Tottenham wygrał mecz ligowy w 2026 roku! Kibice Kogutów czekali na zwycięstwo od… 28 grudnia. Przebudzenie nastąpiło w ostatnim możliwym momencie, bowiem ich jedyny rywal w walce o utrzymanie, a więc West Ham United – w meczu rozgrywanym o tej samej porze także dopisał do swojego dorobku trzy punkty. Jeszcze nie wszystko więc stracone. Roberto De Zerbi i jego podopieczni nadal mają dwa oczka straty do bezpiecznego miejsca, ale w końcu coś drgnęło.
Tottenham w końcu wygrał w lidze w 2026 roku. Jest też czyste konto
Po spotkaniu we wrześniu, gdy Tottenham prowadził jeszcze Thomas Frank, a Wolverhampton trenował Vitor Pereira – Koguty były trzecią drużyną Premier League, a Wilki już w tamtym momencie zamykały tabelę. Po siedmiu miesiącach sytuacja Londyńczyków stała się jednym z najczęściej poruszanych tematów na Wyspach Brytyjskich. Tottenham zameldował się w strefie spadkowej i jest bliski pierwszej od 1977 roku degradacji na drugi poziom rozgrywkowy w Anglii.
Wolverhampton ma to już za sobą, bowiem zejście ligę niżej Wilki zapewniły sobie pięć kolejek przed końcem, już z Robem Edwardsem za sterami. Pierwsza połowa udowodniła, że to widowisko jest meczem pomiędzy zespołami walczącymi o ligowy byt. Nie było bowiem ani jednego celnego strzału na bramkę z obu stron.
Tottenham walczy o ligowy byt! 🔥
Palhinha z arcyważnym golem przeciwko Wolves ⚽
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/1wptvdwffH pic.twitter.com/0RIHRNh7yw
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) April 25, 2026
Kluczowym momentem dla spotkania były zmiany Richarlisona i Joao Palhinhi. To właśnie ten duet odpowiadał za akcję bramkową Kogutów z 82. minuty. Brazylijczyk wykorzystał zamieszanie i.. oddał niecelny strzał. Portugalski pomocnik był na drodze piłki i dołożył nogę, będąc w pobliżu bramki.
Pod koniec znakomitą interwencją po rzucie wolnym popisał się Antonin Kinsky, który nie tak dawno zanotował katastrofalny występ na Estadio Metropolitano w Lidze Mistrzów z Atletico Madryt. Dla Spurs to pierwsze czyste konto od 28 stycznia i meczu z Eintrachtem Frankfurt, a dopiero trzecie po nowym roku. Roberto De Zerbi wygrał jako trener Tottenhamu w trzecim podejściu.
West Ham utrzymał status quo w tabeli
W tym samym czasie w Londynie także miało miejsce kilka zwrotów akcji. Na początku drugiej połowy Tomas Soucek dał prowadzenie Młotom w meczu z Evertonem. Na Stadionie Olimpijskim widowisko także rozstrzygnęło się w ostatnim kwadransie.
Najpierw z powrotem wprowadził Tottenham do bezpiecznej strefy swoim golem Kiernan Dewsbury-Hall, a w doliczonym czasie gry sytuacja wróciła do normy i West Ham znów był siedemnasty w tabeli. Bohaterem został będący od dziesięciu minut na boisku Callum Wilson – były reprezentant Anglii dał Młotom trzy punkty.
CALLUM WILSON!!!
⚒ 2-1 🟡 (92′) pic.twitter.com/Xtyz35RChF
— West Ham United (@WestHam) April 25, 2026
Do końca sezonu pozostały cztery kolejki. West Ham (17. miejsce) posiada dwa punkty przewagi nad Tottenhamem (34 punkty). Poza Wolverhampton, w przyszłym sezonie Championship zagra Burnley.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO O PIŁCE ANGIELSKIEJ:
- 106 punktów nie dało awansu do League Two
- Nie tylko Kobacki i Stolarczyk. Duet reprezentantów Polski w League One
- Drużyna Krystiana Bielika z odjętymi punktami
Fot. Newspix