post Paweł Paczul

Opublikowane 25.09.2020 12:43 przez

Paweł Paczul

Cztery mecze, 12 punktów, rozstrzelanie Legii na Łazienkowskiej, rozstrzelanie Lechii u siebie, brak litości dla beniaminków. Maszyna o nazwie Górnik Zabrze pędzi na początku tego sezonu i ani myśli się zatrzymać. Ogląda się to naprawdę przyjemnie, widać tam pomysł, każdy piłkarz wie, co ma robić i dodatkowo robi to bardzo dobrze. Nie napiszemy, że Marcin Brosz stworzył potwora, bo jest na to zdecydowanie za wcześnie, ale tej konstrukcji trzeba się bacznie przyglądać. I zadać pytanie: co charakteryzuje głównego architekta tego projektu?

Porozmawialiśmy z kilkoma osobami, które na swojej piłkarskiej drodze spotkały Brosza i można stwierdzić, że Brosz to trener poniekąd o dwóch twarzach. Z jednej strony wszyscy chwalą jego zdolności taktyczne, podkreślają znakomity warsztat, doceniają profesjonalizm i zorganizowanie. Z drugiej: pojawiały się głosy, że szkoleniowiec ma jeden i konkretny problem. Chodzi tutaj o relacje z otoczeniem. Tworzenie odpowiedniego kontaktu ma przychodzić Broszowi z trudem i, jak słyszymy, tylko to dzieli go od topowej półki w Polsce. Ale po kolei.

GÓRNIK OGRA WISŁĘ? KURS 1,75 W TOTALBET

– Gdy przychodziłem do Koszarawy Żywiec, byłem jeszcze młodzieżowcem i trener zrobił na mnie mega wrażenie, jako pierwszy profesjonalny szkoleniowiec w moim życiu – wspomina Seweryn Kiełpin, który pracował z Broszem w Koszarawie, drugim klubie trenera po Polonii Bytom. Bramkarz kontynuuje: – Bardzo dużą uwagę poświęcał różnym analizom, a w tamtych czasach to jeszcze nie było tak popularne. Cała otoczka była profesjonalna i to było dla mnie spore zderzenie: „uuu, duża piłka”.

– Wyróżniał się spokojem, dyscypliną i porządkiem. Mniej mówił, więcej robił. Gdy wykręcaliśmy awans, treningi były przemyślane i nastawione na taktykę. Ale nie chodziło o przesuwanie się po boisku na sucho, bez piłki, nie, piłka była właściwie zawsze, natomiast chodziło o zalecenia, co w danej akcji drużyna ma wykonywać – mówi z kolei Maciej Mrowiec, asystent trenera w Koszarawie.

I dalej: – Co więcej, Brosz nie znosił minimalizmu. Choć był to dość niski poziom, chciał z każdego piłkarza wyciągać maksa. By oni byli żołnierzami i robili to, co trzeba. Każdy musiał dawać wręcz więcej, niż potrafi i poprawiać się w kolejnych elementach. Niektórzy z Koszarawy wcześniej grali wyżej i myśleli, że tutaj nie muszą się aż tak starać. Brosz szybko wybijał im to z głowy. Jak prowadziliśmy 3:0, miało być zaraz cztery i pięć. Jak ktoś strzelił hattricka, to i tak mógł dostać zmianę, jeśli nie wykonał czegoś konkretnego na boisku. To mi najbardziej utkwiło w pamięci.

Trzeba przyznać, że to podejście szkoleniowca działało jak najbardziej. Koszarawa zajęła pierwsze miejsce w czwartej lidze grupie śląskiej II, ale to jeszcze nie dawało jej bezpośredniego awansu, trzeba było rozgrywać baraże. Ale tam też udało się zwyciężyć po bramce Krzysztofa Bizackiego, najbardziej doświadczonego z tamtej ekipy, mającego w CV wiele goli na poziomie Ekstraklasy dla Ruchu Chorzów.

Ale to był właściwie koniec tej przygody Brosza z klubem z Żywca. Jego świetne wyniki nie uszły uwadze mocniejszym zespołom – konkretnie podebrało go Podbeskidzie. A Koszarawa? Nie dała sobie rady: już dwa sezony później była w okręgówce. Klub nie był w stanie znaleźć sponsora na występy w wyższych ligach, nie chciał się kopać z koniem i zadłużać, więc poleciał nieco w dół. Dziś wciąż jest w klasie okręgowej, a czasy z Broszem za sterami to z pewnością miłe wspomnienia.

Brosz poszedł więc dalej i nie zmieniał się, wciąż wszyscy widzieli w nim dobrego warsztatowca.

Jarosław Kaszowski, pracujący z Broszem w Piaście Gliwice, mówi: Jeśli chodzi o umiejętności czysto trenerskie, to jest top w Polsce. Miałem 30 lat, a nauczył mnie kilku rzeczy, jeśli chodzi o taktykę. Uczył konkretnych zachowań w różnych strefach. Ja wówczas występowałem na obronie i byliśmy wzorem, jeśli chodzi o defensywę. Podobało mi się też to, że każdy zawodnik z każdego treningu potrafił coś wynieść. Byliśmy przygotowani na wiele sytuacji, bez względu na to, w której strefie będzie piłka i przeciwnik.

– W tych zajęciach nie chodziło o to, żeby na sto procent biegać. Nie. Chodziło o to, by na sto procent myśleć i być skoncentrowanym. Gdybym miał takiego trenera, będąc juniorem, to mógłbym stać się dużo lepszym i bardziej poukładanym zawodnikiem. Patrząc na to, co się dzieje w Zabrzu, jak rozwijają się młodzi piłkarze, to nie jest przypadek. Zna się na taktyce i umie swoją wiedzę przekazać. To jest ważne. Nie każdy szkoleniowiec to potrafi.

SENSACJA I PORAŻKA GÓRNIKA? KURS 4,70 W TOTALBET

Kamil Sylwestrzak, wówczas Korona Kielce: – To mój piłkarski ojciec. Dużo rozmawialiśmy. Długi czas przegadaliśmy o taktyce, sposobie grania, psychologii. Trener bardzo dużo uwagi przywiązywał właśnie do taktyki. Co zapamiętałem najlepiej, to konieczność grania do przodu po odbiorze. Jak już zabraliśmy piłkę przeciwnikowi, to trzeba było ją dawać do przodu, a tam napastnik musiał się przy niej utrzymać za wszelką cenę. A wtedy mieliśmy dobrego napastnika, na szpicy grał Airam Cabrera, także wyglądało to całkiem przyzwoicie.

Sami widzicie: słowo „taktyka” przez kolejnych rozmówców odmieniane jest przez wszystkie przypadki, to konik Brosza, który decyduje o jego kolejnych drużynach. Nie ma tutaj sensu po raz kolejny opowiadać, jak grają zespoły szkoleniowca, świetnie zrobił to ostatnio na przykładzie Górnika Damian Smyk, natomiast warto zauważyć: czy Koszarawa, czy Korona, czy Piast i Górnik, zespół musi być przygotowany świetnie taktycznie.

Natomiast wiadomo, że futbol mimo wszystko nie kończy i nie zaczyna się na dobrym ustawieniu. Trener musi też do zespołu trafiać, więc jaki było i jest charakterologiczne podejście trenera? Można usłyszeć, że potrafi się unieść.

Sylwestrzak: – Trener jest cholerykiem, nawet w siatkonodze nie znosi porażek. Jak coś jest nie po jego myśli, to wali prosto z mostu. To trener, który stoi z batem, a nie ma co się oszukiwać: raczej tacy osiągają więcej niż ci, którzy finalnie pobłażają. Pamiętam, jak graliśmy z Zagłębiem po dobrej serii meczów bez porażki. Brosz mówił przed tym spotkaniem, że dzisiaj mamy dłużej utrzymywać się przy piłce, bo stać nas na to. A my, zamiast grać swoje i jednocześnie realizować to założenie, tylko utrzymywaliśmy się przy piłce. No i przyszedł jeden gong, drugi… W szatni trener był wściekły, dostaliśmy po głowie.

Kiełpin: – Często sypał karami, gdy ktoś na to zasłużył i ja uważam, że to jest dobra droga, bo czasem inaczej do piłkarza nie trafisz i nie ma co się patyczkować. W Koszarawie poziom był półprofesjonalny, ale jeden z piłkarzy poszedł na dyskotekę i trener się o tym dowiedział. W szatni powiedział, że wie, kto to był i imprezowicz ma się przyznać. Zgłosiły się trzy osoby! Okazało się, że nie tylko jeden balangował. Dostali srogie kary, odebrał premie meczowe. Wydaje mi się, że potrafił dobrze grać emocjami. Zawodnicy mieli wiedzieć, od czego są w klubie. Na zgrupowaniach nie można było chodzić w klapkach, za to też rzucał karami. Chodził za gospodarzami obiektu i popędzał ich, sprawdzał stan murawy. Starał się już wtedy podciągać Koszarawę pod profesjonalny poziom. Potem gdy trafiłem do Ekstraklasy, zauważyłem, że jego wymagania na ten moment były już właśnie ekstraklasowe.

BONUS NA START DO 5000 PLN W TOTALbet

Wydaje się, że w pewnym momencie trener stwierdził, iż samą organizacją, taktyką i wymaganiami, może osiągnąć dużo. Że nie potrzebuje specjalnych kontaktów międzyludzkich, bo jego pomysł się obroni. Pamiętamy przecież: przez długi czas miał w nosie wywiady, nawet do rozmówek z reporterami Canal + wysyłał asystenta. Potem w rozmowie z Tomkiem Ćwiąkałą przyznawał, że to był jednak błąd.

Mówił: – Słyszałem, co ludzie o mnie mówili po Piaście – to raz. Dwa – przekazywałem wiele informacji za pośrednictwem rzecznika lub asystentów. Sądziłem, że to wystarczy. Po trzecie – liczyłem, że udowodnię wszystko samą pracą i wynikami. Dziś wiem, że tak nie jest. Kibice nie wiedzieli o wielu sprawach, o których mieli prawo oczekiwać, że się dowiedzą. Brakowało tego, żeby klub, w którym pracowałem, był lepiej postrzegany. Kiedy ludzie wiedzą wszystko, jest inaczej. My tymczasem nie pokazywaliśmy wielu problemów. Chcieliśmy wszystko odbudować z dala od kamer.

I tak jak Kiełpin z Sylwestrzakiem ten specyficzny charakter trenera uznają za zaletę, która nie przeszkodzi mu w zrobieniu kariery, tak można spotkać odmienne głosy.

Kaszowski: – Gdy trener trafił do Piasta, stwierdził, że ze mną jako kapitanem musi umówić się na kawę i porozmawiać. Miesiące mijały i nic, nie rozmawialiśmy, koledzy zaczęli żartować, że to ja muszę tę kawę kupić i trenera zaprosić. Miał problem z budowaniem relacji. Nie wiem, jak to teraz u niego wygląda, ale jeśli tę sferę poprawił, to atmosfera powinna być dużo lepsza. Wtedy w Piaście wszystko było postawione na głowie. Mieliśmy czterech-czy pięciu kapitanów, trener nie mógł się zdecydować i w szatni był nawet trójgłos.

– Ale cóż, on wtedy był młodym szkoleniowcem i wiele rzeczy było przed nim. Jak zobaczyłem go, gdy w końcu udziela wywiadu, to pomyślałem: coś się zmieniło. Natomiast wtedy… Kto wie, czy to nie było odstrzeliwanie silniejszych charakterów. Kilka osób mi mówiło, że osoby utożsamiane z klubem i poparciem kibiców mogą nie mieć łatwo u trenerów i tak miałoby być też z trenerem Broszem. Jednak nie wiem, jak to było z tymi relacjami później, w kolejnych klubach, więc nie chce tworzyć teorii spiskowych.

Ostrzejszy jest inny piłkarz, proszący o anonimowość, choć znów: warsztat trenera jest przez niego maksymalnie doceniany. – Jest bardzo dobrym trenerem, ma bardzo duże umiejętności i potrafi z młodych zawodników wyciągnąć maksa. Bardzo dużo uwagi zwraca na taktykę, ustawienie linii defensywnej, podejścia do kolejnego meczu. W normalnym tygodniowym mikrocyklu taktyka potrafiła zająć nawet 70%. Ale to nie była gadka, jak się ustawiać i tak dalej, tylko wiele rzeczy było z piłką.

Jeśli chodzi o relacje z ludźmi, to jest problem. Po porażkach trener potrafi zachować się okej, ale często też po chamsku i brakuje mu „czutki”. Przegraliśmy 0:4 czy 0:5 na Łazienkowskiej, przyjeżdżamy i na drugi dzień trener mówi: „brakowało nam tyci, żeby ich pierdolnąć”. Co mieliśmy sobie pomyśleć? Sam zaprzeczał sobie. Kłopot jest też ze sztabem. W Górniku jest trener mentalny, który chodzi po szatni i podsłuchuje. Różny jest tego odbiór, a trener widzi w nim swojego najbardziej zaufanego człowieka.

– A inni członkowie sztabu… Dobrzy ludzie, ale warsztatowo to nie jest zbyt wysoki poziom. Poza tym trener ma problem z mocnymi charakterami. Możesz to zauważyć po piłkarzach, którzy z Górnika wylatywali. Danch, Loska, Kasprzik, Plizga i inni. Jak ktoś miał coś do powiedzenia, to trener po prostu ich kasował. On chce być numerem jeden w szatni i trzeba mu się podporządkować. Ma to swoje dobre i złe strony. I jak mówię: warsztatowo trener jest świetny, ale nadal brakuje mu podejścia. Jeśli je poprawi, naprawdę dołączy do czołowych szkoleniowców w Polsce.

Też trzeba podkreślić, że to, co mówi nasz rozmówca o byciu „numerem jeden”, miało znaleźć swoje potwierdzenie choćby w relacjach z byłym prezesem Górnika Zabrze, Bartoszem Sarnowskim. Panowie nie nadawali na tych samych falach i doszło do swoistej walki o władzę, kto ma tak naprawdę kierować Górnikiem. Były prezes chciał się w pewnym momencie trenera pozbyć, ale przegapił moment, a Brosz stał się zbyt silny, by go ruszyć. W konsekwencji dziś Brosz wciąż pracuje i ma pewnie najmocniejszą pozycję wśród szesnastu trenerów Ekstraklasy, a Sarnowski dawno z klubem się pożegnał.

Czyli: świetny taktyk z pewnymi problemami komunikacyjnymi. Natomiast wyniki przecież go bronią. Z Piastem awansował do Ekstraklasy i pucharów, a choć teraz Europa może być w Gliwicach codziennością, wtedy była niezwykłym wydarzeniem. Tak, Brosz został zwolniony po serii gorszych meczów, ale też przepracował tam lata, mogło dojść do zmęczenia materiału i wypalenia. Korona? Układana jak zwykle naprędce spokojnie utrzymała się w Ekstraklasie. Jeśli chodzi o Górnik, wszyscy dokładnie to pamiętamy – awans, puchary, dość łatwe utrzymywanie się w lidze, teraz świetny start.

Można się więc tylko zastanawiać, czy trudny charakter nie przeszkodzi trenerowi w pracy gdzieś wyżej. Jeśli trzeba trzymać pod butem piłkarzy z ekstraklasowych średniaków, nie ma z tym większych problemów, mimo wszystko Brosz nie ma takiej prasy jak na przykład Stokowiec. Ale co, jeśli pójdzie wyżej, czy piłkarze z klubów na poziomie Legii i Lecha byliby równie wyrozumiali?

Nie wiemy. Ale chcielibyśmy to sprawdzić. Brosz na naszym rynku jest przeciekawym nazwiskiem, jego drużyny nie opierają się na dawaniu z wątroby, tylko na organizacji gry. A to wciąż jest u nas rzadkość.

PAWEŁ PACZUL

Fot. FotoPyk

Opublikowane 25.09.2020 12:43 przez

Paweł Paczul

Liczba komentarzy: 33
Subscribe
Powiadom o
guest
33 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
borubar odgrzewany kotlet
borubar odgrzewany kotlet
3 miesięcy temu

nie, nie, nie, z całym szacunkiem dla Pana trenera Marcina Brosza,
i jego startu w bieżącym sezonie z tak zwanego wysokiego C,
Górnik wkrótce, prędzej lub później zacznie pikować
w dół

Fjardabyggd
Fjardabyggd
3 miesięcy temu

Tak niestety będzie. Co nie zmienia faktu, że Brosz to jeden z najlepszych polskich trenerów i powinien dostać szansę w klubie z większymi możliwościami. Ale historia Górnika skończy się tak jak w 2017 – piorunujący start, a finalnie walka o top4. Po prostu w końcu wyjdzie brak indywidualnych umiejętności. Moim zdaniem na koniec sezonu wyżej w tabeli będzie Raków – bo jest regularniejszy w dłuższym odcinku czasowym.

Torcida
Torcida
3 miesięcy temu

Co wam BURKI zostało tylko skomlec a nam oglądam za siebie…

pep pep
pep pep
3 miesięcy temu

Górnik nie ma potencjału ind na mistrza, a forma każdego sportowca i każdego zespołu faluje, wiec po okresie szczytu formy zawsze przychodzi jakiś dołek.
Mimo wszystko jest kilku zawodników którzy dalej powinni się rozwijać jak Manneh czy Wisniewski, więc może powalczą o start w pucharach

Stefan
Stefan
3 miesięcy temu

Górnik wykrył marazm wśród ligowej konkurencji
a remedium wybrał na to, *wyprzedzanie na trzeciego*,
o ile to jest możliwe, to równie jest wysoce ryzykowne,
dajmy na to, to *trzech* razy sztuka

Jurgen Guardiola
Jurgen Guardiola (@jurgen-guardiola)
3 miesięcy temu

Grzegorz Kasprzik – mocny charakter. To sie nadaje do Paczulowego quizu i to jako oddzielna kategoria…

Kastor
Kastor
3 miesięcy temu

Mnie nie dziwią opinie o tym, że Brosz ma problemy w relacjach z otoczeniem. Wystarczy zobaczyć krótki wywiad- typ jest spięty, nerwowy, zero uśmiechu, luzu, niechętnie nastawiony do rozmówcy, jakby uważał, że każdy chce go zaatakować.

walukiewicz
walukiewicz
3 miesięcy temu
Reply to  Kastor

Dla mnie odpowiada na boisku i to mi starczy.Brosz najlepszy trener,a Górnik najlepsza pilka w kraju co jedzie dalej jak walec.

Morświn
Morświn
3 miesięcy temu
Reply to  Kastor

ale kolego zawód trenera to nie jest przedstawiciel handlowy albo standuper, żeby każdego rozbawiać, żeby do każdego się uśmiechać i żeby każdego zadowalać. W tym zawodzie nieco inne cechy warsztatu/charakteru/zawodowe wysuwają się na pierwszy plan i są dużo ważniejsze od tego, żeby mówili o nim „fajny, równy chłop, do rany przyłóż”. Poznałem w życiu zaowodowym już z min kilkunastu dyrektorów mających pod sobą min kilkanaście osób i np częśc z nich była na pierwszy rzut oka dość toporna w obyciu, ale np po czasie okazywało się, że faktycznie nie są to dusze towarzystwa i przyjacielskie śmieszki a mimo to wykazywali się np dużo większą sprawidliwością woebc podwładnych i merytorycznie zjadali tych drugiego typu.

Szadok
Szadok
3 miesięcy temu
Reply to  Kastor

Brosz w oficjalnym kontakcie z mediami, a Brosz prywatnie to dwie różne osoby. Miałem okazję spotkać go poza kamerami i jest normalnym, wyluzowanym facetem. To, że podczas wywiadów prezentuje się w ten sposób to raczej rodzaj zasłony. Zresztą każda jego rozmowa przed meczem czy konferencja wygląda tak samo – tyle powiedzieć, żeby nic nie powiedzieć.

pkvern
pkvern (@pkvern)
3 miesięcy temu

Nie chcę nikogo obrazić, ale coraz bardziej się przekonuję, że te „silne charaktery” to po prostu goście, którzy kombinują jakby tu zarobić i się za bardzo nie narobić. Wystarczy poczytać wywiady z tymi „nazwiskami”, choćby w przypadku Lechii. Nie twierdzę, że trenerzy Brosz i Stokowiec nie mają czegoś w tej kwestii za uszami, ale Peszko czy Marco Paixao w swoich wypowiedziach bardziej niż trenerów ośmieszali samych siebie. Nazwanie trenera ‚rasistą’, gdy w zespole nadal ważnym graczem jest twój brat bliźniak i krytyka, że trener wolał Cetniewo i niż Bali jako miejsce przygotowań tak naprawdę już stało się memem.

A Brosz zwyczajnie nie ma takiej prasy jak Stokowiec, bo nie musiał się użerać z takimi ‚nazwiskami’.

Fjardabyggd
Fjardabyggd
3 miesięcy temu
Reply to  pkvern

Silne charaktery to goście, którzy nie potrafią grać w piłkę, ale są pierwsi do darcia ryja. Tak jak w życiu – przeważnie ten co najwięcej krzyczy, najmniej robi.

Lol
Lol
3 miesięcy temu

Ja tam lubię trenera Brosza, to taki Brzęczek tylko dużo lepszy.

justyna
justyna
3 miesięcy temu

Kasprzik mocny charakter ? To dzban nad dzbany a nie charakter.Kretyn , debil a nie człowiek z charakterem.Pozbył się ćwoka i co w tym złego ? Loska fajny chłopak i zaczynał pikować w dół to go wypożyczyli i po jaki chuj się czegoś doszukiwać ?

Kriso
Kriso
3 miesięcy temu
Reply to  justyna

Loska ponoć cwaniaczył w szatni.

justyna
justyna
3 miesięcy temu
Reply to  Kriso

Ponoć.Mogę jechać dalej .Plizga ? Nikt go już nie chciał.Zaczepił się w gks za nazwisko.Potem Goczalkowice.Danch ? Pieniądze i forma już nie ta.Zresztą ta jego Lara chciała mieszkać nad morzem.Swoją drogą kolejny przyklad jak wags mu zniszczyła karierę piłkarza.Zapowiadał się świetnie.

Krzysiek
Krzysiek
3 miesięcy temu
Reply to  justyna

Sam Loska przyznał, że to zawalił w Górniku i to jego wina, że był młody i głupi

Radzio
Radzio
3 miesięcy temu

Jaracie się tym broszem po kilku kolejkach jakby nie wiadomo co osiągnął. Poczekajmy do końca sezonu. Swoją drogą ciekawe czy w Legii w której jest ogromna presja I walka na kilku frontach czy by sobie poradził. Wątpię.

walusept
walusept
3 miesięcy temu
Reply to  Radzio

Kogo te warszawskie k…obchodza.I czemu akurat tam jak są lepsze kluby.My mieliście ssie pento,harnasia,jacusia i pinokia a ch…znaczycie

Milosz
Milosz
3 miesięcy temu
Reply to  Radzio

Dla ciebie krawaciarzu Pan Brosz.

Ezekiel
Ezekiel
3 miesięcy temu
Reply to  Milosz

Hanysy do Reichu

ędrju
ędrju
3 miesięcy temu

Można bardzo łatwo sprawdzić moc obecnego Górnika, wystarczy jak rywale będą grać podobnie jak Górnik, czyli pressing już na połowie Górnika. I wtedy się okaże, kto jest mocniejszy. Ryzyk jest takie, że Górnik najlepiej wytrzymuje mecze i rywal może w 60-70 minucie leżeć na murawie z nogami proszącymi o masaże.

Estragon
Estragon
3 miesięcy temu

Brosz jest zajebisty. Odpierdolcie się od niego !
Lepiej się zajmijcie CM 711 🙂

Max
Max
3 miesięcy temu

Pan redaktor zapomniał wspomnieć, że trener Brosz w międzyczasie spuścił Odrę Wodzisław. W artykule jego kariera to pasmo sukcesów.

Foo
Foo
3 miesięcy temu

Aha, widzę że jednemu piłkarzykowi z drugim się nie podoba, że trener to szef, i trzeba go słuchać. Bardzo dobrze, że minęły czasy trenerów, którymi rządziła starszyzna drużyny.

Ech bzdura
Ech bzdura
3 miesięcy temu

Danch, Loska i Kasprzik… chyba jednak nie przez silne charakterki polecieli 😀 kto wie za co ten wie 😉

Michal Sz
Michal Sz
3 miesięcy temu

Trochę taki polski Thomas Tuchel. Też dobry taktyk, mający problem z ludzkimi relacjami. Tylko kluby „trochę” większe prowadzi.

Lou
Lou
3 miesięcy temu

Kasprzik skreslony za charakter? Tak, bo byl dzbanem. Jesli mocny charakter to udzielanie sie w tematach chuliganskich to ja dziekuje.
Danch i Plizga mocne charaktery? Zwykłe „synki z Rudy”. Sam sie dziwilem ze Danch byl kapitanem, chociaz mialem do niego szacunek za wiele lat grania. Plizga chyba nie zagral nigdy nic spektakularnego, byl juz po drugiej stronie rzeki jak przychodzil do Gornika.
No a Tomka Loske faktycznie szkoda mi bylo. Wesoly chlopak, ale czy znowu jakis mocny charakter? Raczej po prostu poczciwy chłop, mam nadzieje ze jeszcze kiedys wroci.
Tak czy siak od razu widac, ze to komentarz jakiegos kumpla od wyzej wymienionych.

Lou
Lou
3 miesięcy temu

Troche jest inny etos pracy na Slasku. Brosz wydaje sie mi byc facetem, ktory rownie dobrze sprawdzil by sie na na dole na kopalni, po prostu praca w pilce jest waznym elementem zycia, tak jak przemysl gorniczy dla gornikow. Jest praca, trzeba dac z siebie wszystko, pozniej jest rodzina, po szychcie karminadle w domu czekaja, nie ma czasu na glupie gadki z mediami. Trener Brosz nie kalkuluje jaki ma wizerunek w mediach, nie zdradza smaczkow wzamian za dobra prase, raczej traktuje Was jako tube informacyjna, gdy KLUB ma cos do zakomunikowania. Kontakty z mediami sie nie licza, liczy sie tylko wydobycie (takie nawiazanie do girnictwa)
To media buduja otoczke wokol pilki, jakby wszyscy byli nadludzmi, a tak na prawde jest to dla wielu osob praca.
Popatrzcie na kanal Gornika na YT, tam nie podarzaja za trendami, tez jest sztywno i sztampowo, nie potrafia opakowac informacji dobrze, ani nawet nie chca za bardzo. Jest robota do zrobienia, to dawaj kamere cos tam nagramy. Nikt nie kalkuluje co o tym powiedza w Warszawie.
Trener ma robote do zrobienia to dawaj pilke i zapieprzamy.

Weathers
Weathers
3 miesięcy temu
Reply to  Lou

Zgadzam się całkowicie, natomiast trzeba pamiętać, że dobry PR to jednak duży plus, trzeba dbać o to jak Cie ludzie odbierają bo raz, że to prrzyciąga ludzi a dwa, że otwiera wiele furtek. Oczywiście na samym PRze daleko się nie pojedzie, ale nie można przeginać w drugą stronę i być gościem duchem którego nigdzie nie widać. Widać u Brosza poprawę w tej materii, trochę większe otwarcie na media i bardzo dobrze. Zobaczcie jak takiego Kloppa ludzie lubią (pomijając wyniki i warsztat) a nie wątpię również, że jego piłkarze poszliby za nim w ogień. Także Panie Brosz, trzymamy za mordę, jedziemy na treningach jak na kradzionym rowerze ale i dajemy się lubić! Fajnie, że trener na pierwszym miejscu stawia warsztat i zapieprzanie, od takiej bazy powinno się zaczynać, reszta jest już dodatkiem.

Lou
Lou
3 miesięcy temu
Reply to  Weathers

Tylko wez pod uwage to, ze sa ludzie, ktorych krepuje obecnosc kamery, czy dyktafonu. Nie kazdy czuje sie w takiej sytuacji swobodnie, tym bardziej jesli traktuje swoja prace jako zwykla prace, a nie powod do wielkiej sensacji.
To jest po prostu ta roznica charakteru. Dla trenera Brosza media nie stanowia czesci budowania wizerunku. Jedyne co przemawia za tym, by byc odbieranym jako dobry praownik jest to jak sumiennie wywiazuje sie ze swoich obowiazkow. Tzw. PR to sztuczny twor, dlatego ludzie z Gornik Tv, trener, czy gornicy nie przykladaja do tego wagi. O slaskiej pilce nie ma juz nawet audycji na weszlo.fm, a przeciez nie tak dawno Piast wywalczyl mistrza, jest bardzo wiele klubow na szczeblu centralnym, nie mowiac juz o ilosci pilkarzy reprezentujacych ten region. Lokalny twitter tez jest raczej marginesem w skali kraju, jedynym dziennikarzem ktory pierwszy przychodzi na mysli jest Pawel Czado, mimo, ze do niedawna w Weszlo pracowal sympatyk Gornika.
Dlatego rowniez sie z Toba zgadzam, ale rozumiem charakter trenera i nie robilbym z niego buraka.
Uwazam, ze slaskie kluby powinny dazyc do rozwoju na tym poziomie, ale do tego jest rowniez potrzebne silniejsze srodowisko dziennikarskie, a tutaj rowniez mam wrazenie, ze wiekszosc dziennikarzy chce tylko odbebnic szychty i troche brakuje w tym wszystkim pokazania pasji i zainteresowania.
I o ile trener Brosz obroni sie praca, to czy moze sie obronic lokalne srodowisko dziennikarskie?

Aleksandar Wymowkovic - genialny strateg
Aleksandar Wymowkovic - genialny strateg
3 miesięcy temu

W Polsce nie ma dobrych trenerow i koniec kropka. To ze wygra pare meczow pod rzad to i sie zdarzalo doswiadczonemu Probierzowi i Stokowcowi, a potem dostawali w czapke. Ta tendencja do robienia nowych guardioli w Polsce to norma. Rok temu byl Sobolewski super trenerem gdy wisla plock liderowala, a potem walczyl o spadek. To ze ktos pokona Legie to nie znaczy od razu ze jest super trenerem, trener Dudelanzow i szeryfow tez pokonal.

Paweł
Paweł
3 miesięcy temu

Gdy prowadził Podbeskidzie to na stadionie kiedyś pojawiła się sektorowka z jego podobizną z napisem. Marcin Brosz ktoś więcej niż trener. W tym momencie to czołówka Polskich szkoleniowców.

Blogi i felietony
21.01.2021

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Nie sądzę, by po zatrudnieniu Paulo Sousy sztab reprezentacji Hiszpanii zwołał nagłe zebranie, bo trzeba zatrzymać to, co niechybnie od tej pory będzie nazywane biało-czerwonym walcem. Zarazem nie sądzę, by Słowacy właśnie świętowali na ulicach, bo w jednym z meczów Euro ich rywal wystawi ciut przeterminowaną taktykę z lewym i prawym forstoperem. Paulo Sousa nie […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Djurdjević był na stażu u Sousy. „Spokojny trener, stawia na intensywność”

Kto w Polsce najlepiej zna warsztat Paulo Sousy? Niewykluczone, że… Ivan Djurdjević. Szkoleniowiec Chrobrego Głogów kilka lat temu był na stażu u portugalskiego trenera, więc mógł z bliska zobaczyć, jak wygląda jego praca. Jakie wnioski wyciągnął z pobytu u Sousy? Jak wyglądają treningi nowego selekcjonera reprezentacji Polski? Jaki jest w kontakcie z piłkarzami? Zapraszamy. Jak […]
21.01.2021
Blogi i felietony
21.01.2021

Trudna sztuka przyznawania się do błędów. A dla prezesa Bońka raczej obca

Może czekaliśmy na większą bombę niż Paulo Sousa, ale z drugiej strony – to też przecież nie jest kapiszon. Wskakujemy na wyższą półkę trenerską, jednak zamienić szkoleniowca z Wisły Płock na takiego, który prowadził Fiorentinę czy Bordeaux, to spora różnica. Czy tak duża, by cała kadra poszła mocno do przodu, trudno powiedzieć, choćby dlatego, że […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Co zagraniczni trenerzy mogliby poradzić Paulo Sousie?

Cała piłkarska Polska wita Paulo Sousę, kolejnego zagranicznego szkoleniowca w polskiej piłce. Zastanowiliśmy się, jak mogliby przywitać Portugalczyka, jakie rady mu udzielić inni obcokrajowcy, którzy pełnili w Polsce funkcję trenera. Stanisław Czerczesow: – Jesteś poważnym trenerem, więc nie patrz na polskich młodych, bo to jakieś przedszkole. Oni niby mają grać? Chyba na skrzypcach. Z dziennikarzami […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Boniek za zwolnienie Brzęczka wini piłkarzy. I mówi im między wierszami – weźcie się do roboty

Wiele można było spodziewać się po konferencji Zbigniewa Bońka. Natomiast nie tego, że – po pierwsze – przyzna się do błędu z zatrudnieniem Jerzego Brzęczka. I – po drugie – że rzuci mediom Brzęczka na pożarcie otwarcie go krytykując. Prezes PZPN między wierszami znalazł winnych tego, że Brzęczek musiał zostać zwolniony – piłkarzy. Cała konstrukcja […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Boniek: Ta kadra nie mogła pójść do przodu z Brzęczkiem

– To była decyzja przemyślana, wyważona. Oczywiście szokowała społeczeństwo. Każdy myślał, że ja tak po polsku wyrzucę Brzęczka dwa dni po meczu i rzucę go na stos, bo tego oczekiwało społeczeństwo. Mam taką refleksję, że doszło do dziwnego rozkładu presji w tej kadrze. Nie wiem z czego to wynika. Ale presja była wyłącznie po stronie […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Kompromitacja z Lechem, konflikt z Kubą. Polskie ślady Paulo Sousy

Jeszcze pięć lat temu Paulo Sousa, nowy selekcjoner reprezentacji Polski, gratulował trenerowi Janowi Urbanowi. Z jakiej okazji? Ano z takiej, że jego Fiorentina dostała od Lecha prowadzonego przez Urbana w trąbę. W Lidze Europy „Kolejorz” pomarzył przez chwilę o awansie, bo niespodzianka sprawiona we Florencji sprawiła, że Włosi znaleźli się pod zespołem z Wielkopolski w […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Paulo Sousa nowym selekcjonerem reprezentacji Polski

Paulo Sousa został nowym selekcjonerem reprezentacji Polski, co podczas czwartkowej konferencji prasowej zakomunikował prezes PZPN, Zbigniew Boniek. Zmiana przebiegła więc płynnie: pożegnanie Jerzego Brzęczka i od razu przedstawienie jego następcy. Początkowo wydawało się, że na nazwisko nowego sternika biało-czerwonych przyjdzie nam jeszcze chwilę poczekać.  Mnóstwo mylących tropów, wiele innych kandydatur, ale nie udało się utrzymać […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Boniek na żywo – Borek, Stanowski, Smokowski i Pol

Zbigniew Boniek​ będzie odpowiadał na pytania dziennikarzy podczas konferencji online. Słowa prezesa PZPN skomentują w specjalnym studio Mateusz Borek​, Krzysztof Stanowski​, Michał Pol i Tomasz Smokowski. Zapraszamy.   
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

LIVE: PAULO SOUSA SELEKCJONEREM REPREZENTACJI POLSKI

Paulo Sousa? A może jednak ktoś inny? Niby przesłanki wskazują na Portugalczyka. Ale to może być celowe rzucenie fałszywego tropu. Względnie: Zbigniew Boniek uzna, że jednak nos podpowiada mu na ostatniej prostej inną kandydaturę. Długo w niepewności nie będziemy trzymani, o 15:00 konferencja PZPN, na której dowiemy się wszystkiego. A przynajmniej mamy taką nadzieję, w […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

20 kluczowych faktów na temat Paulo Sousy

Wreszcie poznaliśmy nazwisko nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Już oficjalnie wiadomo, że miejsce Jerzego Brzęczka zajmie 50-letni Paulo Sousa. Na dłuższe, bardziej wnikliwe analizy naturalnie przyjdzie jeszcze czas i z pewnością przeczytacie ich u nas w najbliższych dniach sporo, ale na razie proponujemy po prostu garść konkretów. Łapcie dwadzieścia interesujących faktów na temat portugalskiego trenera, które […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Real Madryt i Puchar Króla – para wybitnie niedobrana. Regularne kompromitacje „Królewskich”

Gdyby Real Madryt miał zaczarowany ołówek, to prawdopodobnie Florentino Perez z miejsca narysowałby nim Cristiano Ronaldo w białej koszulce madrytczyków. A następnie obrócił go w ręce i zaczarowaną gumką z tegoż ołówka wymazał z terminarza wszystkie mecze Pucharu Króla. Bo „Królewscy” i Copa del Rey to para wyjątkowo niedobrana. Porażka z trzecioligowym Alcoyano wpisuje się […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Dobra wiadomość. Arkadiusz Milik wznawia karierę

Koniec z ciepłymi papciami. Koniec z bezowocnymi wizytami w pośredniaku. Arkadiusz Milik wznawia karierę. Nic się nie powinno już wysypać, jego przenosiny do Marsylii są na ostatniej prostej. Trwa wymiana dokumentów między klubami, a Milik ma jeszcze przejść testy medyczne. Wczoraj pisaliśmy, że Napoli chciałoby skonstruować transakcję w ten sposób, że Milik miałby zostać wypożyczony […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Paulo Sousa nowym liderem wyścigu. Dziś poznamy selekcjonera?

Najprawdopodobniej już dziś poznamy nazwisko nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Sprawa wciąż jest trzymana w tajemnicy, jednak na „giełdzie” wciąż trwa tłok. Jeszcze do niedawna głównym typowanym był Marco Giampaolo, dziś spadł on w rankingu na jedno z dalszych miejsc. Kto jest faworytem do stołka, który zwolnił Jerzy Brzęczek? Jak rysują się szanse pozostałych członków peletonu? […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

W szatni Bełchatowa był jeden temat: kiedy przyjdzie pensja? Miałem dość

– Po wyjeździe na Zachód uważałem się za nie wiadomo jakiego piłkarza. To było podejściu w stylu: to jest tylko przystanek, gram wszystkie mecze w pierwszym składzie, strzelam bramki, biorą mnie do Anglii. To było płytkie. „Okazało się”, że tam jest wysoki poziom i chłopaki potrafią grać w piłkę, pewnie nawet lepiej ode mnie. Gdy […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Jak kończyli poprzednicy Brzęczka w XXI wieku?

Czy Jerzy Brzęczek zapisze się w naszych wspomnieniach jako nieudacznik? Nie, aż tak raczej nie. Nie zmienia to jednak faktu, że przez ponad dwa lata mieliśmy do czynienia z selekcjonerem, który słusznie zapracował na szereg batów ze strony opinii publicznej. W jakimś stopniu to wina Zbigniewa Bońka, który swojemu podwładnemu zapakował do rąk  buty o […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Papszun: Kadra? Jeszcze nie teraz

W czwartkowej prasie Marek Papszun komentuje swoją obecność w szerokim gronie kandydatów na nowego selekcjonera, Mariusz Piekarski mówi o Michale Karbowniku w Brighton, a Piotr Czachowski ocenia Marco Giampaolo. Mamy też teksty o stworzeniu jednej Odry Wodzisław i przejściu Mateusza Zachary do ligi bośniackiej.  PRZEGLĄD SPORTOWY Rozmowa z Mariuszem Piekarskim o transferze Michała Karbownika do […]
21.01.2021
Anglia
21.01.2021

Znowu to zrobili! Manchester United uciekł spod topora siódmy raz w sezonie!

Dzisiejszego wieczoru los pchnął nas w taki układ gwiazd, że o fotel lidera walczyły dwie ekipy z Manchesteru. Emocjom daleko było do korespondencyjnego starcia, które decydowało o mistrzostwie Premier League w 2012 roku, ale i tak nie mogliśmy narzekać. Manchester United tylko sobie znanym sposobem najpierw odrobił starty z Fulham, a później obronił prowadzenie i […]
21.01.2021