post Szymon Podstufka

Opublikowane 24.05.2020 14:23 przez

Szymon Podstufka

Iñaki Astiz był – obok Roberta Gumnego – telefonicznym gościem najnowszej „Ligi PL”. W ostatnim odcinku przed wznowieniem rozgrywek stoper warszawskiej Legii zdał raport ze stanu przygotowań wicemistrzów Polski i liderów PKO Bank Polski Ekstraklasy do ponownego startu ligi. Zdradził też co nieco na temat swojej przyszłości. Poniżej zapis rozmowy.

Łukasz Trałka: – Jak przygotowania do wznowienia ligi? Czym one różnią się w porównaniu z tym, jak było w miarę normalnie?

Przerwa trwała dwa miesiące i od początku nie wiedzieliśmy, jak długo ona będzie trwała. Staraliśmy się pracować z tygodnia na tydzień. Jak było mniej więcej wiadomo, kiedy można będzie wznowić rozgrywki, pojechaliśmy na sześć dni do Warki, żeby nieco bardziej się przygotować. Jest inaczej niż kiedykolwiek. Ale nie tylko my to odczuwamy, a każda drużyna. Startujemy wszyscy z tego samego poziomu.

Trałka: – Okres przygotowawczy zimą troszkę różni się od tego obecnego, choćby tym, że nie było sparingów. Życie w hotelu też pewnie inaczej wyglądało?

Wiadomo, że pierwsze treningi były jeszcze w grupach. Później, przez to, że musieliśmy mieć badanie, to kilka dni straciliśmy. Póki nie mieliśmy oficjalnych wyników, to kilku zawodników nie mogło trenować. A potem, tak jak mówisz, trenowaliśmy bez sparingów. Żadna drużyna przez to nie wie, na jakim jest poziomie. Mecze kontrolne pozwoliłyby na wyciągnięcie wniosków. Od pierwszego spotkania każda drużyna będzie starać się, by było jak najlepiej. Poziom będzie rósł z meczu na mecz.

Trałka: – Do Pucharu Polski podchodzicie na zasadzie przetarcia przed meczem w Poznaniu z Lechem? Czy myślicie tylko o najbliższym spotkaniu, chcecie wyjść i zagrać najlepszą możliwą jedenastką w środku tygodnia?

Wszyscy jesteśmy skupieni na pierwszym, pucharowym meczu. O Lechu na razie nie myślimy. Wiemy, że pierwsze starcie jest we wtorek i na dzień dzisiejszy ono jest najważniejsze. Dopiero później będziemy się szykować na Lecha. To bardziej pytanie do trenera, ale wydaje mi się, że nie chcemy odpuścić, idziemy na maksa, stawiamy wszystko na pierwszy mecz.

Jakub Wawrzyniak: – Iñaki, w 2007 roku przychodziliśmy razem do Legii. Ja już po drugiej stronie rzeki. A co z tobą? Od nowego sezonu Iñaki Astiz nadal będzie piłkarzem Legii Warszawa? Pracownikiem akademii Legii Warszawa? Czy może w grę wchodzi powrót do Hiszpanii?

Na razie myślę tylko o tym, żeby dokończyć trwający sezon. Nie ukrywam, że czuję się na siłach, żeby tutaj pomóc. W tym roku było trochę tak, że byłem pomiędzy pierwszą a drugą drużyną. Czułem się komfortowo w tej roli. Dało mi to satysfakcję, że mogłem zagrać kilka meczów z drugim zespołem, pomóc chłopakom. Myślę, że będę rozmawiał z klubem o tym, co będzie dalej, jak oni to widzą.

Michał Żewłakow: – Cała sprawa związana z koronawirusem, obniżała w twojej głowie poziom motywacji, by jeszcze grać w piłkę? Skłoniła do przemyśleń: „może już powinienem kończyć”, czy przeciwnie – spowodowała głód, tęsknotę za piłką? Poczucie, że masz siłę pograć rok, może dwa.

Na początku, jak zaczęły się pojawiać doniesienia o pandemii, nie wiedzieliśmy jeszcze, czy to groźne, czy nie. Powoli zbieraliśmy więcej informacji, zaczęliśmy rozumieć, jak to wszystko wygląda. Cały czas byłem w kontakcie z Hiszpanią, wiedziałem, co tak się dzieje. Myślę, że tam za późno pojawiła się reakcja. W Polsce dużo lepiej, dużo wcześniej zostały przeprowadzone procedury. Zamknięcie kraju. Dlatego też tutaj sytuacja wygląda lepiej niż tam. Na początku zdrowie było najważniejsze. Myślałem bardziej o tym, żeby być zdrowym, nie złapać wirusa niż o piłce. Ale wiadomo, że później musieliśmy ćwiczyć w domu i tak dalej. Robiłem to cały czas, codziennie, bo wciąż mam motywację, żeby się czuć dobrze, żeby grać w piłkę. Zobaczymy. Myślę, że teraz najważniejsze, to dokończyć sezon. Nie mamy wiele czasu, trzeba przeprogramować nasz chip. We wtorek wracamy do gry, musimy znów być w pełni zaangażowani, skoncentrowani na tym, co mamy do zrobienia.

Żewłakow: – Ale jest szansa, że w przyszłym sezonie będziemy Iñakiego Astiza oglądać na boiskach piłkarskich?

Mam nadzieję. Czuję się dobrze, stąd mam nadzieję, że tak będzie.

Wawrzyniak: – Ale kiedyś nastąpi ten moment, gdy przestaniesz grać w piłkę. Widzisz siebie na ławce trenerskiej?

Myślę, że może tak być. Będę się starał pójść tą drogą, ale trzeba zaczynać powoli. Będę musiał trochę się nauczyć, zobaczyć, jak wszystko to wygląda.

Żewłakow: – Może w roli asystenta trenera Jana Urbana?

Kto wie, nigdy nie mów nigdy (śmiech).

Trałka: – Wyobraź sobie sytuację, w której po sezonie przychodzi do ciebie dyrektor sportowy, właściciel klubu i mówi: „Iñaki, chcielibyśmy zakończyć z tobą współpracę w roli zawodnika, ale przedstawiamy ci wizję na najbliższych pięć lat. Budowania siebie jako trener dzieciaków, juniorów, przez drugą drużynę”. Równocześnie masz propozycję kontynuowania gry w klubie nieco słabszym niż Legia na rocznym kontrakcie. Co robisz?

Takie rozmowy na pewno będą. Teraz są jednak rzeczy ważniejsze. Kończymy sezon, musimy się na tym skupić. Obie opcje są możliwe, ale bardziej prawdopodobne jest pozostanie w klubie – jak nie jako piłkarz, to w innej roli.

Żewłakow: – Jeśli chodzi o najbliższy mecz z Lechem – wiemy, że Legia pojedzie do Poznania bez Pawła Wszołka i José Kanté. Czym w ofensywie może zaskoczyć i na co musi uważać, patrząc na atrakcyjną grę Lecha przed przerwą?

Nie będę zdradzać, jak my wyglądamy i kto może robić różnicę. Ale mamy szeroką kadrę. Może być tak, że jeden czy dwóch zawodników wypadną z gry, jak w przypadku meczu z Lechem, ale mamy różne warianty, które możemy w takiej sytuacji wykorzystać. Motywacji na pewno nie zabraknie, jakość mamy, wyglądaliśmy do tej pory dobrze w defensywie i taka drużyna jak my w każdej sytuacji może coś strzelić z przodu. Pierwszy mecz pucharowy będzie spotkaniem przejściowym, potrzebnym do złapania automatyzmy, które były do tej pory. Wyglądało to przed przerwą nieźle. Chcemy to kontynuować. Pokazać, że jesteśmy na pierwszej pozycji, bo na to zasłużyliśmy. Zamierzamy skończyć sezon na tym miejscu, na którym teraz jesteśmy.

fot. FotoPyK

Opublikowane 24.05.2020 14:23 przez

Szymon Podstufka

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło FM
19.09.2020

Jan Mela, meczyki i Liga Minus. Niedziela w WeszłoFM

Niedzielę w Weszło FM rozpoczniemy programem „W ciemno”, który prowadzi Marcin Ryszka. Jego gościem będzie Jasiek Mela – chodząca inspiracja dla każdego z nas, gość, który mimo niepełnosprawności potrafił zdobyć dwa bieguny. A przy tym to chodząca dawka życiowego luzu, co w połączeniu z podejściem do życia Marcina da mieszankę wybuchową. O godz. 10.00 na antenie […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Pogoń znów wygrywa po borowaniu bez znieczulenia

Pogoń Szczecin jest na początku tego sezonu w ścisłej czołówce najbrzydziej grających drużyn Ekstraklasy, ale punktowo jest nieźle: cztery mecze, siedem punktów. W Gliwicach „Portowcy” mogli wysoko przegrać, a wygrali. Dziś przez większość spotkania również prezentowali mniej jakości niż zdziesiątkowany Śląsk Wrocław i mimo to ponownie sięgnęli po pełną pulę. Dla nas najlepszą wiadomością jest […]
19.09.2020
Anglia
19.09.2020

Pan piłkarz Mateusz Klich bierze Premier League przebojem!

Bloody hell, co to jest za historia, aż chciałoby się wykrzyknąć. Mateusz Klich wszedł do Premier League nie tylko z drzwiami, ale też z futryną i od razu podporządkował sobie pokój. Znaczy, dobra, brzmi to trochę zbyt podniośle, ale kurczę, kto zabroni nam się cieszyć, że w końcu jakiś polski piłkarz z pola radzi sobie […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Płacheta z golem, Jóźwiak z asystą, Helik z czerwoną kartką. Działo się w Championship!

Kariera Przemysława Płachety pędzi ostatnio w co najmniej takim tempie, jak on sam po boisku. Pół roku w Pogoni Siedlce, sezon w Podbeskidziu, tyle samo w Śląsku, rekord transferowy wrocławian i przenosiny do Norwich. Nie ma co zapeszać, ale wydaje się, że skrzydłowy nie chce się zatrzymywać. Gdy tylko dostał trochę więcej czasu na boisku, […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Sukces: Lechię w końcu chciało się oglądać

Widzieliśmy mocniejsze wejścia w sezon niż to w wykonaniu Lechii, bo owszem, punktowo tragedii nie ma, trzy oczka wpadły, ale jeśli chodzi o grę? Nawet nie dramacik, a jeden wielki regularny dramat. Warta mogła spokojnie wygrać, natomiast zapłaciła frycowe, ale już Raków z Górnikiem nie zostawili nawet reszty, ładując gdańszczanom po trzy gole. I cóż, […]
19.09.2020
Niemcy
19.09.2020

Wszystkie problemy Krzysztofa Piątka

Spokojnie. Krzysztof Piątek nie jest w czarnej dziurze. Może już nie grzeje nikogo tak, jak za swoich złotych czasów w Genui i Milanie, ale to dalej bardzo przyzwoity snajper przyzwoitego klubu w bardzo silnej lidze. I na razie nie grozi mu zmiana tego statusu. Polak to żadna efemeryda. Swoje umie i będzie umiał. Problem w […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

FREEBETY w eWinner! 60 PLN na powrót Bundesligi

Tęskniliście za ligowym graniem? Bo my tak i z tego co widzimy eWinner także. Ten legalny polski bukmacher przygotował bowiem atrakcyjną promocję na powrót Bundesligi. Czekają na nas freebety za sam fakt obstawiania meczów piłki nożnej. W ten sposób w sobotę i niedzielę możemy zarobić łącznie 60 PLN! Jak? Sprawdźcie szczegóły promocji „Futbol Totalny”. Gracze […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Aubameyang czy Fabiański – kto będzie górą w tym pojedynku?

Łukasz Fabiański kontra była drużyna. Co prawda dla „Fabiana” spotkania z Arsenalem nie są już zapewne niczym szczególnym, ale bądź co bądź to jednak potyczka dwóch ekip z Londynu. „Kanonierzy” zwykle niemiłosiernie lali West Ham, więc szykuje się trudne spotkanie dla polskiego bramkarza. Jakie są nasze przewidywania na ten mecz? Tym razem sprawdzamy, jak wygrać […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Fundambu ładuje przewrotką, Widzew odbija się od dna

Czekaliśmy, czekaliśmy i stało się. Merveille Fundambu zdobył swojego premierowego gola w pierwszej lidze. A że dodatkowo Widzew wygrał i zgarnął pierwsze trzy punkty w nowym sezonie, to zakładamy, że w Łodzi humor gituwa. Zupełnie odmienne nastroje panują za to w Olsztynie. Zero bramek i zero pomysłu na to, jak ten stan rzeczy zmienić. Tak […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

LIVE: Górnik demoluje Legię przy Łazienkowskiej. 3:1!

Stal Mielec w Gdańsku, czyli beniaminkowie wciąż szukający jakiegokolwiek zwycięstwa – czy Lechia okaże się tak przeciętna, by umożliwić? Śląsk Wrocław w Szczecinie, próbujący podkreślić swoją dobrą grę i wysokie aspiracje na tle zespołu, który ma tylko aspiracje, a nie ma gry. Na deser spotkanie przy Łazienkowskiej, gdzie Legia podejmie Górnik – często przy takich […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Wraca Serie A! Nowy klub Milika zgarnie trzy punkty na inaugurację?

Serie A najpóźniej wraca do gry, ale też najpóźniej rozgrywki zakończyła. Za nami kilka tygodni transferowego zamieszania, m.in. z udziałem Arkadiusza Milika. Dziś jego – prawdopodobnie – nowy klub może zgarnąć pierwsze punkty w starciu z Hellas Werona. Na jakie typy warto zwrócić uwagę w meczu AS Romy? Sprawdzamy to razem z Totolotkiem! Hellas Werona […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Dwa lub trzy gole w hicie kolejki w Warszawie? Czemu nie!

Przed nami polski klasyk, czyli starcie Legii Warszawa z Górnikiem Zabrze. Klasyk, ale też mecz, który od lat nie zapowiadał się tak ciekawie, jak dziś. Zabrzanie na początku sezonu zaskoczyli świetną formą i pomysłem na grę. W opozycji do nich jest Legia, która niemiłosiernie łączy bułę. Czy to pozwoli Górnikowi odnieść pierwsze od ponad 20 […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Zagłębie zgarnia młodzieżowców. Ratajczyk krok od Lubina, będzie transfer z Legii

Zagłębie Lubin jest bardzo aktywne na rynku transferowym w kwestii młodzieżowców. Na Dolny Śląsk trafili już Jakub Bednarczyk i Kamil Bielikow, a teraz „Miedziowi” dopinają dwa kolejne transfery. Nazwisko Adama Ratajczyka na tej liście nikogo już nie zaskoczy, natomiast jak udało nam się ustalić, Zagłębie dokona także ciekawego ruchu, osłabiając ligowego rywala.  Łukasz Łakomy, 19-letni […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Czy Legia powinna zazdrościć Górnikowi Manneha?

Pomyśleć, że rok temu byliśmy przekonani, iż Alasana Manneh okaże się kolejnym transferowym nieporozumieniem, tak typowym dla obrazu tej ligi. Całkiem obiecujący facet z Barcelony B, który otarł się o trzecią ligę hiszpańską, zdobył doświadczenie w lidze bułgarskiej i sygnalizował, że w Polsce wcale nie będzie czuł się specjalnie zagubiony. Ale zaczął fatalnie. Jesienią nie […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Czy w Lechii Gdańsk coś się wypaliło?

Funkcjonowanie każdej drużyny to pewien cykl. Najpierw się ją buduje, metodą prób i błędów szuka stanu optymalnego, aż wreszcie – prędzej czy później – osiąga ona swój szczyt. Później już bardzo trudno się na nim utrzymać, zwłaszcza przy niewielkich zmianach kadrowych. W takiej sytuacji najczęściej następuje jazda w dół – czasem wolniejsza, czasem szybsza. Coraz […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Sztylka: – Trener ma rywalizację na każdej pozycji. Dziś okienko uznajemy za zamknięte

– Mamy swoją filozofię, określoną politykę transferową na dane okienko. W ostatnim sezonie mieliśmy 4-5 długotrwale kontuzjowanych polskich piłkarzy, co spowodowało, że trudno było w tamtym momencie rygorystycznie pilnować naszej filozofii budowy drużyny. Sytuacja zmusiła nas do tego, że proporcje zostały zachwiane. W tym okienku chcieliśmy to więc wyrównać, żeby ta szatnia była jak najbardziej […]
19.09.2020
Anglia
19.09.2020

Michał Helik: Od zawsze śledziłem Premier League

Po ponad trzech latach w Cracovii Michał Helik postanowił zmienić otoczenie. Za około 3,5 miliona złotych 25-letni obrońca wzmocnił 21. ekipę ostatniego sezonu Championship – Barnsley. Polak zdążył już zadebiutować w meczu 1/32 Pucharu Ligi z Middlesbrough i pomóc drużynie w zwycięstwie. O początkach w nowym klubie, fascynacji angielską piłką czy podwyższonym biciu serca na […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Zwalniać czy nie zwalniać? Oto jest pytanie

Wisła Kraków gra, jak gra. Czy to normalne, że kibice tracą cierpliwość? Prawdopodobnie tak, skoro nawet postronnych obserwatorów bolą oczy od oglądania popisów piłkarzy „Białej Gwiazdy”. Na celowniku znalazł się Artur Skowronek, czyli trener, któremu nie można odmówić zasług – uratował Wiśle poprzedni sezon. Wiele osób domaga się głowy, więc zastanowiliśmy się – jakie argumenty […]
19.09.2020