post Damian Smyk

Opublikowane 14.09.2020 16:44 przez

Damian Smyk

Górnik Zabrze znakomicie zaczął sezon Ekstraklasy. Zabrzanie zdobyli komplet punktów, są liderem i to mimo straty Igora Angulo i Pawła Bochniewicza. Skąd wziął się ten imponujący początek ekipy z Górnego Śląska? W dużej mierze – z pomysłu Marcina Brosza na grę drużyny. Szkoleniowiec wymyślił ustawienie 1-3-5-2, oddał kierownicę w ręce Alasany Manneha oraz Bartosza Nowaka, przesunął linię obrony ekstremalnie wysoko, nakazał zespołowi zdecydowany pressing. I Górnik zbiera tego efekty.

Nie możemy zastąpić Igora „jeden do jednego”. Musimy nauczyć się radzić bez niego – mówił Marcin Brosz przed sezonem. Szkoleniowiec Górnika jest jednym z tych trenerów, którzy dostosowują system gry do tego, jakich ma piłkarzy. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że zabrzanie nie mogą pochwalić się budżetem na miarę Legii czy Lecha, zatem taka postawa trenera pasuje do warunków finansowych klubu. Gdy Górnik miał silne skrzydła i zawodników idealnie bijących stałe fragmenty gry (Kurzawa i Kądzior), to Brosz kładł nacisk na ten element gry. Gdy w ataku miał bardzo szybkich piłkarzy dobrze czujących grę na pograniczu spalonego (Jimenez i Angulo), to zabrzanie strzelali sporo goli po kontratakach i podaniach prostopadłych. A dziś?

Gdybyśmy mieli przed sezonem rozpisać sobie atuty Górnika na kartce, to lista prezentowałaby się mniej więcej tak:

  • szybcy stoperzy, dobrze czujący się przy grze na wyprzedzenie
  • kreatywni rozgrywający w postaci Manneha i Nowaka, którzy potrafią szybko zagrać do przodu
  • świetnie dośrodkowujący lewy obrońca
  • dobre przygotowanie fizyczne, z czego słynie Brosz
  • jeden z najlepszych dryblerów w lidze – Jesus Jimenez

Brosz musiał jakoś te atuty wyeksponować. I co wymyślił?

Wysoko ustawiona linia obrony

Stoperzy Górnika nie są znakomici w grze jeden na jednego. Może poza Bochniewiczem, który ten element gry miał dopracowany, ale jego w Zabrzu już nie ma. Natomiast zarówno Wiśniewski, jak i Gryszkiewicz, nieźle wyglądają w grze z zwarciu i przy wyścigach z obrońcami. Wiśniewski w poprzednim sezonie był najszybszym stoperem w lidze. W tym sezonie jego rekord prędkości wynosi 33,27 km/h. Gryszkiewicz mu nie ustępuje – w tym sezonie biegł już z prędkością 32,97 km/h. To najwyższe wyniki w Górniku w tym sezonie.

Wobec tego Górnik nie tylko może, ale wręcz musi ustawiać linię obrony bardzo wysoko. Pozwala to na ekspozycję atutów defensywnej trójki – mogą oni powalczyć w powietrzu z rywalami, zagrać na wyprzedzenie, przestawić rywala przy przyjęciu piłki. A jeśli rywal nie gra do nogi napastnikowi, to siłą rzeczy tenże napastnik musi pościgać się z Wiśniewskim czy Gryszkiewiczem. I nie jest to wyścig łatwy, o czym przekonał się np. Omran Haydary, jeden z najszybszych napastników ligi.

W każdym z dotychczasowym starć obrona Górnika grała niemal przy linii środkowej boiska. Świadczy o tym m.in. wykres średnich pozycji piłkarzy w poszczególnych spotkaniach.

Wysoki pressing

Oczywiście trudno analizować sposób gry defensywy Górnika ograniczając się tylko do defensywnej trójki. W Górniku broni cały zespół. I jakkolwiek banalnie to brzmi – defensywa zaczyna się już od Sobczyka i Jimeneza. Generalnie świat futbolu zmierza w tę stronę, że najlepsze wyniki osiągają drużyny atakujące rywali możliwie jak najwyżej. Trzy drużyny, które najmocniej zdominowały swoje ligi w TOP5 Europy, cechują się też najagresywniejszym pressingiem na świecie. Paris Saint-Germain wykonuje skuteczny atak na piłkę 45,3 metra od własnej bramki. Liverpool robi to o 0,2 metra dalej. A Bayern jest pod tym względem najlepszy – 45,5 metra od bramki Neuera.

Górnik może nie robi tego tak skutecznie, jak bandy Flicka, Tuchela czy Kloppa, ale pomysł na ich grę jest klarowny. Czyli maksymalnie zawęzić pole manewru rywalowi, odciąć wszystkie opcje do podania, zmusić do gry górą lub na dobieg do napastnika, a tam skasować go w powietrzu lub w sprincie.

Tutaj wymuszenie przypadkowego podania przy chorągiewce rożnej, następnie sprokurowanie straty 30 metrów od bramki rywala.

Tu wykreowanie szansy bramkowej Jimenezowi. Najpierw odcięcie możliwości podań, wymuszenie gry górą do Haydary’ego, który nie ma szans w siłowymi pojedynku z Wiśniewskim. Ten oczywiście wygrywa pojedynek, piłka szybko trafia do Hiszpana, obrona Lechii nie ma czasu na skuteczną organizację po stracie.

Kolejny przykład z ostatniego meczu z Lechią. Maloca nie ma do kogo grać, każdy piłkarz jest atakowany przez gospodarzy. Wreszcie decyduje się na zagranie do Gajosa, któremu też brakuje opcji do podań.

Gajos traci piłkę i Górnik zaczyna kontrę na 25. (!) metrze od bramki Lechii. Sytuacja 4v4 pod bramką rywala kończy się golem Nowaka.

O tym, że w obronę zabrzan jest zaangażowany cały zespół, świadczy chociażby statystyka prób odbiorów i odzyskanych piłek z tych trzech spotkań.

Trójka stoperów z dwucyfrową liczbą odzyskanych piłek – to pokłosie wymuszenia na rywalach gry dalekimi podaniami. Prochazka z Mannehem są w czołówce prób odbiorów, bo po prostu naciskają na przeciwników przy każdej możliwej okazji. Gambijczyk w dwóch z trzech spotkań pokonał największy dystans w zespole Górnika. Uwagę przykuwa też fakt, że odbiory rozkładają się właściwie na całą linię defensywy i pomocy, a próby odebrania piłki podejmują również Jimenez, Sobczyk i Krawczyk w ataku.

Atak pola karnego trzema-czterema piłkarzami

Wysoko ustawiona linia defensywy i agresywny pressing powodują, że Górnik często odbiera piłkę już na połowie rywali. Statystyki na korzyść Górnika są imponujące. Jeśli chodzi o piłki odebrane na połowie rywala:

  • 16 w meczu ze Stalą (rywal – 8)
  • 19 w meczu z Lechią (rywal – 1)
  • 25 w meczu z Podbeskidziem (rywal – 5)

Łącznie daje to aż sześćdziesiąt okazji do szybkich kontrataków. A te Górnik potrafi wykorzystywać dzięki temu, że Manneh z Nowakiem momentalnie chcą grać do przodu (lub do boku, gdy pojawia się ku temu okazja). I też dzięki temu, że zawsze jest opcja ku temu, by do kogoś zagrać. Górnik atakuje pole karne w taki sposób, że pomocnik lub wahadłowy zawsze ma trzy lub cztery opcje do zagrania.

Znikąd nie wzięły się też piękne gole Manneha czy Ściślaka po strzałach z dystansu. Schemat jest bardzo prosty – za każdym razem Nowak, Prochazka lub Manneh stają w strefie przed polem karnym. Jeśli piłka nie trafi do piłkarza w szesnastce, to często trafi właśnie przed pole karne.

Tu w roli „zbierającego” Ściślak, który strzeli tu pięknego gola.

Czy kosa trafi na kamień?

Oczywiście gra w tak ryzykowny sposób wiążę się też z tym, że zabrzanie nacinają się na kontry. Szczególnie niebezpieczne dla Górnika są i będą w przyszłości podania w strefę między obrońcami a bramkarzem.

Nie chodzi tylko o samo wyjście na pozycję strzelecką po takim podaniu odcinającym linie obrony. Defensywa Górnika ma też tendencję do tego, by łamać swoje ustawienie przy takich zagraniach. Stoper goniący za napastnikiem prokuruje przestrzeń za swoimi plecami. Tak padł gol Bilińskiego w starciu z Podbeskidziem. I w podobny sposób Stal wykreowała sobie świetną okazję strzelecką.

Póki co Górnik grał przeciwko drużynom, które mają pewne problemy w kreacji. Zwłaszcza Lechia na początku sezonu sprawia wrażenie zespołu bez żądeł i bez pomysłu na ugryzienie przeciwnika. I choć dziś Górnika należy chwalić za sposób gry, to też jesteśmy ciekaw weryfikacji zabrzańskiej ekipy na tle drużyny, która będzie umiała wykorzystać przestrzeń zostawianą za plecami stoperów.

Intensywność gry

Taki model grania, jaki zaproponował zespołowi Brosz, wiąże się oczywiście z bieganiem. Zarówno z bieganiem dużo, ale i intensywnie. I zabrzanie w każdej statystyce biegowej są najlepsi w lidze. Najwięcej biegają, wykonują najwięcej sprintów na mecz, pokonali największy dystans sprintem oraz w szybkich biegach. Nie ma przypadku w tym, że nad każdym rywalem dominowali w dosłownie każdej statystyce biegowej.

Modelowy gol Górnika

Jako puentę warto pokazać akcję bramkową Górnika w starciu z Podbeskidziem, która jest właściwie idealnym odwzorowaniem tego, co zabrzanie chcą grać.

Założenie wysokiego pressingu, wymuszenie na Polacku dalekiego podania.

Wysokie ustawienie stoperów i wygranie pojedynku główkowego przez Wiśniewskiego.

Piłka trafia do Manneha, który widząc tłok w środku pola znajduje przestrzeń na lewej flance. Janża ma mnóstwo wolnego miejsca, może przybliżyć się z akcją bliżej bramki gości.

Czterech zawodników Górnika atakuje pole karne, Janża ma cztery warianty rozegrania tej akcji – zagranie na ścianę do Jimeneza, wykreowanie sytuacji strzeleckiej Prochazce, zagranie do wbiegającego przed bramkę Krawczyka i poczekanie na zamykającego akcję Nowaka. Ponadto za akcją idzie Manneh, który czeka na odbitą piłkę przed polem karnym. Janża płasko dośrodkowuje między stoperów a bramkarza i Krawczyk strzela gola na 3:0.

Modelowe rozegranie tego, czego wymaga Marcin Brosz. Górnik w tych trzech kolejkach świetnie połączył nowoczesne trendy taktyczne z wykorzystaniem własnych atutów. W tym, że zabrzanie są liderem Ekstraklasy nie ma krzty przypadku.

DAMIAN SMYK

Przeczytaj inne analizy autora:

screeny: ekstraklasa.org

statystyki: InStat, Ekstraklasa, ChyronHego

fot. FotoPyk

Opublikowane 14.09.2020 16:44 przez

Damian Smyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 26
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Michał
Michał

Świetna analiza, jak najwięcej takich artykułów. Dzięki!

Kamil
Kamil

I oby tak zostało i teraz trzeba ogolić legię w ten sam sposób na ich terenie

Fan Jurka Brzęczka
Fan Jurka Brzęczka

Matko boska cały esej po 3 kolejkach, pamiętacie rok temu jak to Sobolewski i Wisła Płock była genialna i szli na mistrza? i jak się to skończyło?

Wojtek
Wojtek

A o czym chciałbyś czytać? Wtórne artykuły? Odgrzewanym kotletom mówimy huczne NIE. Mogłeś przynajmniej się coś nowego dowiedzieć z tego artykułu.

heniek
heniek

Po paru meczach nauczą się ich gry i będzie g …..o

robi2009
robi2009

Wiedzieć jak ktoś gra to jedno, umieć znaleźć na to receptę to drugie

kutaf nagi i świeży
kutaf nagi i świeży

dobry początek nie musi oznaczać dobrego końca,
jest za wcześnie aby cokolwiek obiektywnie napisać
o jakichkolwiek poczynaniach trenerów

kopinavave
kopinavave

Mam pytanie. Skoro Legia albo Lech mają budżet a Górnik go nie ma to co robi Brosz w Górniku?

qdlaty81
qdlaty81

Polska. Dobry polski trener slabszego klubu przeciez na bank sie nie sprawdzi w lepszym. U nas Klopp by do usranej smierci w Mainz zostal.

Luk
Luk

Już z Fornalikiem ten motyw przerobiono, wiecznie za cichy ,małomówny i wogóle nie pasuje do bogatych. A ten jebaniutki na złość jak dostał w miare normalny klub to się rozsiadł na podium i co mu zrobisz. Legia miała go na bezrobociu i też wolała cudaków

Tojaziomek
Tojaziomek

Nie wszystko liczy się na kasę. Brosz ma duże pole działania w Górniku, ma dużo do powiedzenia i jest to „jego” teren. Niewykluczone, że kiedyś trafi do bogatszych, ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że podpisze wieloletni kontrakt z Górnikiem.

ędrju
ędrju

Brosz do Legii nie pasuje bo: raz że to Legia, a dwa, tam grają pieniądze i prezes, a nie piłkarze. Lech? Podobnie jak Fornalik. Tak samo trudno sobie wyobrazić w Górniku trenera z warszawskiego środowiska.

Mecenas_Misiura
Mecenas_Misiura

Już w 19tego września Aco Wukowicz zaskoczy taktycznie Brosza i nie pozwoli zmusić się do rozgrywania dalekim podaniem.
Od pierwszego gwizdka będzie grana „laga na napadziora”, już od Borubara z precyzyjnymi wykopami.
I 3-1 dla Legii (samobój Wieteski albo Lewczuka).

Fan Kazimierza D.
Fan Kazimierza D.

Co do Brosza to świetny fachman. A nie zapominać o panu Płatku.
Świetna robota. Kilku ciekawych piłkarzy, z techniką a nie drwale.
Ale jest pytanie. Jak długo jeszcze starczy sił na bieganie a sędziowie będą przychylnie patrzeć na szarpanie
przeciwników,faule. A jak by było gdyby Stefański dał na początku meczu z Lechią czerwoną kartkę?
Jest fajnie ale mówienie o wielkości to nieporozumienie. A jak przeciwnik postawi autobus?
Teraz Piastowi stawiają autobus i widzicie co jest. To polska liga, nieprzewidywalna, w której najwięcej zależy od szczęścia i
widzimisię sędziów.
Ale grę Górnika chce się oglądać.

Tentyp
Tentyp

Sił starczy, terminarz jest stosunkowo lekki, gra się tylko 15 kolejek w rundzie, więc bez problemu, Brosz jest mistrzem przygotowania. Co do fauli, nie przesadzałbym, teraz z Lechią tylko Koja nosiło, ale generalnie jest stosunkowo czysto. Autobus to nie problem, ze Stalą Górnik pokazał, że potrafi grać pozycyjnie i wykorzystać okazje, a tam lekki autobusik był. Pierwsze 11 mocna, fajna ławka z młodzieżowcami. Może być to bardzo dobry sezon Górnika. Cieszy dobra praca Brosza i Płatka. To jest podstawa tego wszystkiego.

skttr
skttr

Świetna analiza. W ogóle Brosz to najbardziej niedoceniany polski trener, widziałbym bo kiedyś w Lechu.

Wojtek
Wojtek

A ja w Górniku widziałbym Sir Alexa Fergusona. Szkoda, że już na emeryturze…

Adam
Adam

Co Wy pierniczycie, Polska myśl szkoleniowa i narodowy model gry mówi o niskim presingu, o przesuwaniu i ladze do przodu. Jakby Brosz dostał takich zawodników jak Wukowicz to mistrz z 30 pkt przewagi. Pozdro lamusy

Piotr
Piotr

najciekawsze bedzie starcie z Rakowem grajacym tez 3-5-2…

Michał
Michał

Jeśli się nie mylę to już za trzy kolejki w Zabrzu.

Piotr
Piotr

najgorsze jest to po analizach na weszło, ze potem przeciwnicy zrozumieja gre i zaczynaja sie porazki „rewelacji”

Jol
Jol

Myślę że Vuko szuka w necie taktyki i takich analiz bo sam niewiele więcej umie hyhy

ędrju
ędrju

A ty myślisz, ze przeciwnicy jeszcze nie wiedzą jak Górnik gra? Wysoki pressing Górnik już pokazywał wiosną w grupie spadkowej.

Jaca
Jaca

A teraz Kowalowi to wytłumaczcie że to nie terminarz dał Górnikowi lidera, a dobrze realizowana taktyka.

Plirrr
Plirrr

Dlaczego rozpisujecie się o niemieckich klubach? Ruch, Górnik czy GKS to nie polskie zespoły

ędrju
ędrju

Żeby tak grać, trzeba dużo biegać , mieć motorykę. Ile takich zespołów w lidze dorównuje Górnikowi? Do pewnej minuty w 2 połowie pewnie większość, ale końcówki grają na oparach. Na to co Górnik ma do dyspozycji, to jest najlepsza taktyka. Jedyne co denerwuje, to nonszalancja kiedy gracz Górnika ma piłkę, ma możliwości dogrania do dobrze ustawionych partnerów, a ten idzie na zwód i traci piłkę. Jeśli tego się pozbędą, to…będzie trudno go pokonać.

Weszło
26.09.2020

Inter chyba sam nie wierzy w to, co dzisiaj zrobił

Końcowe minuty meczu Interu z Fiorentiną wyglądały jak runda „Trach, trach, trach” w „Awanturze o starych Słowaków”. 120 sekund i na chwilę przed końcowym gwizdkiem z 2:3 zrobiło się 4:3. Powiedzieć, że Nerazzurri wrócili z dalekiej podróży, to nie powiedzieć nic. Po prostu zobaczyliśmy dziś wesoły, otwarty futbol w wykonaniu obydwu drużyn. Albo inaczej: obejrzeliśmy typowy mecz […]
26.09.2020
Hiszpania
26.09.2020

Tak powinien wyglądać futbol, tak nie powinno wyglądać VAR-owanie

Za nami pewnie jeden z najlepszych meczów tych pierwszych tygodni sezonu 2020/21. Betis z Realem Madryt stworzyli dzisiaj prawdziwy futbolowy spektakl, który najchętniej przedłużylibyśmy jeszcze o drugie 90 minut. Z drugiej strony na scenie towarzyszyły im też czarne charaktery w postaci ekipy sędziowskiej, mylącej się we wszystkie strony i nieznośnie szarpiącej całą grę. Choć jednocześnie […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Zagłębie założyło Jagiellonii kaganiec. Miedziowi na podium

Jagiellonia, gdyby dziś wygrała u siebie z Zagłębiem, wskoczyłaby na fotel wicelidera tabeli. Brzmi to poważnie. Prawie jak sensowna drużyna. No więc Jaga zadała kłam tym pogłoskom, pierwszy celny strzał z Miedziowymi oddając w dziewięćdziesiątej minucie, a przez cały mecz stwarzając ćwierć groźnej sytuacji. Walenie głową w mur poziom ekspercki, przy tym lekcja gry obronnej […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

PILNE: Jerzy Brzęczek zakażony koronawirusem

Nie są to najlepsze dni dla Jerzego Brzęczka. O tym, jakie reakcje wywołała jego biografia, wszyscy już chyba wiedzą. Natomiast o ile z książki można się pośmiać, tak z najnowszych kłopotów żartować nie zamierzamy. PZPN poinformował, że selekcjoner reprezentacji Polski jest zakażony koronawirusem. Zdążyliśmy już trochę zapomnieć o COVID-19 w świecie polskiego sportu, bo zakażonych […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Walukiewicz utrzymał miejsce w składzie i tyle z dobrych wiadomości

Sebastian Walukiewicz po raz kolejny wyszedł w pierwszym składzie Cagliari i zagrał pełne 90 minut, nie będąc nawet bezpośrednio zamieszanym w bramki stracone przez ten klub. Właściwie na tym moglibyśmy zakończyć tekst. Zawiera wszystkie dobre informacje: bo Walukiewicz utrzymał miejsce w składzie i nie odwalił żadnego babola. Zawiera jednak również informacje złe: bo całe Cagliari […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Podbeskidzie przyjęłoby kilka bramek nawet od wioski Muminków

Staraliśmy się przed dzisiejszym meczem Podbeskidzia wlać nieco optymizmu w serca kibiców tej drużyny, szukając usprawiedliwień dla marniutkiej obrony. Myśleliśmy: może terminarz był trudny, skoro bielszczanie grali z całą czołówką? Może potrzebują chwili, by okrzepnąć na poziomie Ekstraklasy? Wierzyliśmy bowiem, że nie mogą być aż tak słabi i podawać podobną padlinę co tydzień. Ale być […]
26.09.2020
Niemcy
26.09.2020

Gikiewicz znowu zwycięski, czyli Augsburg pokonuje BVB

Na papierze sensacja. Ale tylko na papierze. To absolutnie nie był fatalny występ w wykonaniu Borussii Dortmund, ale Augsburg też wcale nie miał farta, że pyknął faworyzowanego rywala. Ekipa Rafała Gikiewicza zagrała po prostu naprawdę dobre spotkanie, które zasłużenie wygrała.  Ostatni pojedynek pomiędzy tymi zespołami miał scenariusz lepszy niż filmy Quentina Tarantino. Augsburg prowadził do […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Raków traci wynik w ostatniej chwili? Nowe, nie znaliśmy. Ale Pasy zasłużyły na remis

Może przy Kałuży nie do końca udało się odtworzyć receptę na sukces według Hitchcocka, ale trzęsienie ziemi na początek i zabójcza ostatnia scena? To dostatecznie dużo, by i sam mistrz scenariusza wybaczył przestoje w środkowej części meczu. Po Górniku także druga rewelacja otwarcia sezonu straciła punkty z krakowskim zespołem – Raków przy Kałuży zremisował po […]
26.09.2020
Uncategorized
26.09.2020

26 września – spóźniony Dzień Dziecka dla fanów boksu i MMA!

Na taki moment fani sportów walki czekali od wielu miesięcy. W sobotę 26 września zanosi się na maraton – oglądanie można zacząć o 17 i skończyć bladym świtem. Nagroda dla najbardziej wytrwałych będzie godna – wreszcie dojdzie do długo oczekiwanego pojedynku Jana Błachowicza (26-8) o tytuł mistrza organizacji UFC w kategorii półciężkiej. Pandemiczna przerwa mocno […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Kamil Grosicki i Premier League. To nie miało prawa wypalić

Dwanaście lat temu Jimson wydał klasyk polskiego rapu – „Gorączkę w parku igieł”, nawiązującą do słynnego filmu z Alem Pacino. Na okładce tej płyty przeczytamy: gdy narkotyk staje się obsesją, jest miłość w parku igieł. Ten cytat możemy przy pomocny drobnej parafrazy przenieść na sytuację Kamila Grosickiego. Dla reprezentanta Polski obsesją stała się Premier League. Tyle […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Sroga kara za nonszalancję. Korona remisuje z Miedzią

ŁKS Łódź? Komplet zwycięstw. Arka Gdynia? Również. Korona Kielce? No cóż – kibicom kieleckiej drużyny pozostaje z zazdrością zerkać w kierunku pozostałych spadkowiczów. Dzisiaj podopieczni Macieja Bartoszka byli naprawdę blisko wywiezienia trzech punktów z Legnicy, ale znów muszą się zadowolić remisem. Trochę na własne życzenie, bo mieli naprawdę wystarczająco wiele okazji, by odebrać piłkarzom Miedzi […]
26.09.2020
Live
26.09.2020

LIVE: Zagłębie wygrywa w Białymstoku i ląduje na podium

Mamy poczucie, że warto zasiąść dziś przed telewizorem. Po pierwsze dlatego, że czekają nas obiecujące mecze. Po drugie – jutro nie obejrzymy zmagań ekstraklasowiczów ze względu na przełożone mecze przez puchary. Wychodzimy więc z założenia, że warto nasycić się dziś polską piłką kopaną. Co nas czeka? Na start mecz Cracovii z Rakowem, w którym faworytem […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Lucky Loser na Serie A w Totolotku! Zakład bez ryzyka 25 PLN

Mamy już za sobą inaugurację sezonu ligi włoskiej, jednak Serie A na dobre rozkręci się dopiero w ten weekend. Do gry wchodzą już wszystkie kluby, więc z tej okazji Totolotek przygotował dla nas kilka atrakcji. Jakich? Oprócz atrakcyjnych kursów, promocję „Lucky Loser”, dzięki której w przypadku przegranego typu zgarniemy bonus 25 PLN! Kamil Glik kontra […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Kieliba: „Wyszła nam ta kołyska dla trenera Tworka, prawda?”

– Cały czas wypominano nam, że nie mamy jeszcze strzelonej bramki, ale mam wrażenie, że zespół nie był jeszcze pod dużą presją, żeby za wszelką cenę trafić do tej bramki. Nie było obsesji. Powiedzieliśmy sobie przed meczem, że na pewno to zrobimy mając wewnętrzny spokój i duży luz. Żadnego napinania. Pierwsze minuty pokazały, że jesteśmy […]
26.09.2020
Bukmacherka
26.09.2020

Freebet 25 PLN na topowe ligi w TOTALbet!

W końcu, chciałoby się powiedzieć. W końcu w jeden weekend na boiskach zobaczymy zarówno piłkarzy Ekstraklasy, jak i lig z topowej piątki w Europie. Nie tylko my świętujemy to wydarzenie, bo TOTALbet przygotował na tę okazję specjalną ofertę. Mianowicie: freebet 25 PLN na zakłady LIVE za obstawianie najciekawszych rozgrywek na Starym Kontynencie. Nie ma jak […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Futbol Totalny w eWinner – 60 PLN bonusu za obstawianie Ekstraklasy!

Trwają urodziny eWinner, który nie przestaje nas zaskakiwać! Ten legalny bukmacher przygotował dla klientów specjalną ofertę – powrót „Futbolu Totalnego”. Promocja, dzięki której możemy zgarnąć atrakcyjne bonus za obstawianie meczów, tym razem ukierunkowana jest na naszą ulubioną Ekstraklasę. W weekend czeka więc na nas 60 PLN bonusu za typowanie najlepszej ligi świata! Gracze bukmachera eWinner […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Osimhen, Hakimi, Pedro i spółka. Co nowe twarze wniosą do Serie A?

Serie A była jedną z najbardziej aktywnych lig na rynku transferowym. Włosi wydali na wzmocnienia ponad 600 milionów euro, ustępując miejsca jedynie Premier League. Dzięki temu na południe Europy trafiło wielu ciekawych zawodników, więc postanowiliśmy im się przyjrzeć i sporządzić krótką ściągawkę. Na kim warto zawiesić oko w nadchodzącym sezonie? Wybraliśmy dla was pięciu kozaków, […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Lej po bombie w defensywie Cracovii. Czy Raków zdoła to wykorzystać?

Michał Probierz dwa dni temu obchodził czterdzieste ósme urodziny. Wyobrażamy sobie, że od profesora Janusza Filipiaka mógł dostać z tej okazji w podarku butelkę swojej ulubionej whisky, ewentualnie pudełko doskonałych, kubańskich cygar. Na pewno ucieszył się i grzecznie podziękował. W głębi duszy pomyślał jednak: „w tej chwil bardziej by mi się przydał solidny środkowy obrońca”. […]
26.09.2020