Paris Saint-Germain do wyjazdowego starcia z RB Lipsk przystąpiło z olbrzymimi osłabieniami, żeby wymienić choćby brak Neymara czy Kyliana Mbappe. A jednak paryżanie mieli wszelkie argumenty, by zgarnąć dzisiaj trzy punkty. Do pewnego momentu spotkanie układało się całkowicie po ich myśli. Potem, cóż, coś się popsuło. Efekt jest taki, że trzy punkty zostały w Niemczech, a Thomas Tuchel ma się nad czym zastanawiać, bo jego ekipa zaczyna stąpać po naprawdę cienkim lodzie, jeżeli chodzi o walkę o wyjście z grupy w Lidze Mistrzów. 

Mieli rywali na widelcu, skończyli z niczym. PSG przegrywa w Lipsku

Katastrofa w defensywie Lipska

Jakim cudem Lipsk schodził na przerwę z wynikiem 1:1, a nie 0:3 w plecy? Nie wiemy, właściwie do teraz trudno nam w to uwierzyć. Defensywa gospodarzy była bowiem tak fatalnie zorganizowana, że aż prosiła się o jeszcze bardziej bolesne manto niż to, które zebrała przed tygodniem od Manchesteru United. Serio, poprzednie spotkanie w LM zakończyło się dla podopiecznych Juliana Nagelsmanna klęską 0:5, a mimo wszystko obrona niemieckiej ekipy zaprezentowała się wówczas korzystniej niż dziś przed przerwą. Po prostu nic w Lipsku nie działało. Pomysł był taki, aby ustawić się bardzo wysoko, prawie na linii środkowej boiska, zduszając w ten sposób paryżan na ich połowie. Ale piłkarze PSG z dość dużą łatwością radzili sobie z pressingiem rywali i starali się natychmiast przenosić ciężar gry pod ich pole karne. Najprostszymi sposobami, podobnie jak „Czerwone Diabły”. Długą piłką za plecy obrońców.

Tercet stoperów, Willy Orban – Dayot Upamecano – Ibrahima Konate, kompletnie sobie z dynamicznymi atakującymi PSG nie radził. Szczególnie kompromitująco spisywał się ten drugi, który już przed tygodniem zawalał jednego gola za drugim. I dzisiaj podtrzymał fatalną dyspozycję. Mylił się w rozegraniu, kiksował, popełniał błędy w ustawieniu. Już w szóstej minucie po jego babolu goście wyszli na prowadzenie, gdy do siatki trafił Angel Di Maria. Kilka chwil później Argentyńczyk zmarnował rzut karny.

Podyktowany za zagranie ręką w wykonaniu, a jakże, Upamecano.

Rozsypka PSG

Wydawało się, że rozpędzony Paryż lada moment rozszarpie Lipsk na strzępy. Brakowało jednak gościom na szpicy wytrawnego egzekutora. Takiego jak choćby Kylian Mbappe. Ustawiony na desancie Moise Kean oczywiście nie grał źle. Napsuł sporo krwi defensorom, miał parę groźnych uderzeń. To po jego akcji podyktowano jedenastkę. Można te zasługi wymieniać, ale Kean to na razie jednak nie jest piłkarz tej samej, czy choćby zbliżonej klasy co Mbappe. No i nie jest aż tak szybki jak Francuz.

W efekcie PSG się doigrało. Nieskuteczność została skarcona.

Tuż przed przerwą Lipsk wyrównał za sprawą Christophera Nkunku. A potem sprawy pokomplikowały się dla przyjezdnych jeszcze bardziej. W drugiej połowie gospodarze zaczęli sobie znacznie lepiej radzić w środkowej strefie boiska, ich pressing przynosił coraz lepsze rezultaty, a defensywa przestała wręczać rywalom prezenty. Sytuacja się odwróciła. To Presnel Kimpembe w 55 minucie zagrał ręką w obrębie szesnastki, a Szymon Marciniak wskazał na jedenasty metr. Emil Forsberg uderzył zdecydowanie lepiej niż wcześniej Di Maria, wyprowadzając tym samym Lipsk na prowadzenie. Ale mało tego. Niespełna kwadrans później czerwony kartonik obejrzał Idrissa Gueye.

Paryż prowadził, Paryż miał rywali na widelcu. Wystarczyło ich wypunktować. Jednak podopieczni Thomasa Tuchela przegapili swój moment. I obudzili się z ręką w nocniku. Z wynikiem 1:2, w osłabieniu. Całkowicie zdominowani.

Ciasnota w grupie

W końcówce to Lipsk był bliżej podwyższenia wyniku niż PSG wyrównania. Goście kończyli zresztą mecz w dziewiątkę, bo Marciniak pokazał też drugi żółty kartonik Kimpembe. Ale dla przebiegu spotkania nie miało to już większego znaczenia. PSG po przerwie zdołało oddać ledwie jeden strzał. Niecelny. Pięknie poderwał swoich podopiecznych Nagelsmann.

Sytuacja w grupie H zrobiła się zatem arcyciekawa. Manchester United umoczył w konfrontacji z Basaksehirem, więc RB Lipsk zrównał się punktami z ekipą „Czerwonych Diabłów”. PSG na razie plasuje się na trzecim miejscu i ewentualnie potknięcie w rewanżowym starciu z Lipskiem może oznaczać, iż paryżanie nie zdołają awansować do fazy pucharowej Champions League. Oczywiście do tak sensacyjnego rozstrzygnięcia droga jeszcze daleka, sporo się może zmienić. Tak czy owak – zanosi się w tej grupie na emocje do samego końca.

RB LIPSK 2:1 PARIS SAINT-GERMAIN
(C. Nkunku 42′, E. Forsberg 57′ – A. Di Maria 6′)

fot. NewsPix.pl

Suche Info
08.08.2022

Młody talent z Jagiellonii przedłużył kontrakt. Ma już gola w Ekstraklasie

Mateusz Kowalski podpisał nowy kontrakt z Jagiellonią Białystok, który będzie obowiązywał do czerwca 2025 roku. Urodzony w 2005 roku zawodnik podczas letniego okresu przygotowawczego wywalczył sobie miejsce w drużynie i w swoim ekstraklasowym debiucie w samej końcówce po wejściu z ławki strzelił gola Piastowi Gliwice. Działo się to na pięć dni przed jego siedemnastymi urodzinami. Młody napastnik później w większym wymiarze (27 i 30 minut) dostawał szansę z Widzewem i Pogonią. Z Radomiakiem […]
08.08.2022
Weszło
08.08.2022

Wisła – Miedź. Czy zadziała logika Ekstraklasy?

Wisła Płock, absolutna rewelacja początku rozgrywek, zmierzy się z Miedzią Legnica, dotąd jednym z najgorszych zespołów, który nie wygrał jeszcze meczu. Wiecie, co to oznacza? Tak jest, to idealne okoliczności do tego, by zadziałała logika Ekstraklasy. Na papierze murowanym faworytem są „Nafciarze”, którzy w dodatku grają u siebie. Ale ile razy widzieliśmy już w tej lidze historie, gdy właśnie w takim momencie padał nieoczekiwany wynik. Zresztą, przykładów nie trzeba daleko szukać — przecież rozpędzona Cracovia została pokonana […]
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Włoski napastnik odchodzi z Widzewa

Mattia Montini odchodzi z Widzewa Łódź. Kontrakt z włoskim napastnikiem został rozwiązany za porozumieniem stron.  Montini przyszedł do Widzewa rok temu jako zawodnik wyróżniający się w rumuńskiej ekstraklasie, ale rozczarował. Przez cały pierwszoligowy sezon rozegrał tylko 10 meczów, w których strzelił dwa gole. Wiosną już praktycznie nie pojawiał się na boisku. Po awansie ani razu nie załapał się nawet na ławkę rezerwowych. Jak niedawno informował „Fakt”, Włoch miał problem z profesjonalnym […]
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Grosicki: W pewnych momentach nasze granie jest naprawdę męczące

Pogoń Szczecin po czterech kolejkach Ekstraklasy ma na koncie dziewięć punktów, więc w tym względzie kibice narzekać nie mogą. Trudno jednak zachwycać się grą „Portowców”, którzy wygrywają w kiepskim stylu, często z dużym udziałem szczęścia. Zdaje sobie z tego sprawę Kamil Grosicki, autor pierwszego gola w meczu z Wartą. – Wygraliśmy i to jest najważniejsze, ale w pewnych momentach jest to naprawdę męczące na boisku i pewnie też dla kibiców. Staramy się jednak realizować […]
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Papszun: Trochę przekombinowałem, niepotrzebnie zdjąłem Sebastiana Musiolika

Marek Papszun część winy za porażkę z Górnikiem Zabrze wziął na siebie. Trener Rakowa Częstochowa był mocno niezadowolony z wydarzeń przed przerwą.  – Słaby mecz w naszym wykonaniu. Pierwsza połowa bez kultury gry, dużo nerwowości, mało zawodników, którzy mieli odpowiednią jakość tego dnia. Na domiar złego daliśmy sobie strzelić gola przed zejściem do szatni, a poza jeszcze tą jedną sytuacją, którą sami sprokurowaliśmy, przeciwnik za bardzo nam nie zagroził. Grając […]
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Gaul: Cieszy mnie, że szybko zrozumieliśmy, ile możemy osiągnąć intensywnością gry

Bartosch Gaul był bardzo zadowolony po zwycięstwie nad Rakowem Częstochowa. Trener Górnika Zabrze znów dużo mówić o intensywności w grze.  – Po tym intensywnym i emocjonalnym meczu cieszę się z wyniku i zagrania w drugim meczu z rzędu na zero z tyłu. Napracowaliśmy się na to zwycięstwo. Zagraliśmy bardzo dobrą pierwszą połowę, z dużą intensywnością i posiadaniem piłki. Może te piłki możemy zagrywać jeszcze głębiej za plecy, ale myślę, że wiele rzeczy mieliśmy pod kontrolą. Intensywność, […]
08.08.2022
Weszło
08.08.2022

Wisła – Miedź. Czy zadziała logika Ekstraklasy?

Wisła Płock, absolutna rewelacja początku rozgrywek, zmierzy się z Miedzią Legnica, dotąd jednym z najgorszych zespołów, który nie wygrał jeszcze meczu. Wiecie, co to oznacza? Tak jest, to idealne okoliczności do tego, by zadziałała logika Ekstraklasy. Na papierze murowanym faworytem są „Nafciarze”, którzy w dodatku grają u siebie. Ale ile razy widzieliśmy już w tej lidze historie, gdy właśnie w takim momencie padał nieoczekiwany wynik. Zresztą, przykładów nie trzeba daleko szukać — przecież rozpędzona Cracovia została pokonana […]
08.08.2022
Weszło
08.08.2022

Napędzany przez złość, dynamit w nogach. Skąd wziął się Jakub Myszor

Kiedy był chłopcem – Kubusiem, jako bramkarz brał piłkę, dryblował przez całego orlika i strzelał gole. Bo drużynie nie szło, a porażki zaakceptować nie umiał. Gdy był nastolatkiem – Kubą, zdarzyło mu się zapomnieć butów z hotelu, więc grał w pożyczonych, choć każdy ruch sprawiał mu ból i obcierał stopy. Bo nie wyobrażał sobie, by nie zagrać. Jako dorosły – Jakub, powoli zaczyna stanowić o sile Cracovii. Oto droga do Ekstraklasy Jakuba Myszora. Bojszowy, Tychy, […]
08.08.2022
Prasówka
08.08.2022

Dziekanowski: Raków staje się klubową wizytówką naszej piłki

Poniedziałkowa prasówka.  PRZEGLĄD SPORTOWY Barcelona zaskoczona szałem na punkcie Roberta Lewandowskiego?  – Jesteśmy fatalni, przepraszam — mówi nam sprzedawca w oficjalnym sklepie klubowym przy Placa Catalunya. I choć uśmiecha się od ucha do ucha, to dobrą miną i tak nie zmieni tego, jak FC Barcelona marketingowo rozgrywa przyjście Polaka. Ci, którzy chcą zaopatrzyć się w jego koszulki, muszą obejść się smakiem. Od ręki trykotu nowej gwiazdy wicemistrza Hiszpanii […]
08.08.2022
Weszło
07.08.2022

Rotacja się nie sprawdziła. Górnik pokonał Raków

Wicemistrzowie Polski przegrali w Zabrzu pierwszy raz w oficjalnym meczu od 14 maja. Górnik strzelił gola po rzucie rożnym, którego nie powinno być, bo piłka przed wyjściem na boisko dotknęła Mateusza Cholewiaka. Bramkę po tym kornerze zdobył Aleksander Paluszek. To było jedyne trafienie w tym spotkaniu. Raków zagrał słabo. Trener częstochowian, Marek Papszun dokonał siedmiu zmian w stosunku do czwartkowego meczu III rundy eliminacji Ligi Konferencji ze Spartakiem Tranawa (2:0). […]
07.08.2022
La Liga
07.08.2022

Pumas, graliście w to kiedyś? Barcelona wygrywa, show Lewandowskiego

Włoskie kluby w okresie przygotowawczym lubią sobie pyknąć sparing z ósmoligowcem dla przećwiczenia taktyki. FC Barcelona poszła szerzej – zaprosiła taką ekipę na ostatni mecz przed ligą, oficjalny Puchar Gampera. To znaczy może zaprosiła kogoś innego, bo w sumie miała to być jedna z najlepszych ekip w Meksyku, a przyjechała banda kaktusów. – Będąc Robertem Lewandowskim, nie możesz strzelać z „dwunastką” na plecach. Jestem pewien, że teraz, gdy ma „dziewiątkę”, strzeli bramkę na Camp […]
07.08.2022
Weszło
07.08.2022

LIGA MINUS 4 – LIVE OD 22:00

Liga Minus po małej przerwie, zapraszamy! LIVE od 22:00.
07.08.2022
Liczba komentarzy: 6
Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
MartaBizneswoman
MartaBizneswoman
1 rok temu

szukasz miłej pani?
https://cutt.ly/Spotkania

jatoja
jatoja
1 rok temu

Przez większość spotkania była miła. Potem zażądała pieniędzy. Nie miałem i przestała być miła. Nie polecam.

Jak co wtorek ssałem worek
Jak co wtorek ssałem worek
1 rok temu

Ale czornych na boisku. Francuz taaaaa

qdlaty81
qdlaty81
1 rok temu

Moja uwaga o komentujących RBL-PSG:
Komentator meczu lipsk psg jest co najmniej niekompetentny.
O Nkunku powiedzial ze ma najwiekszy kontakt z psg bo gral we Francji w Rennes, jak oni go wlasnie z psg kupili, a potem powiedzial.ze Moise Lean jest wypozyczony z Liverpoolu a jest z Evertonu.

Niby nic ale w połączeniu z brakiem podlozonego dopingu kibicow, dalo to takie „widowisko”, że po 40minutach nie byłem w stanie już tego oglądać.

Chyba czas na DAZN lub BEIN na VPNie.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin(@fc-bazuka-bolencin)
1 rok temu
Reply to  qdlaty81

Mnie to też strasznie irytuje jak jestem zasypywany podczas meczu przez sprawozdawców informacjami z kim się dany piłkarz ostatnio przespał a z kim pił pikolo oraz ile ma folołersów na insta czy innym tłiterze, a mylą podstawowe fakty, dotyczące przynależności klubowych, narodowości graczy, czy (co jest nagminne!) mylenie danego zawodnika z kimś zupełnie innym o podobnym nazwisku

E.Zaraza
E.Zaraza
1 rok temu

śmiesznie sie słucha Szpaka i Juskowiaka… pierwszy palnie gafę, a drugi w skromności odczeka kilka sekund i po cichu „poprawia” guru.