Na taki moment fani sportów walki czekali od wielu miesięcy. W sobotę 26 września zanosi się na maraton – oglądanie można zacząć o 17 i skończyć bladym świtem. Nagroda dla najbardziej wytrwałych będzie godna – wreszcie dojdzie do długo oczekiwanego pojedynku Jana Błachowicza (26-8) o tytuł mistrza organizacji UFC w kategorii półciężkiej.

26 września – spóźniony Dzień Dziecka dla fanów boksu i MMA!

Pandemiczna przerwa mocno sparaliżowała boks. Długimi tygodniami po prostu nie działo się nic. Jak pierwszy wrócił do gry weteran – 88-letni Bob Arum. Zarządzana przez niego grupa Top Rank zorganizowała szereg gal w hotelowej „bańce” – odciętej od świata przestrzeni, gdzie zmieniali się tylko zawodnicy i ich ekipy trenerskie. Pozytywne testy na COVID-19 się zdarzały, ale z każdą kolejną imprezą wszystko przebiegało coraz sprawniej.

Na Wyspach Brytyjskich podobny patent próbował potem odtworzyć Eddie Hearn. Najbardziej wpływowy promotor ostatnich lat bezpieczną przystań stworzył… w pięknym ogrodzie rodzinnej posiadłości. Kulminacją serii czterech gal była impreza pokazana w systemie Pay-Per-View, która zakończyła się spektakularnym nokautem. Dillian Whyte (27-2, 18 KO) padł jak rażony prądem po bombie Aleksandra Powietkina (36-2-1, 25 KO), a sytuacja w czołówce wagi ciężkiej znów stanęła na głowie.

To była tak naprawdę pierwsza duża walka po długich miesiącach oczekiwania. Boks powoli staje na nogi, ale wciąż nie do końca potrafi odnaleźć się w nowych realiach. Największe gwiazdy – Anthony Joshua (23-1, 21 KO), Tyson Fury (30-0-1, 21 KO) i Saul „Canelo” Alvarez (53-1-2, 37 KO) – nadal nie znają dat kolejnych występów. Ciężko wykreować galę z udziałem takich gwiazd jeśli nie można liczyć na pokaźne wpływy z biletów.

Boks w otwartym paśmie?

Trudno w to uwierzyć, ale w tej kwestii trendy znów wyznacza sędziwy Arum. Promotor dokonał niemożliwego – 17 października do ringu bez kibiców wyjdą Wasyl Łomaczenko (14-1, 10 KO) i Teofimo Lopez (15-0, 12 KO). Stawką będzie komplet mistrzowskich pasów w kategorii lekkiej, a walka wcale nie zostanie pokazana w Pay-Per-View. Wybrano inną drogę – otwarte pasmo ESPN, które może zagwarantować wielomilionową oglądalność i większe zyski.

Wielu zawodników chyba nie chce (lub nie potrafi) pogodzić się z tym, że rynek zmienia się na ich oczach. Wspomniany „Canelo” chce pozwać platformę streamingową DAZN i promującą go grupę Golden Boy. Z jednej strony trudno mu się dziwić – chce wyegzekwować to, co ma zapisane w kontrakcie. Jednak po drodze mocno zmieniły się realia, a sama platforma zainkasowała kilka mocnych ciosów.

Na początku 2020 roku plany były przecież ambitne. Wydawało się, że globalna ekspansja nabiera realnych kształtów, a do podbicia są kolejne rynki – między innymi ten brytyjski. Za sprawą pandemii sport stanął, a model oparty na pokazywaniu wydarzeń sportowych na żywo w ogóle stracił sens. Platforma DAZN teraz szuka oszczędności i liczy na zrozumienie ze strony współpracowników – także tych zarabiających dziesiątki milionów dolarów jak „Canelo”.

Wyspa pod znakiem walk

Dużo lepiej wygląda sytuacja organizacji UFC, która w nowych okolicznościach stanęła na nogi jako jedna z pierwszych – i to patrząc szeroko, bez podziału na dyscypliny. Dana White reanimował firmę zaledwie po niecałych dwóch miesiącach przerwy. Od maja działa na coraz bardziej zaawansowanych obrotach, skupiając się na organizacji gal już nie tylko w Las Vegas. Najpoważniejszy projekt został ostatnio rozkręcony na… wyspie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Koncept „Fight Island” zakłada stworzenie odciętej od świata bańki w egzotycznej przestrzeni. Zawodnicy, zawodniczki i sztaby szkoleniowe są poddawane regularnym badaniom. Na obszarze 15 kilometrów kwadratowych znajduje się ponad 2000 osób. – To największa rzecz, jakiej się podjęliśmy. Zawsze staram się wychodzić z założenia, że każdy problem da się rozwiązać – tłumaczył Dana White. I to właśnie tam o mistrzowski pas powalczy za kilka godzin Błachowicz.

Szef organizacji chętnie demonstruje dostępne na miejscu luksusy. Prywatna siłownia i bogata oferta dań obiadowych to standard, a po ciężkim dniu Amerykanin może napić się… whisky Proper Twelve, którą od lat reklamuje Conor McGregor. Irlandczyk zdążył niedawno po raz kolejny zakończyć karierę, ale w piątek znów podgrzał atmosferę. Tym razem zapowiedział ponowny szturm na bokserski ring – jego rywalem miałby być… Manny Pacquiao (62-7-2, 39 KO).

Na rozgrzewkę – Polska!

Pandemia wywróciła do góry nogami wiele aspektów życia, ale nie zmieniła jednego – kibice wciąż są głodni wielkiego sportu. Może nie zawsze chcą już za niego płacić tyle co jeszcze kilka miesięcy temu, ale to już bardziej problem samych organizatorów. W ostatnich dniach w całej Europie obserwujemy tendencję wzrostową wykrytych przypadków COVID-19. Może się zatem okazać, że na kolejny tak napakowany sportami walki dzień jak 26 września przyjdzie nam długo poczekać.

Na początek warto rzucić okiem na Częstochowę. Żadnego najazdu raczej nie będzie – w akcji pokaże się za to najlepszy polski pięściarz kategorii superśredniej. Robert Parzęczewski (25-1, 16 KO) miał się zmierzyć z Ryanem Fordem (17-6, 12 KO), ale sprawy skomplikowały się po raz trzeci i chyba ostatni. Tym razem Kanadyjczyk nabawił się kontuzji i wypadł z gry. Zamiast niego szansę dostanie Szerzod Chusanow (21-1-1, 9 KO) – dwukrotny medalista amatorskich mistrzostw świata i mocno niespełniony zawodowiec.

Przed walką wieczoru kibiców powinni rozgrzać Sebastian Ślusarczyk (8-0, 5 KO) i Paweł Czyżyk (6-1, 1 KO). Ten pierwszy przebojem wdarł się na krajową, nokautując już dwóch wyżej notowanych rodaków. Może nie porywa techniką, ale jego głównym atutem wydaje się siła i mentalność przywieziona z Wysp Brytyjskich, gdzie Ślusarczyk spędził dużą część życia. Rywal będzie chciał zrobić z tej walki „furiackie starcie” i wydaje się być solidnym testem na ten etap kariery. Przed najważniejszymi walkami warto zwrócić uwagę na kolejny występ Laury Grzyb (3-0, 3 KO) – przyszłości polskiego boksu kobiet.

Bokserska Liga Mistrzów czeka

W sobotni wieczór polscy fani boksu z pewnością chętnie sprawdzą przebieg wydarzeń w Monachium. Właśnie tam dobiegnie końca ostatni turniej drugiej edycji rozgrywek World Boxing Super Series (WBSS), które wniosły sporo ożywienia do skostniałej formuły. Kalle Sauerland i spółka postawili na prosty przepis – zestawili w formule turniejowej ośmiu najlepszych zawodników konkretnych kategorii wagowych.

Pierwsze dwie edycje wykreowały gwiazdy – z genialnym Ołeksandrem Usykiem (17-0, 13 KO) na czele. Ukrainiec został niekwestionowanym czempionem kategorii junior ciężkiej i kolejnych wyzwań postanowił szukać w krainie gigantów. Organizatorzy chcieli to wykorzystać – kolejną edycję rozgrywek przeprowadzili również w kategorii junior ciężkiej. Stawką były pasy oddane przez Usyka i tytuł nowego dominatora w tym limicie.

W turnieju wzięli udział dwaj Polacy – obaj spotykali się zresztą z sobotnimi finalistami. Mateusz Masternak (42-5, 28 KO) w październiku 2018 roku po dwunastu twardych rundach musiał uznać wyższość Yuniera Dorticosa (24-1, 22 KO). Mimo wszystko „Master” został pierwszym pięściarzem w historii, który z samozwańczym „Doktorem KO” z Kuby wytrwał dwanaście rund.

Pierwszą turniejową przeszkodę pokonał za to w dobrym stylu Krzysztof Głowacki (31-2, 19 KO). Polak pojechał dzięki temu na Łotwę jako nowy mistrz świata federacji WBO, ale nie mógł się spodziewać, że na miejscu wszystkie okoliczności zadziałają na jego niekorzyść. Mairis Briedis (26-1, 19 KO) na jeden z jego przypadkowych fauli odpowiedział… atakując z premedytacją łokciem.

Sędzia Robert Byrd odjął mu punkt, ale nie dał „Główce” czasu na dojście do siebie. Pięściarz ruszył do walki, ale był zraniony – po chwili Łotysz rzucił go na deski. Przyjezdny nie dał się wyliczyć i wstał. Wtedy rozbrzmiał gong kończący drugą rundę, ale arbiter w ogóle nie reagował. Panowie bili się dalej, a po chwili Polak znów wylądował na deskach. Definitywne zakończenie przyszło w kolejnym starciu w oparach niespotykanego absurdu.

Wobec tak ewidentnych wypaczeń protest wydawał się czymś naturalnym. Organizacja WBO uwzględniła argumenty promotorów Głowackiego i zarządziła natychmiastowy rewanż. Tu jednak pojawił się problem – turniej WBSS takich okoliczności zwyczajnie nie przewiduje. Walki na poszczególnych szczeblach mają się kończyć definitywnymi rozstrzygnięciami – na wypadek remisu na kartach punktowych jest nawet dodatkowy sędzia punktowy, który może wkroczyć do gry.

„Łokietka” dopadnie karma?

Zamieszanie trwało, a finał się opóźniał. Organizatorzy rozgrywek w międzyczasie doprowadzili do końca turnieje w dwóch innych kategoriach wagowych. Na końcu plany pokrzyżowała im pandemia – pierwotnie pojedynek miał się odbyć w Rydze, gdzie łatwo byłoby zgromadzić komplet fanów Briedisa. Na początku września ogłoszono jednak nową datę i nowe miejsce – pojedynek dojdzie do skutku w skromnym studiu telewizyjnym w Monachium.

Stawką walki będzie należący do Dorticosa mistrzowski pas organizacji IBF. Zwycięzca zdobędzie również prestiżowy tytuł magazynu „The Ring” oraz turniejowe trofeum imienia Muhammada Alego. Eksperci nie mają wątpliwości – to starcie dwóch najlepszych obecnie zawodników w kategorii junior ciężkiej. Większość zapytanych przez „The Ring” spodziewa się wygranej Łotysza, ale Kubańczyk będzie miał swoje atuty.

Przede wszystkim Briedis nie może liczyć na kibiców – a ci potrafili go natchnąć do fantastycznej walki z Usykiem, którą przegrał niejednogłośną decyzją sędziów. Wtedy zostawił w ringu dużo zdrowia i już nigdy nie nawiązał do tej dyspozycji. Ćwierćfinałowy pojedynek drugiej edycji zawodów z Noelem Gevorem (24-2, 10 KO) powinien przegrać, a walka z Głowackim wymyka się jakiejkolwiek logicznej analizie.

Dorticos będzie nad nim górował warunkami fizycznymi. Jeśli uda mu się mądrze wykorzystać przewagę zasięgu, to długimi fragmentami może narzucać tempo. „Doktor KO” ma w sobie coś z Deontaya Wildera (42-1-1, 40 KO) – również ma w arsenale potwornie mocne pojedyncze uderzenie z prawej ręki, którym wielokrotnie kruszył wielkich twardzieli. Ostatnio w półfinale, gdy brutalnie znokautował Andrew Tabitiego (17-1, 13 KO).

W Monachium nie zabraknie polskich akcentów. Walkę wieczoru w ringu poprowadzi w ringu Leszek Jankowiak. Przed głównym wydarzeniem kibiców mieli rozgrzać Robert Talarek (24-13-3, 16 KO) i Denis Radovan (13-0-1, 6 KO). W obozie polskiego pięściarza wykryto koronawirusa, a zawodnik wrócił do domu. W sobotę wieczorem warto równolegle monitorować wydarzenia w Londynie – tam Josh Taylor (16-0, 12 KO) zmierzy się z Apinunem Khongsongiem (16-0, 13 KO).  Stawką pojedynku będą mistrzowskie tytuły organizacji WBA i IBF w kategorii superlekkiej należące do Szkota.

Pierwsza taka gala!

Ring zatrzęsie się także w amerykańskim Connecticut – i to pewnie wiele razy! W ramach projektu Premier Boxing Champions dojdzie do nietypowego przedsięwzięcia. Kibice obejrzą galę pokazywaną w USA w systemie Pay-Per-View, ale tak naprawdę będą to właściwie dwie odrębne imprezy. Bohaterami obu części będą krnąbrni bliźniacy – Jermall (30-0, 22 KO) i Jermell (33-1, 17 KO) Charlo.

Pierwszy będzie bronił mistrzowskiego tytułu w kategorii średniej w starciu z twardym Siergiejem Derewjanczenką (13-2, 10 KO). Bilans Ukraińca nie powinien nikogo zwieść – to naprawdę uznana firma. Obie porażki w jego dorobku były mocno dyskusyjne, a w dodatku rywalizował wtedy z nie byle kim. Najpierw niejednogłośnie pokonał go Daniel Jacobs (34-2), a potem Giennadij Gołowkin (39-1-1) w jednej z najbardziej brutalnych ringowych wojen 2019 roku.

Kawał wyzwania czeka także na Jermella, który po raz pierwszy będzie unifikował tytuły w starciu z innym mistrzem. Czempion federacji WBC w wadze junior średniej zmierzy się z Jeisonem Rosario (20-1-1, 14 KO) – posiadaczem pasów federacji WBA i IBF. Zwycięzca będzie zdecydowanym liderem w jednej z najmocniej obsadzonych kategorii.

Atrakcji będzie zresztą więcej – w sumie kibice podczas gali zobaczą aż pięć pojedynków o mistrzowskie pasy, choć nie zawsze będą to pełnowartościowe tytuły. Warto się przyjrzeć zwłaszcza Luisowi Nery’emu (30-0, 24 KO) – ten przyjaciel „Canelo”  może w przyszłości stać się godnym rywalem dla rewelacyjnego Naoyi Inoue (19-0, 16 KO).

SOBOTNI ROZKŁAD JAZDY Z BOKSEM I MMA:

17:10 – Tymex Boxing Night #13 – TVP SPORT
S. Ślusarczyk (8-0) – P. Czyżyk (6-1)
R. Parzęczewski (26-1) – S. Chusanow (21-1-1)

20:30 – Fight Night Live – Polsat Sport Extra
D. Joyce (12-1) – I. Baluta (13-2)
J. Taylor (16-0) – A. Khongsong (16-0)

20:55 – World Boxing Super Series – TVPSPORT.PL, od 23:00 także TVP SPORT
L. Bunn (15-0-1) – T. Laine (27-13)
M. Briedis (26-1) – Y. Dorticos (24-1)

01:00 – Premier Boxing Champions – TVP SPORT
J. Charlo (30-0) – S. Derewjanczenko (13-2)
J. Charlo (33-1) – J. Rosario (20-1-1)

04:00 – UFC 253 – Polsat Sport
J. Błachowicz (26-8) – D. Reyes (12-1)
I. Adesanya (19-0) – P. Costa (13-0)

Wymarzona szansa Błachowicza

Boks boksem, ale jeśli polscy kibice zdecydują się dla kogoś zarwać noc to raczej będzie to jednak walka Jana Błachowicza (26-8). „Cieszyński Książę” od wielu miesięcy domagał się mistrzowskiej szansy z Jonem Jonesem (26-1). Trzeba przyznać, że uczciwie na to zapracował – wygrał siedem z ośmiu ostatnich pojedynków, często będąc skazywanym na porażkę.

Ostatni krok wykonał w lutym, pokonując przez nokaut Coreya Andersona (13-5). Po walce Polak wymownie wskazywał na Jonesa, a ten deklarował pełną gotowość do walki. Mówimy nie tylko o mistrzu wagi półciężkiej, ale także o zawodniku, który jest uznawany numerem jeden w rankingu bez podziału na kategorie.

Żywa legenda UFC wybrała jednak inną drogę i teraz chce spróbować sił w kategorii ciężkiej. Dana White zareagował błyskawicznie – o wakujący tytuł mistrza Błachowicz powalczy z Dominickiem Reyesem (12-1). Rywal miał okazję dopaść Jonesa, ale przegrał po wyjątkowo kontrowersyjnym werdykcie. Zdaniem większości obserwatorów był wtedy lepszy – między innymi dlatego dziś jest numerem jeden rankingu.

Pewnie także z tego względu jest również wyraźnym faworytem bukmacherów. Reyes to zawodnik pod wieloma względami nietypowy. Ten wszechstronnie uzdolniony atleta przez wiele lat marzył o karierze w futbolu amerykańskim. W 2013 roku wziął nawet udział w drafcie do ligi NFL, ale nie został wybrany przez żaden klub. Ostatecznie zdecydował, że frustracje lepiej wyładować w klatce.

Możesz zrobić wszystko jak trzeba, ale w futbolu dodatkowo liczy się wiele innych czynników, które mogą sprawić, że nie osiągniesz zakładanego rezultatu. W MMA jest inaczej – czuję, że mam większą kontrolę nad moim losem – tłumaczył obrazowo Reyes. Z UFC jest związany od czerwca 2017 roku, a większość walk rozstrzygnął na swoją korzyść przed czasem.

Im bliżej walki, tym większym faworytem wydaje się Amerykanin. Dla Błachowicza to jednak nic nowego – w podobnej roli musiał odnaleźć się choćby w ostatnim występie z Andersonem. Wygrana byłaby pięknym prezentem i jednym z największych sukcesów krajowego MMA. Cały świat poznał już mistrzowską klasę Joanny Jędrzejczyk, ale polskiego czempiona UFC wśród panów jeszcze nie było. Najwyższa pora to zmienić!

KACPER BARTOSIAK

Fot. Newspix.pl

Suche Info
16.08.2022

Grzegorz Sandomierski trafił do Grecji

Były bramkarz Górnika Zabrze trafił do beniaminka greckiej ekstraklasy – APO Levadiakos. W ubiegłym sezonie Levadiakos zdecydowanie wygrał grupę południową 2 ligi greckiej. W dwumeczu barażowym dwukrotnie pokonał 1:0 Varię, która była najlepsza w grupie północnej. Klub ten ma swoją siedzibę w niewielkim miasteczku Liwadia, na południu kraju. Zamieszkuje je nieco ponad 21 tysięcy mieszkańców. 32-letni golkiper zeszły sezon spędził między słupkami Górnika Zabrze. […]
16.08.2022
Suche Info
16.08.2022

Ukraina zagra ze Szkocją w Krakowie

Ukraińska federacja piłkarska podała dokładną datę i miejsce rozegrania swojego meczu w dywizji B Ligi Narodów. Reprezentacja Ukrainy we wrześniu zagra trzy mecze w ramach rozgrywek Ligi Narodów. Rozpocznie od dwóch spotkań wyjazdowych – 21 września w Glasgow zmierzy się ze Szkocją, a 24 września w Erywaniu z Armenią. Swój jedyny mecz w roli gospodarza Ukraińcy rozegrają 27 września, o godzinie 20:45. Zagrają w nim ze Szkocją. Jak poinformowała dziś […]
16.08.2022
Suche Info
16.08.2022

Chelsea ściąga utalentowanego Włocha

W najbliższych dniach do stolicy Anglii trafi 19-letni Cesare Casadei. O nadchodzącej transakcji poinformował Gianluca di Marzio. 19-letni Casadei od dłuższego czasu wzbudzał spore zainteresowanie wśród klubów, choć nie zanotował jeszcze oficjalnego debiutu w pierwszej drużynie Interu. Piłkarz ten jest uniwersalnym zawodnikiem środka pola. W młodzieżowych ekipach Interu grał na kilku pozycjach. Włoch odnajdywał się zarówno jako szóstak, jak i jako ósemka. Transfer piłkarza […]
16.08.2022
Bundesliga
16.08.2022

Teczka Atakana Karazora. Czy piłkarz Stuttgartu jest gwałcicielem?

Atakan Karazor wychodzi z fury, przekłada pęk kluczy z dłoni do dłoni, ogląda się po opustoszałym parkingu, żeby zaraz zniknąć w budynku klubowym Stuttgartu. Zaledwie kilka dni przed tamtym leniwym porankiem kończącego się lipca opuścił zakład karny na hiszpańskiej Ibizie po czterdziestu trzech dniach odsiadki. Kilka tygodni później wybiegnie na boiska Bundesligi – zagra minutę z Lipskiem i osiem z Werderem Brema. Otrzyma brawa i słowa wsparcia, nasłucha się […]
16.08.2022
Premier League
16.08.2022

„Seksualny drapieżnik”. Benjamin Mendy na ławie oskarżonych

– To kolejny rozdział bardzo starej historii o mężczyznach, którzy gwałcą i napadają seksualnie na kobiety, bo uważają, że są potężni, a wszystko ujdzie im na sucho – w ten sposób prokurator Timothy Cray opisał sprawę byłego piłkarza Manchesteru City Benjamina Mendy’ego przed sądem w Chester. Nie było to jednak najgorsze, co usłyszeli i zobaczyli obecni na sali sądowej. Wydarzenia, które miały miejsce w posiadłości mistrza świata w Cheshire mrożą krew w żyłach, ale najgorsze jest to, że to nie pierwszy […]
16.08.2022
Suche Info
16.08.2022

Nacho Monreal zakończył karierę

22-krotny reprezentant Hiszpanii poinformował o tym za pośrednictwem mediów społecznościowych. 36-latek z Pampeluny w swojej bogatej karierze reprezentował barwy Osasuny, Malagi, Arsenalu i Realu Sociedad. W tym ostatnim zaliczył naprawdę solidny start, po którym odniósł poważną kontuzję kolana. Od tego momentu nigdy już nie wrócił do pełnej, sportowej sprawności. Odczuwał ból nawet podczas prostych ćwiczeń, co poskutkowało tym, że nie mógł brać udziału w treningach. Po trzech sezonach w Sociedad piłkarz zdecydował […]
16.08.2022
Uncategorized
25.07.2022

Nowy stoper na treningu Legii Warszawa

Legia Warszawa poszukuje wzmocnień do linii defensywnej. Portal sport.tvp.pl poinformował, że w poniedziałek z drużyną Kosty Runjaicia trenował reprezentant Gwinei Równikowej – Esteban Orozco. Doniesienia z ostatnich dni się potwierdziły. W poniedziałek Legię Warszawa opuścił Mateusz Wieteska, który przeniósł się na zasadzie transferu definitywnego do francuskiego Clermont Foot 63. W stołecznym klubie trwają więc intensywne poszukiwania nowego środkowego obrońcy, który mógłby zastąpić Polaka. Wygląda na to, że na pozycję Wieteski […]
25.07.2022
Uncategorized
14.06.2022

Czy stać nas na szczerość taką, jak szczerość dzieci? „Finał doskonały”

Dwa zacięte pojedynki, rozstrzygnięte różnicą jednego gola, i dwa zdecydowane pogromy – to bilans ostatniego dnia finałów ogólnopolskich Turnieju „Z Podwórka Na Stadion o Puchar Tymbarku”. Ze złotymi medalami na szyjach z Warszawy wracają zawodniczki i zawodnicy UKKS Katowice, Beniaminka Krosno, SP18 Mamy Talenty Olsztyn oraz SP5 Gdańsk. Wielkie święto dziecięcego futbolu w stolicy rozpoczęło się już w niedzielę, od fazy grupowej. Na boiskach Hutnika naprzeciw siebie stanęli mistrzowie […]
14.06.2022
Uncategorized
29.05.2022

L’Equipe: Buksa w Lens za 6 mln euro. Podpisze 5-letni kontrakt

Adam Buksa jest już we Francji, gdzie przechodzi testy medyczne przed podpisaniem umowy z RC Lens. Serwis internetowy francuskiej gazety L’Equipe podał, że reprezentant Polski przejdzie z amerykańskiego New England Revultion za 6 mln euro. Niespełna 26-letni napastnik ma podpisać umowę, która będzie obowiązywać do 30 czerwca 2027 roku. Informacje na temat możliwego transferu podał dziś portal Meczyki.pl. Wszystko jest już bliskie finalizacji. Do mediów społecznościowych […]
29.05.2022
Uncategorized
26.05.2022

Ivi Lopez i Kovacević zabrali głos w sprawie swoich ewentualnych transferów

Przy okazji Gali Ekstraklasy udało się nam porozmawiać z Vladanem Kovaceviciem i Ivim Lopezem. Pierwszy został uznany bramkarzem sezonu, a drugi odebrał nagrody dla pomocnika i piłkarza sezonu oraz statuetkę za sięgnięcie po koronę króla strzelców. Obaj wypowiedzieli się w temacie swoich ewentualnych transferów. Golkiper Rakowa przyznał, że ma zagraniczne oferty, ale decyzję o ich przyjęciu pozostawia władzom klubu. Hiszpan za „dwa, trzy tygodnie” ma mieć rozmowy z przedstawicielami wicemistrzów […]
26.05.2022
Uncategorized
17.05.2022

Vuković nie da się pożegnać z kibicami Borucowi

Choć Boruc nie jest tematem numer jeden w dyskursie dotyczącym Legii, chyba większość z nas pamięta jego kontrowersyjną postawę i okoliczności odsunięcia od składu. Mimo, że nie widzieliśmy go na boisku już od przeszło trzech miesięcy, to część osób zakładała, że golkiper dostanie swoją szansę w ostatniej kolejce, by chociaż symbolicznie pożegnać się z warszawską publiką. Jak jednak zapowiada Aleksandar Vuković, jego plany są zgoła odmienne. Serb dał się poznać jako […]
17.05.2022
Uncategorized
12.05.2022

Sandecja nie odpuszcza i powalczy o walkower

Nie milkną echa skandalu z udziałem Zagłębia Sosnowiec. W poniedziałek zespół wystawił do gry kontuzjowanego Kacpra Smolenia tylko po to, by zdjąć go z boiska jeszcze w 1. minucie, ale nabić punkty w Pro Junior System. W Sosnowcu nie kryją się z takimi intencjami i otwarcie się do nich przyznają. Co więcej – nie widzą w tym nic zdrożnego. „My nikogo nie oszukujemy. Wszystko robimy zgodnie z regulaminem. Nikomu nie zrobiliśmy krzywdy i wydaje mi się, że to całe zamieszanie jest niepotrzebne. Ze środowiska […]
12.05.2022
Liczba komentarzy: 3
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Łukasz
Łukasz
1 rok temu

Dobrze się to czyta, dzięki za ten artykuł.

Fbrd
Fbrd(@fbrd)
1 rok temu

Daję „okejkę” za artykuł

Czikago buls
Czikago buls
1 rok temu

Janek mistrzem Ufc!! Ole ole reyes zalicza glebe !