Reklama

Nawet Kalou tego nie zatrzymał: Bundesliga 15 maja wraca do gry!

redakcja

Autor:redakcja

05 maja 2020, 10:28 • 3 min czytania 9 komentarzy

Uffff, uffff, uffff! Jednak będzie życie po koronawirusie czy nawet jeszcze z koronawirusem. Oczywiście piszemy z punktu widzenia kibica piłkarskiego. Po doniesieniach z Holandii i Francji o zakończeniu sezonu, wreszcie jakaś dobra wiadomość. Bundesliga 15 maja wraca do gry!

Nawet Kalou tego nie zatrzymał: Bundesliga 15 maja wraca do gry!

Agencja Reutersa podaje, że jest to przesądzone, choć oficjalne potwierdzenie ma nastąpić dopiero jutro, gdy kanclerz Angela Merkel porozmawia z prezydentem. Jak jednak piszą niemieckie media, już wiadomo, że zielone światło w sprawie powrotu do gry dały zarówno władze krajowe, jak i władze poszczególnych landów. Proszę państwa, za 10 dni świat futbolu choć odrobinę zacznie wstawać z kolan.

Niemal od początku było wiadomo, że jeśli ktoś ma dać sygnał Europie, że można ten sezon dokończyć, to będą to Niemcy. Oni wykazywali tu największą determinację w połączeniu z odpowiednim zapleczem finansowym i logistycznym. Od tego, jak im pójdzie – zwłaszcza na początku – wiele może zależeć. Oczy całego świata zwrócą się ku Bundeslidze. Ona stanie się punktem odniesienia do odmrażania futbolu w wielu innych krajach, dlatego tym bardziej trzeba trzymać kciuki, żeby wszystko się udało.

Wygląda na to, że misternie przygotowywanego projektu nie zepsuje nawet głupota Salomona Kalou. Piłkarz Herthy Berlin jednym nagraniem, z którego wynikało, iż wszystkie procedury bezpieczeństwa są fikcją, mógł włożyć kij w szprychy temu przedsięwzięciu, dając argumenty przeciwnikom wznowienia rozgrywek. Hertha szybko zareagowała, informując o zawieszeniu Kalou w trybie natychmiastowym. – Tym wideo spowodował on wiele szkód dla Herthy, ale przede wszystkim w kontekście bieżącej dyskusji społecznej na temat powrotu do gry i roli profesjonalnego futbolu. Sprawił wrażenie, że zawodnicy nie traktują zagrożenia poważnie. Chciałbym jednak podkreślić, że zwróciliśmy uwagę wszystkich na zasady dotyczące higieny i odległości oraz zapewniamy ich ścisłe przestrzeganie – mówi dyrektor sportowy berlińskiego klubu Michael Preetz.

Cóż, sądząc po nagraniu, jego słowa nie brzmią wiarygodnie, choć i tutaj Hertha ma swoje wytłumaczenie. „To była porażka jednego zawodnika. Fakt, iż inni członkowie zespołu nie zareagowali na łamanie zasad i zamiast tego odpowiedzieli uściskiem dłoni, pokazuje jednak, że zasady dotyczące odległości i zasad higieny muszą być jeszcze bardziej intensywne” – podkreślono w oświadczeniu.

Reklama

Kalou przeprosił, zapewnił, że poważnie traktuje temat, zwłaszcza jeśli chodzi o Afrykę, gdzie opieka zdrowotna stoi na dużo niższym poziomie niż w Niemczech. – Nie bardzo w tym momencie myślałem, byłem szczęśliwy, że wszyscy mamy wyniki negatywne – tłumaczył 97-krotny reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej. 34-latek w kiepskim stylu żegna się z Berlinem, bo w praktyce nie ma szans na przedłużenia jego kontraktu wygasającego w czerwcu. W tym sezonie odgrywa on marginalną rolę. Przed pandemią rozegrał raptem pięć meczów ligowych (jeden gol) i dwa w krajowym pucharze (jeden gol). Po takim zachowaniu istnieje spore prawdopodobieństwo, że murawy w barwach Herthy już nie powącha.

Na szczęście incydent ten nie sprawił, że nie powącha jej cała Bundesliga.

Fot. Newspix

Najnowsze

Niemcy

Niemcy

Dramat Bartosza Białka. Po raz trzeci zerwał więzadła krzyżowe w kolanie

Damian Popilowski
8
Dramat Bartosza Białka. Po raz trzeci zerwał więzadła krzyżowe w kolanie

Komentarze

9 komentarzy

Loading...