post
Avatar

Opublikowane 22.02.2021 14:29 przez

Szymon Janczyk

Zawisza był już pewny awansu, jechał do Polonii Bytom, tam nie mogli przegrać. My musieliśmy wygrać 5:0 z Bruk-Betem i czekać, czy Cracovia przegra, ale nie przegrała. Ale to było tak poukładane, że do 21. minuty meczu w Legnicy były dwa karne dla Cracovii. Moim zdaniem nie było w tym przypadku – mówi nam Leszek Zakrzewski, który we Flocie Świnoujście spędził całe życie. Był kierownikiem zespołu, kiedy klub z wyspy Uznam znajdował się o krok od awansu do Ekstraklasy. A właściwie o punkt. Zarówno on, jak i my, blisko dekadę później próbujemy zrozumieć, jakim cudem Flota roztrwoniła ogromną przewagę z jesieni i skończyła sezon na czwartym miejscu.

Nie okłamujmy się, miejsce po rundzie jesiennej było niespodziewane. Wszyscy wierzyli, że już awansowaliśmy do Ekstraklasy, a życie zweryfikowało nas w sposób brutalny. Początek wiosny mieliśmy tragiczny, przegraliśmy kilka meczów z rzędu. Drużyny, które nas goniły, wygrywały mecz za meczem. Przewaga z jesieni nas uśpiła – twierdzi Michał Stasiak, który do Floty dołączył zimą. Obrońca z dwiema stówkami meczów w Ekstraklasie na koncie zapewne nie spojrzałby nawet na ofertę z kopciuszka ze Świnoujścia, który zwykle ściągał piłkarzy po przejściach, za półdarmo, byle się w tej pierwszej lidze utrzymać.

Ale Stasiak zapewne uwierzył w to, w co wierzyła cała wyspa Uznam. Że Flota nie ma prawa nie awansować.

Jesień 2012 roku była dla “Wyspiarzy” niczym pięknym sen. Zespół, który na 10 dni przed startem sezonu znalazł trenera i uregulował kwestie finansowe, szedł jak walec. W pewnym momencie Flota miała nawet dziewięć “oczek” przewagi nad trzecią drużyną. Na półmetku, mimo dwóch dotkliwych porażek, wciąż miała siedem punktów więcej niż Cracovia.

1. liga po rundzie jesiennej – 90minut.pl

Wszystko układało się wzorowo. Pod wpływem dobrych wyników ugięło się nawet miasto, które przyznało Flocie 400 tysięcy złotych dotacji. Pieniądze, których jeszcze latem rzekomo w budżecie nie było, a które pozwoliły spokojnie skończyć rundę i myśleć o przyszłości.

Trener przyszedł w ostatniej chwili

Na sesji rady miasta były problemy z kasą, groziło nieprzystąpienie do rozgrywek – tłumaczy Waldemar Mroczek, lokalny dziennikarz i autor nieoficjalnej strony Floty. – Od wejścia do 1. ligi finanse się nie zmieniały. Flota przez cały pobyt na zapleczu Ekstraklasy nie wydała ani złotówki. Brała zawodników z wolną kartą, niechcianych, po kontuzjach, którzy chcieli się odbudować.

Tyle że latem 2012 roku i z nimi był problem. “Wyspiarze” ściągnęli ledwie pięciu zawodników, przy czym Grzegorz Kasprzik i Sebastian Olszar wracali do gry po kilkumiesięcznym bezrobociu. – W klubie było dość nerwowo. Sprawa trenera i naszych umów została załatwiona praktycznie rzutem na taśmę. Mieliśmy jednak zapewnienia ze strony prezesów, że wszystko będzie ok. Pojechaliśmy na dwutygodniowy obóz, później kilku z nas podpisało kontrakty, no i przyszedł trener Nowak – mówił “Przeglądowi Sportowemu” ten drugi.

Dość nerwowo, znaczy raczej cholernie nerwowo. W kadrze na rundę jesienną znalazło się 23. piłkarzy, w tym pięciu juniorów, Gruzin, Kameruńczyk, Nigeryjczyk, Bośniak i Chorwat. – Wiosną 2012 roku doszło do piętnastu meczów bez wygranej. W konsekwencji zwolniono Krzysztofa Pawlaka. Pierwszym trenerem został Ryszard Kłusek, jego asystent. Jak odjął – zostały cztery mecze do końca i wszystkie były wygrane. Utrzymanie bez problemu. Problemem było to, że pan Kłusek nie miał odpowiednich uprawnień. Miał UEFA A, a potrzebne było UEFA PRO. Tuż przed rozpoczęciem rozgrywek zatrudniono więc Dominika Nowaka i oni wspólnie prowadzili drużynę jesienią – tłumaczy Mroczek.

Flota w sezonie 2012/2013 miała dwóch trenerów

Trener Nowak kontrakt podpisywał na raty.

Pierwszy kontakt mieliśmy już wcześniej, ale niepewna była przyszłość samej Floty – wspomina sam zainteresowany. – Potem, już ostatecznie, ściągnięto mnie z wakacji. Byłem oddalony o 2400 kilometrów od domu, musiałem podróżować samochodem. Mimo wszystko wróciłem – za namową żony – i tak to się zaczęło. Zagraliśmy jeden sparing, potem był Puchar Polski. Ten zespół rodził się z dnia na dzień, natomiast przychodzili zawodnicy doświadczeni, więc to była wartość dodana. Z mniej doświadczonymi zawodnikami byłoby trudniej coś takiego osiągnąć. Piłkarze mieli też dużą świadomość taktyczną, moje odprawy od razu chwyciły.

Faktycznie, chwyciły. Flota zaczęła sezon od ośmiu zwycięstw z rzędu. Dodając cztery z poprzedniego sezonu, jest to najdłuższa seria kolejnych wygranych w historii ligi. Co więcej, “Wyspiarze” nie stracili bramki przez 663 minuty. – Mieliśmy doświadczonych zawodników, silną obronę. Kasprzik, Zalepa, Udarević. Taki zespół znikąd, bez pieniędzy, bez niczego, zawodnicy przychodzili tu, żeby się odbudować i tak się odwdzięczyli – twierdzi Zakrzewski.

„Po meczu z Arką otrzymałem od znajomego sms: gdy Flota straci w końcu gola, w sejmie ogłoszą święto narodowe” – Dominik Nowak w „Przeglądzie Sportowym”.

Nie była to też łatwa praca, bo chociaż się cieszę, to główną płytę miałem do wykorzystania raz w tygodniu. Tak to ćwiczyliśmy albo na zakolach, albo na sztucznej płycie, która była tak twarda, że wchodziliśmy na nią dwa razy – na trening taktyczny i lekki, regeneracyjny. Latem czuć było zaduch, gumę, zimą było duże ryzyko kontuzji – dodaje Nowak.

A jednak udało się wykształcić na tej gumie pewne schematy. Gra obronna była podstawą taktyki Nowaka. – Wdrażałem swój pomysł na zespół, który opierał się na solidnej grze w defensywie, ale też wysokich doskokach, pressingu w ataku. Znałem ten zespół z obserwacji, miałem tam dwóch zawodników, pozostałych pamiętałem z analizy. Często graliśmy 4-3-3 z fałszywym napastnikiem, Bartoszem Śpiączką. On i Ensar Arifović spełniali ważną rolę, bo świetnie grali głową. Stałe fragmenty też były bardzo istotne. Miałem półtora tygodnia na przygotowanie drużyny pod względem taktycznym, bo pod względem motorycznym byli gotowi. Przeprowadziłem sporo rozmów i nudnych z punktu widzenia zawodnika treningów, bo chodziło w nich o przesuwanie, tłumaczenie zachowań, ale początek tego wymagał. Po fajnym starcie wiara piłkarzy była bardzo duża – tłumaczy nam ówczesny szkoleniowiec Floty.

Atmosfera była kluczowa

Flota w 9. kolejce zremisowała ze Stomilem, jednak nie oznaczało to końca złotej passy. Zespół z wyspy Uznam zdołał jeszcze pyknąć 7:1 rozpadający się ŁKS, a pierwszą porażkę poniósł dopiero w 13. serii gier. Dominik Nowak, który dopiero przedstawiał się światu, zaliczył 15 spotkań z rzędu bez porażki, był liderem 1. ligi i ćwierćfinalistą Pucharu Polski. Skąd wziął się ten fenomen?

Atmosfera była świetna. Często było tak, że odprawy przed treningami robiliśmy, siedząc na murawie, korzystając z pogody. To była drużyna, w której piłkarze byli na różnych zakrętach. Tam nie było jednej osoby, która myślałaby o pobycie w Świnoujściu jak o wakacjach. Dla piłkarzy nie było problemu z tym, że trzeba sobie samemu prać rzeczy i wywieszać je na płocie przy głównej płycie. Wszyscy to robiliśmy i nikomu to nie przeszkadzało. Dorastanie w trudnej sytuacji wzmacniało ten zespół. To był fajnie dobrany zespół charakterologiczne, ale i sportowo, bo zawodnicy świetnie ze sobą współpracowali. Środek Niewiada-Bodziony. Krzysiek miał wtedy najlepszy czas, z kolei Marek uspokajał grę. To funkcjonowało jak orkiestra – uważa były trener Wigier czy Miedzi.

Waldemar Mroczek zwraca uwagę na ciekawą rzecz. Mianowicie to, że wszyscy zawodnicy żyli razem na co dzień. – Wpływ na to miała forma skoszarowania. Na wyspie musiał mieszkać każdy, nie było tak, że ktoś przyjechał sobie 20 km samochodem na trening czy mecz, oni tu byli, a stąd jest wszędzie daleko. Do Szczecina 100 km. Zawodników z okolicy nie było, wszyscy byli z kraju. To ich trzymało, że po treningu szli na kawę czy piwo, chociaż na piwo to sobie pozwalać nie mogli, bo każdy ich poznawał. Te wspólnie spędzone godziny sprawiły, że nawiązały się więzi. W zeszłym roku robiłem sondę o tym, jak piłkarze wspominali pobyt w Świnoujściu i każdy mówił w samych pozytywach. Tak było w 2012, 2013 roku. Wcześniej czegoś takiego nie było. Wracało się z meczu wyjazdowego, każdy tylko karty i dyskusje o tym, kto i gdzie pójdzie.

Sebastian Olszar miał spory problem z sędzią Robertem Małkiem. „Przegląd Sportowy”:

Drużynę cementowało to, że była czarnym koniem. Traktowanym przez Polskę jak chwilowy przebłysk i drużyna, która nie zasługuje na awans. Puchar Polski też napędzał Flotę, zwłaszcza gdy przyszło jej grać z mistrzem Polski, Śląskiem Wrocław, i wcale nie była od tego Śląska słabsza. Porażka 2:3 przyszła w kontrowersyjnych okolicznościach – sędzia Robert Małek zaatakował Sebastiana Olszara, a potem wyrzucił go z boiska. “Wyspiarze” bronili się w “dziesiątkę”, a bramkę na 2:3 stracili w 95. minucie spotkania. I byłoby to normalne, gdyby nie to, że mecz miał trwać dłużej, ale o trzy, a nie pięć minut. Wywiązała się z tego niezła awantura.

Pan Robert Małek wypaczył wynik meczu. Dostałem dwie niesłuszne żółte kartki. W pierwszej sytuacji zaatakował mnie ręką sam sędzia i zablokowałem swoją ręką jego ruch. Jeszcze nigdy w życiu mnie nie zaatakował arbiter! Dla mnie to skandal. Sędzia nie może podnosić ręki na piłkarza i jeszcze karać go za to kartką! Nie wiem, jak ten człowiek będzie dalej sędziował? Ja zwariuję w tym kraju, jeśli to tak ma wyglądać. I to nie tylko moja opinia – grzmiał po spotkaniu ze Śląskiem Olszar.

Wszystko to sprawiało, że na Uznam narastało przekonanie, że to nie tylko walka Floty o historyczny sukces, ale wręcz bitwa Świnoujście kontra reszta Polski.

Kryzys z przełomu wiosny i jesieni

Tyle że mecz pucharowy ze Śląskiem był już momentem kryzysowym Floty. Zespół, który szedł jak burza, wysoko przegrał ostatnie spotkania rundy jesiennej, a wiosnę zaczął od pięciu porażek z rzędu. Skąd ta zapaść?

Poczuli się trochę za mocni, stąd ta końcówka. Dochodził Puchar Polski, wygrana z Górnikiem Zabrze prowadzonym przez Adama Nawałkę. Było też tak, że drużyny, które walczyły o awans, grały dopiero w końcówce – twierdzi Mroczek.

Dominik Nowak uważa z kolei, że atmosfera w szatni zaczęła się psuć. – Końcówka jesieni przy wąskiej kadrze spowodowała, że zabrakło paliwa, jakości w walce. Graliśmy z dwoma kandydatami do awansu, przegraliśmy z czołówką. To był też sygnał do tego, że mamy zespół silny, ale nie na tyle, by ligę zdominować. Wiosną zespół był dobrze przygotowany, ale transfery były… Nie chciałbym mówić o personaliach, ale nie do końca się udały. Siłą Floty był kolektyw, a nowi zawodnicy w jakimś stopniu zaburzyli pewność pozostałych. Może to zabrzmi śmiesznie, ale niektórzy uważali, że to nie jest konkurencja, bo oni z miejsca będą mieli pierwszy skład. Z perspektywy czasu zbyt dużo transferów przestrzeliliśmy, a jak nie ma wyników, to atmosfera nie jest taka, jaka być powinna.

Fragment wywiadu Dominika Nowaka dla 2×45.info o problemach w szatni Floty

Ten temat powraca jak bumerang u każdego, kogo pytaliśmy o Flotę. Następca Nowaka, Tomasz Kafarski, kilkukrotnie podkreślał, że robota poprzednika była bardzo dobra. – Mogę go tylko chwalić. Zabrakło mu czasu na reakcję, zarząd zdecydował się na zmianę trenera. Kiedy wszedłem, piłkarze, którzy czuli się poszkodowani, mieli czystą kartę, musieli pokazać w treningu, że zasługują na grę. Trenerowi Nowakowi zabrakło jednego zwycięstwa, dobrego meczu, żeby drużyna zaczęła działać.

Zimą do Świnoujścia trafiło kilku znanych piłkarzy. Michał Stasiak, Arkadiusz Aleksander, wrócił Charles Nwaogu. Ambitnymi ruchami chwalił się dyrektor Janusz Dunajko, który otwarcie rozpowiadał prasie o walce o awans. Zakrzewski widział już, że coś jest nie tak. – Dominik Nowak tu się wybił, ale trochę przeszkodzili mu prezesi. Mieszali mu w składzie, zaczęli niepotrzebnie wzmacniać zespół, zaczęły dziać się niesmaczne rzeczy… Dziwni sponsorzy zaczęli się tu zbierać. Ściągnięto pięciu zawodników, w szatni zaczął się bałagan, jak ktoś się odezwał, to się to prezesom nie podobało. Pytał się Udarević: dlaczego pan ściąga Stasiaka, jak mamy jedną z lepszych obron w lidze? Trener Nowak chciał to ratować, ale to się nie podobało. Mieszał dyrektor Janusz Dunajko, były układy, układziki, ktoś miał grać, ktoś miał nie grać…

Nowak także przyznaje, że transfery były nie do końca spójne z tym, czego oczekiwał. – Brak skautingu w wielu klubach był bardzo widoczny. Był problem z doborem odpowiednich zawodników. Jeśli szukamy wysokiego, dobrze grającego głową napastnika, a ściągamy niskiego, bo ktoś myśli „a może jednak”, to nie będzie dobrze. Myślę, że we Flocie tak było – ściągaliśmy piłkarzy, bo byli wolni, a nie dlatego, że mogli nam pomóc. Brakowało informacji o piłkarzach, o ich kwestii mentalnej, żeby wpasowali się w to określone środowisko.

Najlepsi piłkarze Floty Świnoujście w sezonie 2012/2013

Niektórzy twierdzą, że kryzys to efekt odejścia asystenta, Ryszarda Kłuska, jednak pierwszy trener Floty widzi sprawę inaczej. – Bardzo fajnie nam się współpracowało, ale to ja byłem pierwszym trenerem i brałem na siebie odpowiedzialność – tłumaczy Nowak. – Moim największym wrogiem był wynik, bo dał nadzieję, że można zrobić coś niesamowitego. Czuć było taką atmosferę „wszystko albo nic”. Na początku były dwa wyjazdy, były mecze przekładane, mecze pucharowe, spore napięcie… Balonik troszkę pękł, ale warunki były trudne. Nie chcę się tłumaczyć, ale moim zdaniem zespół by się rozkręcał. Byliśmy na drugim miejscu z meczem zaległym. Sam podjąłem decyzję o odejściu, bo zaczęło mnie irytować, że za moimi plecami rozmawia się z trenerami. Dziennikarze o tym wiedzieli i to był dla mnie cios, mój autorytet w szatni został nadszarpnięty. Media podały, że zostałem zwolniony, w klubie powiedzieli, że to bzdura, ale podjąłem decyzję, że mecz z Miedzią będzie ostatni.

Były tarcia między grupą nowych i starych piłkarzy. Czułem, że atmosfera nie była już rodzinna, że może czegoś zabraknąć. Za dużo było chaosu, niespójności, także w zachowaniach ludzi zarządzających klubem. Nie pomagało to, że w zarządzie było chyba 15 osób. Raz byłem na takim posiedzeniu i powiedziałem, że to była moja ostatnia wizyta. Ja wolę rozmawiać o konkretach z prezesem czy dyrektorem sportowym, a nie w gronie ludzi, którzy niekiedy nie mieli żadnego doświadczenia w piłce nożnej, a wnosili swoje roszczenia – kończy ówczesny opiekun Floty.

Jeszcze jesienią o Flocie „Przegląd Sportowy” pisał tak…

Klimat tego, co działo się za kulisami, przybliża też kierownik Zakrzewski. – W szatni było dwóch czy trzech czarnoskórych, dwóch gości z Bałkanów… Szarpali się parę razy, nerwówka była, ciężko to było opanować czasami. Ale starzy zawodnicy to wszystko trzymali. Był taki przypadek, że wygraliśmy mecz 2:1, a w ostatniej akcji trzech zawodników szło do bramkarza i Nwaogu nie podał, tylko strzelał. Nie trafił. W szatni była potężna burza, tacy zawzięci byli, że nawet o tę jedną bramkę walczyli. Młodzi tam nie mieli nic do gadania. Zaległości nie było, zawodnicy byli na stypendiach prezydenckich, więc wszystko płacono na czas. Było na wyjazdy, na dobre hotele.

Kafarski ratował awans

Misję ratowania awansu powierzono Tomaszowi Kafarskiemu. Szkoleniowiec zdradza nam, że konflikty w szatni udało mu się wyciszyć. – Początek rundy rewanżowej Flocie nie wyszedł i gdzieś był problem. Zacząłem od rozmów z kluczowymi piłkarzami, udało się ten zespół podnieść. Nie uważam, że problem tej drużyny był w trenerze. Być może w tym, że drużyna została wzmocniona, a niektórzy piłkarze, którzy czuli, że coś im się należy za poprzednie mecze, nie dmuchali w te same żagle. Wszedłem z przytupem i ta sytuacja się wyklarowała.

Natomiast awans zaczął się oddalać. Bo ciężko powiedzieć, żeby awans się Flocie wymknął. On w zasadzie uciekł jej jak kura, która z odciętą głową biega jak szalona po podwórku, zanim padnie i w spokoju zaakceptuje, że stanie się rosołem. “Wyspiarze” zremisowali z Cracovią, potem z Górnikiem Łęczna, w końcu przegrali z Kolejarzem Stróże i znów podzielili się punktami – tym razem z Zawiszą (pamiętny gol Piotra Petasza bezpośrednio z rzutu rożnego). Seria niefortunnych zdarzeń na samym finiszu ligi. Najgorsza była wpadka z Kolejarzem, który przyjechał na Uznam z trzema rezerwowymi z pola, a już po 20. minutach zostało mu dwóch, bo Rafał Pietrzak złapał kontuzję. I ten Kolejarz wygrał 1:0, po bramce z rzutu wolnego.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Z Kolejarzem Stróże było tak, że przyjechali tu bez trenerów, bez nikogo, praktycznie juniorami i z nami wygrał. To był dziwny układ, bo trzy dni później graliśmy mecz z Zawiszą i trener chciał, żeby zespół był wypoczęty. Okazało się to błędem okropnym. Tamci raz przeszli za połowę, strzelili z rzutu wolnego i nie szło tego odrobić – mówi nam Zakrzewski.

Ten mecz był kluczowy. Zaczęło nam iść, złapaliśmy rytm, a nie zdobyliśmy trzech punktów. Powinniśmy wygrać – twierdzi Michał Stasiak.

Skrót tego spotkania wygląda uroczo. Kolejarz faktycznie oddaje góra dwa strzały, z czego jeden celny. Kasprzik gra średnio na 40. metrze, posyła tylko lagi na napastnika. I wszystko jak krew w piach. Niektórzy zarzucali Tomaszowi Kafarskiemu, że niepotrzebnie zdecydował się na wystawianie drugiego garnituru. Że byli piłkarze z mocnym nazwiskiem, którzy musieli grać za to, że to nazwisko wiele w piłkarskiej Polsce znaczyło. Lepszej okazji niż mecz z Kolejarzem nie było. Kafarski broni się jednak zupełnie racjonalnie.

Problemem drużyny były trzy mecze w tygodniu. Jak do tego dochodziło, to zespół nie dawał rady, stąd rotacje, a jak rotacje, to brak pewności. Było widać, że regeneracja nie jest tak szybka, jak być powinna – uważa.

Rzućmy okiem na terminarz rundy wiosennej. Faktycznie, zwłaszcza na finiszu była to droga przez piekło.

800 km w autokarze, mecz w Krakowie, 800 km, mecz w Świnoujściu, 900 km, mecz w Łęcznej, 900 km, mecz w Świnoujściu, 350 km, mecz w Bydgoszczy. Blisko 4000 km w niespełna dwa tygodnie. – Drużyny ze Śląska większość meczów grały blisko siebie. U nas bywało tak, że jechaliśmy na Śląsk, wracaliśmy, graliśmy u siebie i znowu jechaliśmy na południe, bo były Okocimski, Sandecja, Katowice, Kolejarz… Mnóstwo było tych drużyn. Oni mieli jeden taki wyjazd w rundzie, my mieliśmy je cały czas. Śmialiśmy się, że my w Poznaniu to czujemy się jak w domu, bo to 400 kilometrów. Jak graliśmy mecz w sobotę, to w czwartek na noc wyjeżdżaliśmy, rano byliśmy na miejscu, spanie, trening. Wiadomo, że jak człowiek nie prześpi porządnie nocy, to nie jest to samo – twierdzi Stasiak.

Wyjazdy Floty Świnoujście w sezonie 2012/2013

Przetasowanie na finiszu, awans Cracovii

Ale najlepsze jest to, że nawet po serii wpadek Flota Świnoujście wciąż mogła awansować. Owszem, sytuacja była już ekstremalna, bo żeby wyprzedzić Bruk-Bet w walce o trzecie miejsce, trzeba było z nim wygrać minimum pięcioma bramkami. A żeby liczyć na drugie miejsce, trzeba było jeszcze porażki Cracovii. Sytuacja trochę jak na wielkich turniejach z minionych lat, gdy liczyliśmy szanse na wyjście z grupy Polaków. Ale nie była to misja z góry skazana na niepowodzenie. Zwłaszcza że awans wywalczyła Cracovia, która faworytem była tylko na papierze, a jednak wyprzedziła “Słoniki”, którym w ostatniej kolejce wystarczał remis (przy wpadce “Pasów”) albo wygrana (żeby nie oglądać się na rywali).

Flota była naprawdę blisko korzystnego rezultatu, bo wygrała 4:1. A w trakcie meczu miała kilka “setek”.

  • Nwaogu nie trafił po minięciu bramkarza
  • Szałek z wolnego ustrzelił spojenie
  • po przerwie nie trafiali Zalepa i znów Nwaogu
  • Olszar i Niedziela posłali piłkę tuż obok słupka
  • dwa razy spudłował Aleksander

Na Zapleczu: Jak wyglądała zima pierwszoligowców?

Bruk-Bet miał kilka niezłych szans, ale albo trafiał w Kasprzika, albo Flota ratowała się wybiciem z linii bramkowej. – Jak patrzę na mecze, które przegraliśmy w rundzie wiosennej, to aż nie chce się uwierzyć, że ta historia się powtarzała. Frajerstwo ogromne z naszej strony. To, co wyprawialiśmy… Była taka słynna wypowiedź Grzegorza Skwary, dobrze byłoby ją przytoczyć – mówił po meczu Kazimierz Moskal, trener ekipy z gminy Żabno.

W każdym razie kluczowe było to, co działo się w Legnicy. – Zarządzenie było takie, że wszystkie mecze rozpoczynają się o tej samej porze, z równym gwizdkiem sędziego. My nie rozpoczęliśmy jeszcze gry, a Cracovia już wygrywała 1:0 na Miedzi. Nie zabieram jednak Cracovii awansu, zadzwoniłem do profesora Filipiaka z gratulacjami, bo tak należało – komentuje Kafarski.

Leszek Zakrzewski w dyplomację się już nie bawi. – Trochę się Flocie sprzeciwiano, bo jak to tak, Flota wejdzie do Ekstraklasy, a nie Cracovia? Zawisza był już pewny awansu, jechał do Polonii Bytom, tam nie mogli przegrać. My musieliśmy wygrać 5:0 z Bruk-Betem i czekać, czy Cracovia przegra, ale nie przegrała. Ale to było tak poukładane, że do 21. minuty meczu w Legnicy były dwa karne dla Cracovii. Moim zdaniem nie było w tym przypadku. Jakby Bruk-Bet z nami zremisował, to oni by awansowali, a nie Cracovia, ale nie można było dopuścić, żeby nie weszła Cracovia.

Nie była to jedyna sytuacja z finiszu sezonu, w której Cracovii sprzyjało szczęście. Dwie kolejki wcześniej gola na wagę zwycięstwa z Sandecją zdobył Marcin Makuch. Była to bramka samobójcza, bo były gracz “Pasów” pokonał innego byłego gracza zespołu z Krakowa – Marcina Cabaja.

Tomasz Kafarski: – Przypominam sobie niejedną konferencję, kiedy musiałem mówić, że może to jednak nie Cracovia, nie Bruk-Bet nie awansuje. Czuć było opór środowiska, żeby to nie Flota awansowała do Ekstraklasy.

Polityka zatopiła Flotę?

Koniec końców Flota została na zapleczu Ekstraklasy. Co ciekawe, spełniło się proroctwo Olszara z zimowej przerwy w rozgrywkach. W “Przeglądzie Sportowym” spytano go, czy zdaje sobie sprawę, że do awansu potrzeba tylko siedmiu zwycięstw, bo 61 punktów to próg dający promocję. – Na wsteczne odliczanie chyba jeszcze za wcześnie. Czołówka w tym sezonie odjechała reszcie stawki i wydaje mi się, że do awansu będzie potrzeba więcej niż tych 61 punktów – odparł Olszar i miał rację.

“Wyspiarze” na koniec sezonu mieli 63 “oczka” na koncie.

Jak zaczynali programy sportowe, to Flotę pomijali. Mówili: zaczynamy od drugiego miejsca, bo Flota już jest pewna awansu. Graliśmy cały czas tak, że nawet jak parę lat później nas wycofali z ligi, to mimo sześciu walkowerów i tak byśmy się utrzymaliśmy – wspomina Leszek Zakrzewski.

To o czym mówi, jest wbrew pozorom bardzo ważne. Bo “Wyspiarze” nie byli jednostrzałowcem. Przez parę lat Flota utrzymywała się na solidnym poziomie. Dopiero zakręcenie kurka z kasą sprawiło, że duża piłka w Świnoujściu upadła. A to, że kasy brakło, było pokłosiem długoletniej wojenki z miastem, która w sezonie 2012/2013 też odcisnęła swoje piętno na drużynie. – Awans do Ekstraklasy wiązał się z różnymi rzeczami, nie tylko z pieniędzmi, bo zastrzyk gotówki przyszedłby z Canal+. Ale trzeba byłoby szykować stadion i odczuwałem, że nie wszyscy szli w jednym kierunku – zdradza nam Dominik Nowak.

Flota w sezonie 2012/2013 – rozkład bramek strzelonych i straconych

Słyszymy, że w radzie miasta były spore podziały. Prezydent Świnoujścia był za Flotą, ale niektórzy kopali dołki, bo mieli swoje ulubione sekcje, która ich zdaniem cierpiały przez faworyzowanie “Wyspiarzy”. Kiedy klub upadał, zabrakło jednego głosu, żeby przekazać mu pieniądze, których nie trzeba było nikomu zabierać. – Szło o grosze, bo chyba o 600 tysięcy zł. One były zaoszczędzone po likwidacji Inwazji Mocy. A tak nie było ani Floty, ani Inwazji Mocy. To, że Floty nie było, to wina miasta, a nie zarządzania klubem – mówi Waldemar Mroczek.

Oczywiście wtedy w Świnoujściu zaczął się prawdziwy Dziki Zachód. Wspominaliśmy o tym w tekście o rzekomym ustawianiu meczów towarzyskich Floty. Natomiast można było temu zapobiec, gdyby we wcześniejszych latach zainteresowano się rozwojem piłki nożnej na wyspie. Tymczasem wiele osób twierdziło, że konieczne rozbudowy infrastruktury to problem, którym nie warto obciążać budżetu.

Po awansie trzeba było szybko szatnię przebudować, stąd pierwszy mecz rozegrano w Policach, drugi przełożono na wyjazd, a dopiero po miesiącu były mecze domowe. Ale potem zalecenia rozbudowy były co chwilę, bo były mistrzostwa Europy i PZPN co chwilę dokładał kolejne wymogi na stadion. Trybunę zadaszono, murawę wymieniono – przez pewien czas ona była naprawdę świetna. Warunki zrobiły swoje, drużyny, które przyjeżdżały były zadowolone, a my się śmialiśmy, jak widzieliśmy w telewizji, że na Stadionie Narodowym murawę zawodnicy piętą poprawiają – opowiada Mroczek.

Najładniejsze bramki Floty z sezonu 2012/2013

Murawa podgrzewana nie była problemem, bo urządzenia służące do nawadniania można było wykorzystać do podgrzewania. Nie trzeba było nic nowego kopać, tylko znaleźć źródło ciepła. Jeżeli chodzi o oświetlenie, to pojawił się temat zakupu za milion złotych oświetlenia ze stadionu Zagłębia Lubin. Oni wtedy budowali swój stadion od zera i co się dało, to sprzedawali. Sprawne, pewne oświetlenie, ale nasz prezydent był niedoinformowany i stwierdził, że skoro jest takie dobre, to czemu sprzedają? Zadaszenie zrobiono, budynek zrobiono, budkę spikera rozbudowano – kontynuuje nasz rozmówca.

Koniec był smutny. Mroczek, który dziś prowadzi nieoficjalną stronę klubu ze Świnoujścia, na której wciąż znajdziemy artykuły czy statystyki z lat sukcesów, mówi, że piłka na Uznam umarła, mimo że jej finansowanie pochłaniało ledwie kilka procent budżetu miasta. – Zarząd robił, co mógł, w tych realiach, jakie były. Wyniki były bardzo dobre, prezesem był prawnik, ceniony adwokat. Wokół byli ludzie z lokalnego biznesu, którzy trochę pomagali. Zarząd działał społecznie. W mieście mającym budżet 262 miliony przeznaczyć 2,5 miliona na Flotę, to nie są wielkie pieniądze. Flota się rozpadła, a w budżecie na kolejny rok wcale nie było więcej pieniędzy dla innych klubów.

Dziś Flota to trzecioligowiec bez szans na nawiązanie do lat walki o Ekstraklasę. Jedyne, co pozostało, to wspomnienia i wieczne szukanie odpowiedzi na jedno pytanie.

Co by było, gdyby…?

SZYMON JANCZYK

fot. Newspix

Szymon Janczyk

Serie A śledzi tak długo, że pamięta jeszcze czasy, gdy Juventus nie zdobywał mistrzostwa. Woli mecz Puszczy z Wigrami niż Wisły z Lechią. Zwolennik zasady, że dobry pomocnik jest ważniejszy od dobrego napastnika. Dlatego: Pirlo, Kaka, Garguła. In that order.

Opublikowane 22.02.2021 14:29 przez

Szymon Janczyk

Prasówka
10.04.2021

Vuković i Brzęczek łączeni z Wisłą Płock

W sobotniej prasie trochę doniesień ligowych (kto nowym trenerem Wisły Płock po Radosławie Sobolewskim?), rozmowa z Andre Martinsem i kilka ciekawych tekstów z lig zagranicznych.  PRZEGLĄD SPORTOWY Bartosz Kapustka może wystąpić w starciu z Lechem. A 14 kwietnia złoży wyjaśnienia w związku ze złamaniem reżimu sanitarnego. Co grozi 14-krotnemu reprezentantowi Polski? Grzywna finansowa. W analogicznych […]
10.04.2021
Felietony i blogi
09.04.2021

Nie dałbym władzom Lecha pilnować kaktusa. Uschnąłby

Zastanawiam się, co potrafią dobrze zrobić władze Lecha Poznań. Być może parzą smaczną kawę, ale ewentualnie co dalej – trudno powiedzieć. Skierować zespołu na zwycięskie tory, jak widać nie potrafią, skoro nawet sukcesiku w postaci awansu do grupy LE i zastrzyku finansowego między innymi po transferach nie udało się wykorzystać. Być najlepszą drużyną w Poznaniu […]
09.04.2021
Prasówka
09.04.2021

Boniek: Tylko najlepsi na imprezach bawią się do piątej nad ranem.

– To co działo się na ostatnim zgrupowaniu jest dobrym materiałem na to, żeby pojechać na mistrzostwa Europy i pobawić się w fajną piłkę. Takie turnieje jak EURO czy mundiale często porównuje się do dyskoteki. Wszyscy wchodzą na imprezę razem, ale tylko najlepsi bawią się do piątej nad ranem. Ci, którzy odpadają po fazie grupowej, […]
09.04.2021
Prasówka
08.04.2021

PRASA. Były menadżer Lewandowskiego z kolejnymi zarzutami

– Cezary K. usłyszał w środę w Prokuraturze Regionalnej w Warszawie uzupełnione zarzuty w śledztwie dotyczącym szantażowania Roberta Lewandowskiego i jego żony. Prokurator zarzucił podejrzanemu, że od sierpnia 2020 r. do drugiej połowy września 2020 r., wbrew przyjętemu przez siebie zobowiązaniu do zachowania poufności, ujawnił przedstawicielowi zagranicznych mediów informacje, z którymi zapoznał się jako menedżer […]
08.04.2021
Felietony i blogi
07.04.2021

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Sport amatorski i dziecięcy zamknięty „tylko na dwa tygodnie” już na pewno nie zostanie wznowiony przed 18 kwietnia. W całej gamie obostrzeń, które rozumiem, albo przynajmniej staram się zrozumieć, ten segment działań rządów nie tylko w Polsce pozostaje dla mnie totalnie niezrozumiały. To jak oddanie walkowera bez jakiejkolwiek próby podjęcia walki. Jak poddanie się bez […]
07.04.2021
Niezły numer
07.04.2021

Liczby Legii? Niezły Numer, ale do rekordów wciąż trochę brakuje

Czy poznaliśmy już mistrza Polski? Wiele wskazuje na to, że tak. Legia Warszawa w tym sezonie dominuje w lidze tak wyraźnie, że musieliśmy cofnąć się osiem lat, żeby znaleźć równie sprawnie punktujący zespół. 51 „oczek” po 23. kolejkach daje nam średnią 2,27 punktu na mecz. W minionej dekadzie tylko raz udało się komuś wykręcić lepszy […]
07.04.2021
Felietony i blogi
05.04.2021

„W Żabnie każdy się zna. U fryzjera i w sklepie dowiesz się wszystkiego”

Jakub Wróbel w wywiadzie opowiada nam o tym, jak to jest być napastnikiem, który nie strzelił jeszcze bramki w Ekstraklasie. Ale z piłkarzem Stali Mielec wypożyczonym do Resovii nie tylko przeprowadziliśmy analizę różnic między 1. ligą a najwyższym poziomem rozgrywkowym w Polsce. Wróbel, chyba jedyny na szczeblu centralnym piłkarz z Żabna, opowiedział nam, jak to […]
05.04.2021
Felietony i blogi
29.03.2021

Rozstrojona liga. Pierwszoligowcy w tym sezonie pauzują najczęściej i najdłużej

– Jestem zadowolony. Wywozimy trzy punkty z trudnego terenu, w trudnym dla nas momencie, bo mamy określone kłopoty COVID-owe. To, co wymyśliliśmy, się sprawdziło – powiedział Tomasz Tułacz po wygranej Puszczy Niepołomice w Głogowie. Wspomniany trudny moment zdarzył się “Żubrom” nie po raz pierwszy. Puszcza w tym sezonie odhaczyła już czwartą przymusową przerwę od gry. […]
29.03.2021
Felietony i blogi
22.03.2021

Brehmer: Nie zrobiłem niczego, czego mógłbym się wstydzić

Dietmar Brehmer rozstał się z Odrą Opole w gorącej atmosferze. Szkoleniowiec miał sporo zarzutów do zarządu klubu, zarząd z kolei miał zarzuty do niego. W wywiadzie z nami trener komentuje wydarzenia, które doprowadziły do jego zwolnienia. Co stało się w szatni po meczu ze Stomilem Olsztyn? Jaką karę otrzymał zespół? Czy jego konflikt z Mateuszem […]
22.03.2021
Felietony i blogi
15.03.2021

Wolsztyński: W Górniku coś się wypaliło – i z mojej i z ich strony

Łukasz Wolsztyński zimą odszedł z Górnika Zabrze, ale nowy klub znalazł dopiero niedawno. Dlaczego trafił do 1. ligi i Arki Gdynia? Czy to, że nie został w Ekstraklasie, traktuje jako rozczarowanie? Z czego wynikają problemy zabrzan? Którzy młodzi piłkarze mogą podążyć jego śladami i przebić się do pierwszej drużyny? Kto z Górnika może wyjechać do […]
15.03.2021
Felietony i blogi
08.03.2021

Portugalczycy w 1. lidze. Skąd wziął się nowy trend transferowy?

Naszą piłką rządzą pewne trendy. Zwłaszcza jeśli chodzi o transfery oraz ich kierunek. Oprócz pewnych elementów stałych – zawsze jest kilku Słowaków czy Brazylijczyków, często łowi się piłkarzy według zasady: wyszło XYZ? To sprawdźmy sześciu jego rodaków. Czy właśnie dlatego Portugalczycy stali się trzecią najliczniej reprezentowaną nacją na zapleczu Ekstraklasy? Czy pierwszoligowcy oszaleli na punkcie […]
08.03.2021
Felietony i blogi
01.03.2021

Erik Cikos: Wisłę Kraków mam w sercu do dziś. Z Hyballą mogą wrócić na szczyt

Erik Cikos dekadę temu został mistrzem Polski z Wisłą Kraków a teraz może… zdobyć Puchar Polski. Z Puszczą Niepołomice. Czy w Małopolsce naprawdę wierzą, że pierwszoligowe „Żubry” mogą sięgnąć po trofeum? W wywiadzie z nami obrońca opowiada nie tylko o pucharowej przygodzie, ale także o tym, jak świętowali tytuł w Krakowie, kto był liderem w […]
01.03.2021
Ekstraklasa
10.04.2021

Jeśli ktoś został z Ekstraklasą… wcale nie ma czego żałować!

Tak, wiemy, El Clasico, tak, wiemy, Benzema. Ale kto zamiast na ligę hiszpańską postawił dzisiaj na wieczór z Ekstraklasą – wcale nie musi się czuć specjalnie rozczarowany. Przyznajemy, po tym ultra-paździerzu, który zaserwowano nam w meczu Warty ze Stalą Mielec mieliśmy złe przeczucia. Ale ani Śląsk Wrocław z Jackiem Magierą za sterami, ani Lechia Gdańsk […]
10.04.2021
Inne sporty
10.04.2021

Mateusz Gamrot zatriumfował w UFC!

Wielu kibiców i ekspertów uważało, że Mateusz Gamrot zasługiwał na zwycięstwo w swoim pierwszym pojedynku w UFC. Uważał tak nawet gość, z którym… wtedy walczył – Guram Kutateladze. Sędziowie orzekli jednak nieprzychylny – z naszej perspektywy – werdykt. Dzisiaj, podczas gali w Las Vegas, Polak miał okazję odegrać się za ubiegłoroczną porażkę. I faktycznie to […]
10.04.2021
Weszło
10.04.2021

Warta i Stal biczowały futbol

Najsłabszy mecz tej kolejki Ekstraklasy już mamy, nie musimy czekać na jej zakończenie. Nie wierzymy, że ktoś teraz zagra słabiej niż Warta Poznań i Stal Mielec. Gdyby to spotkanie się nie odbyło i obie drużyny od razy dostały po punkcie, nic byśmy nie stracili, za to sporo zyskali – z cennym czasem na czele. To […]
10.04.2021
Weszło
10.04.2021

Odejście po sezonie? Optymistyczne to założenie Sobolewskiego

Radosław Sobolewski w trakcie ostatniego tygodnia ogłosił, że niedługo, bo wraz z końcem sezonu, przestanie być trenerem Wisły Płock. Cóż. Wydaje się, że ta deklaracja może być tylko wyprzedzeniem ruchu działaczy – Nafciarze bowiem znów nie wygrali. I okej – nie jest żadnym wstydem porażka z Pogonią w Szczecinie, wszak mowa o wiceliderze Ekstraklasy. Sęk […]
10.04.2021
Weszło
10.04.2021

Koeman, Barcelona, El Clasico w Madrycie. Wraca 1995 rok…

Gdyby poszukać ostatniej wizyty Ronalda Koemana na terenie Realu z herbem Barcelony na koszulce, musielibyśmy cofnąć się do 1995 roku. Jednego z najgorszych okresów w historii klubu, pełnego rozczarowań. Wtedy bowiem miał miejsce sezon, który „Duma Katalonii” zakończyła dopiero na czwartej pozycji w tabeli La Liga. To był zmierzch Johana Cruyffa w roli szkoleniowca, podobnie […]
10.04.2021
Piłka nożna
10.04.2021

Błędy Liverpoolu nauką dla Barcelony. Czego Duma Katalonii musi uniknąć w El Clasico?

Chociaż mało prawdopodobne jest, by Barcelona zagrała tak złe spotkanie jak Liverpool w pierwszej połowie, kibice Realu Madryt patrzą na El Clasico z nieco większym optymizmem. Swój test w środku tygodnia zdali celująco, znowu okazało się, że mocnego rywala potrafią ograć bez większych przeszkód. Czy na to samo będzie ich stać w najbliższym klasyku? Wyciąganie […]
10.04.2021
Niezły numer
07.04.2021

Liczby Legii? Niezły Numer, ale do rekordów wciąż trochę brakuje

Czy poznaliśmy już mistrza Polski? Wiele wskazuje na to, że tak. Legia Warszawa w tym sezonie dominuje w lidze tak wyraźnie, że musieliśmy cofnąć się osiem lat, żeby znaleźć równie sprawnie punktujący zespół. 51 „oczek” po 23. kolejkach daje nam średnią 2,27 punktu na mecz. W minionej dekadzie tylko raz udało się komuś wykręcić lepszy […]
07.04.2021
Weszło
06.04.2021

„Zimą Sandecja trenowała dwa razy dziennie przez dwa miesiące. Widać efekty”

Damian Chmiel to jeden z liderów rewelacji wiosny w 1. lidze, czyli Sandecji Nowy Sącz. Skąd wzięła się forma „Sączersów”, którzy po zmianie trenera od 12 spotkań nie zaznali porażki, a ostatnio ograli 5:0 Stomil Olsztyn? Jak Dariusz Dudek zmienił zespół mentalnie? W jaki sposób przygotował drużynę do rundy rewanżowej, w której Sandecja idzie jak […]
06.04.2021
Weszło
05.04.2021

PODSUMOWANIE ŚWIĄTECZNEJ KOLEJKI | WESZŁOPOLSCY LIVE OD 20.00

Weszłopolscy wracają po przerwie reprezentacyjnej! Świąteczną kolejkę w Ekstraklasie i 1. lidze omówią Jakub Białek, Paweł Paczul, Szymon Janczyk, Kamil Warzocha i Adam Sławiński. Gościem programu będzie Dariusz Banasik, który opowie nam o tym, jak w ostatnich tygodniach rozpędzał się Radomiak. Zapraszamy na żywo od 20.00!
05.04.2021
Weszło
05.04.2021

„Małecki pomylił odwagę z odważnikiem. W sądzie straci trochę pieniędzy”

W ostatnim czasie osoby śledzące pierwszą ligę żyły konfliktem w Zagłębiu Sosnowiec. Przypomnijmy, że klub zawiesił Patryka Małeckiego, informując, że ten naruszył nietykalność cielesną członka sztabu szkoleniowego – Łukasza Matusiaka. Zawodnik powiedział nam, że taka sytuacja nie miała miejsca i przedstawił swoją wersję wydarzeń. Teraz o sprawie opowiada nam Matusiak, który twierdzi, że Małecki przegra […]
05.04.2021
Weszło
05.04.2021

Janicki odmienił obronę Podbeskidzia. Wisła ma czego żałować?

Rafał Janicki przechodząc do Podbeskidzia Bielsko-Biała miał ostatnią szansę, żeby uratować miejsce w Ekstraklasie. Wiadomo, nasza liga to nie F1 – „foteli” do obsadzenia jest trochę więcej, zwłaszcza że za moment liga zostanie powiększona. Ciężko było jednak spodziewać się, że ktoś jeszcze sięgnie po tego stopera, jeśli i pod Klimczokiem zawiedzie. Weryfikacja byłaby już zbyt […]
05.04.2021
Felietony i blogi
05.04.2021

„W Żabnie każdy się zna. U fryzjera i w sklepie dowiesz się wszystkiego”

Jakub Wróbel w wywiadzie opowiada nam o tym, jak to jest być napastnikiem, który nie strzelił jeszcze bramki w Ekstraklasie. Ale z piłkarzem Stali Mielec wypożyczonym do Resovii nie tylko przeprowadziliśmy analizę różnic między 1. ligą a najwyższym poziomem rozgrywkowym w Polsce. Wróbel, chyba jedyny na szczeblu centralnym piłkarz z Żabna, opowiedział nam, jak to […]
05.04.2021
Liczba komentarzy: 14
Subscribe
Powiadom o
guest
14 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
pamiętliwy
pamiętliwy
1 miesiąc temu
Jeison Klarstein
Jeison Klarstein
1 miesiąc temu

Czy 5 punktów po rundzie naprawdę można nazwać ogromną przewagą? Ja bym jednak aż tak nie koloryzował.

Waldemar
Waldemar
1 miesiąc temu

W pewnym momencie było 8.

Artur
Artur
1 miesiąc temu

przeciez korupcja byla nie chcieli awansu. Sprzedawali mecze. Nie slyszeliscie o tym?

Waldemar
Waldemar
1 miesiąc temu
Reply to  Artur

Jeśli nie chcieli awansować, to czemu nie przegrali z Zawiszą, Cracovią ani Termalicą?

Artur
Artur
1 miesiąc temu
Reply to  Waldemar

zeby tak centralnie chamsko nie wygladalo? I tak wpuscili tych co trzeba kuchennymi drzwiami

Rubens
Rubens
1 miesiąc temu

To byla piekna era Floty. Pamietam dobrze, jak sie pasjonowalem osiagnieciami „wyspiarzy”.
Szkoda, wielka szkoda, ze tak sie skonczylo jak sie skonczylo.
Dwa kluby ze „szczecinskiego” w ekstraklasie, to byloby cos ekstra.
Piekne wspomnienia.

KSN28
KSN28
1 miesiąc temu

Mógł wyjąć z portfela te grosze i dać. A nie pierdolić takie teksty…

Typowe: Dej Pan dej

„Szło o grosze, bo chyba o 600 tysięcy zł. One były zaoszczędzone po likwidacji Inwazji Mocy. A tak nie było ani Floty, ani Inwazji Mocy. To, że Floty nie było, to wina miasta, a nie zarządzania klubem – mówi Waldemar Mroczek.”

H.Ch.Andersen
H.Ch.Andersen
1 miesiąc temu

„Małeeeek, Małek p*dałeeek”

Dzięki Szymon za przypomnienie klimatów sprzed dekady!

Wyspiarz
Wyspiarz
1 miesiąc temu

Od urodzenia jest mieszkańcem Świnoujścia i stałym bywalcem na meczach Floty. Każdy zorientowany wyspiarz nieoficjalnie wie, że nieudolnemu zarządowi, który przez lata gry w 1 Lidze nie mógł (nie chciał? 🙂 ) znaleźć sponsora z prawdziwego zdarzenia drużynie, o której pisało się w kraju non stop, nie był na rękę żaden awans. Opisywany w artykule sezon nie był jedynym w trakcie egzystencji Floty, w którym mieli wielkie szanse na wejście do Ekstraklasy i za każdym razem w bardzo dziwnych okolicznościach ten awans przegrywali.
Powiem tylko, że to nie była zaprzepaszczona szansa na boisku, a ucięcie walki w gabinetach.

Anton
Anton
1 miesiąc temu

tam piłkarze nie chcieli awansu i wszyscy o tym wiedzieli a wy tu dorabiacie jakieś teorie

Suche Info
10.04.2021

Stokowiec: – Dziś żadna z drużyn nie zasłużyła na porażkę

Mecz Śląska z Lechią należał do takich, po których jedni i drudzy mogli mieć niedosyt. Bo przecież Śląsk mógł zamknąć mecz w pierwszej połowie. No, ale tego nie zrobił, a w drugiej połowie lepsze szanse miała Lechia. Do tego też odniósł się na konferencji pomeczowej Piotr Stokowiec. Trener gdańszczan podkreślał jak dziwny był przebieg tego […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Skandal w III lidze. Bójka piłkarza z dyrektorem

Dzisiejszy mecz Radunii Stężyca ze Świtem Skolwin miał wielką dla obu klubów stawkę. Radunia, która pewnie zmierza po awans, mogła na wiceliderze się wywrócić, a ten włączyłby się do walki o zwycięstwo w III lidze. Radunia wygrała 3:0, ale to nie był koniec emocji w tym meczu. Trzeba powiedzieć: niestety. Niestety, ponieważ po meczu doszło […]
10.04.2021
Ekstraklasa
10.04.2021

Jeśli ktoś został z Ekstraklasą… wcale nie ma czego żałować!

Tak, wiemy, El Clasico, tak, wiemy, Benzema. Ale kto zamiast na ligę hiszpańską postawił dzisiaj na wieczór z Ekstraklasą – wcale nie musi się czuć specjalnie rozczarowany. Przyznajemy, po tym ultra-paździerzu, który zaserwowano nam w meczu Warty ze Stalą Mielec mieliśmy złe przeczucia. Ale ani Śląsk Wrocław z Jackiem Magierą za sterami, ani Lechia Gdańsk […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Kontaktowa bramka Barcelony. Strzelcem Mingueza (video)

Nie układa się dzisiejszy mecz Barcelonie, Real prowadził do przerwy w El Clasico dość gładko 2:0, choć wydawało się, że nie musiał wrzucać najwyższego biegu. Po przerwie jednak Barca zdobyła bramkę kontaktową. Nie była to na pewno tak piękna bramka jak ta Benzemy, ale gol to gol. Óscar Mingueza zdobywa bramkę kontaktową dla FC Barcelony! […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Milik strzela dla Marsylii! Efektowna akcja (video)

Czwarte trafienie w lidze francuskiej Arka Milika, a pierwsze w kwietniu. Polak wyrównał stan gry z Montpellier – Marsylia przegrywała od… 28 sekundy, a Milik strzelił gola do szatni. Milik ładnie zabrał się z piłką, to nie było dobicie do pustaka, jest klasa:     Pan Arkadiusz Milik. pic.twitter.com/yUGR9LSUPi — Dominik Klekowski (@DoKlekowski) April 10, […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Co za bramka w El Clasico! Benzema piętą (video)

Ależ wspaniale zaczęło się El Clasico. Szybko strzelony gol to zawsze tym większa szansa, żeby pojawiły się emocje, żeby mecz jeszcze bardziej się otworzył. Ale jeszcze jest kwestia JAK padł ten gol. Cała akcja dynamiczna, ale wykończenie Benzemy – kapitalne. Totalny luz, pięta, prosto do siatki. Karim Benzema rozpoczyna strzelanie w El Clásico! ⚽Francuz KA-PI-TAL-NIE […]
10.04.2021
Inne sporty
10.04.2021

Mateusz Gamrot zatriumfował w UFC!

Wielu kibiców i ekspertów uważało, że Mateusz Gamrot zasługiwał na zwycięstwo w swoim pierwszym pojedynku w UFC. Uważał tak nawet gość, z którym… wtedy walczył – Guram Kutateladze. Sędziowie orzekli jednak nieprzychylny – z naszej perspektywy – werdykt. Dzisiaj, podczas gali w Las Vegas, Polak miał okazję odegrać się za ubiegłoroczną porażkę. I faktycznie to […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Milan wygrywa, Zlatan z czerwoną kartką

Ze Zlatanem trudno się nudzić. Dzisiaj pomógł Milanowi pokonać Parmę, ale też wyleciał z boiska. Powód? Miał obrazić arbitra. Czerwona kartka Zlatanowi przytrafiła się po godzinie gry, gdy Milan prowadził 2:0. Nie wiadomo jeszcze co dokładnie powiedział arbitrowi Maresce, ale ten arbiter słynie z tego, że się nie patyczkuje. Ostatnio potrafił bez ceregieli wlepić Conte […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Makowski opuszcza „Klub Zero”. Gol w 65 meczu Ekstraklasy

Klub Zero, czyli piłkarze, którzy grają w Ekstraklasie, grają, potem jeszcze trochę grają, a bramek z tego nie ma. Dzisiaj z tego szacownego grona wypisał się Tomasz Makowski. Makowski może jest defensywnym pomocnikiem, no ale jednak – środek pola, można być dalej od bramki. A jednak zdążył się dorobić rangi zawodnika bez właściwości ofensywnych. Przed […]
10.04.2021
Weszło
10.04.2021

Warta i Stal biczowały futbol

Najsłabszy mecz tej kolejki Ekstraklasy już mamy, nie musimy czekać na jej zakończenie. Nie wierzymy, że ktoś teraz zagra słabiej niż Warta Poznań i Stal Mielec. Gdyby to spotkanie się nie odbyło i obie drużyny od razy dostały po punkcie, nic byśmy nie stracili, za to sporo zyskali – z cennym czasem na czele. To […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Salinas: – Kto wygra El Clasico, zostanie mistrzem Hiszpanii

Ilu ekspertów, tyle głosów. Przed dzisiejszym El Clasico wrze w mediach, oczywiście szczególnie hiszpańskich, ale nie tylko. Ciekawą wypowiedź dał Julio Salinas, gwiazda Barcy czasów Dream Teamu Johana Cruyffa. Salinas w „El Mundo Deportivo” zwrócił uwagę, że to szalony sezon dla obu ekip, jedni i drudzy mieli sporo wybojów. Niemniej już się z tego mniej […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Składy przed El Clasico

KARTY ODKRYTE! Zidane i Koeman podali już składy na dzisiejszy hiszpański szlagier, czyli oczywiście El Clasico. Zestawienia prezentują się tak i trzeba przyznać, że nie ma w nich większych niespodzianek: REAL: Courtois – Vazquez, Nacho, Militao, Mendy – Kroos, Casemiro, Modrić, Valverde, Vinicius – Benzema. BARCELONA: Ter Stegen – Mingueza, Araujo, Lenglet, Dest, Alba – […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Helik zagra o Premier League?! Baraże coraz bliżej

Michał Helik nie miał może za dobrego wejścia do reprezentacji Polski, był jednym z przegranych pierwszego zgrupowania Paulo Sousy. Ale w Championship pozostaje konsekwentny, a jego Barnsley jest rewelacją sezonu. Dzisiaj Barnsley z Helikiem w składzie wygrało 2:0 z Middlesbrough. Zespół, który miał walczyć o utrzymanie, na pięć kolejek przed końcem sezonu zajmuje miejsce premiowane […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Runjaic: – Napastnikiem numer jeden jest cała drużyna

Pogoń Szczecin dość spokojnie ograła dzisiaj Wisłę Płock, będąc zdecydowanie lepszym zespołem. Gola strzelił Benedyczak, a więc nie dziwi, że na konferencji pomeczowej Kosta Runjaic usłyszał pytanie o hierarchię napastników. Nie da się ukryć, temat snajperów w Pogoni pozostaje problematyczny od jakiegoś już czasu. Rozwiązaniem mieli być zarówno Manias w zeszłym sezonie, jak i Zahović […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Koeman: – Real spotyka za dużo krytyki

Kurtuazja kurtuazją, jest normą ze strony trenerów przed każdym meczem. Ale Ronald Koeman brzmiał przekonująco, gdy mówił, że Real Madryt jest lepszy niż się mówi, a krytyka tego zespołu jest przesadzona. Real jest na trzecim miejscu z 63 punktami, dwa za Barceloną, a trzy za liderem, Atletico. Te różnice więc faktycznie nie są duże – […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Sandecja nie przestaje zadziwiać. Kolejne zwycięstwo

Niebywała jest forma Sandecji w ostatnich tygodniach. Jeżdżą po Polsce i po prostu wygrywają. Metamorfoza o 180 stopni,  bo ten zespół na początku sezonu był synonimem dostarczyciela punktów. Dziś Sandecja ograła Zagłębie Sosnowiec. Sandecja, która do 13 kolejki nie wygrała ani jednego meczu, od tamtej pory wygrywa jak leci. Przez kolejne jedenaście kolejek trzech punktów […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Liverpool wreszcie wygrywa na Anfield. Przerwana passa (video)

 Ten sezon dla Liverpoolu już jest do zapomnienia, ale przynajmniej wstydu od teraz będzie trochę mniej. Liverpool wreszcie wygrał u siebie mecz. Anfield, legendarny obiekt, był wyjątkowo kurtuazyjny – The Reds dziś przeciwko Aston Villi wygrali dopiero swój pierwszy domowy mecz w 2021 roku. Przypomnijmy jak to się w tym roku na Anfield układało: – […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Tylko remis Bayernu w Bundeslidze (video)

Nie był to najbardziej wyjściowy skład Bayernu w historii. Niemniej i tak Bayern był faworytem meczu z Unionem Berlin. Ale stołeczny klub postawił twarde warunki i wywozi z Monachium remis. – Bouna Sarr, 424 minuty w tym sezonie BuLi – Tiago Dantas, 69 minut – Josip Stanisić, który debiutował w tym sezonie Bundesligi W eksperymentalnym […]
10.04.2021