post Avatar

Opublikowane 11.04.2020 19:24 przez

Kamil Gapinski

Od razu uprzedzam: w tym odcinku akcja będzie zapieprzać szybciej niż ten Włoch uciekający po plaży przed policjantem. Najważniejsza informacja: mamy wojnę! I nie chodzi tu wcale o zadymę na zajebistej wyprzedaży, na której Laura i jej koleżanki pobiły się z innymi laskami o przecenione na Black Friday buciki.

Don Massimo przyjechał do Warszawy postrzelony! Dodam że nie złamał prawa i nie wchodził do mazowieckich lasów, gdzie przypadkowo trafił go zapalony myśliwy. Włoch dostał kulkę w Italii, gdzie walczył o honor i życie panny Biel!

Jej tam nie było, a cała sytuacja wyglądała tak: okazało się, że Anna, którą Toriccelli odprawił ze swojego życia, gdy tylko spotkał Laurę, to siostra przyrodnia innego dona. I nie mam tu na myśli don Juana – jej bratem jest szef neapolitańskiej mafii! A właściwie był, bo Massimo raczył go zastrzelić. Zrobił to po epickiej kłótni, podczas której Emilio powiedział, że będzie domagał się wendety (w sumie go rozumiem: w końcu Toriccelli potraktował jego siostrę bardzo grubiańsko). Czuję, że po takiej akcji polowanie na Massima, które rozpocznie się niebawem, będzie jeszcze bardziej spektakularne niż jego dotychczasowe łowy w klubach.

Jeszcze nie zdołałem się otrząsnąć z tej historii, a już okazało się, że panna Biel może być w ciąży! Massimo bzykał się z nią w Italii bez zabezpieczenia, ponieważ… chciał ją zapłodnić. Uznał, że jeśli jej nie rozkocha w sobie, to będzie najłatwiejszy sposób na zatrzymanie Polki u swojego boku. „To zwykle kobiety łapały bogatych facetów tym sposobem a nie odwrotnie” – zauważyła zniesmaczona Laura. Potem udała się do łazienki celem zrobienia testu. Zanim poznałem jego wynik, już współczułem temu bachorowi. Jeśli przejmie geny po tatusiu – będzie bandytą. Jeśli po mamusi – lafiryndą. I tak źle, i tak niedobrze.

Na szczęście alarm okazał się fałszywy – Massimo nie zrobił pannie Biel dziecka! W sumie mnie to zdziwiło, bo przecież tak jak pisałem w poprzednich odcinkach, facet jest ideałem. Czego się nie dotknie, zamienia w złoto. A tu okazuje się, że mimo tego, iż zostawił w Polce swoje nasienie, nie zapłodnił jej. Czyżby jakieś problemy z plemnikami? Dobra, zostawiam ten temat gdyż zrobiło się dość niesmacznie.

Poruszmy inny: Martin! Łysawy ex-boyfriend nie odpuszcza i wysyła Laurze jakiś milion prezentów na recepcję jej nowego lokum. Don Massimo, któremu najwyraźniej mało zadym, chce go oczywiście dojechać. Biel kilka razy powstrzymuje Włocha, ale w końcu nie daje rady. Toriccelli przyjeżdża do mieszkanka Martina i wraz z kolegami mafiozami zakłada mu betonowe buty, a potem wrzuca do Wisły. Kiedy chłop tonie, w tle leci „My heart will go on” Celine Dion, a wszyscy ronią łezki wzruszenia.

Żartowałem, nic takiego się nie stało.

Ostatecznie don Massimo jakimś cudem się powściągnął i nie zabił Polaka. Wyjaśnił mu natomiast, że jest groźniejszy nawet niż Jarosław Psikutas bez s, dlatego lepiej z nim nie zadzierać. Martin wreszcie spasował – całkiem słusznie uznał, że Laura Biel to jednak nie jest osoba, za którą warto oddać życie.

Jak już wiemy, inaczej myśli Massimo, na którego zaraz zasadzi się banda neapolitańskich zwyrodnialców. Oczywiście jeśli wcześniej sam nie zginie na polskich drogach. Z opisu Blanki Lipińskiej wynika bowiem, że Toriccelli porusza się po nich jak po wyścigowym torze. A że jeździ autkami typu czarne Ferrari, nie wróżę mu sukcesu, gdy wyprzedzi na czwartego jakiegoś marudera w Tico, a z naprzeciwka będzie akurat nadjeżdżał tir.

A propos wycieczek, muszę Wam przytoczyć hitowy dialog, który pojawił się przed podróżą naszej parki w interesach do Szczecina.

– Co sto kilometrów zerżnę cię na tylnym siedzeniu (…)

– Tam jest prawie sześćset kilometrów, myślisz, że dasz radę?

– Nie prowokuj mnie, bo będę to robił co pięćdziesiąt.

I podsumowanie: „droga minęła nam na rozmowie, wygłupach i przygodnym seksie na leśnych parkingach”.

Mało? To jeszcze dodam, że Massimo oświadczył się Laurze i wcale nie zrobił tego podczas spółkowania na leśnym parkingu! O tym, gdzie poprosił Polkę o rękę i z jaką spotkał się odpowiedzią, napiszę w kolejnym odcinku. Wesołych świąt!

KAMIL GAPIŃSKI

Część 1

Facet czyta „365 dni” Lipińskiej, odcinek 1: Don Massimo i tajemnicza Pani

Część 2

Facet czyta „365 dni” Lipińskiej, odcinek 2: Ekskluzywne… porwanie

Część 3

Facet czyta „365 dni” Lipińskiej, odcinek 3: VIP shopping i piękny fallus

Część 4:

Facet czyta 365 dni Lipińskiej, odcinek 4: mam dość tych cholernych pustaków!

Część 5

Facet czyta 365 dni, odcinek 5: Lipińska odkryła jeden prosty trik, by zmienić Wasze życie seksualne (klik)

Część 6

Facet czyta „365 dni”, odcinek 6: You Can Dance na festiwalu w Wenecji

Część 7

Facet czyta „365 dni”, odcinek 7: Laura wraca do Warszawy! Co się stało z Massimem?

Opublikowane 11.04.2020 19:24 przez

Kamil Gapinski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 12
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kasia
Kasia

Czytałam wszystkie trzy książki Pani Lipińskiej. No literatura najwyższych lotów to to nie jest. Jednak to co Pan pisze w swoich opisach powaliło mnie na kolana. Leżę i płaczę ze śmiechu. Nie zdawałam sobie sprawy, że czytałam komedię. Cudowne opisy. Ubawiłam się. Mam nadzieję, że przeczyta Pan wsyztskie trzy żeby je tu skomentować. Będę czekać z niecierpliwością.

pkvern
pkvern

Wszystkie trzy? To powstały jeszcze dwa takie ‚arcydzieła’? O matko

Kasia
Kasia

Pozostałe dwie są jeszcze bardziej popier…..

Różowy Moet
Różowy Moet

Napisać na koniec takiego tekstu ‚Wesołych świąt’ to jak powiedzieć dziewczynie tuż po lodziku ‚Wiesz…nie kocham cie już’.Bezczelność hahahah

Lobert Rewandowski LR9
Lobert Rewandowski LR9

Dobra rozkmina. Ale powiedziec to bezposrednio po lodziku to naprawde trzeba serca nie miec.

Ana
Ana

A ja powiem tylko ….Wesołych Świąt i wspaniały kolejny tekst ..

Mania45
Mania45

Kamil jesteś geniuszem.Założyłam sobie konto żeby to napisać.
Proponuję wydać drukiem .
Dno i wodorosty zamieniło się w 365 dni.
TAK TRZYMAJ!!!!!!
Czekam na następne części.

Kamil Gapinski
Kamil Gapinski

dzięki za miłe słowa, pozdrawiam serdecznie 🙂

Dorota
Dorota

Książki nie czytałam choć z fragmentów grafomanii pani Lipińskiej aż trudno to jeszcze nazywać książką. Obejrzeliśmy film razem z mężem i zgodnie uznaliśmy, że to był czas stracony.. Cała historia się kupy nie trzyma, a sceny seksu, które mogłyby jakoś całość poratować nie były nawet przyciągające.. Sromotna pustka i rozczarowanie… Aż tu dzisiaj trafiłam na ten blog i się okazało, że z „365 dni” oraz ze spostrzeżeń autora powstało coś ciekawego przy czym szczerze się śmieję i dobrze bawię.. Brawo Ty

Kamil Gapinski
Kamil Gapinski

dziękuję 🙂

naja naja
naja naja

Ech… Aż prawie pożałowałam, że nie znam ani książki, ani filmu… bo czytając Twoją relację mam świetny ubaw… w dodatku nie czytałam i nie oglądałam też 50 twarzy Greya. Jedyny literacki i filmowy „Grey” jaki przychodzi mi do głowy, to Dorian Gray… ale to zupełnie inna historia… ale… mimo, że Twoja relacja rozbawiła mnie… uśmiałam się jak norka :)))… raczej nie rzucę się na Greya, ani na 365 dni… Pozostanę przy Ojcu Chrzestnym :))) i w związku z tym w moim nudnym życiu nie dokona się żadna rewolucja seksualna…
Poprzestanę na tym, co już przeczytałam z tej(?) dziedziny, czyli np. Kamasutrze… z obrzydliwych i wynaturzonych książek i ich ekranizacji 120 dni Sodomy markiza de Sade i filmu Pasoliniego… (to było naprawdę mocne, obrzydliwe i nudne jednocześnie…) albo przy książce, która może stanowić zadziwiająco trafną parodię współczesnych powieści erotycznych… „Jedenaście tysięcy pałek, czyli miłości pewnego hospodara” G. Apollinaire…
Twoją recenzję mam szczerą chęć przeczytać do końca… :)))
Mam nadzieję, że święta minęły Ci wesoło. Czekam na następny odcinek…
Pozdrawiam

Kamil Gapinski
Kamil Gapinski

dziękuję, najlepszego!

Weszło
25.05.2020

Wyścig o powrót kibiców trwa. Pribram wpuści część karnetowiczów

Gdy to się wszystko zaczęło, mówimy o tej cholernej pandemii, na temat wielu rzeczy można było spekulować. Pesymiści wieszczyli koniec piłki na cały rok, optymiści (a bardziej – realiści) tak sceptycznych poglądów nie przedstawiali, natomiast obie te grupy spotykały się często w jednej opinii: kibice na stadiony długo nie wrócą. Wygląda jednak na to, że […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Co z karnetami, jeśli mecze odbędą się bez publiczności? Piast i Jaga wyznaczają kierunek

Każda sekunda, każda minuta, każda godzina, każdy dzień zbliżają nas do powrotu PKO Bank Polski Ekstraklasy. Niby można się śmiać, że najbardziej cieszą się masochiści, ale nie będziemy tacy okrutni, nie teraz, nie w takich czasach. Zbyt jesteśmy wyposzczeni brakiem krajowej piłki. Inna sprawa, że nie wiemy, jak się będzie ten nasz rodzimy futbol odbierać […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Ranking TOP 100 – cała setka w jednym miejscu!

Wiedzieliśmy, że kiedyś przyjdzie nam odpowiedzieć na te trudne pytania. Górnik Zabrze lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, czy jednak Wielki Widzew Smolarka i Bońka? Legia Warszawa Kazimierza Deyny czy jednak ekipa, która w latach dziewięćdziesiątych osiągała na europejskiej arenie wyniki, których długo nikt już raczej w Polsce nie przebije? Szombierki Bytom, sensacyjny mistrz z 1980 roku, […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Chrzanowski: Pordenone mnie zaskoczyło, ale bardzo chciałem wrócić do Włoch

Adam Chrzanowski ma dopiero 21 lat, a już szykuje się do drugiego zagranicznego wyjazdu w karierze. Mimo że w Ekstraklasie nie ma pokaźnego dorobku, uwagę na niego zwróciło walczące o Serie A Pordenone. Obrońca zapracował sobie na to grą w młodzieżówce Fiorentiny. W rozmowie z nami Chrzanowski wspomina pobyt we Florencji i to, czego się […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

50 odcieni tęsknoty za Ekstraklasą. Czego nam najbardziej brakowało?

Cieszymy się, że możemy to napisać: to już ten tydzień, żaden następny, nie musimy już odliczać, patrzyć tępo w kalendarze i pocieszać się Bundesligą. Nasza ułomna, ale jednak piłka, wraca. Jutro rozsiądziemy się wygodnie w fotelach i obejrzymy starcie Miedzi z Legią. Pierwsze od ponad dwóch miesięcy. Jakkolwiek zagrają – będzie pięknie. W każdym razie […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Romanczuk: Dwa miesiące temu miałbym wątpliwości, teraz głód jest taki, że grałbym i na piachu

– Dwa miesiące temu pewnie powiedziałbym, że trochę się boję grać, jeśli ktoś nie ma negatywnego wyniku testu.. Teraz jestem jednak już tak głodny piłki, że mogę grać na piachu, w lesie, z testami czy bez – mówi w rozmowie z Weszło FM Taras Romanczuk z Jagiellonii Białystok. O pandemicznych warunkach, powrocie do ligi, transferze […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Wirus uzdrowił Kotwicę? Zmierzch finansowego eldorado w Kołobrzegu

Koronawirus zatrzymał nie tylko futbol, ale i gospodarkę, co niesie za sobą wiele zmian w polskiej piłce. O tym, jak ma się sytuacja finansowa naszych klubów pisaliśmy w ostatnich tygodniach wielokrotnie. Rozmawialiśmy z zespołami od Ekstraklasy po ligi okręgowe i temat ograniczonych możliwości finansowych powracał jak bumerang. W niektórych przypadkach oznaczało to, że biedni będą […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Dzisiaj łatwo cieszyć się z Piątka siedzącego na ławce, ale zalecałbym cierpliwość

Lubimy historie o wzlotach, ale jeszcze bardziej lubimy historie o upadkach. Przyjemnie ogląda się uroczystość odsłonięcia pomnika, ale dużo efektowniej wygląda jego burzenie. Dlatego nie dziwi mnie to, że wokół Krzysztofa Piątka narasta atmosfera, którą można skwitować jednym „to gwiazdka jednego sezonu, już się skończył”. Bo przecież oglądanie z ławki Ibrahimovicia zamienił na oglądanie z […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Kolejny pozytywny sygnał: piłka z kibicami w Szwajcarii od lipca?

Od kiedy Zbigniew Boniek rzucił pomysł grania Ekstraklasy z 999 kibicami, z jeszcze większą uwagą śledzimy, jakie koncepcje powrotu widzów na trybuny obierają inne kraje. Nie oszukujmy się – piłka sama w sobie ma swoją niezaprzeczalną wartość, ale mecze bez kibiców ogląda się… No, sami wiecie – cisza, te wszystkie górnolotne hasła polskiej myśli trenerskiej […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Stokowiec: „Najbardziej się boję o fizyczność zawodników”

– Ja się najbardziej boję o fizyczność. Piłka nożna to jednak bieganie. Co innego przez siedem tygodni biegać po prostej, gdzie w futbolu jest zmienność, złożoność tego ruchu. Skok, zwrot, start. Zupełnie inna historia. Dzisiejszy monitoring daje nam dobry obraz tego wszystkiego. Dawniej, jeszcze za moich czasów – a nie jestem jeszcze aż tak wiekowy […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

„Zieliński to najlepszy rozgrywający w Europie. Milik? Ważniejsze pozostanie Mertensa”

W poniedziałkowej prasie m.in. Robert Lewandowski zbliżający się do rekordu, rozmowa z Ivicą Vrdoljakiem o Legii i rynku transferowym, Łukasz Załuska wspomina czasy w Warszawie, Bożydar Iwanow o powrocie I ligi w kontekście transmisji w Polsacie Sport i Diego Maradona junior oceniający Polaków z Napoli.  PRZEGLĄD SPORTOWY Robert Lewandowski jest coraz bliżej wyrównania własnego rekordu […]
25.05.2020
Bukmacherka
25.05.2020

Oskubaliśmy bukmacherów w niedzielę – kolejne trafione typy!

Niedziele mogą być przyjemne. Zwłaszcza jeśli obstawiacie spotkania ligi niemieckiej razem z naszymi typerami z działu bukmacherskiego. We wczorajszych meczach udało nam się przedłużyć dobrą passę i zakończyć weekend na dużym plusie. Takie weekendy to my lubimy! W sobotę trafiliśmy cztery typy, z których każdy kręcił się – lub przekraczał – wokół kursu 2.00. A […]
25.05.2020
Weszło Extra
25.05.2020

Wrogów nie przekonam, a przyjaciół przekonywać nie muszę

Czy jest arogantem? Skąd decyzja o rozpoczęciu pisania książki i czy będzie to literatura piękna? Dlaczego od decyzji o odebraniu kapitańskiej opaski Januszowi Golowi trudniejsze dla niego były zwolnienia pracowników w Cracovii? Czego spodziewać się po zbliżającym się oknie transferowym? Czy zmienił pogląd na toporny styl Cracovii? Jak wygląda jego plan na budowanie silnej drużyny […]
25.05.2020
Inne sporty
24.05.2020

The Last Dance rozpęta lawinę sportowych dokumentów?

Serial o losach mistrzowskich Chicago Bulls oraz ich niezapomnianego lidera zrobił furorę na całym świecie. Obudził też tematy do dyskusji: czy Michael Jordan był tyranem i złym kolegą z drużyny? A może po prostu wyjątkowo mocno zależało mu na wygrywaniu? ESPN, odpowiedzialne za stworzenie koszykarskiego dokumentu, wyczuło pismo nosem i już planuje kolejną (i na […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Warto było czekać do końca!

Nieprawdopodobnie wolno rozkręcał się ten mecz, tak naprawdę gdyby ktoś włączył telewizor mniej więcej po godzinie gry, poza bramką Fortuny wiele by nie stracił. Ale gdy już się rozhuśtali… Obroniony rzut karny. Chwilę później gol na 2:0. Rosnąca desperacja gospodarzy, którzy próbowali nawet uderzeń nożycami i przewrotkami. Aż w końcu piorunująca końcówka, w której w […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Liga Minus – Misterium Chotomowskie

To już ostatni taki odcinek Ligi Minus. Wraca Ekstraklasa, więc choć quizowe odcinki całkowicie nie znikają, to nie będą już tak regularne. Ale nic, cieszmy się, póki możemy to przeżywać. Co zobaczyliśmy tym razem? Żenującą anegdotę Wojtka Pieli o Jacku Krzynówku. Kapitalną anegdotę Wojtka Pieli o telefonie do Jerzego Engela. Pawła Brożka, który za długo […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Szkoła pięknej gry według Lipska

To był spektakl godny teatru broadwayowskiego. Oczywiście, przy pełnych trybunach oglądałoby się to pewnie jeszcze przyjemniej, ale nie będziemy narzekać, bo piłkarze RB Lipsk zagrali tak widowiskowo, tak nowocześnie, tak ofensywnie, że jedyną właściwą reakcją było wygodne rozsądzenie się w fotelu i delektowanie się ich kunsztem. I choć jednostronne mecze, a ten był wyjątkowo jednostronny, […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Schalke null Gelsenkirchen

Fatalnie, po prostu fatalnie prezentuje się od pewnego czasu Schalke Gelsenkirchen. Już pal licho, że od dziewięciu meczów nie wygrali. Już pal licho, że po pandemicznej pauzie najpierw Borussia ogoliła ich 4:0, a dziś ośmieszył Augsburg, wywożąc ze stadionu rywala trzy punkty i trzy zdobyte bramki. To Schalke jest po prostu przeraźliwie słabe piłkarsko, posiada […]
24.05.2020