post Avatar

Opublikowane 25.10.2020 17:55 przez

redakcja

Gdy Ivi Lopez meldował się w Ekstraklasie, witaliśmy go gromkim: czy aby na pewno? Czy skoro za dziewiątką w Rakowie grają Tijanić i Cebula, bezsprzecznie gwiazdy początku rozgrywek, to jest potrzebny Hiszpan? Dodajmy: Hiszpan na wysokim kontrakcie, jednym z najwyższych w Rakowie, a więc na pewno sprowadzany nie po to, by przy tym duecie siedzieć na ławce. No i po dwóch meczach w pierwszym składzie, w których strzelił cztery gole, widzimy po co został ściągnięty – po to, by jeszcze podnieść jakość.

Wiemy, że nie ma co się spieszyć z laurkami, bo różnie plotły się losy ligowców. Ale fakty: w dwóch ostatnich meczach Ivi Lopez był najlepszym piłkarzem lidera Ekstraklasy. Jeśli to nie są obiecujące papiery, to trudno powiedzieć, jak miałyby wyglądać.

Początki nie były wymarzone, na pewno nie wszedł do ligi razem z drzwiami.

  • Ivi Lopez pierwszy raz w kadrze meczowej pojawił się w 3 kolejce na mecz z Zagłębiem Lubin. Wtedy zamiast niego Tijanicia i Cebulę zmieniali z ławki Lederman i Papanikalaou.
  • W 4 kolejce wszedł na osiemnaście minut za Cebulę z Podbeskidziem, mecz był już w gruncie rzeczy pozamiatany, pobiegał i tyle.
  • Pół godziny dostał z Cracovią w piątej kolejce i w tym meczu nas nie zachwycił. Owszem: był aktywny. Pracował na kolegów, a przynajmniej – próbował. Jeszcze brakowało mu zgrania, generalnie wyglądał, jakby za bardzo chciał. Dzisiaj, z perspektywy, wydaje nam się, że może jeszcze tak nie czuł systemu Papszuna, którego nie ukrywajmy, każdy nowy zawodnik musi się nauczyć, a dopiero potem może się temu zespołowi przydać.
  • W szóstej kolejce dziesięć minut z Wisłą Płock, czy kolejne oswajanie się.

Potem przyszła przerwa na kadrę i chyba tego właśnie było mu potrzeba, by zrozumieć czego wymaga od niego Papszun. Natomiast jest i druga strona medalu. W siódmej kolejce, w hicie z Górnikiem, Papszun nie mógł skorzystać z Cebuli. Czy gdyby mógł, Ivi dostałby szansę w pierwszym składzie? Papszun przez cały początek sezonu posyłał w bój niemal żelazne zestawienie.

Ale dostał ją, wykorzystał, założył dwie dziury Chudemu w jednym meczu. Obie bramki to szybkość, technika, instynkt i spryt wykorzystane przy kontrach, ale trzeba mu też oddać, że gdy Raków przechodził do ataku pozycyjnego, Ivi grał tak, jakby grał tu od dawna, oliwiąc akcje, napędzając kolegów. To potwierdzają też statystyki InStatu. Z Górnikiem trzy kluczowe podania, w tym dwa dokładne. Dzisiaj dwa kluczowe podania, w tym dwa dokładne. Dziś choćby świetnie pograł klepkę z Kunem, który dzięki temu wyszedł sam na sam, ale spudłował.

Dzisiaj ze Stalą znowu pierwszy skład i znowu dwie bramki. Co więcej, pokazujące jego wszechstronność:

  • To Ivi Lopez bowiem został pierwszym piłkarzem w tym sezonie, który trafił bezpośrednio z rzutu wolnego.
  • Pierwszą bramkę strzelił natomiast w dużym tłoku, oddając strzał z pierwszej piłki, ale też widać w nim inteligencję – po długim słupku, odchodząca piłka, Strączek bez szans.
  • Miał jeszcze przynajmniej jedną doskonałą okazję bramkową, gdzie idealnie uciekł obrońcom Podbeskidzia do piłki posłanej przez Poletanovicia. Uderzał z około szóstego metra z pierwszej piłki, ale spudłował.

Widzimy więc jego przydatność przy kontrach, widzimy w ataku pozycyjnym, widzimy przy wykonywaniu stałych fragmentów. Rzecz jednak w tym, że Ivi Lopez jest daleki od bycia w Rakowie zawodnikiem, który pokazuje aktywność tylko gdzieś w sytuacji podbramkowej. Lopez, jak trzeba, wraca też na własną połowę i pracuje. Przypomina nam się dzisiaj sytuacja z bocznej strefy, kiedy wrócił, wywalczył faul. Albo ta godna Dennisa Rodmana zbiórka, którą wam rozpisaliśmy w oparciu o stopklatki.

Cebula i Tijanić to duet, wobec którego nie można było mieć żadnych pretensji. Mogła go pozazdrościć cała liga. Ten duet nie był też pozostawiony bez zaplecza. A jednak Raków postanowił ściągnąć Lopeza. I jest to naszym zdaniem dowód braku minimalizmu w tym klubie. To, że coś funkcjonuje dobrze, a nawet bardzo dobrze, to nie powód, by nie szukać tam jeszcze mocniejszych opcji.

Pomyśleć, że Marcin Cebula, który legitymuje się 3 bramkami i 3 asystami w tym sezonie, który potrafił strzelać bramki godne Tsubasy, za chwilę może w Rakowie usiąść na ławce rezerwowych. To jest wielka głębia składu. I to nie tylko tutaj. Czy Schwarz, który byłby pewniakiem w większości drużyn ligi, grał nagle znacznie słabiej, że potrzebował zastępstwa w postaci Poletanovicia? Nie. Bilans Schwarza to dwie bramki, dwie asysty. Dołożył nie cegiełkę, a taczkę cegieł do dobrego początku Rakowa. A przecież stał za nim jeszcze świetny zeszły sezon, który udowadniał jego wartość. Ale wejście Poletanovicia też się broni.

Dzisiaj zagrał chyba najlepsze zawody w tym sezonie, zrobił asystę, powinien mieć drugą.

Mając to na uwadze jesteśmy tym bardziej ciekawi: co Raków szykuje na najbliższe okienko? Tu nikt nie może być pewnym składu. Nawet najlepiej funkcjonujące ogniwo jest pod lupą: a może jednak jest ktoś, kto da jeszcze więcej?

Fot.NewsPix

Opublikowane 25.10.2020 17:55 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 12
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
pizda
pizda

piłkarze rakówa są na fali, ale to nie potrwa wiecznie jak w tym przysłowiu
że nic nie może przecież wiecznie trwać

antyległa z klozetowej 3
antyległa z klozetowej 3

Chłopaku tam jest mega paka u prawdziwy trener.Legla ma emerytów i smoluchy,bez młodzieży,są żenująco słabo.Chyba taki mistrz Cie nie interesuje l.Przez covid i tak rozstrzygną sezon na korzyść twgo co będzie na 1 miejscu.

kutas
kutas

a chuj ci w dupę i ległej też

rad
rad

To nie przysłowie mądralo tylko tekst piosenki ! Błysnąłeś jak neon w burdelu.

nova
nova

mega gość..
tyle że Raków ma jeszcze przerastających tą ligę Cebulę i Tijanica…..
takie są fakty…

antypis
antypis

Ległą tez ma Lopeza,5 klas gorszy

Saper
Saper

Kocur .X

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Głębia składu – dopóki nie trzeba grać w pucharach. Bo wtedy się okazuje, że jednak pocałunek śmierci i takie tam.

Tomek
Tomek

Start Rakowa w rozgrywkach ekstraklasy jest naprawdę imponujący, widać niesamowity rozwój tej drużyny na przestrzeni lat, co więcej jako jedna z nielicznych drużyn w naszej lidze, ma prawdziwego TRENERA, jak dla mnie są drużyną która musi zakwalifikować się do pucharów, pytanie czy w tej chwili to drużyna na mistrza? Co do głębi składu, to Raków nie na wszystkich pozycjach ma dobrych zmieników, wahadła poza Tudorem i Kunem nie są zbyt silnie obsadzone, co więcej w obronie poza Mikołajczykiem też nie widać dobry zmieników. Zastanawia mnie też rotacja w ataku, jaki sens miało oddanie Forbsa i Musiolika kosztem Zawady? Czy taka zamiana miała sens?

walgierz
walgierz

Mnie też zastanawia, ale wcale się nie zdziwię jak za dwie kolejki Zawada wejdzie z ławki i zaliczy hat-tricka, bo skoro chciał go Papszun, to znaczy, że coś w nim widzi. Wielkie brawa dla trenera, ale moim zdaniem tak jak ryba psuje się od głowy, tak budowanie sensownego klubu zaczyna się na szczycie. Właściciel Rakowa ma niego pomysł i jest cholernie konsekwentny. To nie jest pakowanie kasy w studnię bez dna, on po prostu szuka ludzi, którzy podzielają jego spojrzenie na piłkę. Byłoby fajnie jakby takich projektów było w polskiej piłce więcej.

Tomek
Tomek

Wiesz co do Zawady, to myślę że max. cztery bramki strzeli, zostało do rozegrania 23 kolejki, a pamiętam go z Wisły Płock czy Arki , na pewno nie jest to napastnik „strzelający” bramki, ale do taktyki trenera Papszuna może pasować. Ogólnie nie jestem kibicem Rakowa, ale tak jak napisałeś jest to znakomicie zarządzany klub, cały czas szukający lepszych rozwiązań, takim projektom należy kibicować. Właściciel Rakowa naprawdę zebrał grupę naprawdę fajnych ludzi, prezes, dyrektor sportowy, trener oraz dyrektor akademii, tak naprawdę do pełni szczęścia brakuje stadionu i bazy. Ma nadzieję że Michał Świerczewski da przykład reszcie właścicieli, że w dobrze zarządzany klub nie trzeba pakowanie nie wiadomo jak wielkich pieniędzy. Trzymam kciuki za awans do pucharów, a może i coś więcej.

Darek
Darek

Korekty wymaga też chyba obsada obrony. Dokładnie chodzi mi o Wilusza. Z legią zawalił, Stali też podarował gola.
Wychodzi na to że Raków też ma swojego Jędrzejczyka

Weszło
26.11.2020

Basałaj: „Maradonów było dwóch. Podwójna osobowość, podwójne życie”

– Wydaje mi się, że trudno dziś znaleźć piłkarza o takiej złożonej osobowości. Maradonów było dwóch. Podwójna osobowość, podwójne życie. Myślę, że go to męczyło. Prezes Boniek mówił, że za każdym razem, jak się spotykali, prywatnie był przemiłym człowiekiem, fantastycznym i pełnym ciepła rozmówcą. Może to zderzenie z mediami, z namolnymi kibicami, z całą globalną […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Puchacz i gra w defensywie? To na razie nie jest dobrana para

Tymoteusz Puchacz kapitalnie zaprezentował się w ostatnim spotkaniu Ligi Europy przeciwko Standardowi Liege. Nie tylko zapisał na swoim koncie dwie asysty, ale całkowicie zdominował lewą stronę boiska. Swoją aktywnością, dynamiką, wydolnością. Wszędzie było go pełno. Powszechne stały się głosy, że Jerzy Brzęczek powinien powołać lewego obrońcę Lecha Poznań na zgrupowanie reprezentacji Polski. A potem przyszedł […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Puchary, korupcja i przekręcanie nazwisk. Raymond Goethals, rewolucjonista z Belgii

– Nie marudź, graj! – pokrzykiwał do swoich piłkarzy Raymond Goethals w szatni, na treningu oraz na meczu. Charakterystyczny, brukselski akcent wystarczał, żeby zawodnik brał się w garść i wracał do pracy. Bez znaczenia, czy był to Alen Boksić, Paul van Himst, Rob Rensenbrink, czy Arie Haan. Szacunek do trenera miał każdy. Ciężko było go […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Maradona miał osobowość dużego dziecka. Czasem widziałem łzy w jego oczach

– Miał osobowość dużego dziecka i chyba do końca takim dużym dzieckiem pozostał. Czasem widziałem prawie że łzy w jego oczach. Albo może nie prawie, czasem to wręcz dosłownie. Taką bezradność – ciągle kopią, faulują, no dlaczego oni to robią? Dlaczego zabierają mi tę zabawkę, czyli piłkę, w sposób nieprzepisowy? Było to momentami rozbrajające. Michel […]
26.11.2020
Weszło Extra
26.11.2020

Marcin Kikut: Gdybyśmy ograli Bragę, dotarlibyśmy do finału Ligi Europy

Dekadę temu Lech Poznań zapisał jedną z piękniejszych kart w historii swoich występów w europejskich pucharach i jak na razie jedną z dwóch najpiękniejszych jeśli chodzi o polskie kluby na międzynarodowej arenie w XXI wieku. Wielki udział w tamtych sukcesach miał Marcin Kikut, który dziś znajduje się zupełnie poza piłką, skupiając na biznesie hotelarskim. Wspominamy […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Lechu, musisz. O przedłużenie szans na awans

To jest ten moment. Moment, kiedy tegoroczna pucharowa przygoda Lecha nie skręci w klasycznym dla polskiej piłki kierunku. Powalczyli. Pokazali się. Zagrali dobrze mecze. Ale, ostatecznie, przegrali, nie awansowali. My wiemy, że jest jeszcze Benfica, że Rangersi mają najlepszą formę od lat. Ale sensacje to też sól futbolu. Aby zapracować na możliwość zrobienia sensacji, trzeba […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Wygrana Lecha, precyzja Ishaka | TYPY I KURSY NA LIGĘ EUROPY

Dla piłkarzy Dariusza Żurawia nadchodzi czas odpowiedzi. Przed Lechem Poznań mecz, który może zadecydować o tym, czy ekipa z Wielkopolski zakończy grupę na trzecim, czy na czwartym miejscu. Zresztą – nieczego Lechowi nie odbierajmy. Kto wie, może zwycięstwo w Belgii doda im jeszcze chęci na walkę o awans. W każdym razie na mecz ze Standardem […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Na Maradonę wszyscy czekali. Czułem jego boską aurę wielkości

– Jedno rzucało mi się w oczy: on zawsze przychodził ostatni. Wszyscy stali już w tunelu, czekali, ale kiedy szedł, to widać było, że nadchodzi coś wyjątkowego. Ktoś wielki, jedyny w swoim rodzaju. Byli przy nim ludzie, czy to masażysta, czy to rehabilitant, czy to ktoś jeszcze. Pokrzykiwał, wychodził, emanował aurą wielkości. Wyróżniał się. Pamiętam […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

„Panowie, tak nadmuchaliśmy ten balon, że całe miasto uwierzyło, że pokonamy Barcelonę”

Historia polskiego futbolu pełna jest meczów, które Kazik Staszewski sprawnie uchwycił niegdyś pod chwytliwym stwierdzeniem: „Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka…”. Jednym z najsłynniejszych spotkań z tej kategorii zdecydowanie jest rewanżowe starcie Lecha Poznań z FC Barceloną w Pucharze Zdobywców Pucharów 1988/89. „Kolejorz” miał wówczas wymarzoną okazję, by wyrzucić Katalończyków z rozgrywek. Choć w ich […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Super Kurs w Superbet! 30.00 na wygraną Lecha z Liege!

Legalny bukmacher Superbet wraca z kolejną odsłoną mega promocji dla nowych graczy. W Superbet za wygraną Lecha Poznań ze Standardem Liege dostaniemy kurs 30.00! Jak skorzystać z tej oferty? Już wyjaśniamy. Żeby wziąć udział w promocji, trzeba po pierwsze założyć konto w Superbet. Potem wpłacamy na nie minimum 50 PLN, zaznaczamy zgody marketingowe i formalności […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

PRASA. Pożegnanie i wspomnienie Diego Maradony

Polskie media żegnają dziś Diego Armando Maradonę. W prasie znajdziemy sporo wspomnień o Argentyńczyku. – Beznadziejna akcja, jakiś baran podał mi na głowę – mi na głowę! – bo już nie wiedział, co zrobić, a ja skoczyłem i podstawiłem rękę. Mówiłem, że to była ręka Boga, ale to była ręka Diega. Zwędziłem nią Angolom portfel. […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

40 mgnień Diego Maradony. „Ludzie zabijają się, by pocałować moje buty”

Był postacią wielką. Barwną. Niejednoznaczną. Upadłą. 40 mgnień z życia Diego Maradony. W reprezentacji zadebiutował w wieku szesnastu lat. Czy jest lepszy dowód na skalę talentu, jakim został obdarzony? Prawdopodobnie nie. Powołanie dostał po czterech miesiącach w dorosłej piłce. Debiutować przyszło mu na słynnej La Bombonerze w meczu z Węgrami. Gładko wygranym – skończyło się 5:1, […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Najdłuższy skok bez spadochronu

Oglądaliście kiedyś retransmisję meczu ukochanej drużyny, znając już niekorzystny dla niej wynik? Przez 90 minut towarzyszy ci wyłącznie myśl, że skończy się źle. Chwilami może się wydawać, kurczę, a gdyby jednak udało się oszukać los? Ale to złudzenie. Miraż. Od początku jest jasne – na końcu nie ma niczego dobrego, na końcu są ból i […]
26.11.2020
Weszło
25.11.2020

Jaki dzień, taki mecz

25 listopada 2020 na zawsze zostanie zapamiętany jako bardzo smutny dla wszystkich fanów futbolu na całym świecie. Jeśli ktoś zdecydował się obejrzeć rywalizację Atletico Madryt z Lokomotiv Moskwa, mógł wpaść w jeszcze bardziej melancholijny nastrój. Puste krzesełka na Wanda Metropolitano, ogromna ulewa i przejmująca minuta ciszy ku czci zmarłego Diego Armando Maradony. W tym momencie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Albo jesteś Lewandowski, albo jesteś Szoboszlai

To nie był prosty mecz dla Bayernu. RB Salzburg notorycznie atakował bramkę Bawarczyków, zagrażając gospodarzom nawet wtedy, gdy ci prowadzili już 3:0. Być może nawet by zdołali uszczknąć z tego spotkania jeden punkt, no ale ekipa z Monachium miała Lewandowskiego, a Austriacy Szoboszlaia. Widzicie różnicę? Pewnie tak.  Nic lepiej nie zobrazuje tego meczu niż dwie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Atalanta odżyła i zdobyła Anfield. W grupie D jeszcze będzie ciekawie

– Czy nadal jesteście liderami? – pytały dziś włoskie media, a to pytanie adresowane było do magików z Bergamo. Papu Gomeza, Josipa Ilicicia czy Duvana Zapaty. Podstawy ku temu zdecydowanie były, bo w listopadzie La Dea nie wygrała żadnego meczu, remisując z beniaminkiem ze Spezii, czy przyjmując piątkę od Liverpoolu. Jak odpowiedzieli na to liderzy? Najlepiej, jak potrafili. Papu […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Liga Mistrzów głupoty

Bolesne, trzybramkowe oklepy od CSKA Moskwa, Ajaksu Amsterdam i PSG. Trochę mniej dotkliwe, ale jednak porażki z Juventusem, ponownie CSKA, Manchesterem City i Szachtarem Donieck. Do tego remis 3-3 z Legią Warszawa i trzy wygrane (z Legią, APOEL-em Nikozja i FC Brugge), ale tylko jedna, z Belgami, w ostatnim czasie. Ta wyliczanka to wyniki Realu […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

„Dziękuję. Za wszystko. Na zawsze”. Świat żegna Maradonę

Niestety. Rok 2020 nie zna granic, jest chory i tyle dobrego, że za miesiąc z okładem będzie już tylko przeszłością. Natomiast dzisiaj jeszcze trwa i zadał kolejny cios. Zabrał nam Diego Maradonę. Żegna go cały piłkarski świat. Neapol, w którym powiedzieć, że jest „uwielbiany”, to jak nie zabrać głosu. Jest tam bogiem. Nápoli. pic.twitter.com/V5MebJAJP1 — […]
25.11.2020