Ireneusz Mamrot pracy się nie boi – to pewne. Ale Ireneusz Mamrot to też trener, który w Jagiellonii dał się poznać z bardzo dobrej strony i spokojnie mógł poczekać na ofertę z klubu… Hm, nie chcemy napisać bardziej poważnego – nie wiemy jeszcze, jakim klubem okaże się Arka pod wodzą nowego właściciela – ale z pewnością nie jest to posada „lekka, miła i przyjemna”.

Gdy trener będący na krzywej wznoszącej wybiera rolę strażaka

Napiszmy wprost – Mamrot miał wszystko, by czekać na ofertę z klubu stabilnego, poukładanego, chcącego systematycznie się rozwijać. Wybrał rolę strażaka, który musi w pierwszej kolejności uratować klub przed spadkiem, co wydaje się być misją cholernie trudną. Jasne, za chwilę pewnie wiele rzeczy w Arce ozdrowieje, za chwilę może być klubem stabilnym, poukładanym, chcącym systematycznie się rozwijać, ale jakkolwiek na sprawę spojrzeć – trener musi liczyć się z faktem wpisania w CV degradacji. Wizja powrotu Mamrota do pierwszej ligi jest nie tyle realna, co wręcz prawdopodobna.

W świetnym wywiadzie na Weszło Ireneusz Mamrot narzekał na brak narzędzi do pracy w Jagiellonii, nagle wskakuje do realiów, w których o budowie na razie nie ma mowy, trzeba gasić pożary.

Narzekał na sposób przeprowadzania przez Jagę transferów, trafia do klubu, w którym piłkarze truchleli od miesięcy o swoją przyszłość.

Jest to z pewnością decyzja zaskakująca. Wielu ligowych trenerów miało w swoich karierach okres, w którym ich notowania nagle skoczyły w górę, czyli dokładnie taki, jaki obecnie przeżywa Mamrot. Mogli sobie pozwolić na komfort odrzucania pierwszych lepszych ofert i wyczekiwanie na telefon od poważnych graczy. Wielu z nich nie zachowało cierpliwości i zgodziło się na pracę w klubie z ewidentnie mniejszymi aspiracjami niż można było to początkowo zakładać. Jak dalej toczyły się ich kariery? Przeanalizujmy. 

Jan Urban – Legia Warszawa. Pierwsza fucha w roli trenera i od razu najdłuższy okres pracy w karierze. Urban w Legii wykręcił 90 meczów, zdobył Puchar Polski i Superpuchar. Mało? Pewnie tak, ale nie zapominajmy – to był jeszcze schyłkowy okres wielkiej Wisły, coraz mocniej na polskim podwórku kąsał Lech. Urban w niezłym stylu przywitał się z Ekstraklasą, ale po zwolnieniu nie czekał w nieskończoność i po pięciu miesiącach przeniósł się do… Polonii Bytom.

Wytrzymał ledwie pięć meczów, chluby mu to nie przynosi, ale czy w znaczący sposób wpłynęło to na jego CV? Nie. W Zagłębiu także wyszło bardzo słabo, ale pracował jeszcze i w Legii, i w Lechu, a także w Osasunie. Fiasko w Bytomiu nie odstraszyło zatem ligowej czołówki.

Werdykt: kariera potoczyła się dobrze.

Maciej Bartoszek – Korona Kielce. Można się spierać, czy wybór Bartoszka na trenera roku był sprawiedliwy, czy może jednak inni zasłużyli bardziej, ale jednak nikt nie pokłóci się ze stwierdzeniem, że powrócił do Ekstraklasy z buta. Objął chuderlawą Koronę, miał ratować ją przed spadkiem, a jeszcze w tym samym sezonie stworzył drużynę, która wykręciła najlepszy wynik w historii klubu. Został pogoniony przez nowego właściciela, który ustami Krzysztofa Zająca mówił, że zwolniłby go nawet, gdyby zrobił mistrza.

Idealne okoliczności do szukania pracy? Wygląda na to, że tak. Minęły ledwie cztery miesiące, a Bartoszek przyjął ofertę Bruk-Betu, który – z całym szacunkiem – do czołówki nie należy. Potoczyło się to słabo – z Niecieczy został wyrzucony, wrócił do pierwszoligowej Chojniczanki, a teraz podjął się bardzo trudnej misji ratowania Korony. Jemu brak cierpliwości nie wyszedł na dobre.

Werdykt: kariera wyhamowała.

Mariusz Rumak – Lech Poznań. Zaczął z bardzo wysokiego c. Dał się poznać jako trener niezwykle pewny siebie, który mierzy wysoko. Oceniając z dzisiejszej perspektywy – dwa wicemistrzostwa – było nieźle. Po zwolnieniu z Lecha Rumak nie wytrzymał na bezrobociu nawet miesiąca i chwycił się bydgoskiego Zawiszy, który kompromitująco rozpoczął sezon. Choć odmienił drużynę – spadł z ligi. Potem był Śląsk, Bruk-Bet i pierwszoligowa Odra Opole. Równia pochyła.

Werdykt: kariera wyhamowała.

Leszek Ojrzyński – Korona Kielce. Po szokującym zwolnieniu z Korony, gdy był na ustach całej Polski, podjął kolejną robotę po trzech miesiącach. W… Podbeskidziu, a więc klubie, który w ekstraklasowym łańcuchu pokarmowym był na tym samym miejscu (albo niżej). Choć jego pracę w Bielsku można ocenić na plus, kariera do przodu raczej nie poszła – był spadek z Górnikiem, była Arka Gdynia, była Wisła Płock. Leszek Ojrzyński już na dobre zagościł w świadomości prezesów jako strażak, który jest w stanie szybko podnieść drużynę z dołu tabeli. Czy to krzywdząca opinia? Pewnie tak. Ojrzyński jeszcze nie miał okazji poprowadzić drużyny walczącej o coś więcej i nie położyły na stół ani funta za to, że już nigdy takiej szansy nie dostanie, lecz na tu i teraz werdykt może być jeden.

Kariera wyhamowała.

Jacek Zieliński – Lech Poznań. Po świetnym okresie w „Kolejorzu” mógł czekać na kolejny topowy w polskich realiach klub. I faktycznie, chwilę poczekał – kolejnej pracy podjął się po pięciu miesiącach, w Polonii, klubie na wskroś szalonym, ale i klubie, któremu rozmachu i ambicji nie można było odmówić. Dla trenera takie miejsce pracy to jednak piekło – ciągłe nakazy właściciela, aura zjebki za wszystko, konieczność robienia wyników na już, wieczne siedzenie na bombie.

Czy to Zielińskiemu się opłaciło? Na dwoje babka wróżyła. Z jednej strony wytrwał w Polonii na stołku aż 34 mecze i później załapał się do Cracovii, z drugiej – kariera trochę wyhamowała. Ruch Chorzów, Bruk-Bet, Arka – to nie są z pewnością miejsca pracy dla trenera, który zdobywał mistrzostwo Polski.

Werdykt: kariera raczej wyhamowała.

Michał Probierz – Jagiellonia Białystok. Po pierwszym okresie pracy na Podlasiu było jasne: ten człowiek zamiesza jeszcze w polskiej piłce. O niewielu trenerach mówiło się tyle, co o Probierzu, a on ledwie 1,5 miesiąca po zwolnieniu wybrał… lichutki ŁKS, który walczył o przetrwanie. Jak wyszło? W sześciu meczach podciągnął drużynę, a poźniej dostał ofertę z Arisu, z której chętnie skorzystał (tak był zresztą dogadany z ŁKS-em). W Arisie nie poszło, ale Probierz dostawał później szanse od poważnych firm – Wisły Kraków, Lechii Gdańsk, ponownie Jagiellonii czy obecnie Cracovii.

Werdykt: kariera potoczyła się dobrze.

***

Oczywiście, przyczyny porażek trenerów są różne i nie ma jednej uniwersalnej drogi sukcesu. Dla Mamrota Arka może stać się jeszcze większą trampoliną (niespodziewane utrzymanie), może nic nie zmienić w jego karierze, a może także zepchnąć w pierwszoligową odchłań. Posada żadnego z trenerów z ligowej czołówki nie jest zagrożona, a Mamrot stwierdził, że nie ma sensu czekać, skoro przychodzi robota. Ryzyko spore, ale siedzenie w domu i wyczekiwanie na wakat też jest obarczone dużą niepewnością. 

Fot. FotoPyK

Weszło
01.10.2022

Urs Fischer. O wędkarzu łowiącym w morzu grubych ryb

Urs Fischer w przerwie reprezentacyjnej przedłużył kontrakt z Unionem Berlin. Szkoleniowiec z przeciętnej drużyny Żelaznych stworzył silny zespół lidera Bundesligi. Jest detalistą i zawziętym wędkarzem, trzyma się swoich twardych zasad i nigdy nie traci czujności. Właśnie dlatego do zwycięstw podchodzi z dystansem, a największe zagrożenie widzi, gdy wszystko układa się dobrze. Jako piłkarz nie wybił się ponad przeciętność, mimo to uznaje się go legendą zarówno Zurychu, jak i St. […]
01.10.2022
Suche Info
01.10.2022

Kapitalny rajd Kwaracchelii. Zieliński z asystą [WIDEO]

Piotr Zieliński z czwartą asystą w tym sezonie Serie A. Polak uruchomił prostopadłym podaniem Chwiczę Kwaracchelię, który zdobył gola po długim, kilkudziesięciometrowym rajdzie. Napoli w sobotnie popołudnie podejmowała u siebie Torino. Wygrali 3:1. Dwa pierwsze gole dla neapolitańczyków zdobył Zambo Anguissa. Przy trafieniu na 3:0 asystował Piotr Zieliński, ale trzeba przyznać, że ten gol to w pełni zasługa Gruzina, który przebiegł pół boiska i zapakował piłkę do siatki. 🇵🇱 ASYSTA PIOTRA […]
01.10.2022
Weszło
01.10.2022

Kanonierzy wypatroszyli Koguty. Arsenal lepszy w derbach północnego Londynu

Sobota, godzina 13:30, piękna pogoda, derby północnego Londynu i mnóstwo kontrastów. Starcie zwaśnionych obozów, pojedynek różniących się od siebie koncepcji taktycznych, hulająca ofensywa kontra głęboko cofnięta defensywa – to wszystko doprawiało ten mecz. Czego chcieć więcej? Kanonierzy dziś zrobili swoje, złapali koguty i bez większych problemów wypatroszyli rywali zza miedzy. Tym razem Mikel Arteta po prostu rozłożył Antonio Conte na łopatki,  a jego […]
01.10.2022
Suche Info
01.10.2022

Kownacki i Karbownik z asystami w 2. Bundeslidze

Dawid Kownacki i Michał Karbownik zaczęli mecz z Arminia Bielefeld w pierwszym składzie Fortuny Dusseldorf. Obaj zaprezentowali się z bardzo dobrej strony i zaliczyli ładne asysty.  Polski napastnik jest gwiazdorem i liderem Fortuny. Jego przytomna piętka przy bramce Shinty Appelkampa stanowiła jego dziewiąty wpis statystyczny w tym sezonie 2. Bundesligi, na co składają się cztery asysty i pięć bramek. Tym samym Kownaś zbliża się do wyjazdu […]
01.10.2022
Weszło
01.10.2022

Weszło Fuksem: Lech nastrzela Legii?

Co wydarzy się w hicie kolejki? Łapcie nasze podpowiedzi co do typów na mecz Lech Poznań – Legia Warszawa!
01.10.2022
Live
01.10.2022

LIVE: Czas na hit! Lech podejmuje Legię

Zaczynamy sobotę z Ekstraklasą, która zapowiada się więcej niż ciekawie. Okej, jeszcze na starcie Górnika z Zagłębiem można patrzeć nieco przez palce, ale hit Lech-Legia czy otwarcie stadionu Pogoni w ramach meczu z Lechią, to wszystko zapowiada się kapitalnie. Jedziemy! Fot. FotoPyk
01.10.2022
Weszło
01.10.2022

Urs Fischer. O wędkarzu łowiącym w morzu grubych ryb

Urs Fischer w przerwie reprezentacyjnej przedłużył kontrakt z Unionem Berlin. Szkoleniowiec z przeciętnej drużyny Żelaznych stworzył silny zespół lidera Bundesligi. Jest detalistą i zawziętym wędkarzem, trzyma się swoich twardych zasad i nigdy nie traci czujności. Właśnie dlatego do zwycięstw podchodzi z dystansem, a największe zagrożenie widzi, gdy wszystko układa się dobrze. Jako piłkarz nie wybił się ponad przeciętność, mimo to uznaje się go legendą zarówno Zurychu, jak i St. […]
01.10.2022
Weszło
01.10.2022

Kanonierzy wypatroszyli Koguty. Arsenal lepszy w derbach północnego Londynu

Sobota, godzina 13:30, piękna pogoda, derby północnego Londynu i mnóstwo kontrastów. Starcie zwaśnionych obozów, pojedynek różniących się od siebie koncepcji taktycznych, hulająca ofensywa kontra głęboko cofnięta defensywa – to wszystko doprawiało ten mecz. Czego chcieć więcej? Kanonierzy dziś zrobili swoje, złapali koguty i bez większych problemów wypatroszyli rywali zza miedzy. Tym razem Mikel Arteta po prostu rozłożył Antonio Conte na łopatki,  a jego […]
01.10.2022
Weszło
01.10.2022

Weszło Fuksem: Lech nastrzela Legii?

Co wydarzy się w hicie kolejki? Łapcie nasze podpowiedzi co do typów na mecz Lech Poznań – Legia Warszawa!
01.10.2022
Live
01.10.2022

LIVE: Czas na hit! Lech podejmuje Legię

Zaczynamy sobotę z Ekstraklasą, która zapowiada się więcej niż ciekawie. Okej, jeszcze na starcie Górnika z Zagłębiem można patrzeć nieco przez palce, ale hit Lech-Legia czy otwarcie stadionu Pogoni w ramach meczu z Lechią, to wszystko zapowiada się kapitalnie. Jedziemy! Fot. FotoPyk
01.10.2022
Ekstraklasa
01.10.2022

Jak inne kluby otwierały swoje nowe stadiony? Wnioski optymistyczne dla Pogoni

Dziś Pogoń Szczecin po raz pierwszy rozegra mecz na nowym stadionie przy wszystkich otwartych trybunach. Już wiadomo, że będzie komplet publiczności. Wielkie oczekiwania, wielka pompa, potencjalnie dużo pięknych wspomnień i emocji. Kibice „Portowców” liczą, że ich piłkarze poziomem gry przeciwko Lechii Gdańsk dostosują się do rangi wydarzenia. Wpadkach w takich okolicznościach byłaby wielkim zgrzytem, który mógłby na długo zapaść w pamięci. Postanowiliśmy spojrzeć historycznie – […]
01.10.2022
Weszło Extra
01.10.2022

Bohater czy gwałciciel? Tajemnica Justina Fashanu

Kolejne kluby oddają mu honory. Kibice upamiętniają go stadionowymi oprawami, doceniając za odwagę w przełamywaniu społecznych barier i walkę z uprzedzeniami. Niekiedy można wręcz odnieść wrażenie, że umarł śmiercią męczennika. Wprawdzie popełnił samobójstwo, ale w jakiej atmosferze? Zaszczuty, ścigany, porzucony przez rodzinę, niemalże wyklęty. Pozbawiony nadziei. Tylko czy Justin Fashanu – pierwszy brytyjski piłkarz, który publicznie opowiedział o swoim homoseksualizmie i wypowiedział wojnę nietolerancyjnemu środowisku – rzeczywiście zasługuje na status bohatera? […]
01.10.2022
Liczba komentarzy: 5
Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Tralalala
Tralalala(@tralalala)
2 lat temu

Absolutnie nie dziwię się, że Mamrot wziął Arkę. W tych czasach, sytuacja w której praca szuka człowieka, a nie odwrotnie, będzie coraz większą rzadkością. A żyć za coś trzeba.

tolep
tolep(@tolep)
2 lat temu
Reply to  Tralalala

Masz na mysli, że zmieniła się liczba klubów które zatrudniają trenerów?

OrtalionowyRycerz
OrtalionowyRycerz
2 lat temu
Reply to  Tralalala

W odniesieniu do większości społeczeństwa może i być to prawda, ale jeśli chodzi o świat piłki nożnej to tam raczej większych zmian pod tym względem nie uświadczymy. Inna kwestia to to że Mamrotowi w Jagiellonii chyba nie płacili raczej jakichś ogromnych pieniędzy, a że wcześniej pracował on tylko w niższych ligach, to sam pewnie nie ma nie wiadomo jakich oszczędności.

Zeus
Zeus
2 lat temu

otchłań a nie odchłań

Mekk
Mekk
2 lat temu

A na co właściwie miał czekać? Legia i Lech biorą zagranicznych albo robią eksperymenty z swoimi ex-zawodnikami, Piast, Cracovia, Pogoń czy Śląsk wyglądają na trenersko stabilne, podobnie Raków a nawet Zabrze (także Lechia gdzie dodatkowo jest wariactwo). Wisła Kraków dopiero zmieniła (a jej finanse…), podobnie ŁKS i Korona zresztą.

Zostaje Lubin, Płock i właśnie Arka. Widać ocenił że dwa pierwsze jeszcze tak szybko się nie zwolnią (a też Lubin woli zagranicznych przecież…).