post Damian Smyk

Opublikowane 11.08.2020 16:18 przez

Damian Smyk

Dziwne są to tygodnie dla fanów Lecha Poznań. Z jednej strony – do klubu przyszło już czterech piłkarzy, dwóch z nich jest naprawdę obiecujących. Ale z drugiej strony – wątpliwości kibiców budzi fakt, że za żadnego Kolejorz nie musiał płacić. Kasa w kontekście poznaniaków jest dość ważna, bo jest kluczowym czynnikiem wpływającym dla to, że Lech nie ruszył jeszcze po transfery gotówkowe. Pieniędzy po prostu jest bardzo mało, a może być ich więcej – jeśli uda się sprzedaż przynajmniej jednego ze swoich wychowanków. Przyłożyliśmy ucho tu i tam, a to pigułka najważniejszych wieści transferowych z Poznania.

Na początek konkrety, czyli kto odszedł, a kto przyszedł:

Transfer do klubu: Mikael Ishak (bez kwoty odstępnego), Alan Czerwiński (bez kwoty odstępnego), Filip Bednarek (bez kwoty odstępnego), Marko Malenica (wypożyczenie)

Transfery z klubu: Paweł Tomczyk (wypożyczenie, Stal Mielec), Mateusz Skrzypczak (wypożyczenie, Puszcza Niepołomice), Juliusz Letniowski (wypożyczenie, Arka Gdynia), Tomasz Cywka, Christian Gytkjaer, Karol Szymański (wszyscy trzej – koniec kontraktu), Wiktor Pleśnierowicz (Miedź Legnica)

Oczywiście najprostszym chwytem byłoby napisanie, że kibice Kolejorza mogą z zazdrością patrzeć na to, co się dzieje w Warszawie. Ale tak po prawdzie, to dziś każdy klub w Polsce może zazdrościć Legii dotychczasowych transferów do klubu i Lech nie jest tu wyjątkiem. Natomiast w kontekście Lecha presja na przeprowadzenie udanego okienka transferowego jest duża. Przede wszystkim z uwagi na to, że poznańscy fani czekają na odkurzenie gabloty z trofeami. Ale też z uwagi na to, że Lech przecież mówił rok temu ustami Karola Klimczaka, że sezon 2019/20 miał być sezonem przejściowym. A jak sama nazwa wskazuje – przejście musi nastąpić między jednym stanem, a drugim. Stan wyjściowy był taki, że lechici nie załapali się do pucharów. Z kolei stan docelowy to stworzenie drużyny zdolnej do walki o mistrzostwo kraju.

Wobec takich ambicji dziwić może fakt, że do tej pory kadra Lecha się uszczupla, a jeśli mówimy o transferach do klubu, to raczej w kontekście zastępstw niż realnych wzmocnień. Może jedynie poza Alanem Czerwińskim, który nie wskakuje w czyjeś buty, a ma właśnie podnieść jakość prawej obrony. Mikael Ishak to ruch jeden do jednego za Christiana Gytkjaera, Filip Bednarek miał zwiększyć rywalizację w bramce, a Marko Malenica zastępuje kontuzjowanego Mickeya van der Harta.

Wszystko rozbija się o kasę

Czy na dziś kadra Lecha jest silniejsza niż jeszcze miesiąc temu? Mamy wątpliwości. Dlaczego zatem Lech nie ruszył jeszcze na zakupy?

Tu sprawa jest bardzo prosta – bo nie ma kasy. Albo inaczej – bo nie ma JESZCZE kasy. Piotr Rutkowski w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” mówi wprost, że sufit finansowy Lecha wisi dzisiaj bardzo nisko. Ktoś powie, że halo, że jak to, przecież dopiero co Lech dostał przyzwoite pieniądze z tytułu praw telewizyjnych, zaraz ma grać w pucharach i jeszcze dostał kasę z tarczy antykryzysowej. Sęk w tym, że pieniądze z pucharów dopiero spłyną. Forsa z praw telewizyjnych wcale nie wyniosła ponad 20 milionów, bo znaczna część tej kwoty przyszła w ratach w trakcie sezonu. A kasa z tarczy została już rozdysponowana.

Ponadto trzeba pamiętać, że Lech musi odłożyć duże pieniądze na budowę nowej bazy dla akademii we Wronkach. Całość inwestycji w centrum szkoleniowe wyniesie 40 milionów złotych, z czego połowę opłaci Ministerstwo Sportu, a połowę musi sfinansować Lech. Mówimy tu zatem o 20 bańkach, które Kolejorz musi zabezpieczyć w swoim budżecie.

Dlatego nie ma co się czarować – poznaniacy MUSZĄ sprzedać w tym okienku przynajmniej jednego ze swoich wychowanków.

Jak wygląda kolejka do odejścia?

W Kolejorzu nie ma czegoś takiego jak „piłkarz nie na sprzedaż”. Wszystko jest kwestią ceny. Natomiast na dziś najbliższy odejścia z klubu jest Kamil Jóźwiak. W ostatnich dniach sporo mówiło się o ofercie z Galatasaray – i on faktycznie była, ale Lech ją odrzucił z uwagi na to, że proponowane pieniądze były za niskie. Jóźwiak ma za sobą występ w reprezentacji Polski, wygrał klasyfikację kanadyjską wśród młodzieżowców i właściwie przez całą wiosnę oglądali go skauci zagranicznych lig. Dziś trudno mówić o tym, że „Jóźwiak jest najbliższej Niemiec lub Anglii”, bo w grze jest wiele klubów. Ale obecnie największe zainteresowanie budzi właśnie w Bundeslidze.

Lech nie ustalił dolnej granicy, za którą puści swojego wychowanka. Mówi się o tym, że taniej niż 3,5 miliona euro nie odejdzie, ale wiele zależy też od ewentualnych bonusów czy procentu od następnego transferu. Kolejorz lubi wpisywać takie klauzule w umowy sprzedażowe – mają ją obecnie np. Karol Linetty w Sampdorii czy Jan Bednarek w Southampton. A propos Linettego – Tomasz Włodarczyk donosi, że wychowanek Kolejorza jest bliski przenosin do Torino. Lech na tym transferze może zarobić kilka milionów złotych, bo przy sprzedaży swojego piłkarza do Genui zapewnił sobie procent od zysku przy następnym transferze. A do tego dorzućmy zysk z tzw. solidarity contribution, czyli podzielenia 5% od transferu między kluby wychowujące danego piłkarza. Lechowi w udziale przypadnie niemal cały odsetek tej kwoty. Łącznie zatem – o ile Linetty trafi do Torino za ponad 10 milionów – Kolejorz przytuli z tego transferu około bańkę euro.

Moder ma pobić rekord, Kamiński i Marchwiński będą budowani

Piotr Rutkowski w rozmowie z portalem „Sportowe Fakty” zdradził, że Lech odrzucił oferty za Jakuba Modera i Jakuba Kamińskiego za łączną kwotę 11 milionów euro. W obliczu przeciętnej sytuacji finansowej Kolejorza takie słowa mogą dziwić, ale wynika to z dwóch faktów. Po pierwsze – budżet sfinansować ma właśnie sprzedaż Jóźwiaka i być może jednego zawodnika z dwójki Puchacz/Gumny. A po drugie – poznaniacy bardzo chcą zatrzymać Modera oraz Kamińskiego.

Z tego co usłyszeliśmy, to Lech przy każdym zapytaniu o Modera winduje cenę na rekord transferowy Ekstraklasy i odpowiada wprost „jeśli go chcecie, to musicie wyłożyć dziesięć milionów euro”. A kolei Kamiński dopiero co podpisał nowy kontrakt i zarówno zawodnik, jego agenci oraz klub są zgodni co do tego, że 18-letni skrzydłowy ma zostać w zespole na kolejny sezon. Wiosną grał bardzo dobrze, zrobiło się wokół niego sporo szumu, ale głowa wytrzymała. Przy odejściu Jóźwiaka Kamiński miałby wziąć na barki odpowiedzialność za ciągnięcie gry na skrzydłach. I wtedy po ewentualnym bardzo dobrym sezonie mógłby zostać sprzedany jeszcze drożej.

W kwestii Filipa Marchwińskiego – Lech chciałby, żeby 18-latek rozegrał kolejny sezon w Poznaniu. Choć pod adresem pomocnika pojawiło się wiele krytycznych głosów, to władze klubu są zadowolone z jego rozwoju i nie planują żadnego wypożyczenia. Marchwiński prawdopodobnie zostanie w Lechu, chyba że spadnie z nieba propozycja z gatunku tych nie do odrzucenia.

Kolejne odejścia na horyzoncie?

Nie jest wykluczone, że Lech straci jeszcze kolejnych piłkarzy w tym oknie transferowy. Wołodymyr Kostewycz podpisał kontrakt z Dynamem Kijów obowiązujący od stycznia 2021 roku. W klubie zdawali sobie sprawę z tego, że Ukraińcowi wygasa umowa, ale o podpisaniu kontraktu z Dynamem dowiedzieli się po fakcie. Nie jest tajemnicą, że Lech w ostatnich miesiącach nie był zadowolony z jego formy i siłą rzeczy ten wylądował na ławce.

Kostewycz zmienił jakiś czas temu agenta, podpisał umowę z ukraińskim pośrednikiem i planował powrót do kraju. W Dynamie będzie pewnie rezerwowym, aczkolwiek klub planuje pewną przebudowę zespołu i być może lechita zostanie jego beneficjentem. Dynamo próbuje się porozumieć z Kolejorzem w kwestii wykupu Kostewycza już tego lata, a Lech przy odpowiedniej cenie nie będzie robił problemów. Lewą obronę obsadził wiosną Tymoteusz Puchacz i wyglądał tak bardzo dobrze, na zgrupowanie w Opalenicy pojechał zdolny Jakub Niewiadomski, a na tej stronie defensywy od biedy może zagrać też Robert Gumny.

Klupś póki co zostaje, ale może odejść na wypożyczenie

Niewykluczone, że do grona wypożyczonych (Tomczyk, Skrzypczak, Letniowski) dołączy też Tymoteusz Klupś. Skrzydłowy Kolejorza był w zeszłym sezonie wypożyczony do Piasta Gliwice, ale grał tam niewiele. Nie do końca z uwagi na kwestie sportowe, ale przez problemy ze zdrowiem. Za 20-latkiem ciągnął się uraz i przez całą wiosnę nie mógł dojść do pełni formy. Teraz wrócił do Lecha i plan na niego jest klarowny – przez następne tygodnie ma dostać czas dokładne zaleczenie urazu i wypoczęcie. Jeśli po tym czasie nie będzie dla niego większych perspektyw w pierwszym zespole, to zostanie wypożyczony. Zainteresowanie jest, chociażby ze strony Wisły Kraków, ale dopytuje o niego też dwóch beniaminków i kluby, które celują o awans w I lidze.

Z tego co słyszymy, to mało realny jest odejście z Lecha Karlo Muhara. Temat bułgarski, który pojawiał się ostatnio w mediach, jest tylko plotką.

Kiedy transfery do klubu i na jakie pozycje?

Kibiców oczywiście mniej grzeją tematy odejść z Lecha, a bardziej ekscytujące są dla nich potencjalne ruchy wykonywane w celu wzmocnienia kadry. Priorytetem – po załataniu dziury w obsadzie bramki – jest teraz wzmocnienie siły ataku oraz zwiększenie rywalizacji w środku pola na pozycji cofniętego pomocnika. Lech pracuje też nad sprowadzeniem skrzydłowego, a jedną z opcji jest Jan Sykora ze Slavii Praga.

Sęk w tym, że w kontekście Sykory padają kwoty rzędu miliona euro, a takich pieniędzy na dziś poznaniacy po prostu nie mają. Zatem jeśli spodziewać się grubych transferów gotówkowych, to dopiero wtedy, gdy uda się sprzedać Jóźwiaka. A kiedy to nastąpi? To jest pytanie z gatunku „też chciałbym to wiedzieć, Stefan”. Kostki domina na europejskim rynku transferowym dopiero zaczęły się przewracać, a transfery z Ekstraklasy są na końcu tego łańcucha. Jóźwiak nie jest „jedynką” transferową w klubach z europejskich TOP5 lig. Kluby nim zainteresowane mają kilka opcji, ale i czekają na sprzedaż jednego ze swoich zawodników. Tak jest np. z Werderem Brema, który najpierw wytransferuje Milosa Rashicę, a dopiero później zacznie dopinać jego zastępstwo. I tak jak donoszą źródła niemieckie – Jóźwiak jest w kręgu zainteresowań bremeńczyków.

Jest jednak bardzo prawdopodobne, że 22-latek pomoże Lechowi w przynajmniej jednej rundzie europejskich pucharów i dopiero później odejdzie z Lecha.

Tak czy siak – kibicom z Wielkopolski proponujemy uzbroić się w cierpliwość. Każde źródło w Lechu na pytanie „co z transferami” odpowiada bardzo spokojnie, że w klubie mają typy na poszczególne pozycje, ale okienko trwa do października. Im szybciej kadra zostanie domknięta, tym oczywiście lepiej, ale w Kolejorzu nikt nie grzeje się na to, by zrobić transfery byle szybko.

fot. 400mm.pl

Opublikowane 11.08.2020 16:18 przez

Damian Smyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 22
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kam
Kam

Klub nie ma miliona euro na jakiegoś zawodnika… O czym my mówimy? Jakie puchary? To jest żart. Golasy, i tyle.

Murphy
Murphy

A któryś inny pucharowy klub wydał milion na transfery? Znaczy że co. Wszyscy golasy?

Wojtek
Wojtek

Mało kogo w Lechu i wśród kibiców ekscytuje, kto przyjdzie właśnie, a nie odejdzie. My chcielibyśmy, by skład został praktycznie niezmienny. Przecież ten Zespół rósł z każdym meczem, zwłaszcza w rundzie Mistrzowskiej! Obecna drużyna ma mega potencjał. Dobry zmiennik dla Szweda w ataku, może jakiś środkowy obrońca nowy, bo w Rogne już mało kto wierzy, że jest w stanie zagrać 3 mecze bez kontuzji i jedziemy. Oczywiście każdy wie, że na Jóźwiaka już przyszedł czas. Jest Kamiński na zastępstwo, pewnie ktoś tam jeszcze dojdzie. Kamil powinien odejść, z korzyścią dla wszystkich. Oczywiście nie za 2 miliony do Galaty, lepiej za 4 do Werderu, ale dobrze by się rozwijał.

Wyimaginowani Wrogowie Szeligi Kibice Kolejorza
Wyimaginowani Wrogowie Szeligi Kibice Kolejorza

Czekamy na opinie Szeligi

piotrek
piotrek

czy Rutkowski powiedzial kiedys cos innego niz ze trzeba oszczedzac?

tolep
tolep

Tak. I są to jego pieniądzie a nie twoje.

mroznykasztan
mroznykasztan

A co jest złego w oszczędzaniu?

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa

Brak trofeów, i co roku rok przejściowy.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Aha, więc januszom wydaje się, że to oszczędzanie spowodowało paraliż ekipy Bielicy w rundzie finałowej czy też przeszkodziło ograć
w finale PP tak bogaty klub jak Arka?
Dlatego jesteście januszami. :]

Czajkowski
Czajkowski

Co z Sykorą? Zapytajcie experta Szeligi

15wszechmistrz15!!!
15wszechmistrz15!!!

Każdy wie, że w Lechu nie ma kasy na transfery, pozbywają się każdego piłkarza który zawadza.
Jóźwiak musi być sprzedany, aby była kasa na wzmocnienia i funkcjonowanie klubu.
To samo jest w Legii, zrobiono ciekawe transfery, ale na bank wiedzą kto odejdzie i ile z tej sumy na tych co przyszli można przeznaczyć.
Nawet nie ma co się oszukiwać, że jest inaczej.

Prawdziwy Poznaniak, kibic Warty
Prawdziwy Poznaniak, kibic Warty

To ta akademia, co tak super szkoli ?
Ta akademia co przez ponad dwa lata nie potrafi nikogo sprzedać ?
Klimczak odrzuca oferty po 5-6 mln € a sprzedaje za niecałe 3 mln.
Obiecującym piłkarzem który przyszedł jest Czerwiński, reszta to szrot z dna szrotowiska.

Jak nam niezmiernie przykro, ale...
Jak nam niezmiernie przykro, ale...

A taka była radość
W poniedziałek dyrektor TVP Sport Marek Szkolnikowski napisał na Twitterze, że „mecz pierwszej rundy eliminacji Ligi Europy z udziałem Lecha Poznań obejrzą Państwo oczywiście w TVP Sport”. Ta wiadomość spotkała się z pozytywnym odbiorem wśród kibiców.
Teraz okazuje się, że radość była przedwczesna. Starcia Lecha Poznań z łotewską ekipą Valmiera FC zabraknie w ramówce TVP Sport.

„Niestety szampany wystrzeliły za wcześnie… nie będę komentować sprawy, bo jestem dżentelmenem. Walczymy o pozostałe kluby, a Lechowi Poznań życzę powodzenia, w innej stacji.

Ekstraklasowe jaja
Ekstraklasowe jaja

Piotr Rutkowski w rozmowie z portalem „Sportowe Fakty” zdradził, że Lech odrzucił oferty za Jakuba Modera i Jakuba Kamińskiego za łączną kwotę 11 milionów euro. W obliczu przeciętnej sytuacji finansowej Kolejorza takie słowa mogą dziwić, ale wynika to z dwóch faktów. Po pierwsze – budżet sfinansować ma właśnie sprzedaż Jóźwiaka i być może jednego zawodnika z dwójki Puchacz/Gumny. A po drugie – poznaniacy bardzo chcą zatrzymać Modera oraz Kamińskiego.
Oj Weszło Weszło, ile lat już macie ten portal, a nadal tacy naiwni.
Jóźwiak który jest lepszy od Modera i Kamińskiego ma oferty na 2 mln €, a niby Rutkowski który ma nóż na gardle, odrzuca oferty na 5 i 6 mln €.
Wszyscy znają Rutkowskiego , jego sknerstwo i ciągłe kłamstwa, do tego dochodzi to, że w Lechu nie ma nic stałego, i tych dwóch szybciej zawali nowy sezon, niż podniosą swoje umiejętności. I wierzycie w to, że Lech nie chce ich sprzedać, lub w oferty typu 6 mln€.

tolep
tolep

11 za tych dwóch? to jest realne. Moder sięoczywiście dużo więcej pokazał, ale Kamiński jest młodszy.

Ekdtraklasowe jaja
Ekdtraklasowe jaja

Jest realne i ja to dobrze wiem.
Ale nie jest realne, że odrzucił.

Poznaniak
Poznaniak

O Warcie same dobre teksty, a o Lechu prześmiewcze i wyśmiewające.
Całe weszło.

Jebać srał mielec
Jebać srał mielec

A co mają pisać? Dobrze, że Lech się nie wzmacnia, czy co? Lecz się, kurwa.

adam
adam

To w Lechu bedzie sezon „przejsciowy”
10 z rzedu.

Anglia
29.09.2020

Tottenham wytrzymał ciśnienie

Wybaczcie, że tak ordynarnie, już w tytule, no ale musieliśmy jakoś nawiązać do tej sytuacji. Nieczęsto na tym poziomie zdarza się, by stoper po prostu zbiegł sobie do szatni. Nie wiemy do końca po co, ale się domyślamy. Było tak: Eric Dier zszedł z boiska prosto do tunelu. Za nim pofrunął z desperackim okrzykiem Jose […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Arka Gdynia nie przebiła tyskiego muru, a sama przeciekała

W minionej kolejce za sprawą Arki Gdynia pierwsze punkty w tym sezonie I ligi straciła Termalica, a dziś dla odmiany za sprawą GKS-u Tychy to Arka przypomniała sobie, jak to jest schodzić z boiska pokonanym. Goście wreszcie rozegrali mecz, po którym trudno się do czegoś mocniej przyczepić. Gdyby tyszan prowadził Adam Nawałka, na pomeczowej konferencji […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Klasyka kina sztuk walki. Widzew w dziesiątkę wyszarpał remis

Czterdzieści jeden fauli, siedem żółtych kartek, czerwo w piętnastej minucie. Jeśli lubicie piękny futbol, joga bonito w stylu Ronaldinho, to raczej nie zabijajcie się o VHS z nagraniem meczu Widzew – Zagłębie Sosnowiec. Ale jeśli w waszym idealnym meczu znajdziecie miejsce na akcenty rodem z gry „Franko”, w dodatku podlane dużą dozą cwaniactwa, to już […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Co w środę na antenie naszego radia? Między innymi trener Jana Błachowicza!

Środę na antenie WeszłoFM zaczniemy bardzo intensywnie. Już około 7:30 odwiedzi nas Robert Złotkowski, trener Jana Błachowicza, z którym porozmawiamy o ostatniej walce naszego mistrza, kulisach wizyty w Stanach oraz o planach na kolejne tygodnie. W „Dwójce bez Sternika” nie zabraknie też omówienia wtorkowych meczów eliminacyjnych Ligi Mistrzów oraz zapowiedzi tego, co czeka nas w […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Raków Częstochowa i nierówne starcie z VAR-em

Meczów w tej kolejce było mniej. Legia nie grała. Zatem siłą rzeczy kontrowersji mamy do omówienia mniej, bo ostatnio co mamy do czynienia z jakimś błędem sędziowskim, to ma on miejsce w meczach z udziałem mistrzów Polski. Ale w piątej kolejce tytuł zespołu najbardziej pokrzywdzonej drużyny trafia do rąk Rakowa Częstochowa.  I tak po prawdzie […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Odkrycia? Panie, na razie wieje nudą

Za nami kolejna przeciętna seria gier, gdy mówimy o występach młodzieżowców. Niby można to zrzucać na karb tego, że cztery drużyny nie miały okazji zaprezentować swoich umiejętności, a wśród nich znalazł się Lech Poznań, który młodymi piłkarzami stoi, ale patrząc na całość tego sezonu, problem chyba jest trochę głębszy. Czekamy na odkrycia i choć oczywiście […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Kozacy i badziewiacy. W końcu sporo jakości ze strony beniaminków. Większości…

Śmialiśmy się trochę, odrobinę przez łzy, że na pierwsze zwycięstwo któregoś z beniaminków przyjdzie nam poczekać do szóstej kolejki, gdy Podbeskidzie Bielsko-Biała zagra ze Stalą Mielec. A i w tym meczu remisem śmierdzi przecież na kilometr. Wywinęły nam jednak psikusa drużyna Warty Poznań i ekipa prowadzona przez Dariusza Skrzypczaka. Szczególnie w drugim przypadku wygrana z […]
29.09.2020
Bukmacherka
29.09.2020

Zakłady długoterminowe – czym są i gdzie grać?

Zakłady długoterminowe to takie, na których rozliczenie musimy dłużej poczekać. Jest to związane rodzajem postawionego zakładu, gdyż tutaj typujemy np. zdobywcę mistrzostwa kraju lub zwycięzcę Ligi Mistrzów jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek. Do rozstrzygnięcia zakładu długoterminowego potrzebny jest czas, gdyż możemy zgadywać, że ktoś zajmie miejsce w określonym przedziale tabeli na koniec sezonu lub typować króla […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Pora na zmiany? Bereszyński zakopał się w Sampdorii

Tak było całkiem niedawno: Bereszyński chwalony w Serie A. Łączony z większymi niż Sampdoria firmami calcio, w kadrze mający być następcą Łukasza Piszczka. Tak jest teraz: Polak zmienił się w ligowy dżemik, w reprezentacji jest rzucany między pozycjami, bo z prawej wyleczył go Tomasz Kędziora, którego swego czasu wyprzedzał o długość. MOMENTY BYŁY Bereszyński przechodził […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Raków tradycyjnie poza schematem: otwarta rekrutacja

Przyzwyczailiśmy się już, że w Rakowie Częstochowa i władze klubu, i jego sztab działają dość nieszablonowo. Właściwie od paru ładnych lat, gdy Raków był jeszcze daleko poza radarami poważnego futbolu, Michał Świerczewski i jego ludzie przełamują pewne schematy głęboko zakorzenione w polskiej piłce. Tak było z gigantycznym zaufaniem dla Marka Papszuna jeszcze w czasach, gdy […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

TOTALbet na French Open – zgarnij 1250 PLN!

Tysiak do zgarnięcia za darmo? Brzmi świetnie! W TOTALbet możemy nieźle zarobić na tym, że typujemy mecze French Open. Wszystkim fanom tenisa ziemnego trzeba przedstawić ranking, dzięki któremu najlepsi typerzy otrzymają atrakcyjne nagrody. Na czym polega promocja, w której do podziału dostajemy 5000 PLN? Zasady są proste. Obstawiamy zakłady i zdobywamy punkty, dzięki którym idziemy […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Chelsea odpali Tottenham z EFL Cup?

EFL Cup to trzeciorzędne rozgrywki? Nie, gdy na boisku spotykają się piłkarze Tottenhamu oraz Chelsea. Wtorkowe derby Londynu elektryzują kibiców, bo mimo wzmocnień w ofensywie, „The Blues” pozostają dziurawi w tyłach. A to tylko woda na młyn dla podopiecznych Jose Mourinho, którzy błyszczą skutecznością. Spróbujemy to wykorzystać, typując dzisiejszy mecz w eWinner! Tottenham – Chelsea […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Czy wszyscy w Podbeskidziu wytrzymują ciśnienie?

Sytuacja Podbeskidzia jest tak daleka od komfortowej, jak Rzeszów od Gdyni. To prawda. Defensywa w większości meczów grała fatalnie. To prawda. Pozostali beniaminkowie doczekali już swoich pierwszych zwycięstw. To też prawda. Czy jednak są już powody do nerwowych ruchów w Bielsku? Nie, a odnosimy wrażenie, że na klubowych szczytach nie wszyscy zdają się wytrzymywać ciśnienie. […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Błąd systemu? A może naturalna kolej rzeczy?

Za nami 15% sezonu 2020/21. Piast Gliwice, wcale nie tak dawny mistrz Polski, który w ubiegłym sezonie wywalczył brązowy medal, nadal czeka na pierwsze ligowe zwycięstwo. Dopiero w starciu z beniaminkiem, Stalą Mielec, udało się zdobyć pierwszą (i od razu drugą) bramkę. Jedyny punkcik Piast ugrał z kolei w Grodzisku Wielkopolskim, gdzie swoje mecze rozgrywa […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Wtorek z I ligą. Widzew Łódź pogrąży Zagłębie Sosnowiec?

Cztery porażki w sezonie, jedno zwycięstwo. Bilans Zagłębia Sosnowiec jest zdecydowanie słabszy, niż zakładano, mimo że w Zagłębiu Dąbrowskim nikt nie planował walki o awans. Jeśli ekipa Krzysztofa Dębka chce się podnieść, musi ograć w Łodzi tamtejszy Widzew, co nie będzie łatwym zadaniem. Bo Widzew kryzys ma już za sobą i zaczyna się powoli rozpędzać. […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Chcieli przekupić prezesa Stanowskiego!!! | KTS 7:0 RZĄDZA ZAŁUBICE

Wysoka wygrana w meczu, piwko na trybunach, poczęstunek po zwycięstwie. Czego chcieć więcej? KTS się bawi w lidze, a wy możecie tę zabawę obejrzeć od kulis. Zapraszamy! 
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Karabach Agdam, czyli azerski młot na Ormian. Jak futbol stał się częścią wojny

2014 rok. Karabach Agdam po raz pierwszy dostaje się do fazy grupowej europejskich pucharów. Do tego momentu Azerbejdżan nie tylko nigdy nie uczestniczył w mistrzostwach świata. Ten kraj przez blisko 20 lat rywalizacji na światowej arenie, wygrał zaledwie trzy spotkania w ramach eliminacji do mundialu. Futbolowy Trzeci Świat? Bez dwóch zdań. A jednak to, co […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Zbozień: – Przepisy sanitarne to fikcja i pokazówka

– Przepisy sanitarne? Dla mnie fikcja. Pokazówka. Nie jesteśmy w stanie tak idealnie o to zadbać. Dla mnie sytuacja z Błaszczykowskim była absurdalna, śmieszna. Robi sobie zdjęcie z kibicem i nie może wracać z drużyną. A przecież w tygodniu spotyka się albo samemu, albo poprzez rodzinę, setki ludzi, w kolejkach czy gdziekolwiek. Nie jesteśmy w […]
29.09.2020