post Avatar

Opublikowane 16.04.2020 13:02 przez

Wojciech Piela

“Amatorzy! Parodyści! Hobbyści!” – przypominacie sobie krajobraz po odpadnięciu Legii Warszawa z Dudelange? Arkadiusza Malarza na Twitterze skrytykował wtedy nawet Janusz Korwin-Mikke pisząc, że mimo podeszłego wieku mógłby zapobiec utracie drugiego gola. Ekipa z Luksemburga również traktowana była jak zlepek przypadkowych zawodników, w rywalizacji z którymi mistrzowie Polski powinni liczenie wyniku zaczynać od 5:0. Owszem, trudno było ich gloryfikować, gdyż w szerokiej kadrze znajdowali się ochroniarz, handlarz i restaurator. Zdecydowaną większość stanowili jednak w pełni profesjonalni piłkarze. Wśród nich był jeden gracz, dla którego wygranie z Legią przy Łazienkowskiej miało się okazać dopiero przystankiem w drodze do większych salonów. Poznajcie Danela Sinaniego – pierwszego Luksemburczyka w historii, który trafił do klubu Premier League.

Choć liga w Luksemburgu wciąż ma status półamatorski, to ponad 50 procent zawodników ma za sobą grę na profesjonalnym poziomie. Absurd? Wiele klubów próbuje ominąć obowiązujące przepisy, więc żony zawodników zatrudniane są na dobrze opłacanych stanowiskach w sektorze bankowym. Dla niej to jak dla jej ukochanego oferta gry w Ligue 1 – coś, co się nigdy nie wydarzy. Dzięki sprytnemu omijaniu przepisów, pensja w wysokości 500 euro na miesiąc nie wygląda już jednak dla piłkarza na głodową stawkę. Średnia widzów na stadionach nie przekracza liczby 1000, a w zimowym oknie transferowym można zarejestrować jedynie dwóch nowych zawodników. Dość powiedzieć, że wznowienie rozgrywek ligowych uzależnione jest teraz od… decyzji prezydenta innego kraju. Większość graczy mieszka bowiem we Francji, z której na razie można co prawda wyjechać, ale z powrotem byłby już problem. Emmanuel Macron wydłużył ogólnonarodową kwarantannę do 11 maja, a ze względu na drogie koszty życia w niewielkim państwie, zawodnikom raczej nie śpieszy się zamieszkać w nim na kilka tygodni. Jak to więc mawiał Wiesław Gołas w serialu “Alternatywy 4”: a rozkaz był czekać!

To właśnie w tej krainie pieniądza, ale także winorośli wychowywał się Danel Sinani. Urodził się jednak w stolicy Serbii – Belgradzie, a jego rodzice pochodzą z Dragasu, miasta w południowym Kosowie. Jest członkiem grupy etnicznej Gorani zamieszkującej górzyste tereny w tym państwie. Jak sam przyznaje, wielkiego sentymentu do tamtego miejsca jednak nie czuje, gdyż do Luksemburga wraz z rodzicami przeprowadził się już w wieku 5 lat. – Niektórzy łączyli mnie również z Albanią. Nie mam żadnego związku z tym krajem, nie znam nawet języka. W Luksemburgu jestem już od 16 lat, więc będę grał w reprezentacji tego kraju – podkreślał kilka lat temu w wywiadzie dla albańskiego Telesportu. Do ojczyzny swoich przodków powrócił w 2018 roku tuż przed wyeliminowaniem Legii Warszawa. W drugiej rundzie kwalifikacji Ligi Europy zaliczył wówczas pełne 180 minut w dwumeczu z mistrzem Kosowa – Dritą.

W rywalizacji z Legią Sinani nie dał się we znaki naszym obrońcom tak mocno, jak choćby strzelcy goli Patrick Stumpf czy David Turpel, ale przy Łazienkowskiej był na boisku od początku do końca. Sezon 2018/19 był dla niego przełomowy, podobnie jak dla całego klubu. Wtedy zaprezentował się szerszej publiczności w Europie. – Gdyby nie jego trzy gole, Dudelange nie wyeliminowałoby w następnej rundzie mistrza Rumunii Cluj, co było chyba nawet jeszcze większą sensacją niż pokonanie Legii – zauważa ekspert futbolu z Luksemburga Łukasz Karpiak. – W fazie grupowej w meczach z Milanem czy Betisem też zaprezentował się dobrze. Jedyną bramkę zdobył jednak przeciwko Olympiakosowi i już wtedy doradca zarządu Christian Karembeu przekonywał go, aby zimą trafił do Grecji. Dwa razy było również zainteresowanie ze strony Legii – raz, gdy trenerem był Ricardo Sa Pinto, a drugi przed obecnym sezonem. Szkoda, że nie udało się go ściągnąć, bo na pewno z miejsca stałby się gwiazdą naszej ligi – dodaje Karpiak. Można żałować tym bardziej, że Sinani kosztowałby około 150 tysięcy euro, więc dużo mniej niż choćby roczna pensja Ivana Obradovicia. 

23-latek początkowo nie uległ jednak zachwytowi nad swoją osobą i nawet namowy francuskiego mistrza świata nie wpłynęły na sposób jego myślenia. Sinani uznał, że nie jest jeszcze gotowy na przeskok z półamatorskiej ligi Luksemburga do wielkiego piłkarskiego świata. Postanowił więc zatrudnić trenera przygotowania fizycznego oraz psychologa, aby lepiej przygotować się do wyjazdu. – Pod względem mentalnym to taki luksemburski Lewandowski, a piłkarsko można go porównać do Arjena Robbena – mówi Karpiak. Lewa noga to zdecydowanie jego największy atut, który doskonalił również zostając po treningach. Dziś nie tylko strzela nią większość goli, ale potrafi też dobrze dograć ze stałego fragmentu gry. – Ten transfer to pewne ryzyko, ale w Norwich nie spoglądają na niego jak na gościa z ligi półamatorskiej. Dublet przeciwko Sevilli i dobra gra w Lidze Europy robią wrażenie. Dla kibiców to podobna historia jak z Teemu Pukkim. Oczywiście, jego pozycja w futbolu europejskim była nieco inna niż teraz Sinaniego, ale również przychodził z innej piłkarskiej rzeczywistości. Wszyscy chcieliby, aby przygoda Danela potoczyła się w podobnym kierunku – zauważa Connor Southwell, dziennikarz Norwich Evening News.

Kariera Sinaniego jak dotąd rozwija się bardzo harmonijnie i może być przykładem dla wielu młodych zawodników. Właściwie nie ma dla niego różnicy, czy zagra na skrzydle, czy jako wysunięty napastnik. Jest bardzo wszechstronny, a w ciągu ostatniego sezonu pokazał również, że potrafi radzić sobie w trudnych sytuacjach. Kontrowersyjny właściciel Dudelange Flavio Becca przed rozgrywkami postanowił bowiem niemal wszystkich zawodników przenieść do innego swojego klubu – drugoligowego belgijskiego Royal Virton. Sinani poczuł jednak, że być może nie będzie to dla niego idealne miejsce na kolejny krok do przodu i postawił się. Wraz z nim w Dudelange pozostało zaledwie… czterech graczy. Absolutnie nikt nie wierzył w to, że sklecona w dwa tygodnia kadra ma jakiekolwiek szanse na grę w fazie grupowej Ligi Europy. Wtedy z wielką formą wystrzelił jednak luksemburski Robben, który w 6 meczach kwalifikacji strzelił 5 goli.  – Teraz odchodzi za darmo na zasadzie wolnego transferu. Flavio Becca nie powinien jednak rozdzierać szat z tego powodu, bo gdyby nie on, Dudelange nie zarobiłoby wielkiej kasy za grę w Lidze Europy. Sam na swoich barkach pociągnął zespół do fazy grupowej. W lidze w 16 meczach strzelił 14 goli i zdecydowanie przerósł te rozgrywki. W mediach nie było w ostatnim czasie tygodnia bez artykułów o możliwym transferze Sinaniego. Temat Norwich był grany już od stycznia. Mimo tego, że piłka nożna nie jest najpopularniejsza w Luksemburgu, w tamtejszym plebiscycie na sportowca roku zajął wysokie, 4. miejsce. To też świadczy o jego ogromnej popularności – opowiada Łukasz Karpiak. Teraz oczy lokalnej społeczności będą jednak na niego zwrócone jeszcze bardziej, bo staje się dopiero drugim piłkarzem podchodzącym z Luksemburga na Wyspach. Enes Mahmutovic w Middlesbrough nie zagrał jednak choćby przez minutę, więc istnieje spora szansa, że Sinani będzie w stanie przebić jego wyczyn.

Z punktu widzenia 23-latka ważne jest również to, że w nowym sezonie menedżerem Norwich dalej ma być Daniel Farke. Mimo dużych szans na spadek, Niemiec jest ulubieńcem kibiców, a w zeszłym sezonie przedłużył kontrakt do czerwca 2022 roku. Sinani idealnie wpisuje się również w politykę transferową Kanarków. – Norwich nie jest finansowym krezusem, więc musi szukać piłkarzy, którzy są na dorobku. W poprzednich latach ściągało przecież zawodników z drugiej czy trzeciej ligi niemieckiej – mówi Southwell. Na Carrow Road pozyskiwanie nowych piłkarzy odbywa się na zasadzie współpracy pomiędzy Farkem a dyrektorem sportowym Stuartem Webberem. To on wynajduje piłkarzy, którzy pasują niemieckiemu menedżerowi do systemu. Norwich pod wodzą Farkego w Premier League zatraciło umiejętność długiego rozgrywania piłki, natomiast wciąż widoczna jest swoboda, jaką niemiecki menedżer pozostawia swoim graczom w ofensywie. Dziś sporo mówi się o wielomilionowych ofertach dla takich graczy jak Todd Cantwell, Emiliano Buendia czy Teemu Pukki. Zwłaszcza dwaj pierwsi charakteryzują się tym, że lubią schodzić ze skrzydeł do środka i tam pokazywać się do gry. – Trudno uwierzyć w to, że tacy gracze pozostaną na poziomie Championship. W klubie będą musieli ich sprzedać, tak jak w przeszłości zrobili to z Jamesem Maddiosnem do Leicester. To wówczas pozwoliło ustabilizować finanse, a teraz mówi się o stratach rzędu nawet 50 milionów funtów. Jeśli Sinani w okresie przygotowawczym udowodni, że nie potrzebuje długiej aklimatyzacji, wskoczy do składu. Na pewno otworzą się przed nim nowe możliwości – dodaje dziennikarz z hrabstwa Norfolk.

Nie wszystkim wokół klubu spodobało się jednak zatrudnienie nowego zawodnika w czasach, gdy trzeba kilkukrotnie spoglądać na każdego pensa. W ostatnim czasie Norwich wysłało na urlopy wielu pracowników, a ich pensje będą opłacane w większości z państwowych pieniędzy. Takie postępowanie nie spodobało się choćby byłemu piłkarzowi Gary’emu O’Neilowi, który stwierdził, że należało wstrzymać się z ogłaszaniem choćby do momentu, gdy piłkarze zdecydują się na obniżkę pensji. – Rozumiem kontrowersje, ale przecież najwcześniej do lata klub nie będzie płacił Sinaniemu – zauważa Southwell. – Mimo tego, że Norwich jest najbiedniejsze w Premier League, to kibice zdają sobie sprawę, że gdyby nie było to konieczne, nikt nie wysyłałby ludzi na urlopy. Dzięki temu klub łatwiej poradzi sobie z koronawirusem. Piłkarze przeznaczyli już około 200 000 funtów dla lokalnej społeczności na walkę z pandemią i są gotowi do cięć. Na pewno więc Sinani nie powinien być powodem do narzekań – relacjonuje dziennikarz. Fani są zgromadzeni wokół postaci Delii Smith, która od kilkudziesięciu lat wraz z mężem jest współwłaścicielem Norwich. 78-latka zrewolucjonizowała brytyjski rynek gastronomiczny sprzedając miliony książek kucharskich i namawiając w swoich programach do używania jajek niemal we wszystkich potrawach. Dziś sprawiła, że w Luksemburgu ludzie zakładają fan-kluby Norwich, wzorem Finlandii, która oszalała na punkcie Kanarków po wyczynach Pukkiego.

Jeszcze kilka lat temu, aby ktoś mógł wymyśleć historię o transferze luksemburskiego zawodnika na Wyspy, musiałby przyjąć sporą dawkę niedozwolonych substancji. Dzisiaj mówimy o zawodniku, który nie zawsze jest nawet podstawowym graczem swojej reprezentacji. W kadrze najlepszy miał chyba początek, gdyż w wieku 20 lat debiutował w Tuluzie w meczu z Francją, który zakończył się bezbramkowym remisem. Dla późniejszych mistrzów świata to była jedyna strata punktów w eliminacjach mundialu u siebie. – Między nim, a selekcjonerem reprezentacji Luciem Holtzem jest delikatny konflikt. Często sadzał go na ławce, albo wystawiał w środku pola, co nie jest jego pozycją. Gdy jednak już dostawał szanse, też nie dawał kadrze właściwej jakości. Teraz jego sytuacja powinna się poprawić, gdyż trener często woli stawiać na graczy z zagranicy, nawet jeśli są z trzeciej czy czwartej ligi niemieckiej – opisuje Karpiak.

Wbrew pozorom, Sinani ma też w reprezentacji z kim rywalizować. Wśród ofensywnych graczy kadry Luksemburga można wymienić choćby Gersona Rodriguesa, za którego Dynamo Kijów zapłaciło 2,5 miliona euro (dziś na wypożyczeniu w Ankaragucu) czy 20-letniego Leandro Barreiro, regularnie występującego w Bundeslidze w barwach Mainz. – Do tej pory kluby typu Standard Liege czy Zulte-Waregem interesowały się Sinanim, ale bały się, jak to będzie, skoro mówimy tylko o graczu z ligi Luksemburga. Ostatnie miesiące zmieniają jednak postrzeganie zawodników z tego kraju – dodaje ekspert. Coraz lepiej wygląda szkolenie, a młodych graczy możemy dostrzec w akademiach Bayernu, Sevilli czy Metz. Bardzo pomaga też Miralem Pjanić, który ma za sobą grę w młodzieżowych reprezentacjach Luksemburga. Co roku odwiedza szkółkę w miejscowości Schifflange, gdzie rozpoczynał swoją przygodę z futbolem i organizuje dla dzieciaków zajęcia z trenerami Juventusu. Wyniki dorosłej reprezentacji jeszcze na to nie wskazują, ale trzeba mieć w sobie mnóstwo złej woli, aby nie zauważyć, że na niedocenianym piłkarskim krzewie w Beneluksie wyrasta coraz więcej smacznych truskawek.

Choć dla wielu może się wydawać, że pojawienie się Sinaniego w Norwich stanowi szczyt możliwości, to sam zawodnik na pewno zrobi wiele, aby po latach jego przybycie na Wyspy nie było tylko wspominane jako geograficzna ciekawostka. Wiemy, że po koronawirusie piłkarski ekosystem będzie w dużym stopniu zaburzony, ale okazuje się, że zamieszać w nim ma zamiar również przybysz z końcówki pierwszej setki rankingu FIFA. Teraz przed Sinanim największe wyzwanie karierze, podczas którego musi pamiętać o jednym. Kontakt o nazwie “Daniel Farke” na pewno znajduje się przecież w telefonach wielu trenerów Bundesligi, a dobre relacje łączą go choćby z Jurgenem Kloppem. Powiecie, że przesadzam? Może, ale Sinani pokazał już, że sufit może co najwyżej przebijać.

WOJCIECH PIELA

fot. FotoPyK

Opublikowane 16.04.2020 13:02 przez

Wojciech Piela

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 3
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tytus_Sz
Tytus_Sz

dobry tekscik

ktklwk
ktklwk

przecież bekę z odpadnięcia z Dudelange kręciło głównie Weszło, jak ktoś obiektywnie interesuje się piłką to raczej nie był w szoku, już podobne ekipy wcześniej odprawiały polskie drużyny z kwitkiem.

NiemieckaPompkaDoPowiekszaniaPenisa
NiemieckaPompkaDoPowiekszaniaPenisa

Od kilku okienke był przymierzany do Legii.

Anglia
19.01.2021

Zegar Franka Lamparda wybija ostatnią godzinę. Chelsea dostaje od Leicester do zera

Jak nie idzie, to nie idzie. Wiadomo było, że Chelsea będzie miała z Leicester City duże ciężary. Za gospodarzami przemawiało tak naprawdę więcej, a przede wszystkim dyspozycja. Mało kto jednak spodziewał się, że The Blues właściwie nie postawią się ekipie z King Power Stadium, przegrywając mecz do zera.  Już pierwsze minuty zwiastowały, że to nie […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Białek? Pięć minut na boisku i gol. Piątek? Pudło z rzutu karnego

To, że Lewandowski strzela w Bundeslidze, jest oczywistością. Coś jak następstwo środy po wtorku. Dzieje się i tyle. Ale dalej, jeśli mówimy o polskich trafieniach? Mamy pewien niedosyt. Piszczek gra już mało i nie o bramki na jego pozycji chodzi, trudno, żeby trafiał Rafał Gikiewicz. Właściwie od przyzwoitego wejścia w ligę Kownackiego – cztery bramki, […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Środa w Weszło FM: Program Wysokich Lotów, wieczór z Bayernem i United!

Środę na Weszło FM rozpoczniemy „Dwójką bez sternika”, a zakończymy Hyde Parkiem prowadzonym przez Wojtka Pielę! A co jeszcze czeka nas w programie? Szczegóły poniżej. 7-10: „Dwójka bez sternika” O poranku przywitają was Maja Strzelczyk i Adam Kotleszka. Porozmawiamy o polskich szczypiornistach, ale też omówimy minioną kolejkę Premier League i Bundesligi. 10-11: „Tego słuchasz wiślaku” […]
19.01.2021
Anglia
19.01.2021

Błąd przy golu, a potem asysta. Grosicki przegrywa z Fabiańskim

Nie był to ani najlepszy, ani najbardziej pasjonujący mecz w tym sezonie Premier League, no i w sumie wcale się na taki nie zapowiadał. Gdyby nie Łukasz Fabiański i Kamil Grosicki w wyjściowych składach West Hamu United i West Bromwich Albion, pewnie byśmy tego starcia w ogóle nie zaszczycili uwagą, a tym bardziej nie zawracalibyśmy […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Derby bez Bielika i Jóźwiaka spadałoby z ligi. Bielik znów z golem

Derby wreszcie wypełzło ze strefy spadkowej. „Barany” sprawiły dużą niespodziankę ogrywając Bournemouth – trzecią drużynę Championship i jednego z faworytów do awansu. To jedna dobra wiadomość dla polskich kibiców. Druga jest taka, że stało się to przy wydatnej pomocy Krystiana Bielika i Kamila Jóźwiaka. Pierwszy strzelił jedynego gola w tym meczu, drugi był najaktywniejszym zawodnikiem […]
19.01.2021
Weszło FM
19.01.2021

„Lewandowski nie był wsparciem jako kapitan. Zawsze myślał bardziej o sobie”

Andrzej Juskowiak opowiedział dziś w WeszłoFM, że czuje się rozczarowany i zdziwiony zwolnieniem Jerzego Brzęczka. Bardzo wyraźnie stanął w jego obronie i nie uważa, żeby akurat teraz nastąpiły powody uzasadniające taką decyzję prezesa Bońka. Dlaczego sądzi, że nowy selekcjoner nie poprawi stylu reprezentacji? Czy ma pretensje do Roberta Lewandowskiego, że nie próbował oczyścić atmosfery w […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Co dalej z Brzęczkiem? Bardziej ścieżka Fornalika niż Smudy

Dzisiaj o Jerzym Brzęczku jest bardzo głośno. Pisze o nim każdy portal, zajmuje czołówkę w niemal każdej gazecie, dyskutuje się o nim w każdym radiu i telewizji. Ale zaraz – za tydzień, za miesiąc – o Brzęczku zrobi się cicho. On odetchnie, przestanie zajmować sobie głowę zwolnieniem, odpocznie od codziennej roboty z kadrą. I zacznie […]
19.01.2021
Weszło Extra
19.01.2021

Płatek: Jest bardzo mało jakościowych Polaków

– Mam mnóstwo bardzo dobrych zawodników na liście. Mogę z nimi wypić tylko kawę, albo spotkać się z ich agentami towarzysko i mówić, że „super byłoby, gdyby zagrali w Górniku”. Potem albo nie jesteśmy w stanie zapewnić danemu zawodnikowi pensji, albo nie jesteśmy w stanie go w ogóle pozyskać. Mam wydać zero, wziąć zawodnika z […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Kądzior zaczyna walkę o powrót do kadry. W Turcji wcale nie będzie mu łatwo

Liczyliśmy, że będzie inaczej. Że nie zadziała iberyjska klątwa i Damian Kądzior nie podzieli losów Ebiego Smolarka, Cezarego Wilka, Dariusza Dudki czy Bartłomieja Pawłowskiego. Miał na to papiery. Taki ładny był, amerykański, aż chciałoby się rzucić klasykiem z Samych Swoich, bo faktycznie 28-letni pomocnik, wchodząc do drużyny Eibaru, wcale nie stał na straconej pozycji. Ale […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Lubański: Lewandowski jako kapitan powinien teraz zabrać głos na temat zwolnienia Brzęczka

Włodzimierz Lubański twierdzi, że zwolnienie Brzęczka jest nieeleganckie, ale powinno być konsultowane z piłkarzami i jeśli się tak nie stało, to był błąd. Z kolei Robert Lewandowski powinien obecnie zabrać głos na temat obecnej sytuacji w reprezentacji. Można się z tym zgadzać, można się nie zgadzać, ale byłego wybitnego piłkarza zawsze warto posłuchać. Zapraszamy. Jak […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Rodgers kontra Lampard, ciekawa wojenka w Bundeslidze. Co obstawić we wtorek?

Co słychać w futbolowy wtorek? Dzieje się zaskakująco sporo. Mamy ciekawe mecze Polaków, hit w Anglii i kilka nieobliczalnych starć na niemieckiej ziemi. My skupimy się konkretnie na dwóch wydarzeniach: meczu Leicester z Chelsea i Bayeru Leverkusen z Borussią Dortmund. Oferty są zacne, warto spojrzeć i przemyśleć. Leicester – Chelsea Ostatnie mecze Leicester (liga): ZZRRZ […]
19.01.2021
Blogi i felietony
19.01.2021

Banaszewski: Byłem rozczarowany, że zostałem kozłem ofiarnym w Arce

Choć ma ledwie ćwierć wieku na karku, na koncie ma już blisko 250 występów na szczeblu centralnym w Polsce. Ale Maksymilana Banaszewskiego to nie zadowala, bo jego jedyne dotychczas podejście do Ekstraklasy zakończyło się porażką. Jak trudno odbudować się po czymś, na co pracowało się przez lata, ale nie wyszło? Czy jego kariera wyglądałaby inaczej, […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

QUIZ. Ile wiesz o kadencji Jerzego Brzęczka w reprezentacji Polski?

Wspaniała przygoda Jerzego Brzęczka z reprezentacją Polski dobiegła końca. Łzy smutku zdążyły już wyschnąć po wczorajszych informacjach, czas na odrobinę relaksu. Dlatego proponujemy wam quiz – 25 pytań na temat tej kadencji. Pytamy o konkrety, liczby, ale i rzeczy lekkie, nieco pozapiłkarskie. Pochwalcie się wynikiem w komentarzach. Dla najlepszych mamy nagrody – nic, absolutnie nic […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Od pomocnika kucharza do boiska z Kompanym. Poznajcie Artura Kopyta

– Rok temu o tej porze byłem w Belfaście, trenując na poziomie Grassroots. A teraz jestem na tym samym boisku z Vincentem Kompanym i Craigiem Bellamym – Artur Kopyt po wyjeździe do Irlandii Północnej zaczynał od kasy w sklepie spożywczym i pracy pomocnika kucharza. Dzisiaj jest zawodowcem w sztabie belgijskiego Saint-Gilloise, pewnie zmierzającego do elity […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

STAN KADRY: KONIEC REPEENTACJI. ŻEGNAMY PANA TRENERA-SELEKCJONERA

Była repeentacja, nie ma repeentacji. Pan trener selekcjoner Jurek Brzęczek zostanie dziś pożegnany przez wyjątkowy orszak żałobny. Mateusz Rokuszewski. Wojciech Kowalczyk. Paweł Paczul. Jakub Białek. Będą performersy, będą mocne opinie, będą miażdżące fakty. Zapraszamy od 12.00 na Stan Kadry!
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Favre, Nawałka, De Biasi… Czyje akcje stoją najwyżej?

Ach, giełda nazwisk. To kochamy najbardziej. Za każdym razem, kiedy tylko pojawi się gdzieś wakat, zawsze, gdy zwolni się jakiś stołek, rusza cała karuzela potencjalnych następców. Mniej lub bardziej realnych, czasami wyjętych z kosmosu, ale – jak wiadomo – w każdej plotce jest ziarno prawdy. Dlatego rzuciliśmy okiem, jak szanse na zajęcie miejsca na ławce […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

DZIENNIKARSKIE ZERO: SZERPOWIE, POLSCY HIMALAIŚCI I MIŁOŚĆ

– Zobaczcie, jak ten Covid nam wszystko pozmieniał. Siedzą sobie ci Szerpowie w Himalajach, nie mają za kim tobołów nosić. To stwierdzili: co będziemy tak siedzieć, chodźcie, sami wejdziemy. Weszli. I tak się skończyła historia polskich himalaistów, którzy od lat próbowali to zrobić – mówi Krzysztof Stanowski w kolejnym odcinku „Dziennikarskiego Zera”. Dziś poza Szerpami będzie też […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Od kaprysu do kaprysu

Wczoraj minął równo rok od programu Stan Futbolu, w trakcie którego trochę poróżniłem się ze Zbigniewem Bońkiem. Jeśli nie pamiętacie – ja postawiłem spory znak zapytania przy słuszności wyboru Jerzego Brzęczka na stanowisko selekcjonera reprezentacji Polski, a pan prezes postawił nie mniejszy przy tym, czy w ogóle można mnie nazywać dziennikarzem. Uważam, że to całkiem […]
19.01.2021