post

Opublikowane 17.09.2021 09:55 przez

Jan Mazurek

Zdenek Zeman kopcił jak smok. Trzy paczki dziennie. Sześćdziesiąt papierosów wypalonych aż do cna, aż do samego filtra. Luigi Garlando, włoski dziennikarz, pisał, że dym jest metaforą niespójności stylu jego drużyn – gryzie, szczypie i pali, ale i rozpływa się w powietrzu. Kiedy Sammy Moody, nieznający się na futbolu angielski ilustrator, dostał zlecenie na ołówkowy portret Il Boemo, obejrzał zaledwie kilka jego zdjęć i już wiedział, jaki aspekt codzienności ekstrawaganckiego trenera będzie kluczem do wiernego zaprezentowania jego wizerunku. Patrzysz na Zemana, przyglądasz się mapie zmarszczek na jego twarzy, wodzisz za jego przenikliwie znudzonym spojrzeniem, ale ostatecznie i tak uwagę kradnie plastycznie palony szlug.

Nigdy nie liczę wypalonych petów – tylko denerwowałbym się i paliłbym jeszcze więcej”, mówił. Tak zapamiętała go historia. Tej legendy już się nie aktualizuje, obrazki zostają na zawsze. A Zdenek Zeman, na uboczu wielkiej piłki, zmienił swoje podejście. Czasami rzuci, że zredukował nałóg do pięciu-sześciu papierosów dziennie, a potem dodaje, że tak naprawdę nie palił od wielu miesięcy. Jedno się nie zmieniło – futbolowy rewolucjonista ogląda coraz mniej meczów. I ma ku temu poważne powody.

Pietro Sciotto, prezydent A.C.R. Messina, zobaczył Zdenka Zemana na Stadio Olimpico podczas inauguracji Euro 2020. Zerwał się ze swojego miejsca. Zostawił swoich zdziwionych towarzyszy. Przeszedł kilka rzędów w dół. Przysiadł się i bez przywitania zaczął zwierzać się Czechowi ze swojego największego marzenia. Zeman kiwał głową, uśmiechał się, odpowiadał niskim głosem. Sciotto miał już cały plan. Plan sprowadzenia Zemana do Mesyny. Na pożegnanie podali sobie ręce. „Zobaczymy”, padło z ust Il Boemo, a Sciotto był wniebowzięty. Trzy tygodnie później Zdenek Zeman został zaprezentowany jako trener Foggii.

– Czy mam żal? Boże święty, nie mam żalu! Zawsze bezbrzeżnie fascynował mnie Zeman. Może jestem dziwny, ale kiedy oglądam piłkę, nie patrzę na prezydentów, działaczy, dyrektorów, piłkarzy czy kibiców, a właśnie na trenerów. Fascynują mnie ich osobowości. Zwierzyłem się z tego Zemanowi. Myślę, że mu to zaimponowało. Dlaczego nie wyszło? To oczywiste, do samego końca czerwca nie byliśmy pewni awansu na Serie C, graliśmy w Serie D, więc Zeman niestety ożenił się z Foggią. Dla mnie to dalej jest marzenie: on jest świetnym trenerem. Każdy klub układa na swoją modłę i to jest tak piękne, że nie mam słów – egzaltował się Pietro Sciotto.

Trzy miesiące później Foggia pokona Messinę 2:0 w Pucharze Włoch. Zdenek Zeman powie, że „pierwszą połowę puści sobie na rozbudzenie przed kolacją”, drugą „przed snem dla szybszego uśpienia umysłu”, a w ogóle to jego zespół „zbliża się do perfekcyjnego kształtu”.

Zdenek Zeman – narodziny kultu

Foggia to miejsce narodzin kultu Zdenka Zemana. Czech wyśmiałby to okrutnie. „Pozostawmy kult świętym”, obruszał się, kiedy rzymscy fani chcieli z niego zrobić bożka. Ale to tutaj, w Apulii, na nizinie Tavoliere, ktoś bezinteresownie, straceńczo, irracjonalnie zakochał się w nim po raz pierwszy. Pasquale Casillo, legendarny właściciel klubu z przełomu lat 80. i 90., obserwował go po cichu, kiedy Zeman brawurowo prowadził pełną juniorów drużynę z Licaty do wygrania Serie C2. Nikt na nich nie stawiał, nikt od nich nic nie wymagał. Może się utrzymają, może nie – światu było wszystko jedno. Tylko Zeman miał inne zdanie – viva futbol, viva radość, viva 4-3-3, viva ofensywa. Casillo imponowała ta werwa. Objawiała mu się wizja tego czeskiego szaleńca na ławce Foggi. Najpierw jednak chciał go zobaczyć na własne oczy.

500 PLN ZWROTU BEZ OBROTU – ODBIERZ BONUS NA START W FUKSIARZ.PL!

Okazja przydarzyła się niedługo później. Bezpośrednie spotkanie: Foggia naprzeciwko Licaty, Licata naprzeciwko Foggii. To był szalony, zemanowski mecz. Licata przegrała 0:4, a Casillo był zachwycony. Nie wygraną swoich piłkarzy, nie dopisaniem punktów do ligowej tabeli, nie czteroma strzelonymi bramkami i czystym kontem. Casillo ponoć chodził po klubie i wychwalał Zemana. „Przypominali dziką watahę wilków, która niezależnie od liczby straconych pobratymców, walczy aż do ostatniej kropli krwi ostatniego członka sfory”, opisywał swoje wrażenie po latach. Który trener na świecie zbierałby komplementy po dostaniu w papę 0:4? No który? Żaden inny, to nie podlega żadnym wątpliwościom.

Wtedy Zdenek Zeman wszedł na szafot po raz pierwszy. I nie ostatni.

Jak komunizm

Bo wszystkie jego trenerskie przygody ze złotych dla niego lat 90. kończyły się tak samo – zgilotynowaniem. To nawet nie było ucieleśnienie motta Michała Probierza: „trener zawsze żyje na walizkach”. Nie, to zawsze było coś więcej. Wraz z każdym zwolnieniem Zemana na chwilę umierała idea. Zawsze jedna, zawsze ta sama.

Giuseppe Signori, były piłkarz Foggii i Lazio: – Są tylko dwie rzeczy, których Zeman nie toleruje: kiedy ktoś asekurancko oddaje piłkę do kolegi z drużyny lub kiedy ktoś biegnie w kierunku narożnika boiska, zamiast przekierowywać grę w stronę pola karnego drużyny rywala. Nie musisz patrzeć w lewo, nie musisz patrzeć w prawo, nie musisz oglądać się za plecy. Patrz do przodu. Tak mówił.

Giuseppe Pollicelli, włoski dziennikarz: Niczym komunizm: Zeman chce zbawienia przegranych i opuszczonych, zawsze demagogicznie uważanych za dobrą stronę. Niczym komunizm: Zeman rzuca rękawicę bogatszym, wygrywającym, odnoszącym sukcesy. Niczym komunizm: Zeman ma zaprzysięgłego wroga, tutaj Juventus, który kojarzy mu się z wielkim kapitałem, machlojkami, podejrzanymi ruchami, który jest też dla niego potężnym alibi do usprawiedliwiania własnych porażek, gdy własna wizja, co nieuniknione, zacznie przyjmować karykaturalne wymiary. 

Giuseppe Sansonna, reżyser filmu dokumentalnego Zemanlandia: – Zeman nie może odnieść sukcesu, jeśli nie będzie wokół niego mikroklimatu. Piłkarze muszą za nim podążać, bo w zamian rozwiną się taktycznie i psychologicznie. Starszyzna niekiedy się buntowała, ale młodzi zawodnicy poszliby za nim w ogień. To jest powód, dla którego Zeman lepiej współpracuje z młodzieżą niż ze znanymi piłkarzami.

Zdenek Zeman rzucał wyzwanie catenaccio. Na zakochanym w defensywnym stylu gry Półwyspie Apenińskim budował drużyny skrajnie ofensywne, komicznie wręcz skupione na kontestowaniu zastanej rzeczywistości. Lubował się w porypanych meczach. Ot, taki bój z Milanem i Fabio Capello. Do przerwy Foggia prowadziła 2:1. Po dziewięćdziesięciu minutach było 2:8. Kibice oklaskiwali Zdenka Zemana i jego drużynę, bo… ani przez chwilę Foggia się nie wycofała.

W tamtym sezonie ekipa z Apulii zajęła dziewiąte miejsce w Serie A. Bilans bramkowy? 58 goli strzelonych, 58 goli straconych. Status quo. Idealne zero w naturze. Tylko jedna drużyna w lidze strzeliła więcej i tylko jedna drużyna w lidze straciła mniej.

W Lazio potrafił:

  • pokonywać Juventus – 4:0 i 4:2, ale i przegrywać 3:4 i 2:4,
  • pokonywać Milan 4:0 i 3:0,
  • ale też przegrywać z CD Tenerife 3:5.

W Romie potrafił:

  • przegrywać z Interem 4:5, 1:4, 0:3,
  • ale i gnieść Milan 5:0.

POSTAW NA SIEBIE NA FUKSIARZ.PL

Na przełomie wieków we Włoszech wystarczyło zatrudnić Zdenka Zemana, żeby z dnia na dzień, właściwie z miejsca, stać się najlepszą ofensywą w lidze. To ostatnie miejsce w tym tekście na mini-hagiografię. Życie Zemana to wdzięczny materiał. To dla tego sportu Don Kichot, Don Juan, Petrarka – można przebierać, wybierać, do woli. Można byłoby to podlać kilkudziesięcioma dyżurnymi cytatami z długoletniej twórczości Zdenka Zemana. Najlepiej brzmi ten: „jeśli strzelisz dziewięćdziesiąt goli, naprawdę nie musisz martwić się tym, ile stracisz”. Albo ten: „nie ma nic haniebnego w byciu ostatnim, jeśli zachowujesz godność”.

Nie zaszkodzi podeprzeć się zdaniem autorytetów. Arrigo Sacchi uważał, że „Zeman nie dokonuje cudów, ale jest jednym z niewielu geniuszy naszego futbolu”, że „przegrywa tylko wtedy, gdy piłkarze nie chcą współpracować”, że „jego drużyny to symfonie harmonii i piękna”. Pep Guardiola zachwycał się „szaleńczym pędem” i „renesansowym pięknem jego drużyn”. Peany na jego cześć wygłaszali liczni wychowankowie: Alessandro Nesta, Francesco Totti („Pięciu najlepszych włoskich piłkarzy? Totti, Totti, Totti, Totti, Totti”, obowiązkowe przypomnienie o tych słowach), Salvatore Schillaci, Luigi Di Biagio, Francesco Baiano, Jose Antonio Chamot, Dan Petrescu, Lorenzo Insigne, Marco Verratti i Ciro Immobile.

A gdzieś w międzyczasie Zdenek Zeman nieodwracalnie wypadł z wielkiej piłki.

Jedna wielka apteka

Kapitalnie pokazał to Szymon Janczyk w tekście „Zemangate, czyli prawda o dopingu w Juventusie i świecie calcio”. 25 lipca 1998 roku udzielił przełomowego wywiadu w „L' Espresso”. Środowisko włoskiego futbolu nazwał „apteką”. Wskazywał nazwiska, kierunki, informował, pomawiał. Fragmenty wywiadu:

Koncerny oferują magiczne pigułki dla szefów klubów, którzy myślą tylko o biznesie. Dla piłkarzy, którzy bardziej niż zdrowiem, martwią się pieniędzmi. Nie jestem demagogiem, mówię głośno o tym, od czego środowisko wrze. Nie tylko w kolarstwie, ale i w futbolu chcemy przykryć braki środkami farmaceutycznymi. Kary za doping we Włoszech dotknęły Peruzziego i Carnevale, Maradonę i Canniggię zawieszonych za kokę. W międzyczasie piłkarzom oferowane są środki podnoszące ich wydajność o 50%. Myślałem, że leki podaje się chorym, a ci, którzy grają w piłkę, są zdrowi. Zaskakuje mnie tempo, w jakim poprawia się budowa ciała piłkarzy Juve. Moje zdumienie zaczyna się od Vialliego, a kończy na del Piero. Myślałem, że takie efekty są możliwe tylko w kulturystyce, po latach ćwiczeń.

Prawdę mówiąc, gdy trafiłem do Lazio, też podawaliśmy graczom małe dawki kreatyny (we Włoszech była ona wtedy zakazana – przyp.). Powiedzmy, że podążałem za trendem. Byli zawodnicy, którzy mówili, że zaleca im to trener reprezentacji. Starałem się mieć pewność, że dawkowanie jest pod ścisłym nadzorem lekarza. W calcio zawsze było coś, co nazywałem cukrem. Pewna substancja dodawana do płynów. Był też miks aspiryny z kawą, który sprawiał, że dostawałeś energii. Jestem romantykiem, który uważa, że koncepcja na boisku liczy się bardziej od chemikaliów. Ale nie jestem naiwny. Wiem, że w Serie A są piłkarze, którzy się szprycują. Być może nawet w mojej Romie. Tylko czemu jest to temat tabu? Bo to zaszkodzi biznesowi. Przymyka się oko na takie rzeczy, bo istnieje tyrania sponsorów, telewizji, która płaci coraz większe pieniądze, a to byłby negatywny PR. Z pogoni za pieniędzmi, wkrótce z futbolu zrobi się codzienny rytuał”.

Wybuchł skandal.

Zdenek Zeman stał się centralną postacią calcio. Pół kraju go kochało, pół kraju go nienawidziło.

Fragment tekstu „Zemangate, czyli prawda o dopingu w Juventusie i świecie calcio”:

W 1998 roku rzekomo miał na stole ofertę z Barcelony. Sześć lat później trenował natomiast Avellino. Zdaniem Czecha, duży wpływ na to, w którą stronę potoczyła się jego przygoda, miał rzeczony wywiad, który rozpętał awanturę. Zadzierają z Juventusem, Zdenek zadarł z jednym z najpotężniejszych ludzi we włoskiej piłce. Zwanym capo di tutti capi futbolu, Luciano Moggim. Pewnie kojarzycie go z calciopoli. Tak, jak widać, Moggi zawsze był tam, gdzie działo się coś dziwnego. W każdym razie Moggi miał nakłaniać szefów klubów, żeby ci porzucili myśli o zatrudnieniu czeskiego trenera. Potwierdził to prezydent Bolonii, Gazzoni Frascara. Podobny los miał go spotkać, gdy był bliski objęcia Palermo.

– Ktoś stawiał veto przy jego nazwisku. Podobno w czasach pracy w Romie, klub dostał ultimatum. Albo zwolnicie Zemana, albo Roma już nigdy niczego nie wygra – pisał w „Repubblice” Alessandro Capponi.

Zeman szczerze nienawidził Moggiego. – Było wiadomo, że „ktoś” skutecznie powstrzymuje mnie przed powrotem do Serie A – mówił w rozmowie z „Blizzardem”. – Jeśli mam być szczery, jestem szczęśliwy, że nic nigdy nie łączyło mnie z tym człowiekiem. Nie żałuję tego, o czym kiedyś mówiłem. Nie jestem „pentito”. Pracuję w sporcie tak długo, że zawsze miałem przekonanie, że należy przede wszystkim bronić ducha gry. Moggi jest mi winien karierę. Byłem jednym z najlepszych trenerów w kraju, a nie mogłem znaleźć pracy. On chciał mnie zniszczyć.

– Myślałem, że ideą sportu jest rywalizacja. Jeśli chcesz poprawić wyniki, robisz dodatkowe okrążenie na boisku, albo serię na siłowni. Ludzie myślą, że przez to, co powiedziałem, zostałem wyrzutkiem w świecie sportu. A przecież powiedziałem tylko to, o czym każdy myślał. Co każdy popiera – kontynuował w innym wywiadzie.

Czeski trener nie wrócił już na salony w wielkim stylu. Gdy miał okazję mierzyć się z Juventusem, zawsze czekało na niego gorące przywitanie, pełne bluzgów, wyzwisk i szyderstw. W Turynie wierzono, że Zeman jest wrogiem, który chce zniszczyć ich ukochany klub. 

„Co robisz w wolnym czasie? Palę…”

Minęło wiele lat. Zdenka Zemana wspierano w wielu częściach kraju. Wywieszano transparenty, skandowano jego nazwisko. Jak on na to wszystko odpowiadał? Nigdy nie milczał, ale też rzadko odnosił się do czegokolwiek. Bo choć z Zemana wielu próbuje zrobić intelektualistę, myśliciela, filozofia, choć wielu ukazuje go w pozach godnych Bohumiła Hrabala czy innego Milana Kundery, to on zbija ten patos w najskuteczniejszy możliwy sposób – podczas wystąpień medialnych jest mrukliwy, gburowaty, małomówny, prostolinijny, żeby nie powiedzieć: prosty.

Fragment wywiadu z 2000 roku.

– Co robisz w wolnym czasie?
Palę…

– Czy kiedykolwiek myślałeś o poważnym rzuceniu palenia?
Tak.

– Dlaczego nie rzuciłeś więc palenia?
Bo nie. 

Fragment wywiadu z 2002 roku.

– Jak skomentujesz transparenty polityczne na stadionach?
Na stadion trzeba chodzić tylko po piłkę nożną i na mecz.

Fragment wywiadu z 2005 roku.

Lubisz oglądać telewizję? 
Tak.

Ulubiony program? 
Sport.

Ulubiony film? 
Lot nad kukułczym gniazdem.

Dlaczego? 
Bo to podobne do sportu.

Fragment wywiadu z 2006 roku.

Ma pan szerokie horyzonty…
– I co teraz? Mam mówić o sztuce? O polityce? O ekonomii? Pracuję w piłce nożnej, jestem trenerem, to jest moja dziedzina. Jeśli dziennikarz przychodzi do mnie, to po to, żeby zdobyć kompetentną opinię o futbolu. Jeśli chce kompetentnej opinii o czymś innym, to nie idzie do mnie, bo to tak jakby poszedł do prostego chłopa. A sama wiesz, że nikt nie pyta o opinię zwykłego chłopa. 

Zdenek Zeman – szaleniec, naiwniak czy idealista?

Pan ciekawostka 

Zdenek Zeman nigdy nie zdobył żadnego trofeum w najwyższej klasie rozgrywkowej. Przylgnęła do niego łatka niepoprawnego romantyka. Zdradzonego przez wszystko i wszystkich, co ponoć najgorsze w futbolu – klubowe szychy, pieniądze, biznes, pogoń za sukcesem, współczesność. Nawet kiedy było najlepiej, nawet kiedy jego wizja kwitła, nigdy nie było idealnie. Nigdzie nie osiągnął średniej punktowej powyżej 2.0 punktu na mecz. Zwolnili go z Lazio, zwolnili go z Romy. Kompletnie nie wyszło mu w Turcji, Serbii i w Szwajcarii. Niekiedy wyśmiewano jego przedpotopowe zasady i katorżnicze metody pracy. To całe wbieganie na schody stadionu, górskie zgrupowania, teksty typu: „niektórzy gracze narzekają, że za dużo biegają? W Pescarze mieszkam nad brzegiem morza i każdego ranka widzę dużo biegających ludzi. I nikt im nie za to nie płaci, a i tak biegają” albo „jak narzekają, że bolą ich nogi, to dobrze, są gotowi do gry”.

Zdenek Zeman stał się ciekawostką.

Tym bardziej, że współczesny świat lubi uogólnienia, ujednoznacznienia, a Zeman, w swojej skrajności, był i jest wzorcowym wręcz celem. Swego czasu często wypowiadał się na temat fenomenu Jose Mourinho. Chwalił go za podejście do ludzi, bezkompromisowość, charakterystyczność, bezczelność, zarządzanie ego w szatni Interu, ale też krytykował Portugalczyka za toporny styl grania jego drużyn i defensywną taktykę, która przyniosła wygranie Ligi Mistrzów. Twierdził, że to żadna sztuka wygrywać z najlepszymi piłkarzami świata w taki sposób. Mourinho odpowiedział w swoim stylu:

– Szanuję opinię każdego, także Zemana, ale kim on jest? Gdzie gra? Muszę dowiedzieć się co takiego wygrał. Teraz jestem na wczasach, ale jak będę miał trochę wolnego czasu, dokształcę się przy pomocy Google… 

Zdenek Zeman wracał wtedy do wielkiego futbolu. Poprowadził Pescarę do Serie A, zbudował dla włoskiej piłki tercet Verratti-Imobile-Insigne i przychodził na zbawienie Romie. Wyszło zemanowsko – 3:0 z Atalantą, 4:2 z Milanem, 4:2 z Genuą, 4:1 z Palermo, ale też 2:4 od Cagliari, 1:4 od Napoli, 1:4 od Juventusu. Przeciw jego wizji buntowali się nawet liderzy Romy z Daniele De Rossim na czele, a Francesco Totti, mimo całej swojej wdzięczności dla Zdenka Zemana, wiedział, że ten projekt nie ma szans się obronić. Nie w tym wydaniu i nie w tych czasach.

W imię Einsteina

Teraz, już na trenerską starość, Zdenek Zeman kieruje się głównie sentymentami. W 2017 przejął Pescarę po Massimo Oddo w czasie trwania sezonu Serie A. Po 24. kolejkach Pescara miała na koncie zaledwie dziewięć punktów i do miejsca gwarantującego utrzymanie w elicie traciła trzynaście oczek. To była misja z gatunku niemożliwych, ale Zeman przekonywał, że „wraca, bo jest coś temu klubowi winny” i zapowiadał, że „można spodziewać się dużych rzeczy”. Problem w tym, że Massimo Oddo był wiernym i oddanym wyznawcą szkoły Zdenka Zemana. Też stawiał na skrajną ofensywę, też zaniedbywał obronę. Więc choć Zeman zaczął od 5:0 z Genoą, bo miał do tego materiał, to skończył na czterech nieprzegranych meczach na czternaście spotkań do końca sezonu. Mało? Kiedy zwalniano go z Pescary, już w Serie B, klub zajmował trzynaste miejsce w tabeli.

To dalej były te same metody, te same pomysły – ponoć zaczerpnięte z piłki ręcznej i hokeja, czyli 4-3-3, skrajnie ofensywni skrzydłowi i boczni obrońcy, skrajnie wymęczeni stoperzy, przewaga liczbowa pod polem karnym, zrywanie z kultem posiadania piłki, żadnych podań do tyłu, prawie żadnych podań do boku. W myśl zasady: „wynik jest przypadkiem, styl jest miarą”.

Tylko, że to zawsze przynosiło ten sam efekt – mnóstwo emocji, mnóstwo radości, ale i szafot na końcu. Bo nie da się ciągle robić tego samego i oczekiwać innych rezultatów, jak miał głosić pewien słynny niemiecki naukowiec.

„Nie oglądam meczów”

Zdenek Zeman powiedział kiedyś, że chciałby pracować do osiemdziesiątego roku życia, ale to niemożliwe, bo nikt mu na to nie pozwoli. Ma siedemdziesiąt cztery lata i znów podjął się pracy. Serie C. Foggia. „W Serie C możemy zbudować więcej niż w Serie A”, zapowiada tak przewrotnie, jak szalenie. Jakie są jego cele?

– Zwykłe: budowanie zawodników, zabawianie widowiskową, czystą piłką nożną, rozgrywaną zgodnie z zasadami. I udowodnienie, że Zemanlandia jeszcze się nie skończyła i nadal można ją recenzować. Mam do tego materiał. Chłopcy natychmiast utworzyli grupę. Wydają mi się dobrzy, dostępni, nie zaprzątają mi głowy swoimi problemami. Mają mało tatuaży, nie męczą siebie i mnie Instagramem, tylko o to mi chodzi. 

Jak Zeman postrzega zaś rzeczywistość, z którą walczył przez lata? Dwie konferencje prasowe, dwa pytania, dwie odpowiedzi.

Czy włoska piłka wyszła z aptek?
– Nie wiem. Już tego nie sprawdzam. 

Czy piłka nożna kiedyś odejdzie od kultu pieniądza? Czy sama się naprawi?
– Nie.

Nie ogląda zbyt wielu meczów. Jakiś czas temu mówił:

– Lubisz jeszcze oglądać mecze? Ja nie za bardzo. Oglądam, ale rzadziej, bo jestem nałogowcem, ale to już nie to samo. To już nie mój świat.

Nic się w tej kwestii nie zmieniło. Zdenek Zeman i tak nigdy nie zważał na to, co chcą zaprezentować rywale jego drużyn. Ważne, że jego drużyny od ponad czterdziestu lat prezentują dokładnie to samo. Bez żadnych modyfikacji.

Gęstość metafory

Zdenek Zeman jest Sycylijczykiem. Sam tak się określa, bo zimna wojna zmusiła go do emigrowania z Czech do Włoch. Zyskał włoskie obywatelstwo, wziął za żonę Chiarę Perricone z Sycylii. Idealnie się składa, bo nie ma na Półwyspie Apenińskim miejsca, które lepiej oddaje złożoność jego osobowości niż największa wyspa na Morzu Śródziemnym, gdzie przecinają się kulty, tradycje, języki, kultury, kontynenty. Fragment wywiadu z Jarosławem Mikołajewskim, polskim pisarzem, znawcą Sycylii w Travel Magazine:

Jeśli podróżować na Sycylię to tak, żeby ta podróż była na zawsze. To nie może być zwiedzaniem. To nie jest tak, że Sycylia jest metaforą czegoś. Tylko jest rzeczywistością tak dziwną, że aż jest metaforą. Ale tego się nie dopowiada. Więc lepiej powiedzieć, że Sycylia jest metaforą ze względu na swoją rzeczywistość, która przekracza rzeczywistość dosłowną, dosłowne pojmowanie. Wiadomo, że tam o coś więcej chodzi, niż widać. Sens Sycylii nie wyczerpuje się w widzialnym. Ona jest po prostu metaforą przez swój sposób bycia. Ona ma gęstość metafory.

Taką samą gęstość metafory ma Zdenek Zeman. I analogicznie: jeśli podróżuje się w meandry filozofii Il Boemo, to ta podróż musi być na zawsze. Dla niego nie ma od niej ucieczki. To uporczywe, nieprzerwane pchanie się na szafot.

JAN MAZUREK

Fot. Newspix

Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
15.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Napoli w gazie, maszyna Kaczmarka, potknięcie Pogoni

Za nami okno reprezentacyjne, a to oczywiście oznacza, że znów pełno meczów ligowych do obstawienia. Nie będziemy wam jednak dawać byle typów od czapy, losowych zdarzeń i tym podobnych. Tutaj chodzi przede wszystkim o to, żeby spojrzeć na liczby. Liczby to fakty, a fakty analizuje się łatwiej. Co za tym idzie – staramy się szacować […]
15.10.2021
Weszło
09.10.2021

Fuksiarz da wam piątaka za każdego gola Polski z San Marino!

Polska gra z San Marino. Wy wiecie i my wiemy mniej więcej, co to oznacza – jest duże prawdopodobieństwo, że sobie postrzelamy, a Robert Lewandowski w jednym spotkaniem zapewni sobie tytuł najskuteczniejszego snajpera w 2021 roku. A co my będziemy z tego mieć? Jeśli jesteście Fuksiarzami, to na przykład piątaka za każdego gola biało-czerwonych. Nasi […]
09.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
08.10.2021

Wygrana Węgrów, czerwona kartka, mało goli – typy na eliminacje

Przerwa na kadrę jest jak sernik. Jedni lubią, inni nie. Chociaż sernik większość lubi. A czy większość lubi przerwę na kadrę? Dobra, dość rozkmin filozoficznych. Czas na rzetelne podejście do typów. Jak co tydzień w piątek podrzucamy wam garść ciekawych zakładów na weekend. Bez wróżenia z kropli deszczu na szybie, żadnego tak-mi-się-zdaizmu. Szukamy typów, które […]
08.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
01.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Ajax w formie, rzuty rożne Zagłębia i mało goli w Szkocji

Urocze w bukmacherce są hasła, które wręcz ocierają się o wróżbiarstwo. „Przyśniło mi się, czuje w kościach, mam czutkę” – kto z typerów nigdy tak nie pomyślał. Sęk w tym, że różnica między wróżbiarstwem a szacowaniem prawdopodobieństwa jest cienka, płynna i czasem wręcz niezauważalna. My zaczynamy nowy cykl na Weszło, gdzie będziemy wam podrzucali typy […]
01.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
17.09.2021

Obstawiaj Premier League w Fuksiarz.pl i zgarnij freebet!

Siemanko premierligowe świry. Przed nami piąta kolejka ligi angielskiej, więc siadamy w fotelach i wiadomo co dalej. A skoro już ligowa piłka na Wyspach Brytyjskich wraca do gry, warto rzucić okiem na promocję Fuksiarz.pl. Ten legalny polski bukmacher w najbliższy weekend rozdaje freebety za obstawianie meczów Premier League. Sprawa jest prosta – Fuksiarz.pl – da […]
17.09.2021
Uncategorized
20.08.2021

Taśma miesiąca – trzynaście zdarzeń i 2,5 tysiąca w kieszeni

Dzisiaj w „Weszło Fuksem” polecamy wam spektakularne tasiemki. Trafić pięć zdarzeń na kuponie – cóż, to już jest satysfakcja. O jakichś mocnych treblach nawet nie mówimy, bo to klasyka weekendu. Ale trafić TRZYNAŚCIE (!) zdarzeń na kuponie… Ukłony po sam pas. Jak co tydzień zapraszamy was na przegląd najciekawszych trafionych kuponów w Fuksiarzu z zeszłego […]
20.08.2021
Inne sporty
17.10.2021

Znów to samo. Polacy przegrali w finale Speedway of Nations

Przez dwa dni rywalizacji w fazie zasadniczej Speedway of Nations – drużynowych mistrzostwach świata na żużlu – Polacy byli najlepsi. O zwycięstwie decyduje jednak jeden bieg, finałowy. Tam nasi reprezentanci zmierzyli się z Brytyjczykami i ich nadzieje na zdobycie pierwszego złota (do tej pory raz byli trzeci i dwukrotnie zdobywali srebro) rozwiały się już na […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Lech przekonał się na własne oczy, że wcale nie musi być tak, jak zawsze

To nie jest przyklepanie tytułu dla Lecha. Ale to prawdopodobnie jest koniec marzeń Legii o mistrzostwie. Legia bowiem nie musi się ścigać tylko z Lechem, ale też z Lechią, z Rakowem, pewnie i z Pogonią. A przede wszystkim musi się ścigać się z własną słabością. Kojarzycie ten legendarny wywiad Arkadiusza Malarza z Sonią Śledź? Legia […]
17.10.2021
Ekstraklasa
17.10.2021

Liga na szczycie będzie ciekawsza, ale już chyba bez Legii

Tym meczem Legia Warszawa miała udowodnić, że nic jej jeszcze w Ekstraklasie nie uciekło, że w niej również potrafi wykrzesać z siebie coś ekstra. Podejmując Lecha Poznań nie była obciążona zmęczeniem po bojach w Lidze Europy, mogła się w pełni skoncentrować wyłącznie na krajowym podwórku. I co? I nic, mistrz Polski doznał szóstej porażki w […]
17.10.2021
Tenis
17.10.2021

Ons Jabeur tworzy historię. Patrzy na nią cały arabski świat

Już jutro Ons Jabeur stanie się pierwszą osobą z krajów arabskich – bez względu na płeć – która zadebiutuje w najlepszej „10” tenisowego rankingu w singlu. Dla Tunezyjki droga do tego osiągnięcia była naprawdę długa. Zwłaszcza, że pochodzi z kraju, w którym zawodowy tenis wcześniej niemal nie istniał. Dziś już istnieje, w dużej mierze za […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

LIGA MINUS: CZY LEGIA SPADNIE Z LIGI CZ. II

Liga Minus świeżutko po hicie Ekstraklasy? Bardzo proszę. W galowym składzie – Wojciech Kowalczyk, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul i Jakub Białek – zapraszamy o godz. 20. 
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Obrazek dnia? Młodzieżowcy dający trzy punkty Cracovii

To była całkiem przyjemna przystawka przed daniem głównym, jakim jest mecz Lecha z Legią. Cracovia potrafiła zagrać fajnie w piłkę, aczkolwiek poprzeczka nie była dzisiaj zawieszona zbyt wysoko. Warta może i potrafiła kilka razy zmusić do wysiłku Hrosso, ale czy zasłużyła choćby na wywiezienie punktu? Skąd, nic z tych rzeczy. Najpierw „Pasy” kontrolowały mecz, a […]
17.10.2021
Weszło
14.10.2021

Kicha, luz i zapasy w błocie. Co słychać w młodzieżówkach?

Losy młodzieżowych reprezentacji – z okresowymi wyjątkami – nie zajmują masowego kibica. – Każdy musi mieć świadomość, że pierwsza reprezentacja jest najważniejsza i to nie podlega żadnym wątpliwościom – twierdzi Maciej Stolarczyk. – Moim podstawowym celem jako trenera U-20, i to samo powiem moim zawodnikom, jest to, żeby młodzi piłkarze byli u mnie jak najkrócej. […]
14.10.2021
Weszło
14.10.2021

„Generał jest potrzebny”. O polskim trenerze w Niemczech

Czy piłka nożna to gówniany sport? Jak chłopcem w dziurawych butach zainteresowały się takie marki, jak Borussia Dortmund, Bayer Leverkusen czy Schalke Gelsenkirchen? Jakiego znanego polskiego piłkarza ogrywał na testach w Koronie i dlaczego nie dostał angażu w kieleckim klubie? Kiedy jego strzały bronił Manuel Neuer? Jak został trenerem w Niemczech? Gdzie pracuje, jakie są […]
14.10.2021
Weszło
13.10.2021

Dawidowicz wchodzi w buty poważnego reprezentanta

Łatwo było go skreślić. Sam się o to prosił. Wpisywał się w profil piłkarza radzącego sobie w solidnym zagranicznym klubie, ale też ograniczonego, jednowymiarowego, niewystarczająco przekonującego, żeby stanowić o sile reprezentacji. Określenie „polski Mats Hummels” brzmiało karykaturalnie. Ba, dalej brzmi, bo w każdym porównaniu z Niemcem wypadnie zwyczajnie blado, ale czy w ogóle jest sens […]
13.10.2021
Weszło
13.10.2021

Najlepsi Glik i Bednarek, najgorszy Lewy. Noty Polaków za mecz z Albanią

Kamil Glik i Jan Bednarek pokazali, że wciąż mogą przewodzić szczelnemu i skutecznemu blokowi defensywnemu reprezentacji Polski. Karol Świderski po raz kolejny udowodnił, że jest jednym z większych wygranych kadencji Paulo Sousy. Całkowicie niespodziewanie bardzo słaby występ zaliczył zaś Robert Lewandowski. Łapcie noty reprezentantów Polski zwycięstwie nad Albanią w Tiranie. Noty Polaków za mecz z […]
13.10.2021
Weszło
11.10.2021

Na czym stoi Krzysztof Piątek?

Kiedy Paulo Sousa obejmował reprezentację Polski, powziął sobie za cel zaimplementowanie w swojej nowej drużynie systemu z dwoma snajperami. Były ku temu przesłanki, były ku temu możliwości. Na swoje pierwsze zgrupowania mógł powołać trzech napastników klasy światowej lub europejskiej – Roberta Lewandowskiego, Krzysztofa Piątka i Arkadiusza Milika. Minęło pół roku. Portugalski selekcjoner trzyma się pierwotnego […]
11.10.2021
Weszło
09.10.2021

Być selekcjonerem najgorszej kadry na świecie

Franco Varella obrał portretową pozę. Zasiadł głęboko na niebieskim obiciu ławki trenerskiej. Utrzymał niewzruszoną mimikę. Wyciągnął prawą rękę wysoko nad głowę, złożył dłoń w niezidentyfikowany gest i zamarł tak na kilkanaście sekund. Mógłby go na tym przydybać Pietro Labruzzi, Giovanni Boldini czy jakiś inny włoski portrecista, ale zamiast nich obrazek ten uwiecznił realizator meczu San […]
09.10.2021
Liczba komentarzy: 35
Subscribe
Powiadom o
guest
35 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
ambermozart
ambermozart
1 miesiąc temu

Który trener na świecie zbierałby komplementy po dostaniu w papę 0:4? No który?” – Czesio Michniewicz?

Smok i Boras
Smok i Boras
1 miesiąc temu

Dobry tekst

Muszla Klozetowa
Muszla Klozetowa
1 miesiąc temu

Czytałem dużo o Zemanie ale przyznam beż bicia że nigdy nie widziałem ani jednego meczu udziałem jego drużyn. Teraz odpaliłem ten Milan-Foggia no i… no kurde faktycznie dziwnie ale również fajnie się to ogląda 😀

Matt Cabosca (Bukkakespor Kulübü)
Matt Cabosca (Bukkakespor Kulübü)
1 miesiąc temu

Dobry tekst panie Janie!
Ostatni Mohikanin, który nie wrzuca biedatekstów z hasztagiem 'suche info'

Kamil Warzocha
Editor
Kamil Warzocha (@k-warzocha)
1 miesiąc temu

Widzę, że lubisz popisać się swoim brakiem wiedzy 😀

Harren
Harren
1 miesiąc temu
Reply to  Kamil Warzocha

Kamil, daj sobie na luz. Te Twoje spiny wyglądają bardzo, bardzo źle.

Loco Loco
Loco Loco
1 miesiąc temu
Reply to  Kamil Warzocha

Napisz coś więcej niż dwa słowa i cytat z meczyk.pl a później szczekaj

mat
mat
1 miesiąc temu
Reply to  Kamil Warzocha

nie ma co z hejterami marnowac czasu lol

Ams
Ams
1 miesiąc temu
Reply to  Kamil Warzocha

Co to, kurwa, było? Komentarz-kometa?

Cocksucker
Cocksucker
1 miesiąc temu
Reply to  Ams

Zapomniał się przelogować

Belmondo Trzask
Belmondo Trzask
1 miesiąc temu

FANTASTYCZNA ROBOTA — mega się czyta

Kopara nie Rozpara
Kopara nie Rozpara
1 miesiąc temu

Ma pan szerokie horyzonty…
– I co teraz? Mam mówić o sztuce? O polityce? O ekonomii? Pracuję w piłce nożnej, jestem trenerem, to jest moja dziedzina. Jeśli dziennikarz przychodzi do mnie, to po to, żeby zdobyć kompetentną opinię o futbolu. Jeśli chce kompetentnej opinii o czymś innym, to nie idzie do mnie, bo to tak jakby poszedł do prostego chłopa. A sama wiesz, że nikt nie pyta o opinię zwykłego chłopa. 

Pod uwagę dla wszystkich stanowskich tego portalu XD

skttr
skttr
1 miesiąc temu

Brawo Panie Glazurek, po takie teksty wchodzę na Weszło.

Fredk
Fredk
1 miesiąc temu

Zdenek jak pamietam kiedys jak byl trenerem Romy powiedzial : Co z tego ze nam strzela 4 bramki …My strzelimy 6

Michał
Michał
1 miesiąc temu

Jeśli tyle lat robi się to samo, mimo nieprzerwanie miernych efektów, to niestety nie jest się romantykiem, a zwyczajnie ma się problemy z inteligencją i percepcją rzeczywistości. Niezmiennie dziwi mnie kult tego trenerskiego dziwaka, nie wyciągającego żadnych wniosków ze swoich porażek. Bajdurzy coś o Mourinho, że to żadna sztuka wygrywać w jego stylu. Bzdura kompletna. Żadna sztuka to jest wyjść z buta na najlepszy Milan w historii i dostać od niego 8 sztuk. Takiej sztuki to dokonałby byle trener z A klasy. Zeman nie nadaje się do wielkiej piłki, za to świetnie mógłby szkolić dzieci. Tu jego metody mogłyby się sprawdzić, póki nie trzeba by zacząć osiągać wyników. Przynajmniej nie bałyby się dryblingów i ataków. Szkoda więc, że minął się z powołaniem.

Dario
Dario
1 miesiąc temu
Reply to  Michał

Co racja to racja. Mnie zawsze zastanawiało że brak jest w podejściu Zemana jakiejś ewolucji w sensie wyważenia ataku i obrony. I nie mam na myśli równowagi, sam Zdenek by chyba zawału dostał na samą myśl o zrównoważeniu ataku obroną. W meczu są różne fazy a tam zawsze było nastawienie na atak, straczeńcze wręcz, nieprzejednane i nielogiczne. Ale za to piękne. Nie nazwałbym go nieinteligentnym, raczej upartym do granic absurdu. Choć nie dziwi mnie takie jego postrzeganie… To trochę tak jakby odnalazł kamień filozoficzny w swoim przekonaniu. I właśnie z takimi szalonymi alchemikami Zdenek Zeman mi się kojarzy…

Michał
Michał
1 miesiąc temu
Reply to  Dario

Inteligentny człowiek, jeśli widzi, że to co robi nie działa, szuka innych rozwiązań, analizuje co jest nie tak, zmienia itd. Co nie wyklucza uporu w dążeniu do celu. Zeman może i jest uparty, ale to jest upór nastolatka, który tym bardziej nie chce się uczyć, im więcej o tym gadają rodzice. Zresztą ten brak wyważenia ataku i obrony to też przykład jakiegoś gówniarskiego podejścia, gdzie idzie się na całość, bez zważania na konsekwencje. Zeman zwyczajnie nigdy nie dorósł do poważnej piłki. Guardiola czy Sacchi mogą mówić o nim publicznie ładne rzeczy, ale w duchu wiedzą, że jeśli chce się coś wygrać to pomysły Zemana są kompletnie do kitu.

Dario
Dario
1 miesiąc temu
Reply to  Michał

Ale za to jak to się oglądało. Niemniej jednak masz rację. Czasem spotyka się takich ludzi którzy są owładnięci jakąś ideą do szaleństwa. I nikt i nic nie jest w stanie ich od tego odwieść… Pomysły Zemana sprawdzają się w niższych ligach i w piłce młodzieżowej. Ale na najwyższym poziomie trzeba czegoś więcej.

wiejskie ziemniaczki
wiejskie ziemniaczki
1 miesiąc temu
Reply to  Michał

OK, ale wychodzisz z założenia, że ostatecznym celem jest zwycięstwo, a Zemanowi chyba bardziej chodzi o robienie show.

Michał
Michał
1 miesiąc temu

Nawet jeśli taki jego faktycznie cel to tu też poniósł klęskę. Jak na ironię większe show od niego robił defensywny Moruinho, którego stylu Zeman tak się brzydzi, Poza tym można grać efektownie, do przodu, robić widowiska i zarazem wygrywać trofea, czego dowodem choćby Guardiola czy Klopp.

Jakub
Jakub
1 miesiąc temu

Bardzo dobry tekst.

mat
mat
1 miesiąc temu

Zajebisty tekst !

Kelpenvant
Kelpenvant
1 miesiąc temu

Proszę szanownego redaktora, my to już czytali 6 lat temu.

http://timeontheball.net/2016/03/29/the-coach-of-lost-causes/

Nie jestem robotem
Nie jestem robotem
1 miesiąc temu

Dobry artykuł o niewątpliwie ciekawym trenerze.
Na poziomie też komentarze – bez wojenek warszawsko-poznańskich i homoseksualnych propozycji.
Można ?
Można

Jarek Mergner
Jarek Mergner (@jarek-mergner)
1 miesiąc temu

Kibice Legii są w całej Polsce i nie tylko w Polsce na co jestem doskonałym przykładem 🙂

Jarek Mergner
Jarek Mergner (@jarek-mergner)
1 miesiąc temu

Legenda. Żeby było więcej takich trenerów. Przynajmniej dobrze by się oglądało.

Jarek Mergner
Jarek Mergner (@jarek-mergner)
1 miesiąc temu

Nawet w Football Managerze tak ofensywnie nie gram.

Sakan Hukur
Sakan Hukur
1 miesiąc temu

Świetny artykuł! Zawsze miałem słabość do tego gościa. Może dałoby się następnym razem napisać coś o Trappatonim? Też charakterniak i pamiętam jak z Fiorentiną prawie zdobył mistrzostwo Włoch. Batistuta był wtedy w życiowej formie i ich tercet z Edmundo i Rui Costą był nie do zatrzymania. Chyba tylko nagły wyjazd imprezowicza Edmundo na karnawał pokrzyżował im wtedy plany…

Paul
Paul
1 miesiąc temu

Hey Guys, I’m making $4000 per month with this awesome home based system, enough for me to make a living. You don’t need to invest anything, It’s totally FREE! you just have to download it, here’s the link… http://www.WorksSilver.com

ambermozart
ambermozart
1 miesiąc temu

typowy gość, który nie uczy się na błędach. kiedyś coś mu wyszło i jedzie na tym całe życie. To, że nigdy nic poważnego nie wygrał to nie międzynarodowy spisek.

smmmvjr
smmmvjr
1 miesiąc temu

No Experience Needed, No Boss Over il Your FD Shoulder… Say Goodbye To Your Old Job! Limited Number Of Spots.

Check This…….https://www.works51.com

Cmok
Cmok
1 miesiąc temu

Panie Janie… poproszę teraz o Panu Trenerze Oreście Lenczyku.

Mika
Mika
1 miesiąc temu

Bardzo przyjemna lektura. No i to – przynajmniej w moim odbiorze – drugie dno, czyli odesłania do tego, co ze smutną polską reprezentacją próbuje zrobić jej obecny trener.

nemo
nemo
29 dni temu

Wartościowy tekst.
Dziękuję.

Inne sporty
17.10.2021

Znów to samo. Polacy przegrali w finale Speedway of Nations

Przez dwa dni rywalizacji w fazie zasadniczej Speedway of Nations – drużynowych mistrzostwach świata na żużlu – Polacy byli najlepsi. O zwycięstwie decyduje jednak jeden bieg, finałowy. Tam nasi reprezentanci zmierzyli się z Brytyjczykami i ich nadzieje na zdobycie pierwszego złota (do tej pory raz byli trzeci i dwukrotnie zdobywali srebro) rozwiały się już na […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Szczęsny obronił karnego (wideo)

Wojciech Szczęsny sygnalizuje wzrost formy. Obronił karnego w meczu z Romą. Tak to wyglądało. Strzał Jordana Veretouta nie był najlepszy, właściwie to taki z gatunku tych, które często padają łupem bramkarzy, ale Szczęsnego, niezależnie od wszystkiego, należy pochwalić za wyczekanie, za czujność, za skuteczną paradę. WOJCIECH SZCZĘSNY OBRONIŁ RZUT KARNY! 👏 Polak zatrzymał strzał Jordana […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Michniewicz: – Martwię mnie porażki, nie moja przyszłość

Czesław Michniewicz nie zostanie zwolniony z Legii Warszawa po porażce z Lechem Poznań. Dla sternika drużyny mistrza Polski to jedyny pozytywny sportowy aspekt tego wieczoru.  – Nie martwię się o swoją przyszłość, martwię się szóstą porażką. Co będzie, to będzie. Pracuję najlepiej jak potrafię. Początek sezonu mieliśmy trudny, walczyliśmy w pucharach. Cel nadrzędny, jaki postawiono […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Lech przekonał się na własne oczy, że wcale nie musi być tak, jak zawsze

To nie jest przyklepanie tytułu dla Lecha. Ale to prawdopodobnie jest koniec marzeń Legii o mistrzostwie. Legia bowiem nie musi się ścigać tylko z Lechem, ale też z Lechią, z Rakowem, pewnie i z Pogonią. A przede wszystkim musi się ścigać się z własną słabością. Kojarzycie ten legendarny wywiad Arkadiusza Malarza z Sonią Śledź? Legia […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Michniewicz nie zostanie zwolniony

Na Łazienkowskiej wrze. Niedawno pisaliśmy, że Legia Warszawa złapała pucharową zadyszkę w lidze, że Czesławowi Michniewiczowi kończą się wymówki, które tłumaczą słabą grę na krajowym podwórku. Teraz już wiadomo, że to nie zadyszka, a kryzys, że wymówek nie ma już żadnych. Legia przegrała z Lechem w hicie kolejki i znacznie skomplikowała sobie szanse na obronę […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Bednarek: – Mistrzostwa nie zdobywa się w październiku

W hicie kolejki Lech pokonał Legię i wielu uznało, że karty już są rozdane – mistrz Polski odpada z rywalizacji o zwycięstwo w polskiej Ekstraklasie, co równocześnie można interpretować jako wielką szansę dla Kolejorza. Filip Bednarek uważa jednak, że ani pozycja lidera w październiku, ani wygrana nad Legią nie mają większego znaczenia dla ostatecznych ligowych […]
17.10.2021
Uncategorized
17.10.2021

Kamiński: – Zrobiliśmy kolejny krok w walce o mistrzostwo

Jakub Kamiński, ubrany w okolicznościową koszulkę sławiącą jednobramkowe zwycięstwo nad Legią, na antenie Canal Plus Sport opisywał swoje emocje związane z triumfem w hicie Ekstraklasy. Tak wyglądała rozmowa, tak prezentowała się koszulka. Wygrana w Warszawie, powrót na pozycję lidera, kolejny przystanek na drodze do mistrzostwa? 🏆 W ekipie @LechPoznan humory dopisują, co dobrze oddaje też […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Skorża: – Udało nam się być sobą

Szczęśliwy Maciej Skorża podsumował wygraną Lecha z Legią w hicie Ekstraklasy. – Udało nam się być sobą. Nie ukrywam jednak, że liczyłem na ciut lepszą grę. To nie jest marudzenie, bo najważniejszy pozostaje wynik. Dużo nas to zwycięstwo kosztowało. Były fragmenty meczu, w których niepotrzebnie daliśmy Legii za dużo miejsca. Nie byliśmy cierpliwi w szukaniu […]
17.10.2021
Ekstraklasa
17.10.2021

Liga na szczycie będzie ciekawsza, ale już chyba bez Legii

Tym meczem Legia Warszawa miała udowodnić, że nic jej jeszcze w Ekstraklasie nie uciekło, że w niej również potrafi wykrzesać z siebie coś ekstra. Podejmując Lecha Poznań nie była obciążona zmęczeniem po bojach w Lidze Europy, mogła się w pełni skoncentrować wyłącznie na krajowym podwórku. I co? I nic, mistrz Polski doznał szóstej porażki w […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Krychowiak z golem w lidze rosyjskiej

Grzegorz Krychowiak strzelił gola w meczu 11. kolejki rosyjskiej ekstraklasy z Ufą. Reprezentant Polski, grający z opaską kapitana na ręce, wykorzystał rzut karny w 85. minucie meczu Krasnodaru z Ufą. Było to trafienie wyrównujące na 1:1. Krasnodar zajmuje szóste miejsce w lidze rosyjskiej. W tej chwili ma na koncie dwa gole i dwie asysty w […]
17.10.2021
Tenis
17.10.2021

Ons Jabeur tworzy historię. Patrzy na nią cały arabski świat

Już jutro Ons Jabeur stanie się pierwszą osobą z krajów arabskich – bez względu na płeć – która zadebiutuje w najlepszej „10” tenisowego rankingu w singlu. Dla Tunezyjki droga do tego osiągnięcia była naprawdę długa. Zwłaszcza, że pochodzi z kraju, w którym zawodowy tenis wcześniej niemal nie istniał. Dziś już istnieje, w dużej mierze za […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

LIGA MINUS: CZY LEGIA SPADNIE Z LIGI CZ. II

Liga Minus świeżutko po hicie Ekstraklasy? Bardzo proszę. W galowym składzie – Wojciech Kowalczyk, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul i Jakub Białek – zapraszamy o godz. 20. 
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Lech prowadzi z Legią po golu Ishaka (wideo)

Nie można, nie można tak nonszalancko podchodzić do krycia Mikaela Ishaka we własnym polu karnym. Tym bardziej, jeśli do dośrodkowania ze stojącej piłki przymierza się Pedro Rebocho. A jednak, piłkarze Legii popełnili ten błąd i stracili bramkę.  Lech prowadzi w hicie Ekstraklasy. To był świetnie wykonany rzut wolny przez piłkarzy Macieja Skorży. Pedro Rebocho zawiesił, […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Dramatyczna sytuacja podczas meczu Newcastle-Tottenham

To jeden z tych momentów, kiedy piłka nożna schodzi na drugi plan. Mecz Newcastle z Tottenhamem musiał zostać przerwany, ponieważ pomocy medycznej potrzebował jeden z kibiców na jednej z trybun St. James' Park. Odtwarzamy całą sytuację za Guardianem.  41. minuta. Tottenham prowadzi 2:1 z Newcastle. Coś się dzieje. Sergio Reguilon zaczyna wskazywać na zebrany na […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Nieuznany piękny gol Jędrzejczyka

Ależ to byłby początek hitowego meczu tej kolejki Ekstraklasy między Lechem i Legią. Artur Jędrzejczyk załadował bardzo ładnego gola z woleja i już cieszył się z wyprowadzenia swojej drużyny na prowadzenie, ale wtedy szybko zagwizdał sędzia Tomasz Musiał, który dopatrzył się zagrania ręką stopera mistrza Polski.  Jak wyglądała ta sytuacja? Josue mocno dośrodkował z rzutu […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Obrazek dnia? Młodzieżowcy dający trzy punkty Cracovii

To była całkiem przyjemna przystawka przed daniem głównym, jakim jest mecz Lecha z Legią. Cracovia potrafiła zagrać fajnie w piłkę, aczkolwiek poprzeczka nie była dzisiaj zawieszona zbyt wysoko. Warta może i potrafiła kilka razy zmusić do wysiłku Hrosso, ale czy zasłużyła choćby na wywiezienie punktu? Skąd, nic z tych rzeczy. Najpierw „Pasy” kontrolowały mecz, a […]
17.10.2021
Bundesliga
17.10.2021

Bawarski walec rozjechał Bayer

Mecz na szczycie Bundesligi? Tak, właśnie w ten sposób należało zapowiadać starcie Bayeru Leverkusen z Bayernem Monachium. Problem w tym, że na murawie przyszło nam oglądać raczej potyczkę gołej dupy z batem niż konfrontację równorzędnych przeciwników z czuba ligowej tabeli. Koniec końców Bawarczycy wyjątkowo dotkliwie poobijali swoich przeciwników, a Robert Lewandowski dołożył dwa kolejne trafienia […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Bayern ze średnią 4,33 gola na mecz za czasów Nagelsmanna

Bayern potrafi być istnym walcem. Kiedy się rozpędza, kiedy przyspiesza, kiedy wchodzi w swój rytm, lepiej nie podchodzić, lepiej nie prowokować. Dobitnie pokazuje to początek kadencji Juliana Nagelsmanna i fakt, że gigant z Bawarii potrzebował zaledwie dwunastu spotkań pod wodzą nowego szkoleniowca, żeby przekroczyć barierę pięćdziesięciu strzelonych bramek. Coś niesamowitego.  Jak rozstrzeliwał się Bayern? 1:1 […]
17.10.2021