Kiereś: Zasłużyliśmy na ten punkt

redakcja

Autor:redakcja

16 sierpnia 2021, 09:24 • 2 min czytania

Reklama
Kiereś: Zasłużyliśmy na ten punkt

Trener Górnika Łęczna, Kamil Kiereś nie ukrywał, że jest zadowolony z bezbramkowego remisu na terenie Śląska Wrocław.

Reklama

 – Muszę zacząć od tego, jak zaczynaliśmy sezon. Mieliśmy bardzo mało czasu po wygraniu baraży – mało czasu na treningi i transfery. Rozegraliśmy jeden sparing, który nie do końca dał obraz tego, w jakiej dyspozycji są zawodnicy i jak to będzie wyglądać. U niektórych piłkarzy, których latem pozyskaliśmy, nadal trzeba wyrównywać poziom motoryczny. W ostatnich dniach doszli nowi zawodnicy. Generalnie zaczęliśmy dosyć nieciekawie, bo od remisu, dwóch porażek i siedmiu straconych bramek. Tak, jak mówiłem na ostatniej konferencji: musieliśmy się zresetować po Warcie Poznań. Tamten mecz był w piątek, ze Śląskiem graliśmy w niedzielę, więc zrobiliśmy sobie sześciodniowy mikrocykl. Zaryzykowaliśmy, zmieniliśmy ustawienie na 3-4-3 w ofensywie i 5-4-1 w defensywie. Mieliśmy kilka dni na wkomponowanie nowych graczy i przyjechaliśmy tutaj z ambitnym nastawieniem. Nie prężyliśmy muskułów, nie lubię opowiadania bajek, wszystko miało pokazać boisko. I uważam, że zaprezentowaliśmy się godnie, zasłużyliśmy na ten punkt. Mieliśmy szczęście w 85. minucie, że był VAR, ale też niesprawiedliwe są przepisy, bo Dziwniel, który był kontuzjowany poza linią boczną, został wpuszczony na boisko dopiero po bramce. Zabrakło nam zawodnika w tej strefie, Śląsk stworzył przewagę i strzelił. Na szczęście VAR pokazał, że gola nie było. Wywieźliśmy cenny punkt, zagraliśmy na zero z tyłu, to daje nam motywację i wiarę do dalszej pracy. Chcemy skrzętnie zbierać punkty i budować swoją pozycję w lidze w kolejnych meczach – mówił opiekun beniaminka.

Zapytano go, czy częściej będzie stosował nowy system. – Nie wiem, czy to dzisiejsze ustawienie będzie naszym głównym. Patrzyliśmy na to, że w Ekstraklasie gra się trochę inaczej niż w I lidze. Nie chcieliśmy być zespołem jednostronnym. Będziemy musieli się często bronić, ale szukamy systemu, który pozwoli nam stwarzać jak najwięcej sytuacji – odpowiedział.

Zastanawiało to, że Kiereś dokonał zaledwie dwóch zmian. – Mieliśmy mało czasu na trenowanie tego systemu. Nie do końca znany jest poziom motoryczny niektórych zawodników, nie jest on równy. Nieźle to funkcjonowało, więc nie chciałem tego pogarszać i zmieniać na siłę. Zmieniałem tylko wtedy, gdy poziom zmęczenia u piłkarza był już naprawdę duży. Często korzystam z pięciu zmian, ale są chwile, gdy coś jest poukładane, a jak nie masz pewności, że całość kadry da odpowiednią pewność, to lepiej trzymać skład – tłumaczył.

Fot. Newspix

Reklama

Najnowsze

Reklama

Suche Info

Reklama
Ekstraklasa

Jest obsada sędziowska na Multiligę. Dwóch nieobecnych

Jan Broda
27
Jest obsada sędziowska na Multiligę. Dwóch nieobecnych
Mundial 2026

Włosi reagują na propozycję zastąpienia Iranu. Jasne stanowisko

Jan Broda
16
Włosi reagują na propozycję zastąpienia Iranu. Jasne stanowisko
Piłka nożna

Rekord frekwencji w kobiecej piłce! Piłkarki Lecha rozbiły bank

Jan Broda
29
Rekord frekwencji w kobiecej piłce! Piłkarki Lecha rozbiły bank