post Avatar

Opublikowane 11.08.2020 12:45 przez

redakcja

Artur Boruc z AFC Bournemouth. Bartosz Kapustka z Leicester City. Josip Juranović z Hajduka Split. Dwaj solidni ligowcy, Filip Mladenović z Lechii Gdańsk i Rafael Lopes z Cracovii. A to wszystko przy bardzo nieznacznych, może nawet symbolicznych osłabieniach – bo jeśli chodzi o kluczowych piłkarzy, sprzedany został jedynie Radosław Majecki. Legia Warszawa w tym okienku jest królem polowania, nie ma nawet sensu zestawiać jej osiągnięć z ligową konkurencją. Ale co ważniejsze – Legia jest pierwszym mistrzem od lat, który do walki o Europę przystąpi silniejszy, niż w momencie zakończenia poprzedniego sezonu. 

Wiemy, że Artur Boruc nie jest już najmłodszy, wiemy, że Bartek Kapustka najdelikatniej rzecz ujmując nie zapisał się specjalnie w historii niedawnego mistrza Anglii. Ale kurczę, przecież oba transfery trzymają się kupy. W dodatku nie zostały wykonane jako desperacka próba załatania dziur w składzie, ale jako wzmocnienia mistrzowskiego zespołu. A obudowane jeszcze ruchami mniej efektownymi, ale wcale nie mniej wartościowymi.

CZY KAPUSTKA BĘDZIE HITEM RÓWNIEŻ NA BOISKU? CZYTAJ TEKST

Szczerze: nie przypominamy sobie takiej sytuacji.

GORZKI SMAK SUKCESU

Zacznijmy od dwóch ostatnich mistrzów, którzy nie byli Legią: Lecha Poznań po sezonie 2014/15 oraz Piasta Gliwice po sezonie 2018/19. Co ich łączy? Dali pstryczka w nos faworyzowanej stolicy, zdecydowanie spowolnili odjeżdżanie stołecznego klubu reszcie stawki, nie potrafili w żaden sposób zaistnieć w pucharach.

  • Lech ogrywa 6:1 Górnik Zabrze, pieczętując mistrzostwo Polski:

Gostomski – Kędziora, Arajuuri, Kamiński, Douglas – Linetty, Trałka – Kownacki, Hamalainen, Pawłowski – Sadajew

  • Lech wychodzi na Basel:

Burić – Kędziora, Kadar, Kamiński, Douglas – Linetty, Trałka – Formella, Hamalainen, Pawłowski – Thomalla (!)

Co prawda Lecha w większym stopniu wykończyły kontuzje, brak wzmocnień i ogólne rozprężenie, ale wymiana Sadajewa na Thomallę… Hitem transferowym był Maciej Gajos z Jagiellonii, poza tym 32-letni Marcin Robak, wspomniany ananas z Niemiec oraz Dariusz Dudka. Nie wygląda to makabrycznie, ale no nie da się zaatakować skutecznie Ligi Mistrzów z Formellą i Thomallą. A w rewanżu Dudką na stoperze.

Piast Gliwice wprawdzie rozpoczął demontaż już po przegranym dwumeczu z BATE, ale już przed nim wypadł Aleksandar Sedlar, z kolei Valencia czy Dziczek byli już jedną nogą w nowych klubach. Dla spokoju zestawmy jednak dwie jedenastki: tę z finiszu sezonu oraz tę z dwumeczu z Rygą.

  • Finisz mistrzowskiego sezonu:

Szmatuła – Pietrowski, Sedlar, Czerwiński, Kirkeskov – Dziczek, Hateley – Konczkowski, Valencia, Felix – Parzyszek

  • Kompromitacja z Rygą:

Plach – Rymaniak, Korun, Czerwiński, Kirkeskov – Hateley, Dziczek – Konczkowski, Felix, Badia – Parzyszek

Sedlar, Valencia. Za moment Dziczek. Demontaż, nie ma co się oszukiwać, że takich kozaków da się zastąpić. Poza Piastem i Lechem, jedynie Legia spotykała się z tym pospolitym problemem: mamy mistrza, ale mamy też osiemnaście ofert na czterech najlepszych piłkarzy pierwszego składu.

TAK ZWANY RYS HISTORYCZNY

Jak sobie z tym radziła? Różnie. Cofnijmy się do sezonu 2016/17, czyli momentu, gdy Legia zaliczyła udaną przygodę z Ligą Mistrzów. Nawet wówczas przed sezonem musiała łatać dziury. Ze składu wypadli m.in. Ondrej Duda (na etapie gry ze Zrinjskim Mostar), Ariel Borysiuk (przed sezonem,), Igor Lewczuk (po Dundalk) czy Artur Jędrzejczyk (przed sezonem skończyło się jego wypożyczenie). Wówczas Legia zaliczyła wprawdzie kapitalne okienko „in” z Vadisem czy Moulinem na czele, ale pamiętajmy – to były wymiany. Odszedł Duda, przyszedł Vadis. Odszedł Borysiuk, przyszedł Moulin. Jasne, zastępcy momentami grali lepiej niż poprzednicy, ale oceniając siłę drużyny na finiszu sezonu 2015/16 i w momencie przystępowania do najważniejszych meczów w Europie w sezonie 2016/17, trudno było prognozować tak spektakularną przygodę w Lidze Mistrzów.

Zresztą, co zadziała mocniej, niż porównanie jedenastek?

  • Legia wygrywa z Lechem w 31. kolejce sezonu 2015/16, bardzo ważny mecz w kontekście mistrzowskiego tytułu:

Malarz – Jędrzejczyk, Rzeźniczak, Lewczuk, Hlousek – Pazdan, Borysiuk – Aleksandrow, Prijović, Duda – Nikolić.

  • Legia gra z Dundalk o Ligę Mistrzów na początku sezonu 2016/17:

Malarz – Broź, Lewczuk, Pazdan, Hlousek – Jodłowiec, Vadis Odjidja-Ofoe – Langil, Moulin, Kucharczyk – Nikolić.

Jak widać – trzeba było rzeźbić, nawet jeśli z perspektywy czasu nie wygląda to tak tragicznie. Pamiętajmy: zmienił się jednocześnie trener. Vadis przychodził do odbudowania, Langil okazał się pianistą. Wzmocnienia wyglądały podobnie do obecnych – mocni piłkarze z ligi, jak Dąbrowski czy Czerwiński. Klubowa legenda, która ma za sobą najlepsze czasy – w tej roli Radović. Trochę poszarpany w ostatnim okresie gość z Anglii (Vadis), do tego w miarę przyzwoici piłkarze pochodzący z w miarę przyzwoitych lig – w tamtym wypadku z Belgii. Różnicę robiły właśnie odejścia. Wtedy – dość bolesne, wraz z wymianą trenerów. Dziś – praktycznie bez znaczenia.

Co działo się dalej – wszyscy pamiętamy.

Tych wszystkich gości, którzy tak czarowali widzów przy Łazienkowskiej 3, bardzo trudno było utrzymać w zespole. Do dwumeczu z Sheriffem rok później Legia przystępowała już bez Vadisa oraz sprzedanych wcześniej Nikolicia i Prijovicia. To też znamienne – często demontaż zaczynał się już zimą, a luk nie udało się załatać aż do meczów w Europie. Tutaj nie ma sensu porównywać specjalnie jedenastek z finiszu sezonu 2016/17 i początku rozgrywek 2017/18. Istotnym ubytkiem było odejście Vadisa. Ale jeszcze istotniejszy był fakt, że w Astanie Legia atakowała Kucharczykiem na dziewiątce, bo przez pół roku poza mózgiem, straciła też obie pięści w postaci wspomnianego duetu -iciów.

Obiecująco wyglądały wzmocnienia latem w sezonie 2018/19, czyli przede wszystkim zakup Carlitosa, ale to sytuacja niemal jeden do jednego z Rafaelem Lopesem. Różnica? Wtedy Carlitos był hitem okienka. Teraz Lopes jest jednym z wielu. Wtedy byliśmy przekonani, że to naprawdę mocna karta w walce o Europę, zwłaszcza, że też nie doszło do większej wyprzedaży. Ale w porównaniu z tym, co mamy dzisiaj?

BEZ OSŁABIEŃ

Przede wszystkim: w stosunku do składu z końca ubiegłego sezonu, Legia ma dwie dziury: wypadł z bramki Radosław Majecki, sprzedany do AS Monaco, wypadł z prawej obrony Marko Vesović, który doznał poważnej kontuzji. I już. To wszystko. Choć przecież wcale nie musiało to pójść tak gładko – gdyby Legia chciała się rzucić na pieniądze, spokojnie znalazłaby kupców na Karbownika, Kante czy Antolicia. Generalnie transfery z naszej ligi potwierdzają: kto chce sprzedać wyróżniającego się zawodnika, bez problemu znajdzie sposób. Legia w to lato najwyraźniej takich okazji nie szukała, a trzeba przyznać, że i z zimy nie zostało jakoś szalenie dużo luk do wypełnienia – ot, nie przekonuje chyba jedynie zastępstwo Niezgody, bo też wiele więcej zawodników zimą legioniści nie stracili.

Trzeba to rozpatrywać na dwóch poziomach. Po pierwsze – Legia jest zgrana, po prostu. Zdaje się, że ludzie, których Vuković układał sobie według własnej wizji od początku ubiegłego sezonu, dziś znają się już jak łyse konie. To jest kapitał, którego nie można rzetelnie wycenić, ale było widać to doskonale w sezonie 2019/20. Zaczynało się od gigantycznych ciężarów, od pamiętnego rozczarowania na Gibraltarze, a skończyło twardą walką przeciw Glasgow Rangers. Gośćmi, którzy z tej właśnie edycji europejskich pucharów odpadli niecały tydzień temu.

Ile znaczyło to mozolne zgrywanie klocków, ile znaczyło dogrywanie poszczególnych elementów – było widać w momentach, gdy Vuković grał „docelowym” składem wiosną 2020. Momentami były to występy olśniewające. Rok temu eliminacje do Europy zastały Legię na pierwszym etapie głębokiej przebudowy. Dziś to już zupełnie inne warunki.

PUNKTOWE WZMOCNIENIA

Pamiętamy doskonale, jak „jaraliśmy” się ubiegłorocznym okienkiem Lechii Gdańsk. Gdańszczanie trochę wbrew logice i wbrew zwyczajom polskich klubów, nie tylko nie sprzedali żadnego ze swoich najcenniejszych zawodników (Haraslin! Mladenović!), ale jeszcze bardzo logicznie się wzmocnili, ściągając m.in. Udovicicia czy Malocę. Legia tamto okienko Lechii przebiła dzisiaj o kilkaset procent.

Możemy oczywiście na siłę się czepiać wieku Boruca czy liczby rozegranych minut Kapustki, ale to byłoby naprawdę nie fair w stosunku do mistrza Polski. Nieprzypadkowo przywołujemy: mistrza Polski. Już miesiąc temu najsilniejszej drużyny w kraju, która teraz jest… jeszcze silniejsza. Juranović na papierze wygląda na godne zastępstwo dla Vesovicia. Mladenović wreszcie daje możliwość przesunięcia Karbownika w regiony boiska, gdzie powinien być jeszcze groźniejszy. Rafael Lopes daje nadzieję, że z przodu nie będzie już problemów ze strzelaniem goli. Do tego dwie wisienki na torcie, Kapustka i Boruc. Czego chcieć więcej?

PORÓWNANIA? WSZYSTKIE NA PLUS

Legia Warszawa na mecz z Glasgow Rangers: Majecki – Stolarski, Lewczuk, Jędrzejczyk, Rocha – Martins, Cafu – Vesović, Gwilia, Luquinhas – Kulenović

Legia Warszawa na mecz z Lechem w Poznaniu w 27. kolejce, kluczowy dla losów mistrzostwa: Majecki – Jędrzejczyk, Lewczuk, Wieteska, Karbownik – Antolić, Martins – Vesović, Gwilia, Luquinhas – Pekhart

Jak widać, wszyscy najważniejsi zawodnicy, którzy brali udział w dwóch najważniejszych meczach ubiegłego sezonu są nadal w klubie. Co więcej, widać jak rosła jakość Legii, jak Stolarski wypadł ze składu, jak Rochę zastąpił Karbownik, jak w miejsce Cafu wjechał Antolić. Dziś Legia jest jeszcze silniejsza – do tego stopnia, że właściwie trudno będzie upchnąć na boisku wszystkie potencjalne gwiazdy ligi. No bo jak tu zestawić atak, gdy do zdrowia wróci Kante? Vuković będzie miał do dyspozycji cztery miejsca, dziewiątkę i trzech ofensywnych pomocników. A do grania? Lopes, Kante, Luquinhas, Wszołek, Novikovas, Gwilia, Pekhart, Kapustka, Cholewiak…

Podobnie jest właściwie na każdej pozycji, może poza bramką. A już zwłaszcza, gdy uwzględnimy elastyczność takich piłkarzy jak Karbownik czy Jędrzejczyk. Pamiętamy jeszcze, że w odwodzie jest choćby Slisz?

TERAZ ALBO NIGDY

Trudno nie zauważyć, że poza mądrymi ruchami Legii Warszawa, to także „zasługa” dość wyjątkowego sezonu z dość wyjątkowym oknem transferowym. Ci najmocniejsi nadal grają Ligę Mistrzów 2019/20. Za moment rozjadą się na urlopy, a piony sportowe po świecie, w poszukiwaniu wzmocnień. Bayerny i Juventusy zaczną rozgrabiać Schalke i Romy, Schalke i Romy odegrają się na Genkach, Feyenoordach i Sampdoriach. Dopiero wtedy Genki, Sampdorie i Feyenoordy zaczną wyciągać piłkarzy z trzeciego świata – w tym z Polski.

Nawet jeśli Legia nie utrzyma obecnego składu do zimy, jest duża szansa, że zdąży zagrać najważniejsze pucharowe mecze. Losowania na razie zdaje się szczęśliwe, a piłkarze też nie mają żadnego interesu w tym, by opuszczać Warszawę wcześniej. Na korzyść Legii przemawia dosłownie wszystko. Utrzymanie fundamentów. Ciągłość pracy trenera i kluczowych ogniw zespołu. Utalentowana młodzież. Ekscytujące wzmocnienia, nie tylko dla drużyny i szatni, ale też dla kibiców.

Przed nami czas weryfikacji. Legia zrobiła wszystko, co mogła, by wreszcie powrócić do fazy grupowej europejskich pucharów. Tym większe jednak obawy o najbliższe tygodnie. Można szumnie określić, że stołeczny klub osiągnął swój sufit, bo chyba nawet najbardziej optymistyczni kibice nie spodziewali się takiego przebiegu okienka. Teraz sprawdzimy, czy nasz polski sufit, nie jest czasem europejską podłogą.

Fot. FotoPyK

Opublikowane 11.08.2020 12:45 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 39
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Estragon
Estragon

Tacy z was znawcy futbolu a nie wiecie ze ten sklad potrzebuje czasu zeby sie zgrać?
Dlatego tak czy siak odpadna z tymi Cypryjczykami
Te wasze podniecanie sie tym skladem ktory niczego jeszcze nie osiągnał jest śmieszne.

Kapitan Jastrząb
Kapitan Jastrząb

Ja nie wiem czego oczekujesz od Legii, jak na ich możliwości to są transfery które wygladają na papierze bardzo dobrze, praktycznie każdy sprowadzony przed pierwszym treningiem okresu przygotowawczego (Kapustka nie jest zawodnikiem na teraz tylko do odbudowy, wątpie żeby im pomógł w eliminacjach więc jego nie licze). W poprzednich latach wyglądało to tak że zawodnicy przychodzili pod koniec okienka albo w trakcie eliminacji gdzie rzeczywiście czasu na zgranie nie ma żadnego..

Estragon
Estragon

ja niczego nie oczekuje, to autor tego artykułu pieje z zachwytu
a jak sam zauwazyłes transfery wygladaja dobrze ale na razie tylko na papierze
wyciaganie daleko idacych wnioskow, kolejny raz dmuchanie balonu, jest po prostu śmieszne

Kapitan Jastrząb
Kapitan Jastrząb

Typowe weszło, jak odpadną w pierwszej rundzie to powstanie 10 artykułów jakim to Mioduski nie jest amatorem, ale trzeba przyznać że lepiej żeby mistrz polski się wzmacniał niż robił wyprzedaż jak Piast rok temu

Jakiś Taki
Jakiś Taki

Gdybyś przynajmniej przeczytał tekst że zrozumieniem, wiedziałbyś że właśnie tym razem odpada ten czynnik „zgrywania się składu”, gdyż jest on już od dawna zgrany. Legia może sobie pozwolić aby w pierwszych rundach pucharów w ogóle nie korzystać z nowych zawodników, bo został cały mistrzowski skład. Posiada ten komfort, że może spokojnie wprowadzać nowych.

kupujta u wojta
kupujta u wojta

Gdyby stary Kosa wznowil kariere, to tez by tu trafil z miejsca. (Szacun dla Kosy, beka z pro wzmocnien Legii)

Er.
Er.

Okienko transferowe jest długie i na pewno z Legii ktoś odejdzie. Na niektórych pozycjach jest tłok, stąd przewiduję, że odejdą tacy zawodnicy jak Novikovas, plus młodzi na wypożyczenia (Pyrdoł). Karbownikk też odejdzie, pytanie kiedy. Dużo zależy od wyniku w eliminacjach do pucharów, jak będzie faza grupowa to może uda się utrzymać najważniejszych zawodników. Jak nie, to zaraz te wszystkie Antolicie czy Luquinhasy rozjadą się po Turcjach i innych Emiratach.

LegiaBoks
LegiaBoks

Maść na ból dupy dla Red. Stanowskiego dowożą chyba na tony do siedziby Weszło. Jak musi go boleć stabilizacja sytuacji w Legii której jeszcze niedawno przepowiadał bankructwo. Patrz Krzysiu inni też potrafią bez Twoich światłych rad…
Kończę się wyzlosliwiać bo leżącego się nie kopie. A jeśli chodzi o sytuację w Legii, nie popadam w hurraoptymizm, ale wygląda nieźle i co najważniejsze stabilnie, jest trener który ma spokój pracy, jest drużyna z ciekawymi piłkarzami, jest nowy sponsor, jest ośrodek szkoleniowy z prawdziwego zdarzenia. Oby tak dalej…

Fidel
Fidel

Ale nie ma deski do snowboardu w gabinecie prezesa.

Zdzisław Dyrman
Zdzisław Dyrman

Wzmocnienia kozę i dobre na puchary ale na ligę są do du….y. BO MUSI BYĆ MŁODY!!!!

15wszechmistrz15!!!
15wszechmistrz15!!!

No nareszcie !
Zabraliście głos i pochwaliliście 😉
Ale oczywiście chwaląc trzeba było kilka razy przypomnieć co było nie tak 😉
Gdy kibic Legii czytał po minionym sezonie, że na transfery w Legii jest kilkaset tys euro, każdy spodziewał się zawodników mało znanych, niby walecznych, pasujących do profilu i stylu który wybrał Vuko. Mało kto stawiał na takie wzmocnienia.
Okienko okazało się bardzo miłym zaskoczeniem, powrót Boruca to nagroda i bonus dla wiernych fanów. Kapustka to taki pokaz siły, że dla Legii nie ma nic niemożliwego. Mladenovic który otwarcie powiedział o tym, że czekał na ofertę z Legii mimo, że miał lepsze finansowo z innych krajów, to też bardzo fajna sprawa. Juranović, zawodnik którym nie pogardziłby żaden polski klub, do tego wyciągnięty za frytki, to samo Lopes… a z tego co słychać, to jeszcze nie koniec.
Kibic Legii też nie jest naiwny, każdy wie, że ktoś musi odejść i odejdzie.
Ale obrana przez klub strategia, napawa optymizmem, do tego nowy sponsor ! którego w dzisiejszych czasa znaleść nie jest łatwo.
Patrząc na inne kluby… wyglada to bardzo obiecująco.

Bajlando
Bajlando

Szeliga ty i twoje kompleksy 🙂

Bajlando
Bajlando

Jaka strategia? hahaha a już wiem branie 40 latka i danie mu kontraktu z kosmosu plus branie gościa co 4 lata nie grał taką macie strategie

eLem
eLem

Taką mamy.

Bezstronny Obserwator
Bezstronny Obserwator

Koledze z Borubarem się pomyliło. Transfer Kapustki jest dowodem, że Szopen jak się uprze to chuj i że musi w każdym letnim naborze coś odwalić. Jak nie Eduardo bez nogi, to jakiś wynalazek z Serie B. Całe szczęście, że nie wyszło mu z tym Rumunem, ale Miodek jest uparty a kolo ma dopiero 30 lat i cały jeden udany sezon w karierze więc jeszcze nic straconego.
Poza Bigosem transfery na duży plus.

Anatol Łuszczyn
Anatol Łuszczyn

Przecież nie ma nawet co porównywać tak naprawdę w ogóle nie przetestowanego Majeckiego do takiego wyjadacza jak Boruc. Pod względem czysto sportowy Artur to mega wzmocnienie na pozycji bramkarza.
Legia działa mądrze i mam nadzieję, że nie zostanie to zaprzepaszczone jakąś debilną czerwoną kartką, albo tchórzliwym podejściem do rywala w eliminacjach.

Poznaniak
Poznaniak

Balwochwakczy teks jakby Legia awansiwala do fazy grupowej LM na co sie oczywiscie nie zanisi Golym okiem widac ze pandemia uderzyla co poniektorym do glowy

Wkurzony Szopen
Wkurzony Szopen

Transfery Legii wyglądają jak wyprzedaż w Pepco, a wy klaszczecie jak Janusze po lądowaniu samolotu. Juranović, gdyby był łakomym kąskiem, trafiłby gdzieś do Rosji, Turcji, Belgii, tymczasem trafia do Legii. Może to być drugi Vesović, ale raczej z czasów Jozaka niż z poprzedniego sezonu. Rafael Lopes, który za rok skończy 30 lat strzelił w ubiegłym sezonie 11 goli i jest to jego życiówka. No po prostu hit. Kapustka przez ostatnie 4 lata praktycznie nie grał w poważną piłkę, a jak grał w niepoważną w drugiej lidze belgijskiej, to nawet tam nic nie pokazał. Boruc ma 40 lat na karku i cały sezon przesiedziany na ławce. Akurat o jego poziom byłbym spokojny, ale jest inny problem, a mianowicie jego olbrzymi kontrakt. Można było sprowadzić kogoś perspektywicznego za te pieniądze. Najbardziej sensownym transferem jest Mladenović. Zdecydowanie czołówka ligowa wśród lewych obrońców.

15wszechmistrz15!!!
15wszechmistrz15!!!

Jaki olbrzymi kontrakt ma Boruc ?
Oświeć nas 😉

Bezstronny Obserwator
Bezstronny Obserwator

Ponad 800 tys euro rocznie (podpis plus kontrakt) plus bonusy. Jak zdobędzie majstra i wejdzie do LE to ponoć i 1.5 mln euro w zasięgu.

Wkurzony Szopen
Wkurzony Szopen

Miał dostać między 300 a 400 tys. Euro. Jakiś bramkarz zarabiał kiedykolwiek tyle w Ekstraklasie?

15wszechmistrz15!!!
15wszechmistrz15!!!

To nie jest jakiś bramkarz !
A te 300- 400 tys to jest śmiech.
Dodatkowo przyszedł za darmo.

Er.
Er.

Kontrakt Boruca to się Legii zwróci ze sprzedanych koszulek z jego nazwiskiem. Co do Lopesa się zgadzam, ale to ewidentnie uzupełnienie składu, to raczej nie jest gość szykowany na pierwszą „11”.

Bezstronny Obserwator
Bezstronny Obserwator

Juranović to jest solidny gracz, który mimo wieku Kapustki rozegrał jakieś 8-9 razy więcej meczów od Bigosa (i to głównie na wyższym poziomie).
Nikt nie robi z niego topowego prawego obrońcy. Ale nie róbmy z niego dżemiku.

Fan Kazimierza D.
Fan Kazimierza D.

Facet chyba się posrasz jak przeczytasz to co ci napiszę.
Posłużyłeś się fotografią nie swoją i czekaj teraz na pozew sądowy.
Ciekawe ile zaśpiewają prawnicy pana Mioduskiego zadośćuczynienia.
Chyba nie wiesz co to RODO. A i ochrona wizerunku.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Za długo żyję, żeby uwierzyć że będzie tak kolorowo jak piszecie. Wcale nie jest powiedziane że te transfery wypalą w komplecie, ba, że wypalą nawet w 50-procentach. Zwłaszcza Kapustka, który jest właściwie obecnie tylko nazwiskiem.
Niemniej życzę powodzenia. Na pewno to lepiej jak przed eliminacjami pucharów ktoś przychodzi do klubu (i to ktoś, kogo nazwisko się zna) niż żeby była tylko wyprzedaż, jak w przypadku Piasta rok temu. Szeroka ławka w Legii zawsze się przyda, przynajmniej Vuković nie będzie miał w przypadku nieplanowanej wtopy, usprawiedliwień że nie miał z czego tworzyć.

Vb84
Vb84

Kto jest odpowiedzialny za transfery w Legii ? Lansowany na super dyrektora sportowego Żewłakow wypada przy nim bardzo blado

Kapitan Jastrząb
Kapitan Jastrząb

Radosław Kucharski

kot Leszka
kot Leszka

balon juz nadmuchany do granic ….ale bedzie huk!:))

Wymiotowalem
Wymiotowalem

Bez trenera i tak NIC z tego nie będzie. Ten bałkański parodysta wszystko spierdoli.

Pan józek
Pan józek

CZEKAM NA TRANSFER WOJCIECHA KOWALCZYKA TO DOPIERO BĘDZIE HIT LEGENDA LEGII I PRAWDZIWY NAPASTNIK. A W ZESZŁYM SEZONIE ZAGRAŁ TYLE CO WASZE „WZMOCNIENIA” BORUBAR I KAPUCHA :DDDDDDD

Czeski_Amator_Fioletowej_Ambrozji
Czeski_Amator_Fioletowej_Ambrozji

Oho już się zaczęła pompka. Jak co roku zresztą.

Donald ma Tolę
Donald ma Tolę

Weszło, proponuję eksperyment. Spróbujcie na moment zapomnieć, że do Legii przychodzi ktoś, kto nazywa się Bartosz Kapustka. Nazwijcie go Dejan Simic, Abelard Salami, jakkolwiek inaczej. A potem spójrzcie na jego dotychczasowe statystyki w Polsce i za granicą (występy, gole, asysty, minuty) oraz w jakich klubach sobie nie poradził. Gwarantuję wam, że gdyby z takimi samymi osiągnięciami do Legii przychodził jakiś anonimowy Abelard Salami, wasz optymizm w kwestii sportowej wartości zawodnika byłby o wiele mniejszy . Wniosek – nawet u was zawodnik wozi się na opinii, a więc sami robicie coś, z czego wyśmiewacie się w klubach, które zatrudniają ciągle tych samych ludzi, choć ci mieli jedną dobrą rundę w życiu. A sam case Kapustki to wypisz wymaluj kejs Kuźby – wyjeżdżał z Wisły do Grecji jako zawodnik topowy i reprezentant Polski, wrócił jako przegrany i w Wiśle w porównaniu z poprzednim uposażeniem dano mu… podwyżkę. Kapustka to samo – wyjeżdżał jako reprezentant Polski, który coś tam pokazał na Euro, wraca do kraju jako gorszy piłkarz, ale do lepszego klubu i dają mu podwyżkę. Logika przedsiębiorstw piłkarskich w Polsce.

Jakiś Taki
Jakiś Taki

Taaa…
Czyli taki np. portugalczyk, grający na Euro, grający potem w drużynie mistrza Anglii i w bundeslidze, w dobrym piłkarsko wieku…
Ilu takich piłkarzy trafiło wcześniej do ekstraklasy?

Obserwator
Obserwator

„Grający w drużynie mistrza Anglii”. BUAHAHAHAHAHAHAHAH! Ale się nagrał! A Krzysiu Król grał w Realu Madryt!

Bolek ma Lolka
Bolek ma Lolka

@Donald ma tolę
Dejan Simic, Abelard Salami.
Nie ma takich piłkarzy i nie byli sprzedani za takie pieniądze jak Kapustka, więc to co piszesz nie ma sensu.

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy

Byłoby zabawnie gdyby się okazało, że Kapustka – praktycznie nie grając przez ostatnie 4 lata – zaczyna wymiatać w naszej lidze. Poziom jaki mamy wszyscy wiedzą, więc jest to możliwe 🙂

hds
hds

Juranovic za kontuzjowanego Vesovica to nie wzmocnienie tylko zalatanie dziury.
Kapustka jezeli okaze sie wzmocnieniem to za pol roku.
Boruc za Majeckiego. Ktos bronic musi.
Ten napastnik z Cracovii. NIe sadze, ze jest lepszy od Kante czy Slowaka co juz sporo mowi.

Niestety, ale ja tu wzmocnienia zespolu nie widze. Jedyny plus to taki, ze nik nie odszedl i nie trzeba tego wszytskiego ustawiac na nowo. W zeszlym sezonie zdobyli doswiadczenie, teraz czas na awans. Ktos polska pilke w pucharach reprezentowac musi.

Sqrwiel
Sqrwiel

Lech po sezonie 14/15 awansował do fazy grupowej LE. Co pisze anonimowy redaktorek-stażysta?

„nie potrafili w żaden sposób zaistnieć w pucharach”

Kurcze, nie wiedziałem, że ta polska liga jest tak mocarna, że sam awans do fazy grupowej LE to dla was niezaistnienie w pucharach. Przecież dla naszych ligowych potentatów to plan minimum, rok w rok faza grupowa, no spowszedniało nam to, żaden wyczyn. O udanym sezonie polski klub może mówić gdy dostanie się przynajmniej do ćwierćfinału LE, ewentualnie 1/8 LM.

Anglia
29.09.2020

Tottenham wytrzymał ciśnienie

Wybaczcie, że tak ordynarnie, już w tytule, no ale musieliśmy jakoś nawiązać do tej sytuacji. Nieczęsto na tym poziomie zdarza się, by stoper po prostu zbiegł sobie do szatni. Nie wiemy do końca po co, ale się domyślamy. Było tak: Eric Dier zszedł z boiska prosto do tunelu. Za nim pofrunął z desperackim okrzykiem Jose […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Arka Gdynia nie przebiła tyskiego muru, a sama przeciekała

W minionej kolejce za sprawą Arki Gdynia pierwsze punkty w tym sezonie I ligi straciła Termalica, a dziś dla odmiany za sprawą GKS-u Tychy to Arka przypomniała sobie, jak to jest schodzić z boiska pokonanym. Goście wreszcie rozegrali mecz, po którym trudno się do czegoś mocniej przyczepić. Gdyby tyszan prowadził Adam Nawałka, na pomeczowej konferencji […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Klasyka kina sztuk walki. Widzew w dziesiątkę wyszarpał remis

Czterdzieści jeden fauli, siedem żółtych kartek, czerwo w piętnastej minucie. Jeśli lubicie piękny futbol, joga bonito w stylu Ronaldinho, to raczej nie zabijajcie się o VHS z nagraniem meczu Widzew – Zagłębie Sosnowiec. Ale jeśli w waszym idealnym meczu znajdziecie miejsce na akcenty rodem z gry „Franko”, w dodatku podlane dużą dozą cwaniactwa, to już […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Co w środę na antenie naszego radia? Między innymi trener Jana Błachowicza!

Środę na antenie WeszłoFM zaczniemy bardzo intensywnie. Już około 7:30 odwiedzi nas Robert Złotkowski, trener Jana Błachowicza, z którym porozmawiamy o ostatniej walce naszego mistrza, kulisach wizyty w Stanach oraz o planach na kolejne tygodnie. W „Dwójce bez Sternika” nie zabraknie też omówienia wtorkowych meczów eliminacyjnych Ligi Mistrzów oraz zapowiedzi tego, co czeka nas w […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Raków Częstochowa i nierówne starcie z VAR-em

Meczów w tej kolejce było mniej. Legia nie grała. Zatem siłą rzeczy kontrowersji mamy do omówienia mniej, bo ostatnio co mamy do czynienia z jakimś błędem sędziowskim, to ma on miejsce w meczach z udziałem mistrzów Polski. Ale w piątej kolejce tytuł zespołu najbardziej pokrzywdzonej drużyny trafia do rąk Rakowa Częstochowa.  I tak po prawdzie […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Odkrycia? Panie, na razie wieje nudą

Za nami kolejna przeciętna seria gier, gdy mówimy o występach młodzieżowców. Niby można to zrzucać na karb tego, że cztery drużyny nie miały okazji zaprezentować swoich umiejętności, a wśród nich znalazł się Lech Poznań, który młodymi piłkarzami stoi, ale patrząc na całość tego sezonu, problem chyba jest trochę głębszy. Czekamy na odkrycia i choć oczywiście […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Kozacy i badziewiacy. W końcu sporo jakości ze strony beniaminków. Większości…

Śmialiśmy się trochę, odrobinę przez łzy, że na pierwsze zwycięstwo któregoś z beniaminków przyjdzie nam poczekać do szóstej kolejki, gdy Podbeskidzie Bielsko-Biała zagra ze Stalą Mielec. A i w tym meczu remisem śmierdzi przecież na kilometr. Wywinęły nam jednak psikusa drużyna Warty Poznań i ekipa prowadzona przez Dariusza Skrzypczaka. Szczególnie w drugim przypadku wygrana z […]
29.09.2020
Bukmacherka
29.09.2020

Zakłady długoterminowe – czym są i gdzie grać?

Zakłady długoterminowe to takie, na których rozliczenie musimy dłużej poczekać. Jest to związane rodzajem postawionego zakładu, gdyż tutaj typujemy np. zdobywcę mistrzostwa kraju lub zwycięzcę Ligi Mistrzów jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek. Do rozstrzygnięcia zakładu długoterminowego potrzebny jest czas, gdyż możemy zgadywać, że ktoś zajmie miejsce w określonym przedziale tabeli na koniec sezonu lub typować króla […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Pora na zmiany? Bereszyński zakopał się w Sampdorii

Tak było całkiem niedawno: Bereszyński chwalony w Serie A. Łączony z większymi niż Sampdoria firmami calcio, w kadrze mający być następcą Łukasza Piszczka. Tak jest teraz: Polak zmienił się w ligowy dżemik, w reprezentacji jest rzucany między pozycjami, bo z prawej wyleczył go Tomasz Kędziora, którego swego czasu wyprzedzał o długość. MOMENTY BYŁY Bereszyński przechodził […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Raków tradycyjnie poza schematem: otwarta rekrutacja

Przyzwyczailiśmy się już, że w Rakowie Częstochowa i władze klubu, i jego sztab działają dość nieszablonowo. Właściwie od paru ładnych lat, gdy Raków był jeszcze daleko poza radarami poważnego futbolu, Michał Świerczewski i jego ludzie przełamują pewne schematy głęboko zakorzenione w polskiej piłce. Tak było z gigantycznym zaufaniem dla Marka Papszuna jeszcze w czasach, gdy […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

TOTALbet na French Open – zgarnij 1250 PLN!

Tysiak do zgarnięcia za darmo? Brzmi świetnie! W TOTALbet możemy nieźle zarobić na tym, że typujemy mecze French Open. Wszystkim fanom tenisa ziemnego trzeba przedstawić ranking, dzięki któremu najlepsi typerzy otrzymają atrakcyjne nagrody. Na czym polega promocja, w której do podziału dostajemy 5000 PLN? Zasady są proste. Obstawiamy zakłady i zdobywamy punkty, dzięki którym idziemy […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Chelsea odpali Tottenham z EFL Cup?

EFL Cup to trzeciorzędne rozgrywki? Nie, gdy na boisku spotykają się piłkarze Tottenhamu oraz Chelsea. Wtorkowe derby Londynu elektryzują kibiców, bo mimo wzmocnień w ofensywie, „The Blues” pozostają dziurawi w tyłach. A to tylko woda na młyn dla podopiecznych Jose Mourinho, którzy błyszczą skutecznością. Spróbujemy to wykorzystać, typując dzisiejszy mecz w eWinner! Tottenham – Chelsea […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Czy wszyscy w Podbeskidziu wytrzymują ciśnienie?

Sytuacja Podbeskidzia jest tak daleka od komfortowej, jak Rzeszów od Gdyni. To prawda. Defensywa w większości meczów grała fatalnie. To prawda. Pozostali beniaminkowie doczekali już swoich pierwszych zwycięstw. To też prawda. Czy jednak są już powody do nerwowych ruchów w Bielsku? Nie, a odnosimy wrażenie, że na klubowych szczytach nie wszyscy zdają się wytrzymywać ciśnienie. […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Błąd systemu? A może naturalna kolej rzeczy?

Za nami 15% sezonu 2020/21. Piast Gliwice, wcale nie tak dawny mistrz Polski, który w ubiegłym sezonie wywalczył brązowy medal, nadal czeka na pierwsze ligowe zwycięstwo. Dopiero w starciu z beniaminkiem, Stalą Mielec, udało się zdobyć pierwszą (i od razu drugą) bramkę. Jedyny punkcik Piast ugrał z kolei w Grodzisku Wielkopolskim, gdzie swoje mecze rozgrywa […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Wtorek z I ligą. Widzew Łódź pogrąży Zagłębie Sosnowiec?

Cztery porażki w sezonie, jedno zwycięstwo. Bilans Zagłębia Sosnowiec jest zdecydowanie słabszy, niż zakładano, mimo że w Zagłębiu Dąbrowskim nikt nie planował walki o awans. Jeśli ekipa Krzysztofa Dębka chce się podnieść, musi ograć w Łodzi tamtejszy Widzew, co nie będzie łatwym zadaniem. Bo Widzew kryzys ma już za sobą i zaczyna się powoli rozpędzać. […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Chcieli przekupić prezesa Stanowskiego!!! | KTS 7:0 RZĄDZA ZAŁUBICE

Wysoka wygrana w meczu, piwko na trybunach, poczęstunek po zwycięstwie. Czego chcieć więcej? KTS się bawi w lidze, a wy możecie tę zabawę obejrzeć od kulis. Zapraszamy! 
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Karabach Agdam, czyli azerski młot na Ormian. Jak futbol stał się częścią wojny

2014 rok. Karabach Agdam po raz pierwszy dostaje się do fazy grupowej europejskich pucharów. Do tego momentu Azerbejdżan nie tylko nigdy nie uczestniczył w mistrzostwach świata. Ten kraj przez blisko 20 lat rywalizacji na światowej arenie, wygrał zaledwie trzy spotkania w ramach eliminacji do mundialu. Futbolowy Trzeci Świat? Bez dwóch zdań. A jednak to, co […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Zbozień: – Przepisy sanitarne to fikcja i pokazówka

– Przepisy sanitarne? Dla mnie fikcja. Pokazówka. Nie jesteśmy w stanie tak idealnie o to zadbać. Dla mnie sytuacja z Błaszczykowskim była absurdalna, śmieszna. Robi sobie zdjęcie z kibicem i nie może wracać z drużyną. A przecież w tygodniu spotyka się albo samemu, albo poprzez rodzinę, setki ludzi, w kolejkach czy gdziekolwiek. Nie jesteśmy w […]
29.09.2020