post Jakub Olkiewicz

Opublikowane 27.05.2020 15:41 przez

Jakub Olkiewicz

Miejsce na ledowym ekranie, jakieś dwa metry na dwa metry, żeby można było rozpoznać swoją twarz podczas transmisji telewizyjnej. W tym kwadraciku powiększony obraz ze Skype’a czy innego Zooma, na nim kibic w szaliku, który głośno krzyczy do swojej domowej kamery. W pojedynkę nie robi wrażenia, ale ledowy ekran rozciąga się przez całą szerokość boiska. Piłkarze dobiegając do linii bocznej czują na sobie spojrzenie kilkudziesięciu twarzy kibiców oddalonych o parę metrów, którzy za sprawą głośników prowadzą bezustanny doping na stadionie, choć sami przebywają w różnych miejscach miasta, a może i świata. 

Albo inny pomysł, manekiny z kamerami sferycznymi, dzięki którym kibic korzystający z technologii VR mógłby poczuć się jak na stadionie. Wystarczy ruch głową w kierunku murawy – widzisz dokładnie to miejsce, które chcesz w danym momencie obejrzeć. Ruch głową w odwrotnym kierunku – widzisz setki, może i tysiące podobnych „awatarów”. A manekinowi można przecież podpiąć też głośniczek, żeby stadion żył i reagował na bieżąco na wydarzenia na murawie. Za dodatkową opłatą możesz poprosić klub, by ubrał twojego awatara w odpowiedni zestaw gadżetów oraz klubową koszulkę, oczywiście okolicznościową, pandemiczną, z nieco innym układem pasków niż w tradycyjnych t-shirtach.

Za skomplikowane? No to może jednak wracamy do podstaw – tekturowe makiety kibiców na całym stadionie, a resztę robimy po krakowsku, czyli za pomocą dopingu nagranego w formacie mp3. Telewidz nie zauważy, że za linią boczną postacie są trochę mało dynamiczne, telewidz nie zauważy też, że doping został nagrany wcześniej. Zresztą, przecież nie jest wielką filozofią podłożenie pewnych dźwięków meczowych pod konkretne wydarzenia – sędzia dyktuje rzut karny, realizator naciska ikonkę play przy pliku „penalty_gwizdy_PZPN.mp3” i mamy konkretną reakcję meczową. Potem jeszcze „goal_celebration23” i robi się meczycho jak za dawnych lat.

Okej, wystarczy. Wizja numer jeden na dłuższą metę się nie ziści. Wizja dwa na dłuższą metę się nie ziści. I wizja trzy również na dłuższą metę się nie ziści.

Do wczorajszych meczów Bayernu Monachium z Borussią Dortmund oraz Miedzi Legnica z Legią Warszawa miałem jeszcze minimalne wątpliwości, ale pozbyłem się ich już zupełnie – wszystko, co w tym momencie robimy, jest wyłącznie protezą futbolu i moim zdaniem nie ma absolutnie żadnego ryzyka, że akurat w tym obszarze „pandemiczne” rozwiązania zostaną z nami na dłużej. Zapewne są zakresy wolności, które oddaliśmy w imię bezpieczeństwa i już nie zostaną nam zwrócone, nawet i po wynalezieniu szczepionki, ale futbol będzie musiał bardzo szybko odłożyć na półkę wizje rodem z science-fiction i rzetelnie wrócić do korzeni. W Czechach przy restarcie ligi kibice zebrali się za płotami, na razie w kilkadziesiąt osób przy kilku obiektach, ale to kwestia kilku tygodni, aż dołączą do nich kolejni odważni. W Niemczech epidemia nie jest jeszcze na tym etapie wygaszenia, ale fanatycy i tak gdzieniegdzie zgromadzili się, by zamanifestować swój sprzeciw wobec gry przy pustych trybunach (o ich wątpliwościach pisałem tydzień temu).

Tych ludzi… Cóż, ich nie da się pozbyć. Można oczywiście dalej kwestionować ich wartość, można narzekać na momentami dziecinne zachowania, na dość naiwną wiarę w pewne ideały, można krytykować ich niektóre zachowania, ale chyba trzeba zaakceptować – nie da się ich pozbyć. A drugie, być może jeszcze ważniejsze – nie da się ich wszystkich łatwo zastąpić. Mamy już prawie pełen obraz tego futbolu w wersji 2.0 i jak dotąd chyba wszyscy ludzie z którymi rozmawiałem tęsknią za normalnymi trybunami. Nawet ci, którzy na co dzień deprecjonują rolę dopingu na stadionie, nawet ci, którzy na co dzień nie widzieli nic złego w zamykaniu sektorów czy stadionów – wszyscy mówią jednym głosem, świetnie że piłka wróciła, fatalnie – i to fatalnie na poziomie relacji TV! – że trybuny są puste.

To dość nietypowy sojusz, przynajmniej z mojej perspektywy – zawsze odnosiłem wrażenie, że kibic na stadionie i kibic w kapciach mogą mieć problem, by zakreślić jakieś wspólne oczekiwania od widowiska sportowego. Tymczasem okazuje się, że jeden nie może żyć bez drugiego – ten na stadionie ogląda piłkarzy opłacanych głównie z pieniędzy pochodzących ze sprzedaży praw telewizyjnych, ten drugi bez pierwszego otrzymuje produkt wybrakowany, mniej atrakcyjny i trudniejszy do spieniężenia. Do tej pory niektórzy z przekąsem rzucali, że nieco populistyczne hasło „piłka nożna dla kibiców” powinno już dawno zostać zaktualizowane na „piłka nożna dla telewidzów”. Żaden, nawet najdroższy karnet nie da klubowi takich pieniędzy jak telewizje, żadna, nawet najpiękniejsza inicjatywa kibiców nie da klubowi takiej stabilizacji, jak kilkuletni kontrakt na sprzedaż praw do transmitowania meczów.

Ale dzisiaj, co jest chyba pewnym zaskoczeniem, widzimy, że telewizje wcale nie kupują wyłącznie dwudziestu dwóch piłkarzy na murawie. Że telewidzowie nie kupują wyłącznie dwudziestu dwóch piłkarzy na murawie. Oni kupują mecz piłkarski, czyli widowisko, w którym swoją rolę odgrywają również żyjące trybuny. Być może są rynki, które nie zwracają na to uwagi, być może są ludzie, którym szum trybun wręcz przeszkadza, ale na ten moment zdaje się, że kibiców nie tylko nie da się pozbyć (przykładem Niemcy i Czechy), ale też, że po prostu… nikt nie chce się ich pozbywać.

Te wynalazki-protezy brzmią oczywiście szalenie efektownie i mnie też przez moment wizja cyfryzacji trybun przerażała, potem jednak przypomniałem sobie, jaką rewolucją dla świata gier miał być system Kinect. Microsoft przenosił rozrywkę w inny wymiar, bo śledząca nasze ruchy przed konsolą kamera pozwalała przenieść się do świata gry i za pomocą rzeczywistego biegania czy machania rękami poruszać się po wirtualnych planszach. Co bardziej wyrywni widzieli już nowy wspaniały świat, w którym gra FIFA wymaga od gracza wysokich umiejętności piłkarskich i świetnej kondycji, by przez kilkadziesiąt minut odstawiać wygibasy przed kamerą konsoli, ale po ledwie siedmiu latach eksperymentu Microsoft kompletnie się z projektu wycofał. Zostały po nim głównie gry taneczne, odpowiednie na kilka godzin zabawy podczas spotkania z przyjaciółmi, ale jednocześnie bez jakiejkolwiek możliwości rywalizowania z klasycznymi tytułami komputerowymi.

Tego świata gier, przecież bardzo otwartego na nowości i przełomowe technologie, nie zmienił ani Kinect, ani VR, ani wrzucenie na rynek hitowego Pokemon Go. W charakterze pobocznych ciekawostek, z oddanym gronem fanów – oczywiście, proszę, bardzo chętnie. Ale jako stałe zastępstwo dla „klasyki”? Bez szans.

Futbol oczywiście się zmienia, oczywiście w oczach tradycjonalistów jak ja – zmienia się na gorsze. Natomiast pandemia wbrew pozorom nie pokazała wcale, że piłka nożna bez kibiców ma się świetnie. Wręcz przeciwnie, pokazała, że piłka nożna bez kibiców przeszkadza nawet najważniejszym ludziom w tym całym interesie. Posiadaczom pilota telewizyjnego.

Być może w Niemczech, a już szczególnie w Anglii czy Hiszpanii jest nieco inaczej. Być może ultrasi Borussii Moenchengladbach mają rację – na ostatnim meczu BMG na trybunach ustawiono 16 tysięcy tektur, ale sektory fanatyków pozostały kompletnie puste, otoczyły je zaś transparenty o tym, że futbol z tektury nie ma sensu. Ja swoją papierową podobiznę na mecz ŁKS-u z Górnikiem Zabrze już wykupiłem, bo doskonale wiem, że klub przebiera nogami, by z powrotem zamienić ją na żywego gościa. Pandemia pokazała, że dla każdego, nawet prezesów, telewizji i reklamodawców, żywy gość, z jego zestawem zalet i wad, jest cenniejszy niż tektura czy ledowy obraz.

Dlatego przy całym strachu o jutro, o trybuny się nie martwię. Przetrwamy.

Opublikowane 27.05.2020 15:41 przez

Jakub Olkiewicz

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 18
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Konrad
Konrad

Świetny artykuł, nie zgodzę się do do jednego do braku zmiany rynku przez VR, jest to jeszcze wczesna faza aby dyskutować na temat przyszłości wykorzystywania VR.

Ambermozart
Ambermozart

zwłaszcza, że na razie VR jest wykorzystywane chujowo. Tak jak z inectem – przepadł, bo nie dano mu szansy. Jeśli robiono na niego praktycznie dwa rodzaje gier i to w gatunku, który wcześniej był mało popularny, to jak miał się sprzedać? W tej chwili podobnie jest z VR, bo sama technologia jest jeszcze za słaba na coś widowiskowego.

Lecę na piwo
Lecę na piwo

No kupy nie zrób.. Chcesz pograć w piłkę to na boisko i z kumplami a nie hehe.. Bo na gierce level hard a w realu nawet cie nikt nie chciał wybrać.. Co za gimbus

Mateusz
Mateusz

Dla mnie ważniejsza jest treść a nie forma.

Ambermozart
Ambermozart

to rozmawiałeś z chujowymi ludźmi. mi pasuje tak jak jest.

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Pewnie byłeś zawsze tym co zostawał jako jedyny w kiblu jak cała klasa uciekała z lekcji i potem mówił Pani „no ja nie wiem co sie stało, gdzie oni są pani psor..”

Rafal
Rafal

Dla mnie laika wczorajszy mecz Miedz-Legia bardzo fajny…może na dłuższą metę lepsze śpiewy niż słuchanie wskazówek ale było to gość ciekawe..druga sprawa wg. mnie na dużym stadione odbiór będzie jednak zdecydowanie gorszy niż wczoraj ..na teraz te kameralne stadiony poradzą sobie lepiej. Pozdrawiam

Asd
Asd

Co on może wiedzieć o atmosferze na stadionie?

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Na razie cieszę się, że boiska odżyły. Trybuny też odżyją. Nie srajmy żarem.

egzekutor_77
egzekutor_77

Co ty pierdolisz Kuba? Jakieś życzeniowe, kibolskie wysrywy tu uskuteczniasz i na siłę próbujesz zainteresować tym innych Ja tam wczoraj oglądałem na Eleven Bayer-Wolfsburg z tymi delikatnie podłożonymi odgłosami trybun i bardzo miło się to oglądało … zero różnicy w stosunku do takiego meczu z pełnymi trybunami.. jakieś tam bębny, odgłosy dopingu… fajnie im to wyszło …jedyną różnicę zapewne czuli piłkarze, ale przecież oni ciągle powtarzają, że skupiają się na grze, a nie tym co słyszą z trybun więc w sumie jeden ch**

Z tym, że być może różnica między nami jest taka, że jak ja oglądam mecz to oglądam mecz, a nie onanizuję się słuchając jaka to straszna kurwa spłodziła sędziego albo jakie to okropne chuje mieszkają w XXX, hmmm?

haec habui dicere
haec habui dicere

ciekawe skąd byś miał nagrane to odgłosy gdyby nie kibole. jak ci nie pasuje to się przełącz na helmutowskie wskazówki z ławki

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Uważasz mondziole, że kibicują tylko kibole?

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa

Nie ma ubliżających przyśpiewek, nie ma sędzia ujjjjjj, nie trzeba płacić kar za treglodytów…
Dodać do tego podkład z dopingiem… i dla kibica w kapciach… rewelacja.
Amerykanie kombinują mecze z podkładem i wirtualnymi kibicami.
A Ty Jakubie wymyślasz kwadratowe jaja.

Sebek Zgredek
Sebek Zgredek

Jak dla mnie bomba. Nie ma żadnych
przerw przez zadymienia. Żadnych pdw ani jebania. Dla telewidza bomba

WhiteStarPowerb7GCP
WhiteStarPowerb7GCP

„No to może jednak wracamy do podstaw – tekturowe makiety kibiców na całym stadionie, a resztę robimy po krakowsku, czyli za pomocą dopingu nagranego w formacie mp3. ” E e e e…. po żydowsku, jak karp, nie po krakowsku. Wstrzymaj konie na wodzy młody Panie

Emil
Emil

Piłka nożna to jest sport kontaktowy nie dał ciot z przed tv. Najlepiej smakuje na żywo z dopingiem racami i znienawidzonym przeciwnikiem po drugiej stronie. Niestety jak pisze autor pieniądze zepsuły ten sport i pizdy z przed tv biadolą że dym że wyzwiska… Pozdrowienia dla Prawdziwych kibiców

egzekutor_77
egzekutor_77

Taki z ciebie prawdziwy kibic jak z koziej pały trąba, psi pędzlu ….

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie

Emil już nie raz starł się oko w oko ze znienawidzonym przeciwnikiem. Raz w przedszkolu to nawet jednemu sypnął piachem w oczy, ale potem dostał lanie od mamy i musiał przestać być bojówkarzem. Teraz, w czasach gimnazjalnych nienawidzi po cichu, buńczucznie poprawiając okulary (ale tylko gdy nikt na niego nie patrzy).

Włochy
13.07.2020

Nieustępliwy Milan wydarł punkt Napoli

Mogą żałować piłkarze Napoli, że nie udało im się dzisiaj zwyciężyć nad Milanem. Byłaby to bardzo cenna wygrana w kontekście rywalizacji o grę w europejskich pucharach. Przede wszystkim jednak, neapolitańczycy na trzy punkty dzisiaj po prostu zasłużyli. Dominowali nad rywalami, wykreowali sobie więcej bramkowych okazji i rzadko dopuszczali piłkarzy z Mediolanu w okolice własnej bramki. […]
13.07.2020
Weszło
12.07.2020

Mecz jak z orlika. Bramkarze jak z pośredniaka

Lech Poznań wytrzymał mecz grany pod presją uciekającego Piasta i ograł Lechię Gdańsk 3:2. Natomiast sam mecz… Cóż, momentami czuliśmy się jak na orliku. Otwarte granie, wysoki pressing, akcja za akcją, jazda to w jedną, to w drugą stronę. No i bramkarze, którzy wyglądali tak, jakby piłkarze obu ekip umówili się, że kto najbliżej bramki, […]
12.07.2020
WeszłoTV
12.07.2020

LIGA MINUS. Paczul, Rokuszewski, Białek, Kowalczyk

Niedzielny wieczór, zatem czas na Ligę Minus. Tematów do dyskusji jak zwykle sporo. Będzie grillowanie Wojciecha Mycia i Dusana Kuciaka, będzie rozmowa o mistrzostwie Polski dla Legii Warszawa. No i oczywiście omówienie wszystkich spotkań kolejki. W studio Paweł Paczul, Mateusz Rokuszewski, Jakub Białek i Wojciech Kowalczyk. Odpalajcie tuż po meczu Lech Poznań – Lechia Gdańsk! […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Piątka z plusem dla Karbownika, trója dla Novikovasa. Oceniamy mistrzowską ekipę Legii

Był taki moment sezonu 2019/20, gdy wydawało się, że Legia po prostu pozamiata ligową konkurencję i zdobędzie mistrzowski tytuł w naprawdę spektakularnym stylu. Demolując kolejnych rywali. Ostatecznie nie do końca się to udało, dyspozycja „Wojskowych” po lockdownie pozostawiała sporo do życzenia. Jeśli sobie jednak przypomnimy sytuację, w jakiej znajdował się klub jeszcze na początku rozgrywek, […]
12.07.2020
Inne sporty
12.07.2020

F1. Sezon 2020. Odcinek drugi: Hamilton wraca na tron

Jeśli chcieliście dziś poczuć emocje, nie mogliście skupiać się na walce o zwycięstwo w Grand Prix Styrii. Głównie dlatego, że tej walki… po prostu nie było. Lewis Hamilton wystartował z pole position i od początku aż do końca wyścigu jechał niezagrożony. Sporo działo się za to w środku stawki. I to temu naprawdę warto było […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Jaga nie pomogła Lechowi. Piast coraz bliżej srebra

Jeśli Lech Poznań myśli o wicemistrzostwie ligi, a po porażce w Pucharze Polski myśli zapewne intensywniej niż kiedykolwiek wcześniej, potrzebuje „sojuszników”. Kolejorzowi nie wystarczy wygranie wszystkiego do końca sezonu, bo jeszcze mający przed tą kolejką tyle samo oczek Piast musi coś stracić. A na to na razie się nie zanosi. Jeśli w stolicy Wielkopolski w […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Status quo w II lidze zachowany. GKS na remis z Widzewem

Remis w przypadku takich meczów określa się zazwyczaj mianem: dwóch rannych zamiast jednego zabitego. To jest po części prawda, bo ani katowiczanie, ani łodzianie, płakać nad jednym punktem raczej nie będą. Zarazem jedni i drudzy mogą sobie pluć w brodę, bo trzy punkty i o wiele mocniejsza sytuacja w tabeli była na wyciągnięcie ręki. Mecz […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Śląsk remisuje z Pogonią i najpewniej kończy sezon

O ile co chwile dostajemy jakiś mecz o złote kalesony, o tyle starcie Śląska z Pogonią rzeczywiście miało stawkę inną niż symboliczną. Śląsk, gdyby dzisiaj wygrał, miałby 56 punktów i doskoczyłby do podium, wywarł pewną presję na Piaście i Lechu. A pamiętajmy: w finale Pucharu Polski zmierzą się Lechia z Cracovią, więc czwarte miejsce ze […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Beniaminek w barażach – Radomiak pokazuje, że warto było zreformować I ligę

31. kolejka pierwszej ligi to czas, w którym większość drużyn w ostatnich latach grała już o nic. Najpilniejsze kwestie były już rozstrzygnięte, albo zmierzały do rozstrzygnięcia bardzo pewnym krokiem. A tymczasem dziś, dzięki reformie rozgrywek, taki Radomiak nadal ma o co grać. Nie musi liczyć na cud, kilka potknięć rywali. Beniaminek na zapleczu Ekstraklasy ograł […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Legia najbardziej utytułowanym klubem w historii ligi

Nie dojdziesz z kibicem Legii do porozumienia – czy ma czternaście mistrzostw czy piętnaście. Ale po przyklepanym wczoraj tytule tak naprawdę nie ma to aż tak wielkiego znaczenia z punktu widzenia historii Ekstraklasy. Legia Warszawa, bez względu na interpretację sezonu 1992/93, została oficjalnie najbardziej utytułowanym klubem w historii ligi. Zerknijmy na czołówkę klasyfikacji medalowej (za […]
12.07.2020
Live
12.07.2020

LIVE: Lech odegrał się na Lechii

Przed nami ostatni niedzielny maraton w tym sezonie! Za tydzień czeka nas już Multiliga i szalenie emocjonująca końcówka (oczywiście żartujemy), a więc celebrujmy ten moment. Na start Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin. Jakie to będzie meczycho!!! Potem Piast z Jagą. Już nie możemy się doczekać!!! O 17:30 Lech z Lechią. Zacieramy ręce!!! A na deser […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Dla Piasta znów brawa, ale raczej nie za skuteczność transferową

Cokolwiek się stanie na mecie sezonu, Piastowi Gliwice znów należą się brawa. Po sensacyjnym mistrzostwie wielu zakładało, że nastąpi szybki powrót do miejsca w szeregu, tymczasem podopieczni Waldemara Fornalika najdłużej starali się deptać Legii po piętach i od pewnego momentu byli jedynym zespołem, który ewentualnie mógłby jej pomieszać szyki. Nie udało się, ale sezon prawdopodobnie […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Lech Poznań jako klub zasłużył na joby. Drużyna Lecha jeszcze nie

Jako dziennikarze bardzo często pojęcia „klub” i „drużyna” stosujemy zamiennie. Ale między tymi słowami jest istotna różnica. Na przykładzie Lecha Poznań widać to wyraźnie. Lech – jako klub – zasłużył na to, by przez ostatnie lata stać się obiektem drwin. Ale Lech Poznań – jako obecna drużyna – póki co nie nagrzeszył tak, by wrzucać […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Wszystko, co powinieneś wiedzieć przed GKS Katowice – Widzew Łódź

Widzew Łódź i GKS Katowice między siebie mogą podzielić dwadzieścia dwa medale mistrzostw Polski. Dzisiaj jednak zmierzą się w II lidze, przy Bukowej grając kluczowe spotkanie w kontekście awansu na zaplecze Ekstraklasy. Przed tym starciem rozmawiamy z ekspertami, a przy tym kibicami tych klubów. Dlaczego kibice GKS-u z natury są czarnowidzami? Dlaczego sytuacja trenera Góraka […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Śląsk walczy o przedłużenie emocji – dla siebie i dla nas

Lech Poznań był rzecz jasna największym przegranym swojego półfinału Pucharu Polski z Lechią Gdańsk. Zaraz potem jednak na tę listę trzeba wpisać… Śląsk Wrocław. Finał Cracovia – Lechia sprawia, że niemal na pewno czwarte miejsce w Ekstraklasie nie da przepustek do eliminacji Ligi Europy, a to najbardziej uderza właśnie w drużynę Vitezslava Lavicki. Jeżeli myśli […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

UFC 251. W półśredniej bez zmian – Usman zdominował ulicznika

Jorge Masvidal chciał oszukać wszelkie możliwe systemy przygotowywania się do starcia w MMA. Do zestawienia walki wieczoru wskoczył tydzień przed terminem. Musiał błyskawicznie przygotować wagę, zejść o 20 funtów w ciągu sześciu dni. Czekał go lot ze Stanów Zjednoczonych do Abu Dhabi, seria testów na koronawirusa, błyskawiczna seria treningów na otrzaskanie się ze stylem walki […]
12.07.2020
Inne sporty
12.07.2020

Co za gala! KSW pokazało, jak powinno wyglądać MMA

Reborn. Odrodzone. Pod takim hasłem organizowana była dzisiejsza – już 53 – gala KSW. Po przerwie spowodowanej pandemią MMA w najlepszym europejskim wydaniu wróciło. I to jak! Jeszcze dziś w nocy odbędzie się mocno obsadzona gala UFC, ale największa na świecie federacja może mieć spory problem w przebiciu poziomu, jaki zaprezentowano nam dziś w Polsce. […]
12.07.2020
Włochy
12.07.2020

Juventus wymęczył punkcik i wskoczył na autostradę do mistrzostwa

Atalanta ponownie zachwycała, Atalanta prowadziła, Atalanta dominowała. Wszystko wskazywało na to, że rewelacyjna ekipa z Lombardii zatriumfuje dziś na wyjeździe z Juventusem i na finiszu sezonu włączy się jeszcze do walki o mistrzowski tytuł we Włoszech. Goście mieli wszelkie argumenty, by pokonać ospałą, grającą bez polotu „Starą Damę”. Ale kończą z zaledwie jednym punktem i […]
12.07.2020