Grosicki: – W Pogoni odzyskałem radość

Paweł Paczul

01 września 2021, 10:29 • 2 min czytania

Reklama
Grosicki: – W Pogoni odzyskałem radość

Kanałowi Sportowemu udało się wczoraj złapać Kamila Grosickiego na trzy szybkie pytania w trakcie Hejt Parku. Kto przegapił, niech łapie zapis rozmowy.

Reklama
Kamil, jak się czujesz ostatniego dnia okienka transferowego, kiedy możesz usiąść na leżaku i nic się nie dzieje?

Normalnie o tej porze to już śpię, bo trenuję dwa razy dziennie i muszę się wysypiać. A tak serio to cieszę się, że podpisałem kontrakt z Pogonią i ten dzień jest dla mnie spokojny. Czytam tylko Twittera o tym, co się dzieje na rynku.

Kiedy zrozumiałeś, że chcesz wrócić do Pogoni?

Nie było ciekawych ofert z lepszych lig. Byłem zainteresowany Championship, chcieliśmy zostać jeszcze rok w Anglii, żeby dzieci mogły skończyć szkołę. Oczywiście, były zapytania z Turcji czy krajów arabskich, ale to nie były takie oferty, że warto byłoby wyjeżdżać. Po rozmowach z najbliższymi uznałem, że najlepszą opcją będzie powrót do Pogoni. Dwa tygodnie temu podjąłem męską decyzję, że czas na wracać. To był bardzo dobry wybór. Odżyłem. Chodzę na trening z uśmiechem.

Z ręką na sercu – uważasz, że powinieneś podjąć ten ruch pół roku wcześniej?

To było ciężkie do zrealizowania pół roku temu. Chodziło o duże pieniądze. Musiałbym się ich zrzec. Walczyłem o Premier League przez pięć lat i w momencie, kiedy awansowaliśmy z WBA, nie wyobrażałem sobie innej sytuacji niż walka o skład i pokazanie się z jak najlepszej strony. W styczniu, jak dostałem szansę, to nie zawiodłem. Grałem poprawnie. Zaliczyłem asystę. Koledzy mnie chwalili, tak samo dziennikarze i kibice. Wydawało się, że mój czas nadejdzie. Niestety, to było tylko okno wystawowe, by pokazać, że Grosicki żyje i gra w piłkę. Toczyły się rozmowy z Legią i Pogonią, ale były bardzo trudne. Podjąłem decyzję taką, a nie inną, liczyłem się z tym, że nie pojadę na Euro i tak się stało. Najbardziej żałuję, że nie wypalił transfer do Nottingham, ludzie odpowiedzialni za transfer spóźnili się z dokumentami, zabrakło 21 sekund. Źle się z tym czuję, bo pewnie cały sezon byłbym w formie. Grałbym i pojechał na Euro. Mocno to przeżywałem, ale teraz wróciłem do Pogoni i odzyskałem radość z pójścia na trening. To mnie nakręca. Cieszę się grą, chcę być w jak najlepszej formie.

Fot. Newspix

Reklama
Paweł Paczul

Na Weszło pisze głównie o polskiej piłce, na WeszłoTV opowiada też głównie o polskiej piłce, co może być odebrane jako skrajny masochizm, ale cóż poradzić, że bardziej interesują go występy Dadoka niż Haalanda. Zresztą wydaje się to uczciwsze niż recenzowanie jednocześnie – na przykład - pięciu lig świata, bo jeśli ktoś przekonuje, że jest w stanie kontrolować i rzetelnie się wypowiedzieć na tyle tematów, to okłamuje i odbiorców, i siebie. Ponadto unika nadmiaru statystyk, bo niespecjalnie ciekawi go xG, półprzestrzenie czy rajdy progresywne. Nad tymi ostatnimi będzie się w stanie pochylić, gdy ktoś opowie mu o rajdach degresywnych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Suche Info

Reklama
Ekstraklasa

Jest obsada sędziowska na Multiligę. Dwóch nieobecnych

Jan Broda
27
Jest obsada sędziowska na Multiligę. Dwóch nieobecnych
Mundial 2026

Włosi reagują na propozycję zastąpienia Iranu. Jasne stanowisko

Jan Broda
16
Włosi reagują na propozycję zastąpienia Iranu. Jasne stanowisko
Piłka nożna

Rekord frekwencji w kobiecej piłce! Piłkarki Lecha rozbiły bank

Jan Broda
29
Rekord frekwencji w kobiecej piłce! Piłkarki Lecha rozbiły bank