post Przemysław Michalak

Opublikowane 02.07.2020 16:43 przez

Przemysław Michalak

Nie ma nudy w Olimpii Grudziądz. Szefowie pierwszoligowca już po raz drugi w tym sezonie zmienili trenera i to w okolicznościach, które trudno uznać za standardowe. Zimą pisano z kolei o poważnych problemach finansowych i zaległościach wobec zawodników. Ciągle coś się dzieje, choć niekoniecznie w pożądanym kontekście. Teraz Olimpia zaskoczyła wszystkich obserwatorów. Nie chodzi nawet o samo pożegnanie Jacka Trzeciaka, bo na nie już wcześniej się zanosiło, ale o jego następcę. Drużynę wespół z Maciejem Patykiem prowadzić ma Selim Benachour.

Być może kojarzycie to nazwisko. Jak na skalę europejską był to całkiem niezły piłkarz, zrobił dość ciekawą karierę. W PSG, któremu wówczas daleko było do obecnej pozycji, co prawda niczego wielkiego nie zwojował. Przez cztery lata obecności w pierwszym zespole (przerywanej dwoma wypożyczeniami) rozegrał łącznie 43 mecze, w których strzelił dwa gole. Grał jednak z takimi asami jak Ronaldinho, Pedro Pauleta, Jerome Rothen, Gabriel Heinze, Frederic Dehu czy Mauricio Pochettino. Miał się od kogo uczyć.

Później odgrywał ważniejszą rolę w Vitorii Guimaraes. Spotkał tam Marka Saganowskiego i razem rozklepali w dwumeczu eliminacji Pucharu UEFA Wisłę Kraków (3:0 u siebie, 1:0 na wyjeździe). W pierwszym spotkaniu Benachour pokonał Radosława Majdana pięknym strzałem z dystansu.

W kolejnych sezonach posmakował rosyjskiej ekstraklasy z Rubinem Kazań, Primera Division z Malagą, a na koniec wrócił do Portugalii (Maritimo), zdobył dwa mistrzostwa Cypru z APOEL-em Nikozja i pograł z Nicolasem Anelką w indyjskim Mumbai City. Do tego Benachour długo był ważną postacią reprezentacji Tunezji. W 2002 roku grał od deski do deski podczas mundialu w Korei Południowej i Japonii (jeden punkt w trzech meczach grupowych), zaś dwa lata później on i koledzy triumfowali w Pucharze Narodów Afryki.

Selim Benachour kontra Kaka w meczu Realu Madryt z Malagą.

CV zatem całkiem zacne, natomiast dorobek trenerski 38-letniego Tunezyjczyka jest praktycznie zerowy.

Najpierw pracował z młodzieżą we francuskim FC Martigues, a ostatnio pracował w trzeciej lidze rumuńskiej i to tyle. Skąd zatem pomysł na zatrudnienie właśnie jego?

 – Kontakt z nim mieliśmy już wcześniej, po przyjacielsku pomagał nam przy wyszukiwaniu zawodników. Spędziliśmy wspólnie trochę czasu. Zgodziliśmy się na rozwiązanie umowy z Jackiem Trzeciakiem, dlatego musieliśmy uzupełnić sztab szkoleniowy. Selim Benachour na ten moment wydawał się najbardziej odpowiednią osobą. Mamy dużo cudzoziemców w kadrze, a on jest pięciojęzyczny. Mówi po francusku, angielsku, hiszpańsku, portugalsku i arabsku. Wierzymy, że jego osoba wpłynie pozytywnie na drużynę – mówi nam prezes Olimpii, Tomasz Asensky.

On i Benachour poznali się przez Michaela Klukowskiego, który też zrobił ciekawą karierę jako piłkarz. Jego rodzice to Polacy, w stanie wojennym wyjechali najpierw do Austrii, a potem do Kanady, którą reprezentował na arenie międzynarodowej. W kanadyjskich barwach wystąpił m.in. przeciwko Polsce w drugim meczu Franciszka Smudy jako selekcjonera (wygraliśmy 1:0 po golu Macieja Rybusa). Z belgijskim La Louviere sięgnął po krajowy puchar, ponad pięć sezonów spędził w Club Brugge (zaliczył wygrany po rzutach karnych dwumecz przeciwko Lechowi w Pucharze UEFA), w Ankaragucu spotkał Michała Żewłakowa, a na koniec kariery przez rok był w APOEL-u, gdzie zeszły się jego drogi z Benachourem. Dziś pracuje jako agent, w Olimpii zawodnikiem Klukowskiego jest młody pomocnik Mohamed Medfai.

 – Pozostawaliśmy w kontakcie z Selimem od czasów APOEL-u. Od 2016 roku próbuje coś zdziałać w zawodzie trenera. Nie tak łatwo się w nim przebić. Jakoś 30-40 procent zawodników, z którymi grałem, później decydowało się na pójście w trenerkę. Konkurencja jest olbrzymia, rynek stał się wręcz przepełniony – tłumaczy Klukowski.

W połączeniu Benachoura z pierwszoligowcem z Grudziądza pomógł przypadek. – Znam prezesa i dyrektora sportowego Olimpii, wiedziałem, że może dojść do zmiany trenera, a Selim akurat nieco wcześniej przyleciał do mnie do Warszawy w odwiedziny na mini-wakacje. Temat wypłynął w ostatnich dniach. Zaproponowałem go, przyjechał, zobaczył klub i przekonał się do tego pomysłu. Ma wielkie doświadczenie zawodnicze i duży potencjał jako trener. Może bardzo pomóc Olimpii, nie tylko w kontekście pierwszej drużyny – mówi Klukowski.

Pytanie, jak wyjaśnić jego zatrudnienie, skoro w zasadzie jeszcze nigdzie nie został zweryfikowany?

Tomasz Asensky: – Zawsze powtarzam, że ryzyko jest po obu stronach, ale to młody człowiek, który dobrze rokuje. Nie dostał wcześniej szansy, żeby pracować na tak wysokim szczeblu, to początek jego kariery. Ja też wcześniej byłem trenerem, ktoś kiedyś po raz pierwszy mi zaufał. Będąc debiutantem w Olimpii, osiągałem z nią najlepsze wyniki podczas swojej przygody trenerskiej. Jakie mamy gwarancje, że będzie lepiej, gdybyśmy wzięli kogoś z Polski z jakimś większym dorobkiem? Żadne. Nawet Adam Nawałka, dopiero co będąc selekcjonerem, nie sprawdził się w Lechu Poznań. Mamy jakąś koncepcję i chcemy ją realizować. Uważam, że wizja i chęć rozwoju Selima mogą dać zespołowi pozytywny impuls w kontekście kierunku, w którym idziemy, czyli budowania składu na obcokrajowcach.

Tomasz Asensky jako trener Olimpii Grudziądz w 2013 roku.

Michael Klukowski: – Każdy klub inaczej ocenia potencjalne ryzyko. Trzeba jednak patrzeć realnie. Olimpia nie jest klubem, który może przebierać w kandydatach i wziąć kogo tylko chce. Selimowi zupełnie nie zależy na pieniądzach. Powiem więcej, przy całym szacunku dla Olimpii Grudziądz: za te pieniądze, który otrzymał, wielu o podobnym statusie będąc na jego miejscu nawet nie pomyślałoby o spróbowaniu sił w Polsce i to na drugim szczeblu rozgrywkowym. Selim był jednak otwarty na różne warianty, podobnie jak w karierze piłkarskiej. Każdy gdzieś kiedyś zaczynał i zawsze była doza niepewności. Żeby coś osiągnąć, trzeba zaryzykować, ale uważam, że całościowo Olimpia wiele nie ryzykuje. Jego nazwisko i wizerunek na pewno klubowi pomogą.

Asensky potwierdza, że Benachour to wariant oszczędnościowy: – Musimy też patrzeć na finanse i kontraktować ludzi na miarę naszych możliwości.

Tunezyjczyk nie posiada jeszcze licencji UEFA Pro, dlatego nie będzie prowadził zespołu w pełni samodzielnie. W komunikacie na oficjalnej stronie zaznaczono zresztą, że ma też mocno angażować się w temacie klubowej akademii. – Z czasem to dokładnie określimy. Zobaczymy, jak będzie wyglądała jego praca z pierwszym zespołem. Na pewno chcemy dać akademii twarz, ciekawe nazwisko. Liczymy na jakieś uwagi i spostrzeżenia Selima, podzielenie się doświadczeniem z trenerami. Startujemy z liceum mistrzostwa sportowego i dobrze w tym kontekście mieć kogoś z tak bogatą przeszłością, kto może stanowić dobry przykład – przekonuje Asensky.

Klukowski dodaje: – To była okazja, żeby zacząć samodzielną pracę, bardzo mu na tym zależy, ale nie znajdował się pod ścianą. Cały czas dostaje zapytania od swoich byłych trenerów – a nieraz to naprawdę duże nazwiska – którzy widzieliby go w swoich sztabach szkoleniowych. Tam jednak siłą rzeczy nie miałby mocy decyzyjnej, musiałby przede wszystkim wykonywać polecenia. W Grudziądzu też nie będzie pracował w pełni samodzielnie, jego wpływ na wiele spraw będzie jednak znacznie większy. Wybiera trudniejszą drogę, nie zaczyna od roli klasycznego asystenta, ale najważniejsze, że ma predyspozycje do tej pracy, co przy wielkim doświadczeniu z boiska powinno stanowić dobrą mieszankę.

Jak czytaliśmy wyżej, w Olimpii chcą budować skład na zawodnikach z zagranicy.

Nie jest to popularny kierunek w dobie kładzenia nacisku na szkolenie młodzieży, a już na pewno mało kto przyznaje się wprost do takiej polityki. – Nie stać nas na młodych Polaków, którzy zapewnią pożądaną jakość i w przyszłości dadzą nam odpowiednie profity z transferów. Z tego w sporej mierze żyjemy, w tym kierunku poszliśmy. Na pierwszych zawodnikach udało się już zarobić. Oczywiście nie skupiamy się tylko na cudzoziemcach, na Polakach również. Krezusami jednak nie jesteśmy, w kolejce do najlepszych stoimy daleko, mamy mocno ograniczone możliwości – tłumaczy prezes klubu z Grudziądza.

Olimpia faktycznie ma tu pierwsze sukcesy. Błyskawicznie w jej barwach wypromował się Omran Haydary, którego zimą sprzedano do Lechii Gdańsk. Wielu zawodników jednak nie zachwyca lub nawet już zostało zweryfikowanych jako niewypały. – Trudno, żeby sprawdziło się dziesięć transferów na dziesięć. Czas na rozliczenia przyjdzie po sezonie. Na pewno na niektórych liczyliśmy bardziej, inni z kolei pozytywnie nas zaskoczyli. Myślę, że całościowo bilans jest dodatni – uważa Asensky.

Jako przykład piłkarza rozwojowego podaje właśnie Mohameda Medfaiego, którego sprowadzili od Klukowskiego. – Po pierwszym występie w pełnym wymiarze wzbudził spore zainteresowanie, rozdzwoniły się telefony w jego sprawie – również z Ekstraklasy. Chłopak ma potencjał, teraz musi go potwierdzać. Wydaje się, że u nas zrobi kolejne postępy i będzie jeszcze lepszy.

No dobrze, to jakiego grania Olimpii możemy się spodziewać po przyjściu Selima Benachoura? – Był zawodnikiem ofensywnym i będzie chciał, żeby jego zespół strzelał dużo goli. Rozmawialiśmy jednak również o tym, że znacznej poprawy wymaga defensywa, w której ostatnio prezentowaliśmy się fatalnie. Traciliśmy mnóstwo bramek. Musimy ograniczyć błędy w tej formacji – analizuje Tomasz Asensky.

Nie sposób przy tej okazji nie wrócić do rozstania z Jackiem Trzeciakiem.

Wydawało się ono przesądzone już w poprzednim tygodniu. Trener w drodze powrotnej z Niepołomic wysiadł wcześniej z autokaru, żeby wstąpić do domu na Śląsku. Mocno nie spodobało się to szefom klubu. Pojawiły się też plotki o spożywaniu alkoholu przez zawodników, ale zdementował je sam szkoleniowiec. – Nie podróżuję autokarem z zawodnikami i ich nie przesłuchuję. Rozmawialiśmy o rzeczach nieakceptowalnych dla zarządu. Trener przyjął to do wiadomości, zrozumiał. Dla mnie to rzecz elementarna, żeby podróżował z drużyną. Zdarzają się wyjątki, gdy ktoś poprosi, bo ma ważną sprawę. Jako klub na pewno byśmy to zrozumieli. Później nastąpił zwrot akcji, ale to już inna historia – komentuje Asensky.

Tomasz Asensky i Jacek Trzeciak.

Zapewnia jednak, że wcale nie było pomysłu rozstania w związku z „aferą autokarową”. O wszystkim przesądził dopiero przegrany 2:4 mecz z GKS-em Tychy. – Na Twitterze pojawiały się wcześniej plotki, że trener Trzeciak został zwolniony. Przeprowadziliśmy z nim stanowczą rozmowę, otrzymał reprymendę. Wyjaśniliśmy sobie, co nam nie odpowiada, czego nie będziemy akceptować, ale nikt nie wręczał mu wypowiedzenia z pracy. Dalsze okoliczności, czyli kolejna porażka, sprawiły, że usiedliśmy, rozważyliśmy inne warianty i zdecydowaliśmy się na zmiany. Rozstaliśmy się normalnie, sam trener powiedział, że chciałby, żebyśmy pozostali przyjaciółmi. Czasami lepiej w pewnym momencie zawczasu podać sobie rękę niż zrobić to za późno. To była obopólna analiza słabej wiosny w naszym wykonaniu, szczególnie w meczach u siebie. Przegraliśmy wszystkie cztery spotkania w Grudziądzu, straciliśmy w nich multum goli – wymienia prezes.

Podkreśla przy tym, że Selim Benachour nie przebierał nogami czekając na zwolnienie Jacka Trzeciaka i nie był wariantem, który szykowano od dłuższego czasu. – Wcześniej nie kontaktowaliśmy się z Selimem w kontekście posady trenera. Spadło to na nas niespodziewanie i tak się później wydarzenia potoczyły. Nie mieliśmy jednak z góry założonego planu, że pozbywamy się trenera Trzeciaka, bo w jego miejsce przyjdzie Benachour. Zapewniłem go o tym przy rozwiązywaniu kontraktu. 

Z zaciekawieniem będziemy się przyglądali, co wyniknie z tego niestandardowego ruchu Olimpii Grudziądz. Pierwszy egzamin już w dziś wieczorem w wyjazdowym meczu ze Stomilem Olsztyn.

Nie ulega wątpliwości, że w klubie mocno ryzykują. Sytuacja w tabeli jest daleka od komfortowej. Wystarczy jedna porażka, by zacząć drżeć o utrzymanie. – Ale wystarczy jedno zwycięstwo, by zrobiło się wesoło. W piłce trzeba zachować pokorę, patrzeć z meczu na mecz. Tabela tak się spłaszczyła, że każdy scenariusz jest możliwy. Nawet ktoś ze strefy spadkowej przy lepszej passie może jeszcze powalczyć o awans poprzez baraże. Zobaczymy, gdzie będziemy za kilka tygodni – podsumowuje prezes Tomasz Asensky.

PRZEMYSŁAW MICHALAK

Fot. FotoPyk/Newspix/Olimpia Grudziądz

Opublikowane 02.07.2020 16:43 przez

Przemysław Michalak

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 2
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Bolo Łącznik
Bolo Łącznik

Z tego Asenskiego to jest niezły ananas

SmyQ
SmyQ

Myślałem, że takie rzeczy to tylko w FMie, gdzie Vieira potrafi przejąć Lechię a Henry Śląsk. Jestem bardzo zaciekawiony tym wyborem.

Kanał Sportowy
07.08.2020

HEJT PARK. Andrzej Grajewski gościem Krzysztofa Stanowskiego

Andrzeja Grajewskiego nie każdy lubi, ale jedno trzeba mu oddać – nudy z nim nie ma. Dzisiaj były właściciel Widzewa Łódź przejmuje antenę Kanału Sportowego. Dzwońcie i pytajcie „Grajka” o co tylko chcecie. Dyskusję poprowadzi Krzysztof Stanowski. Start o 19:00, więc nie ma strachu, zdążycie na Ligę Mistrzów. 
07.08.2020
Blogi i felietony
07.08.2020

Działacze nie potrafią zrobić głupich testów na wirusa, więc jak mają robić transfery?

Wyobrażam sobie, że prezes polskiego klubu ekstraklasowego przychodzi do roboty, siada do biurka, wytęża umysł i stwierdza: „kurwa, moglibyśmy jednak zrobić testy na koronawirusa”. Potem patrzy przez okno, widzi, że chłopaki już biegają, wcześniej się witali i siedzieli w jednej szatni, ale stwierdza: „oj tam, oj tam”. Robi te testy, wychodzi zakażenie, on jest zaskoczony. […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Każda medialna wojenka z Błaszczykowskim jest z góry skazana na porażkę

Współwłaściciel Wisły Kraków wytacza poważne działa przeciwko byłemu prezesowi Wisły Kraków. Były prezes Wisły Kraków odpowiada na Twitterze i rzuca nowe światło na sprawę. W większości tego typu przypadków powiedzielibyśmy – słowo przeciwko słowu, poszukajmy luk w stanowiskach obu stron, może prawda leży gdzieś pośrodku? Natomiast w tej sytuacji Piotr Obidziński stoi na z góry […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

„Puchar już nie jest nasz”. Rozliczenia Pucharu Polski z 2005 roku

Sąd Okręgowy we Wrocławiu prawomocnie skazał dwóch z trzech oskarżonych osób w sprawie ustawienia finału Pucharu Polski z 2005 roku, w którym zmierzyła się Dyskobolia Grodzisk Wielopolski i Zagłębie Lubin. Zadzwoniliśmy do bohaterów tamtego finału, a także do osób obecnie związanych z oboma klubami, żeby spytać, jak zapamiętali mecz sprzed piętnastu lat i jak by zareagowali, […]
07.08.2020
Bukmacherka
07.08.2020

Sianokosy w BETFAN! Zgarnij ekstra bonus od depozytu

Legalny polski bukmacher BETFAN przygotował dla swoich graczy ofertę specjalną z okazji powrotu Ligi Mistrzów! Wszyscy, którzy zaznaczyli na swoim koncie zgody marketingowe, mogą otrzymać ekstra bonus. Zasady są proste, ale dla jasności wszystko raz jeszcze wytłumaczymy. W promocji bierze udział każdy, kto – jak wspomnieliśmy – zaznaczył zgody marketingowe. To pierwsza odsłona tego typu […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

„Francuzi w tym formacie Ligi Mistrzów widzą szansę, a nie problem”

Paris Saint-Germain już zdążyło awansować do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Olympique Lyon jest blisko sensacji, jak byłoby bez wątpienia wyeliminowanie Juventusu. Czyżby zatem francuskie kluby miał rozegrać najlepszy sezon od dawna w Lidze Mistrzów? Przedwcześnie zakończone rozgrywki ligowe przeszkodzą im w tym czy może pomogą? O tym opowiadał w rozmowie z nami Eryk Delinger, ekspert w […]
07.08.2020
Kanał Sportowy
07.08.2020

STANOWISKO #20 – Ekstraklasa jak polskie wesele

Dlaczego Ekstraklasa przypomina polskie wesele? Dowiecie się po obejrzeniu najnowszego „Stanowiska”. Tym razem Krzysztof Stanowski wziął na warsztat popisy działaczy ekstraklasowych klubów, którzy dopuścili do zakażeń koronawirusem wśród zawodników, bo nie zaczekali na wyniki testów. 
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Finał Pucharu Polski z 2005 roku ustawiony. Dyskobolia musi stracić tytuł!

Tu nie ma sensu bawić się w przydługie wstępy. Sąd Okręgowy we Wrocławiu uprawomocnił wyroki wobec dwóch z trzech oskarżonych osób w sprawie ustawienia finału Pucharu Polski z 2005 roku, w którym zmierzyła się Dyskobolia Grodzisk Wielopolski i Zagłębie Lubin. Wniosek jest jasny – ekipa z wielkopolski nieuczciwie sięgnęła po to trofeum. To czarna historia, […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Piaskownica w Wiśle. Publiczne pranie brudów

Wisła Kraków ogłosiła wczoraj pozyskanie niezłego piłkarza. Stefana Savicia, który robił grę wicemistrzowi Słowenii. Było się czym w obozie Białej Gwiazdy pocieszyć. Ale sukces sprowadzenia ciekawego zawodnika udało się skutecznie przykryć publicznym praniem brudów. BŁASZCZYKOWSKI ODPALA ARMATY Co się dokładnie stało? Otóż Kuba Błaszczykowski pojawił się w Foot Trucku, czyli kanale Łukasza Wiśniowskiego i Kuby […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

15 pytań przed powrotem Ligi Mistrzów

11 marca 2020 roku. Tego dnia odbyły się ostatnie spotkania Ligi Mistrzów w sezonie 2019/20, które udało się rozegrać zanim świat, nie tylko ten futbolowy, gwałtownie wyhamował i przystanął na pewien czas. Tak wiele wydarzyło się od tamtego dnia, że mamy poczucie, jakbyśmy mówili o naprawdę mocno zamierzchłej przeszłości. No ale nadszedł wreszcie właściwy moment, […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Quiz piłkarski. Czy pamiętasz finalistów Champions League?

Wraca Liga Mistrzów, uznaliśmy więc, że po krótkiej nieobecności na stronie wrócić mogą też nasze quizy. Na dzień dobry zadanie, które dla zajaranych piłką wymagające raczej nie będzie, ale nie zdziwimy się też, jeśli komuś pamięć spłata figla. Chodzi o wskazanie wszystkich drużyn, które choć raz zagrały w finale najważniejszych klubowych rozgrywek na Starym Kontynencie […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Olympiakos z pretensjami do Marciniaka. Czy słusznie?

Miękki karny, anulowany gol, kontrowersje przy innych sytuacjach w szesnastce. Dość gorący wieczór zaliczył Szymon Marciniak, który sędziował mecz Wolverhampton z Olympiakosem. I raczej Pireus może sobie odpuścić w kontekście wyjazdów wczasowych, bo za klasykiem tamtejsi kibice dziś mają na ustach: „Marciniak, przestań mi Olympiakos prześladować”. Pytanie: czy słusznie? OFSAJD NIEZGODY Najpierw kwestia anulowanej bramki. […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

KONKURS! Wygraj bilety na Ligę Mistrzów w Multikinie

Wraca Liga Mistrzów. I to w momencie, kiedy zazwyczaj emocje w piłce sponsorują sparingi i nowy zawodnik na testach w Wiśle Płock. Czeka nas piłkarski maraton z najlepszymi zwieńczony turniejem w Portugalii. Czy Polacy odegrają w nim główne role? Czy Barca uratuje sezon, czy PSG wreszcie zagra o pełną stawkę? A może zakasują faworytów czarne […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Legia chce „lepszego Luquinhasa”, Lech daje milion euro za Sykorę

– Richard poprzedni sezon spędził na wypożyczeniu w portugalskiej Tondeli. Zagrał bardzo dobrze, był pozytywną niespodzianką, bo wcześniej w Portugalii nikt o nim nie słyszał. Pomógł drużynie utrzymać się w lidze i wrócił do Internacionalu Porto Alegre, brazylijskiego klubu, z którym ma kontrakt do grudnia 2021 r. Internacional nie wiąże z nim przyszłości i stąd […]
07.08.2020
Weszło Extra
07.08.2020

Nie ma co strugać piłkarza. Ostatnio byłem ligowym dżemikiem 

Spadek z Koroną Kielce i zjazd formy do – jak sam przyznaje – poziomu ligowego dżemiku. To nie był udany sezon dla Jakuba Żubrowskiego. Piłkarza, który – mamy takie wrażenie – jak mało kto potrzebował zmiany otoczenia.  Dziś przygotowuje się do sezonu jako zawodnik Zagłębia. Ale z Kubą porozmawialiśmy raczej o minionych latach, zwłaszcza, że było […]
07.08.2020
Bukmacherka
07.08.2020

Wielki Kurs na Ligę Mistrzów w eWinner! Wygrana City za 10.00!

Tego jeszcze nie było! Kurs 10.00 na wygraną Manchesteru City z Realem Madryt – to oferta legalnego bukmachera eWinner. Oferta, która mocno kusi, żeby z niej skorzystać. Ale żeby to zrobić, trzeba się pośpieszyć. Zasady są proste – najszybsi będą mogli z niej skorzystać i nieźle się wzbogacić na wygranej „Obywateli”. Sprawdźcie szczegóły tej promocji! […]
07.08.2020
Weszło
06.08.2020

Monchi w Sevilli sto razy mocniejszy od Monchiego w Romie

Gdy tylko los skojarzył Sevillę z Romą, podtekst był jasny: Monchi. Legendarny dyrektor sportowy Sevilli, którego doskonałe decyzje na rynku transferowym doprowadziły ten klub do pięciu triumfów w Pucharze UEFA i Lidze Europy. Dyrektor, który zapracował na zaufanie szefów Romy i dyrektor, który swoją rzymską misję totalnie położył. Gdy nie wyszło w Serie A, wrócił […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

HEJT PARK W DOBRYM SKŁADZIE | Michał Pol i Wiktor Malinowski | LIVE od 21

W kolejnej odsłonie „Hejt Parku w Dobrym Składzie” gościem Michała Pola będzie Wiktor Malinowski! Były szczypiornista VIVE Kielce odnalazł się przy… pokerowym stole, gdzie zarabia okrągłe sumki. Specjalnie dla nas opowie o kulisach świata wielkiej – dosłownie – gry. Macie pytania? Śmiało, dzwońcie: 22 219 50 31. Partnerem programu jest browar Okocim. 
06.08.2020