Bilbao. Indolencja Williamsa […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Gołębiewski: – W drugiej połowie nasza dominacja nie podlegała dyskusji

Marek Gołębiewski, trener Legii, podobnie jak Szymon Włodarczyk (strzelec zwycięskiego gola), zabrał głos po meczu z Motorem Lublin w Pucharze Polski. Powiedział (cytaty za Legia.Net): – Spotkanie było trudne, bo wiadomo, że puchary zawsze rządzą się swoimi prawami. Motor postawił nam trudne warunki. Myślę, że w drugiej połowie, gdy na boisko weszli Emreli i Mladenović, […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Drużyna Matty’ego Casha nie sprostała mistrzowi Anglii

Manchester City pokonał na wyjeździe Aston Ville 2:1 w meczu 14. kolejki Premier League. Tym samym Obywatele tracą tylko jedno oczko do prowadzącej w tabeli Chelsea. W barwach gospodarzy 90 minut rozegrał reprezentant Polski Matty Cash. Polak nie miał dzisiejszego wieczora łatwego zadania, bo jego zdolności defensywne raz za razem sprawdzał Raheem Sterling. W pierwszej […]
01.12.2021
Weszło
01.12.2021

Taka Legia nie zwojuje ani Polski, ani Europy

Gdyby wziąć na poważnie słowa Marka Gołębiewskiego, określającego rozgrywki Pucharu Polski jako „taką krótszą drogę do Europy”, można byłoby pomyśleć, że Legia poczyniła właśnie pierwszy poważniejszy krok w stronę zagwarantowania sobie miejsca w przyszłorocznych europejskich pucharach. Ale dajcie spokój, mistrz Polski pozwolił Motorowi na stworzenie zaskakująco sporej liczby niezłych sytuacji, okrutnie męczył się w Lublinie i […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Włodarczyk: – Czułem się gotowy, by pomóc drużynie

Szymon Włodarczyk zapewnił Legii zwycięstwo z Motorem, a po meczu udzielił wywiadu Polsatowi Sport. Jak powiedział: – Strzelić swojego pierwszego gola – to było niesamowite przeżycie. Czułem się gotowy, aby pomóc drużynie. Cieszę się, że wygraliśmy na ciężkim terenie. Goniliśmy wynik i naprawdę trudno opisać to, co teraz dzieję się we mnie i w drużynie. […]
01.12.2021
Inne sporty
01.12.2021

ZAKSA ruszyła po obronę tytułu w Lidze Mistrzów. Rywale bez szans

Sezon 2020/2021 w klubowej siatkówce przyniósł nam wielkie emocje oraz historyczny sukces. Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn Koźle sięgnęła w maju po zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Dzisiaj natomiast rozpoczęła misję pod tytułem „obrona tytułu”. Kędzierzynianie mają nowego trenera, przemeblowany skład, ale – co już zdążyli udowodnić – wciąż są bardzo mocni. Tym razem przekonał się o […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Zieliński z asystami [VIDEO]

Piotr Zieliński zaliczył już dwie asysty w meczu z Sassuolo. Napoli prowadzi obecnie 2:0. Polski pomocnik po odbiorze jednego z kolegów wpadł w pole karne i nie ładował na pałę, tylko jak to on, przytomnie podniósł głowę i odegrał do Ruiza. Ten ułożył sobie piłkę na lewej nodze i nie dał szans bramkarzowi. Zobaczcie: Kolejna […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Mecz Chelsea przerwany, atak serca na trybunach

Mecz Chelsea z Watfordem został w pewnym momencie przerwany. Powód dramatyczny – jeden z kibiców doznał ataku serca. Na początku nie było jasne, co się dzieje na trybunach, ale piłkarze szybko zwrócili na to uwagę. Cleverley pokazywał Azpilicuecie gest uciskania klatki piersiowej, z kolei Marcos Alonso wezwał sztab medyczny Chelsea, by wskazać miejsce, w którym […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Gol Bednarka w Premier League! [VIDEO]

Jan Bednarek otworzył wynik spotkania z Leicester. Polak strzelił bramkę już w trzeciej minucie spotkania. To czwarty gol Bednarka na poziomie Premier League. Święci mierzą się dziś z Lisami, a polski obrońca po ładnym, kombinacyjnym rozegraniu (plus trochę szczęścia), skierował piłkę do siatki. Spójrzcie sami: Jan Bednarek GOAL Southampton 1-0 Leicester#SOULEI pic.twitter.com/5AXg9wUtsF — football highlights […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Skorupski z czystym kontem przeciwko Romie

Łukasz Skorupski zaliczył czyste konto przeciwko Romie. Co więcej – jego Bologna wygrała 1:0. To na pewno satysfakcjonujące dla polskiego golkipera, bo przecież był piłkarzem Romy, a nie dostawał tam zbyt wielu szans. Polak miał w tym spotkaniu nieco roboty, bo pięciokrotnie zatrzymał zawodników przeciwnika. To jego szóste czyste konto w 15 spotkaniach, więc naprawdę […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Debiut Kiwiora w Serie A

Jakub Kiwior nie dostał łatwego rywala na debiut w Serie A, bo jego Spezia z nim w składzie zmierzyła się z Interem. Przegrała 0:2. Polak miał pecha, bo nie popełnił jakiegoś skandalicznego błędu, tylko dość przypadkowo dotknął piłkę ręką, a że jednocześnie powiększył obrys ciała, to sędzia wskazał na wapno. Karnego wykorzystał Martinez i Inter […]
01.12.2021
Weszło
01.12.2021

Panie Żuraw, to już chyba czas na wylot do ciepłych krajów

Arka Gdynia uprawiała grę w piłkę nożną jedynie do 45. minuty. Potem oddała pole Zagłębiu Lubin, w ofensywie stworzyła sobie bardzo niewiele. To jednak wystarczyło, żeby sprawić niespodziankę. Taką jest mimo wszystko awans pierwszoligowca kosztem drużyny ze środka tabeli Ekstraklasy i to drużyną, która miała dzisiaj okazje, żeby odwrócić losy meczu. Zepsuł rzut karny Starzyński, […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Walczak w stajni Zahaviego

Pini Zahavi, światowej sławy agent piłkarski, podpisał kontrakt z kolejnym polskim zawodnikiem. Ale nie takim z pierwszych stron gazet, tylko z talentem, który ma tam się znaleźć w przyszłości. Chodzi o Tomasza Walczaka z Wisły Płock, a tę informację podał Mateusz Borek. Walczak ma 16 lat i zdążył już zadebiutować w Ekstraklasie – ma na […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Papszun z rekordowym kontraktem w Legii?

250 tysięcy złotych miesięcznie. Tyle – zdaniem Sport.pl – miałby zarabiać Marek Papszun w Legii. Nawet jeśli będą to mniejsze pieniądze, bo drugie źródło dziennikarzy mówi o 220 tysiącach za miesiąc, to i tak będą to stawki – jak na polskie warunki – kosmiczne. Dość powiedzieć, że Artur Jędrzejczyk może liczyć na 200 tysięcy, a […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Rangnick chce dużego transferu do United

Ralf Rangnick spróbuje przeprowadzić co najmniej jeden duży transfer do Manchesteru United. O szczegółach informuje Christian Falk. Listę otwiera, a jakże, Erling Haaland. Pomocny miałby być fakt, że Rangnick przed laty pomagał w transferze Norwega do Salzburga i ma bardzo dobre relacje z ojcem zawodnika oraz agentem. Dalej? Timo Werner. Tutaj wszędobylski Rangnick kupił piłkarza […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Davies wściekły na wyniki Złotej Piłki

Wybór zwycięzcy Złotej Piłki wciąż budzi wiele kontrowersji. Kolejni ludzie sportu go komentują i zazwyczaj diagnoza jest podobna: to żart, że nie wygrał Lewandowski. Dokładnie w te same tony uderzył Alphonso Davies. Najpierw mówił, że nie bardzo chce to komentować, ale nie wytrzymał: – Nie chcę o tym rozmawiać. Dla mnie to nie ma sensu. […]
01.12.2021
Weszło
01.12.2021

Puchar Polski. Raków wypunktował Bruk-Bet

Wygrali piłkarze sprytniejsi, konkretniejsi i bardziej wyrachowani. To najlepsza puenta spotkania Bruk-Betu z Rakowem Częstochowa w 1/8 finału Pucharu Polski. Rok temu oba zespoły także mierzyły się w ramach rozgrywek o Puchar Polski i również Raków okazał się lepszy. Bruk-Bet Termalica – Raków Częstochowa. Błyskawiczne ataki Rakowa Gospodarze szybko zostali sprowadzenie na ziemię. W dodatku […]
01.12.2021