post Jakub Olkiewicz

Opublikowane 27.05.2020 15:41 przez

Jakub Olkiewicz

Miejsce na ledowym ekranie, jakieś dwa metry na dwa metry, żeby można było rozpoznać swoją twarz podczas transmisji telewizyjnej. W tym kwadraciku powiększony obraz ze Skype’a czy innego Zooma, na nim kibic w szaliku, który głośno krzyczy do swojej domowej kamery. W pojedynkę nie robi wrażenia, ale ledowy ekran rozciąga się przez całą szerokość boiska. Piłkarze dobiegając do linii bocznej czują na sobie spojrzenie kilkudziesięciu twarzy kibiców oddalonych o parę metrów, którzy za sprawą głośników prowadzą bezustanny doping na stadionie, choć sami przebywają w różnych miejscach miasta, a może i świata. 

Albo inny pomysł, manekiny z kamerami sferycznymi, dzięki którym kibic korzystający z technologii VR mógłby poczuć się jak na stadionie. Wystarczy ruch głową w kierunku murawy – widzisz dokładnie to miejsce, które chcesz w danym momencie obejrzeć. Ruch głową w odwrotnym kierunku – widzisz setki, może i tysiące podobnych „awatarów”. A manekinowi można przecież podpiąć też głośniczek, żeby stadion żył i reagował na bieżąco na wydarzenia na murawie. Za dodatkową opłatą możesz poprosić klub, by ubrał twojego awatara w odpowiedni zestaw gadżetów oraz klubową koszulkę, oczywiście okolicznościową, pandemiczną, z nieco innym układem pasków niż w tradycyjnych t-shirtach.

Za skomplikowane? No to może jednak wracamy do podstaw – tekturowe makiety kibiców na całym stadionie, a resztę robimy po krakowsku, czyli za pomocą dopingu nagranego w formacie mp3. Telewidz nie zauważy, że za linią boczną postacie są trochę mało dynamiczne, telewidz nie zauważy też, że doping został nagrany wcześniej. Zresztą, przecież nie jest wielką filozofią podłożenie pewnych dźwięków meczowych pod konkretne wydarzenia – sędzia dyktuje rzut karny, realizator naciska ikonkę play przy pliku „penalty_gwizdy_PZPN.mp3” i mamy konkretną reakcję meczową. Potem jeszcze „goal_celebration23” i robi się meczycho jak za dawnych lat.

Okej, wystarczy. Wizja numer jeden na dłuższą metę się nie ziści. Wizja dwa na dłuższą metę się nie ziści. I wizja trzy również na dłuższą metę się nie ziści.

Do wczorajszych meczów Bayernu Monachium z Borussią Dortmund oraz Miedzi Legnica z Legią Warszawa miałem jeszcze minimalne wątpliwości, ale pozbyłem się ich już zupełnie – wszystko, co w tym momencie robimy, jest wyłącznie protezą futbolu i moim zdaniem nie ma absolutnie żadnego ryzyka, że akurat w tym obszarze „pandemiczne” rozwiązania zostaną z nami na dłużej. Zapewne są zakresy wolności, które oddaliśmy w imię bezpieczeństwa i już nie zostaną nam zwrócone, nawet i po wynalezieniu szczepionki, ale futbol będzie musiał bardzo szybko odłożyć na półkę wizje rodem z science-fiction i rzetelnie wrócić do korzeni. W Czechach przy restarcie ligi kibice zebrali się za płotami, na razie w kilkadziesiąt osób przy kilku obiektach, ale to kwestia kilku tygodni, aż dołączą do nich kolejni odważni. W Niemczech epidemia nie jest jeszcze na tym etapie wygaszenia, ale fanatycy i tak gdzieniegdzie zgromadzili się, by zamanifestować swój sprzeciw wobec gry przy pustych trybunach (o ich wątpliwościach pisałem tydzień temu).

Tych ludzi… Cóż, ich nie da się pozbyć. Można oczywiście dalej kwestionować ich wartość, można narzekać na momentami dziecinne zachowania, na dość naiwną wiarę w pewne ideały, można krytykować ich niektóre zachowania, ale chyba trzeba zaakceptować – nie da się ich pozbyć. A drugie, być może jeszcze ważniejsze – nie da się ich wszystkich łatwo zastąpić. Mamy już prawie pełen obraz tego futbolu w wersji 2.0 i jak dotąd chyba wszyscy ludzie z którymi rozmawiałem tęsknią za normalnymi trybunami. Nawet ci, którzy na co dzień deprecjonują rolę dopingu na stadionie, nawet ci, którzy na co dzień nie widzieli nic złego w zamykaniu sektorów czy stadionów – wszyscy mówią jednym głosem, świetnie że piłka wróciła, fatalnie – i to fatalnie na poziomie relacji TV! – że trybuny są puste.

To dość nietypowy sojusz, przynajmniej z mojej perspektywy – zawsze odnosiłem wrażenie, że kibic na stadionie i kibic w kapciach mogą mieć problem, by zakreślić jakieś wspólne oczekiwania od widowiska sportowego. Tymczasem okazuje się, że jeden nie może żyć bez drugiego – ten na stadionie ogląda piłkarzy opłacanych głównie z pieniędzy pochodzących ze sprzedaży praw telewizyjnych, ten drugi bez pierwszego otrzymuje produkt wybrakowany, mniej atrakcyjny i trudniejszy do spieniężenia. Do tej pory niektórzy z przekąsem rzucali, że nieco populistyczne hasło „piłka nożna dla kibiców” powinno już dawno zostać zaktualizowane na „piłka nożna dla telewidzów”. Żaden, nawet najdroższy karnet nie da klubowi takich pieniędzy jak telewizje, żadna, nawet najpiękniejsza inicjatywa kibiców nie da klubowi takiej stabilizacji, jak kilkuletni kontrakt na sprzedaż praw do transmitowania meczów.

Ale dzisiaj, co jest chyba pewnym zaskoczeniem, widzimy, że telewizje wcale nie kupują wyłącznie dwudziestu dwóch piłkarzy na murawie. Że telewidzowie nie kupują wyłącznie dwudziestu dwóch piłkarzy na murawie. Oni kupują mecz piłkarski, czyli widowisko, w którym swoją rolę odgrywają również żyjące trybuny. Być może są rynki, które nie zwracają na to uwagi, być może są ludzie, którym szum trybun wręcz przeszkadza, ale na ten moment zdaje się, że kibiców nie tylko nie da się pozbyć (przykładem Niemcy i Czechy), ale też, że po prostu… nikt nie chce się ich pozbywać.

Te wynalazki-protezy brzmią oczywiście szalenie efektownie i mnie też przez moment wizja cyfryzacji trybun przerażała, potem jednak przypomniałem sobie, jaką rewolucją dla świata gier miał być system Kinect. Microsoft przenosił rozrywkę w inny wymiar, bo śledząca nasze ruchy przed konsolą kamera pozwalała przenieść się do świata gry i za pomocą rzeczywistego biegania czy machania rękami poruszać się po wirtualnych planszach. Co bardziej wyrywni widzieli już nowy wspaniały świat, w którym gra FIFA wymaga od gracza wysokich umiejętności piłkarskich i świetnej kondycji, by przez kilkadziesiąt minut odstawiać wygibasy przed kamerą konsoli, ale po ledwie siedmiu latach eksperymentu Microsoft kompletnie się z projektu wycofał. Zostały po nim głównie gry taneczne, odpowiednie na kilka godzin zabawy podczas spotkania z przyjaciółmi, ale jednocześnie bez jakiejkolwiek możliwości rywalizowania z klasycznymi tytułami komputerowymi.

Tego świata gier, przecież bardzo otwartego na nowości i przełomowe technologie, nie zmienił ani Kinect, ani VR, ani wrzucenie na rynek hitowego Pokemon Go. W charakterze pobocznych ciekawostek, z oddanym gronem fanów – oczywiście, proszę, bardzo chętnie. Ale jako stałe zastępstwo dla „klasyki”? Bez szans.

Futbol oczywiście się zmienia, oczywiście w oczach tradycjonalistów jak ja – zmienia się na gorsze. Natomiast pandemia wbrew pozorom nie pokazała wcale, że piłka nożna bez kibiców ma się świetnie. Wręcz przeciwnie, pokazała, że piłka nożna bez kibiców przeszkadza nawet najważniejszym ludziom w tym całym interesie. Posiadaczom pilota telewizyjnego.

Być może w Niemczech, a już szczególnie w Anglii czy Hiszpanii jest nieco inaczej. Być może ultrasi Borussii Moenchengladbach mają rację – na ostatnim meczu BMG na trybunach ustawiono 16 tysięcy tektur, ale sektory fanatyków pozostały kompletnie puste, otoczyły je zaś transparenty o tym, że futbol z tektury nie ma sensu. Ja swoją papierową podobiznę na mecz ŁKS-u z Górnikiem Zabrze już wykupiłem, bo doskonale wiem, że klub przebiera nogami, by z powrotem zamienić ją na żywego gościa. Pandemia pokazała, że dla każdego, nawet prezesów, telewizji i reklamodawców, żywy gość, z jego zestawem zalet i wad, jest cenniejszy niż tektura czy ledowy obraz.

Dlatego przy całym strachu o jutro, o trybuny się nie martwię. Przetrwamy.

Opublikowane 27.05.2020 15:41 przez

Jakub Olkiewicz

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 18
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Konrad
Konrad

Świetny artykuł, nie zgodzę się do do jednego do braku zmiany rynku przez VR, jest to jeszcze wczesna faza aby dyskutować na temat przyszłości wykorzystywania VR.

Ambermozart
Ambermozart

zwłaszcza, że na razie VR jest wykorzystywane chujowo. Tak jak z inectem – przepadł, bo nie dano mu szansy. Jeśli robiono na niego praktycznie dwa rodzaje gier i to w gatunku, który wcześniej był mało popularny, to jak miał się sprzedać? W tej chwili podobnie jest z VR, bo sama technologia jest jeszcze za słaba na coś widowiskowego.

Lecę na piwo
Lecę na piwo

No kupy nie zrób.. Chcesz pograć w piłkę to na boisko i z kumplami a nie hehe.. Bo na gierce level hard a w realu nawet cie nikt nie chciał wybrać.. Co za gimbus

Mateusz
Mateusz

Dla mnie ważniejsza jest treść a nie forma.

Ambermozart
Ambermozart

to rozmawiałeś z chujowymi ludźmi. mi pasuje tak jak jest.

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Pewnie byłeś zawsze tym co zostawał jako jedyny w kiblu jak cała klasa uciekała z lekcji i potem mówił Pani „no ja nie wiem co sie stało, gdzie oni są pani psor..”

Rafal
Rafal

Dla mnie laika wczorajszy mecz Miedz-Legia bardzo fajny…może na dłuższą metę lepsze śpiewy niż słuchanie wskazówek ale było to gość ciekawe..druga sprawa wg. mnie na dużym stadione odbiór będzie jednak zdecydowanie gorszy niż wczoraj ..na teraz te kameralne stadiony poradzą sobie lepiej. Pozdrawiam

Asd
Asd

Co on może wiedzieć o atmosferze na stadionie?

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Na razie cieszę się, że boiska odżyły. Trybuny też odżyją. Nie srajmy żarem.

egzekutor_77
egzekutor_77

Co ty pierdolisz Kuba? Jakieś życzeniowe, kibolskie wysrywy tu uskuteczniasz i na siłę próbujesz zainteresować tym innych Ja tam wczoraj oglądałem na Eleven Bayer-Wolfsburg z tymi delikatnie podłożonymi odgłosami trybun i bardzo miło się to oglądało … zero różnicy w stosunku do takiego meczu z pełnymi trybunami.. jakieś tam bębny, odgłosy dopingu… fajnie im to wyszło …jedyną różnicę zapewne czuli piłkarze, ale przecież oni ciągle powtarzają, że skupiają się na grze, a nie tym co słyszą z trybun więc w sumie jeden ch**

Z tym, że być może różnica między nami jest taka, że jak ja oglądam mecz to oglądam mecz, a nie onanizuję się słuchając jaka to straszna kurwa spłodziła sędziego albo jakie to okropne chuje mieszkają w XXX, hmmm?

haec habui dicere
haec habui dicere

ciekawe skąd byś miał nagrane to odgłosy gdyby nie kibole. jak ci nie pasuje to się przełącz na helmutowskie wskazówki z ławki

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Uważasz mondziole, że kibicują tylko kibole?

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa

Nie ma ubliżających przyśpiewek, nie ma sędzia ujjjjjj, nie trzeba płacić kar za treglodytów…
Dodać do tego podkład z dopingiem… i dla kibica w kapciach… rewelacja.
Amerykanie kombinują mecze z podkładem i wirtualnymi kibicami.
A Ty Jakubie wymyślasz kwadratowe jaja.

Sebek Zgredek
Sebek Zgredek

Jak dla mnie bomba. Nie ma żadnych
przerw przez zadymienia. Żadnych pdw ani jebania. Dla telewidza bomba

WhiteStarPowerb7GCP
WhiteStarPowerb7GCP

„No to może jednak wracamy do podstaw – tekturowe makiety kibiców na całym stadionie, a resztę robimy po krakowsku, czyli za pomocą dopingu nagranego w formacie mp3. ” E e e e…. po żydowsku, jak karp, nie po krakowsku. Wstrzymaj konie na wodzy młody Panie

Emil
Emil

Piłka nożna to jest sport kontaktowy nie dał ciot z przed tv. Najlepiej smakuje na żywo z dopingiem racami i znienawidzonym przeciwnikiem po drugiej stronie. Niestety jak pisze autor pieniądze zepsuły ten sport i pizdy z przed tv biadolą że dym że wyzwiska… Pozdrowienia dla Prawdziwych kibiców

egzekutor_77
egzekutor_77

Taki z ciebie prawdziwy kibic jak z koziej pały trąba, psi pędzlu ….

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie

Emil już nie raz starł się oko w oko ze znienawidzonym przeciwnikiem. Raz w przedszkolu to nawet jednemu sypnął piachem w oczy, ale potem dostał lanie od mamy i musiał przestać być bojówkarzem. Teraz, w czasach gimnazjalnych nienawidzi po cichu, buńczucznie poprawiając okulary (ale tylko gdy nikt na niego nie patrzy).

Włochy
28.11.2020

Panie Pirlo, coś tu nie gra. Glik zatrzymuje Juventus

Cristiano Ronaldo na urlopie, więc zdawało się, że Kamil Glik może odetchnąć z dużą ulgą. Okazja do zatrzymania turyńskiej ekipy bez jej najlepszego piłkarza piechotą przecież nie chodzi, okoliczności nad wyraz sprzyjające. Benevento skrzętnie próbowało ten fakt wykorzystać, Wojciech Szczęsny nie mógł na bezrobocie narzekać. Efekt? Łupanka Inzaghiego triumfuje nad nijakością Pirlo – ależ to […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Typowy Śląsk na wyjeździe? Nie, bo zwycięski

Śląsk Wrocław i mecz wyjazdowy – to nie brzmi jak idealny plan na sobotnie popołudnie. W zasadzie nie brzmi to jak dobry pomysł na spędzenie czasu niezależnie od terminu spotkania i okoliczności, bo ekipa Vitezslava Lavicki w delegacjach sobie po prostu nie radzi. I stawiamy dolary przeciwko orzechom, że nie poradziłaby sobie również dzisiaj gdyby […]
28.11.2020
Inne sporty
28.11.2020

Polacy w Ruce na poziomie – dwóch na podium, wszyscy w drugiej serii

Ruka to nie jest przesadnie ukochane przez polskich skoczków miejsce. Nikt z naszych reprezentantów nie zdołał tam jeszcze wygrać, tylko sześć razy widzieliśmy Polaków na podium. Do dziś. Tej pierwszej statystyki co prawda zmienić się nie udało – bo poza zasięgiem był Markus Eisenbichler – ale do listy podiów dopisali się i Piotr Żyła, i […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Ojrzyński sprząta, choć dziś miał łatwiej – Jagiellonia oprotestowała drugą połowę

Czy mieliśmy specjalne oczekiwania względem meczu Stali z Jagiellonią? No niezbyt. Pierwsi ostatni mecz wygrali może nie przed zaborami, ale jednak dość dawno temu, drudzy raz wygrywają, raz przegrywają, nie ma w tym żadnej ciągłości i większego planu, chyba że uznamy za ciągłość przestawienie wajchy na porażki. Nic więc dziwnego: mieliśmy wątpliwości. A tutaj psikus, […]
28.11.2020
Niemcy
28.11.2020

Klasyczne „podpuść i skasuj”

Przez moment kibice oglądający dzisiejsze starcie VfB Stuttgart z Bayernem Monachium mogli zastanawiać się, czy na pewno odpalili właściwy kanał. Bramkarz Bawarczyków w niczym nie przypominał herosa regularnie wymienianego w gronie zawodników typowanych do podium Złotej Piłki. Ofensywna siła mistrza Niemiec gdzieś wyparowała, a w tyłach dochodziło do takich napadów paniki, jakie monachijczykom się zwyczajnie […]
28.11.2020
Inne sporty
28.11.2020

Tyson kontra Jones – kabaret starszych panów pod specjalnym nadzorem?

Znaków zapytania i wątpliwości nie brakowało od samego początku, ale wygląda na to, że już w sobotę dojdzie do skutku jeden z najbardziej absurdalnych bokserskich projektów od dawna. W nocy polskiego czasu kibice będą mogli jeszcze raz obejrzeć w ringu Mike’a Tysona (50-6, 44 KO), który spotka się z Royem Jonesem (66-9, 47 KO). Na […]
28.11.2020
Anglia
28.11.2020

Szarpali, szarpali, aż wyszarpali. Brighton urywa punkty Liverpoolowi

Mieli piłkarze Brightonu rzut karny. Mieli kilka naprawdę dobrych, szybkich akcji, które zaowocowały groźnymi okazjami strzeleckimi. Wreszcie – mieli również trochę szczęścia, gdy arbiter anulował gola Mohameda Salaha, bo VAR dopatrzył się milimetrowego spalonego Egipcjanina. Ale długo w dzisiejszym starciu „Mew” z Liverpoolem wszystko wskazywało na to, że gospodarze nie zdołają przekuć tych sprzyjających okoliczności […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Konrad Jałocha uczy jak obronić się przed Bruk-Betem

Nie wygrałeś od czterech meczów. Bez czystego konta od pięciu. Jedzie na teren lidera, trochę podrażnionego stratą punktów w środku tygodnia. W dodatku rywal ma najlepszego strzelca obecnych rozgrywek. Na co możesz liczyć? Na bramkarza, jeśli jest nim Konrad Jałocha. I tak się szczęśliwie dla GKS-u Tychy złożyło, że ten gość stał akurat między słupkami […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

LIVE: Wisła wygrywa w meczu „futbolu na nie”

No i zaczynamy sobotę z naszą ekstraklasową piłeczką. Generalnie jak tak patrzymy na dzisiejsze zestawienie meczów, to fajerwerków nie ma. Dwóch beniaminków gra u siebie, więc może będą jakieś niespodzianki. Śląsk gra na wyjeździe, więc… no, wiadomo co. A dzień skończymy sobie patrząc na to, czy Zagłębie się odkuje i wreszcie wygra jakiś mecz. Ponadto […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Piasecki i Roginić – w I lidze strzelby, w Ekstraklasie ławka

Pokrętne są losy pierwszoligowych snajperów w Ekstraklasie. W poprzednim sezonie Fabian Piasecki udowodnił, że mimo słabego epizodu w Legnicy, bramki strzelać potrafi. Korona króla strzelców, kilka naprawdę dobrych występów, nos do odnajdywania się w polu karnym – wszystko się zgadzało. Ale po przeskoku półkę wyżej już tak kolorowo nie jest. Podobnie zresztą, jak u Marko […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Loska: „Odleciałem. Przekonałem się, jak to jest, gdy zaczynasz bujać w obłokach”

13 meczów, 34 punkty, ledwie sześć bramek straconych. Bruk-Bet Termalica Nieciecza ma się czym chwalić. Wygląda na to, że tym razem rzeczywiście chce wrócić do Ekstraklasy, a nie tylko o tym mówić i odgrywać rolę faworyta. Natomiast Tomasz Loska zaznacza: spokojnie, pokora. Bo on wie, że z wysokiego konia można dość boleśnie spaść. Zapraszamy na […]
28.11.2020
WeszłoTV
28.11.2020

STAN FUTBOLU. Henriquez, Dobrasz, Rokuszewski, Kowalczyk

Zapraszamy na kolejny odcinek „Stanu Futbolu”. Dzisiaj program poprowadzi Adam Kotleszka, a jego gośćmi będą: Luis Henriquez (były piłkarz Lecha Poznań), Dawid Dobrasz (dziennikarz Głosu Wielkopolskiego) , a także Wojciech Kowalczyk i Mateusz Rokuszewski. Startujemy o 11:15. 
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Maciej Domański – bez niego ofensywa Stali Mielec nie istnieje

Sześć punktów w dziesięciu spotkaniach, ostatnie miejsce w tabeli. Położenie Stali Mielec jest wysoce niekomfortowe, ale byłoby jeszcze gorsze, gdyby nie miała w swoich szeregach Macieja Domańskiego. To jeden z niewielu piłkarzy beniaminka, którzy jak na razie mogą spojrzeć sobie w lustro i powiedzieć, że robią wiele, aby utrzymać zespół w Ekstraklasie. Ba, nikt w […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Gytkjaer: Nie żałuję odejścia z Lecha, Monza będzie wielka

W sobotniej prasie Christian Gytkjaer opowiada o swoim odejściu do Monzy, Gerard Badia mówi o meczach z Legią, jest też sylwetka Iwo Kaczmarskiego, a w Magazynie Lig Zagranicznych historia silnej relacji Franka Lamparda z Jose Mourinho. PRZEGLĄD SPORTOWY Legia w poprzednim sezonie nie wygrała z Piastem żadnego z trzech meczów. Teraz chce się przełamać. Wygląda […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Simić: „U Giampaolo przez miesiąc trenowaliśmy bez piłki. Tak uczył taktyki”

– Wierzę, że w przyszłości zagram w reprezentacji Chorwacji razem z Duje Caleta-Carem – deklaruje Lorenco Simić, stoper Zagłębia Lubin. Dlaczego uważa, że jego marzenia mają prawo się spełnić? Jak to się stało, że grał w Serie A, a dziś jest na Dolnym Śląsku? Wychowanek Hajduka Split opowiedział nam o treningach u Marco Giampaolo, na których nie […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Futbol Totalny eWinner – 60 PLN bonusu na Ekstraklasę!

Legalny polski bukmacher eWinner przygotował dla nas kolejną promocję! Jeśli lubicie obstawiać Ekstraklasę, to jest ona wręcz stworzona dla was. W ramach „Futbolu Totalnego” zagramy bowiem freebety za obstawianie rozgrywek polskiej ligi. Jak dostać bonus? Sprawdzamy i odpowiadamy. Gracze bukmachera eWinner o promocji „Futbol Totalny” zapewne już słyszeli, jednak jej powrót wiąże się z małymi […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

50 PLN freebetów w TOTALbet na FEN 31!

Sobota dla fanów sportów walki stoi pod znakiem gali FEN 31! W jednej z największych polskich federacji sztuk walki czeka nas kilka bardzo ciekawych starć. Takim będzie choćby walka podwójnego mistrza, Daniela Rutkowskiego, który zmierzy się z Adrianem Zielińskim. Mimo że jego rywal nie zdołał zmieścić się w limicie wagowym na ten pojedynek, więc jego […]
28.11.2020
Weszło
27.11.2020

Nowak i Mata załatwili Pogoń, sędzia niemile widziany w Szczecinie

Górnik Zabrze nie pozwolił sobie na serię złych wyników i zdobył trzy punkty kosztem Pogoni Szczecin, ale trudno powiedzieć, że to ta sama gra, co na początku sezonu. Do tego kibice gości jeszcze długo będą uważali, że w piątkowy wieczór przekręcili ich sędziowie. Nam do tak radykalnych sądów bardzo daleko, lecz faktycznie: działo się. Gdyby […]
27.11.2020