post Jakub Olkiewicz

Opublikowane 20.05.2020 16:49 przez

Jakub Olkiewicz

Powrót Bundesligi był wydarzeniem jednocześnie niesłychanie radosnym, bo znów piłka toczyła się po wściekle zielonej murawie nieco szybciej, niż na Białorusi, ale też niewymownie smutnym – bo nikt na to nie patrzył z wysokości trybun. Śledziłem dość uważnie reakcje polskich fanów futbolu na tę tymczasową protezę normalnej piłki i komentarze rozciągały się od ściany do ściany. Od wielkiego zachwytu, czasem nawet z adnotacją, że wreszcie nikt się nie drze na trybunach, aż po rozczarowanie i rezygnację, że bez kibiców nawet siedzenie przed telewizorem traci swój smak i tak doniosłe wydarzenie jak derby Zagłębia Ruhry ostatecznie przegrywa ze spacerem z psem. 

To o tyle ciekawe, że na razie Polska jest chyba jednym z ostatnich państw z jakąkolwiek piłkarską kulturą i tradycją, w którym w żaden sposób nie wybrzmiewa głos kibiców w kwestii pandemicznych rozwiązań.

Przebieżka po europejskich ligach to oświadczeniowe eldorado, swoje trzy grosze w każdym temacie wtrącają nawet hiszpańskie ekipki z tysiącem kibiców na wysłużonej trybunie. Hiszpania, jedno z państw, które najmocniej dostało po tyłku w wyniku pandemii, reakcje kibiców na plany wznowienia ligi ma oczywiście gdzieś na pięćset osiemnastym miejscu na liście problemów, ale to nie zmienia faktu, że kibice się odzywają. I to odzywają się dość mocno – wspólne oświadczenie podpisały bez mała wszystkie grupy kibicowskie z La Liga oraz wiele mniejszych z La Liga 2 i niższych klas rozgrywkowych. Przekaz był jasny – futbol bez kibiców nie istnieje, a jednocześnie piłka nożna i zarabianie grubych pieniędzy w trakcie, gdy służba zdrowia dogorywa to szczyt cynizmu i znieczulicy.

W Hiszpanii ten głos był o tyle donośny, że przeciw planom wznowienia ligi opowiadali się nawet ci, którym to wznowienie byłoby ewidentnie na rękę – na przykład z uwagi na duże szanse zmontowania awansu do wyższej ligi. Kibice Almerii narzekali nawet, że w obecnych warunkach nie są w stanie przygotować fety na mieście, na którą czekali przez długie lata banicji z dala od hiszpańskiej elity. Może to brzmieć śmiesznie, ale… właściwie dlaczego?

W pierwszej po powrocie kolejce Bundesligi kibice w Kolonii protestowali na jednym z miejskich placów, w Augsburgu udało im się nawet rozwiesić za bramką krytyczny wobec władz ligi transparent.

W Niemczech ten opór kibiców był chyba najsilniejszy, tak jak i w poprzednich drażliwych kwestiach. Fani od Monachium po Dortmund mają w swoim portfolio bardzo pokaźną kolekcję skalpów – ustępstw czy deklaracji, które udało im się wymusić zorganizowanymi akcjami kibicowskimi. Wygrali choćby walkę o rezygnację z poniedziałkowych terminów – m.in. obrzucając murawy piłeczkami tenisowymi, czy po prostu gremialnie bojkotując wybrane mecze. Głośna na cały świat walka z Dietmarem Hoppem z Hoffenheim też miała głębsze podłoże niż tylko podjazdowa wojenka właściciela klubu z fanatykami Borussii Dortmund – kibice w Niemczech wskazywali, że Hopp przyczynił się do zamachu na największą niemiecką świętość, udział wielotysięcznej grupy gości w meczach wyjazdowych, dlatego też z miejsca znalazł się na celownikach fanatyków – i to dosłownie, w Bundeslidze zaroiło się od malunków, gdzie Hopp jest otoczony charakterystycznym celownikiem snajperskim.

Niemcy są o tyle specyficzne, że faktycznie zdają się wciąż robić produkt dla swoich lokalnych Hansów i Helmutów, a nie anonimowych azjatyckich konsumentów. Płacą za to dość wysoką cenę przy negocjacjach transferowych i meczach przeciw obrzydliwie bogatym Hiszpanom czy Anglikom. Z drugiej strony jednak wciąż mogą reklamować się hasłem: futbol taki, jakim powinien być. Zasada 50+1, bardzo wysokie frekwencje, nabijane przede wszystkim przez wieloletnich karnetowiczów, dość unikalna społeczność – zarówno wśród zasłużonych klubów jak Union czy Borussia, ale nawet i u tych pogardzanych nuworyszy jak RB Lipsk. Wszystko to sprawia, że głos kibiców – o ile już decydują się go zabrać – jest nie tylko słyszalny, ale też brany pod uwagę.

Co prawda fanatykom nie udało się storpedować restartu Bundesligi, ale z pewnością jeszcze usłyszymy o przeciąganiu liny pomiędzy DFL a prężnie działającymi związkami kibicowskimi – być może przy okazji kibice wytargują coś na przyszłość, jak choćby potwierdzenie wcześniej zadeklarowanej rezygnacji z poniedziałkowych terminów czy zaniechanie stosowania kary zakazu wyjazdowego.

W Anglii fani są zdecydowanie mniej zorganizowani, ale to nie znaczy, że mniej skuteczni. Gdy opinia publiczna dowiedziała się, że Liverpool ma zamiar przerzucić część kosztów wynagrodzeń swoich pracowników na publiczny system wsparcia dla przedsiębiorstw, skrytykowali go gremialnie i fani, i zasłużeni byli zawodnicy klubu, jak choćby Jamie Carragher. Liverpool musiał rakiem wycofać się z tej propozycji, zapewniając, że oczywiście udźwignie straty samodzielnie. Nie ma wątpliwości, że finanse były tu na drugim planie – ani Wielka Brytania by nie zbiedniała od konieczności dopłacenia do pracowników klubu, ani Liverpool by nie zbankrutował, gdyby wziął je od początku na siebie. Ale chodziło o pewne wartości, gesty, pryncypia – fani Liverpoolu momentalnie przypomnieli o słowach ich wyjątkowej pieśni, społeczność wokół klubu wskazywała wielokrotnie na wypowiedzi choćby Jurgena Kloppa, krytykującego przesadną chciwość świata futbolu.

Tymczasem u nas kompletna cisza, i w temacie wznowienia rozgrywek, i w temacie choćby korzystania z tarcz pomocowych od państwa. Proszę mnie nie posądzać o jakąś szczególną nienawiść do Korony Kielce, ale gdy okazuje się, że z tarczy antykryzysowej kielczanie dostaną ponad półtora miliona złotych, zastanawiam się – czy na pewno to był najbardziej pilny z wydatków naszego państwa? Zwłaszcza, że chyba nikt już nie ma specjalnych wątpliwości – kluby przez kryzys przejdą suchą stopą, prawie w komplecie obniżyły pensje, otrzymają bez przeszkód transzę z telewizji, a w dodatku załapią się na dodatkowe wpływy i z pakietu pomocowego PZPN-u, i z rządowego planu wsparcia.

Być może jesteśmy po prostu bardziej dojrzali od kibiców z Niemiec i Hiszpanii? Dostrzegamy, że w obecnej sytuacji piłka będzie albo wybrakowana, albo nie będzie jej w ogóle? Że utrzymanie miejsc pracy pań w marketingu i panów dbających o murawy nie będzie możliwe bez dotacji państwa, bo pozbycie się któregokolwiek z nich jest zdecydowanie prostsze, niż powstrzymanie żądzy ściągania kolejnych Szrotoviciów? A może jednak ta rzekoma siła polskich trybun jest nieco przereklamowana? A może jeszcze inaczej, kibice skupili się na pomocy na pierwszej linii frontu, oblatując z posiłkami i dotacjami kolejne szpitale, Domy Pomocy Społecznej czy hospicja? Nie obchodzi ich teraz futbol, zresztą kłócący się o wszystkie możliwe pierdoły, bo są tam, gdzie prawdziwe problemy lokalnej społeczności? Albo po prostu po latach użerania się z wojewodami jesteśmy przyzwyczajeni do pustych stadionów?

Jakiekolwiek jest wytłumaczenie – to dość interesujące zjawisko – zazwyczaj jednak hiszpańscy, niemieccy czy angielscy kibice w kwestii bojkotów i lobbingu byli dość daleko za nami. Tym razem gdy oni przerzucają się oświadczeniami i oburzeniem, my milczymy.

I… chyba dobrze. Być może jeszcze zmienię zdanie, być może przekonają mnie fani z Niemiec, którzy najchętniej już przerwaliby ligę, może przekonają mnie Anglicy, którzy są oburzeni, że kluby sięgają po „wspólne” funty w czasie, gdy służba zdrowia jest na skraju wytrzymałości. Na ten moment jednak myślę, że im szybciej biznes piłkarski wróci do zarabiania bez kibiców na trybunach, tym szybciej kibice wrócą na trybuny. Po pierwszym tygodniu z wznowioną Bundesligą jest już jasne – na dłuższą metę z cyfrowo podłożonymi przyśpiewkami oraz tekturowymi makietami fanów nie pociągniemy.

Najwięcej do powiedzenia w tej kwestii będą mieli i tak nie fanatycy z sektora za bramką czy stowarzyszenia kibiców, ale ci z pilotem w ręku. Jeśli oni zaczną teraz zmieniać kanał podczas transmisji, w świecie po pandemii pełnokrwisty, poruszający się i hałasujący kibic na trybunach będzie cenniejszy niż jeszcze w połowie lutego.

Opublikowane 20.05.2020 16:49 przez

Jakub Olkiewicz

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 13
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jakub Kibolkiewicz vel Jacob Olkenbaum
Jakub Kibolkiewicz vel Jacob Olkenbaum

Beka z kibolstwa. Pierdolą coś o zdrowiu, a prawda jest taka, że pandemia pokazuje, że kibolstwo nikomu nie jest potrzebne na trybunach i tego się boją. Niech się obrażą i wypierdalają ze stadionów na zawsze, nikt nie będzie płakał za tymi troglodytami.

Jacol
Jacol

Tak jak i piłka nie jest potrzebna. Po czasie zastąpiłby ja inny sport/widowisko tak jak wiekszosc nie teskni za gladiatorami czy rycerskimi turniejami.

Piotr
Piotr

Kibolstwo nie jest nikomu potrzebne, zgoda. Ale kibice, i owszem.
Chyba dostrzegasz różnicę?

Typ
Typ

Za toba nikt by nigdy nawet nie pomyślał, żeby płakać piłkarski frustracie! Byłeś, jesteś i będziesz zbędny dla wszystkiego i wszystkich ze świata piłki prócz tych, którzy patrzą tylko na słupki oglądalności i napychają kieszenie z transmisji Manchesterów, Realów, czy innych Bayernów! Cieszy Chociaż trochę, że takich życiowych baranów tak boli kibicowska społeczność! Walnąłeś swoje życiowe credo – teraz możesz się cieszyć swoim sukcesem i gdzieś mam czy siedzisz na zasiłku, czy śmigasz 911 GT3 RS!

n0_thx
n0_thx

Hmm powód może być jeszcze inny. Polscy kibice mogą mieć to trochę w chuju. W obecnej sytuacji martwią się bardziej o swoje miejsca pracy i o swoją rodzinę niż o to czy Arka będzie w stanie opłacić kolejnego Bulusadzicia czy innego Papića. W obecnej sytuacji niewiele ich interesuje to czy jakiś kolejny cwaniaczkowaty agent napcha sobie kabzę przy transferze jakiegoś króla strzelców drugiej ligi cypryjskiej sezonu 13/14.
Mam szczerą nadzieję, że obecna sytuacja chociaż troszeczkę uzdrowi nie tylko polską piłkę, ale ogólnie polski sport. Dużo się mówi o pompowaniu milionów przez samorządy w polską piłkę zawodową. Jestem jak najbardziej za tym żeby to ukrócić. Ale trzeba też spojrzeć szerzej na finansowanie sportu z publicznych pieniędzy. Taka seniorska lekkoatletyka i inne sporty olimpijskie w wydaniu zawodowym padłyby kompletnie bez wsparcia państwowego/spółek skarbu państwa. I ja nie miałbym nic przeciwko temu. Ktoś później krzyknie – taki Kazachstan ma 16 medali olimpijskich, a my 8, zróbmy coś z tym!! Ale po co? Taki Kazachstan wjebał w te 16 medali setki milionów, które my zainwestowaliśmy dużo lepiej, za parę lat i tak nikogo nie będzie obchodziło to czy byliśmy na 12 czy 16 miejscu w tabeli medalowej.
Najgorsze jest w tym to, że przy przepływach państwowych pieniędzy bogacą się szemrani działacze/agenci/menadżerowi/radni/prezesi, którzy kurwa wiedzą gdzie zwietrzyć interes.
TAK dla prywatyzacji każdego sportu zwodowego

Johb
Johb

Wg mnie sezon powinien być rozciąganiety na 2021 rok i to wszystko w temacie. Normalnie, z kibicami, eliminacjami, euro…dac sobie rok czasu a nie lecieć tylko po hajs sposorów

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa

Amerykanie kombinują mecze z dopingiem i wirtualnymi kibicami, których oglądający będzie widział.
Dla kibica w kapciach, taki mecz będzie w 99% zadawalający:
Jest mecz.
Jest doping.
Są kibice.
Jest widowisko ! To wystarczy.
Gdy uda się wyeliminować ciszę i puste trybuny w czasie meczu, to dla kibica w kapciach, prawdziwy kibiccmoże iść w zapomnienie.

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Ciekawy tekst, mam 2 tezy i obie się nie wykluczają. 1. Polscy kibice mają to w dupie bo realnie a) boją się o przetrwanie swoich dzieci i rodzin b) boją się o przetrwanie swojego klubu, umówmy sie ze zachodni kibic az tak nie kupuje tego ze Barca, Valencia, czy BVB miałoby upaść teraz po kilku miesiacach bez gry. Także tu każdy drżał o wypłatę transzy z TV. W Polsce gdzie polowa klubów jedzie na długu to jest duzo bardziej realna sytuacja. Oczywiscie tamte kluby tez czesto sie zadluzaja ale tam latają zupełnie inne kwoty i realia. No i 2. Niemal wszystkie ekipy hiszpanskie, niemieckie + LFC to są klasyczne, zdeklarowane, tęczowe LEWAKI 🙂 (uwaga nie pisze pejoratywnie, więc połknąć pianę). Żyjace w pieknych domach, z drogim autem na podjeździe idą przez życie z ideałem równości, wsparcia biednych robotników, ratowania planety za wszelką cenę oraz człowiek >>> kasa. Mogą. Poza tym oczywiscie kraje niedotkniete błogosławieństwem komuny są z zalozenia duzo bardziej lewicowe, są też w nich legalne partie komunistyczne. I tam oczywiscie, futbol jako sztuka dla sztuki, dla robienia kasy a nie dla ludzi jako odbiorcy docelowego, jako tradycji wielopokoleniowej bulwersuje. Liverpool jest najlepszym przykładem, jak mieli na gębie tyle lat frazesy Shankliego o you’ll never walk alone, setki mln euro a pierwsi polecieli do podatników po kasę – to jest typowy, ludowy bulwers. Czy ja to rozumiem? TAK. Czy ja to wspieram? Troche tak, troche nie. Rozumiem obie postawy tak i pewnie wiekszosc polskich ekip (mimo typowego dla postkomuny prawicowego wychylenia) i stąd u nas zajmujemy sie innymi rzeczami teraz, a te dyskusje zostawiamy Zachodnim ekipom.

17wojownik.
17wojownik.

Słuszny tekst, zgadzam się praktycznie z każdym zdaniem, a normalnie jestem za bramką na trybunie z Gwiazdą w KRK.
Nie wiem z czego konkretnie to wynika, że u nas nie ma wrzawy. Myślę, że z każdego z tych wymienionych tematów po kolei. Dodałbym jeszcze generalnie odpowiedzialność społeczną kibiców i społeczeństwa jako takiego. Wiedząc, że mamy kiepską służbę zdrowia – nie wpadaliśmy i nie wpadamy na pomysły zbierania się tłumnie pod stadionami, jak to genialnie rozkminili na LM w Walencji i Paryżu.
Ciekawi mnie też opinia autora – Jakub, co Twoim zdaniem jest głównym powodem tego, że u nas grupy kibicowskie chcą powrotu ligi i nie chcą robić bojkotów? Jasne, że jest założenie, że różne miasta, różne problemy, różni ludzie i ich motywy, ale tak Twoim zdaniem??

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Moim zdaniem dobra piłka sama się obroni bez kibiców. Obejrzałem w weekend Borussię z Schalke i długie fragmenty meczu FC Koeln-Mainz i generalnie było dużo momentów na tyle dobrej i składnej gry że nie zwróciłem aż tak uwagi na puste trybuny.
W przeciwieństwie do meczu Union-Bayern, gdzie gra była często szarpana i mecz momentami wyglądał jak piknikowy sparing przedsezonowy.

JayJay Okotcha
JayJay Okotcha

Co to jest DFL? W zdaniu o przeciąganiu liny między „kibicami a DFL”
Miało być po prostu DFB (niemiecki związek piłki), czy też DFL jest jakimś związkiem ligowców zrzeszającycym właścicieli klubów, czy innym tego typu tworem

dyneck
dyneck

Deutsche Fussball Liga czyli odpowiednik naszej Ekstraklasy

Weszło
11.08.2020

Klepali, męczyli, cisnęli, w końcu wpadło. Sevilla w półfinale Ligi Europy

Ever Banega i Lucas Ocampos. To są nasi wieczorni bohaterowie, herosi, którym ślemy życzenia i czekoladki. To oni bowiem skonstruowali jedną, jedyną bramkę dzisiejszego wieczora, dzięki której uniknęliśmy dogrywki w starciu Sevilli z Wolverhampton. 2020 rok jest paskudny i mógłby sobie odpuścić dogrywkę w Lidze Europy po 0:0 w 90 minutach. Okazał litość, co za […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Szymon Jadczak w Hejt Parku w Dobrym Składzie! LIVE od 22.00

Coś czujemy, że kibice Wisły Kraków zajmą dziś naszą linię i rozgrzeją ją do czerwoności! Szymon Jadczak, autor książki „Wisła w ogniu”, związany zawodowo z TVN-em, będzie gościem Tomasza Smokowskiego w „Hejt Parku w Dobrym Składzie”. Program możecie śledzić w „Kanale Sportowym” oraz w Weszło.FM. Macie pytania do naszego gościa? Śmiało, telefon do studia to […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Duży talent, ale też duży egoista. Kim jest Yaw Yeboah z Wisły Kraków?

Wisła Kraków kontynuuje zbrojenia przed nowym sezonem. Sprowadziłą już czwartego obcokrajowca w tym okienku, ale na razie nie będziemy się czepiać. Yaw Yeboah – podobnie jak Fatos Beciraj, Stefan Savić i Adi Mehremić (no, ten najmniej) – na papierze ma bowiem trochę argumentów wskazujących na to, że może być ciekawym transferem. Niewykluczone nawet, że z […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Idioci w służbie sabotażu rozgrywek. Szkoci dostali żółtą kartkę od rządu

Tysiąc razy można mówić „słuchajcie, są takie i śmakie obostrzenia, przestrzegajcie ich”. Można wskazywać, że każde wystawianie na ryzyko integralności ligi to zagrożenie nie tylko zdrowotne, ale też i finansowe dla klubów. Do tego można rzucać przykładami, że lekceważenie koronawirusa źle się kończy. A na to wchodzi Boli Bolingoli z Celtic oraz ośmiu piłkarzy Aberdeen, […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Kamil Glik wraca do Serie A. Benevento z ambicjami na coś więcej niż utrzymanie

Cztery pełne sezony we Francji. 167 występów pod herbem Monaco. Mistrzostwo kraju i trafienie do jedenastki dekady klubu z księstwa. I wreszcie nadszedł czas, by powiedzieć „dziękuję”. Kamil Glik odchodzi z Monaco i wraca do Włoch, gdzie podpisał kontrakt z beniaminkiem Serie A – Benevento. Tym razem ekipa „Czarownic” nie chce jak meteoryt przelecieć przez […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Koronawirus decyduje o tym, z kim Legia zmierzy się w eliminacjach

Potencjalni rywale Legii w I rundzie eliminacji do LM jeszcze nie zagrali swojego meczu, a już dowiedzieliśmy się, z kim  zmierzy się polska drużyna. Podopieczni Vukovicia unikną starcia z zawsze mocną Dritą Gnjilane. W zasadzie formalnością jest, że wynik meczu rozstrzygnie koronawirus. Obie ekipy miały wyjść na boisko jeszcze dzisiaj. Dwie godziny przed meczem UEFA […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Śląsk reaguje na głupotę. I brawo!

Trochę zżymaliśmy się w ostatnich dniach na zachowanie klubów, które lekko zgłupiały w związku z koronawirusem. Były proste błędy ludzkie, był brak zdrowego rozsądku, były braki w kompetencjach. Ale skoro krytykujemy, to warto też pochwalić, bo nie wszyscy temat mają w nosie. Śląsk Wroclaw bardzo poważnie podszedł do naszych wczorajszych doniesień i odsunął od treningów […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Odejście Jóźwiaka – nie „czy”, a „kiedy”. Co z Sykorą, Moderem i Klupsiem?

Dziwne są to tygodnie dla fanów Lecha Poznań. Z jednej strony – do klubu przyszło już czterech piłkarzy, dwóch z nich jest naprawdę obiecujących. Ale z drugiej strony – wątpliwości kibiców budzi fakt, że za żadnego Kolejorz nie musiał płacić. Kasa w kontekście poznaniaków jest dość ważna, bo jest kluczowym czynnikiem wpływającym dla to, że […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Michniewicz: Niektórzy w wieku Kapustki marzą o wyjeździe, on już wraca z bagażem doświadczeń

– U nas graliśmy w ustawieniu bez skrzydłowych, 4-3-1-2, grał jednego ze środkowych pomocników, czasem dziesiątkę, pod napastnikami. Grywał też jako skrzydłowy, ale ja bym go widział w środku. Ma świetny przegląd pola, bardzo dużo widzi, swobodnie operuje piłką, fajnie się z piłką w tłoku obraca. U trenera Nawałki grał na skrzydle, ale chyba trochę […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Zmęczeni średniactwem. Pogoń chce czegoś więcej

Pogoń Szczecin to niechlubny fenomen. Mają siódme miejsce w tabeli wszech czasów Ekstraklasy, przed Widzewem Łódź, Śląskiem Wrocław, Cracovią. Rozegrali w elicie aż czterdzieści osiem sezonów. Od lat sześćdziesiątych może z przerwami, ale w każdej dekadzie zaznaczając swoją obecność w polskiej piłce. Przy tym NIGDY NIC nie wygrali na najwyższym szczeblu. Tyle lat, ani jednego […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Tworek: Nie możemy być jak ćmy, które parzą się lecąc do światła

Warta Poznań awansowała do Ekstraklasy jako zespół… braku wiary. Braku wiary z zewnątrz. Celem Warty przed startem sezonu absolutnie nie był awans, a przed decydującymi barażami eksperci rzadko kiedy stawiali na piłkarzy trenera Piotra Tworka. Mimo że to oni przystępowali do nich jako trzecia siła pierwszej ligi. Wiary za to nie brakowało w zespole. I […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

COVID-19 także w pierwszej lidze. Sandecja Nowy Sącz już w izolacji

Wygląda na to, że koronawirus w polskiej piłce rozsiadł się wygodnie w fotelu i zapina pasy. Po serii zachorowań w Ekstraklasie, która dotknęła już czterech klubów – a nawet pięciu, bo zakażenie, choć dzięki ostrożności klubu w mniejszym stopniu, dotknęło także Górnika Zabrze – przyszedł czas na jej zaplecze. Pierwszoligowcy zgodnie z zaleceniami Komisji Medycznej […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Sytuacja niecodzienna: mistrz porządnie dozbrojony

Artur Boruc z AFC Bournemouth. Bartosz Kapustka z Leicester City. Josip Juranović z Hajduka Split. Dwaj solidni ligowcy, Filip Mladenović z Lechii Gdańsk i Rafael Lopes z Cracovii. A to wszystko przy bardzo nieznacznych, może nawet symbolicznych osłabieniach – bo jeśli chodzi o kluczowych piłkarzy, sprzedany został jedynie Radosław Majecki. Legia Warszawa w tym okienku […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Piłkarz totalny. O pierwszym sezonie Ronaldo w Interze

Inter chce wygrywać Scudetto i Ligę Mistrzów, ale w starym odpowiedniku Ligi Europy, Pucharze UEFA, też ma zacne tradycje. W latach dziewięćdziesiątych wygrywał go trzykrotnie, ostatni raz z Ronaldo w składzie. Ronaldo, który był wówczas zdecydowanie najlepszym piłkarzem na świecie, Ronaldo, który przenosząc się do Nerazzurri drugi raz bił transferowy rekord świata, Ronaldo, nie tylko […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Polski mecz nie był tylko sloganem. Szymański i Augustyniak wchodzą z buta w sezon w Rosji

Takie rozpoczęcia sezonu to my lubimy. Pierwsza kolejka ligi rosyjskiej jeszcze się nie skończyła, a Sebastian Szymański już zdołał wyrównać swój wynik w klasyfikacji kanadyjskiej z poprzedniego sezonu. Jak do tego doszło? Otóż mecz Dynama Moskwa z Uralem Jekaterynburg okazał się „polski” nie tylko ze względu na samą obecność na murawie naszych graczy. Szymański, a […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Czwarty polski klub z koronawirusem. Tym razem Pogoń Szczecin

Start rozgrywek Ekstraklasy coraz bliżej, a tymczasem występują coraz większe komplikacje. Właśnie okazało się, że mamy czwarty przypadek koronawirusa w polskim klubie. Gdzie tym razem? W zachodnio-pomorskim, czyli w szczecińskiej Pogoni. Zakażony jest jeden, ale to wystarczyło, żeby drużyna została skierowana na kwarantannę. O sprawie poinformował sam klub, który opublikował na swojej stronie komunikat. Dowiadujemy […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Król strzelców II ligi zagra szczebel wyżej? Dwa kluby zainteresowane Michałem Bednarskim

Na polskim rynku transferowym nic się nie zmienia – większość klubów szuka napastnika, więc ci, którzy strzelają sporo, mają rozgrzany telefon. Tak też jest w przypadku Michała Bednarskiego, który w poprzednim sezonie został królem strzelców drugiej ligi w barwach Górnika Polkowice. Wiele wskazuje na to, że zawodnik ostatecznie trafi na zaplecze Ekstraklasy. W najwyższej lidze […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

„Legia chciała ukryć zarażenie i twierdziła, że wszyscy są zdrowi”

– Mieliśmy przypadek pozytywnego testu na obecność koronawirusa, ktoś chciał to ukryć i grać, bo twierdzi, że wszyscy są zdrowi. Są procedury, które jasno mówią, jak trzeba funkcjonować, kiedy ktoś jest chory. Nasz Zespół Medyczny wysłał do klubów dokładne wytyczne. Każdy odpowiedzialny i mądry klub zrobił piłkarzom, trenerom i pracownikom badania przed pierwszym treningiem. W […]
11.08.2020