post Avatar

Opublikowane 04.11.2020 12:37 przez

redakcja

Czy Reading lideruje rankingowi posiadania piłki? Nie, Norwich City. Czy Reading prowadzi w rankingu wygranych pojedynków powietrznych? Nie, Birmingham City. Czy Reading oddaje najwięcej strzałów na bramkę? Nie, Norwich City. Czy Reading ma najwyższą skuteczność podań? Nie, to znowu Norwich. Czy Reading przewodzi w tabeli Championship? A, to już co innego. Tak, Reading otwiera dziś tabelę zaplecza Premier League.

Wygląda na to, że ponad 130-letni klub przeżywa obecnie swoją piętnastą młodość. Po dziewięciu kolejkach bieżącego sezonu Reading ma zaliczkę trzech punktów nad Swansea, które zresztą ma na koncie o jeden mecz więcej. Oczywiście – na tym etapie rozgrywek nie jest to przewaga, która gwarantuje awans do Premier League. Jednakże to właśnie „The Royals” zanotowali drugi najlepszy start w historii całej Championship. Ostatnią ekipą, która w tak krótkim czasie zdołała uzbierać 22 punkty, było Fulham Jeana Tigany w sezonie 2000/01. „The Cottagers” triumfowali wówczas w rozgrywkach, inkasując na koniec aż 101 punktów. Reading Veljko Paunovicia jest jeszcze dalekie od osiągnięcia takiego wyniku, lecz wydaje się, że pod wodzą Serba ten zasłużony klub w końcu odnalazł swą tożsamość, utraconą w momencie zwolnienia Jaapa Stama.

Za czasów Holendra, „The Royals” kończyli sezon jako trzecia oraz dwudziesta ekipa Championship. Ta sinusoida skłoniła włodarzy klubu do rozwiązania umowy z byłym zawodnikiem Manchesteru United, choć w „Channel Five” pojawiały się porównania ówczesnego Reading do… Barcelony.

Gaszenie pożarów benzyną

Od czasu zwolnienia Staama na Madejski Stadium pracowało trzech trenerów – nie licząc Paunovicia. Żaden nie przetrwał roku. Klub finiszował w dolnych rejonach tabeli, gra męczyła oczy. Rozwiązania problemów postanowiono poszukać za Oceanem. Veljko Paunović, bardzo szybko zdołał sprawić, że klub znowu porównuje się do drużyn z Hiszpanii. Tym razem nie chodzi jednak o Barcelonę. Barcelonę. Reading Serba to wariacja na temat Atletico Madryt. Póki co, jego praca jest owocna – klub w końcu osiągnął swój styl i lideruje Championship. Jednakże nie zawsze tak było. W USA Paunović nie ma najlepszej opinii. I wiecie co? Trudno się Amerykanom dziwić.

Zaraz po osiągnięciu wielkiego sukcesu z Serbią, do którego jeszcze wrócimy, szkoleniowiec został mianowany nowym trenem Chicago Fire. W 2015 roku w ekipie Strażaków doszło do wielkich zmian, a jedną z pierwszych decyzji nowego General Managera, Nelsona Rodrigueza, było zatrudnienie właśnie Paunovicia. 38-latek miał być pierwszym asem w rozdaniu, które miało zagwarantować ekipie z Illinois trwałe miejsce w historii amerykańskiego futbolu. Do 2015 roku, Chicago Fire zdołało sięgnąć po jedno mistrzostwo, z czasów, gdy po amerykańskich boiskach biegał Piotr Nowak i Alexis Lalas. Zamiary piękne, lecz koniec żałosny. Epoka Paunovicia i Rodrigueza była pasmem porażek, spowodowanym przede wszystkim fatalnym zarządzaniem.

READING WYGRA Z PRESTON? KURS 2.57 W SUPERBET!

Istniejący w MLS system wynagrodzeń, zmusza kluby do racjonalnego myślenia w trakcie okienka transferowego. To już nie jest Ameryka, do której masowo będzie się ściągało wypłowiałe gwiazdy Europy. To Ameryka rozsądna, patrząca szerzej, zwracająca uwagę na potencjał zawodników. A przynajmniej tak jest w pięknej teorii, bo poczynania Chicago Fire pozwalają wysnuć zgoła odmienne wnioski. Od 2016 do 2019, Strażacy przeprowadzali regularny zaciąg szrotu, w dodatku skrajnie przepłaconego. Nie będziemy nawet sypać nazwiskami, bo nic wam one nie powiedzą. Wspomnimy tylko o dwóch kardynalnych błędach.

  • Ściągnięcie Daxa McCarty’ego zamiast Tylera Adamsa. Dax został zbędnym balastem, Adams wybił się w MLS i trafił do Bundesligi
  • Zatrudnianie słabych piłkarzy i oferowanie im zbyt wysokich kontraktów

Skoro skuteczność działań na rynku wewnętrznym Chicago miało na poziomie nie lepszym niż Arka “20% to dobry wynik” Gdynia, to może potrafiło przynajmniej odpowiednio przyznawać naprawdę duże kontrakty?

Ano niespecjalnie.

Nemanja Nikolić i Nico Gaitán to oczywiście plusy, w końcu Węgier sięgnął po koronę króla strzelców, a Argentyńczyk był jednym z lepszych pomocników, ale poza tym jest bardzo blado. Jura Mowsisjan zgarnął dwie bańki za 58 minut w koszulce Chicago Fire. Bastian Schweinsteinger decyzją Paunovicia został przekwalifikowany na środkowego obrońcę i wszyscy na tym stracili, bo Niemiec popadł w niepokojącą przeciętność. Aleksandar Katai po obiecującym pierwszym sezonie zjechał z formą w dół i nie zdołał się odbić. Szkoleniowiec Strażaków i Nelson Rodriguez ściągali zawodników, nie patrząc na ich realny poziom, i na to, ile można im zaoferować. Chicago żyło ponad stan. Dolarami, którymi dysponował klub, nie tylko palono w piecu, ale także wycierano twarz po obiedzie.

Średnie wynagrodzenie w MLS za czasów Paunovicia

W 2019 roku średnie wynagrodzenie w Wietrznym Mieście wynosiło 611 tysięcy dolarów. Więcej płaciło tylko Toronto oraz LA Galaxy. Szkopuł tkwi w tym, że ekipy z Kanady oraz Kalifornii rok w rok biły się o najwyższe cele, zaś drużyna z Illinois tylko raz awansowała do play-offów. I od razu się z nich zawinęła, dostając bęcki od NY Red Bulls.

Eksperymentalne zarządzanie popchnęło kadrę Chicago na skraj absurdu. Zdarzało się, że w klubie przekroczony był limit zagranicznych zawodników. Bywało tak, że piłkarze przechodzili na emeryturę przed 26. rokiem życia. Zdarzało się, że nie było ŻADNEGO lewego obrońcy. W takim chaosie nie mogło urodzić się nic dobrego. I nie urodziło się. Szerzej opisywała to Katarzyna Przepiórka.

Trener kombinował z ustawieniem zespołu i zamienianiem pozycji swoich piłkarzy, lecz przynosiło to efekty gorsze niż domowe remonty Pata i Mata. Basti wylądował na środkowej obronie. Przemysław Frankowski obskoczył pozycję prawego obrońcy, pomocnika, wahadłowego, skrzydłowego, a i na dziesiątce zagrał. Diego Campos – ofensywny piłkarz – przerzucony został na prawą stronę defensywy, podobnie jak i Johan Kappelhof, nominalny środkowy obrońca.

Chicago Paunovicia i Rodrigueza było burdelem nie z tej ziemi. Serb dorobił się najgorszego bilansu punkty/mecz w historii szkoleniowców  Fire i ostatecznie pogoniono go w 2019 roku.

REMIS READING Z PRESTON? KURS 3.10 W SUPERBET!

Paunović po tej przygodzie uchodził za kompletnie nieprzygotowaną osobę, która ma liche pojęcie o trenowaniu, wprowadzaniu młodzieży, a jeszcze gorsze o zarządzaniu. A przecież nie zawsze tak było. Praca w Ameryce nie spadła bałkańskiemu szkoleniowcowi jak manna z nieba. Zasłużył on sobie na zaufanie w 2015 roku, gdy poprowadził kadrę U21 Serbii do tytułu mistrzów świata. Paru grajków Serbom wychował:

  • Sergiej Milinković Savić trafił do Lazio
  • Milan Gajić do Bordeaux
  • Srdan Babić do Realu Sociedad
  • Mijat Gacinović do Eintrachtu
  • Nemanja Maksimobić do Astany
  • Marko Grujić do Liverpoolu
  • Andrija Zivković do Benfiki

Nic dziwnego, że jako dyrygent takiej paczki też jakiś klub na swoje usługi skusił. Inna rzecz, że potem praca z młodzieżą szła mu jak po grudzie. W Fire szansę dostawali tylko ci, którzy naprawdę musieli grać, bo inaczej Paunović straciłby robotę. Facet, który wyrobił sobie nazwisko na rozwoju młodzieży, dopuścił do tego, aby Rodriguez stopniowo likwidował kolejne roczniki juniorów, zapierał się nogami przed stworzeniem drużyny rezerw, a nawet nawoływał do… zamknięcia akademii.

Fenomen The Royals

Jakim cudem po takim starcie klubowej kariery Vlejko Paunović odniósł sukces w Reading? Żeby to zrozumieć, trzeba cofnąć się do jego kariery zawodniczej. Przynajmniej jako trener, bo piłkarzem był całkiem niezłym. Pół życia spędził w Hiszpanii, grając dla Mallorki, Getafe, Realu Oviedo oraz – co kluczowe dla jego późniejszej kariery – Atletico Madryt. To właśnie tam przecięły się drogi Serba i Diego Simeone. – Współdzieliliśmy pokoje i znalazłem się pod dużym wpływem podejścia Diego. Byliśmy na różnych etapach kariery, ale on traktował mnie jako równego sobie i często prosił, byśmy razem analizowali treningi drużyny. Już wówczas przygotowywał się do zostania trenerem, podczas gdy ja chciałem dalej grać w piłkę. Gdy spotkaliśmy się kilka lat później, udzielił mi jednej rady: ‘musisz wpływać na swoich graczy, wszystko zaczyna się i kończy właśnie na nich’. To proste, ale jest to też jedna z najlepszych wskazówek, jakie otrzymałem – powiedział Paunović w wywiadzie dla „Sky Sports”.

Przyjaźń z Simeone bardzo mocno utkwiła w 43-letnim szkoleniowcu. W późniejszych latach często uczęszczał na sesje treningowe klubów Argentyńczyka, przyglądając się rozwiązaniom taktycznym. Dlatego Reading ma w sobie sporo z Atletico.

The Royals nie liderują niemalże w żadnej ogólnej statystyce. Wyjątek stanowi oczywiście defensywa, bo lider Championship zachował w tym sezonie aż sześć czystych kont. Dzieje się tak z powodu niewielkiej liczby strzałów, do jakich dopuszczają podopieczni Paunovicia. Nie ma przypadku w tym, że jedynie sześć ekip w lidze pozwala pod tym względem na mniej. Na bramkę Reading uderza się średnio 10.7 razy, zaś na najlepszego w tej kategorii Barnsley 9.1. Różnica jest zatem bardzo niewielka. Ponadto, The Royals są agresywni w odbiorze. Do spółki ze wspomnianym Barnsley mają 17.8 odbioru na mecz, przy czym wykazują się większą skutecznością, bo podopieczni Valériena Ismaëla, częściej wykonują wślizgi, ale też częściej mijają się z celem.

Na podstawie tych dwóch statystyk, można by dojść do wniosku, że „The Tykes” to ekipa bardzo zbliżona do Reading. Nic bardziej mylnego. Pierwsi są – przy całym akompaniamencie defensywnych zalet – bardziej ofensywni. Paradoks sytuacji polega na tym, że to podopieczni Paunovicia strzelili więcej bramek, dlatego są liderem, a Barnsley jest zawieszone w środku tabeli.

PRESTON WYGRA Z READING? KURS 2.95 W SUPERBET!

Wszystko rozbija się na sposobie gry The Royals w ataku. Serb ustawił swój zespół w formacji 4-2-3-1, przywiązując uwagę do tego, aby sześciu pierwszych zawodników było skupionych przede wszystkim na obronie. Pozostali piłkarze wydają się żyć własnym życiem, strzelają z nieprzygotowanych pozycji i… to w dużej mierze dzięki temu Reading zdobyło aż 17 bramek – najwięcej w drugiej lidze angielskiej. Co więcej, zrobili to, mimo że pozostają w tyle, jeśli idzie o stwarzanie okazji. Tylko dwie ekipy są od aktualnego lidera gorsze w statystyce kluczowych podań. Rotherham i Wycombe delikatnie ustępują drużynie z Madejski Stadium, która posyła 6.2 takich zagrań. Przepaść między Reading a najlepszym Norwich City jest uderzająca – Kanarki kreują średnio 13.3 sytuacji na mecz.

W takiej sytuacji The Royals musieli znaleźć jakąś broń, którą będą w stanie straszyć rywala, niezależnie od dyspozycji dnia ich najlepszych zawodników. Paunović postawił – cóż za zaskoczenie – na stałe fragmenty gry. Jego ekipa strzeliła w tym sezonie aż pięć takich bramek, oczywiście najwięcej ze wszystkich zespołów. W szczególności groźne są rzuty rożne. Czasami Reading nie daje rady strzelić bezpośrednio po dośrodkowaniu, lecz wykorzystuje popłoch, w jaki wpadają rywale. Obecność sześciu zawodników w polu karnym sprawia, że przeciwnicy głupieją, co The Royals bezlitośnie wykorzystują. Widać to było w meczach chociażby z Rotherham, Barnsley czy Derby County.

Fart? Być może, ale – cytując klasyka – jak się szczęście zaczyna powtarzać, to już to nie jest szczęście. A w przypadku Reading szczęście powtórzyło się do tej pory siedmiokrotnie.

***

The Royals i ich trener są mieszanką pełną sprzeczności. Paunović był znany z sukcesów z młodzieżową kadrą Serbii, lecz w piłce klubowej jak dotąd stroni od wprowadzania młodzieży. Przez lata w USA nie był w stanie wypracować konkretnego planu, zaś w Anglii udało mu się to po kilku tygodniach. Kadra Reading niespecjalnie różni się od tego, co mogliśmy oglądać w poprzednim sezonie Championship, wszak na stałe dołączył tylko Ovie Ejaria i Josh Laurent. A jednak ich gra przeszła drastyczną zmianę w stosunku do tego, co mogliśmy oglądać pod wodzą innych szkoleniowców.

Być może naprawdę trzeba było do nich dotrzeć. Być może ta bardzo populistyczna teza wygłoszona przez Simeone w jednym z madryckich hotelów, sprawiła, że The Royals pozostaną Królewscy przez cały sezon i koniec końców awansują do Premier League. Póki co, tylko być może. Już dzisiaj czeka ich pierwszy sprawdzian w nowej rzeczywistości – tydzień temu odnieśli pierwszą porażkę z Coventry City, przegrywając 2:3.

Teraz zmierzą się z Preston North End. Dla drużyny z Madejski Stadium sezon tak naprawdę zaczyna się teraz.

JAN PIEKUTOWSKI

Fot. Newspix

Opublikowane 04.11.2020 12:37 przez

redakcja

Liczba komentarzy: 4
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
H.Ch.Andersen
H.Ch.Andersen
3 miesięcy temu

Można ponieść porażkę, nie odnieść.

A poza tym ciekawy przerywnik do kawusi, dzięki! No i to zdjęcie – Wojciech „Łokieć” Szala, kwintesencja rąbanki przełomu wieków. Aż wróciły wspomnienia…

Artur
Artur
3 miesięcy temu

No to dzisiaj w dupe Rreading bedzie, dziekuje za pewne pieniadze postawione na nich porazke

Joopiter
Joopiter (@joopiter)
3 miesięcy temu
Reply to  Artur

Rzeczywiście 0:3. Zagrałeś? 😉

zdzisław
zdzisław
3 miesięcy temu

Kappelhof był bocznym obrońcą przez całą karierę dopóki cyferki w wieku przestały mu się zgadzać., czyt. taki nasz Żewłak

Weszło
28.02.2021

Polska liga w skrócie. Umiesz więcej? Skopią cię, wykoszą i poobijają

Znacie to powiedzenie o chłodnym, deszczowym wieczorze w Stoke, podczas którego nawet Messi i Cristiano Ronaldo niewiele wskórają na boisku? To dziwne, że nadal nie dorobiliśmy się naszego odpowiednika tego klasyka. Bo patrząc na niektóre mecze naszej ligi, widzimy dokładnie to, co w zamyśle miał autor oryginału. Brudną, paskudną grę, której cel jest tylko jeden […]
28.02.2021
Weszło
28.02.2021

Kulisy życia sędziów ligowych poza ekstraklasową elitą

Jeden schodzi tysiąc metrów pod ziemię, drugi zarządza tysiącem osób w handlu detalicznym. Trzeci trudzi się nauczaniem języków obcych, czwarty pilnuje firmy transportowej. Oto właśnie kulisy życia niezawodowych sędziów w Polsce. Dla wielu z nich wejście w trykot meczowy jest fachem dodatkowym. Niezobowiązującym w tym znaczeniu, że ktoś taki równie dobrze mógłby poświęcić weekend na […]
28.02.2021
Weszło
28.02.2021

Wisła Kraków potrafi być efektowna, ale czy stanie się również regularna?

18 września 2020 roku Wisła Kraków przegrała… Wróć. Wisła Kraków przerżnęła u siebie 0:3 z Wisłą Płock w ramach 4. kolejki ligowej sezonu 2020/21. Podopieczni Artura Skowronka zostali zmasakrowani na własnym stadionie przez „Nafciarzy” w taki sposób, że można się było wówczas poważnie zastanawiać, czy „Biała Gwiazda” nie uwikła się przypadkiem w rozpaczliwą walkę o […]
28.02.2021
NBA
28.02.2021

Kobe Bryant w logo NBA? „To się musi wydarzyć, czarnoskórzy budowali tę ligę”

Od czasu tragicznej śmierci Kobego Bryanta, do której doszło 26 stycznia 2020 roku, w amerykańskiej przestrzeni publicznej regularnie pojawia się pomysł, by sylwetka „Black Mamby” znalazła się w nowym logo NBA. Stworzono nawet w tej sprawie petycję, pod którą podpisały się przeszło trzy miliony fanów koszykówki. Do najbardziej zagorzałych zwolenników zmiany należy słynący z szokujących […]
28.02.2021
Weszło FM
27.02.2021

Zwycięstwa Żyły i Świątek, Ekstraklasa, Liga Minus – niedziela w WeszłoFM!

Mistrzostwo świata Piotra Żyły, zwycięstwo Igi Świątek, gole Roberta Lewandowskiego – trudno było o lepszą sobotę dla polskiego sportu! Mamy jednak nadzieję, że niedziela również będzie obfitować w wielkie wydarzenia. Oto szczegóły ramówki: 9:00 – 10:00 – „W ciemno” – Marcin Ryszka razem ze swoimi gośćmi pokazuje, że bariery istnieją tylko w naszych głowach. Wiele […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Luquinhas na motorynce, Legia wygrywa w Zabrzu

Poprzedni mecz Legii z Górnikiem był takim laniem mistrza Polski, że aż Vuković stracił robotę. Michniewicz co prawda mówił przed dzisiejszym spotkaniem, że tamtego starcia nie oglądał, ale musiał mieć świadomość, że bój z Górnikiem jest pewną klamrą. Dlatego rewanż za tamtą porażkę musiał mieć wyjątkowy smak. To rewanż po ciężkim boju, w którym sędzia […]
27.02.2021
Włochy
27.02.2021

Na Juventus nie da się patrzeć

Ależ ten Juventus jest w tym sezonie słaby. Miewa „Stara Dama” oczywiście przebłyski lepszej gry, zdarza jej się wygrać od czasu do czasu ważny mecz. Jak gdyby sugerując, że już za chwilkę wszystko wróci na właściwe tory i Juve znów będzie wielkie. Ale nie jest. Podopieczni Andrei Pirlo prezentują futbol okropny. Obrzydliwy. Dzisiejszy mecz z […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Gol Alvesa? Wybitne osiągnięcie centrostrzałowej sztuki. Wybitne!

Centrostrzał to wspaniały wynalazek. Lubimy myśleć, że nasz, polski, bowiem trudno o coś bardziej ekstraklasowego. Że jego twórcą lub – w najgorszym wypadku – ojcem chrzestnym jest Marek Sokołowski. Ale podanie, które w wyniku braku precyzji autora staje się zabójczą bronią, tak naprawdę znane jest pod każdą szerokością geograficzną. Udowodnił to dziś Tiago Alves. Możemy […]
27.02.2021
Włochy
27.02.2021

Łukasz Skorupski znów obronił rzut karny. Ibra już był, teraz padło na Immobile

Łukasz Skorupski jeszcze nie tak dawno zmagał się z bardzo długą passą bez czystego konta. W Serie A nie potrafił go zachować przez 40 meczów, między 25 września 2019 (0:0 z Genoą) a 29 listopada 2020 roku (1:0 z Crotone). Jak już się przełamał, to zaraz potem doznał kontuzji i opuścił siedem kolejek. Wrócił do […]
27.02.2021
Inne sporty
27.02.2021

Dlaczego Piotr Żyła jest wyjątkowym gościem?

Jego postawa sportowa i charakter, to jedyne w swoim rodzaju połączenie nie tylko w historii naszych skoków narciarskich, ale polskiego sportu w ogóle. Jest tak specyficznym gościem, że gdyby go nie było, to trzeba by go było wymyślić. Oto kilka powodów, dla których Piotr Żyła to wyjątkowy gość. Jest ciekawym – choć nieco zwariowanym – […]
27.02.2021
Inne sporty
27.02.2021

Piotr Żyła mistrzem świata, czyli pochwała wytrwałości

Nikt wcześniej nie miał na karku tylu lat, co on, zdobywając tytuł mistrza świata. Do tej pory najstarszym triumfatorem tej imprezy był Anders Bardal, który osiem lat temu zdobywał indywidualne złoto jako 31-latek. Piotr Żyła w styczniu świętował 34. urodziny. Żaden inny skoczek w historii nie naczekał się na taki sukces tyle co on. Dziś […]
27.02.2021
Inne sporty
27.02.2021

PIOTR ŻYŁA MISTRZEM ŚWIATA W SKOKACH NARCIARSKICH!

Ten tekst wypada zacząć w jeden sposób. HEHEHEHEHE! Myśleliśmy, że może drugie złoto wreszcie zdobędzie Kamil Stoch. Że może tytuł obroni Dawid Kubacki. Że może Andrzej Stękała włączy się do walki o tytuł. Ale nie, to Piotr Żyła stanął na najwyższym stopniu podium. To Piotr Żyła został czwartym w historii polskich skoków mistrzem świata. Po […]
27.02.2021
Niemcy
27.02.2021

Bayern pewnie pokonuje FC Koeln. Lewandowski z doppelpackiem

Wychodzi na to, że limit wpadek ze strony Bayernu Monachium został na jakiś czas wyczerpany. Mało tego wydaje się, że ekipa Hansiego Flicka powoli zaczyna wskakiwać na najwyższe obroty. We wtorek z łatwością pokonała Lazio Rzym, a dziś rozgromiła 5:1 FC Koeln. Oczywiście Bawarczycy wciąż potrafią kompletnie wyłączyć myślenie w defensywie i narobić sobie krzywdy, […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

30 strzałów Stali, 0 goli. Kuciak zaczarował bramkę

Być może pamiętacie mecz Lechii z Wartą z pierwszej kolejki tego sezonu. Chwaliliśmy wówczas beniaminka za to, że „fajnie wygląda” i „dochodzi do sytuacji”, ale jak przyszło co do czego, to bardziej doświadczeni koledzy po fachu – przy pomocy elementu szczęścia – podnieśli z boiska, co swoje, nie tworząc przy tym w zasadzie żadnych akcji […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

West Ham pokazał pazur, ale na środkowych obrońców City nie było mocnych

Jeśli jakimś przypadkiem przegapiliście ten mecz, żałujecie, że nie śledziliście dzisiejszych podbojów Manchesteru City w drodze do mistrzostwa – uspokajamy. Nie trudźcie się oglądaniem z odtworzenia, dajcie sobie spokój. Ciekawych rzeczy było tyle, co kot napłakał. West Ham znalazł sposób na minimalizowanie atutów „Obywateli”, potrafił dobrać się im do skóry, ale ogółem wiało nudą. Na […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

ŁKS wreszcie wygrywa, ale znów pokazuje dwie twarze

Łódzki Klub Sportowy na początku sezonu wygrywał mecz za meczem, grał ofensywnie, z polotem i fantazją. Potem nagle się zaciął, a wiosnę w lidze zaczął od kompromitującego występu z GKS-em Tychy. Porażka 0:3 wywołała dyskusję: czego jeszcze potrzebuje Wojciech Stawowy, by wygrać mecz? W drużynie pozostali najważniejsi zawodnicy, do tego doszły świetne jak na ten […]
27.02.2021
Live
27.02.2021

LIVE: Luquinhas szedł ciemną doliną, ale ostatecznie doniósł do Warszawy 3 punkty

Jak na ostatnie dni, dziś zimno i gdzieniegdzie mokro, ale liczymy, że w Ekstraklasie będziemy mieli tyle emocji, że i tak trzeba będzie się przewietrzyć z wrażenia. Na dobry początek Stal Mielec poszuka pierwszego zwycięstwa w tym roku kosztem wychodzącej z kryzysu Lechii Gdańsk. Później zdziesiątkowana przez koronawirusa Jagiellonia podejmie Piasta Gliwice, a na deser […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Górnik do Legii? Kozacy. Po Legii – ligowe dno

Jesienny mecz z Legią ma dla Górnika symboliczny wymiar. Po ostatnim gwizdku starcia przy Łazienkowskiej skończyło się wszystko, czym zabrzanie zachwycili nas w pierwszych czterech kolejkach, w których uzbierali 44% swojego dorobku w tym sezonie. Imponowali rozmachem, odprawiali rywali z kwitkiem, dodawali lidze kolorytu. Dziś grają nieefektownie, słabo punktują i swoje miejsce w tabeli zawdzięczają […]
27.02.2021