Wczoraj zajęliśmy się największymi oczarowaniami transferowymi w Premier League. Dziś zatem przyszła kolej na te transfery, które rozczarowały nas najbardziej. Tak jak w poprzednim zestawieniu, tak tutaj konkurencja była naprawdę mocna. 

Największe rozczarowania transferowe minionego sezonu Premier League

Już teraz wiemy, że przynajmniej w jednym wypadku będzie przynajmniej kontrowersja, bo z okazji kupienia tego piłkarza, nie cieszył się praktycznie nikt. No może on sam oraz księgowa odpowiedzialna za jego rozliczenia. Niemniej, mizerność jego występów oraz gigantyczna tygodniówka pchnęła nas do tego, by go na tej liście wyróżnić w sposób znaczny.

Jako, że jest ona jednak dość krótka, to siłą rzeczy zabrakło miejsca na kilka innych negatywnie wyróżniających się postaci. Nie ma więc absolutnego flopu Sheffield United – Rhiana Brewstera. Nie ma również jego kolegi z zespołu, którego z niewiadomych przyczyn Gareth Southagate powołał do szerokiej kadry Anglii, Aarona Ramsdale’a. Kto jeszcze się nie załapał? Ano Kostas Tsimikas, Matt Doherty, Nathan Ake, Donny van de Beek, Nelson Semedo oraz Fabio Silva. Już pobieżny rzut oka na ich liczbowy dorobek w tym sezonie może pokazać, jak słabo grali w minionym sezonie i jak mocno rozczarowali swoich kibiców.

Uwierzcie jednak, że są goście, którzy zrobili to w stopniu większym. Warto zwrócić uwagę na to, jak mocno reprezentowane są w tym zestawieniu kluby z czołówki – wszyscy piłkarze pochodzą z drużyn, które należą do umownego Big Six.

Największe rozczarowania transferowe Premier League 2020/21

Thomas Partey

Gdyby został w Atletico Madryt, głowę zaprzątałaby mu tylko walka o mistrzostwo Hiszpanii. Tak się jednak nie stało, bowiem Arsenal bardzo mocno naciskał na transfer tego defensywnego pomocnika i robił wszystko, by ściągnąć go na The Emirates. Miał tu temu podstawy – Ghańczyk wyróżniał się w LaLiga, był jednym z tych trybików maszyny Cholo Simeone, które funkcjonowały bardzo dobrze, niemalże bezustannie.

W ciągu trzech ostatnich sezonów – zanim przeniósł się na Wyspy – zaliczył 2551, 2064 oraz 2380 minut w lidze. Właściwie nie trapiły go poważne kontuzje, Partey mógł grać niemal zawsze. Tymczasem po transferze okazało się, że pomocnik jest może nie szklanką, ale zawodnikiem, który niepokojąco często musi pauzować. Zaledwie 1535 minut na boiskach Premier League, z czego większość – nie ma co kryć – rozczarowująca. Miał być jednym z symboli odbudowy Arsenalu, ale do tego miana Ghańczykowi jeszcze bardzo, bardzo daleko.

Zdarzało się bowiem tak, że gdy był zdrowy, to i tak Mikel Arteta sadzał go na ławce. Jest to o tyle mało zastanawiające, iż często można było odnieść wrażenie, że miedzy Parteyem a Hiszpanem po prostu nie ma nici porozumienia. Dobitnie świadczy o tym sytuacja ze starcia przeciwko Spurs, gdzie 27-latek sam zszedł za linię boczną z powodu urazu, zaś Arteta po prostu wepchnął go na boisko. Efekt łatwy do przewidzenia – pomocnik nie był w stanie wykonać nawet pół sprintu w kierunku piłki.

I tak właściwie przez cały sezon. Partey bardzo chciał, ale równie mocno mu po prostu nie wychodziło, nie mógł. Wiele osób spodziewało się, że defensywnie usposobiony piłkarz wciągnie ligę lub przynajmniej wniesie konieczne ożywienie w drugą linię Arsenalu. Póki co to jednak Premier League weryfikuje jego, a nie on ją. Pole do poprawy jest, trzeba je tylko dobrze zagospodarować.

Thiago

Największy transfer Liverpoolu minionego lata. Jedyny, na który realnie liczono w ciągu całego sezonu. Ani Kostas Tsimikas, ani Ozan Kabak, o Benie Davisie nie wspominając – żaden z nich nie niósł ze sobą choćby połowy tych pokładów nadziei, co były już zawodnik Bayernu Monachium. I to właśnie w dużej mierze z tego powodu to przy jego nazwisku ląduje pokaźnych rozmiarów minus.

Gdyby Thiago był zawodnikiem drugiego szeregu, kimś ściąganym za kilkanaście milionów, a przede wszystkim kimś, kto ma nieco gorszą markę, pewnie nie trafiłby na te listę. Hiszpan popadł w zupełną przeciętność, do swojego zwyczajowego poziomu zbliżył się może na moment, w dodatku na samym końcu sezonu. To zbyt mało, by dobrze zapisać się w pamięci fanów The Reds, jak i w oczach kibiców całej Premier League. Bardziej niż z doskonałych podań, dyktowania tempa gry i uzupełniania luk, Thiago został zapamiętany z rażących fauli i niepotrzebnego wstrzymywania akcji. Tak jakby wraz z transferem do angielskiej ekstraklasy wyparowało 90% jego umiejętności. Nie grał jak Thiago Alcantara. Był swoistą wersją Joe Allena.

Oczywiście wpływ na to miały urazy, kopanie po nogach oraz konieczność występowania na pozycji, która nie jest dla pomocnika w pełni naturalna. To jednak nie może w zupełności tłumaczyć zawodu, który koniec końców 30-latek sprawił w minionym sezonie. Na Anfield liczą, że następne rozgrywki będą znacznie lepsze dla zawodnika, który kosztował 20 milionów funtów. Jest to jednak niepewna przyszłość. Teraźniejszość natomiast ułożyła się tak, że Thiago w rozmaitych rankingach lądował jako jeden z najgorszych transferów. Dla nas jego postawa była po prostu wielkim rozczarowaniem.

Timo Werner

Paradoks. Tak najłatwiej podsumować miniony sezon w wykonaniu Niemca. Z jednej strony jest najlepszym strzelcem Chelsea we wszystkich rozgrywkach, z drugiej zaś w lidze więcej bramek niż on zdobył Jorginho. I Tomas Soucek. I Jesse Lingard, James Ward-Prowse, Mathaus Pereira, Che Adams i Harvey Barnes ze Stuartem Dallasem. Co więcej, Timo Werner zajmuje piąte miejsce w niechlubnej klasyfikacji zawodników, którzy zmarnowali najwięcej „big chances”. Większą rozrzutnością wykazywał się tylko Patrick Bamford, Jamie Vardy, Chris Wood i Mo Salah, ale oni wszyscy byli w stanie strzelić przynajmniej 10 goli w lidze.

Werner tego nie uczynił, a jego pudła mogły być bardzo kosztowne dla Chelsea. Niewiele bowiem zabrakło, aby The Blues wypadli z TOP4, przez co błędy Niemca byłyby jeszcze bardziej uwypuklone. Trzeba jednak przyznać, że i bez tego 25-latek znajdował się na świeczniku. Gdyby stworzyć kompilację największych spartolonych stuprocentowych okazji w tym sezonie, były napastnik RB Lipsk mógłby być jedynym piłkarzem uwzględnionym w tym rankingu. Mówimy to bez cienia przesady, wszak Niemiec nie tylko nie trafiał w światło wielkiego prostokąta, ale wręcz wybijał piłkę z linii bramkowej rywala.

Według portalu Understat, zajmującego się wyliczaniem współczynnika bramek spodziewanych (xG), Werner powinien mieć na swoim koncie 13 (13.43 xG) trafień. Nadal nie byłby w czołówce ligi, ale 12 miejsce brzmi znacznie lepiej niż 52. Rzeczywistość jednak zweryfikowała Niemca niemal tak brutalnie jak cały zespół Brighton.

Willian

Są rzeczy, które wydają się dla siebie stworzone. Pasują idealnie, pięknie komponują, nie ma na co narzekać. Ying-yang, logo Pepsi, charakteryzacja zespołu zwycięzców ostatniej Eurowizji i ich muzyka. Nikt nie zgłosi większych sprzeciwów, bo już na pierwszy rzut oka widzisz, że to po prostu niemal na pewno się uda. Z Willianem było zupełnie odwrotnie, a mimo tego łudzono się, że Brazylijczyk na The Emirates wypali.

Koniec końców jedynym, co ratuje ten transfer, to fakt, że skrzydłowy zmienił barwy „za darmo”. Był wolnym zawodnikiem, Arsenal wyciągnął go z Chelsea, a w efekcie pozbył balastu rywala zza miedzy. Nie ma bowiem w grze Williana niczego, co jakkolwiek tłumaczyłoby dawanie mu tak wielkiej tygodniówki.

Nawet jeśli nie jest to rozczarowanie ze strony kibiców, to z pewnością dla samego zarządu The Gunners. Być może chcieli, aby 32-latek był poszerzeniem składu, ciekawą opcją z ławki. Łudzili się, że Brazylijczyk będzie pokazywał się tak dobrze, jak w Chelsea, gdy kończył mu się kontrakt. Cudu jednak nie było. Przez cały sezon uzbierał pięć asyst i jedną bramkę. Może brzmieć to nieźle, ale tylko do pewnego momentu.

Wkład Williana w akcje bramkowe Arsenalu miał bowiem sporadyczne przełożenie na końcowy, pozytywny dla nich wynik. Jedynie jego ostatnie podanie w meczu z Burnley zadecydowało o tym, że klub ze stolicy wyszarpał punkt The Clarets. Poza tym? Mizeria i nabijanie statystyk w meczach, w których Arsenal i tak miał sporą przewagę.

  • asysta z Leicester City – 3:1
  • dwie asysty z Fulham – 3:0
  • gol z WBA – 3:1

Wyjątkiem pozostaje starcie z Wolverhampton, gdzie The Gunners ostatecznie przegrali. Na koniec sezonu wyszło dokładnie tak, jak większość się spodziewała. Oznaczało to jednak, że pewna grupa była srogo rozczarowana. Jakiekolwiek nadzieje ten transfer po prostu wchłonął. Po wejściu z ławki, Brazylijczyk ani razu nie dał konkretu. Konsekwentnie natomiast gubił się w grze, był chaotyczny. Jakkolwiek nie podejdziemy do transferu Williana, wyjdzie nam, że ostatecznie był po prostu rozczarowaniem. Prezentował się zbyt słabo, by go od tak pominąć.

Hakim Ziyech

Najbardziej enigmatyczny ze wszystkich transferów dokonanych przez Chelsea minionego lata. Werner i Havertz byli gwiazdami Bundesligi, Chilwell i Mendy koniecznymi wzmocnieniami, zaś Thiago Silva Thiago Silvą. Tutaj mieliśmy natomiast gościa, o którego odejściu z Ajaksu mówiło się bardzo dużo, ale zawsze coś stawało na drodze.

Główną przeszkodzą w karierze Hakima Ziyecha miał być jego charakter. Marokańczyk jest rzekomo piłkarzem trudnym w prowadzeniu, co czasami odbija się na jego boiskowej prezencji. Kulisów pobytu na Stamford Bridge nie znamy, ale patrząc na jego występy, można dojść do wniosku, że nie wszystko gra tak, jak powinno. Bywały bowiem kolejki, w których pomocnik wyglądał świetnie, ciągnął The Blues do przodu. Niestety, w większości meczów Ziyech zupełnie rozczarowywał, co skłoniło Thomasa Tuchela do wrzucenia go na ławkę rezerwowych.

28-latek zaliczył w tym sezonie 1778 minut na poziomie Premier League i zdobył tylko dwie bramki oraz zanotował trzy asysty. Świetne spotkania z Burnley i Sheffield United to trochę zbyt mało jak na gościa, który kosztował około 35 milionów funtów. Spodziewano się po Marokańczyku znacznie więcej, bowiem nietrudno było odnieść wrażenie, że liga angielska go po prostu przerosła. Popadł w przeciętność i jest kolejną ofiarą oczekiwań, które wiążą się z dużymi transferami.

Jego dotychczasową grę dla Chelsea można podsumować słowami – zdolny, ale leniwy. To trochę zbyt mało, jak na standardy angielskiej ekstraklasy.

Fot.Newspix

Weszło
26.11.2022

STAN MUNDIALU #7 – WYGRALIŚMY Z ARABIĄ SAUDYJSKĄ I JESTEŚMY LIDEREM!

Stan Mundialu i kolejne mecze do omówienia! Zapraszają Wojciech Kowalczyk, Przemysław Michalak, Mateusz Rokuszewski i Paweł Paczul.
26.11.2022
Suche Info
26.11.2022

Co musi się stać, żeby Polska awansowała do 1/8 finału?

Polska pokonała dziś Arabię Saudyjską 2:0. Identycznym wynikiem na korzyść Albicelestes zakończył się mecz Argentyna – Meksyk. Jak te rezultaty wpływają na sytuację w grupie? „Biało-Czerwonym” do zapewnienia awansu do 1/8 finału wystarcza remis z Argentyną. Polacy mogą wyjść z grupy nawet przy porażce. Co musi się wydarzyć, żeby taki scenariusz mógł się ziścić? Polska jest liderem grupy C i znajduje się w komfortowej sytuacji przed ostatnią serią gier. […]
26.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
26.11.2022

Argentyna męczyła i wymęczyła. Zaczyna się wielkie liczenie

Żadne rozstrzygnięcie w meczu Argentyny z Meksykiem nie było dla nas idealne, ale jeśli już, należało trzymać kciuki za skromne zwycięstwo podopiecznych Taty Martino. Albicelestes jednak po ponad godzinie męczarni przebili się przez meksykański mur, a skoro tak, lepiej dla Polaków, że nie skończyło się na 1:0, tylko na 2:0, bo bilanse bramkowe liczą się najbardziej przy równej liczbie punktów.  Argentyńczycy po sensacyjnej porażce z Arabią Saudyjską znajdowali się pod ścianą. Ewentualna […]
26.11.2022
Suche Info
26.11.2022

Spektakularne trafienie Argentyńczyka z Meksykiem na 2:0 [WIDEO]

Argentyna pokonała Meksyk 2:0. Oba trafienia w tym meczu były nieskazitelnej urody. Zaczął Leo Messi, a doprawił Enzo Fernandez. Festiwal pięknych goli! Nie był to piłkarski spektakl. Działo się niewiele. Nudę zrekompensowały nam fantastyczne bramki. Pierwszy na listę strzelców wpisał się Messi. Posłał bombę zza szesnastki (LINK) Pozazdrościł mu Enzo Fernandez. I w taki sposób ustalił końcowy wynik spotkania: :❗ Argentyna podwyższa prowadzenie […]
26.11.2022
Suche Info
26.11.2022

Messi wyciąga Argentynę z poważnych opałów. Piękny gol gwiazdora PSG [WIDEO]

Argentyna nie ma łatwej przeprawy z Meksykiem, ale wtedy pojawił się ON! Leo Messi i utrzymuje Albicelestes przy życiu. Nie jest to najpiękniejszy mecz na tym mundialu. Niewiele się dzieje, ale gol Messiego w 64. minucie jest godną rekompensatą. Kapitalne trafienie gwiazdy PSG na 1:0! To trzeba zobaczyć! ̨ ❓ ▶️ https://t.co/9asuny2Aix __________#ARGMEX • #mundialove pic.twitter.com/xYhBQdh2Ts — TVP SPORT (@sport_tvppl) November 26, 2022 A już w najbliższą środę o godz. 20 reprezentacja […]
26.11.2022
Suche Info
26.11.2022

Renard: – Szczęsny wygrał wam ten mecz

Polska pokonała Arabię Saudyjską 2:0 na mistrzostwach świata w Katarze po golach Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego. Herve Renard, selekcjoner naszych dzisiejszych rywali docenił reprezentantów Polski, nie szczędził pozytywnych słów. – Szczęsny wygrał wam ten mecz, ale jest to świetny bramkarz, nikt nie odkrył go wczoraj. Z kolei Lewandowski to klasowy napastnik. Szkoda, że dziś nie udało nam się go zatrzymać – mówił Renard. – Przegraliśmy nie dlatego, że nie mieliśmy szczęścia. […]
26.11.2022
Weszło
09.11.2022

Chelsea machała szabelką, ale na Manchester City to było za mało

Manchester City wypełnił swój obowiązek, choć Chelsea postawiła naprawdę trudne warunki. Gdyby poszczególnym piłkarzom udało się w odpowiednich chwilach poprawić celność, „The Blues” mogliby nawet prowadzić 2:0 po pierwszych 45 minutach. Niewykorzystane sytuacje jednak się mszczą. Dzisiaj to było o tyle dotkliwe, że to przecież nie mecz ligowy. Ta porażka ma niewątpliwie gorzki smak dla podopiecznych Grahama Pottera, który wcale nie był dzisiaj tak daleko od pokonania Pepa Guardioli. […]
09.11.2022
Weszło
28.10.2022

„Głównym problemem w szkoleniu dzieci i młodzieży jest ego trenerskie”

Szkolenie w Polsce – temat rzeka, który wzbudza zawsze gorące dyskusje. Zdaniem wielu osób dalej to u nas kuleje, a PZPN swoimi działaniami chce pokazać, że to nieprawda. A jak do szkolenia dzieci i młodzieży podchodzą Anglicy? Co robią inaczej od nas? Jakie wykonali ruchy, żeby wykształcić specjalistów do pracy z dziećmi i młodzieżą? Co jest najważniejsze w pracy z najmłodszymi? Jakie błędy często popełniają polscy trenerzy? Rozmawiamy z Pawłem Guziejko, trenerem pracującym w akademii Norwich […]
28.10.2022
Premier League
21.10.2022

Cristiano Ronaldo starzeje się brzydko

Miało być pięknie. Powrót Cristiano Ronaldo na Old Trafford zdawał się być wymarzonym zwieńczeniem jego magicznej kariery, a stał się koszmarem. Jeden z najlepszych zawodników w historii futbolu starzeje się brzydko i to w tempie zdecydowanie żwawszym niż można się było spodziewać. 89. minuta meczu Manchester United – Tottenham. Old Trafford. Gospodarze prowadzą 2:0 i rozgrywają zdecydowanie najlepsze spotkanie w tym sezonie. Goście nie mają […]
21.10.2022
Premier League
06.10.2022

Wilki się pogubiły. Żałosny koniec Bruno Lage’a

A miało być tak pięknie… Bruno Lage przybył na Molineux jako rewolucjonista, który miał przewietrzyć cały klub. Oczekiwano od niego sporo, bo wszyscy w Wolverhampton byli zmęczeni schyłkowym okresem pracy Nuno Espirito Santo, kiedy to drużyna wpadła w całkowity marazm i nie dało się jej oglądać. Były trener Benfiki podjął się tego wyzwania, dostał ogromne wsparcie od władz, w tym finansowe, ale szybko wcielił się w rolę swojego poprzednika. I ostatecznie […]
06.10.2022
Anglia
04.10.2022

Helik chaotycznie rozpoczyna przygodę z nowym klubem

Przez dwa ostatnie sezony Michał Helik był bożyszczem kibiców Barnsley. Na tle całej Championship również wypadał bardzo solidnie. Często nawet dał od siebie coś ekstra. Minionego lata jednak postanowił zmienić klub. Trafił do Huddersfield, gdzie szybko stał się podstawowym piłkarzem. I choć wszystko brzmi nader pozytywnie, to w rzeczywistości nie jest tak pięknie, jak mogłoby się wydawać… Polski defensor bowiem wylądował w dość specyficznym miejscu. […]
04.10.2022
Anglia
25.09.2022

Od euforii do frustracji w 14 miesięcy. Biją dzwony na alarm w Anglii

W ubiegłym roku Anglicy byli uradowani i z wielką dumą śpiewali „Football is coming home”. Gareth Southgate był bohaterem narodowym. Kibice wynosili go na piedestał. Dlatego, że reprezentacja Anglii zagrała w finale mistrzostw Europy. To był dla nich sygnał, że będzie tylko lepiej. Minęło 14 miesięcy od tamtego sukcesu i dzwony biją na alarm, że trzeba gasić pożar, bo będzie katastrofa na mundialu. Spadek z dywizji A Ligi Narodów to było ostateczne ostrzeżenie? Co się […]
25.09.2022
Liczba komentarzy: 13
Subscribe
Powiadom o
guest

13 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
TomGruz
TomGruz
1 rok temu

Panie Piekutowski, pisze się „ot tak”, nie zaś „od tak”.

TomGruz
TomGruz
1 rok temu

Panie Piekutowski, pisze się „ot tak”, nie zaś „od tak”.

edkum
edkum
1 rok temu

Thiago rozczarowaniem xDDD

Gość stracił okres przygotowawczy i początek sezonu z powodu covidu a kiedy wrócił do zdrowia przytrafiła mu się kontuzja. Także połowa roku wypadła mu z powodów zdrowotnych, ale kiedy zaczął już grać to był jednym z najlepszych (jeśli nie najlepszym) zawodnikiem Liverpoolu – gdyby nie on to fenomenalna końcówka sezonu w wykonaniu LFC nie miała by miejsca. Nikt z kibiców nie nazwie go wpadką transferową.

Ajwen
Ajwen
1 rok temu
Reply to  edkum

Dzień dobry, jestem kibicem, a Thiago był do niczego, pozdrawiam.

Shoot
Shoot
1 rok temu
Reply to  edkum

Także; Tak, że – poznaj znaczenie słów…

jacapraca
jacapraca
1 rok temu

Brakuje Donny Van de Becka z United, wielki klops.

amebus
amebus
1 rok temu
Reply to  jacapraca

Dokladnie. Thiago w porównaniu z Van de Beckiem to transfer klasy premium.

jgfgsasgsagsa
jgfgsasgsagsa
1 rok temu

https://polishgaming24.blogspot.com/ – Trafili kurs 678 i skan mają juz na blogu !!! na dzis 626 kurs dostępny! polecam bo trafilem z nimi ponad 13 tys!

qdlaty81
qdlaty81
1 rok temu

Yin-yang…

qdlaty81
qdlaty81
1 rok temu

Ziyech nie miał w ogóle przerwy i okresu przygotowawczego bo od razu złapał kontuzję a potem już ciężko było się wstrzelić

rokokoko
rokokoko
1 rok temu

to powinno miec tytul: ranking niedzielnego kibica PL. i wtedy wszystko spoko

He(J)ter
He(J)ter
1 rok temu

„Gdyby Thiago był zawodnikiem drugiego szeregu, kimś ściąganym za kilkanaście milionów, a przede wszystkim kimś, kto ma nieco gorszą markę, pewnie nie trafiłby na te listę (…).
Na Anfield liczą, że następne rozgrywki będą znacznie lepsze dla zawodnika, który kosztował 20 milionów funtów.”

Czyli Thiago trafił na listę, bo kosztował 20 baniek.
Ale gdyby kosztował 15-19 baniek, to na tej liście by go nie było.
Faktycznie kolosalna różnica w cenie…

Tetek
Tetek
1 rok temu

Nelson Semedo rozczarowaniem? Kto przy zdrowych zmysłach oczekiwał od niego czegokolwiek pozytywnego. W Barcelonie dalej są w szoku, że znalazł się frajer który dał za niego taka sumę.