post leszek.milewski

Opublikowane 19.11.2020 17:38 przez

leszek.milewski

Nie nastąpi zmiana selekcjonera. Do Euro zostaje Jerzy Brzęczek. Nic już tego nie zmieni. Pozostaje myślenie życzeniowe. Bo przecież kibicuję, aby selekcjoner zamknął wszystkim mordy, bo oznaczałoby to sukces reprezentacji Polski. A tego ostatecznie wszyscy chcemy. Rzecz w tym, że wiara, iż tak się może stać, bierze się z nieprzewidywalności futbolu, a nie z tego, co zostało zbudowane przez dwa lata.

Naprawdę patrzę sobie na palce. Nie chcę brać udziału w owczym pędzie. Dziś rozmawiałem z kilkoma byłymi piłkarzami, których szanuję, a oni mówili: od medialnego dokręcania śruby selekcjonerowi został zerwany gwint. To się robi aż mechaniczne. Tendencyjne. Nudne i jałowe. Czasem pozbawione merytoryki, jazda jak po łysej kobyle.

Zgadzam się z nimi w tej kwestii, że proporcje pomiędzy odpowiedzialnością piłkarzy, a trenera, są zachwiane. Po Włoszech, gdzie niektórzy zagrali jedne z najgorszych meczów w historii swoich występów, nie potrafiąc wykrzesać nic, wszyscy skupili się tylko na selekcjonerze, a ci, którzy też mogliby dać impuls z boiska, skryli się w cieniu.

Nie zgadzam się natomiast, że ta presja, której doświadcza Jerzy Brzęczek, jest jakąś nowością, z jaką nie zmagali się poprzednicy. Każdy selekcjoner reprezentacji Polski w momencie, gdy nie miał wyników, albo gdy pojawiały się wokół gry kadry uzasadnione wątpliwości, miał jazdę. To, co się zmieniło, to czasy – zupełnie inaczej wyglądała jazda w 1976, kiedy Górski przegrywał igrzyska, inaczej wyglądają teraz w dobie mediów społecznościowych. Ale trener kadry nigdy nie był głaskany. To fucha wymarzona, a za to marzenie płaci się tym, że jesteś na świeczniku i zmagasz się z dużymi oczekiwaniami.

Dochodzę już czasem do momentu, kiedy, tak po ludzku, szkoda mi chłopa. Dostał szansę życia, no to ją wziął, nie wpychał się na to stanowisko. Kto by nie spróbował. A niech już wygra coś. Niech zrobi wynik. Niech ma swój dzień. Bo ileż można.

Ale potem patrzę, z chęcią szukania pozytywów, i jest zwyczajnie ciężko.

Ukraina – słabiutki pod względem kultury gry mecz, w którym mieliśmy więcej szczęścia niż jakości. Oni lepsi.

Włochy – nie było czego zbierać, zostaliśmy całkowicie zezłomowani, to nie było uprawianie piłki nożnej. Oni znacznie lepsi. Znowu. Tak jak w 0:0 w Gdańsku, gdzie wynik zamglił obraz.

Holandia – mieliśmy prowadzenie, mieliśmy je u siebie, a jednak, ostatecznie, w łeb. I to zasłużenie, bo również Holendrzy byli od nas lepsi.

Ja wiem, że Włochy i Holandia to są zespoły, które – cytując mądrość ludową – nie wypadły kogutowi spod ogona. Ale no nie przesadzajmy. Imponuje mi rozwój Squadra Azzurra, Bośniacy – pierwszy gol! – przekonali się o ich klasie. Ale Włosi zagrali z nami z trzecim garniturem stoperów – ich obrońcy numer 5 i 6 nie pozwolili nam na nic. Nie jesteśmy tak słabi, by włoska prasa porównywała nas do Estonii, a więcej zagrożenia pod włoską bramką potrafił stworzyć Liechtenstein. Holandia przyjechała bez van Dijka. Niedawno Holendrzy w trybie nagłym stracili selekcjonera. Graliśmy z nimi u siebie. Czy naprawdę musiało być tak, że my sobie tam trochę poprowadzimy, połudzimy się, a ostatecznie jak Holendrzy wbiją swoje, to każdy powie: zapowiadało się. Wygrali zasłużenie.

Dzisiaj Bogusław Kaczmarek, członek sztabu Beenhakkera, przypomniał o sytuacji przed Euro 2008. 35-letni Bąk był nieodzowny, choć grał wtedy w katarskim Al-Rayan. Dziś na stoperze mamy do dyspozycji rosnącego w siłę w Premier League Bednarka, wciąż solidnego Glika, który potrafił z Monaco dotrzeć do półfinału Ligi Mistrzów, a także rozpychającego się łokciami w Serie A Walukiewicza. Idźmy dalej: Krzynówek przed Euro 2008 był rezerwowym w Wolfsburgu u Magatha. Żurawski kopał w przeciętnej Larisie, a Smolarek zawodził zawodził w Santander.

Kto w tym 2008 miał najmocniejszą pozycję z Polaków w europejskiej piłce? Boruc? I tak była mniejsza niż dzisiejsza Szczęsnego, bo gdzie Celtic, gdzie Juve. Poza nim kto? Wasyl? 31-letni Żewłakow z Olympiakosu? Załapaliby się do dzisiejszej kadry, ale raczej przegraliby walkę o skład. Taka rotacja. Swój czas miał Mariusz Lewandowski, ale już widzę, jak wokół niego rozgorzałaby dyskusja: no fajnie tam Cycuś przerywa, ale po co nam on, skoro są tacy, którzy do przerywania dokładają trochę więcej. A z całą sympatią dla Lewandowskiego, faktycznie zapamiętałem go z tego, że brakowało mu mocno rozegrania. Ale po co miał się za nie brać, w brazylijskim Szachtarze miał kto to robić.

Piję do tego, że odkąd śledzę reprezentację Polski, to była to drużyna pełna ograniczeń. Średniak. Przeciętniak. Co było widać czarno na białym. Zagraniczni eksperci załatwiali mówienie o naszej drużynie per „kolektyw bez gwiazd”. I wtedy zdarzało im się, tym przeciętniakom, że komuś większemu podbili oko.

Gdy teraz słyszę, że tę kadrę stać tylko na to samo, to jest mi żal.

Bo pamiętam aferę wokół nie zabrania Frankowskiego na mundial w 2006. Frankowskiego, który strzelał w eliminacjach, mógłby zaskoczyć na finałach, czemu nie. Ale czysto klubowo, przez pół roku przed imprezą nie strzelił żadnego gola w Wolverhampton. Ten, który miał odmienić dla nas mundial, był na wylocie w średniaku Championship. Takie były nasze ówczesne realia.

Pamiętam w jak miernej formie w Austrii był Tomasz Iwan, którego nie zabrał na finały Jerzy Engel. Że za rozgrywającego, najbardziej kreatywnego środkowego pomocnika naszej drużyny w Korei miał wtedy uchodzić Piotr Świerczewski, a Engel zaklinał rzeczywistość, że 30-letni Świrek będzie kreatorem, po którego po mistrzostwach ktoś sięgnie za dwadzieścia milionów dolarów.

I tak jest z każdą reprezentacją. Smuda się skompromitował, nawet z tym, co miał, w grupie śmiechu powinien zrobić awans. Szczególnie, że było już trio z Dortmundu. Ale były też pozycje bardzo słabo obsadzone.

Pod względem minionych kadr, zastanawiam się tylko nad Nawałką, bo miał Krychowiaka w szczycie kariery, a wtedy Krychowiak na moment wszedł na światowy poziom. Pamiętacie: jedenastka sezonu La Liga. Transfer do PSG. To jednak niezaprzeczalny kapitał, mieć drugiego generała o tej klasie trochę głębiej na boisku. Tego Brzęczek, gwiazdy europejskich boisk w środku pola, nie ma, nawet jeśli konkurencja jest tutaj o wiele większa niż za Nawałki. Ale już taki Błaszczykowski, który był gwiazdą Euro: przecież on walczył o ten wyjazd, klubowo już się zmagał. Głębia zespołu też dziś większa, na lewej obronie wtedy Jędza, dzisiaj Reca, Rybus, gdzieś dalej potencjał Puchacza.

Nie wiem.

Nie widzę w tej obecnej kadrze potencjału na wyłącznie przeciętność.

Na to, by Holandia, mimo swoich problemów, przyjeżdżała do Polski jak po swoje.

Jak wtedy, gdy pod kątem potencjału my atakowaliśmy w skali Europy anonimowym kimś tam, gdy musieliśmy się zasłaniać kolektywem, a oni wystawiali piłkarzy z plakatów nad łóżkiem. Dlatego ten styl tak boli. Bo mamy papiery na fajną drużynę. A jest powrót do czasów minionych. Epok stania u drzwi i nieśmiałego pukania, gdzie nawet jak nas wpuścili na bankiet, to zaraz przychodziło wyproszenie, bo weszliśmy w zabłoconych gumiakach.

Nie czekam na kolejny mecz reprezentacji Polski. Pamiętam, trwała pandemia, czekałem, stęsknił się człowiek za biało-czerwonymi. Teraz cztery miesiące odpoczynku mogą być czymś, czego mi potrzeba.

Kibicuję jak zawsze, mam nadzieję, że znikąd przyjdą wyniki. To się zdarzało – nikt się nie spodziewał 2:0 z Niemcami za Nawałki, 3:1 w Kijowie za Engela, 2:1 z Portugalią za Beenhakkera. Ale rzecz w tym, że są dziś logiczne przesłanki za tym, by za obietnicą dobrych wyników stało trochę rozsądku, a nie tylko fantazja i nadzieja.

Leszek Milewski

PS: Żebyśmy też w razie przegranego Euro nie zapomnieli o tym, o czym mówi dziś Kamil Kosowski: że nie było podstaw merytorycznych, by sądzić, że Brzęczek to odpowiedni człowiek do tej roboty. To była decyzja Bońka.

Fot. FotoPyK

Opublikowane 19.11.2020 17:38 przez

leszek.milewski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 22
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Waffen77
Waffen77

Tak, wszystko fajnie. Tylko cały świat poszedł do przodu 3 kroki. A my krok.

LewTurysta
LewTurysta

W punkt Leszku. Niestety niektórzy dalej będą uprawiać nasze narodowe czarnowidztwo, że na co my liczymy w starciach z Włochami, Holandią i Hiszpanią. Owszem, jesteśmy od nich słabsi. Ale to nie oznacza że mamy parkować autobus i prosić o najmniejszy wymiar kary. Większość piłkarzy podstawowego składu od dawna gra na Zachodzie, gdzie spotykają się ze świetnym piłkarzami i trenerami, uczą się od nich, osiągają razem sukcesy. A na pewno nie czują się od nich gorsi. Piłka nożna to jeden z najbardziej nieprzewidywalnych sportów na świecie, tu o sensację wcale nietrudno, szczególnie w trudnym do przewidzenia futbolu pandemicznym. Warto by nasz związek i struktury zrzuciły karb mentalności chłopa pańszczyźnianego i przestały szukać wymówek a zaczęły myśleć jak tym piłkarzom ułatwić zadanie. Bo potencjał jest na coś więcej.

Jaromiro
Jaromiro

Z całym szacunkiem, z czym do ludzi.. Troszkę przeceniany nasze możliwości. Większość piłkarzy owszem gra na zachodzie- w większości co najwyżej średnia półka, albo II poziom rozgrywkowy. W każdej z tych lig są stada piłkarzy o niebo lepszych. Serio, myślę że jakby grosik był takim mega talentem za jaki chce uchodzic to nie kopalby się po czole w rezerwach 🙂 kadrę ma zbawiac płachta czy Jóźwiak- nie załapali się na kilkadziesiąt miejsc na skrzydłach w Premier League. No ale fakt, grają na zachodzie..
Reasumując- gramy na miarę potencjalu- w miarę spokojny awans, w lidze narodów się utrzymujemy. Realnie patrząc na więcej nas nie stać. Lewy nas na mistrza Europy na plecach nie zaniesie.

Matt
Matt

Jaromiro a Szwecja czy Szwajcaria mają o wiele lepszy potencjał ?
Szwajcaria na euro 2016 i mundialu 1/8 finału plus remis ostatnio z Hiszpanami.
Szwedzi ograli w eliminacjach Włochy a pozniej doszli do 1/4 finału .
Róznica miedzy nimi a nami jest taka ze Helwetów prowadzi Petkovic a Szwedów Janne Andersson.

qdlaty81
qdlaty81

Dobry trener wymysla taktyke pod wykonawcow i przeciwnika jak Islandia na euro.
Wuja powoluje tych co maja najwiecej lajkow na fejsie

Jaromiro
Jaromiro

Naprawdę uważasz ze wina jest po stronie taktyki? Wujowa taktyka odpowiada za to ze gwiazda premier League kol. Bednarek kopie się po czole? I zamiast wyp.. ić piłkę w maliny koslawo przyjmuje? Czy wina taktyki jest to że kol. Zieliński porusza się dostojny ruchem w tempie mojej babci nieboszczki?

Beppe
Beppe

Zdecydowanie tak uważam. Bo inni trenerzy potrafią wydobyć z nich więcej. Bo wiem, ze to co komuś wydaje się brakiem umiejętności podania, jest efektem braku pokazywania się kolegów – a to już element taktyki. To co komuś wydaje się złym przyjęcie, jest efektem otrzymania podania od kolegi pod zbyt dużą presją, co wynika już z taktyki. To co wydaje się nieraz babolem stopera, jest często wynikiem złego ustawienia linii obronnej i koniecznością naprawiania błędów tego przez indywidualne zagrania. Jasne, wszyscy zawodnicy mogą popełnić błąd, nasi pewnie więcej niż największe gwiazdy – ale trenerze są o to, by błędy maskować, minimalizować – a jak jest słaby trener, to są one widoczne bardziej. Co jakiś czas trenerzy potrafią zrobić ze średnich zawodników zupełnie niezłe drużyny. My Brzęczkiem kompletnie pozbawiamy się tego atutu. I nie – nie marudzę tak zawsze, naprawdę na ogół daję trenerom dużą dozę zaufania i nie jestem zakładnikiem wyników ponad stan. Nie byłem tak zniechęcony do Engela, Smudy, Nawałki, Fornalika, Piechniczka z lat 90-tych (z 80-tych też, a wtedy zaczynałem), Wójcika, Beenhakkera (którego wcale nie cenię tak bardzo, ale mimo wszystko)), prawie żadnego trenera kadry. Ale w przypadku Brzęczka nie widziałem żadnych podstaw, by powierzać mu to stanowisko – przy czym miałem świadomość, że może się kompletnie mylę – i również nie wiedzę w nim już nic na podstawie jego pracy. dzisiejszej grze nie widzę tylko stosowanie jakiś teoretycznych pomysłów oderwanych od umiejętności (rodzaju, nie skali) wprowadzanych graczy – przez co gra wygląda dużo gorzej, niż wg mnie można byłoby z niej wyciągnąć. Ci włoscy piłkarze którzy nas ograli – jasne, często są świetni, ale nie wszyscy przewyższają aż tak bardzo paru polskich piłkarzy z tej samej ligi. Albo nawet jeśli przewyższają, to nie aż o tyle poziomów, co graczy z paru innych reprezentacji – które to reprezentacje miewają jednak pomysł lepsze na grę. I nie chodzi o jeden mecz, bo taki zawsze może się przytrafić. Tu chodzi o kompletną bezradność, jakiej dawno nie było, w jakimkolwiek meczu z kimś z potencjałem.
Nieraz sobie myślę, tak przesadnie, wiem, ze nawet gdyby Brzęczek zdobył z tą kadrę ME, to i tak nie uwierzyłbym już. Uznałbym, że to albo tylko jakiś nieziemskim fart (coś jakby ktoś mają plan na życie „Gra w totka” – gdyby wygrał, nie uznałbym wcale, ze był to mądry plan), albo jakieś oszustwo się rozgrywa na naszych oczach, kant bukmacherów itp. Musiałby znaleźć później zatrudnienie gdzieś u wielkich na świecie i coś dołożyć, bym był w stanie jemu uwierzyć.

VandammefromVatican
VandammefromVatican

Tak. Tak objawia się w sportach drużynowych źle dobrana taktyka.

Podszyszkownik
Podszyszkownik

Zdecydowanie.Trener mierny taktyk,mierny motywator.O warsztacie trenerskim nie powiem słowa,bo nie znam.Ale beznadziejna taktyka,przejawiająca się w nieumiejętności wykorzystywania potencjału zawodników,podparte brakiem ich zaangażowania,wskazują też na brak motywacji.To że tyle ugraliśmy,wynika z surowych umiejętności naszych graczy.I tyle.Brzęczek marnuje pokolenie dobrych piłkarzy,a drugiego Lewego nie widać.Eliminacje do mistrzostw świata pokażą co dalej.

Jaromiro
Jaromiro

Nie do końca się zgadzam. Kiedyś nie było gwiazd, był kolektyw. Kadrowo sukcesem był awans. Teraz awans jest obowiazkiem. Jakby był kolektyw to teraz były by szanse na sukces. Ale jest nabzdyczony Lewy, nabzdyczony Krycha, wiecznie sfochowany Zieliński. No i Grosik- twarz myślą nie skalana. I całe to towarzystwo gra właśnie na skalę mozliwosci,bez porywania się na nic więcej- klepiemy sredniakow, top klepie nas. Bo poza tym co to za gwiazdy? Z całym szacunkiem- championship, sredniaki podupadlej serie a.. I wiadomo, kilka nazwisk z czolowki dla zamydlenia obrazu 🙂

Trzaskopikiewicz
Trzaskopikiewicz

Brzęczek władował się do salonu w ubłoconych butach, prosto z obory, rozsiadł się na kanapie jak u siebie i beka, a Pan twierdzi, że ludzie niesłusznie z nim jadą jak po łysej kobyle? Niech wraca do GKS Katowice, do klubu na miarę jego kompetencji, to nikt nie będzie po nim jeździł i go krytykował. Na razie jest najbardziej żenującą postacią w polskim futbolu od dawien dawna. Wie, że nie potrafi, ale pcha swoją niekompetentną twarz po apanaże i zaszczyty, nie bacząc, że ciągnie do swojej ubogiej obory całą reprezentację, marnuje całe pokolenie piłkarzy. Żenujący typ.

Jacek
Jacek

Dla mnie gdyby jeszcze siedział cicho to pół biedy, ale chłop pisze książkę w której stwierdza, że ta reprezentacja lepiej atakuje niż kadra Nawałki. Sorry, ale tak nie jest

igor91
igor91

Leszku, pełna zgoda co do tego, że wajcha pt. „Odpowiedzialność za wynik meczu” w oczach mediów, ekspertów czy opinii publicznej przechyliła się w całości na stronę selekcjonera i można mu niby współczuć, ale…czy nie o to mu czasem chodziło? Żeby w razie niepowodzeń uwaga koncentrowała się na nim, a nie na zawodnikach? Ta biografia selekcjonera, film „Niekochani”, generalne stworzenie syndromu oblężonej twierdzy?. Weźmy na przykład Zielińskiego – za Nawałki mówiło się, że chłopak nic nie daje kadrze i za ten stan rzeczy obwiniano tylko jego, teraz ta odpowiedzialność została podzielona między piłkarza i selekcjonera. To samo Lewandowski – za jego nieskuteczność w kadrze za Fornalika obwiniano głównie Lewego, mówiono, że „napastnik takiej klasy musi wykorzystywać tą jedną szansę w meczu, po tym poznaje się jego wielkość”. Teraz ta retoryka się zmieniła na „selekcjoner nie potrafi dobrać odpowiedniej taktyki pod Roberta”. Oczywiście, wtedy też Fornalikowi zarzucano, że Robert gra z przodu sam, nie ma kto mu dograć, nie ma z kim pograć itd., ale nie odbywało się to w takim stopniu, jak teraz. Moim zdaniem Brzęczek robi to świadomie i nie ma mu co współczuć, bo sam do takiej sytuacji doprowadził

Podszyszkownik
Podszyszkownik

Cholera,czyli nie tylko ja to widzę….Że nie powinniśmy klękać przed Włochami ,czy Holandią.Szczególnie że przyjechali osłabieni.Też już nie czekam na mecze repry,bo to co się stanie,jest do przewidzenia.Chyba że zdarzy się to,czego nie da się przewidzieć.A że Bońkowi trzeba dziękować,nie wiem jak to określić,za ten paradoks?

panie.co.pan
panie.co.pan

Dokładnie, jak będzie w Euro mecz Polska – Hiszpania, to mamy od razu założyć, że lepiej obejrzeć ciekawszy mecz?

udo
udo

jak to było z tym fortepianem ? po prostu tych 7 pomagierów musi wiedzieć co ma robić na boisku.

Grubszym badz
Grubszym badz

Ten sam Kamil Kosowski piwiedzial ze Jurek wygral grupe i Euro mu sie nalezy…. A ja powiem ze nalezy go zwolnic i dac posade fachwcom z warsztatem

Robert
Robert

Znakomity tekst bez hejtu tylko w oparciu o niezaprzeczalne argumenty

Fan Kazimierza D.
Fan Kazimierza D.

Nie podniecajcie się niezdrowo. Tu nic się nie zmieni. Pretensje do Brzęczka, że reprezentacja gra piach
są podobne do pretensji do garbatego że ma proste dzieci. Brzęczka, trenera bez żadnych sukcesów,
stworzył Boniek. I tylko do Bońka trzeba mieć uwagi. Widocznie Boniek widział w nim Guardiolę (niechlujny, wsiowy zarost) i Boniek nie przyzna się do błędu.
Przecież Boniek należy do rasy tych lepszych, arystokratów.
Brzęczka mi autentycznie żal ale i wkurwia mnie swoją ignorancją. On nie zrezygnuje, bo wtedy
podpada Bońkowi, ale i forsy żal. Tak, forsy żal.

panie.co.pan
panie.co.pan

Drogi Leszku, czepianie się, że piłkarze słabo grali w meczu z Włochami – no kurde, to też wina selekcjonera. Obecnie można dokonać 5 zmian. Mógł na upartego, żeby wstrząsnąć drużyną, wymienić pół składu z pola w 30-tej minucie. Byłoby gorzej? Nie sądzę. To trener dokonuje selekcji składu i to trener czuwa nad przebiegiem meczu. Można się oczywiście przyczepić do pojedynczych sytuacji, kiedy trener wypracuje wybitne schematy, a na wykończeniu Piątek 3 razy wywali piłkę w trybuny. No ale jeśli „cała drużyna nie gra”, to jednak problem jest z trenerem, a nie piłkarzami.
Rok temu Spursi dostawali oklep od Olympiakosu 0:2. W 29. minucie Mourinho wymienił Erica Diera. Mecz skończył się wynikiem 4:2.

Filip
Filip

Bardzo trafne spostrzeżenia.
Kadra jak ze snów dla ludzi którzy oglądają piłkę kopaną od lat 90tych poprzedniego wieku. Niestety…Boniek stara się jak może, żeby kadra przypadkiem niczego nie ugrała bo on na tym straci personalnie.

michał
michał

po kolei-mamy 4 piłkarzy klasy swiatowej-Lewandowski,Szczesny,Fabiański,Zieliński-do tego grupa młodych z potencjałem,do tego grupa piłkarzy sredniej klasy-Milik,Rybus,Bereszyński,Piontek,Klich.Potem są piłkarze sredni ale z jakimiś cechami dobrymi i minusami.Fakty sa takie ,że Brzęczek nie ma pomysłu na ta druzynę,nie ma charyzmy,piłkarze w niego nie wierzą-facet szamoce sie jak ryba w wodzie.Kazdy trener po roku prób i testów ma zarys druzyny pomysł taktyczny i opracowana strategie dostosowana do petencjału druzyny.Tego nie ma po 2 latach,jest chaos nikt nie wymieni pierwszej jedenastki bo jej nie ma-ba -nie wiadomo kto na bramce co jest ewenementem na skalę światową….Ogólnie mówiąc mamy potencjał na dobra europejską druzynę z którą powinni liczyć sie najlepsi-z tendencją do wzrostu jakości-dużo młodych z ogromnym potencjałem.Tymczasem nawet wygrane mecze ze słabszymi [ukraina,bośnia ]-gra tragiczna,brak płynności ,fura szczęscia,chaos,szarpane szarże-i o zgrozo broniąc Brzeczka „fachowcy” powołują sie na te mecze……..Teraz konkrety: cały świat poszedł do przodu-gra presingiem po stracie piłki-co my robimy-stoper Glik nie umiejacy wyprowadzic piłki,brak zwrotności typowy przecinak piłkarz minionej epoki,jeżeli uda mu się podać do przodu-tam czeka Krychowiak-brak koordynacji,zwrotnosci,szybkości,same złe decyzje,zastawianie piłki tyłkiem i wycofanie do tyłu,facet bez formy od kilku lat,piłkarz archaiczny-ale wg „fachowców” nizbędny naszej reprezentacji bo 5 lat temu wybił wslizgiem piłkę Messiemu…….k u r w a-to sie dzieje na naszych oczach!Przy próbie wyjścia z pod presingu pomocnicy nie cofaja się-są 30 m od piłki,nie ma trójkata czy czwórki w kwadracie do zagrania z pierwszej piłki-a moze kurwa cofnąć Zielinskiego na „8”-który jest stworzony do takiej gry na jeden kontakt? -tak podpowiadam….Nastepne debilne komentarze ‚fachowców”-Płacheta,Moder ,Józwiak,-momentami swietna gra ,przebłyski ogromych możliwości,jedyne akcje po których mówimy „wow”-po przciwnej stronie Krychowiak-same złe decyzje,faule prymitywne, straty ani jednego super zagrania,brak mozliwości rozwoju-wnioski-stawiamy na Krychowiaka-może zagra kiedyś jak 5 lat temu……k u r w a……..Tymczasem 50 m dalej stoi i czeka na piłkę najlepsza „9” świata-i nie ma prawa sie wkurwiać!!!!!Moja propozycja taktyczna dla „fachowców”-jeden bramkarz-Fabjański-lepieg gra nogami i lepiej wyprowadza piłke,obrona:albo rezygnacja z Glika albo dobranie stopera technicznego,do gry na jeden kontakt-w tym momencie Bednarek out lub na odwrót,boczni obrońcy mogą zostac oprócz Recy,Puchacz może dojśc lub Kamiński.Na „8’ defensywnego pomocnika cofamy Zielińskiego-zaczął dobrze bronić,idealny do wyjścia spod presingu-przeniusłby szybko gre do przodu-wjego miejsce z przodu Moder lub podoby ofensywny ,kreatywny bez kompleksów zawodnik,skrzydłą -młodzi ,Grosicki jako wchodzacy.Mozliwosci jest ogrom przy tym potencjale ale „fachowcy ” tego nie widzą……..Najważniejsze-Lewandowski w Bajernie gra przodem do bramki a u nas musi grac tyłem-i nie ma z kim….Zróbmy wszystko ,żeby mogł grac jak w klubie{oczywiście znając proporcje}-marnujemy potencjał najlepszego piłkarz w historii-bedziemy na takiego czekac nastepne trzydzieści lat …….Zróbmy gre ofensywną ,do przodu nawet kosztem obrony-zagrajmy jak Lech poznań który ma dużo mniejszy potencjał a gra super i jakoś kibicom nie przeszkadzaja porażki z silniejszymi -a mi przeszkadza nawet ta wygrana z U krainą…..

Inne sporty
25.11.2020

Zenon Plech nie żyje. Odeszła legenda polskiego żużla

Był jednym z najlepszych żużlowców swoich czasów. W Anglii – gdzie też startował – nadano mu przydomek „Super Zenon”. Dwukrotnie stawał na podium indywidualnych mistrzostw świata. W Polsce popularnością mogli się z nim równać jedynie najwięksi żużlowcy, do których sam przecież należał. Dziś, w wieku 67 lat, zmarł Zenon Plech. Żużlowiec z przypadku Niedaleko liceum, […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Życie Maradony było jazdą 240 km/h, gdy nie zna się drogi

Argentyńskie media podały, że 25 listopada 2020 roku zmarł Diego Maradona. Bóg futbolu. Geniusz. Z tej okazji przypominamy materiał, który zrobiliśmy o nim rok temu. Krzyszof Rot porozmawiał z Fernando Signorinim, który jako trener od przygotowania fizycznego pracował i mógł obserwować jak rośnie Diego Maradona, jakie problemy napotkał w szczytowym momencie swojej kariery i dlaczego […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Diego Armando Maradona nie żyje

Argentyńskie media poinformowały dziś, że „Boski Diego” zmarł nad ranem lokalnego czasu z powodu ataku serca. Dopiero co idol Neapolu wyszedł ze szpitala po udanej operacji usunięcia krwiaka z mózgu. Jego stan zdrowia nie był wybitny – zresztą, kiedy po zakończeniu kariery był – ale wydawało się, że najgorsze za nami. Niestety, jak się okazuje, […]
25.11.2020
Weszło Extra
25.11.2020

Brawa od Realu i wielka bójka, czyli Maradona w Barcelonie

Argentyński bóg futbolu w Barcelonie? Brzmi znajomo, zwłaszcza, kiedy wspomnimy o noszeniu dychy na plecach. Jeśli jednak pomyśleliście, że chodzi nam o Leo Messiego, to musimy was rozczarować. Sześciokrotny zdobywca Złotej Piłki miał swojego wielkiego prekursora w osobie Diego Maradony. Obydwu panów porównuje się ze sobą zdecydowanie zbyt często, przy czym równie często zapomina się, że […]
25.11.2020
Uncategorized
25.11.2020

Nowy Football Manager – xG, wzrost roli dyrektora sportowego i wpływ koronawirusa

Są tacy, którzy Football Managera ledwo liznęli. Włączyli, zagrali sezon ulubionym klubem, popatrzyli jak kuleczki ruszają się po zielonym boisku, ale jakoś nie wsiąknęli. Ale i są tacy, którzy przez FM-a zawalili studia, obudzeni o trzeciej w nocy są w stanie wyrecytować ich skład Botewu Płodiw z sezonu 2023/24 i pałają niewytłumaczalną sympatią do pewnego […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Mecz o rachunek. MKS Arłamów Ustrzyki Dolne kontra KTS Weszło

To nie będzie zwykły mecz, jak mawiał klasyk. To będzie meczycho. MKS Arłamów Ustrzyki Dolne kontra KTS Weszło. Stadion w Arłamowie, nowoczesna murawa, piękny kompleks, pierwsza klasa. Transmisja w WeszłoTV. Zaczynamy o 17.40 przedmeczowym studio pełnym analiz i genialnych wymian zdań. Potem już tylko mecz. Komentują, od 18:00, elitarni komentatorzy: Kamil Gapiński i Wojciech Kowalczyk. […]
25.11.2020
Blogi i felietony
25.11.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

W rankingach zaufania społecznego nikt nie zanotował takich spadków, atakowani są już właściwie ze wszystkich stron, tydzień po tygodniu identyczne zarzuty wobec nich formułowali przedstawiciele skrajnej prawicy i lewicy. Policjanci mają za sobą fantastyczny miesiąc, podczas którego przekonali się na własnej skórze, jakim tragicznym zaniechaniem było zrzucanie z automatu wszystkich skarg dotyczących ich działalności.  Nie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Paździerz w I lidze. Pędziły “Słonie” po betonie, ale na Puszczy ich koniec

Istnieje spore prawdopodobieństwo, że ktoś wyrwał dzisiaj piłkarzy obu ekip sprzed telewizorów lub z ferii zimowych na stoku górskim. Byli ospali, bez polotu, może po porannym kacu. Biegać jakoś wybitnie się nie chciało, składnych akcji tyle, co kot napłakał, niedokładności cała masa. Ot, pierwszoligowy dżemik w środku tygodnia, istny antyfutbol. Drodzy państwo, tu nawet sędzia […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Piłkarze mówią: „piłka wymaga poświęceń”. Ale żaden by się nie zamienił

– Jak słucham piłkarzy mówiących, że piłka wymaga wiele poświęceń… gadanie takie. Wszyscy tak mówią. A żaden piłkarz by się nie zamienił na inne życie. Co poświęcasz? Wstajesz rano, idziesz na trzy godziny robić to, co kochasz? Wchodzisz do szatni, tam weseli ludzie, do tego dostajesz co miesiąc ładną sumkę? Zdecydowanie fajne życie. Na co […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Zarząd – trener 2:1. Szymon Grabowski zwolniony z Resovii

Niewiele rzeczy jest nas w stanie zaskoczyć w polskiej piłce, serio. Ale trener, który w ciągu dwóch miesięcy zdołał zostać zwolniony dwa razy z jednego klubu? No, to pewien ewenement. Przywykliśmy do tego, że we Włoszech szefowie klubów potrafią w szalony sposób zwalniać i przywracać szkoleniowca do pracy nawet kilka razy w sezonie. Tyle że […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Nie muszę tolerować wszystkiego, co się mówi na mój temat

– Nie traktuje się nas, trenerów, poważnie. I może niektórzy nie uwierzą, ale my, trenerzy, też jesteśmy ludźmi. Mamy swoje emocje. Do mnie, i każdego z moich kolegów, każdy anonim w sieci może strzelić. Ja nie muszę tolerować wszystkiego, co się mówi na mój temat. Nie będę milczał, jak ktoś mi coś wmawia. Proszę sobie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Adam Buksa znowu strzela, New England bliżej medalu MLS

Wstajesz rano i widzisz Polaka w półfinale jednej z konferencji MLS – całkiem przyjemne uczucie. Choć akurat w tym sezonie mieliśmy pewność, że przynajmniej jednego z naszych zawodników na tym etapie sezonu zobaczymy. W ćwierćfinale konferencji naprzeciw siebie stanęli bowiem Kacper Przybyłko i Adam Buksa. Rezultat tego pojedynku? Jednogłośnie, choć niespodziewane zwycięstwo Buksy, który przyłożył […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Piekło i raj. Od 2:3 przy Łazienkowskiej po gol Artura Boruca

Być może w tych okolicznościach ten mecz przejdzie trochę bokiem. W końcu to rywalizacja średniaka I ligi z mistrzem Polski i faworytem do obrony tytułu. To, co czyniło mecze Widzewa Łódź z Legią Warszawa czymś absolutnie wyjątkowym, dziś niestety nie może mieć miejsca – kibice ani z Łodzi, ani z Warszawy nie mogą obejrzeć spotkania […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Lukaku na ratunek Conte? Real może narobić Interowi kłopotów

Inter Mediolan i Real Madryt mogą się przerzucać oskarżeniami o to, która z drużyn jest w większym kryzysie. Inter teoretycznie wygrał ostatni mecz ligowy, jednak nawet Romelu Lukaku zauważył, że coś jest nie tak. Real natomiast najpierw został sprany przez Valencię, a potem stracił punkty z Villarrealem. W Lidze Mistrzów obydwa zespoły nieoczekiwanie zajmują miejsca […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Alarm dla Lewandowskiego – rywale w walce o króla strzelców mu uciekają

Dublet Erlinga Haalanda. Dwa gole Ciro Immobile. Kolejne trafienia Alvaro Moraty i Marcusa Rashforda. Najlepsi strzelcy obecnej edycji Ligi Mistrzów wpisali się wczoraj na listę strzelców i znów odjechali stawce. Co to oznacza dla Roberta Lewandowskiego? Nic dobrego, bo Polak zaliczył ewidentny falstart w tych rozgrywkach, więc obrona tytułu króla strzelców łatwa nie będzie. Nawet […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Faza grupowa Ligi Mistrzów formalnością dla potęg? Niby tak, ale nie do końca

W fazie grupowej Ligi Mistrzów zbyt wielu niespodzianek na ogół nie ma. W ogóle trzeba przyznać, że niekiedy po prostu trochę wieje nudą od tej części rozgrywek, sytuacja nabiera rumieńców dopiero wiosną. Zdarzało się już jednak, że naprawdę konkretne ekipy żegnały się z Champions League jeszcze przed startem fazy pucharowej. Warto przypomnieć okoliczności kilku tego […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Rekordowy budżet PZPN. Prawie 300 mln przychodów związku

– Sprawozdanie zarządu PZPN za 2019 roku przyjęto bez głosu sprzeciwu, podobnie jak sprawozdanie finansowe za ten okres. Przychody z działalności statutowej za 2019 rok osiągnęły rekordowy w historii PZPN poziom 288,1 mln zł. Dla porównania, za 2018 wyniosły 240,6 mln, a za 2017 – 208,6 mln zł. Natomiast koszty działalności statutowej w 2019 roku […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Przygotowani na najgorsze. Osłabiony Liverpool wciąż imponuje

Van Dijk, Henderson, Salah, Alexander-Arnold, Gomez, Thiago. Brzmi imponująco, nieprawdaż? Drużyna mająca takie nazwiska powinna walczyć o najwyższe cele. A co się stanie, jeśli nagle cała ta śmietanka wypadanie z obiegu? W wypadku Liverpoolu – jak się okazało – nic wielkiego. I, trzeba przyznać, jest to absolutnie fascynujące.  Uzasadniony strach Przed niedzielnym meczem z Leicester, […]
25.11.2020