Reklama

Przedostatni przystanek i… nowy faworyt Orlen&Play?

Kacper Marciniak

Autor:Kacper Marciniak

26 maja 2020, 22:14 • 3 min czytania 1 komentarz

Będziemy szczerzy, tak zgranego zespołu chyba jeszcze nie było. Podczas kolejnej transmisji treningów w ramach Orlen Stay&Play oglądaliśmy zmagania motocyklisty Macieja Giemzy, który mógł uczyć się od nie jednej, a dwóch osób zaangażowanych w Rocket League. Panowie szybko złapali wspólny język i udowodnili, że będą liczyć się w walce o triumf w całym turnieju. 

Przedostatni przystanek i… nowy faworyt Orlen&Play?

Dotychczasowo mieliśmy do czynienia z dwoma sportowcami prowadzonymi przez jednego pro gracza, teraz miała miejsce mała modyfikacja składu. Do Macieja Giemzy, który na co dzień ściga się w rajdach długodystansowych w barwach Orlen Teamu, dołączyli Marek „Marcos” Jankowski oraz Patryk „Bruz” Bruzda. Pierwszy to osoba ściśle związana z esportem, ale nie jako zawodnik, tylko… komentator Rocket League. Ostatni z trójki to zaś 17-letni esportowiec, któremu zdarzyło się już wygrać kilka mniejszych i większych turniejów.

Nie musimy tłumaczyć, że 2/3 ekipy doskonale wiedziało, z czym się to je. Choćby Marcos, jak sam powiedział, przegrał w Rocket League około 3500 minut. Podejrzewamy, że w przypadku Bruza mówimy o jeszcze większej liczbie. A Giemza? Oddajmy mu głos: – Jeśli chodzi o profesjonalne gry esportowe, najwięcej styczności miałem z jednym tytułem – Deluxe Ski Jumping. To oczywiście pół żartem, pół serio. Kiedyś też złamałem obojczyk i podczas rehabilitacji zdarzyło mi się pograć w Need For Speed. Na tym koniec mojej kariery gamingowej.

Liczą się jednak chęci, szczególnie kiedy masz się od kogo uczyć. I wiecie co? Motocyklista naprawdę to robił. Pierwszy mecz przeminął mu jeszcze bez gola, ale w drugim zaliczył dwie bramki! Możecie się domyśleć, że nie ukrywał swojej radości. Podobnie jak i w kolejnym spotkaniu. Po zapisaniu się na listę strzelców przerwał wypowiedź prowadzącego transmisję Michała „Wasiu” Wasika, mówiąc: – Przepraszam, ale muszę się wtrącić. Strzeliłem bramkę! Jestem podekscytowany każdym golem!

Oczywiście byliśmy świadkami nie tylko indywidualnych sukcesów, ale kolejnych zwycięstw zespołu prowadzonego przez Bruza. I przy nim się zatrzymajmy, bo młody pro gracz opowiedział w pewnym momencie niezłą historię. Pytany o to, jak radzi sobie bez szkoły podczas kwarantanny, stwierdził, że nowa forma nauczania gwarantuje dobre oceny, bo zadania domowe są zazwyczaj proste. Ale z drugiej strony… od tego grania nieco popsuł mu się wzrok. – Dlatego właśnie widzicie mnie w okularach – podsumował.

Reklama

Bruz nie wydawał się jednak tym faktem zmartwiony. Złego humoru nie można było dostrzec również u Giemzy, który tak podsumował trening: – Oceniam go świetnie. Wspomniałeś, że gramy już ponad godzinę, a kompletnie tego nie odczuwam. Jak jest dobre towarzystwo, to czas mija szybko i mam wrażenie, że nasza rozmowa trwa od 30 minut. Bawię się naprawdę super, jestem zaskoczony, że się tak wkręciłem, bo nigdy na komputerze wiele nie grałem, co najwyżej, jak wspomniałem, w Delux Ski Jumping i Need for Speed.

I fajnie jest, fajniusio, po koleżeńsku. Faza pucharowa Orlen Stay&Play startuje już w najbliższy piątek – 29 maja, ale ta ekipa naprawdę nie ma się o co martwić. Z takim liderem (liderami?) i szybko uczącym się nowicjuszem, ich notowania muszą stać wysoko. Zanim wejdziemy jednak w finalne rozdania, został jeszcze ostatni transmitowany na żywo trening (czwartek, 28 maja), w którym weźmie udział Piotr Nowakowski. Jego zmagania będziecie mogli śledzić tradycyjnie przez facebooka Orlen Teamu lub Twitcha.

Fot. Twitch

Na Weszło chętnie przedstawia postacie, które jeszcze nie są na topie, ale wkrótce będą. Lubi też przeprowadzać wywiady, byle ciekawe - i dla czytelnika, i dla niego. Nie chodzi spać przed północą jak Cristiano czy LeBron, ale wciąż utrzymuje, że jego zajawką jest zdrowy styl życia. Za dzieciaka grywał najpierw w piłkę, a potem w kosza. Nieco lepiej radził sobie w tej drugiej dyscyplinie, ale podobno i tak zawsze chciał być dziennikarzem. A jaką jest osobą? Momentami nawet zbyt energiczną.

Rozwiń

Najnowsze

Hiszpania

Kibice byli w szoku. „Luis ludu” De la Fuente z pucharem przyszedł do baru

Patryk Stec
0
Kibice byli w szoku. „Luis ludu” De la Fuente z pucharem przyszedł do baru

Inne sporty

Komentarze

1 komentarz

Loading...