post Avatar

Opublikowane 07.07.2020 14:35 przez

Szymon Janczyk

23 czerwca. Krzysztof Stanowski podaje informację, że Jacek Trzeciak nie jest już trenerem Olimpii Grudziądz. Olimpia szybciutko zaprzecza i prosi o niepowielanie nieprawdziwych informacji. Zapewnia, że Trzeciak nigdzie się nie wybiera. 29 czerwca. Olimpia przekazuje informację, że kontrakt z trenerem został rozwiązany za porozumieniem stron. Czyżby kolejny przykład, że gdy klub zapewnia o zaufaniu do szkoleniowca, ten powinien już spakować walizkę? Niestety tak. Niestety, bo historia jego odejścia to materiał na kolejny odcinek „Sprawy dla reportera”. A to tylko wierzchołek góry lodowej, bo z tego co mówią nasi rozmówcy, wynika, że w pierwszoligowym klubie wszystko stoi na głowie.

Czy w Grudziądzu w ciągu sześciu dni, w trakcie których pozycja Trzeciaka uległa całkowitej zmianie, stało się coś strasznego? Czy odkryto jakiś skandal, drużyna się skompromitowała? Nie, nic z tych rzeczy. Śląski trener co prawda przegrał ostatni mecz, jednak nie był to element jakiejś dłuższej passy. Za jego kadencji Olimpia zdobyła 29 punktów, a w tabeli obejmującej tylko ten okres jest siódma.

Tabela pierwszej ligi za okres, gdy w Grudziądzu pracował Jacek Trzeciak

90minut.pl

Klub pewnie zmierzał po utrzymanie, więc zdawało się, że wszystko jest ok. Dlaczego więc podjęto taką decyzję? Okazuje się, że w Grudziądzu niechętnie zapatrywali się na przedłużenie umowy z Trzeciakiem. Mimo że… sami wpisali taką opcję w kontrakt. – Trener nie miał najwyższej pensji, to były raczej niewielkie pieniądze. Sęk w tym, że w przypadku przedłużenia umowy o rok po utrzymaniu Olimpii w lidze, a taki był zapis w kontrakcie, miał z automatu dostać dużą podwyżkę. Dlatego postanowiono się go pozbyć – mówi nam osoba dobrze zorientowana w tym, co dzieje się w grudziądzkim klubie.

Tę wersję udaje nam się potwierdzić w kilku różnych źródłach. Słyszymy też, że haków na trenera szukano od dawna, a Trzeciak nie był traktowany po partnersku. Gdy 23 czerwca został zwolniony z klubu, nie chodziło o brak wizji czy wyników. Szkoleniowiec po meczu z Puszczą Niepołomice (wygranym 1:0), postanowił nie wracać do Grudziądza, tylko udać się do domu na Śląsk. Zespół miał wolne, więc Trzeciak chciał spędzić czas z rodziną. Dorabiano do tego potem różne historie, w tym taką, że piłkarze pod jego nieobecność pili w autokarze. Szkoleniowiec zaprzeczył temu w audycji „Pierwszoligowiec„. – Rzeczywiście nie wracałem z zespołem, była dość burzliwa rozmowa. Chciałbym tutaj zdementować, że przez to, że mnie tam nie było, ktokolwiek pił alkohol, bo to jest dorabianie teorii.

Deja vu

Chodziło więc tylko o fakt powrotu do domu. I nie była to pierwsza tego typu sytuacja. – Byłem świadkiem tego, jak po jednym z meczów na Śląsku, chyba z Jastrzębiem, Trzeciak chciał zostać w domu, bo mieli dwa dni wolnego. Prezes mu nie pozwolił, musiał wrócić z drużyną do Grudziądza i stamtąd z powrotem jechać samochodem na Śląsk – mówi nam anonimowo jeden z rozmówców.

Sam szkoleniowiec podobno spodziewał się, że wkrótce straci pracę. Osoby będące blisko klubu mówią nam, że tego zresztą nie dało się ukryć. Oczekiwanie na pretekst było długie, ale kiedy wreszcie udało się „wyrwać chwasta”, pojawił się problem. Olimpia nie miała zastępcy, który doprowadzi drużynę do bezpiecznego zakończenia sezonu. Dlatego po zwolnieniu udało się ubłagać Trzeciaka, żeby ten wrócił do klubu. Tylko po to, by wylecieć tydzień później, gdy pojawił się Selim Benachour. Zdaniem prezesa Asensky’ego i Michaela Klukowskiego – był to przypadek. Zdaniem innych – niekoniecznie, ale prawdy o tym się zapewne nie dowiemy.

Tomasz Asensky i Jacek Trzeciak. Fot. Newspix

No dobrze, a dlaczego w ogóle Jacek Trzeciak zgodził się na powrót do klubu, a potem na rozwiązanie kontraktu za porozumieniem, skoro w Grudziądzu tak nim pomiatano? – Jacek to ugodowy człowiek. On nigdy nie chciał mieć z nikim problemów. Dlatego zamiast wojować, dał sobie spokój – słyszymy.

Rzeczywiście, trener Trzeciak nie jest chętny do rozmowy o zwolnieniu. Da się jednak wyczuć, że jest w nim sporo żalu.

Piłkarze mają dość

 Nie wiem nawet, co ci powiedzieć. Czas się chyba stąd zawijać, to już przestaje być śmieszne – zaczyna rozmowę z nami jeden z piłkarzy Olimpii. Zawodnicy też byli zaskoczeni, że chwilę po powrocie trenera Trzeciaka dłużej z nimi nie będzie. To już drugi szkoleniowiec, który w Grudziądzu – zdaniem szatni – wykonywał dobrą robotę, a którego pożegnano przez konflikt z prezesem. Od kilku osób słyszymy, że legenda Polonii Bytom to osoba, która była w klubie lubiana. Piłkarze doceniali fakt, że nie mając szerokiej kadry, potrafił trzymać zespół w czołówce.

 To, że mamy tyle punktów, to jakiś cud – kwituje krótko piłkarz ekipy z Grudziądza. Zwraca uwagę, że w pewnym momencie Olimpia miała trzynastu zdrowych zawodników. To fakt, nawet podczas ostatniego spotkania z GKS-em Bełchatów na ławce rezerwowych grudziądzan było szesnastu graczy. Ale to, że Olimpia nie ma kim grać, to także pochodna tego, co dzieje się w gabinetach. Już w lutym pisaliśmy o dziwnej sytuacji w klubie. Piłkarze nie przyszli na urodzinowy obiad do prezesa Asensky’ego, a ten rozpętał awanturę i zapowiedział, że rozwiąże kontrakt z każdym, kto się do niego zgłosi. Z klubu wyleciał wówczas Robert Ziętarski, który przekazał decyzję o tym, że zawodnicy na obiad nie przyjdą.

Ale kolejka chętnych do skorzystania z obietnicy prezesa była spora. Już samo to powinno dać do myślenia, że coś jest nie tak. Na szczęście dla kibiców z Grudziądza, Tomasz Asensky wówczas zmienił zdanie. Ale szczęście jednych jest nieszczęściem drugich. Piłkarze wniebowzięci z tego powodu nie byli. Niektórzy weszli już nawet do gabinetu, z nadzieją na to, że uda się rozwiązać umowę. To o tyle znamienne, że sytuacja miała miejsce pod koniec zimowego okienka transferowego. Wiele zespołów miało już zamknięte kadry, więc nie jest powiedziane, że piłkarzom zainteresowanym odejściem, łatwo byłoby znaleźć nowego pracodawcę.

A jednak – woleli spróbować, niż zostać w Grudziądzu. To mocno daje do myślenia.

Konflikt z Mariuszem Pawlakiem

Jeszcze wcześniej, bo latem, Olimpia straciła dwóch kluczowych zawodników – Tiago Alvesa oraz Jakuba Łukowskiego. Słyszymy, że powodem odejścia tego drugiego było zwolnienie trenera Mariusza Pawlaka. Wielu myśli, że szkoleniowiec podpadł prezesowi Asensky’emu, gdy w „Polsacie Sport” skrytykował sprzedanie Alvesa. Po części jest to prawda. – Z Tiago było tak, że najpierw obiecali trenerowi, że go nie sprzedadzą, a chwilę później wysyłali maile do klubów z propozycją transferową – słyszymy.

Ale – jak udało się nam ustalić – konflikt między tą dwójką trwał od dawna. Jeszcze zanim zaczęła ich łączyć relacja typu – przełożony-podwładny. – Gdy okazało się, że prezesem zostanie Asensky, Pawlak wiedział już, że jego dni są policzone. Nie lubili się, w dodatku trener nie dałby sobie wejść na głowę. Od początku było szukanie haków i czekanie na okazję do rozstania – mówi nam osoba z otoczenia klubu.

Zasięgnęliśmy wiedzy i faktycznie – Pawlak i Asensky żyli jak pies z kotem. Natomiast do momentu pojawienia się w Grudziądzu nowego prezesa, pracowało mu się świetnie. Zresztą niech świadczy o tym fakt, że w pewnym momencie nazwisko tego trenera pojawiało się w kontekście zmiany na stołku w Wiśle Płock.

„Polacy robią gnój”

Dlaczego gracze uciekają z Grudziądza i mówią, że to, co dzieje się w klubie, przestaje być śmieszne? Nie chodzi tylko o zawirowania z trenerami. Nie chodzi też jedynie o nieszczęsne urodziny. Raczej o to, że tamta awantura nie była jednorazowym wyskokiem. To, do czego doszło ostatnio, dla wielu przelało czarę goryczy. Sytuacja wyglądała tak. Ktoś dla żartów przyczepił zdjęcie prezesa przy rozpisce treningowej. Ot, żart szatniowy, może i niekoniecznie stosowny, bo to jednak prezes, no ale żart jakich pewnie wiele. Tyle że Tomasz Asensky miał się na ten żart mocno oburzyć. – Zaczął krzyczeć: to wy, Polacy, to zrobiliście! Obcokrajowcy by mi tego nie zrobili! To wy gnój robicie! Powiedział, że wszystkich wypierdoli i będą tu grali sami zagraniczni piłkarze, bo on sobie na to nie pozwoli – opowiada nam jedna z osób związanych z Olimpią.

W kadrze Olimpii Grudziądz jest obecnie siedmiu obcokrajowców z sześciu krajów – Albanii, Brazylii, Francji, Holandii, Portugalii oraz Słowacji. Fot. Newspix

– Mamy jakąś koncepcję i chcemy ją realizować. Uważam, że wizja i chęć rozwoju Selima mogą dać zespołowi pozytywny impuls w kontekście kierunku, w którym idziemy, czyli budowania składu na obcokrajowcach – mówił nam ostatnio prezes Asensky. Widocznie w model budowania składu na obcokrajowcach, sternik klubu wczuł się trochę za bardzo. Bo – znów musimy to powiedzieć – specjalne traktowanie zagranicznych piłkarzy nie było jednorazowym wyskokiem. – Umawiał się z zagranicznymi piłkarzami na kawę czy tam herbatę po zajęciach. Jeden z zawodników myślał, że chodzi o cały zespół i pokazał wiadomość od prezesa w szatni. Wiadomo, jak to się skończyło, każdy się wkurwił, atmosfera była gęsta – słyszymy.

„Asensky? Ja go nie nazywam prezesem”

Gdzie nie przyłożyć ucha, opinie o Tomaszu Asenskym są fatalne. – Prezes… Nie no, przepraszam, przez usta mi to nie przejdzie. Ja go nie nazywam prezesem. Ja nawet jego imienia nie wymawiam – tłumaczy nam jeden z rozmówców. – Niektórzy, jak dostaną trochę władzy, to myślą, że są mądrzejsi od innych. To taka osoba, która idzie do celu po trupach. Szuka swoich kontaktów, stąd transfery z całego świata. Obieżyświat, celebryta – dodaje. – Mocny narcyz. Niektórzy żartują, że jak mówi „dzień dobry”, to już kłamie – dodaje kolejna osoba.

Wśród kibiców Asensky także nie jest wielbiony. Jasne, powiecie, nie on jeden jest prezesem, którego nie trawią fani. Ale jednak nie wszyscy są nielubiani do tego stopnia, że podczas oficjalnej prezentacji zespołu nie mogą dojść do głosu, bo zagłuszają ich kibice. A taką scenkę Asensky ma na koncie. Fani napisali też petycję o odwołanie zarządu klubu. Spośród rzeczy, które nie pasują im w Olimpii, warto wyróżnić jeszcze jedną. Od początku ze sporą krytyką spotkała się zmiana na stanowisku dyrektora sportowego klubu. Robert Graf zbudował w Grudziądzu całkiem niezłą drużynę. Mimo że prezes Asensky w „Weszlo.FM” zaprzeczał, jakoby to Graf był odpowiedzialny za transfer Omrana Haydary’ego, w kilku źródłach słyszeliśmy właśnie taką wersję wydarzeń.

Ale Grafa już nie ma, pracuje w walczącej o awans Warcie Poznań. W Olimpii zastąpił go Grzegorz Wódkiewicz, były współpracownik Asensky’ego z czasów, gdy ten pracował jeszcze jako trener. Opinie o tym, że prezes zatrudnił kolegę, to jedno. Ciekawy jest także fakt, że Wódkiewicz to dyrektor marki ZINA, która w lutym… została oficjalnym dostawcą sprzętu dla grudziądzkiej drużyny.

Niepotrzebny lider

Na koniec warto jeszcze wrócić do sprawy Trzeciaka. Bo okazuje się, że nie jest on jedyną osobą, która miała kontrakt skonstruowany na zasadzie – niska pensja, utrzymanie i przedłużenie na znacznie korzystniejszych warunkach. Podobne umowy ma też część piłkarzy, która została ściągnięta w konkretnym celu i która – jak słyszymy – także nie jest mile widziana w klubie. To miał być zresztą kolejny zarzut do szkoleniowca ze Śląska, który chciał postawić na ludzi, którzy się sprawdzili i zatrzymać ich, mimo rosnących kontraktów.

Cóż, jak wiemy, Jacek Trzeciak nie będzie miał ku temu okazji. Tak jak i Olimpia nie będzie miała okazji, żeby zarobić na Konradzie Handzliku. Zimą zawodnik został w klubie mimo ofert, a w czerwcu rozstano się z nim w nieprzyjemny sposób. Wpis jednego z twitterowiczów zdradza kulisy tego pożegnania. A raczej braku pożegnania.

Słyszeliśmy, że Handzlik ofertę umowy od klubu dostał, tyle że na niezbyt satysfakcjonujących zasadach. Olimpia była bowiem pewna utrzymania, więc komunikat był prosty – jeśli pomocnik nie przedłuży umowy z klubem, aneksu na lipiec nie dostanie. Optyka zmieniła się po kilku słabszych występach, jednak było już za późno.

Oby tylko w Grudziądzu nie pluli sobie w brodę. Bo nie można być pewnym czy Handzlik, autor ośmiu asyst w tym sezonie, nie byłby wybawcą w dwóch ostatnich meczach sezonu. Punkty zdobyte w nich mogą przecież okazać się kluczowe w kwestii dalszej gry na zapleczu Ekstraklasy. Aktualnie Olimpia ma dwa „oczka” więcej niż znajdująca się w strefie spadkowej Odra Opole. I – patrząc na to, co dzieje się w klubie – ciężko nie zakładać, że to właśnie ona staje się faworytem do spadku.

Poprosiliśmy Tomasza Asensky’ego o komentarz do tekstu, jednak nie był nim zainteresowany. Oględnie mówiąc.

SZYMON JANCZYK

Fot. 400mm.pl

Opublikowane 07.07.2020 14:35 przez

Szymon Janczyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 9
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kastor
Kastor

Ten typ to niezła patologia.

nippon
nippon

Z takimi referencjami, gość wydaje się wręcz stworzony na dyrektora sportowego w Koronie Kielce. Przydałby sie ktoś z takim doświadczeniem na zapleczu Ekstraklasy, prezesowi Zającowi. Alez to bylby duet…
Wódkiewicz do WieCzystej

Szymon
Szymon

Nie wierzę jedynie w nie zdementowane informacje.

wiaderny
wiaderny

Czyli podobnie jak w polityce… Sporo nieudaczników dorwało się do władzy.

Criticball
Criticball

To je prezes (!!!), wicie, rozumicie – jak możecie tak o łubu-dubu, łubu-dubu prezesie naszego klubu?!!!
Czasem aż oczy bolą patrzeć, jak się przemęcza dla naszego klubu, prezes Asensky Tomasz, naszego klubu Olimpia. Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają mu szpilki. To nie ludzie, to wilki!

Mateusz
Mateusz

Wiele lat grałem w akademii, z roku na rok coraz gorzej I zabawniej się działo

Deyu
Deyu

Bravo! Takie patologie trzeba nagłaśniać i piętnować.

Błażej P
Błażej P

Tutaj jeszcze do tandemu prezes powinien sobie dokooptować Libora Palę i dopiero byłoby kolorowo w Grudziądzu. Poza tym nikt, kto nosi takie szaliczki nie powinien być traktowany poważnie. W zasadzie jak widzicie typa w takim czymś to jest to lampka ostrzegawcza.

nik
nik

teraz to akademia jest w ogóle śmieszna, idziesz do pseudo SMS-u i płacisz 200zl albo nie grasz wcale

Weszło
11.08.2020

Klepali, męczyli, cisnęli, w końcu wpadło. Sevilla w półfinale Ligi Europy

Ever Banega i Lucas Ocampos. To są nasi wieczorni bohaterowie, herosi, którym ślemy życzenia i czekoladki. To oni bowiem skonstruowali jedną, jedyną bramkę dzisiejszego wieczora, dzięki której uniknęliśmy dogrywki w starciu Sevilli z Wolverhampton. 2020 rok jest paskudny i mógłby sobie odpuścić dogrywkę w Lidze Europy po 0:0 w 90 minutach. Okazał litość, co za […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Szymon Jadczak w Hejt Parku w Dobrym Składzie! LIVE od 22.00

Coś czujemy, że kibice Wisły Kraków zajmą dziś naszą linię i rozgrzeją ją do czerwoności! Szymon Jadczak, autor książki „Wisła w ogniu”, związany zawodowo z TVN-em, będzie gościem Tomasza Smokowskiego w „Hejt Parku w Dobrym Składzie”. Program możecie śledzić w „Kanale Sportowym” oraz w Weszło.FM. Macie pytania do naszego gościa? Śmiało, telefon do studia to […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Duży talent, ale też duży egoista. Kim jest Yaw Yeboah z Wisły Kraków?

Wisła Kraków kontynuuje zbrojenia przed nowym sezonem. Sprowadziłą już czwartego obcokrajowca w tym okienku, ale na razie nie będziemy się czepiać. Yaw Yeboah – podobnie jak Fatos Beciraj, Stefan Savić i Adi Mehremić (no, ten najmniej) – na papierze ma bowiem trochę argumentów wskazujących na to, że może być ciekawym transferem. Niewykluczone nawet, że z […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Idioci w służbie sabotażu rozgrywek. Szkoci dostali żółtą kartkę od rządu

Tysiąc razy można mówić „słuchajcie, są takie i śmakie obostrzenia, przestrzegajcie ich”. Można wskazywać, że każde wystawianie na ryzyko integralności ligi to zagrożenie nie tylko zdrowotne, ale też i finansowe dla klubów. Do tego można rzucać przykładami, że lekceważenie koronawirusa źle się kończy. A na to wchodzi Boli Bolingoli z Celtic oraz ośmiu piłkarzy Aberdeen, […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Kamil Glik wraca do Serie A. Benevento z ambicjami na coś więcej niż utrzymanie

Cztery pełne sezony we Francji. 167 występów pod herbem Monaco. Mistrzostwo kraju i trafienie do jedenastki dekady klubu z księstwa. I wreszcie nadszedł czas, by powiedzieć „dziękuję”. Kamil Glik odchodzi z Monaco i wraca do Włoch, gdzie podpisał kontrakt z beniaminkiem Serie A – Benevento. Tym razem ekipa „Czarownic” nie chce jak meteoryt przelecieć przez […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Koronawirus decyduje o tym, z kim Legia zmierzy się w eliminacjach

Potencjalni rywale Legii w I rundzie eliminacji do LM jeszcze nie zagrali swojego meczu, a już dowiedzieliśmy się, z kim  zmierzy się polska drużyna. Podopieczni Vukovicia unikną starcia z zawsze mocną Dritą Gnjilane. W zasadzie formalnością jest, że wynik meczu rozstrzygnie koronawirus. Obie ekipy miały wyjść na boisko jeszcze dzisiaj. Dwie godziny przed meczem UEFA […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Śląsk reaguje na głupotę. I brawo!

Trochę zżymaliśmy się w ostatnich dniach na zachowanie klubów, które lekko zgłupiały w związku z koronawirusem. Były proste błędy ludzkie, był brak zdrowego rozsądku, były braki w kompetencjach. Ale skoro krytykujemy, to warto też pochwalić, bo nie wszyscy temat mają w nosie. Śląsk Wroclaw bardzo poważnie podszedł do naszych wczorajszych doniesień i odsunął od treningów […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Odejście Jóźwiaka – nie „czy”, a „kiedy”. Co z Sykorą, Moderem i Klupsiem?

Dziwne są to tygodnie dla fanów Lecha Poznań. Z jednej strony – do klubu przyszło już czterech piłkarzy, dwóch z nich jest naprawdę obiecujących. Ale z drugiej strony – wątpliwości kibiców budzi fakt, że za żadnego Kolejorz nie musiał płacić. Kasa w kontekście poznaniaków jest dość ważna, bo jest kluczowym czynnikiem wpływającym dla to, że […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Michniewicz: Niektórzy w wieku Kapustki marzą o wyjeździe, on już wraca z bagażem doświadczeń

– U nas graliśmy w ustawieniu bez skrzydłowych, 4-3-1-2, grał jednego ze środkowych pomocników, czasem dziesiątkę, pod napastnikami. Grywał też jako skrzydłowy, ale ja bym go widział w środku. Ma świetny przegląd pola, bardzo dużo widzi, swobodnie operuje piłką, fajnie się z piłką w tłoku obraca. U trenera Nawałki grał na skrzydle, ale chyba trochę […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Zmęczeni średniactwem. Pogoń chce czegoś więcej

Pogoń Szczecin to niechlubny fenomen. Mają siódme miejsce w tabeli wszech czasów Ekstraklasy, przed Widzewem Łódź, Śląskiem Wrocław, Cracovią. Rozegrali w elicie aż czterdzieści osiem sezonów. Od lat sześćdziesiątych może z przerwami, ale w każdej dekadzie zaznaczając swoją obecność w polskiej piłce. Przy tym NIGDY NIC nie wygrali na najwyższym szczeblu. Tyle lat, ani jednego […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Tworek: Nie możemy być jak ćmy, które parzą się lecąc do światła

Warta Poznań awansowała do Ekstraklasy jako zespół… braku wiary. Braku wiary z zewnątrz. Celem Warty przed startem sezonu absolutnie nie był awans, a przed decydującymi barażami eksperci rzadko kiedy stawiali na piłkarzy trenera Piotra Tworka. Mimo że to oni przystępowali do nich jako trzecia siła pierwszej ligi. Wiary za to nie brakowało w zespole. I […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

COVID-19 także w pierwszej lidze. Sandecja Nowy Sącz już w izolacji

Wygląda na to, że koronawirus w polskiej piłce rozsiadł się wygodnie w fotelu i zapina pasy. Po serii zachorowań w Ekstraklasie, która dotknęła już czterech klubów – a nawet pięciu, bo zakażenie, choć dzięki ostrożności klubu w mniejszym stopniu, dotknęło także Górnika Zabrze – przyszedł czas na jej zaplecze. Pierwszoligowcy zgodnie z zaleceniami Komisji Medycznej […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Sytuacja niecodzienna: mistrz porządnie dozbrojony

Artur Boruc z AFC Bournemouth. Bartosz Kapustka z Leicester City. Josip Juranović z Hajduka Split. Dwaj solidni ligowcy, Filip Mladenović z Lechii Gdańsk i Rafael Lopes z Cracovii. A to wszystko przy bardzo nieznacznych, może nawet symbolicznych osłabieniach – bo jeśli chodzi o kluczowych piłkarzy, sprzedany został jedynie Radosław Majecki. Legia Warszawa w tym okienku […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Piłkarz totalny. O pierwszym sezonie Ronaldo w Interze

Inter chce wygrywać Scudetto i Ligę Mistrzów, ale w starym odpowiedniku Ligi Europy, Pucharze UEFA, też ma zacne tradycje. W latach dziewięćdziesiątych wygrywał go trzykrotnie, ostatni raz z Ronaldo w składzie. Ronaldo, który był wówczas zdecydowanie najlepszym piłkarzem na świecie, Ronaldo, który przenosząc się do Nerazzurri drugi raz bił transferowy rekord świata, Ronaldo, nie tylko […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Polski mecz nie był tylko sloganem. Szymański i Augustyniak wchodzą z buta w sezon w Rosji

Takie rozpoczęcia sezonu to my lubimy. Pierwsza kolejka ligi rosyjskiej jeszcze się nie skończyła, a Sebastian Szymański już zdołał wyrównać swój wynik w klasyfikacji kanadyjskiej z poprzedniego sezonu. Jak do tego doszło? Otóż mecz Dynama Moskwa z Uralem Jekaterynburg okazał się „polski” nie tylko ze względu na samą obecność na murawie naszych graczy. Szymański, a […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Czwarty polski klub z koronawirusem. Tym razem Pogoń Szczecin

Start rozgrywek Ekstraklasy coraz bliżej, a tymczasem występują coraz większe komplikacje. Właśnie okazało się, że mamy czwarty przypadek koronawirusa w polskim klubie. Gdzie tym razem? W zachodnio-pomorskim, czyli w szczecińskiej Pogoni. Zakażony jest jeden, ale to wystarczyło, żeby drużyna została skierowana na kwarantannę. O sprawie poinformował sam klub, który opublikował na swojej stronie komunikat. Dowiadujemy […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Król strzelców II ligi zagra szczebel wyżej? Dwa kluby zainteresowane Michałem Bednarskim

Na polskim rynku transferowym nic się nie zmienia – większość klubów szuka napastnika, więc ci, którzy strzelają sporo, mają rozgrzany telefon. Tak też jest w przypadku Michała Bednarskiego, który w poprzednim sezonie został królem strzelców drugiej ligi w barwach Górnika Polkowice. Wiele wskazuje na to, że zawodnik ostatecznie trafi na zaplecze Ekstraklasy. W najwyższej lidze […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

„Legia chciała ukryć zarażenie i twierdziła, że wszyscy są zdrowi”

– Mieliśmy przypadek pozytywnego testu na obecność koronawirusa, ktoś chciał to ukryć i grać, bo twierdzi, że wszyscy są zdrowi. Są procedury, które jasno mówią, jak trzeba funkcjonować, kiedy ktoś jest chory. Nasz Zespół Medyczny wysłał do klubów dokładne wytyczne. Każdy odpowiedzialny i mądry klub zrobił piłkarzom, trenerom i pracownikom badania przed pierwszym treningiem. W […]
11.08.2020