post Avatar

Opublikowane 03.04.2020 10:30 przez

Kamil Gapinski

Koniec żartów – Laura została porwana. W sumie stało się to jeszcze pod koniec pierwszego rozdziału, ale wybaczcie, nie chciałem tego zdradzać, żeby mocniej rozpocząć część drugą.

Ja wiem, że w tym miejscu bardziej politycznie poprawni przejęli się losem tej biednej alkoholiczki. Myślicie, że pewnie oprawca-psychopata trzyma ją w ciasnej piwnicy z opaską na oczach, przykutą łańcuchem do ściany, a jedyny zapach, jaki wyczuwa w tym przerażającym pomieszczeniu, to kocie szczyny.

Otóż nie. Jej sytuacja wygląda lepiej. DUŻO lepiej.

Oddajmy głos ofierze: „Ramy okien byłby ogromne i bogato zdobione, naprzeciwko ciężkiego, drewnianego łóżka stał gigantyczny kominek – podobne widywałam jedynie na filmach. (…) Pokój był ciepły, elegancki i bardzo włoski. (…) Moim oczom ukazała się zjawiskowa łazienka. Pośrodku stała ogromna wanna (…), w drugim końcu zobaczyłam prysznic, pod którym z powodzeniem zmieściłaby się drużyna piłkarska”.

Przyznacie: większość z was marzyłaby o tym, żeby odbywać akcję #zostańwdomu w takich warunkach, prawda? Choć raczej nie chcielibyście jej przeżyć z don Toriccellim. Facet momentami wydaje mi się najgorzej przygotowanym przestępcą od czasów Gangu Olsena. Dlaczego? Bo po uprowadzeniu niemalże… zabił pannę Biel. „Źle zareagowałaś na środek usypiający, nie wiedziałem, że masz kłopoty z sercem”.

Widzę tu pewną sprzeczność, bo z następnych stron powieści wynika, że Massimo zna nawet długość paznokcia matki Laury, a tymczasem nie zdawałby sobie sprawy z czegoś tak istotnego? Ok, zostawmy to, skupmy się na niełatwej dla obu stron sytuacji.

Włoch ma problem, bo Laura, inaczej niż wszystkie znane mu kobiety, nie zamierza całować ziemi po której on stąpa. Mało tego, jest na tyle wkurwiona porwaniem, że wymierza mu siarczysty policzek. W normalnej sytuacji Massimo taką zniewagę spuentowałby strzałem w czoło albo zabetonowaniem nóg delikwentki i wrzuceniem jej do rzeki, no ale przecież sytuacja normalna nie jest. Bo w końcu ma w domu swoją Panią ze snów, której portrety zdobią ściany jego rezydencji (według panny Biel tak zajebistej, jak ta, którą pysznił się w Dynastii Blake Carrington)!

Laura jest jednak w niewątpliwie większych tarapatach, głównie dlatego, że oprawca nie porwał jej po to, by bzyknąć w przelocie i odstawić do hotelu. Nie, Toriccelli zamierza więzić Polkę przez… 365 dni.

Tak jest robaczki, stąd tytuł powieści!

Kiedy po nią sięgnąłem, myślałem, że chodzi o czas, jaki trzeba poświęcić, by po lekturze dojść do siebie. A tu jednak zaskoczenie, choć boję się, że na odzyskanie względnej równowagi psychicznej będę potrzebował więcej niż 12 miesięcy. Ale to w sumie nie jest wasz problem.

Dobra, do brzegu, Massimo wyłożył karty na stół:

„Chcę, żebyś poświęciła mi najbliższy rok. Postaram się zrobić wszystko, byś mnie pokochała, a jeśli za rok w twoje urodziny nie się nie zmieni, wypuszczę cię. To nie jest propozycja, tylko informacja, ja nie daję ci wyboru, tylko mówię, jak będzie.”

Mimo że Włoch jest ciachem, a jego hacjenda zrobiłaby furorę w MTV Cribs, panna Biel nie reaguje na te słowa entuzjastycznie. OK, wyraziłem się zbyt delikatnie. Laura jest tak wściekła, że… bierze pistolet Massima i strzela do niego.

Koniec książki, rozchodzimy się do domu? Owszem, tak by właśnie było gdyby tylko odbezpieczyła broń. Niestety, nie zrobiła tego, a niesmak pozostał.

No dobra, to na czym stanęło? No więc Laura ostatecznie pogodziła się ze swoim losem, ponieważ Massimo pokazał zdjęcia jej rodziny sugerując, że jeśli nie spełni jego „prośby”, to mama, tata i brat będą mieć przegwizdane. Pamiętajcie: za bardzo jej nie współczujcie. Biel naprawdę nie ma tak źle, o czym świadczą poniższe fragmenty:

„W toalecie z lustrem z zachwytem odkryłam kosmetyki wszystkich swoich ulubionych marek: Dior, YSL, Guerlain, Chanel i całą masę innych (umówmy się, przeciętna Polka naprawdę może jej zazdrościć, bo w swojej łazience to odkrywa co najwyżej, że stary nie opuścił klapy od sedesu)

„Śniadanie było iście królewskie (…). Patery serów, oliwki, cudowne wędliny, naleśniki, owoce, jajka – było tam wszystko, co kochałam. (…) W oddali, na krańcu ogrodu, dostrzegłam leżankę z białymi poduchami i rozpostartym nad nią baldachimem. To będzie idealne na przeczekanie niestrawności (przyznacie, że to brzmi trochę lepiej niż zażycie Ranigastu…)

No i najważniejsze. ON.

„Nie dało się ukryć, że był przepięknym mężczyzną, bardzo w moim typie. Czarne oczy, ciemne włosy, cudowne, ogromne, pięknie zarysowane usta, kilkudniowy zarost (…).”

„Był pełen sprzeczności. Czuły barbarzyńca – to określenie idealnie do niego pasowało. Niebezpieczny, nieznoszący sprzeciwu, władczy, a jednocześnie opiekuńczy i delikatny”.

„(…) Czułam jego zapach, obezwładniające połączenie władzy, pieniędzy i wody toaletowej z bardzo ciężką korzenną nutą”.

Umówmy się, Laura mogła trafić dużo gorzej. Przecież mógł ją porwać jakiś otyły, łysiejący onanista, przesiadujący większość dnia w upapranej keczupem żonobijce. Albo owdowiały stary nazista, pragnący ten ostatni raz przed śmiercią posmakować młodego ciała. Nic takiego na szczęście się nie stało, a my nadal czekamy na to, aż ta piękna parka skonsumuje znajomość.

Czekać nie zamierzał za to Martin, partner panny Biel, którego Toricceli pokonał fortelem w iście zagłobim stylu.

„Kiedy zniknęłaś (…) moi ludzie zabrali twoje rzeczy z pokoju i zostawili list, w którym pisałaś do Martina, że odchodzisz od niego, wracasz do Polski, wyprowadzasz się i znikasz z jego życia”.

Tu jestem wam winien wyjaśnienie: całe to porwanie to w sumie efekt sprzeczki Laury z Martinem. Biel uznała, że podczas wymarzonych wakacji facet interesuje się bardziej komputerem niż nią, dlatego dzień po swoich urodzinach zrobiła mu nieziemską awanturę, a potem wybiegła z hotelu. Właśnie w efekcie tej dramy wpadła w szpony przystojnego gangusa. 

Wracając do listu, coś mnie zastanawia: jakim cudem ludzie Toriccelliego zdołali podszyć się pod Laurę? Narodowość Martina nie jest na razie podana, ale z kontekstu wynika, że to jednak Polak. No więc czyżby Massimo miał w swojej wypasionej rezydencji jakąś sprzątaczkę na przykład z Radomia, która zmusił do napisania kilku ckliwych zdań? A może użył google translatora? Nie wiem, zostawiam ten wątek, jak zresztą widzicie to nie pierwsza mało logiczna rzecz w książce. Na razie muszę od niej odpocząć, ale spokojnie, część trzecia pojawi się już niebawem.

KAMIL GAPIŃSKI

Część pierwsza:

Facet czyta „365 dni” Lipińskiej, odcinek 1: Don Massimo i tajemnicza Pani

Opublikowane 03.04.2020 10:30 przez

Kamil Gapinski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
22.09.2020

Przeklęte Wyspy Owcze i technologiczny skok. Sukcesy i porażki Michniewicza w kadrze U-21

Czesław Michniewicz jest już jedną nogą poza reprezentacją Polski do lat 21. Odejdzie z niej raczej prędzej niż później. Ale co po sobie zostawi? Jaki bilans po trzech latach sprawowania stanowiska przez Michniewicza, mają biało-czerwoni? Co mu się udało, a co zawalił lub najzwyczajniej w świecie mógł zrobić trochę lepiej? Nie ma wątpliwości, że bilans […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Jeden klub, jeden trener. Klich i Kapustka od Tarnovii do kadry | KOPALNIE TALENTÓW

Ich pierwszy trener mówi o przypadku, twierdząc, że Mateusz Klich i Bartosz Kapustka poradziliby sobie gdziekolwiek by nie zaczynali, a on akurat miał szczęście, że na nich trafił. Większe zasługi niż sobie przypisuje rodzicom swoich najbardziej znanych byłych podopiecznych. Chyba jednak prowadzący ich za młodu Krzysztof Świerzb jakąś cegiełkę do tego dołożył, skoro nawet teraz […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Chodyna na radarze, Makowski cofa się w rozwoju

Za nami cztery kolejki nowego sezonu Ekstraklasy. Gdy patrzymy na ten okres przez pryzmat młodzieżowców, trochę brakuje nam odkryć. Jasne, poprzedni rok pokazał, że warto w tej kwestii trochę poczekać, bo choćby Michał Karbownik, Bartosz Białek czy Jakub Moder wypłynęli na szerokie wody dopiero z czasem, ale byli też tacy, którzy zaskoczyli od pierwszej kolejki […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Spokojnie, zaraz się rozkręci. Boruc jak film o facecie w łódce?

Powrót Artura Boruca do Legii Warszawa to bez dwóch zdań największe wydarzenie trwającego jeszcze okienka. Celowo nie użyliśmy w tym kontekście słowa „transfer”, bo ten ruch wykracza poza same kwestie sportowe, ale jedno trzeba wyraźnie zaznaczyć – to właśnie one wciąż powinny być na pierwszym planie. A na starcie tego sezonu nie ma co kryć […]
22.09.2020
Włochy
22.09.2020

Sfałszowany egzamin z włoskiego, czyli w co pogrywa Luis Suarez?

„Spoczywa na tobie wielka odpowiedzialność. Jeśli go oblejesz i gość nie dostanie obywatelstwa, to dopiero się zacznie. Rozpoczną atak terrorystyczny” – mówi na nagraniu rozmówca Stefanii Spiny. Czy to fragment filmu akcji? Nie. To konspiracyjna konwersacja uniwersytecka w sprawie językowego egzaminu Luisa Suareza, koniecznego do uzyskania włoskiego paszportu. Egzaminu, który Urugwajczyk podobno zdał z łatwością. […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Czereszewski: Holendrzy w Stomilu? Dzięki mnie klub zarobi na nich niemałe pieniądze

Temat Stomilu, dziwnych transferów do klubu i zmian, które w ciągu ostatnich dni zaszły w Olsztynie, nie schodzi z ust kibiców. Wczoraj przyjrzeliśmy się jednej stronie sprawy, o której rozmawialiśmy także w I-ligowej części „Weszłopolskich”. Dziś oddajemy głos drugiej ze stron, a konkretniej Sylwestrowi Czereszewskiemu, który nie stroni od mocnych słów. Doniesienia portalu stomil.olsztyn.pl nazywa […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Gdy rozum śpi, a Lewandowski zagrywa krzyżakiem, budzą się demony

Środkowy pomocnik przejmuje piłkę na środku boiska, zagrywa ją na prawo do skrzydłowego, ale nie zatrzymuje się, tylko biegnie na pełnej w pole karne. I słusznie, bo zaraz dostaje podanie zwrotne od kolegi, wystarczy dołożyć nogę i po wszystkim. Tak też się dzieje – pewny strzał i bramkarz nie ma szans. Ale co to? Kibice […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

„Ring cię zweryfikuje. Nie masz za kim się schować”

– Moja walka? Jakbyś Rocky’ego oglądał. Cały mój plan szybko poszedł w pieruny. Myślałem, żeby dużo tańczyć, atakować seriami i odskakiwać, tak miałem zaplanowane treningi. Ale walczyliśmy na najmniejszym możliwym wymiarze ringu, więc nie było za bardzo gdzie uciekać. Trener powiedział mi więc „Kamil, musisz się bić”. A że lubię się bić, to się biliśmy. […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Pół roku transmisji sportowych za darmo – promocja specjalna PKO Banku Polskiego

Nasi partnerzy z PKO Banku Polskiego mają do zaproponowania kapitalną promocję dla wszystkich ekstraklasowych świrów. I nie tylko! Do zgarnięcia półroczny darmowy dostęp do transmisji sportowych lub filmów na platformie CANAL+ telewizja przez internet. Na czym polega cała akcja? Już tłumaczymy. Najpierw trzeba założyć PKO Konto za Zero z Oficjalną Kartą Ekstraklasy. Jedną z tych, […]
22.09.2020
KTS
22.09.2020

Podryw na zerwane więzadło i kolejny rekord! KS Bednarska 1:15 KTS Weszło

Idziemy jak burza. W rywalizacji z ostatnią w tabeli Bednarską wydatnie poprawiliśmy bilans strzelecki. Drużyna nie zawiodła i zaaplikowała rywalom aż 15 bramek. Łapcie obszerne kulisy ostatniego spotkania KTS-u Weszło.  fot. FotoPyk
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

PRASA. Strejlau: Legia robi błąd. To Jacek Zieliński powinien zostać jej trenerem

Temat dnia w prasie jest oczywisty – Czesław Michniewicz w Legii Warszawa. W „Przeglądzie Sportowym” o nowym szkoleniowcu wypowiadają się eksperci. Mocną tezę wysunął Andrzej Strejlau. – Zastanawia mnie, kto zdecydował o zwolnieniu trenera Vukovicia. Strategię klubu wyznacza prezes, wiceprezes albo dyrektor sportowy. Któryś z nich popełnił błąd, decyzja o zwolnieniu była tego dowodem. Uważam, […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

„Bielsa uczy: największe błędy popełnia się w chwilach triumfu albo tuż po nich”

– Bielsa wychodzi z założenia, że największe błędy popełnia się w chwilach triumfu albo tuż po nich. Wtedy najłatwiej jest coś zepsuć. Trudniej wtedy spostrzec, że zespół potrzebuje zmian, żeby się rozwijać. Bo przecież jest wciąż wynik. A pewna formuła może się właśnie kończyć i trzeba nie lada geniuszu, by dostrzec ten moment nim będzie […]
22.09.2020
Anglia
21.09.2020

Wilki się nie położyły, ale na Citizens to i tak za mało

Nadspodziewanie dobrze zaprezentował się zespół Wolverhamptonu na tle Manchesteru City. A może raczej wypadałoby napisać – zaskakująco niewielki był opór Citizens przed powstrzymywaniem ataków Wolves. Oczywiście, Manchester City przeważał przez większą część spotkania. Oczywiście, utrzymał również korzystny wynik do 90. minuty. Ale chyba nikt nie przypuszczał po bramce Fodena na 2:0, że gospodarze zdołają jeszcze […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Jagiellonia ściągnęła Piasta na dno

Piast miał się podbudować meczem z Jagiellonią przed starciem z FC Kopenhaga, tymczasem tylko się dobił. Za nami już cztery ligowe kolejki, a gliwicki zespół ciągle czeka na premierowego gola. Na dodatek nie pomógł dziś Frantisek Plach i w efekcie „Jaga” przełamała passę czterech kolejnych porażek z podopiecznymi Waldemara Fornalika. To nie tak, że Piast […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

WESZŁOPOLSCY: MICHNIEWICZ W LEGII WARSZAWA, WIELKI MECZ GÓRNIKA

Powiedzieć, że to gorący dzień w Ekstraklasie, to nic nie powiedzieć. I trzeba przyznać, że termin naszego programu zgrał się idealnie: ledwo Legia ogłosiła Czesława Michniewicza, a wjeżdżają Weszłopolscy w składzie Mateusz Rokuszewski, Jakub Białek, Paweł Paczul, Adam Sławiński, Szymon Janczyk, Samuel Szczygielski. Jaka będzie ta Legia? Co dalej z Vukoviciem? Kto w szatni Legii […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Michniewicz w Legii, czyli dobry trener zabiera się za pogubiony zespół

Jakkolwiek oceniać decyzję o zwolnieniu Aleksandara Vukovicia z Legii – cóż, stało się, życie musi iść dalej, nowy szkoleniowiec musi przejąć stery. Dariusz Mioduski nigdy nie słynął z logiki przy wybieraniu kolejnych trenerów, bierze ludzi z różnych parafii i myśli: co będzie, to będzie. Tak samo jest teraz. Czesław Michniewicz nie wpasowuje się w jakąkolwiek […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

City zaczynają ligowe granie. Wolves znów popsują im humory?

Manchester City zaczyna sezon później niż reszta, więc już musi gonić rywali. Ale najważniejszą pogonią i tak będzie ta za mistrzowskim tytułem. Przed „The Citizens” inauguracja rozgrywek, w której zmierzą się z Wolverhampton. Czy ekipie Pepa Guardioli uda się zgarnąć trzy punkty? Stawiamy na to, że tak i sprawdzamy, co jeszcze warto wytypować w TOTALbet! […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Trzy lata dreptania w miejscu

Jesienią zawsze zaczyna się szkoła, w knajpach zaczyna się picie, a Legia zaczyna budować wszystko od nowa. Zaczęło się od zwolnienia Jacka Magiery 13 września 2017 roku, gdy uznano, że czas wykonać kolejny krok do przodu. Mieli to zagwarantować chorwaccy czarodzieje, budujący swego czasu potęgę akademii Dinama Zagrzeb. Od września do kwietnia wózek ciągnął Romeo […]
21.09.2020