post Michał Kołkowski

Opublikowane 04.10.2020 09:25 przez

Michał Kołkowski

Trudno o daleko idące wnioski na tak wczesnym etapie sezonu, ale trzeba przyznać, że James Rodriguez zrobił piorunujące pierwsze wrażenie po przenosinach do Premier League. Jego Everton jest rewelacją rozgrywek i po czterech kolejkach ma na swoim koncie komplet punktów, a kolumbijski pomocnik momentalnie wziął na siebie rolę lidera zespołu. Gołym okiem widać u niego głód bramek i czysty entuzjazm z gry.

Stracony sezon w Realu

I nie ma się co temu entuzjazmowi dziwić. Poprzedni sezon był bowiem dla Jamesa czasem po prostu straconym. Przede wszystkim z uwagi na dręczące go urazy, ale nie tylko. Bo nawet gdy Kolumbijczyk był zdrowy i gotowy do wejścia na boisko, rzadko dostawał okazję do gry od Zinedine’a Zidane’a. Francuski szkoleniowiec Realu Madryt po prostu przestał uwzględniać Jamesa w swoich planach na zespół. Nawet Gareth Bale nazbierał w poprzednim sezonie ligowym dwa razy więcej minut w hiszpańskiej ekstraklasie. Rodriguez pojawił się na murawie w sumie tylko osiem razy. W La Lidze rozegrał ledwie 419 minut. Od października 2019 roku Zizou dał mu tylko jedną okazję do występu.

Mówimy o 29-letnim piłkarzu, który w Kolumbii cieszy się statusem celebryty. Żeby nie powiedzieć – bohatera. Mówimy o piłkarzu, który – gdy dołączał do „Królewskich” w 2014 roku – był postrzegany jako jeden z najbardziej utalentowanych pomocników na świecie i potencjalnie przyszły kandydat do Złotej Piłki. Transfer do Realu uczynił go czwartym najdroższym piłkarzem w dziejach.

James Rodriguez

Jednak liderem madryckiego zespołu Rodriguez tak naprawdę nigdy nie został. Jego pozycja w drużynie zaczęła stopniowo podupadać, od kiedy za stery chwycił Zidane. Sezony 2017/18 i 2018/19 James spędził już na wypożyczeniu w Bayernie Monachium, lecz także i w stolicy Bawarii nie zrobił aż takiej furory, jakiej się po nim zapewne spodziewano. Choć liczby miał co najmniej niezłe. W pierwszym sezonie w Bundeslidze zanotował siedem bramek i jedenaście asyst w 23 spotkaniach. To kapitalny bilans. Ale w utrzymaniu znakomitej dyspozycji wciąż przeszkadzały mu problemy zdrowotne. No i Kolumbijczyk chyba nie do końca odnalazł się w nowym klubie.

Tam jest zimno. Były dni, w których szedłem na trening przy temperaturze wynoszącej nawet 28 stopni na minusie. Wtedy czasami pytałem siebie: „Co ja tu właściwie robię?” – żalił się Rodriguez. – Niemcy też są zimni, mimo że w klubie traktowano mnie fantastycznie. Ale tam zawsze myśli się tylko o pracy. Oni są jak maszyny, to szaleństwo. Przyjeżdżają na trening, pracują i do widzenia. Każdy skupia się tylko na swoim życiu i treningu. Nauka języka niemieckiego dużo mnie kosztowała. Po pierwszych czterech miesiącach powiedziałem swojemu nauczycielowi, że nie chce marnować swojego ani jego czasu. Nie chciałem się uczyć.

Karl-Heinz Rummenigge przyznał potem, że to sam James poprosił, by Bayern nie aktywował opcji wykupu po zakończeniu dwuletniego wypożyczenia. Po pierwsze dlatego, że nie czuł się w Niemczech szczęśliwy. Po drugie – w Bawarii również nie mógł być pewny regularnych występów, a przecież właśnie w poszukiwaniu pierwszego placu opuścił Madryt. Kariera pomocnika, który do niedawno był jednym z najbardziej gorących towarów na transferowym targowisku, nagle znalazła się na bardzo ostrym zakręcie.

Tata Carlo

Latem tego roku pomocną dłoń do swojego byłego podopiecznego wyciągnął Carlo Ancelotti. To włoski manager dowodził na Estadio Santiago Bernabeu, gdy James trafiał tam w 2014 roku. I to właśnie u Carletto pomocnik rozegrał swój pierwszy, a zarazem najlepszy sezon w barwach „Królewskich”, gdy w samej tylko lidze zdobył aż trzynaście goli. Potem Ancelotti był także pomysłodawcą ściągnięcia Rodrigueza do Monachium. Teraz zaś namówił swojego pupilka na przeprowadzkę do Evertonu.

Na pierwszy rzut oka ten transfer wydawał się dość dziwaczny i ryzykowny dla obu stron. Everton wprawdzie formalnie nie zapłacił Realowi za pomocnika ani centa, ale hiszpańskie media donosiły, że w The Toffees jednak odpaliły madrytczykom przeszło 20 milionów euro odstępnego. Powiedzmy jednak, że to nie są gigantyczne pieniądze w realiach Premier League. Co innego wypłata dla samego Jamesa. Z całą pewnością nie aż tak olbrzymia jak w Realu (około 280 tysięcy funtów tygodniówki), ale wciąż znacząca (około 140 tysięcy). Gdyby Kolumbijczyk okazał się niewypałem, jego kontrakt stanowiłby gigantyczne obciążenie dla klubowego budżetu. Z kolei dla samego Jamesa przeprowadzka na Goodison Park to zejście o trzy półki niżej i otwarte przyznanie, że jego kariera zabrnęła w ślepy zaułek.

Everton ostatnie mistrzostwo kraju zdobył jeszcze w latach osiemdziesiątych. Na jakiekolwiek znaczące trofeum czeka od ćwierćwiecza. Pod kątem klasy sportowej jest od dekad klubem numer dwa w mieście. Jeśli zaś chodzi o ligę, ostatni raz w TOP5 The Toffees znaleźli się w 2014 roku. W poprzednim sezonie ekipa z Liverpoolu uwikłała się nawet przez moment w walkę o utrzymanie.

Co tu dużo mówić – James nie trafił do klubu stanowiącego gwarancję sportowych sukcesów.

Carlo Ancelotti

James był jednak zdecydowany na Everton, naturalnie za sprawą Ancelottiego. Gdy rozmawiasz z piłkarzem o transferze, jest jedna prosta zasada. Musi powiedzieć: tak, chcę u was grać. Nie, że się zastanowi, że być może. Musi mieć pewność, wtedy i my mamy pewność. I tak właśnie było – zdradzał kulisy transferu włoski trener.

Działacze Evertonu zatrudnienie piłkarza o takiej renomie potraktowali jako marketingową trampolinę, która ma im pozwolić na powrót do europejskiej czołówki. Tak sportowo, jak i pod względem rozpoznawalności. Pisaliśmy na Weszło: „Do niebieskiej części Liverpoolu rzadko trafiali zawodnicy o takim nazwisku i statusie. Kampania reklamowa dotycząca tego transferu była szeroko zakrojona – zdjęcie Jamesa w koszulce nowego klubu pojawiło się nawet na Times Square, a analitycy obliczyli, że wieść o nowym zakupie The Toffees dotarła do 400 milionów osób na całym świecie. W ten sposób angielski klub chce dołączyć do grona światowych marek”.

Jakie będą długofalowe skutki tych marketingowych zabiegów? Trudno prorokować. Ale jedno już wiemy. James po przenosinach do Premier League natychmiastowo odżył. W jego ligowym debiucie Everton pokonał Tottenham, w kolejnych spotkaniach The Toffees zwyciężali nad West Bromem, Crystal Palace i Brightonem. Drużyna Ancelottiego gra efektowny, bardzo otwarty futbol, a Rodriguez znajduje się w samym centrum taktycznej układanki włoskiego trenera. Ma już na koncie trzy gole i dwie asysty.

Kolumbijczyk strzela, kreuje, napędza drużynę. Posyła mnóstwo kluczowych podań. U jego boku rozkwitła forma strzelecka Dominica Calverta-Lewina (sześć goli po czterech kolejkach), świetnie też wygląda współpraca Jamesa z Richarlisonem.

Everton FC 4:2 Brighton & Hove Albion FC

Oczywiście znakomita forma Evertonu to nie tylko kwestia transferu Kolumbijczyka. Znaczących wzmocnień w letnim okienku transferowym było o wiele więcej. Ale nie ulega wątpliwości, kto natychmiastowo wybił się na pierwszy plan. James ewidentnie odzyskał frajdę z gry i znów czuje się piłkarzem docenionym, a to napędza go do jeszcze lepszych występów. Z takim liderem Everton naprawdę może namieszać w czołówce. Nawet jeśli nie w TOP4, bo to pewnie trochę za wysokie progi, to choćby w TOP6.

fot. NewsPix.pl

Opublikowane 04.10.2020 09:25 przez

Michał Kołkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 16
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Janusz
Janusz

A może jednak to zasługa trenera?
Ancelotti jak mało który trener zna się na swojej robocie. Gdziekolwiek nie trenował – wszędzie były sukcesy.
Dlaczego? Bo-
1. jest przygotowany do zawodu-teoretycznie i praktycznie.
2. jest inteligentnym człowiekiem
3. ma wpływ decydujący na transfery do-i z- klubu
3. nie kończył „kuleszówki”, nie korzystał nadmiernie z telefonu, bo nie ma dronów, nie wydziwia że składem zostawiając przed najważniejszym meczem w roku najważniejszych zawodników na ławce rezerwowych.
Taki trener Resovie Rzeszów, Puszcze Niepołomice czy Stomil Olsztyn maximum w 3-4 lata wprowadzi do Ligi Europy

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Nie. Ancelotti zawalił sprawę w Bayernie. W Neapolu też był poważny zjazd. Porównaj jego wyniki do Sarriego. Był topowym trenerem 10-20 lat temu, ale piłka nie stoi w miejscu.

Po prostu w Evertonie James jest gwiazdą i skład się zaczyna od niego. W takim towarzystwie łatwiej błyszczeć, niż w Realu, gdzie jeden błąd na boisku oznacza utratę miejsca w składzie.

Nie wiem kto Ci dał plusy, ale z tego by wynikało, że Zidane to słaby trener, bo James u niego słabo grał. Tak?

Janusz
Janusz

Piszesz bzdury.
Przeczytaj moją wypowiedź raz jeszcze.
Ancelotti to trener. Gość z sukcesami. Potrafiący myśleć, mający doświadczenie zawodowe, ale i życiowe.
Nie piej nad Zidanem bo to Pan pasujący do jednego klubu. Owszem z charyzmą, z doświadczeniem sportowym.
Nie potrafił wykorzystać możliwości Rodrigueza a Ancelotti umiał.
Dlaczego?
Bo powtarzam
Inteligentny, z doświadczeniem to trener.
I tyle
A dlaczego mam tyle plusów?
Bo mnie lubią. Weszło trochę mniej

Konik "Artur" Konislawowski
Konik "Artur" Konislawowski

Pogoda szybko go połamie i będą szpitale oraz trybuny.

Kastor
Kastor

-28 stopni? Ten przygłup chyba nie ogarnia termometra. Takie temperatury to już nawet w Moskwie są rzadko. Języka nie będzie się uczył, bo za trudny. Typowy kopacz półgłówek. Tak jak Bejl, 6 lat w Hiszpanii i języka się nie nauczył.

egzekutor_77
egzekutor_77

…i jeszcze trenować przy tych -28 musiał Nie no, sprawia wrażenie mocno sympatycznego gościa, ale mur beton telefonu do przyjaciela w „Milionerach” do niego bym nie wziął

Joopiter
Joopiter

Narzekał na pogodę w Niemczech po czym poszedł do Anglii 🙂

Wróżka Weszława
Wróżka Weszława

Carletto to fachura, dla mnie od wielu lat top topów. Jak na zakończenie tamtego sezonu mówił o dołączeniu do czołówki ligi, nie w jakichś tam „najbliższych latach”, tylko od tego sezonu to niektórzy się pukali po czole (jak ci z magazynu o lidze angielskiej z kanału sportowego), a tu proszę. Wprawdzie to dopiero 4 mecze, jeszcze wszystko się może wydarzyć, ale zaczęli z przytupem

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Szczególnie w Bayernie i Napoli pokazał swój fach. Ancelotti był topem 10-20 lat temu. BTW – czyli sugerujesz, że Zidane to słaby trener? No bo przecież u niego James nie dał rady.

No właśnie, to dopiero 4 mecze. Zjazd będzie jeszcze przed świętami. Miejsce w top8 będzie dla Evertonu olbrzymim sukcesem.

qdlaty81
qdlaty81

Ale terminarza za trudnego nie mieli. Ze spursami bylo na dwoje babka wrozyla

AmberMozart
AmberMozart

lepiej było Karbownika ściągnąć, to mieliby już 120% normy

Marek
Marek

Spokojnie to tylko początek ,w trofea Toffies nie wierzę ,jest na to za wcześnie, brawo Jamesa,bo wniósł trochę fantazji i boiskowego uroku do tej nudnej jak pizda LIGI.Prawdziwy test to będą mecze z Wielką 4 , Koguty to rozlazłe parówki ,bez znaczenia.Marzeniem kibiców Evertonu jest nie przegrać na Anfield i rozpierdolić The Reds na Goodison Park ,to byłby olbrzymi krok w kierunku przyszłych sukcesów.Powodzenia

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Filip Bednarek mówił, że w szatni Evertonu jest gej. Chyba już wiem o kogo chodzi. Żona Jamesa przed operacjami plastycznymi wygląda jak mężczyzna.

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Nie żebym coś do tego miał. Zupełnie mnie to nie rusza. Tak tylko jako ciekawostkę wspominam. Ale spodziewam się, że po tym wpisie James straci kilku fanów w tym kraju.

madrid-spain-22nd-july-2014-james-rodriguez-and-his-wife-daniela-ospina-E5858B.jpg
Jebać homofobów
Jebać homofobów

Skoro ktoś przestaje być fanem piłkarza, bo okazuje się, że grajek jest gejem, to ja na miejscu tego piłkarza srałbym na takiego fana.

Rzezucha
Rzezucha

Zazwyczaj staram sie odpowiadac skladnie, nie obrazac nikogo, ale przeczytalem twoje cztery komentarze i pytanie samo cisnie sie na usta. Czy ty jestes jakis uposledzony, glupi, czy po prostu troll?

Weszło
24.11.2020

Happy Hours w TOTALbet! Zgarnij podwójne losy do Kasomanii

Niczego nie lubimy tak, jak drugiej sztuki gratis, wiadomo. TOTALbet przygotował więc kapitalną promocję dla wszystkich graczy. Obstawiając Ligę Mistrzów u tego legalnego bukmachera możemy zgarnąć losy do loterii Kasomiania. I to nie jeden, a dwa! Dobrze, a co w tej Kasomanii możemy wygrać? Nowiutke Porsche Cayman, czyli chyba warto. Sprawa jest prosta. W 4. […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Przybyłko i spółka zaczynają grę o tytuł. Czy Polak jest już gwiazdą MLS?

Osiem bramek, sześć asyst w trwającym sezonie MLS. W minionym piętnaście bramek, cztery ostatnie podania. Kacper Przybyłko to bez wątpienia jedna z czołowych postaci Philadelphii Union, która z pozycji mistrza sezonu zasadniczego przystępuje dziś w nocy do gry o zwycięstwo w całych rozgrywkach. 27-letni Polak miał udział przy 1/3 bramek zdobytych przez rewelację rozgrywek. Czy […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Kozacy i badziewiacy. Raz na rok to i kura pierdnie, ale w przypadku Prikryla liczymy na więcej

Jakiś czas nas tu nie było, ale pora wrócić do wybierania kozaków i badziewiaków. Winni jesteśmy wam jeszcze zestawienie z dziewiątej kolejki, ale tu do rozegrania wciąż pozostały dwa mecze, dlatego najpierw lecimy z dziesiątą serią gier, którą wczoraj szczęśliwie udało się domknąć. Dlatego zanim zapytacie, gdzie do jasnej cholery Conrado, pamiętajcie, że w piątek […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Cracovia nie powinna dostać rzutu karnego za rękę Pekharta

Trudno nie pogubić się w interpretacjach zagrań ręką we własnym polu karnym. Poszczególne wytyczne do odgwizdywania rąk nachodzą na siebie, czasami wręcz wzajemnie się wykluczają i trudno czasami załapać, czy ręka na godzinie trzeciej ułożona naturalnie powiększa obrys ciała, czy jednak trzeba zwrócić uwagę na miejsce zagrania piłki. I jak co tydzień w Niewydrukowanej Tabeli […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Bezrobocie, oczekiwanie na telefon i Petr Cech. Przypadki Edouarda Mendy’ego

Złośliwe życzenia powodzenia od menadżera, który obiecywał mu znalezienie klubu w Anglii. Bezrobocie. Zapisanie się do Urzędu Pracy. Myśli o zakończeniu kariery. Tak sześć lat temu wyglądała rzeczywistość Edouarda Mendy’ego. Później też nie było kolorowo. Przegrywał rywalizację w drugiej drużynie Marsylii, przebijając się praktycznie od zera i nie licząc na nic wielkiego. Ale przebił się. […]
24.11.2020
Weszło Extra
24.11.2020

Papierosy, kobiety i szachy. Michaił Tal – pokrętne losy „Czarodzieja z Rygi”

Jeśli szukać piłkarsko-szachowych analogii, Michaił Tal był dla gry królewskiej kimś takim, jak Ronaldinho dla futbolu. Żadnego z nich nie można nazwać najwybitniejszym zawodnikiem w historii dyscypliny. Są w czołówce, jasne, lecz nie na szczycie rankingów wszech czasów. Znajdą się gracze skuteczniejsi od nich, a także bez porównania bardziej utytułowani. Posiadający więcej rekordów w swoim […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Wielki bunt? Piłkarze pytają EA Sports: kto wam pozwolił na nas zarabiać?

Hasło: „Leo, why? For money” znamy chyba wszyscy i nikt specjalnie mu się nie dziwi. Wiadomo, że każdy chciałby zarabiać na wszystkim, co robi. Dlatego fakt, że Zlatan Ibrahimović upomniał się o swoje, także dziwić nie może. O co chodzi? O burzę, którą Szwed wywołał jednym wpisem w social mediach. „Ibra” zapytał EA Sports, jakim […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Tworek: – Nie jesteśmy zespołem, który nic nie umie i tylko wolą walki zdobywa punkty

– Musieliśmy się dostosować. Na zapleczu graliśmy wyżej, zamykaliśmy rywali, ale tam nie ma takiej jakości, jeśli chodzi o budowanie akcji przez obrońców. Zakładając pressing, zmuszaliśmy do wybicia i zbieraliśmy te drugie piłki. Byliśmy na połowie przeciwnika i mogliśmy przejść do ataku. W Ekstraklasie obrońcy potrafią grać od tyłu i jeżeli zrobimy coś źle, to […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Podbeskidzie wreszcie ma bramkarza, szanse na utrzymanie rosną

Podbeskidzie na początku sezonu nie gra najbardziej badziewnej piłki w lidze, zdecydowanie nie. Często nawet w przegranych meczach patrzyło się na ten zespół dość przyjemnie. Być może bielski beniaminek dysponuje najsłabszymi obrońcami, choć ci ze Stali Mielec chcieliby w tym temacie podyskutować. Bez wątpienia jednak do niedawna to właśnie „Górale” mieli najgorszych bramkarzy w całej […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Rozmawialiśmy między sobą: kurde, jak to możliwe, że tych punktów nie ma?

– Graliśmy osiem meczów, mieliśmy dwa punkty. Ale czy graliśmy słabo? Nie, mieliśmy dobre spotkania, tylko nie strzelaliśmy bramek. Taka jest piłka. Wczoraj nie zagraliśmy najlepszego meczu w sezonie. To nie był jakiś nasz super mecz. Ale była koncentracja w defensywie, do tego byliśmy skuteczni i jest zwycięstwo. Tak to jest. Możesz grać bardzo, bardzo […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Szymonowicz: – Futbol uratował życie 90% piłkarzy

– Jestem zdania, że futbol uratował życie 90% piłkarzy. On jest przepustką dla znacznej części zawodników do lepszego życia. Ja mam 25 lat i gdybym miał to wszystko stracić, byłby problem, żeby się odnaleźć i musiałbym pokombinować – mówi szczery Dawid Szymonowicz z Cracovii w ankiecie „Weszło z Butami”. Zapraszamy na zapis naszej rozmowy. Zanim […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Krzysztof Stanowski – Dziennikarskie Zero #2

Co w drugim odcinku „Dziennikarskiego Zera” Krzysztofa Stanowskiego? – Włodzimierz Szaranowicz i Adam Małysz – Marcin Najman, życie i twórczość – Bayer Full i brudne, chińskie majteczki – Hipokryzja Stanowskiego. Zapraszamy! 
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Boniek: Wybrałem opcję spokojną, czyli Jurek dalej prowadzi kadrę

We wtorkowej prasie Zbigniew Boniek mówi o reprezentacji i selekcjonerze, Gergo Lovrencsics wspomina pobyt w Lechu, Dominik Furman opowiada o pobycie w Turcji, a Ivi Lopez nie ukrywa swoich dużych ambicji.  PRZEGLĄD SPORTOWY Rozmowa ze Zbigniewem Bońkiem o Jerzym Brzęczku i ostatnich wydarzeniach wokół reprezentacji Polski. (…) Piłkarze narzekali na kiepski styl już w trakcie […]
24.11.2020
Weszło
23.11.2020

Jagiellonia uczy skutecznego piętnowania amatorki

To Ekstraklasa, tu się może zdarzyć dużo, ale umówmy się, że ramy przyzwoitości wskazują, że nie masz prawa wygrać, jeśli odwalasz kompletną amatorkę. Jeśli kompletnie debilnie ustawiasz mur, zostawiając dwóch niekrytych przeciwników na siódmym metrze, jeśli nagminnie tracisz piłkę na własnej połowie, jeśli zaskakuje cię długa piła chwilę po starcie drugiej połowy, jeśli nie wyciągasz […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Wtorek w Weszło.FM – Liga Mistrzów, magazyny, Ekstraklasa

Liga Mistrzów, Ekstraklasa… Wtorek zapowiada się ciekawie, więc i z Weszło.FM nudzić się nie będziecie. Mamy dla was dzień pełen emocji: rozmowy z ekspertami, piłkarzami i nasze autorskie programy podsumowujące ligę angielską oraz niemiecką. Co jeszcze? Sprawdźcie naszą ramówkę. Wtorek standardowo zaczniemy od „Dwójki bez sternika”! O poranku budzić was będą Maja Strzelczyk i Marcin […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Jak nie bronić rzutów wolnych? Warsztaty Wisły Płock

Stałe fragmenty gry. W futbolu coraz więcej od nich zależy. Pada z nich coraz więcej bramek. Cały świat analizuje, jak się ustawić, jak bronić, generalnie: co zrobić? Wisła Płock chyba jest aż do przodu ze zmianami, ewidentnie ktoś tam dostał cynk, że rzut wolny w okolicach szesnastki to jak osobisty w koszykówce i nie można […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

PSG walczy o życie w Lidze Mistrzów. Lipsk znów ich zaskoczy?

Wtorkowy zestaw gier w Lidze Mistrzów to raczej pakiet „lanie od mocarza”. Wśród pojedynków maluczkich z gigantami wyróżnia się jednak jedno spotkanie. PSG kontra RB Lipsk, hit wieczoru i mecz, który może być bardzo ważny w kontekście walki o wyjście z grupy. Zwłaszcza w przypadku porażki ekipy z Francji. Dobra, przyjrzymy się więc tej batalii […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Piast w trzy dni ugasił pożar, dziś przełamał klątwę Lechii

Był pożar, nie ma pożaru. Od początku sezonu Piast grał lepiej niż punktował i ciągle wydawało się, że drużyna Waldemara  Fornalika musi odpalić. I tak też się wreszcie stało. Wymuszony przez koronawirusa miesiąc przerwy najwyraźniej pomógł kilka spraw uporządkować, bo gliwicka ekipa w ciągu trzech dni uspokoiła swoją sytuację. W piątek wygrała w Zabrzu, a […]
23.11.2020