post Avatar

Opublikowane 26.07.2020 11:06 przez

redakcja

W Premier League czeka nas dzisiaj to, co futbolowe tygryski lubią najbardziej. Ostatnia kolejka, od której naprawdę wiele zależy. 37 spotkań ligowych za nami, dobiega końca naprawdę szalony, zagmatwany sezon. A i tak wiele kwestii rozstrzygnie się dopiero tym jednym, finałowym meczem. Jeżeli chodzi o czołówkę ligowej stawki, szykuje się zażarta rywalizacja o miejsca w TOP4, o czym już ostatnio szerzej pisaliśmy. Ciekawie jest jednak również w strefie spadkowej.

Iluzoryczne szanse „Wisienek”

Co już wiemy na sto procent? Zdegradowane jest Norwich City. „Kanarki” zajmują ostatnią lokatę w lidze i już od dawna nie mają żadnych szans na utrzymanie. Ktoś złośliwy mógłby powiedzieć, że nie miały ich jeszcze przed startem zmagań w Premier League, skoro praktycznie w ogóle się nie wzmocniły. Ale to temat na inną dyskusję, opisaliśmy zresztą w osobnym artykule tę specyficzną politykę transferową, jaką prowadzi nowy klub Przemysława Płachety.

Spokój mają również zespoły plasujące się na pozycjach od szesnastej wzwyż. Brighton, West Ham, Crystal Palace i tak dalej – te drużyny w przyszłym sezonie również wystąpią w Premier League. O swój los mogą się natomiast niepokoić ekipy z miejsc siedemnaście-dziewiętnaście. Aston Villa, Watford i Bournemouth. Tylko jedna przetrwa w elicie.

„Wisienki” znajdują się w zdecydowanie najtrudniejszej sytuacji.

Spójrzmy na tabelę:

Trzy punkty straty właściwie przekreślają podopiecznych Eddiego Howe’a w walce o pozostanie w Premier League. No bo co się musi wydarzyć, żeby Bournemouth jednak się utrzymało?

  • Aston Villa musi przegrać na wyjeździe z West Hamem
  • Watford musi przegrać na wyjeździe z Arsenalem
  • Bournemouth musi wygrać na wyjeździe z Evertonem

W razie gdyby trzy zespoły zakończyły ligę z taką samą liczbą punktów na koncie (34), o kolejności w tabeli decydować będzie – jak to się przyjęło w Anglii – bilans bramkowy. Obecnie trzy zainteresowane utrzymaniem ekipy legitymują się niemal identycznym bilansem. W przypadku Bournemouth i Watfordu jest to -27 goli, Aston Villa jest na ten moment o jedną bramkę lepsza (-26). Jeśli zatem super-optymistyczny dla „Wisienek” scenariusz się ziści, to znaczy konkurenci polegną, a ekipa z Dean Court zwycięży swój ostatni mecz, bilans bramkowy z automatu stanie się sprzymierzeńcem Bournemouth. No ale żeby tak się stało, trzeba przede wszystkim pokonać Everton, co wcale nie musi być takie oczywiste.

Zespół Eddiego Howe’a po lockdownie punktuje bardzo słabo. Choć trzeba zaznaczyć, że terminarz go nie rozpieszczał. Bournemouth w ostatnich tygodniach grało między innymi z Manchesterem City, Manchesterem United, Wolverhamptonem, Tottenhamem i Leicester City. Mało tego – jeśli przypomnimy sobie dwa ostatnie mecze ligowe „Wisienek” sprzed pandemii, były to starcia z Liverpoolem oraz Chelsea. Taki maraton konfrontacji z czołówką musiał przynieść swoje żniwo.

Pięć ostatnich meczów Bournemouth:
  • 0:2 z Southamptonem (dom)
  • 1:2 z Manchesterem City (wyjazd)
  • 4:1 z Leicester City (dom)
  • 0:0 z Tottenhamem (dom)
  • 2:5 z Manchesterem United (wyjazd)

Cztery punkty w pięciu ostatnich spotkaniach. To dorobek na tyle marny, że „Wisienkom” trudno było się wygrzebać z dolnych rejonów tabeli. Oczywiście rozbicie 4:1 „Lisów” to rezultat imponujący, ale cóż – ligowe realia są nieubłagane. Efektowne zwycięstwo nad Leicester byłoby warte tyle samo co choćby i wymęczone trzy punkty z Southamptonem, lecz w starciu ze „Świętymi” nie udało się już Bournemouth wywalczyć kompletu punktów. Wydaje się, że – patrząc w szerszej perspektywie – w klubie z południa Anglii zawiódł cały proces budowania drużny. Eddie Howe stawiał w ostatnich latach na niewłaściwych zawodników, na dodatek srogo przepłacając, no i efekt jest taki, że zespół Artura Boruca najprawdopodobniej zagra w Championship po raz pierwszy od sezonu 2014/15.

Kto wie, być może ośmioletnie panowanie Howe’a na Dean Court dobiegnie końca?

The Villans na pole position

Wygranymi finiszu sezonu mogą być piłkarze Aston Villi. Drużyna z Birmingham po 28. serii spotkań znalazła się w strefie spadkowej i wyglądało na to, że tak już pozostanie do samego końca rozgrywek. Ale nic bardzie mylnego. The Villans zanotowali delikatną zwyżkę formy w ostatnich tygodniach i to wystarczyło, bo po przedostatniej kolejce wskoczyć na bezpieczną lokatę.

Pięć ostatnich meczów Aston Villi:
  • 1:0 z Arsenalem (dom)
  • 1:1 z Evertonem (wyjazd)
  • 2:0 z Crystal Palace (dom)
  • 0:3 z Manchesterem United (dom)
  • 0:2 z Liverpoolem (wyjazd)

Dla podopiecznych Deana Smitha utrzymanie ma naprawdę pierwszorzędne znaczenie. Wielce prawdopodobne, że spośród wszystkich ekip zagrożonych spadkiem to właśnie Aston Villa – czyli beniaminek angielskiej ekstraklasy – najboleśniej odczułaby skutki degradacji. The Villans przed sezonem 2019/20 zaszaleli na rynku transferowym. Wydali około 160 milionów euro na wzmocnienia, nie zarabiając jednocześnie ze sprzedaży zawodników właściwie nic. Można śmiało stwierdzić, że działacze klubu z Villa Park postawili wszystko na jedną kartę. Jak się jednak okazuje, nawet tak kosztowne posunięcia nie zapewniły drużynie spokojnego utrzymania w lidze.

A przecież latem 2019 roku nikt jeszcze nie zakładał, że piłkarskim biznesem na Wyspach wstrząśnie pandemia. Że powrót kibiców na trybuny w pierwszej części sezonu 2020/21 będzie stał pod znakiem zapytania. Że w budżecie klubu powstanie olbrzymia dziura, którą trudno będzie zasypać po degradacji. Jeśli Aston Villa wyleci z najwyższego poziomu rozgrywek, Villa Park na kilka tygodni zamieni się w coś w rodzaju wyprzedaży garażowej. The Villans będą musieli sprzedawać, sprzedawać i jeszcze raz sprzedawać.

A i to może nie wystarczyć, by ustabilizować klubowe finanse na kolejny sezon.

Desperacja „Szerszeni”

Dzisiejsze starcie The Villans z West Hamem zapowiada się więc ekscytująco. Tym bardziej że nawet zwycięstwo nie musi zagwarantować Aston Villi utrzymania. Ostatecznie istnieje również możliwość, że Watford na tyle wysoko rozgromi Arsenal, że to jednak „Szerszenie” pozostaną w elicie na kolejny sezon. Nie jest to szczególnie prawdopodobny scenariusz, ale angielska ekstraklasa pamięta znacznie bardziej sensacyjne rozstrzygnięcia, zatem niczego nie należy z góry wykluczać.

Watford o utrzymanie walczy w rozpaczliwym stylu. Drużynę prowadziło już w tym sezonie czterech szkoleniowców. Zaczął Javi Garcia, który wyleciał ze stołka już na początku września, po tym jak jego podopieczni zdobyli jeden punkt w czterech ligowych spotkaniach. Jego miejsce zajął doświadczony Quique Sanchez Flores, ale także i on nie zdołał się zbyt długo utrzymać na stołku. W roli managera Watfordu wytrwał do grudnia i pozostawił zespół na ostatnim miejscu w tabeli. Wówczas do akcji wkroczył Nigel Pearson. Anglik spisał się lepiej od poprzedników. Wyciągnął zespół z zapaści i odniósł kilka spektakularnych zwycięstw.

Ostatecznie to właśnie Watford zastopował niepokonany Liverpool.

W pewnym momencie „Szerszenie” znalazły się nawet na szesnastym miejscu w tabeli i wydawało się, że umkną katu spod topora. Ale po pandemii podopieczni Pearsona zaczęli seryjnie tracić punkty. Znów wpakowali się w bagno. Nie pomogły nawet zwycięstwa z Newcastle United i Norwich. Pearson również stracił robotę.

Pięć ostatnich meczów Watfordu:
  • 0:4 z Manchesterem City (dom)
  • 1:3 z West Hamem United (wyjazd)
  • 2:1 z Newcastle United (dom)
  • 2:1 z Norwich City (dom)
  • 0:3 z Chelsea (wyjazd)

W ostatnim meczu z Manchesterem City drużynę poprowadził już Hayden Mullins. – Jeżeli Watford by się utrzymał, a wciąż mają na to szanse, Pearson powinien być kandydatem do nagrody trenera sezonu. Weźmy pod uwagę, w jakim miejscu przejął zespół – skomentował David Moyes, niepocieszony sposobem, w jaki został potraktowany jego kolega po fachu. – Byłem zachwycony postawą Watfordu.

Angielskie media informują, że zespół Watfordu jest obecnie rozbity. Ponoć doszło nawet do bijatyki pomiędzy sfrustrowanymi zawodnikami. Teraz Mullins i wspierający go Graham Stack muszą jakoś poderwać drużynę do walki.

„Szerszenie” potrzebują zwycięstwa. Najlepiej wysokiego. We wrześniu 2019 roku drużyna z Vicarage Road przegrała 0:8 w pierwszej konfrontacji z „Obywatelami” i ta sromotna klęska fatalnie popsuła jej bilans bramkowy. Stracić dwanaście goli w dwumeczu z samym tylko Manchesterem City… Gdyby nie dwa lania przyjęte z rąk podopiecznych Pepa Guardioli, to Watford plasowałby się w tym momencie na bezpiecznym, siedemnastym miejscu, a nie Aston Villa. Choć trzeba zaznaczyć, że ewentualny spadek „Szerszeni” byłby wypadkową wielu czynników. Władający klubem Gino Pozzo – delikatnie rzecz ujmując – nie stroni do kontrowersyjnych decyzji. Efekt jego chaotycznych posunięć może być taki, że Watford po czterech sezonach powróci na zaplecze angielskiej ekstraklasy.

Fortuna do stracenia

Stawka dzisiejszych starć jest gigantyczna.

Spadek to w optymistycznym wariancie strata jakichś 100 milionów funtów. Ale o optymistycznych wariantach nie ma mowy w dobie pandemii, więc niewykluczone, że budżet zdegradowanych klubów ucierpi nawet dwa razy mocniej. A to może się okazać śmiertelny cios. Bournemouth obecnie wydaje na wypłaty dla piłkarzy grubo ponad 80% klubowego budżetu, dlatego działacze „Wisienek” muszą szukać oszczędności na wszelkich innych płaszczyznach. Aston Villa dopiero co wykaraskała się ze straszliwych finansowych tarapatów, a już może popaść w kolejne. Być może jeszcze poważniejsze. Finanse Watfordu również są powiązane sznurkiem od snopowiązałki. Nie ma wątpliwości – kto zostanie zdegradowany, ten nie tylko będzie miał kłopoty, by odbić się od dna i wrócić do Premier League. Będzie miał kłopoty, by w ogóle przetrwać. Poduszka finansowa przygotowana przez władze angielskiego futbolu może się okazać w zaistniałych okolicznościach niewystarczającym wsparciem.

Jeśli rzucimy okiem na trzeci poziom rozgrywek, znajdziemy tam Portsmouth i Sunderland. Znajome firmy, prawda? W przyszłym sezonie w League One zagrają z kolei zdegradowane z drugiej ligi Hull City i Wigan Athletic. Spadku z Championship z niemałym trudem uniknęło natomiast Birmingham City. W dolnej części tabeli zaplecza ekstraklasy kisi się Stoke City. W przeciętność popadło Huddersfield. Kompletnie rozsypał się nieco już zapomniany Bolton, który niebawem w ogóle może zniknąć z piłkarskiej mapy. Od dawna na najwyższy poziom nie potrafi powrócić ekipa Blackburn Rovers. Szesnastu lat na odbudowę potrzebowało Leeds United.

Przykłady można mnożyć. W angielskich realiach bardzo często można postawić znak równości między słowami „spadek” i „upadek”. Dwie ekipy z trójcy Bournemouth, Aston Villa i Watford boleśnie się o tym wkrótce przekonają.

WALKA O UTRZYMANIE W PREMIER LEAGUE:

(17:00) Arsenal FC – Watford FC
(17:00) West Ham United – Aston Villa
(17:00) Everton FC – AFC Bournemouth

fot. NewsPix.pl

Opublikowane 26.07.2020 11:06 przez

redakcja

Liczba komentarzy: 3
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
fachowiec
fachowiec (@fachowiec)
7 miesięcy temu

Taka porządna analiza, choć tak naprawdę gówno to kogokolwiek tutaj obchodzi.

Matiwajcha
Matiwajcha
7 miesięcy temu

Ogólnie racja, chociaż krytyka w stosunku do Howe’a i Bournemouth mało rozbudowana. Wisienki to jeden z biedniejszych klubów PL, z małym stadionem i przeciętną bazą,mimo to byli w stanie na luzie utrzymywać się w poprzednich sezonach. Mają relatywnie młody skład, zarobią też na Ake. O ile nie uważam, że byli idealnie zarządzani (rzeczywiście rozdmuchana lista płac i nietrafione transfery), to chyba zrozumiałe, dlaczego tak bardzo chcieli utrzymać PL

spartakus - pogromca bonkowych ukladow
spartakus - pogromca bonkowych ukladow
7 miesięcy temu

Watford musi spasc.

Suche Info
08.03.2021

Simeone o emocjonującym finiszu sezonu, który czeka nas w La Liga

– Nie wiem o czym myśleli ludzie, którzy byli przekonani, że wygramy ligę z 20 punktami przewagi. To będzie bardzo, bardzo trudny finisz sezonu dla wszystkich drużyn – mówił Diego Simeone po zremisowanym starciu 1:1 z Realem Madryt. Przewaga Atletico nad Barceloną stopniała do trzech punktów, nad Realem zespół Simeone wciąż ma pięć punktów przewagi. […]
08.03.2021
Weszło
08.03.2021

Zatrzęsienie goli, dużo asyst. Helik już w barażach o Premier League | STRANIERI

Ten weekend w wykonaniu naszych stranierich to było coś znacznie więcej niż hat-trick Roberta Lewandowskiego z BVB, bramka Krzysztofa Piątka czy dwie asysty Piotr Zielińskiego. Dawno nasi rodacy zagranicą się tak nie rozstrzelali, a i kończących podań do kolegów było sporo. Zacznijmy od Serie A. Crotone wygrało 4:2 z Torino i przedłużyło swoje szanse na […]
08.03.2021
Suche Info
08.03.2021

Michniewicz: Pokazaliśmy, że potrafimy grać bez Luquinhasa

–  Przyjeżdżając do Wrocławia, wiedzieliśmy jak trudny jest to teren. Tydzień temu poległa tutaj Pogoń. Mieliśmy swoje problemy kadrowe, ale na szczęście dla nas udało się je zatuszować. Zmieniliśmy trochę ustawienie i mogliśmy pokazać swoje atuty. Myślę, że mecz był pod naszą kontrolą. Były sytuacje, w których zawodnicy Śląska znajdywali się pod naszym polem karnym, […]
08.03.2021
Suche Info
08.03.2021

Obrzydliwy faul w Bundeslidze. „To był koszmar”

– To była najbardziej ewidentna czerwona kartka w historii futbolu – pisali kibice Bundesligi po faulu Paulo Otavio na Munasie Dabburze. Zawodnik Wolfsburga w doliczonym czasie gry był bliski połamania obu nóg napastnikowi rywali. Sytuacja na poniższym wideo zaczyna się od 1:30.  Sytuacja jest o tyle dziwna, że przecież Wolfsburg i tak w tym […]
08.03.2021
Suche Info
08.03.2021

Bjelica znów wściekły na VAR. „To pole do manipulacji, cyrk!”

Nenad Bjelica zostawił w Ekstraklasie niezłą średnią punktową wykręconą w Lechu, rozczarowanie po nieudanym ataku na mistrzostwo z Kolejorzem, ale i legendarne hasła. „To jest cirkus i skandaloza” – wpisały się na stałe do języka piłkarskiej polszczyzny. Jak się okazje – Chorwat nadal walczy z VAR-em i sędziami. – Przez VAR pole do manipulacji decyzjami […]
08.03.2021
Weszło
08.03.2021

Papszun: Lasyk i Przybył notorycznie nas krzywdzą

Co słychać w prasie po weekendzie? Jest ciekawie. Jerzy Dudek atakuje Sousę, Nestor Polakow diagnozuje choroby w polskiej piłce, a Marek Papszun uderza w sędziów – Piotra Lasyka i Jarosława Przybyła. – Jestem człowiekiem szczęśliwym i mało we mnie zazdrości, natomiast Michałowi zazdroszczę tego, że sędziują mu tacy panowie jak Przybył czy Lasyk, którzy nas […]
08.03.2021
Suche Info
07.03.2021

Kompromitacja Olympique’u Marsylia. Klub Arka Milika przegrał z czwartoligowcem

Nie posiadamy na to statystycznych dowodów pod ręką, ale tak na nos wydaje się, że nie ma drugiego krajowego pucharu w Europie, gdzie tak często miałyby miejsce małe niespodzianki i wielkie sensacje, jak w Coupe de France. Dzisiaj negatywnymi bohaterami takiej właśnie sensacji zostali gracze Olympique’u Marsylia. Klub Arkadiusza Milika wyleciał z Pucharu Francji po […]
07.03.2021
Weszło
07.03.2021

Zieliński z dubletem asyst! Skorupski nie dał rady Napoli

Możemy to powiedzieć bez grama kurtuazji: Piotr Zieliński zaliczył standardowy dzień w biurze. Tak, to już pewnego rodzaju codzienność, że w meczach Napoli widzimy Polaka z bramką lub asystą. Rok 2021 jest pod tym względem absolutnie wyjątkowy. Mówimy o życiowej formie, czymś magicznym. „Zielu” na pozycji nr 10 gra jak z nut, co trzeba powiedzieć […]
07.03.2021
Suche Info
07.03.2021

Szymon Marciniak krytykowany za hit ligi greckiej. „Nie było karnego!”

Szymon Marciniak poprowadził dziś szlagier greckiej ekstraklasy. PAOK (3. miejsce w lidze) podjął przed własną publicznością Aris (2. miejsce). Derby Salonik zakończyły się wynikiem 2:2, a polski arbiter znalazł się pod ostrzałem krytyki. Spotkanie miało niezwykle emocjonujący przebieg. Goście prowadzili już 2:0, ale w 87 minucie gry PAOK zdobył kontaktowego gola. Następnie, już w doliczonym […]
07.03.2021
Suche Info
07.03.2021

Jest nowy prezydent Barcelony! Wielki powrót Joana Laporty

To była naprawdę ekscytująca kampania wyborcza, ale ostatecznie skończy się zgodnie z przewidywaniami. Joan Laporta niemal na pewno powraca na stanowisko prezydenta Barcelony. I to powraca z przytupem. Wyniki głosowania sondażowego przeprowadzonego na próbie aż 4 tysięcy wyborców nie pozostawiają wątpliwości. Najlepiej poinformowani katalońscy dziennikarze także. Cules zdecydowanie wyżej ocenili Laportę niż jego konkurentów: Joan […]
07.03.2021
Anglia
07.03.2021

21 zwycięstw z rzędu i wystarczy. Manchester United pokonuje Manchester City

Dominowali na wszystkich frontach. Od czasu dość pechowego remisu z WBA, Manchester City ani razu nie pozwolił, by przeciwnik zatrzymał ich chociaż połowicznie. Wygrywali jak leci, bez różnicy, czy były to starcia pucharowe, czy ligowe. W końcu jednak nadszedł kres tej serii. Jeśli ktoś miał The Citizens zatrzymać, to właśnie Manchester United. Niebywale dobrze radzą […]
07.03.2021
Weszło
07.03.2021

Legia odstawia peleton na siedem punktów

Któraś seria musiała dziś paść. Albo ta niezwyciężonego na własnym stadionie Śląska Wrocław, albo ta związana z dobrymi wynikami Legii w starciach z wrocławianami w ostatnich latach. Chwilę wcześniej padła twierdza w Szczecinie, zatem prawem serii – Legia została pierwszym zespołem, który ograł ekipę Lavicki na ich obiekcie w tym sezonie. Sam mecz? Bywały lepsze. […]
07.03.2021
Suche Info
07.03.2021

Premierowy gol Bereszyńskiego w Serie A. No wreszcie! [WIDEO]

Arkadiusz Reca popisał się dzisiaj pięknym trafieniem w starciu z Torino i Bartosz Bereszyński ewidentnie mu pozazdrościł. Zawodnik Sampdorii też strzelił gola. To jego pierwsze trafienie w Serie A! Trochę się Polak na tego gola naczekał, trzeba przyznać. Dzisiejsze starcie z Cagliari to dla Bereszyńskiego 120 występ ligowy w barwach Sampdorii, dla której zaczął grać […]
07.03.2021
Suche Info
07.03.2021

Glik z meczem numer 300 na topowym poziomie. Dołącza do ekskluzywnego grona

Kamil Glik spędził wczoraj 90 minut na boisku w zremisowanym meczu Benevento ze Spezią. Było to dla niego spotkanie numer 300 w jednej z pięciu topowych lig Starego Kontynentu. Takim bilansem może się oprócz niego pochwalić tylko dwóch Polaków. Na dorobek 33-letniego defensora składają się 172 występy w Serie A i 128 w Ligue 1. […]
07.03.2021
Weszło
07.03.2021

LIGA MINUS: POGOŃ RUSZA W POGOŃ ZA LEGIĄ

Raz, dwa, trzy. Ruszyli. A kto ruszył? Pogoń Szczecin w pogoń za Legią Warszawa. Tempo jak na obrazku, więc sukcesu nie wróżymy. Ale kto wie? O tej szalonej pogoni, o skuteczności Stali i o innych rzeczach pogadamy sobie dzisiaj o 19.45 w Lidze Minus. A kto pogada? Białek, Kowal, Leszek i Roki. 
07.03.2021
Hiszpania
07.03.2021

Suarez 1:1 Benzema. Derby Madrytu wygrała… Barcelona

Od tego meczu miało zależeć bardzo wiele. Wystarczyło zajrzeć do tabeli La Liga, żeby zdać sobie sprawę, że każda ze stron powinna zagrać z myślą o pełnej puli. Ekipa Simeone dlatego, że ściga ją Barcelona. Real zaś wpadł w gonitwę za Katalończykami i tak oto koło się zamyka. Akurat dziś chyba trzeba powiedzieć, że z […]
07.03.2021
Suche Info
07.03.2021

Trener Pogoni Szczecin: – Trzeba spiąć pośladki i pracować

Trener Pogoni Szczecin, Kosta Runjaić, podczas pomeczowej konferencji prasowej nie ukrywał rozczarowania porażką 0:1 z Lechem Poznań. Przyznał, że jego drużyna znajduje się obecnie w kryzysowym momencie. – Jesteśmy mocno zawiedzeni. Na pewno w pierwszej połowie nie prezentowaliśmy się tak, jak chcielibyśmy się i jak oczekiwaliśmy. Nie jestem w stanie dokładnie powiedzieć, dlaczego tak był […]
07.03.2021
Weszło
07.03.2021

Pogoń wyhamowała z piskiem opon

Jesienny mecz Pogoni Szczecin z Lechem Poznań był momentem, w którym pomyśleliśmy sobie, że Portowców stać w tym sezonie na duże rzeczy. Kolejka niby piąta, ale wiadomo – tak naprawdę było to czternaste ligowe spotkanie dla obu ekip w trwającym sezonie. Cztery gole strzelone i zero straconych, sporo polotu w grze, do tej pory najbardziej […]
07.03.2021