Kilka miesięcy temu poruszyliśmy sprawę absurdów niższych lig w związku z rzekomym brakiem udziału publiczności oraz przekładaniem meczów. Ostatecznie jakoś udało się w stanie permanentnej prowizorki dograć te ostatnie kolejki. A trzeba przyznać, że w pewnym momencie było już bardzo blisko kolejnego zamrożenia rozgrywek. Jednak nowy rok, to nowe problemy i nowe absurdy. Kluby amatorskie kolejny raz muszą mierzyć się z utrudnieniami, które spowodowały rządowe restrykcje. Na szczęście dla futbolu z ligowych nizin polscy działacze nie wywiesili białych flag i na wszelkie możliwe sposoby starają się ratować zimowe przygotowania.

Wielka księga korona-absurdów niższych lig. Część druga

Niby oficjalnie amatorzy siedzą w domach, a w praktyce odnotowaliśmy nagły wzrost liczby profesjonalistów. Duża część klubów postawiła na innowacyjne metody przeprowadzenia okresu przygotowawczego – leśne zgrupowania oraz trenowanie po szopach. Karnawał kombinacji trwa w najlepsze, a działacze muszą stawać na głowie, by ich zespoły mogły w jakikolwiek sposób szlifować formę do wiosennych zmagań. Trenerzy są zdezorientowani, prezesi mają ręce pełne roboty w związku z wymaganą papierologią, bo inaczej sanepid i policja będzie robić im jazdy. Z kolei wojewódzkie związki kolejny raz muszą uspokajać zainteresowanych, że sytuacja jest ponoć pod kontrolą. No, może i jest, ale problemy jednak nie znikają i w dalszym ciągu wszystko jest spinane trytytką.

Grać albo nie grać – oto jest pytanie

Wczorajsza decyzja rządowa o przedłużeniu do 14 lutego zakazu zbiorowego uczestnictwa piłkarzy-nieprofesjonalistów  wywołała ogromne głosy oburzenia. Działacze mają już dość kreatywnych zabaw w kotka i myszkę ze służbami, prawem oraz brakiem logiki. Każdy chciałby już normalnie trenować.

Problem polega na tym, że pod koniec lutego miały ruszyć niższe ligi. Terminarz, poprzez poszerzenie rozgrywek nawet do dwudziestu kilku zespołów, jest napięty do granic możliwości. Ewentualne przesunięcie startu rundy wiosennej spowoduje, że zaległe kolejki będą musiały zostać rozegrane w środku tygodnia. A to już nie uśmiecha się nikomu. Czasami trenerom trudno jest zebrać optymalny skład w weekend, a co dopiero w środę.

  W kwestiach procesowych start rozgrywek amatorskich w województwie dolnośląskim nie jest zagrożony, bo do wznowienia zmagań pozostało jeszcze trochę czasu. Z tym że nie jasna jest informacja od Ministerstwa Zdrowia, bo chodzi nam o to, byśmy wiedzieli, kiedy będziemy mogli ruszyć. Obecnie jesteśmy zawieszeni w próżni i za dwa tygodnie będziemy musieli reagować na sytuację. Nasz związek jest przygotowany na wariant rozpoczęcia rozgrywek nawet w połowie kwietnia i zakończenia ich w połowie lipca. Mamy zamiar się spotkać w poniedziałek z klubami i zapytać się o ewentualną zgodę na przesunięcie terminu. Coś wspólnie wymyślimy – mówi Andrzej Padewski, prezes Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej.

*

Lokalni działacze związkowi czekają. W sumie tylko to im pozostało. Nauczeni doświadczeniem z wiosny 2020 r., kiedy to zbyt pochopnie podjęli decyzję o zakończeniu rozgrywek, nie chcą już na rympał przepychać doraźnych rozwiązań. Z kolei Zachodniopomorski Związek Piłki Nożnej podjął pierwsze działania.

Na tę chwilę przełożyliśmy rundę Pucharu Polski, która miała odbyć 20 lutego, a co do decyzji w kwestii rozgrywek od czwartej w dół: czekamy na komunikaty. Wszystko będzie zależeć od tego, czy 14 lutego zostaną zniesione obostrzenia dotyczące sportu amatorskiego. Pragnę przypomnieć, że jesienią była dużo gorsza sytuacja epidemiologiczna, a jednak udało nam się rozegrać do końca rundę jesienną. Z tego, co wiem, PZPN ma prowadzić rozmowy z Ministerstwem Zdrowia – informuje Jacek Siebert, przewodniczący Wydział Gier i Ewidencji ZZPN.

Za kulisami ponoć trwają dyskusje dotyczące podziału IV ligi zachodniopomorskiej na grupę spadkową oraz mistrzowską. Poluzowałoby to terminarz. Działacze twierdzą, że obecnie nie mają tego w planach, ale nie od dziś wiadomo, że najchętniej zastosowaliby ten wariant. Dużej części drużyn nie podoba się ten pomysł.

 Był czas, że można było wpuszczać 50% kibiców, ale ZZPN – nagle przejęty losami klubów, dbaniem o zdrowie – sami z siebie ograniczyli tę liczbę do 25%. A teraz jeszcze myślą o podziale czwartej ligi na dwie grupy. Apelowaliśmy latem, nie ja jedyny, żeby zrobić tak od początku sezonu, żeby wszystko było jasne, albo żeby po prostu dać taki zapis w razie czego. I co? I mówili, że nic zapisywać nie będą, bo nie ma szans na przerwanie rozgrywek. To ja się pytam, co teraz? W trakcie sezonu będziemy modyfikować regulamin? Panie kochany, to są jaja. A co do działań Ministerstwa Zdrowia: Boże kochany, jak oni mogą zakazywać uprawiania sportu?!  – anonimowo wypowiedział się dla nas działacz klubu z IV ligi, mającego siedzibę w okręgu koszalińskim.

*

Przedstawiciel zachodniopomorskich struktur związkowych wskazał, że regulamin dopuszcza taką możliwość, lecz obecnie nie zostaną podjęte działania prowadzące do podziału ligi.

   Jest grupa zespołów, która zgłosiła nam problem dotyczący ich przygotowań do sezonu. W niektórych gminach obiekty są zamknięte, w innych są otwarte dla klubów/zawodników do tego uprawnionych zgodnie z rozporządzeniem. Gdy klub posiada odpowiednie dokumenty, to OSiR-y wpuszczają ich tam. To jest trudna sytuacja. Przed sezonem prowadziliśmy z klubami otwartą dyskusję na temat kształtu i formuły rozgrywek czwartoligowych. Kluby de facto decydowały o tym, jaki chcą mieć format rozgrywek i zdecydowały większością głosów,  że chcą grać mecz i rewanż. Nie chcieli podziału po rundzie jesiennej na grupę mistrzowską i spadkową.

Natomiast związek zabezpieczył się regulaminowo, że w związku z pandemią może w trakcie rozgrywek zmienić ich format. Gdyby coś się działo – brakowało terminów lub padł inny pomysł, jak poradzić sobie z problemem – możemy dokonać takiej zmiany. Oczywiście w razie takiej sytuacji będziemy się konsultować z klubami. Teraz nie ma takiej potrzeby, bo sprawa jest jeszcze otwarta. Na ten moment nie jesteśmy postawieni pod ścianą – dodaje Jacek Siebert.

Nie było nas, był las, nie będzie nas, będzie las

Działacze się zmieniają. Trenerzy przychodzą i odchodzą. Zawodnicy wznawiają przygody z futbolem i rezygnują z grania, ale futbol amatorski wciąż jest, wciąż istnieje i wciąż stanowi istotną rolę w życiu każdej lokalnej społeczności. Nawet epidemia koronawirusa i stos obostrzeń nie dały mu rady. Kluby trenują, w miarę możliwości rozgrywają sparingi. Nie mogą teraz tylko siedzieć, czekać i patrzeć na to, co przyniosą najbliższe dni.

W dużym skrócie: piłkarze-amatorzy nie mogą trenować i rozgrywać meczów kontrolnych. No chyba że zostaną zawodowcami. Co na to kluby? Wpadły na pomysł, by podsunąć piłkarzom umowy zlecenia, kontrakty albo umowy stypendialne. Oczywiście to wyłącznie podkładka na wypadek wizyty smutnych panów i pań z różnych służb. Gdy posiadają pełen pakiet zaświadczeń, że ich zawodnicy uprawiają sport profesjonalnie, mają czyste papcie. Wówczas nie mogą ich wygonić z boiska.

Genialne, prawda?

Tylko że nie wszyscy mogli zastosować ten myk. Można znaleźć dużą liczbę zespołów, które po cichaczu zbierają się na orlikach lub euroboiskach. W skrajnych przypadkach mają zajęcia, na których mogą obcować z przyrodą.

–  Obecnie piłkarze biegają po lasach – oficjalnie. Gdy kończyliśmy rundę, było 25 tysięcy dziennych przypadków zachorowań. Dziś te liczby oscylują w granicy od trzech do pięciu tysięcy i próbują nam wmówić, że amatorzy będą chodzić i zarażać. To jest troszkę niepoważne traktowanie sportu amatorskiego. W galerii handlowej albo muzeum jest większe ryzyko zakażenia niż na świeżym powietrzu, pod warunkiem, że zespoły nie będą korzystać z szatni. Nie ma żadnych podstaw oraz argumentów, aby amatorski sport aż tak bardzo był objęty restrykcjami – mówi Andrzej Padewski.

*

Okej, znakomitej części drużyn udało się obejść przepisy, co nie zmienia faktu, że co chwilę idą na nich donosy, że jednak nie wszyscy mają „dobre papiery”. Sanepidy uczyniły sobie ze stadionów miejsca pielgrzymek. Niektórzy sędziowie przed sparingiem żądają pełnej dokumentacji. Jak podkreśliły osoby z lokalnych związków – nie mają do tego prawa. Także oprócz zmrożonej murawy, mimo spełnienia formalnych wymogów, tak czy siak, przygotowania są zaburzone.

  Teraz się uporaliśmy z problemami: możemy raz na jakiś czas wskoczyć na boisko, zagrać nawet sparing, ale wciąż to żaden komfort pracy. Wcześniej standardowo biegaliśmy po lasach i parkach. Najlepsze jest to, że dzieci i młodzież na podstawie jakiegoś zaświadczenia mogą spokojnie trenować  – i bardzo dobrze, tak powinno być – a amatorzy już nie. A teraz gra idzie do dużą stawkę. Mianowicie: rozstrzygają się konkursy miejskie na dotacje celowe dla klubów sportowych. Jeżeli dalej będzie trwał taki stan rzeczy i liga nie ruszy w normalnym terminie, znowu będą chcieli nam obciąć kasę, bo nie będziemy grać regularnie spotkań oraz trenować, czyli nie jesteśmy w stanie wywiązać się z umowy dotacyjnej – opowiada prezes czwartoligowego klubu ze Szczecina.

Trenerzy zaś wyrażają obawy co do formy fizycznej piłkarzy. Nie ukrywają, że organizmy ich zawodników mogą potem odczuwać zaburzony rytm przygotowań zimowych. Szkoleniowcy na każdym kroku podkreślają, że okres styczeń-luty to najważniejsze miesiące w roku, a trenowanie na zasadzie: raz las, raz boisko, w zależności od sytuacji i uznania zarządcy obiektów, stanowi duże ryzyko dla zdrowia graczy.

Przepisy, a rzeczywistość

Wszystkim powoli kończy się już cierpliwość. Działacz zespołu z okręgu koszalińskiego, uczestniczącego w rozgrywkach czwartej ligi w dość dosadny sposób skomentował obecną sytuację:

Ale proszę pana, o czym tu w ogóle gadać? Wiele lat siedzę w piłce i takich jaj jeszcze nie widziałem. Ja nieraz sobie włączam te pożal się Boże serwisy informacyjne i co chwilę słyszę, że jak to mamy wiele zakażeń, że jak to jest świetnie, bo zakażenia spadły, a na następny dzień, że jak to jest źle, bo zakażenia wzrosły. Szału idzie dostać. No, ale sobie myślę, że wiadomo, jest to poważna sprawa, ale piłka jakoś funkcjonować musi. No i faktycznie – funkcjonowała. Graliśmy całą jesień, nie było problemów. A teraz każą nam czekać. Ale sorry, ja nie po to wchodziłem do piłki, żeby siedzieć na dupie i nic nie robić.  Aż mnie gotuje, jak o tym myślę. No, ale jak tak rozmawiam z innymi prezesami, to są za grą. Mówią mi: – Dajmy spokój, graliśmy przy prawie 30 tysiącach zakażeń i problemu nie było.

A teraz co się dzieje? Mamy nie trenować, bo ktoś na górze sobie tak wymyślił? Ja panu coś powiem: każdy, podkreśli pan wielkimi literami, KAŻDY klub czwartej ligi prowadzi treningi, większość gra sparingi. Z okręgówką w moim regionie koszalińskim jest podobnie. Zakaz istnieje, gdzieś tam ktoś go wpisał na papier, ale ma się do rzeczywistości tak samo.

*

Prezesi wojewódzkich związków również przestają się szczypać. Cały czas podkreślają, że pandemia dla jest realnym zagrożeniem dla społeczeństwa, ale przepisy dotyczące sportu amatorskiego są tworzone w oderwaniu od rzeczywistości. Trudno się z nimi nie zgodzić. Obowiązujące regulacje kompletnie nie mają uzasadnienia behawioralnego. A już na pewno nie spełniają one pierwotnych założeń. Kto ma trenować, to trenuje, ale musi się namęczyć, aby uzyskać na to pozwolenie.  Brakuje doprecyzowania wielu kwestii i można odnieść wrażenie, że przepisy rozporządzenia były pisane na kolanie.

– Nie ma jasnej wykładni rozporządzenia regulującego kwestię sportu w wydaniu amatorskim. Złe przepisy spowodowały, że wszyscy musimy szukać jakiś dziwnych sposobów, luk w prawie, aby legalnie ominąć obostrzenia. Zapytam się: po co? Proste przepisy są najlepsze. Przypomnę, że młodzież została zamknięta w domach do godziny 16.00. Powalczyliśmy jako PZPN, aby mogli uczęszczać na treningi. Młodzież trenuje, potem wraca do domu. Natomiast amatorzy chodzą normalnie do pracy, a już na boisko nie mogą wyjść. To jest dla mnie nie do wytłumaczenia. Osoby odpowiedzialne za proces legislacji powinny pojechać w teren, skonsultować się ze związkami, popatrzeć jak to realnie funkcjonuje. Jestem krytycznie nastawiony do wszystkiego, co przeszkadza piłce amatorskiej. Niestety, wielu zapomina, jak ważną funkcję w życiu każdej społeczności spełnia właśnie futbol, ogólnie sport w wydaniu amatorskim – uważa Andrzej Padewski.

*

Doświadczenia z jesieni pokazują, że aktualnie nie można popadać w skrajne nastroje. Prędzej czy później niższe ligi wystartują i pewnie jakoś kolejną rundę uda się poprowadzić do mety. Natomiast obecna sytuacja jest bardzo problematyczna. Jasne, jakoś radzą sobie działacze. Od zawsze w kombinowaniu polscy działacze stanowili wyższą ligową półkę. Ktoś powie: ale o co im chodzi? Przecież trenują.

Tylko chyba nie na tym ma to wszystko polegać.

Suche Info
02.07.2022

Wzruszający gest Darijo Srny

Legenda Szachtara Donieck odwiedziła dziś sześcioletniego Ilię. Srna pracuje obecnie jako dyrektor sportowy ukraińskiego klubu. Były piłkarz wraz z klubem angażuje się pomoc Ukraińcom poszkodowanym podczas rosyjskiej inwazji. Dziś Chorwat odwiedził sześcioletniego Illię Kostushevycha z Mariupola. Rodzice chłopca zginęli podczas rosyjskich ataków na miasto. 🧡 Darijo Srna visited the boy who had lost his parents in Mariupol. The club […]
02.07.2022
Suche Info
02.07.2022

Sparingi polskich drużyn. Stomil bije Arkę, Zagłębie lepsze od Górnika

Trwają przedsezonowe sparingi polskich klubów. Co działo się dziś w meczach z udziałem tych drużyn? Na uwagę zasługują przede wszystkim mecze, w których naprzeciw siebie stanęły ekstraklasowe zespoły. Beniaminek z Legnicy uległ Warcie Poznań, a jedynego gola w tym meczu strzelił 18-letni Szymon Sarbinowski. W Opalenicy podczas 120-minutowego meczu Zagłębie Lubin wbiło Górnikowi Zabrze trzy gole, nie tracąc przy tym żadnego. Derbowy rywal Zagłębia, Śląsk Wrocław […]
02.07.2022
Suche Info
02.07.2022

Laporta: – Schlebia nam to, że Lewandowski chce grać w Barcelonie

Prezydent FC Barcelony, Joan Laporta odniósł się dziś do potencjalnego transferu Roberta Lewandowskiego. Saga związana z transferem polskiego napastnika do Barcelona trwa od kilku tygodni. Lewandowski nie ukrywa, że chciałby zmienić klub i trafić do stolicy Katalonii. Dziś całą sytuację skomentował prezydent klubu, Joan Laporta – Lewandowski jest piłkarzem Bayernu. Wszyscy wiedzą, że to świetny zawodnik. Wolałbym jednak zachować dystans. Wiemy, że piłkarz oświadczył, że chce grać […]
02.07.2022
Suche Info
02.07.2022

Niechciany piłkarz Romy wróci do kraju?

Chorwackie media donoszą, że Ante Ćorić ma poważnie rozważać powrót do ojczyzny. Jego przygoda w Rzymie nie potoczyła się tak, jak tego oczekiwano. Ćorić trafił do Romy w 2018 roku. Włosi zapłacili wówczas za piłkarza Dinamu Zagrzeb 6 milionów euro. Niestety, transfer ten okazał się niewypałem. Do dziś 25-latek zaliczył zaledwie dwa występy w Serie A. Już rok po transferze udał się na wypożyczenie do Almerii, które zapoczątkowało […]
02.07.2022
Weszło
02.07.2022

Nowa technologia VAR na mundialu. Kwiatkowski: „to rozwiązanie to mistrzostwo świata”

Mistrzostwa świata w piłce nożnej to zwykle najlepsza okazja do zaprezentowania nowinek technicznych lub regulaminowych, które wpływają na rozwój całej dyscypliny. Z jednej strony mundial jest przecież najchętniej oglądaną imprezą piłkarską na świecie, więc to idealne miejsce do przedstawienia nowych rozwiązań. Z drugiej, jest on przecież najważniejszym turniejem w świecie futbolu, więc warto zadbać o jego jak najlepsze opakowanie. Tym razem nie będzie inaczej. Nowa technologia robi wrażenie Dokładnie wczoraj […]
02.07.2022
Suche Info
02.07.2022

Marcos Alonso krok od Barcelony

Według katalońskiego dziennika „Sport” Barcelona ma być bliska porozumienia z Chelsea. Trwa przebudowa kadry Blaugrany, której częścią ma być właśnie transfer Alonso. 30-letni Hiszpan ma być zdecydowany na przenosiny na Camp Nou. Defensor ma stanowić alternatywę dla Jordiego Alby na lewej obronie bądź lewym wahadle. Obaj panowie skończyli już 30 lat, trener hiszpańskiej ekipy ma więc zamiar rotować nimi i korzystać z usług tej dwójki na przestrzeni całego nadchodzącego sezonu. […]
02.07.2022
Weszło
02.07.2022

Nowa technologia VAR na mundialu. Kwiatkowski: „to rozwiązanie to mistrzostwo świata”

Mistrzostwa świata w piłce nożnej to zwykle najlepsza okazja do zaprezentowania nowinek technicznych lub regulaminowych, które wpływają na rozwój całej dyscypliny. Z jednej strony mundial jest przecież najchętniej oglądaną imprezą piłkarską na świecie, więc to idealne miejsce do przedstawienia nowych rozwiązań. Z drugiej, jest on przecież najważniejszym turniejem w świecie futbolu, więc warto zadbać o jego jak najlepsze opakowanie. Tym razem nie będzie inaczej. Nowa technologia robi wrażenie Dokładnie wczoraj […]
02.07.2022
Piłka ręczna
02.07.2022

Lekko nie będzie- Polacy poznali grupowych rywali w MŚ w piłce ręcznej

Oglądając losowanie mistrzostw świata w piłce ręcznej mężczyzn, które zostaną rozegrane w styczniu następnego roku w Polsce i Szwecji, mieliśmy deja vu. Znowu trafiliśmy na Słowenię, z którą w ostatnich latach nie zagraliśmy chyba tylko w bierki. Ponownie trafiliśmy też na Arabię Saudyjską, więc jeżeli nie wyjdzie z nimi w listopadzie podczas piłkarskiego mundialu, to nasi piłkarze ręczni będą mieli okazję zrewanżować się za nożnych. Do tego wszystkiego dochodzi Francja – aktualni mistrzowie […]
02.07.2022
Tenis
02.07.2022

Każda seria kiedyś się kończy. Iga Świątek odpadła z Wimbledonu

2 lipca 2022 roku z pewnością nie wpisze się do kalendarza jako wielki dzień polskiego tenisa. 37 – to dziś liczba-klucz. Tyle zwycięstw z rzędu na swoim koncie miała Iga Świątek. Taka też była pozycja Alize Cornet w rankingu WTA. Po Wimbledonie ta druga z pewnością ulegnie zmianie, a ta pierwsza w najbliższym czasie już się nie powiększy. Iga doznała porażki, która w końcu musiała przyjść. Cornet – którą można nazwać […]
02.07.2022
Ekstraklasa
02.07.2022

„Nedelcearu chciałby grać w Poznaniu”. Który Rumun jest lepszą opcją dla Lecha?

Lech Poznań w letnim okienku transferowym szuka między innymi obrońcy. Może nim zostać jeden z rumuńskich piłkarzy: Adrian Rus lub Ionut Nedelcearu. Agent drugiego z zawodników potwierdził nasze informacje o zainteresowaniu „Kolejorza” reprezentantem Rumunii. Kilka dni temu informowaliśmy, że mistrz Polski wrócił do tematów, które sondował zimą — chodzi o transfer Adriana Rusa lub Ionuta Nedelcearu. Rówieśnicy i reprezentanci Rumunii tworzyli kiedyś duet stoperów […]
02.07.2022
Weszło
02.07.2022

Nowa, młoda jakość – Warta Poznań i jej pomysł na siebie | Smykałka #40

Jaki plan ma na siebie Warta Poznań? Czy mądrym zarządzaniem można zastąpić pieniądze? Dlaczego Warta szuka ludzi do pionu sportowego i stawia na osoby spoza karuzeli oklepanych nazwisk?  
02.07.2022
Inne
02.07.2022

Marszałek: Kiedy w F1H2O coś się psuje, to łódź zwykle staje w płomieniach

Niewielu ludzi na świecie porusza się po wodze tak szybko jak on – w końcu zbitka „F1” w nazwie jego sportu do czegoś zobowiązuje. Choć w zasadzie bliższe prawdy jest stwierdzenie, że jego łódź szybuje nad taflą, niż po niej pływa. Na sport motorowodny skazany był zresztą niemalże od dziecka. Łódkami ścigali się jego tata i brat – i to z sukcesami. Nie narzeka na budżet, którym jego zespół dysponuje w trakcie sezonu, ale nie ukrywa też, że różnice […]
02.07.2022
Liczba komentarzy: 12
Subscribe
Powiadom o
guest
12 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
PlonGarbatka
PlonGarbatka
1 rok temu

Cóż to za zmiana kursu. „Korona-absurdy”? Przecież Weszło było jedynym portalem na którym usuwano moje wpisy podważające zasadność tak daleko posuniętego histeryzowania. Część użytkowników tutaj również najchętniej zamknęłaby w więzieniu osoby negujące skalę masowego ogłupienia które się rozpętało. Czyżby ktoś przejrzał na oczy?

Last edited 1 rok temu by sajgonski
Zibi
Zibi
1 rok temu
Reply to  PlonGarbatka

Sam kiedyś apelowałeś by nosić maski nawet do spania w swym łóżku, a teraz się wymądrzasz.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin
1 rok temu
Reply to  PlonGarbatka

To jest ogólnoświatowa paranoja (z paroma wyjątkami typu Szwecja czy Białoruś, które jak widanie wywożą ciężarówkami zmarłych- a tak im przewidywano).
Generalnie wszystko się magicznie skończy nawet dla największego covidiana gdy nie będzie miał co do gara włożyć bo mu robotę po kolejnym „lockdownie” zamkną i nie będzie miał środków do życia. Zresztą już widać że nawet newsy dotyczące covida cienko się sprzedają więc media w niedługim czasie coś innego będą musiały wziąć na tapet, bo zaraza się już gawiedzi przejadla.

Tomek Jankowski
Tomek Jankowski(@tomek-jankowski)
1 rok temu

Pewnie nie dostali reklam (a co za tym idzie i kasy) szczepimysię i dlatego się burzą

Pioter
Pioter
1 rok temu

Zamykanie orlików, niższych lig jest głupota. Ludzie przynajmniej idą na trening czy orlik, pobiegają, potrenują, zapominają o tej psychozie strachu. Z reszta w większości boisk gdzie byłem szatnie były oddzielone lub nawet nie można było wejsc do szatni, wiec nie jest tak jak sie niektórym wydaje że wszedzie ludzie lekceważą bezpieczeństwo.

Rafal
Rafal
1 rok temu
Reply to  Pioter

Masz mieć obniżona odporność. Pic piwo z biedronki i na jesień do szczepienia… jedni tracą drudzy zyskują.. lobby korpo pilnuje interesów

PlonGarbatka
PlonGarbatka
1 rok temu
Reply to  Pioter

Zamykanie czegokolwiek z powodu tego, że jedna osoba na 20 000 tysięcy ma ostrzejsze objawy jakiejś choroby jest głupotą. Jeśli ktoś jest chory, to niech siedzi w domu. Tak samo jak podczas grypy lub zapalenia płuc. Gdyby nie media i zmasowane urabianie ludzi, nikt by nawet nie zauważył że jest jakaś pandemia. Rozumiem, że można się bać przez pierwsze trzy miesiące, bo jeszcze nie było sytuacji że niby cały świat choruje. Jednak mija rok a ludzie nie zdążyli się zorientować, że są nabijani w butelkę.

Tomek Jankowski
Tomek Jankowski(@tomek-jankowski)
1 rok temu
Reply to  PlonGarbatka

Ale wiesz, psychoza się opłaca. Idą za tym reklamy, „ratujące życie szczepionki” i inne duperele pozwalające komuś zarabiać górę forsy. A zwykli ludzie? Kogo oni obchodzą? Dali sobie wmówić, że świat stoi nad przepaścią i nikomu się nie opłaca tego zmieniać.

PlonGarbatka
PlonGarbatka
1 rok temu

Nic dodać, nic ująć.

Oli
Oli
1 rok temu

A wiecie ile osób, firm spotykało się 1-2 razy w tygodniu pograć w piłkę, siatkówkę, kosza, tenisa stołowego itd itp. ? Połowa społeczeństwa jest odcięta od sportu amatorsko rekreacyjnego.

Przemek
Przemek
1 rok temu

Jest jakaś możliwość aby Weszło się zoriętowalo na jakim etapie są rozmowy PZPNu z Ministerstwem na temat poluzowania przepisów dla piłkarzy amatorów?

PlonGarbatka
PlonGarbatka
1 rok temu
Reply to  Przemek

Chyba zorientowało.