post Michał Kołkowski

Opublikowane 27.06.2020 00:03 przez

Michał Kołkowski

Juventus zwycięski. Cristiano Ronaldo z golem i dwiema asystami. A jednak ani „Stara Dama” jako całość dzisiaj nie oczarowała, ani Portugalczyk indywidualnie nie zaprezentował takiego poziomu, do jakiego przyzwyczaił przed pandemią koronawirusa. Cóż, oczekiwania wobec turyńczyków i jej największej gwiazdy muszą być przecież duże. Zwłaszcza gdy ich rywalem jest ekipa ze strefy spadkowej Serie A, przez większą część meczu grająca w osłabieniu.

Ambicja Lecce

Trzeba pochwalić zawodników Lecce za ambicję. Bo wyszli dzisiaj na stadion w Turynie z otwartą przyłbicą. Nie oddali pola, nie postawili na zmasowaną defensywę. Wręcz przeciwnie – w pierwszych fragmentach spotkania można było odnieść wrażenie, że delikatna przewaga jest właśnie przy podopiecznych Fabio Liveraniego, znanego miłośnika ofensywnego futbolu. Oczywiście Lecce nie rozstawiało zawodników „Starej Damy” po kątach, ale dość skutecznie odpychało zagrożenie z własnej połowy i szukało swoich szans w kombinacyjnych akcjach. Jednak cały ambitny plan taktyczny na to spotkanie szlag trafił w 32 minucie. Obrońca Fabio Lucioni popełnił prost błąd techniczny, który natychmiast wykorzystał Rodrigo Bentancur. Urugwajski pomocnik przechwycił piłkę i byłby pognał w kierunku bramki rywala, gdyby Lucioni nie powstrzymał go faulem.

Arbiter nie miał wyjścia – wlepił defensorowi Lecce czerwony kartonik. I od tego momentu stało się jasne, że goście muszą powściągnąć swoje ofensywne zapędy i zmobilizować wszystkie siły do obrony bezbramkowego rezultatu.

Na przerwę udało się jeszcze ekipie Lecce zejść bez straconego gola na koncie, lecz była to raczej kwestia nieskuteczności gospodarzy. Stuprocentowe sytuacje marnowali bowiem Cristiano Ronaldo i Federico Bernardeschi. W drugiej połowie gości puchli natomiast z każdą kolejną minutą. Właściwie to spotkanie zaczęło się w całości toczyć na połowie Lecce, w okolicach pola karnego. Gdyby Wojciech Szczęsny musiał akurat pójść do toalety, to pewnie nikt by nawet nie zauważył jego zniknięcia.

Piorunujący finisz Juve

Przełamać opór przyjezdnych udało się jednak nie po żadnej składnej akcji, ale po kolejnym błędzie technicznym jednego z piłkarzy Lecce. To trochę podobna historia jak z ŁKS-em w polskiej Ekstraklasie. Liverani zaordynował swoim graczom bardzo ambitny, wymagający styl gry, któremu niektórzy z jego podopiecznych nie są po prostu w stanie sprostać ze względu na ograniczone możliwości. Klops w wyprowadzeniu piłki sprawił, że futbolówka trafiła do Cristiano Ronaldo, a ten przytomnie wystawił ją Paulo Dybali. Argentyńczyk przepięknym strzałem pokonał Gabriela, golkipera Lecce. No i zrobiło się już definitywnie po meczu.

Dziesięć minut później swojego upragnionego gola doczekał się także CR7. Do siatki trafił z rzutu karnego, który sam wywalczył. Potem Juve spuściło dość mocno z tonu, choć nie można powiedzieć, by „Stara Dama” wrzuciła jałowy bieg. Końcówka spotkania w wykonaniu gospodarzy była wręcz piorunująca. W 83 minucie gry wprowadzony po przerwie Gonzalo Higuain wykończył efektowny rajd Ronaldo, a chwilę później krańcowo zmęczonych gości dobił Matthijs de Ligt.

Statystyki po przerwie? Miazga:
  • strzały (celne): Juventus 17 (11) / Lecce 2 (1)
  • posiadanie piłki: 72% / 28%
  • podania (% celnych): 329 (92%) / 130 (72%)

A zatem 4:0 na Allianz Stadium. Planowe, pewne zwycięstwo Juve, choć dyspozycja podopiecznych Maurizio Sarriego wciąż daleko od idealnej. Zauważalne kłopoty ze skutecznością ma Ronaldo. Portugalczyk wpakował wprawdzie gola, dodał do niego też dwie asysty. Na papierze – znakomity mecz. Wystarczyło jednak spojrzeć na jego minę, gdy wymieniał się z rywalem koszulką po końcowym gwizdku. Tak nie wygląda piłkarz usatysfakcjonowany swoją postawą. Cristiano na pewno ma świadomość, że druga tak dogodna okazja do podreperowania strzeleckiego dorobku może się już w tym sezonie nie powtórzyć. Rywal ze strefy spadkowej, na dodatek grający w dziesiątkę. CR7 w optymalnej formie skończyłby to spotkanie minimum z hat-trickiem na koncie.

Ma nad czym myśleć trener Sarri. Atak pozycyjny Juventusu wciąż nie nawiązuje do filozofii sarrismo. Co wystarczyło na osłabione Lecce, niekoniecznie musi wystarczyć na starcia z czołówką Serie A, o Lidze Mistrzów nie wspominając.

Juventus FC 4:0 US Lecce

(P. Dybala 53, C. Ronaldo 62′, G. Higuain 83′, M. de Ligt 85′)

fot. NewsPix.pl

Opublikowane 27.06.2020 00:03 przez

Michał Kołkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 1
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa

No i dobrze…niech ten Crystiano nie strzela, to może Lewy przymierzy złoty bucik.

Weszło
16.07.2020

Lech już wicemistrzem, a Arka bliska utrzymania kosztem Wisły Kraków

Przed ostatnią kolejką w Niewydrukowanej Tabeli kwestie mistrzostwa, wicemistrzostwa i pucharów mielibyśmy już rozstrzygnięte. Ale nadal trwałaby walka o utrzymanie między Arką Gdynia a Wisłą Kraków. I emocje byłyby ogromne, bo w ostatniej kolejce gdynianie wybierają się właśnie do stolicy Małopolski… Tak jakoś wyszło, że w tej kolejce kontrowersji jakoś strasznie nie było. Z jednej […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Tomasz Nowak: Każdy beniaminek musi się od razu wzmacniać, my też

Tomasz Nowak to najbardziej otrzaskany z Ekstraklasą zawodnik Podbeskidzia, które w środę wywalczyło wyczekiwany od dawna awans. 34-letni pomocnik wcześniej wchodził do elity z Koroną Kielce, Górnikiem Łęczna i Zagłębiem Sosnowiec, więc doskonale wie, co powinien robić beniaminek, a czego unikać. Ten sezon był dla niego huśtawką nastrojów. Większość czasu stracił z powodu powtórnego zerwania […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Wyniku nie było, ale zaskoczenia też nie. Martin Sevela zostaje w Zagłębiu Lubin

– Rozmawiałem już z prezesem o mojej przyszłości w Zagłębiu, są dobre deklaracje z obydwu stron, ale najpierw dokończmy sezon. Dopiero wtedy zapadną ostateczne decyzje. Cały czas jest szansa na górną ósemkę. Jeśli się nie uda, trzeba się spokojnie utrzymać i przygotować do nowych rozgrywek – mówił „Przeglądowi Sportowemu” Martin Sevela, gdy w maju pytano […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

AleNumer – konkurs z nagrodami – ilu młodzieżowców dostanie szansę?

Trenerzy mają już luz, prawie nikt nie gra w lidze pod presją wyniku. Zatem na boiskach Ekstraklasy oglądamy ostatnio wielu młodzieżowców. I właśnie o to pytamy w ostatnim w tym sezonie #AleNumer – ilu tych dzieciaków wybiegnie na boisko? Już jesienią było grubo. Zabawa była przednia, a w jej ramach rozdaliśmy wam całą masę upominków. […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Danielak: „Ekstraklasa? Do trzech razy sztuka!”

– Przed sezonem nikt nie stawiał nas w roli pierwszorzędnego faworyta do awansu. To też nam sprzyjało. Od pierwszej kolejki wygrywaliśmy trochę po cichu, bez wielkiego splendoru, byle do przodu, byle do góry. Nikt o nas nie mówił, mogliśmy skupić się na sobie. Tak naprawdę większa presja zaczęła się od zimy. Co nas cechowało? Taktyczna […]
16.07.2020
Blogi i felietony
16.07.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Efekt motyla. Wszyscy wiemy, co to jest. Taki film, w którym Ashton Kutcher zostaje okaleczony na całe życie w wypadku. Ale też trafia do więzienia. Choć w sumie nie trafia. I też później jednak okazuje się w pełni sprawny. No więc może to, jak mała zmiana w złożonym, dynamicznym systemie, może prowadzić do wielkich, nieprzewidywalnych […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Podbeskidzie wraca do Ekstraklasy odmienione. Bez długów, z pomysłem na grę i rosnącym w oczach projektem

Jakie jest pierwsze założenie każdego spadkowicza? Powrót do Ekstraklasy. Nie inaczej było w przypadku Podbeskidzia Bielsko-Biała. Choć „Górale” spędzili w najwyższej klasie rozgrywkowej zaledwie pięć lat, to pod Klimczokiem nikt nie widział innej możliwości niż powrót do niej w jak najszybszym czasie. Ale jak to z planami bywa, zweryfikowało je życie. Bielszczanie w pierwszej lidze […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

LIGA MINUS: „Nie przyjedzie do ligi inwestor, bo zostałby zlinczowany z nienawiści”

Czy można lepiej zacząć dzień niż Ligą Minus? Pewnie tak, ale ile takich możliwości jest? Nie więcej niż kilka, nie zawsze zresztą dostępnych. A my jesteśmy z wami i będziemy rozmawiać o Ekstraklasie po raz przedostatni w tym sezonie! Musicie z nami być, do zobaczenia! 
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Obudzili się Hiszpanie z ŁKS-u. Ludzie, zainwestujcie w budzik!

Jeśli mamy być szczerzy, to nie zakładaliśmy, że ŁKS Łódź jeszcze jakieś spotkanie w tym sezonie wygra. Tym bardziej nie zakładaliśmy, że stanie się to po koncercie dwóch hiszpańskich ogórków. A przeciwko Rakowowi świetne zawody zagrał zarówno Pirulo, jak i Samuel Corral. Cóż, chyba najwyższa pora kończyć te wygibasy. Jak tak dalej pójdzie, jeszcze uwierzymy, […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

PRASA. Kowalczyk: Nie zapominajmy, że do października Legia była cienizną

W czwartkowej prasie pełno jest pomeczówek ze środowych spotkań Ekstraklasy, I i II ligi. Ale mimo to będzie co poczytać. „Superak” przepytał nowego piłkarza Piasta, Javiera Ajenjo Hyjka, a „Przegląd Sportowy”… Wojciecha Kowalczyka. – Nie zapominajmy, że do października Legia była totalną cienizną. Mówimy o drużynie, która zremisowała z rywalem z Gibraltaru… Dlatego nawet dziś […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Wielkie testowanie młodzieży. Nie powiemy, że bawiliśmy się świetnie

Ostatnie kolejki sezonu to dla drużyn, które nie grają już o nic ważnego, idealna okazja do zrobienia przeglądu wojsk. Tym bardziej w tym roku, bo przecież większość rozstrzygnięć już znamy, a i pandemia odchudziła przecież kadry niektórych zespołów. Obczajamy więc nowe twarze lub dostajemy okazje, by zobaczyć w dłuższym wymiarze tych, na których do tej […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Michał Chrapek odkrywa spisek. Marciniak się na nim mści!

Płaska ziemia. Programowanie pogody na szkodę polskich rolników. Reptilianie kontrolujący Google, bank światowy i ZUS w Łowiczu. Technologia 5G, od której roztopi ci się mózg. Wszyscy znamy teorie spiskowe, a raczej: prawdę niezafałszowaną przez globalny rząd. Wczoraj Michał Chrapek dołączył do tych, którzy ściągają ludziom klapki z oczu – oznajmił bowiem, że Szymon Marciniak się […]
16.07.2020
Weszło
15.07.2020

Bruk-Bet nie dawał rady z Radomiakiem, więc pomógł mu sędzia

Zarówno Termalica jak i Radomiak to zespoły znajdujące się w strefie barażowej. A że jedni muszą się jeszcze postarać, żeby z niej nie wypaść, a drudzy wciąż mają szansę na zakończenie sezonu zasadniczego na podium, mogliśmy liczyć na emocje. Ale niestety – srogo się zawiedliśmy. Bo jedynym osobnikiem, który zapewnił nam wrażenia był sędzia Sebastian […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Zamiast ściągać Santinich, inwestujcie w Dziekońskich

Przez dłuższy czas drugiej połowy wydawało nam się, że Jagiellonia ze Śląskiem testują nową reformę. „Jaką?”, zapytacie, bo tyle ich mamy w polskim futbolu, że można się pogubić i nic dziwnego, warto być ciekawym. No więc, gdyby tak te mecze o pietruszkę skrócić, grać 45 minut, nie robić sobie pod górkę? To byłoby interesujące, tym […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Lech poszedł na spacer w Krakowie i przy okazji zbliżył się do wicemistrzostwa

Byliśmy przekonani, że Cracovia w końcówce sezonu nie będzie umierać na boiskach Ekstraklasy. Oczywiście z uwagi na zbliżający się finał Pucharu Polski. Ale „Pasy” przeszły same siebie i w starciu z Lechem nawet nie podjęły rękawicy. O emocje zadbał dopiero Djorde Crnomarković podając w deszczu kozłowaną piłkę do bramkarza. Poza tym jednym odpałem lechici mieli […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Ogrywanie juniorów kosztem widzów

Kto oglądał mecz Lechii z Legią, ten stracił czas. Wiemy, jest już po sezonie. Tak, wprowadzanie młodzieży. Jasne, Legia mogła odczuwać trudy świętowania. Oczywiście, Lechia ma w głowie głównie Puchar Polski. Ale niestety, musimy napisać prawdę o tym meczu – nie dało się tego oglądać. W pierwszej połowie najgroźniejszym i jedyny celnym strzałem było uderzenie […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Nie było Felixa – będzie brąz

Waldemar Fornalik miał dwa problemy przed meczem z Pogonią Szczecin. Po pierwsze – czerwoną kartkę Sebastiana Milewskiego, czyli żelaznego młodzieżowca. Po drugie – uraz pleców Jorge Felixa, czyli najlepszego strzelca zespołu. Były selekcjoner postanowił rozwiązać je w zasadzie jednym posunięciem, gdyż partnerem Piotra Parzyszka został 21-letni Dominik Steczyk (prócz niego do składu wskoczyl Rymaniak). A […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Sensacja – Widzew zagrał dobry mecz. Problemy Górnika Łęczna

Kibice Widzewa byli w ostatnim czasie przyzwyczajeni do trzech stylów gry swoich piłkarzy. męczenia buły zakończonego wstydliwą porażką. Dla odmiany męczenia buły zakończonego mniej lub bardziej frustrującym remisem. Po trzecie, krótkich zrywów przyzwoitej gry, które jednak z rzadka dawały zwycięstwa. Dziś w Łodzi jednak zdarzyła się sensacja – Widzew nie tylko wygrał po czterech kolejkach […]
15.07.2020