post Jakub Olkiewicz

Opublikowane 27.05.2020 15:41 przez

Jakub Olkiewicz

Miejsce na ledowym ekranie, jakieś dwa metry na dwa metry, żeby można było rozpoznać swoją twarz podczas transmisji telewizyjnej. W tym kwadraciku powiększony obraz ze Skype’a czy innego Zooma, na nim kibic w szaliku, który głośno krzyczy do swojej domowej kamery. W pojedynkę nie robi wrażenia, ale ledowy ekran rozciąga się przez całą szerokość boiska. Piłkarze dobiegając do linii bocznej czują na sobie spojrzenie kilkudziesięciu twarzy kibiców oddalonych o parę metrów, którzy za sprawą głośników prowadzą bezustanny doping na stadionie, choć sami przebywają w różnych miejscach miasta, a może i świata. 

Albo inny pomysł, manekiny z kamerami sferycznymi, dzięki którym kibic korzystający z technologii VR mógłby poczuć się jak na stadionie. Wystarczy ruch głową w kierunku murawy – widzisz dokładnie to miejsce, które chcesz w danym momencie obejrzeć. Ruch głową w odwrotnym kierunku – widzisz setki, może i tysiące podobnych „awatarów”. A manekinowi można przecież podpiąć też głośniczek, żeby stadion żył i reagował na bieżąco na wydarzenia na murawie. Za dodatkową opłatą możesz poprosić klub, by ubrał twojego awatara w odpowiedni zestaw gadżetów oraz klubową koszulkę, oczywiście okolicznościową, pandemiczną, z nieco innym układem pasków niż w tradycyjnych t-shirtach.

Za skomplikowane? No to może jednak wracamy do podstaw – tekturowe makiety kibiców na całym stadionie, a resztę robimy po krakowsku, czyli za pomocą dopingu nagranego w formacie mp3. Telewidz nie zauważy, że za linią boczną postacie są trochę mało dynamiczne, telewidz nie zauważy też, że doping został nagrany wcześniej. Zresztą, przecież nie jest wielką filozofią podłożenie pewnych dźwięków meczowych pod konkretne wydarzenia – sędzia dyktuje rzut karny, realizator naciska ikonkę play przy pliku „penalty_gwizdy_PZPN.mp3” i mamy konkretną reakcję meczową. Potem jeszcze „goal_celebration23” i robi się meczycho jak za dawnych lat.

Okej, wystarczy. Wizja numer jeden na dłuższą metę się nie ziści. Wizja dwa na dłuższą metę się nie ziści. I wizja trzy również na dłuższą metę się nie ziści.

Do wczorajszych meczów Bayernu Monachium z Borussią Dortmund oraz Miedzi Legnica z Legią Warszawa miałem jeszcze minimalne wątpliwości, ale pozbyłem się ich już zupełnie – wszystko, co w tym momencie robimy, jest wyłącznie protezą futbolu i moim zdaniem nie ma absolutnie żadnego ryzyka, że akurat w tym obszarze „pandemiczne” rozwiązania zostaną z nami na dłużej. Zapewne są zakresy wolności, które oddaliśmy w imię bezpieczeństwa i już nie zostaną nam zwrócone, nawet i po wynalezieniu szczepionki, ale futbol będzie musiał bardzo szybko odłożyć na półkę wizje rodem z science-fiction i rzetelnie wrócić do korzeni. W Czechach przy restarcie ligi kibice zebrali się za płotami, na razie w kilkadziesiąt osób przy kilku obiektach, ale to kwestia kilku tygodni, aż dołączą do nich kolejni odważni. W Niemczech epidemia nie jest jeszcze na tym etapie wygaszenia, ale fanatycy i tak gdzieniegdzie zgromadzili się, by zamanifestować swój sprzeciw wobec gry przy pustych trybunach (o ich wątpliwościach pisałem tydzień temu).

Tych ludzi… Cóż, ich nie da się pozbyć. Można oczywiście dalej kwestionować ich wartość, można narzekać na momentami dziecinne zachowania, na dość naiwną wiarę w pewne ideały, można krytykować ich niektóre zachowania, ale chyba trzeba zaakceptować – nie da się ich pozbyć. A drugie, być może jeszcze ważniejsze – nie da się ich wszystkich łatwo zastąpić. Mamy już prawie pełen obraz tego futbolu w wersji 2.0 i jak dotąd chyba wszyscy ludzie z którymi rozmawiałem tęsknią za normalnymi trybunami. Nawet ci, którzy na co dzień deprecjonują rolę dopingu na stadionie, nawet ci, którzy na co dzień nie widzieli nic złego w zamykaniu sektorów czy stadionów – wszyscy mówią jednym głosem, świetnie że piłka wróciła, fatalnie – i to fatalnie na poziomie relacji TV! – że trybuny są puste.

To dość nietypowy sojusz, przynajmniej z mojej perspektywy – zawsze odnosiłem wrażenie, że kibic na stadionie i kibic w kapciach mogą mieć problem, by zakreślić jakieś wspólne oczekiwania od widowiska sportowego. Tymczasem okazuje się, że jeden nie może żyć bez drugiego – ten na stadionie ogląda piłkarzy opłacanych głównie z pieniędzy pochodzących ze sprzedaży praw telewizyjnych, ten drugi bez pierwszego otrzymuje produkt wybrakowany, mniej atrakcyjny i trudniejszy do spieniężenia. Do tej pory niektórzy z przekąsem rzucali, że nieco populistyczne hasło „piłka nożna dla kibiców” powinno już dawno zostać zaktualizowane na „piłka nożna dla telewidzów”. Żaden, nawet najdroższy karnet nie da klubowi takich pieniędzy jak telewizje, żadna, nawet najpiękniejsza inicjatywa kibiców nie da klubowi takiej stabilizacji, jak kilkuletni kontrakt na sprzedaż praw do transmitowania meczów.

Ale dzisiaj, co jest chyba pewnym zaskoczeniem, widzimy, że telewizje wcale nie kupują wyłącznie dwudziestu dwóch piłkarzy na murawie. Że telewidzowie nie kupują wyłącznie dwudziestu dwóch piłkarzy na murawie. Oni kupują mecz piłkarski, czyli widowisko, w którym swoją rolę odgrywają również żyjące trybuny. Być może są rynki, które nie zwracają na to uwagi, być może są ludzie, którym szum trybun wręcz przeszkadza, ale na ten moment zdaje się, że kibiców nie tylko nie da się pozbyć (przykładem Niemcy i Czechy), ale też, że po prostu… nikt nie chce się ich pozbywać.

Te wynalazki-protezy brzmią oczywiście szalenie efektownie i mnie też przez moment wizja cyfryzacji trybun przerażała, potem jednak przypomniałem sobie, jaką rewolucją dla świata gier miał być system Kinect. Microsoft przenosił rozrywkę w inny wymiar, bo śledząca nasze ruchy przed konsolą kamera pozwalała przenieść się do świata gry i za pomocą rzeczywistego biegania czy machania rękami poruszać się po wirtualnych planszach. Co bardziej wyrywni widzieli już nowy wspaniały świat, w którym gra FIFA wymaga od gracza wysokich umiejętności piłkarskich i świetnej kondycji, by przez kilkadziesiąt minut odstawiać wygibasy przed kamerą konsoli, ale po ledwie siedmiu latach eksperymentu Microsoft kompletnie się z projektu wycofał. Zostały po nim głównie gry taneczne, odpowiednie na kilka godzin zabawy podczas spotkania z przyjaciółmi, ale jednocześnie bez jakiejkolwiek możliwości rywalizowania z klasycznymi tytułami komputerowymi.

Tego świata gier, przecież bardzo otwartego na nowości i przełomowe technologie, nie zmienił ani Kinect, ani VR, ani wrzucenie na rynek hitowego Pokemon Go. W charakterze pobocznych ciekawostek, z oddanym gronem fanów – oczywiście, proszę, bardzo chętnie. Ale jako stałe zastępstwo dla „klasyki”? Bez szans.

Futbol oczywiście się zmienia, oczywiście w oczach tradycjonalistów jak ja – zmienia się na gorsze. Natomiast pandemia wbrew pozorom nie pokazała wcale, że piłka nożna bez kibiców ma się świetnie. Wręcz przeciwnie, pokazała, że piłka nożna bez kibiców przeszkadza nawet najważniejszym ludziom w tym całym interesie. Posiadaczom pilota telewizyjnego.

Być może w Niemczech, a już szczególnie w Anglii czy Hiszpanii jest nieco inaczej. Być może ultrasi Borussii Moenchengladbach mają rację – na ostatnim meczu BMG na trybunach ustawiono 16 tysięcy tektur, ale sektory fanatyków pozostały kompletnie puste, otoczyły je zaś transparenty o tym, że futbol z tektury nie ma sensu. Ja swoją papierową podobiznę na mecz ŁKS-u z Górnikiem Zabrze już wykupiłem, bo doskonale wiem, że klub przebiera nogami, by z powrotem zamienić ją na żywego gościa. Pandemia pokazała, że dla każdego, nawet prezesów, telewizji i reklamodawców, żywy gość, z jego zestawem zalet i wad, jest cenniejszy niż tektura czy ledowy obraz.

Dlatego przy całym strachu o jutro, o trybuny się nie martwię. Przetrwamy.

Opublikowane 27.05.2020 15:41 przez

Jakub Olkiewicz

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 18
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Konrad
Konrad

Świetny artykuł, nie zgodzę się do do jednego do braku zmiany rynku przez VR, jest to jeszcze wczesna faza aby dyskutować na temat przyszłości wykorzystywania VR.

Ambermozart
Ambermozart

zwłaszcza, że na razie VR jest wykorzystywane chujowo. Tak jak z inectem – przepadł, bo nie dano mu szansy. Jeśli robiono na niego praktycznie dwa rodzaje gier i to w gatunku, który wcześniej był mało popularny, to jak miał się sprzedać? W tej chwili podobnie jest z VR, bo sama technologia jest jeszcze za słaba na coś widowiskowego.

Lecę na piwo
Lecę na piwo

No kupy nie zrób.. Chcesz pograć w piłkę to na boisko i z kumplami a nie hehe.. Bo na gierce level hard a w realu nawet cie nikt nie chciał wybrać.. Co za gimbus

Mateusz
Mateusz

Dla mnie ważniejsza jest treść a nie forma.

Ambermozart
Ambermozart

to rozmawiałeś z chujowymi ludźmi. mi pasuje tak jak jest.

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Pewnie byłeś zawsze tym co zostawał jako jedyny w kiblu jak cała klasa uciekała z lekcji i potem mówił Pani „no ja nie wiem co sie stało, gdzie oni są pani psor..”

Rafal
Rafal

Dla mnie laika wczorajszy mecz Miedz-Legia bardzo fajny…może na dłuższą metę lepsze śpiewy niż słuchanie wskazówek ale było to gość ciekawe..druga sprawa wg. mnie na dużym stadione odbiór będzie jednak zdecydowanie gorszy niż wczoraj ..na teraz te kameralne stadiony poradzą sobie lepiej. Pozdrawiam

Asd
Asd

Co on może wiedzieć o atmosferze na stadionie?

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Na razie cieszę się, że boiska odżyły. Trybuny też odżyją. Nie srajmy żarem.

egzekutor_77
egzekutor_77

Co ty pierdolisz Kuba? Jakieś życzeniowe, kibolskie wysrywy tu uskuteczniasz i na siłę próbujesz zainteresować tym innych Ja tam wczoraj oglądałem na Eleven Bayer-Wolfsburg z tymi delikatnie podłożonymi odgłosami trybun i bardzo miło się to oglądało … zero różnicy w stosunku do takiego meczu z pełnymi trybunami.. jakieś tam bębny, odgłosy dopingu… fajnie im to wyszło …jedyną różnicę zapewne czuli piłkarze, ale przecież oni ciągle powtarzają, że skupiają się na grze, a nie tym co słyszą z trybun więc w sumie jeden ch**

Z tym, że być może różnica między nami jest taka, że jak ja oglądam mecz to oglądam mecz, a nie onanizuję się słuchając jaka to straszna kurwa spłodziła sędziego albo jakie to okropne chuje mieszkają w XXX, hmmm?

haec habui dicere
haec habui dicere

ciekawe skąd byś miał nagrane to odgłosy gdyby nie kibole. jak ci nie pasuje to się przełącz na helmutowskie wskazówki z ławki

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Uważasz mondziole, że kibicują tylko kibole?

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa

Nie ma ubliżających przyśpiewek, nie ma sędzia ujjjjjj, nie trzeba płacić kar za treglodytów…
Dodać do tego podkład z dopingiem… i dla kibica w kapciach… rewelacja.
Amerykanie kombinują mecze z podkładem i wirtualnymi kibicami.
A Ty Jakubie wymyślasz kwadratowe jaja.

Sebek Zgredek
Sebek Zgredek

Jak dla mnie bomba. Nie ma żadnych
przerw przez zadymienia. Żadnych pdw ani jebania. Dla telewidza bomba

WhiteStarPowerb7GCP
WhiteStarPowerb7GCP

„No to może jednak wracamy do podstaw – tekturowe makiety kibiców na całym stadionie, a resztę robimy po krakowsku, czyli za pomocą dopingu nagranego w formacie mp3. ” E e e e…. po żydowsku, jak karp, nie po krakowsku. Wstrzymaj konie na wodzy młody Panie

Emil
Emil

Piłka nożna to jest sport kontaktowy nie dał ciot z przed tv. Najlepiej smakuje na żywo z dopingiem racami i znienawidzonym przeciwnikiem po drugiej stronie. Niestety jak pisze autor pieniądze zepsuły ten sport i pizdy z przed tv biadolą że dym że wyzwiska… Pozdrowienia dla Prawdziwych kibiców

egzekutor_77
egzekutor_77

Taki z ciebie prawdziwy kibic jak z koziej pały trąba, psi pędzlu ….

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie

Emil już nie raz starł się oko w oko ze znienawidzonym przeciwnikiem. Raz w przedszkolu to nawet jednemu sypnął piachem w oczy, ale potem dostał lanie od mamy i musiał przestać być bojówkarzem. Teraz, w czasach gimnazjalnych nienawidzi po cichu, buńczucznie poprawiając okulary (ale tylko gdy nikt na niego nie patrzy).

Weszło
18.09.2020

Macieju Sadloku, nie, nie potrafisz uderzyć

Stały element każdego meczu Wisły Kraków – Maciej Sadlok próbuje uderzyć z dystansu. Czasem ta pozycja jest lepiej przygotowana, czasem gorzej. Ale uderzenie jest wystarczająco kąśliwe, aby ukuło się mówić klasyczne „SADLOK, POTRAFI UDERZYĆ”. Otóż, nie, nie potrafi. Mieć siłę w nodze, a trafiać z daleka do siatki, to dwie zupełnie inne sprawy. Dzisiaj Sadlok […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Wisła Kraków uprawia piłkę nożną tylko teoretycznie

Bez stylu. Jakiejkolwiek płynności w grze. Z klopsami w obronie. Bez większego zagrożenia pod bramką rywali. Biała Gwiazda była dzisiaj całkowicie bezradna, a przecież do Krakowa nie przyjechał Bayern, tylko Wisła Płock. A jednak zdołała w jednym meczu przegrać dwa razy: raz z Nafciarzami, raz ze sobą. To, co pokazała Wisła Kraków w pierwszej połowie, […]
18.09.2020
Niemcy
18.09.2020

Ta maszyna dopiero się rozpędza

Piękna monachijska historia trwa. Nie skończyła się wraz z końcem minionego sezonu, który był w wykonaniu Bayernu wprost perfekcyjny. Na inaugurację sezonu Bundesligi zobaczyliśmy święto bawarskiego futbolu. Piłkarze Hansiego Flicka skonsumowali, przemielili, przetrawili Schalke, nie pozostawiając rywalom nawet cienia szansy na wyjście z tej rywalizacji bez wielobramkowej kompromitacji. To była miazga, to był nokaut.  Śmiech […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Sobota w WeszłoFM: Michał Helik, Stan Futbolu i trzy hitowe mecze

Weekend na antenie radia WeszłoFM rozpoczniemy w sobotę o godzinie ósmej. Monika Wądołowska i Wojciech Piela przywitają Was w poranku, który będzie pełny atrakcji. W programie echa losowania potencjalnych rywali dla polskich zespołów w eliminacjach Ligi Europy, ale także zapowiedź sobotnich emocji w Ekstraklasie. O swoim transferze do Barnsley i pierwszych dniach w nowym klubie […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Szok. Ustawienie Polacek-2-3-1 znów nie zdało egzaminu

Lubimy oglądać mecze Podbeskidzia Bielsko-Biała w Ekstraklasie, ale mamy wrażenie, że jeszcze bardziej lubią grać je rywale Górali. A to już niepokojące, gdy mówimy o chęci zadomowienia się na ligowym poziomie, co potwierdzić mogą i w Sosnowcu, i w Łodzi. Podopieczni Krzysztofa Brede znów odstawili w obronie kabarecik i stracili cztery bramki, przez co ich […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Pojedynek gołej dupy z batem. Arka bije Miedź i tylko patrzy, czy równo puchnie

Słuchajcie, ale akcja. Polsat dzisiaj nieco zamieszał i transmitował mecz profesjonalnych piłkarzy Arki z zawodnikami wymagającymi zajęć wyrównawczych. Jak to się śmiesznie oglądało! Jedni z piłką obchodzili się bardzo sprawnie, drudzy sprawiali wrażenie, jakby pierwszy raz ją widzieli i zastanawiali się, do czego w ogóle ten przedmiot służy. Co? Ta druga drużyna też chce awansować […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Wydawało mi się, że jestem najlepszym trenerem świata

W Wiśle Kraków wydawało mu się, że jest najlepszym trenerem świata. W Legii zresztą też. Pogoń zabrała mu kilka lat życia. Czy szuka pracy na polskim rynku? Dlaczego obserwował w Opalenicy Niko Kovaca? Dlaczego atmosfera w Wiśle Kraków była szczególna? Jaką lekcją była Levadia? Dlaczego po mistrzostwie w Lechu jego zespół był na ostatnim miejscu […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Kiedy ekstraklasowi piłkarze nauczą się grać co trzy dni i dlaczego nigdy?

Udało się! Po latach oczekiwań już wiemy, że przynajmniej dwa polskie zespoły nie skompromitują się w tym sezonie europejskich pucharów. Czyhali groźni Łotysze, skradali się podstępni Białorusini, ale nie tym razem, nie z nami te numery. A potem jeszcze udało się ograć i Szwedów, i Austriaków. Rok 2020 rzeczywiście jest niesamowity! W ogóle to dość […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

#GramyDlaBiałorusi – osiem zespołów z całej Europy weźmie udział w esportowym turnieju charytatywnym!

Już w najbliższy poniedziałek, 21 września, w Międzynarodowy Dzień Pokoju na Świecie, odbędzie się turniej w Counter-Strike: Global Offensive, w którym weźmie udział 8 drużyn europejskich. Uczestnicy powalczą o pulę nagród w wysokości 100 000 złotych. Rozgrywkom będzie towarzyszyć zbiórka pieniężna na rzecz Fundacji Białoruski Dom. Partnerem Głównym akcji jest należąca do Totalizatora Sportowego marka LOTTO. […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

9 milionów czekolad dla piłkarzy Lecha i Piasta czy 1/3 Thiago?

Przed tygodniem jeden z Polaków z powiatu pruszkowskiego stanął przed trudnym, ale przyjemnym dylematem: co zrobić z 96 milionami złotych? Tak, tak, drugi raz w historii zdarzyło się, że jeden z naszych rodaków rozbił bank w loterii Eurojackpot organizowanej przez Totalizator Sportowy. Wydatnie pomogliśmy temu szczęśliwcowi, proponując trzy sposoby na wydanie tej sporej kasy. Jeśli […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Kości zostały rzucone. Legia, Piast i Lech ruszają w stronę Ligi Europy

Wszystko już jasne. Legia Warszawa, Piast Gliwice i Lech Poznań poznały swoją drogę w stronę fazy grupowej Ligi Europy. W szwajcarskim Nyonie rozlosowano pary IV rundy kwalifikacji do drugich najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywek organizowanych przez UEFA. Jak trafiły polskie kluby? Absolutnie nie najgorzej. W przypadku Legii awans powinien być obowiązkiem, Lech ma na to realną […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Czy Bayern będzie jeszcze mocniejszy?

Najlepszy na świecie Lewandowski. Wybuch gwiazdy Daviesa. Ponowny prime Neuera i Mullera. Przypakowany Groetzka. Mądry Kimmich. Trenerski geniusz Flicka. Rozsądna tożsamość i brak nerwowych zachowań ze strony władz klubu. Serie zwycięstw. Epickie mecze. Mistrzostwo Niemiec. Puchar Niemiec. Liga Mistrzów. Miniony sezon był dla Bayernu Monachium idealny. Czy kolejny może być lepszy, czy coś lepszego niż […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Koszalin, beton, polityka. Czego CBA mogło szukać w PZPN-ie?

W ubiegłym tygodniu Centralne Biuro Antykorupcyjne weszło do siedziby Polskiego Związku Piłki Nożnej oraz 16 okręgowych związków. Jak tłumaczył Zbigniew Boniek m.in. w programie Liga+ Extra, służby zabezpieczyły mnóstwo dokumentów, ale nie do końca wiadomo, co właściwie było głównym przedmiotem ich zainteresowania. Ze strzępków informacji, które ujawnili m.in. dziennikarze Przeglądu Sportowego i Super Expressu wyłania […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Która Wisła wreszcie mocniej popłynie?

Już kilka razy podkreślano, jak trudne wejście do Ekstraklasy zaliczają tegoroczni beniaminkowie. Po trzech kolejkach Podbeskidzie, Stal Mielec i Warta Poznań nie mają na koncie ani jednego zwycięstwa, łącznie zdobywając pięć punktów na 27 możliwych. Najbliższa szczęścia była Stal, która tydzień temu dopiero w doliczonym czasie straciła prowadzenie z Cracovią. Warto jednak zauważyć, że równie […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Lewandowski rozpocznie strzelanie, Neuer na zero z tyłu? Schalke leży Bayernowi

Leroy Sane, Robert Lewandowski, Serge Gnabry, Ozan Kabak, Suat Serdar i Amine Harit na jednym boisku? Całkiem przyjemny ten powrót Bundesligi. Fani niemieckiego futbolu nie mogli sobie wyobrazić lepszego spotkania na otwarcie sezonu. Ci, którzy zerkają za zachodnią granicę tylko po to, żeby dowiedzieć się, co słychać u Roberta Lewandowskiego, także. Bo Schalke to jeden […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Górnik Wałbrzych. Martwy oddech wielkiego futbolu

– Wałbrzych był jedynym zespołem, dla którego warto było przejechać trochę kilometrów, zmarznąć lub zmoknąć. Inne drużyny I ligi i reprezentacje na to nie zasłużyły – listopad 1983 roku, śp. Jerzy Zmarzlik. 37 lat. Z perspektywy nowych pokoleń okres raczej niewarty uwagi, bo nieokraszony w bitwy na szable, muszkiety czy bronie maszynowe. Szkoda, bo akurat […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Która Wisła odbije sobie słaby start sezonu? Atrakcyjne Combo Dnia w eWinner!

Derby w Ekstraklasie? No tak, Lech – Warta, Wisła – Cracovia. Ale rzecz jasna są też „derby” z przymrużeniem oka. Np. takie, jak mecz Wisły z Wisłą. Tej z Krakowa z tą płocką. I tak się akurat składa, że będzie to mecz arcyciekawy, bo obydwa zespoły nie są w najlepszej dyspozycji. Po dwa punkty, średnia […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Łukasz Sierpina 2020, wersja zaktualizowana i spatchowana

Łukasz Sierpina po 49 meczach w Ekstraklasie miał oszałamiający bilans: zero bramek, zero asyst. Stanowił synonim ligowego wiatraka, który w sumie trochę chaosu potrafi stworzyć, czasem szarpnie, ale nie przekłada się to na żadne liczby, żadne konkrety. W tym sezonie jednak obserwujemy wersję zaktualizowaną, spatchowaną, słowem: Sierpina 2.0. Raptem trzy mecze, cztery asysty. Z króla […]
18.09.2020