post Szymon Podstufka

Opublikowane 01.06.2020 15:24 przez

Szymon Podstufka

Wiadomym było, że zawieszenie ekstraklasy na ponad dwa miesiące odbije się na formie poszczególnych piłkarzy. Jedni zjeżdżali do bazy będąc w sztosie. Inni – w poszukiwaniu zaginionej formy jak Indiana Jones arki. No i faktycznie – kilku kozaków z lutego i marca zamiast dać koncert zafundowało nam w weekend kakofonię. A z kolei paru grajków zamiast znów zagrać bezbarwnie, zaskoczyło pozytywnie.

 

NA PLUS

MARCIN CEBULA (KORONA KIELCE)
Noty Weszło przed zawieszeniem (wiosna): 3, 5, 3, 3, -, –
Nota Weszło za mecz z Wisłą Płock: 7

Korona Kielce to w ogóle wielki wygrany pierwszej kolejki po wznowieniu. Zespół Macieja Bartoszka nie dość, że wyszedł konkretnie nagrzany na zwycięstwo (może dlatego Kovaceviciowi przy golu na 1:0 dla Wisły Płock przegrzały się styki). Oprócz tego bardzo możliwe, że to starcie zbudowało również pewność siebie kilku zawodników, u których z tą mogło być wiosną krucho. Świetne zawody rozegrał Jacek Kiełb, dla którego był to pierwszy po powrocie mecz w wyjściowym składzie. Tak dobrze, jak dobrze w tym roku się jeszcze nie prezentował, zagrał też Marcin Cebula. Strzelił gola, co nie zdarza się mu często. Do tego jego uderzenie dość zaskakująco sprawiło sporo problemów Thomasowi Dähne. Co po serii baboli Niemca i Urygi dało trafienie numer trzy dla Korony.

PRZEMYSŁAW MYSTKOWSKI (JAGIELLONIA BIAŁYSTOK)
Noty Weszło przed zawieszeniem (wiosna): -, -, 4, 4, 4, 5
Nota Weszło za mecz z Cracovią: 6

Nie do wiary, ale Mystkowski debiutował w ekstraklasie sześć sezonów temu i nadal formalnie jest w niej młodzieżowcem. Jest pewna ironia losu w tym, że premierowy występ podarował mu trener Michał Probierz w spotkaniu z Cracovią w Krakowie, a teraz Mystkowski przypomniał się na tym samym stadionie, z tym samym szkoleniowcem na ławce trenerskiej – tyle że tym razem u rywali. Wejście do ligi jako szesnastolatek z mlekiem pod nosem, niedługo później pierwsza i druga asysta Obie w dopiero drugim spotkaniu dla Jagi. Mystkowski jednak mocno wyhamował, nie był gwiazdą nawet na wypożyczeniach do 1. ligi, bo jego liczby w Miedzi i Podbeskidziu to 3 gole i 1 asysta w 46 meczach. Iwajło Petew zaufał mu tak, jak nie zaufał Ireneusz Mamrot, za co w spotkaniu z Cracovią zebrał wymarzone podziękowania. Zwycięską bramkę po naprawdę ładnym wyprowadzeniu w pole kryjącego rywala.

TOMAS PEKHART (LEGIA WARSZAWA)
Noty Weszło przed zawieszeniem (wiosna): -, -, -, -, -, –
Nota Weszło za mecz z Lechem: 6

Pekhart przed przerwą w Legii grał króciutkie epizody. Gdy jednak z Piastem wykartkował się Kante, jasnym stało się, że to raczej Czech wyjdzie na Lecha w podstawie. Gdyby nastąpiło to w marcu, miałby wciąż nie za wiele jednostek z zespołem. A skoro mecz odbył się na koniec maja, była opcja złapania choć trochę lepszego feelingu z partnerami. No i nie powiemy, że Pekhart zagrał tak, że zerwał czapki z głów. Ale znalazł się w odpowiednim momencie dokładnie tam, gdzie był najpotrzebniejszy. Tuż przy linii bramkowej, by wkopać piłkę do pustej bramki. Gdy ostatnio w Legii grał czeski napastnik, mieliśmy nieodparte wrażenie, że gdyby szybko strzelił gola, mogłaby się jego przygoda potoczyć inaczej. Pekhart ma już tę przewagę nad Necidem, że debiut w podstawie wieńczy trafieniem.

UROŠ KORUN (PIAST GLIWICE)
Noty Weszło przed zawieszeniem (wiosna): 6, 3, 5, 4, 5, 4
Nota Weszło za mecz z Wisłą Kraków: 7

W poprzednim sezonie nie było dla niego miejsca na środku obrony, gdzie królował duet Czerwiński-Sedlar. Wydawało się, że Piast już Koruna nie potrzebuje, że będący po trzydziestce defensor lada moment otrzyma zielone światło do poszukiwania nowego klubu. Albo że wypełni kontrakt, ale jako zmiennik. Gdy brano z Dunajskiej Stredy Tomaša Huka, kapitana słowackich pogromców Cracovii, panowało przekonanie, że zostanie partnerem Czerwińskiego, a Korun pokornie drugi sezon z rzędu będzie czekał na kontuzje, zawieszenia. A jednak poza dwoma meczami na początku rozgrywek, to Korun nie opuścił ani minuty, a Huk musiał się zadowalać ochłapami, będąc do grania nawet za Piotrem Malarczykiem.

Przed pauzą zdawało się jednak, że Korun grabi sobie coraz bardziej. Może nie grał bardzo źle, ale nie był tak pewny, jak Czerwiński. Z Wisłą zaprezentował się jednak po profesorsku. Co w pole karne, to jego. Gdy Biała Gwiazda przycisnęła gliwiczan nieco mocniej, nie tracił głowy, dobrze się ustawiał, emanował spokojem. Z takim Korunem u boku Czerwińskiego Piast może walczyć o drugi z rzędu sezon z najmniejszą liczbą strzelonych bramek.

LUBOMIR GULDAN (ZAGŁĘBIE LUBIN)
Noty Weszło przed zawieszeniem (wiosna): -, 4, 5, 4, 2, 3
Nota Weszło za mecz z Pogonią: 6

– Atakujemy, atakujemy i dostajemy piłki za plecy, tracimy gole z kontry. Nie tylko dla mnie, dla Guldana, dla Kopacza, dla Alana to też nie jest dobre. Ale grając taką piłkę musisz to przeżyć. Musimy się na pewno lepiej organizować w obronie. Nie może być tak, że z każdej kontry pada bramka – narzekał w wywiadzie dla Weszło Saša Balić z Zagłębia. No i faktycznie, styl preferowany przez zespół Martina Ševeli obnażał wiosną takiego Guldana raz za razem. Jak tu pozytywnie oceniać stopera, gdy jego drużyna traci 12 goli w 7 meczach? No nie da się. Ale po przerwie Zagłębie z Pogonią zachowało czyste konto. Było w tym nieco farta, bo Adam Frączczak zmarnował setkę w pierwszej połowie, ale wiele też Miedziowi zawdzięczają świetnej grze defensorów. Od prawej do lewej wszyscy spisali się znakomicie, a Guldan dowodził obroną jak prawdziwy lider i kapitan.

NA MINUS

TOMAŠ PETRAŠEK (RAKÓW CZĘSTOCHOWA)
Noty Weszło przed zawieszeniem (wiosna): 4, -, 6, 6, 7, 6
Nota Weszło za mecz ze Śląskiem: 3

Zwykle ostoja, spokojny w tyłach, bardzo groźny z przodu. W meczu ze Śląskiem – dokładnie odwrotnie. Zero zagrożenia przy stałych fragmentach, zero strzałów. A do tego decyzyjność w kluczowym momencie na poziomie Pawła Gila. Na zegarze 86. minuta. Pich przyjmuje piłkę w kierunku linii końcowej. Ta odskakuje zbyt daleko, by cokolwiek ugrać, w dodatku wskakuje przed niego chodzący w innej kategorii wagowej Petrašek. Po co stoper machał łokciem w kierunku skrzydłowego? Pokłócili się o podział Czechosłowacji? Doprawdy trudno zrozumieć, a kosztowało to Raków w końcowym rozrachunku dwa bardzo cenne punkty. Z nimi na koncie byłby o „oczko” od ósemki.

VULLNET BASHA
Noty Weszło przed zawieszeniem (wiosna): 5, 6, 7, 5, 6, 5
Nota Weszło za mecz z Piastem: 2

GIORGIJ ŻUKOW (WISŁA KRAKÓW)
Noty Weszło przed zawieszeniem (wiosna): 7, 6, 5, 5, 7, 6
Nota Weszło za mecz z Piastem: 3

Podwójne wyróżnienie, bo i podwójny zawód. Wisła Kraków w momencie wstrzymania rozgrywek była jedynym niepokonanym zespołem w lidze. Mając dwóch zawodników harujących tak jak Basha i ściągnięty zimą Żukow stawiała każdemu, kto chciał przejąć środek pola, piekielnie trudne warunki. Żukow zasuwał jak mały samochodzik od pola karnego do pola karnego, Basha czyścił w drugiej lepiej niż myjka Kärchera. W starciu z Piastem ci dwaj to był normalnie Flip i Flap. Brakowało tylko śmiechów z offu, gdy Żukow darował gliwiczanom gola na 2:0 czy gdy Basha notował groźne straty wynikające ze złych decyzji. Nie wierzymy, że ci dwaj zapomnieli, co i jak, więc zrzucamy to na karb wypadku przy pracy i liczymy na powrót do lutowo-marcowej dyspozycji.

MACIEJ DĄBROWSKI (ŁKS ŁÓDŹ)
Noty Weszło przed zawieszeniem (wiosna): 6, 6, 7, -, 6, 5
Nota Weszło za mecz z Górnikiem: 2

Jak najpewniejszy z obrońców wiosną nawala, i to nawala od razu tak, że pada gol dla rywali – wiedz, że jest z tobą krucho. ŁKS jak tonący haustu powietrza potrzebował w grze o utrzymanie bezbłędnego Macieja Dąbrowskiego. Stoper nie nawalał. Odżył po odejściu z Zagłębia, gdzie ewidentnie nie było dla niego miejsca. Aż do starcia z Górnikiem. Zespołem nie mającym jeszcze w tym sezonie jednej wyjazdowej wygranej. Dąbrowski postanowił ją zabrzanom wreszcie darować. Jak się zabrał za wyprowadzenie piłki, to podał pod nogi Prochazki i pozostawił górników w sytuacji 4 na 2. I tak ci byli bliscy spartolenia sprawy, gdy piłka odskoczyła Angulo, ale skończyło się trafieniem Giakoumakisa. Od tytułu badziewiaka meczu Dąbrowskiego uratowało tylko pudło roku Ratajczyka.

DOMINIK FURMAN (WISŁA PŁOCK)
Noty Weszło przed zawieszeniem (wiosna): 5, 6, 6, 6, 5, 7
Nota Weszło za mecz z Cracovią: 2

Może nie najgorszy indywidualny występ – oj, parodystów, szczególnie wśród obrońców było co nie miara. Ale na pewno jeden z tych, gdzie oczekiwania napompowane bardzo dobrym sezonem najmocniej rozjechały się z rzeczywistością. Dominikowi Furmanowi nie zdarzyła się do tej pory obecność w jedenastce badziewiaków, ale nie bardzo mieliśmy w tej kwestii wybór. Nie było go jak tutaj wybronić. Nie dawał nic z przodu, nie dawał nic z tyłu. Gdy nie szło – zero impulsu. Do tego praktycznie brak zagrożenia po jego stałych fragmentach, czym Wisła Płock często swoje mecze przecież wygrywała. Jesteśmy jednak przekonani, że to tylko wypadek przy pracy. Że nie raz i nie dwa – jak zdążył przyzwyczaić – pociągnie ten wózek.

PAWEŁ CIBICKI (POGOŃ SZCZECIN)
Noty Weszło przed zawieszeniem (wiosna): 7, 6, 5, 6, 6, 3
Nota Weszło za mecz z Zagłębiem: 3

Trochę mieliśmy zgryz, czy go tu umieszczać, bo nie był w TOP3 najsłabszych piłkarzy Pogoni w meczu z Zagłębiem. Coś próbował, oddał groźny strzał z wolnego, raz też znalazł się w dobrej sytuacji na dziesiątym metrze, ale poszedł za nim ze skrzydła Alan Czerwiński i zablokował. Trudno też od Cibickiego wymagać, by sam ciągnął ten ofensywny wózek. Choć po odejściu Buksy, Kožulja i cyrkach Spiridonovicia nie bardzo ma na czyje towarzystwo liczyć. Ale też sam pewnie przyzna, że piątkowe spotkanie to nie był najlepszy mecz jego kariery. W każdym razie Cibicki zdążył już pokazać, że czasami potrafi zrobić coś z niczego. Więc liczymy na to, że jeszcze to parę razy w meczach szczecinian pokaże.

fot. FotoPyK

Opublikowane 01.06.2020 15:24 przez

Szymon Podstufka

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 8
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Monis
Monis

Lockdown…jakby nie mozna bylo napisac o blokadzie.Komu zalew angielszczyzny zrobil dobrze,a komu zle?

qdlaty81
qdlaty81

Oddanie Kozulja przez Pogon to do teraz jakas aberracja. Na pewno nie jest to podwjscie do pilki od strony sportowej

Rottenschwanz
Rottenschwanz

No i znowu te bajdurzenie z notami. Najpierw redakcyjna maszyna losuje cyferki, a potem budujecie na tym jakieś dziwne teorie.

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Z ciekawostek.
Ivan Trickovski w wieku 33 lat zaliczył sezon życia (gra w lidze cypryjskiej plus 6 meczów w LE). 25 występów 25 bramek.

myszka
myszka
Jeszcze 14 mistrz 14
Jeszcze 14 mistrz 14

Kibicom Lecha chyba zrobił dobrze, bo szybko zeszli na ziemię, prześcigają się teraz w wylewaniu żalów i nawet potrafią pochwalić Legię za całokształt, trochę tego było, a tu najlepsze podsumowanie:
Redakcjo, po ostatnim meczu to w zasadzie wszystko jest nieistotne. Rok, dwa lata temu życzyłbym braku awansu do górnej ósemki, żeby to kogoś otrzeźwiło, żeby coś się zmieniło, żeby przełożyło się to na prawdziwą rewolucję i prawdziwe zmiany. Dziś – jasne, owszem – po dwóch z hakiem miesiącach bez piłki z radością oglądałem kopaninę ze Stalą i cieszyłem się z awansu do półfinału, natomiast sobotni mecz po raz kolejny zweryfikował to, co wszyscy wiemy.
Jedynym poważnym i profesjonalnym klubem w tym kraju jest Legia. Legia, która nie jest zarządzana jak trzeba, która nie robi najlepszych transferów, ale która od lat utrzymuje porządny skład, pełen piłkarskiej jakości i pełen gości pokroju Jędrzejczyka, którego serdecznie nie cierpię, ale który od lat trzyma poziom mentalny i nie pęka w ważnych meczach. I ta sama Legia, na której eksperymentują z trenerami i pseudo trenerami wszelkiej maści w kluczowych momentach nie zawodzi, nie pęka, robi swoje. Przyjechali na Bułgarską jak po swoje i swoje wywieźli.
Co do Lecha – gdyby ten skład utrzymać ze dwa, trzy lata, gdyby zostawić na następne dwa, trzy sezony to co jest i dołożyć poważnych grajków z poważnych klubów, a nie mentalne pizdy z prowincjonalnych lig pokroju tego-o-którym-wszyscy-piszą-to-samo, gdyby zostawić poważnych grajków z życiorysem – pokroju Lewczuka w Legii – od których młodzi mieliby się czego uczyć – to wtedy rewolucja byłaby rewolucją, potem ewolucją, a potem skokiem jakościowym. Mając Czarnego Marka w defensywie i Kebaba w bramce – czego i od kogo mają się uczyć młodzi obrońcy i bramkarze w naszym klubie? Lewandowski w Kolejorzu po treningach zostawał ćwiczyć z Arboledą, pamiętacie? Maniek, który w formie przestawiał wszystkich w lidze, Maniek który miał mistrza z Zagłębiem robił gigantyczną robotę dla progresu Lewandowskiego. I tak to działa, na tym to polega, o to chodzi. A u nas? Gytkjaer uczy Zhamaletdinowa może? Albo Tomczyka? Czego uczy? Wykorzystywania jednej sytuacji na kilkanaście?
To nie jest istotny czerwiec, to nie ma znaczenia, dla mnie wszystko od wielu miesięcy jest dokładnie takie samo – nie ma składu, nie ma trenera, nie ma koncepcji na poważne granie. Poważne, czyli takie, które skończy się zdobyciem Pucharu albo Mistrzostwa. Na mistrza szans nie ma, na puchar też nie – jeśli cudem przejdą Lechię, to spalą się znowu w finale z Legią. I znowu Jędrzejczyk zrobi swoje, Vukovic ustawi drużynę tak, żeby zneutralizowała Jóźwiaka, a reszta poznańskiej młodzieży nie dźwignie presji, jako i Ramirez nie dźwigał (bo granie w spadkowiczu ŁKS a granie z mistrzem to jednak przepaść). Pewnie znowu coś zawali Muhar, albo Czarny (bo kryształowy Rogne znowu będzie kontuzjowany), a jak nie oni, to puści coś Kebab. Po sezonie Jóźwiak odejdzie, Satka się wkurzy i będzie naciskał na transfer, wypchną na siłę Kostewycza żeby na nim jeszcze coś zarobić, Gytkjaer pożegna się bo koniec kontraktu, Ruska oddadzą za grosze, Tomczyka wypożyczą i w następnym sezonie będziemy atakować ligę nieopierzonym Skórasiem albo kimś jego pokroju.
To co tu decydującego? Czym się tu podniecać? Wygraną z drużynami, które są jeszcze gorsze od mojej?
Nie chodzę na mecze, nie kupuję produktów LP, nie wspieram Lecha w tym kształcie i w tej wersji. Drużyna z drugim budżetem w lidze, mieniąca się profesjonalnym klubem i opierająca się na tradycji i dobrym zarządzaniu może przegrać z drużyną lepszą, bogatszą i lepiej budowaną – jasne, to jest sport. Ale nie zgadzam się na to, żeby przegrywać najważniejsze mecze w sezonie złymi transferami, brakiem alternatywy (a mamy sensownego bramkarza zamiast Kebaba? Trzeba było na siłę wyrzucać Burića z klubu? jest na ławce sensowny stoper?), brakiem myśli trenerskiej i brakiem piłkarskiej jakości.
To nie mój Lech. Tu nie ma czemu kibicować.
I – jak ktoś napisał na twitterze – w dziale transferowym Kolejorza na ścianie wisi koszulka Gajosa. Jest się faktycznie czym szczycić…

PhoenixLk
PhoenixLk

najgorsze jest to, że każdy chyba ekstraklasowy klub takie coś przeżywa (lub przeżywał…)… Midak, Osuch, Ptak, Cacek, Król… tanio kupić, drogo sprzedać…

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Trochę takie pierdololo. Jakby nie Szopen chuj wie jakby ta Legia skończyła. Parodią było, że przez 5 lat nikomu nie przeszkadzało, że budżet rzędu 120 mln pln jest planowany na 40-50 mln pln debecie (planowane wpływy z gry w Europie, które zrealizowały się raz). Koral pobalował za cudzesy, złotówki nie włożył, a 24 mln pln wyjął. I kurwa kto jak kto, ale Jędza to jest doskonały przykład jak nie zarządzać. Dzięki Bogusiowi koleś rocznie Legię kosztował grubo ponad 4 mln pln (a samo jego sprowadzenie to był koszt ok. 8 mln pln). To tyle co Prijović i Nikolić łącznie i o ponad 1 mln pln mniej niż Vadis. Obrońca i to przęciętny (w skali europejskiej). No miał Boguś fantazję i kupę farta. Żeby tyle długów w 3 lata narobić (50-60 mln pln) to faktycznie trzeba umieć.
W tym czasie Lech zrobił 18 mln pln zysku, raz zrobił mistrza i raz zagrał w LE. Z budżetem na poziomie 70 mln pln (Legia 120-150 mln pln). I starał się poza 2 mln pln rocznie na kontrakt nie wychodzić. Długów brak (Koronawirus to inny temat).

Kibicem tych klubów nie jestem więc na chłodno oceniam potencjał. A Lech finansami jest możliwe, że już tylko 3 (przez doniczki polskiego Guardioli). Zasadniczo z transferami od 13/14 było źle. Poza Gytkjaerem, Kadarem, Lovrencusem, Jevtićem i Robakiem (Satka też wygląda przyzwoicie) to reszta albo nie robiła różnicy albo rozczarowywała. W tym czasie Legia miała naprawdę udany okres: Niko, Prijo, Malarz, Pazdan, Jędza, Moulin, Vadis, Wszołek, Vesović, Gvila, Luquinhas, Dossa Junior, Orlando Sa, Duda, Guilherme, Lewczuk, Czerwiński. Cały zastęp porządnych piłkarzy. Nie ma co liczyć na sukcesy atakując Thomallą, któremu piłki rozrzuca Trałka a bramki pilnuje Burić. To poziom grupy spadkowej.

Lecha broni Akademia. Gdyby nie wychowankowie to byłaby tragedia. Zarząd jaki by nie był, wg mnie takie piłkarskie Janusze, to tego jednego się trzyma i chwała im. Bo bez kasiory z wychowanków Lech utonie.
I Legia na dłuższą metę też. Nie słuchajcie pierdolenia dprzedawczyka Zakolczastego, bo jemu długii Legii zrobione przez Bogusia zaczęły mu przeszkadzać dopiero za Szopena. Budowanie budżetu w oparciu o awanse rok w rok do LE (3 razy nie wyszło na 6 prób) to jednak wątłe podstawy na sukces. Raz się wypierdolisz przeżyjesz, ale już druga wtopa i jesteś w plecy na 40-50 mln pln.
Boguś zasadniczo napompował sztucznie budżet pożyczkami. Realny wzrost to było 20-25% (kwoty urealnione: z ok. 80 mln pln na trochę ponad 100 mln pln). I to głównie ze względu na Stadion, który Legii załatwiło ITI.
Cudów nie ma. O wiele poważniejsze firmy wypierdalały się przez szastających cudzesami Prezesów.

Jako kibic Eintrachtu wiem gdzie moje miejsce. Marzenie to Mistrz, wiadomo. Realnie to 6-8 miejsce. I żaden kibic Eintrachtu nie pierdoli, że tragedia, żenuła itp. bo nie walczą o top 4, nie pompują budżetu a Prezes nie robi sobie tatuaży z Don Corleone u informatora policjim.
Mierzymy siły na zamiary. W zeszłym sezonie był półfinał LE, dzisiaj walczymy o pozostanie w BL. I absolutnie nic to s nastawieniu kibiców nie zmienia. I to naprawdę jest przeskok. Ja już nie ogarniam tego wiecznego kwiku polskiego Janusza. No bo FC Inter Gnojnica nie idzie na miszcza, tylko se gra w środku tabeli.

Tak Lech może i powinien walczyć o top 3. Ale do tego potrzeba dużo stabilność. A o to w gabinetach polskich „Prezesów” trudnirj niż o trofea w gablotach.

Weszło
04.07.2020

Lech Poznań, czyli tęsknota za byciem Miauczyńskimi

Czy komuś się to podoba, czy nie – czas duopolu legijno-lechowego był najciekawszym okresem w Ekstraklasie ostatniego dziesięciolecia. Nie tylko na boisku, ale i poza nim. Podbieranie sobie piłkarzy, wyścigi na szpileczki, Leśnodorski wytykający palcami błędy Lecha, Klimczak śmiejący się z podklejaniem gumą stołu przez Leśnodorskiego. Ale duopolu już nie ma. Jest monopol. I nawet […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stokowiec vs. Probierz. Kto kogo dzisiaj przechytrzy?

Lechia Gdańsk i Cracovia rozpaczliwie bronią się przed tym, by sezon 2019/20 zakończył się dla nich wielkim rozczarowaniem. Podopieczni Piotra Stokowca w pewnym momencie balansowali już na granicy spadku do dolnej ósemki, a jednak obecnie znów wyglądają na ekipę, która ma ochotę powalczyć o ligowe podium. Z kolei „Pasy” pokonały w ostatniej kolejce Pogoń Szczecin, […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stan Futbolu. Madej, Wąsowski, Kowalczyk, Rokuszewski

A już o 11:15 zapraszamy was na „Stan Futbolu”. Goście: Łukasz Madej, były piłkarz między innymi ŁKS-u Łódź. Maciej Wąsowski, dziennikarz „Przeglądu Sportowego”. Wojciech Kowalczyk, legenda. Mateusz Rokuszewski, naczelny Weszlo.com, stały ekspert „Ligi Minus” i „Weszłopolskich”. Prowadzi Krzysztof Stanowski.
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

eWinner partnerem cyklu SEC 2020! Obstawiaj żużel, zgarnij freebet do 25 PLN!

Kolejny weekend żużlowych emocji to także kolejny weekend promocji „Postaw na żużel” w eWinner! To jednak nie koniec dobrych wieści od tego legalnego bukmachera. eWinner został bowiem oficjalnym bukmacherem cyklu Speedway Euro Championship 2020. Co to oznacza? Ten legalny bukmacher został partnerem pięciu żużlowych zawodów, które odbędą się w lipcu w Polsce. Żużlowcy odwiedzą następujące […]
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

Lucky Loser w Totolotku! Obstaw hity Ekstraklasy bez ryzyka!

Przed nami weekend pod znakiem hitów Ekstraklasy! Lech gra z Legią, a Piast ze Śląskiem, czyli naprzeciw siebie stanie cała czołowa czwórka. Nie ma co ukrywać – te spotkania mogą przesądzić o kolejności miejsc na podium. Dlatego też legalny polski bukmacher Totolotek oferuje nam świetną promocję! W ramach „Lucky Loser” mecze najwyższej ligi w kraju […]
04.07.2020
Inne sporty
04.07.2020

Jazda! Formuła 1 wróciła do życia. Zapowiedź sezonu 2020

Doczekaliśmy się. Po niespełna czterech miesiącach od planowanego startu w Australii ekipy wreszcie wyjadą na tor i odbędzie się Grand Prix Formuły 1. Na starcie nowego sezonu jest mnóstwo pytań: czy Lewis Hamilton znów wygra? Kto może mu przeszkodzić? Co z Kubicą? Czy Ferrari zdoła poprawić swój bolid? A to tylko część z nich. Na […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Wojciech Cygan: Dość tego frycowego, Raków zapłacił je w nadmiarze

Raków Częstochowa spokojnie się w Ekstraklasie utrzymał, co już jest godne podkreślenia, ale w szeregach beniaminkach nie ukrywają drobnego niedosytu. Sezon podsumowujemy z prezesem Wojciechem Cyganem. Czy był okres kryzysowy? Która z jego deklaracji jeszcze z czasów I ligi została zweryfikowana przez rzeczywistość? Czy są oferty na któregoś z zawodników? Ilu zakupów należy spodziewać się […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Kibice Korony chcą dymisji prezesa. Zając: Odejdę, gdy będę chciał

– Kibice są wściekli i otwarcie domagają się dymisji prezesa. W mediach społecznościowych ruszyła akcja, która ma zmusić Zająca do odejścia. Jednak on nie zamierza ustępować. – To ja będę decydował, czy i kiedy odejdę. Nikt z zewnątrz nie będzie mi mówił, co mam robić – stwierdził buńczucznie na antenie Canal+ Zając. Kilka chwil wcześniej […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

„Lech nie chce być najlepszy w Polsce. Chce być lepszy od Legii”

Wiadomo, że starcie Lecha z Legią nie ma dziś cholernie wysokiej temperatury, bo wszystko jest właściwie wyjaśnione i Legii wystarczy tylko remis, ale to wciąż klasyk, który działa na wyobraźnie kibiców obu klubów. Tym bardziej że lechici nie chcą pozwolić Legii świętować na własnym boisku, to byłaby potwarz. Dlatego wciąż się może dziać i dlatego […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Powrót duopolu coraz bliższy – zadecydują ostatnie kolejki i najbliższe okienko

Legia Warszawa nad Lechem Poznań. Legia Warszawa nad Lechem Poznań. Lech Poznań nad Legią Warszawa. Tak kończyła się liga w latach 2013-2015, ale co ważniejsze – tak układała się hierarchia siły polskich klubów w tamtym okresie. Była potężna Legia, za jej plecami aspirujący do miana potęgi Lech, dopiero gdzieś dalej peleton, w którym na pierwszy […]
04.07.2020
Weszło
03.07.2020

Arka zostaje w lidze! Może aż do poniedziałku

Nie żeby Arka, gdyby wygrała w Kielcach, miała jakieś szczególnie większe szanse na utrzymanie. Ale przynajmniej mogła odrobinę dłużej się połudzić. Liczyć sobie te matematyczne szanse. Albo przynajmniej zostawić po sobie, spadając, jako takie wrażenie. Tymczasem po remisie z Koroną sytuacja Arkowców wygląda tak, że Wisła Kraków już się utrzymała, a Wiśle Płock w czterech […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Na początku były żarty, ale teraz Chrobry naprawdę zbliża się do baraży…

Po dziewięciu ligowych kolejkach Chrobry Głogów prowadzony przez Ivana Djurdjevicia miał 4 punkty. Przegrał siedem z dziewięciu meczów, w tym dwukrotnie tracąc po pięć bramek. Kibice Lecha, którzy ucieszyli się z wylosowania swojego ulubieńca w Pucharze Polski, tuż przed meczem zastanawiali się, czy w ogóle dotrwa na stanowisku do spotkania I rundy.  Dziś głogowianie ograli […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Hejt Park: grillujemy Kowala!

W Hejt Parku można dziś grillować Kowala. A z tego co wiemy – Wojtek czeka na wasze trudne pytania. Prowadzi Krzysztof Stanowski. Zapraszamy!
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

ŁKS to nie drużyna. ŁKS to stan umysłu

Nie uwierzycie – ŁKS Łódź wyglądał dziś jak ekstraklasowa drużyna! Nie przez siedemnaście minut, nie po tym, jak mocno przymrużyliśmy oczy. Nic z tych rzeczy. Zupełnie szczerze musimy powiedzieć, że z przyjemnością obserwowaliśmy pierwsze 45 minut w wykonaniu drużyny Wojciecha Stawowego w meczu z Wisłą Kraków. Problem polega na tym, że sędziowie mają w zwyczaju […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Stal z walkowerem za mecz z rezerwami Lecha? Wyjaśniamy sprawę

1 lipca. II liga. Rezerwy Lecha Poznań podejmują Stal Stalowa Wola. Na boisku kilka znajomych nazwisk. Ze starszych – chociażby Grzegorz Wojtkowiak, Krzysztof Kiercz czy Michał Fidziukiewicz. Z młodszych – przykładowo Paweł Tomczyk. Ale przy tym, nie oszukujmy się, ten mecz nikogo w kraju nie elektryzował. Dół tabeli trzeciego poziomu rozgrywkowego, środek tygodnia, wielkiego natężenia […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Stanowisko: Ile zarabiają polscy sędziowie?

Ile zarabiają polscy sędziowie? Czy to zarobki adekwatne do wykonywanej pracy i dlaczego niekoniecznie? O tym Krzysztof Stanowski w cotygodniowym „Stanowisku”. Polecamy także nasz duży tekst, który poświęcamy tej sprawie. 
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Inni grają w piłkę, my „wyciągamy wnioski”

Przypomnijcie sobie, jak wiele słyszeliście wywiadów pomeczowych trenerów i piłkarzy, w których ci przekonują, że trzeba wyciągnąć wnioski. Jestem pewien, że setki. „Wyciągamy wnioski” notorycznie, regularnie, jakby były mistrzostwa świata w „wyciąganiu wniosków”, to zajęlibyśmy drugie miejsce, by potem „wyciągać wnioski”, dlaczego nie pierwsze. Potem jak sprawdzić, czy ktoś rzeczywiście „wyciągnął wnioski”, to raczej nikt. […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Czy polscy sędziowie zarabiają za mało? „Stawki nie rosną od lat”

W sobotnim „Stanie Futbolu” pół-żartem, pół-serio rzuciliśmy, że niespodziewanym następstwem błędu Piotra Urbana w meczu Zagłębia Sosnowiec z Odrą Opole będzie nasz tekst o podwyżkach, na które zasługują polscy sędziowie. Wtedy mówiliśmy o tym z przymrużeniem oka, ale postanowiliśmy zbadać ten temat, zapytać, jak wyglądają warunki pracy polskich arbitrów i… stwierdziliśmy, że taki tekst faktycznie […]
03.07.2020