post Avatar

Opublikowane 27.03.2020 08:57 przez

redakcja

— PZPN nie zajmuje się pożyczaniem pieniędzy. Od tego są banki, niech kluby tam się kierują. Nie będziemy pożyczać związkowych pieniędzy, by szefowie klubów mogli opłacić pensje zagranicznych zawodników — mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Zbigniew Boniek.

GAZETA WYBORCZA

Ile zabrać piłkarzom w czasie pandemii? – pyta Dariusz Wołowski.

Szefowie Barcelony chcą, by ich drużyna do czasu powrotu na boisko pobierała 40 proc. wynagrodzenia.

Kapitanowie odpowiedzieli, że to za mało. Oczywiście zgadzają się na obniżki, ale kwestię o ile uzgadniają ze swoimi agentami. W najbliższych dniach mają przedstawić prezesowi swoją propozycję. To sumy o tyle istotne, że żaden klub na świecie nie wydaje na kontrakty zawodników aż tyle co Barcelona – 642 mln euro rocznie.

Ta kwota to 61 proc. budżetu klubu, rekordowego w historii sportu. Jesienią, gdy klub z Katalonii przystępował do rywalizacji, prezesi pochwalili się, że jako pierwsi złamali granicę miliarda euro. Budżet miał wynieść dokładnie 1047 mln euro. Pandemia koronawirusa sprawiła, że plany legły w gruzach.

SUPER EXPRESS

Maciej Rosołek robi prawo jazdy, a gdy to się uda, zmierzy się na korcie z Igą Świątek.

— Do dziś lubię oglądać mecze, na przykład Igi Świątek, która tak jak ja jest legionistką. Śledzę jej karierę i wiem, że ma potencjał, aby zostać gwiazdą. Fajnie byłoby z nią kiedyś zagrać i choćby na chwilę wrócić do sportu, który sprawiał mi dużo przyjemności – tłumaczy.

O marzeniu Rosołka powiedzieliśmy najlepszej aktualnie polskiej tenisistce, która natychmiast wyszła z inicjatywą. – Słyszałam, że jesteś fanem tenisa i oglądasz moje mecze. Po kwarantannie spotkajmy się na korcie. Sprawdzę cię! – zaproponowała na konale „Po Gwizdku” Świątek. Gdy piłkarz Legii dowiedział się o tym… zmiękły mu kolana. – Mógłby być wstyd. Iga mogłaby mnie zmasakrować – przyznał, choć po męsku wyzwanie przyjął. – Najpierw prawko, później mistrzostwo i na deser mecz z Igą – wylicza.

Milik będzie kolegą klubowym Szczęsnego? Juventus chciałby go u siebie.

O zainteresowaniu Starej Damy Milikiem poinformował Paolo Paganini, dziennikarz stacji Rai Sport. Sprawa wydaje się prawdopodobna, ponieważ reprezentant Polski wciąż nie przedłużył obowiązującego do lata 2021 r. kontraktu. Kością niezgody, jak wynika z nieoficjalnych informacji, jest nie tyle wysokość podwyżki (pensja ma podskoczyć z  2,5 mln euro do 4 mln), co klauzula odejścia, którą Napoli chciałoby ustalić na poziomie 100 mln euro. Jeśli wierzyć doniesieniom, zdaniem przedstawicieli piłkarza to za dużo, bo zablokowałoby ewentualny transfer.

RZECZPOSPOLITA

W „Rzepie” wywiad ze Zbigniewem Bońkiem o pakiecie pomocowym dla polskich klubów. Dziś wideokonferencja z prezesami zespołów PKO Bank Polski Ekstraklasy.

Proszę chociaż powiedzieć, czy PZPN zdecyduje się na pożyczki dla klubów. Mówi się o tym w środowisku piłkarskim. Nisko oprocentowane długoterminowe pożyczki pozwoliłyby klubom przetrwać trudny czas.
— PZPN nie zajmuje się pożyczaniem pieniędzy. Od tego są banki, niech kluby tam się kierują. Nie będziemy pożyczać związkowych pieniędzy, by szefowie klubów mogli opłacić pensje zagranicznych zawodników. Pan mówi o potrzebach klubów Ekstraklasy, a ja muszę myśleć o wszystkich poziomach polskiego futbolu – drugoligowych zespołach, trzecioligowych. Na tę chwilę nie mamy pojęcia, kiedy będziemy mogli wrócić do grania. A to jest najważniejsze. Powrót na murawę będzie oznaczał, że problemy zaczną się rozwiązywać. Ale my dziś nie wiemy, kiedy to będzie możliwe. Nie jesteśmy przecież nawet pewni, czy sezon 2020/2021 ruszy zgodnie z planem.

Kluby przysłały panu swój projekt uchwały do rozpatrzenia?
— Tak, ale nie ma co o tym projekcie rozmawiać. Wie pan, jaki jest cel tych propozycji? Żeby taki prezes jeden z drugim mógł wejść do szatni i powiedzieć: „Panowie, ja nie chciałem wam nic z pensji obcinać, ale patrzcie, co zrobił Boniek. Kazał nam obciąć wam wszystkim pensje o połowę”. To jest umywanie rąk i przerzucanie na mnie odpowiedzialności. A prawda jest taka, że każdy z tych prezesów i właścicieli już powinien mieć problem pensji piłkarzy rozwiązany. Fakt, że kluby się do nas zwracają z prośbą, byśmy uchwałę w tym stylu podjęli, pokazuje jedno: że w polskich klubach rządzą piłkarze, a nie prezesi. I że to ich zdanie jest najważniejsze. Gdybym ja zarządzał klubem, to problem pensji już dawno miałbym rozwiązany.

SPORT

Proces licencyjny inny niż wszystkie. W czasach koronawirusa Komisja Licencyjna będzie na kluby spoglądać nieco łaskawszym okiem.

Komisja wydłużyła już klubom czas na wywiązanie się z kilku kwestii. O miesiąc – do 30 kwietnia – prolongowane zostały terminy realizacji kryteriów F.03 i F.04 podręcznika licencyjnego, a zatem braku zobowiązań wobec klubów piłkarskich wynikających z tytułu działalności transferowej z 2019 r. oraz braku zobowiązań względem ZUS, Urzędu Skarbowego, PZPN-u i wojewódzkiego ZPN-u na dzien 31 marca 2020.

Do 15 kwietnia przedłużono z kolei czas na złożenie prognozy finansowej. Gdy pytamy Krzysztofa Smulskiego o realizację jakiego punktu podręcznika licencyjnego obawia się najmocniej, wskazuje właśnie na prognozę. – Złożyć ją muszą kluby ekstraklasy, pierwszej ligi oraz te aspirujące do pierwszej ligi. Do tego procesu zaprosiliśmy około dziesięciu drugoligowców – tłumaczy przewodniczący KL.

Wojciech Cygan, prezes Rakowa Częstochowa, chce odpowiedzialnych decyzji w tym trudnym czasie, szczególnie w kwestii wynagrodzeń zawodników. I krytykuje w tym temacie kluby, które wyszły przed szereg.

— Ja wiem, że propozycji jest bardzo dużo, ale umawialiśmy się, że wypracujemy jakieś wspólne racjonalne stanowisko, które pozwoli nam na potraktowanie wszystkich podmiotów w jednakowy sposób. Żeby nikt nie czuł się pominięty, ani zapomniany. Ja będę trzymał się tego pomysłu.

Niektórzy wyszli jednak przed szereg.
— Niestety… Śląsk Wrocław chyba już zamroził pensje swoich piłkarzy. Jakieś ruchy poczyniła Wisła Kraków. My, jako Raków, też mamy propozycję, ale zaznaczę, jest to tylko propozycja do przedyskutowania. Na razie żadnych ruchów nie wykonujemy, bo chcemy być odpowiedzialni, w duchu piłkarskiej wspólnoty.

Dalej mamy materiały pod… mecz reprezentacji z Finlandią. Nieco to dziwne, bo – jak pewnie wiecie – tego meczu nie zagramy. Ale widać w „Sporcie” wyszli z założenia, że co się mają materiały zmarnować, więc mamy rozmowę z Bobo Kaczmarkiem o jego okresie w Finlandii.

Grał pan niegdyś w fińskim Rovaniemi Palloseura. Pański angaż to był przypadek czy świadomy wybór?
— W 1981 roku byłem z Arką Gdynia na tournee po Finlandii. Graliśmy w Oulu, Lahti, a ostatni mecz w Rovaniemi. Miałem wtedy 31 lat, trzeba było zadbać o to, by zarobić pieniądze na życie po zakończeniu przygody piłkarskiej. Miałem oferty z II-ligowego klubu z Grenoble oraz z ekstraklasowego Rovaniemi Palloseura. Sprawę mojego angażu we Francji „pilotował” mój kolega, piłkarz ręczny, lecz sprawy się przeciągały, więc trafiłem do Finlandii. Rovaniemi zapłaciło jakąś sumę za mój transfer, kupili sprzęt dla Arki; w umowie transferowej było też rozegranie meczu towarzyskiego.

Jakieś szczególne wspomnienia z pobytu w Rovaniemi?
— To miasto leżące w kręgu polarnym, ale nie przypominam sobie, byśmy kiedykolwiek grali na mrozie lub śniegu. W czasie II wojny światowej Niemcy zrównali je z ziemią, więc było to wtedy stosunkowo nowe miasto. Przepływa tam rzeka Ounasjoki, która jest skuta lodem do 30 kwietnia, Dlatego wysypywano piasek i pojazdy przejeżdżały po tafli. Latem był problem, bo bardzo długo było widno, zaś zimą o 14.00 było już ciemno.

A także wspominkowy tekst Michała Zichlarza o jedynym meczu kadry w Rybniku – właśnie z Finami.

Rybnik tym samym stał się 15. polskim miastem, gdzie zagrała piłkarska reprezentacja Polski. To było wielkie wydarzenie w Rybnickim Okręgu Węglowym. Jako szesnastolatek miałem okazję obserwować ten mecz z trybun.

Reprezentacja prowadzona wtedy przez Wojciecha Łazarka zakwaterowana została, jak wcześniej ekipy pod okiem Kazimierza Górskiego i Antoniego Piechniczka, w pobliskim Kamieniu. Wszystko było dopięte na ostatni guzik, a bilety rozeszły się bardzo szybko. Na obiet przy ulicy Gliwickiej przybyło aż 18 tys. fanów! Wśród nich był też znany trener Sepp Piontek, selekcjoner reprezentacji Danii, który w Rybniku podglądał Finów, rywali w eliminacyjnych grach Euro 1988. Z kolei na trybunie prasowej z dziennikarzami mecz oglądał Jan Liberda, była wielka gwiazda Polonii Bytom.

Kluby „Premier League” wspólnie zdecydują o obniżeniu pensji zawodników na czas epidemii koronawirusa.

O jak dalekich ustępstwach w zarobkach jest mowa? Tego, jak na razie, nie wiadomo, ale podobno w grę wchodzą cięcia rzędu od 30 do 50 procent obecnych uposażeń. Wszyscy doskonale wiedzą, że kontrakty w Premier League należą do najwyższych na świecie. Wprawdzie najlepiej zarabiającymi pojedynczo zawodnikami pozostają Lionel Messi, Cristiano Ronaldo i Neymar, ale to w Anglii sumarycznie płaci się najwięcej. Tygodniowo kluby angielskiej ekstraklasy wydają na kontrakty 50 mln funtów(!), co rocznie daje 2,6 mld w brytyjskiej walucie. Nie wszystkie kwoty z umów są ujawniane, ale np. David de Gea, bramkarz Manchesteru United, inkasuje tygodniowo 375 tysięcy funtów, co w skali roku daje niemal 20 mln. Wychodzi zatem, że jeżeli rzeczywiście zarobki zostałyby obcięte np. o połowę, hiszpański bramkarz byłby uboższy o 10 mln.

Białoruska liga cieszy się zainteresowaniem jak nigdy – jako jedyna w Europie wciąż bowiem gra. Ale UEFA wzywa do zaprzestania tej niebezpiecznej zabawy.

Jak nie ma własnej ligi, to dobra będzie i białoruska. Jeśli kibice w Europie coś o białoruskim futbolu dotąd słyszeli, to jedynie o BATE Borysów, uczestniku Ligi Mistrzów. Teraz to może się zmienić. Poziom średni, ale nie jest tak źle. Dzięki Białorusi mogą zarabiać europejscy bukmacherzy, więc chcą, żeby liga grała tam jak najdłużej. Prawa transmisji wykupiły zagraniczne stacje, na razie rosyjska i ukraińska, ale w kolejce są dalsze kraje. To nieoczekiwanie stworzyło piłkarzom grającym w Wyszejszej Lidze okazję do pokazania się szerszej widowni, wypromowania się i uzyskania lepszego angażu za granicą. W tym szaleństwie jest metoda. Dlatego mimo nacisków ze strony UEFA Białoruś trzyma się obranego kursu i we wtorek Ministerstwo Sportu poinformowało kluby, że 2. kolejka przewidziana na ten weekend się odbędzie.

PRZEGLĄD SPORTOWY

Skromnie dziś w kwestiach piłkarskich w „PS”. Niecałe cztery strony, dwie poświęcone „festiwalowi (nie)solidarności” klubów ekstraklasy.

Testem na solidarność miało być wstrzymanie się z rozmowami z piłkarzami o redukcji zarobków do czasu wytycznych otrzymanych z PZPN dotyczących tej kwestii. Wskazówki z centrali prawdopodobnie pojawią się w piątek. Miało to pomóc prezesom w rozmowach z zawodnikami, które ich czekają. Zakładano, że jeżeli w szesnastu ośrodkach władze klubu wyjdą z taką samą propozycją, łatwiej będzie poprowadzić delikatne negocjacje o ucinaniu pensji. Ale we wtorek Śląsk Wrocław wydał oświadczenie, że porozumiał się z piłkarzami w sprawie częściowego zamrożenia wynagrodzeń, a oni będą dostawać od 15 do 30 procent podstawowych miesięcznych pensji. Pozostali prezesi przyjęli to ze zdziwieniem, niektórzy o ruchach we Wrocławiu dowiedzieli się z portalu 90minut.pl.

Monolit, jaki miały tworzyć kluby ekstraklasy w czasach pandemii, zaczął się kruszyć, zanim jeszcze wyschły fundamenty. Śląsk jako pierwszy publicznie poinformował o szczegółach ustaleń z piłkarzami, ale i prezesi innych klubów wspominali o prowadzeniu takich rozmów. Jarosław Mroczek we wtorkowym wywiadzie dla serwisu pogonsport.net przyznał, że w Szczecinie ustalają szczegóły cięć.

Euzebiusz Smolarek, prezes Polskiego Związku Piłkarzy, o obniżkach pensji w lidze. „Skoro kluby nie budują z piłkarzami partnerskich relacji, dlaczego zawodnicy mają się godzić na wszystko?”.

— Czy wszyscy gracze powinni godzić się na obniżkę pensji? Należy wziąć pod uwagę, że nie każdy ma bardzo wysoki kontrakt. Im niższa liga, tym niższa pensja, a do tego nie zawsze płacona na czas. Zawodnicy wciąż często mają do czynienia z opóźnieniami w wypłacie wynagrodzenia i jest to niezależne od konsekwencji wynikających z epidemii koronawirusa. Ci, których ten problem dotyka, a mamy informacje o przypadkach większych zaległości niż okres jednego miesiąca, często sprzeciwiają się dodatkowym ograniczeniom zarobków. Kluby nie traktują ich po partnersku, nie informują o swojej sytuacji. Zakładamy taki scenariusz, że obniżenie wynagrodzenia może okazać się konieczne, ale nie może odbywać się w sposób, który pozbawia środków do życia zawodników oraz rodziny, które mają oni na utrzymaniu. Trudno mówić o partnerstwie, dialogu i zrozumieniu ze strony piłkarzy w sytuacji, gdy kluby nie potrafią zbudować z nimi właściwych relacji.

Dalej mamy wywiad z Marcinem Kamińskim, któremu przełożenie Euro na 2021 rok może sprzyjać – kontuzja odebrała mu bowiem sporą część trwającego sezonu.

Dla pana obecny sezon od początku był mocno pechowy. W pierwszej kolejce doznał pan poważnej kontuzji, a gdy po kilku miesiącach wrócił do kadry meczowej, liga została zawieszona.
— Co tu dużo mówić, nie tak to miało wszystko wyglądać. Kontuzja się przydarzyła, takie jest życie piłkarza, ale udało się przez to przejść i wreszcie mogłem wrócić do składu, znów poczuć adrenalinę, być bliżej zespołu i boiska. Liczyłem, że w kolejnych spotkaniach dostanę jakieś minuty na murawie, będę mógł stopniowo wchodzić w rytm meczowy, a teraz znów trzeba czekać. Nic na to jednak nie poradzimy, siła wyższa. Nikt nie mógł przewidzieć takich wydarzeń. Z drugiej strony zawieszenie rozgrywek sprawia, że mam trochę więcej czasu, żeby wrócić do pełni formy i wyrównać jej poziom z zawodnikami, którzy grali w ostatnich miesiącach regularnie. I jeżeli uda się jeszcze wrócić do ligowego grania za jakiś czas, to już wtedy nikt nie będzie na mnie patrzył jak na piłkarza wracającego po kontuzji, tylko na w pełni gotowego do występów nawet od pierwszej minuty.

fot. FotoPyK

Opublikowane 27.03.2020 08:57 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 4
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
MaLk
MaLk

Gdybym ja zarządzał PZPN, to problem pensji już dawno miałbym rozwiązany.

No dobra, pośmialiśmy się. A teraz proponuję darować sobie bezczelność prezesa i zająć się tym, do czego powołany jest PZPN. Zarządzeniem polską piłką nożną, jej rozwojem, rozwiązywaniem jej problemów.

Bo PZPN nie jest od tego, żeby trzymać na koncie kasę, która tam trafia bo ma monopol na organizowanie rozgrywek i czerpanie kasy z reprezentacji. Ani od tego, żeby zapewnić ładne opakowanie słabego produktu.

PZPN nie jest firmą i nie rozlicza się go z tego, ile kasy zarobił, ale z tego, ile wniósł do piłki nożnej, jak zarządza rozgrywkami i jak rozwijają się kluby (nawet nie chce mi się sprawdzać, na którym miejscu w piłce klubowej już wylądowaliśmy…) i reprezentacja.

Sposób reakcji PZPN, a szczególnie jego prezesa, najpierw na problemy z organizacją meczów w związku z COVID-19, potem na problem z tym, jak podejść do rozstrzygnięć bieżącego sezonu, a teraz na problemy z dogadaniem się pomiędzy piłkarzami i klubami jest KATASTROFALNY.

Jeśli gdzieś ktoś umywa ręce, to PZPN w ostatnim czasie.

Teraz jest robota dla was, teraz potrzebuje was polska piłka. No ale lepiej zaczekać aż problemy same się rozwiążą, jak tylko kiedyś piłkarze wrócą na boisko, a prezesi dogadają się z piłkarzami. Tylko powstaje pytanie – po co nam w ogóle PZPN?

fryzjer
fryzjer

A Bońka to wina ze na ławkach klubów siedzą zagraniczni pseudo kopacze i drenują budżet.
I jaką ma facet pewność ze po przelaniu dużej kasy do klubów nie znajdzie się następny taki pseudo kochający prezes jak był w Wiśle.
Przelanie obecne kasy wielu klubom ( oczywiście nie wszystkim ) to jak wpompowywanie milionów przez miasto w Ruch Chorzów z przed kilku lat.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Sam się sobie dziwię że w najbliższym czasie to powiem, ale w tym przypadku – brawo Zibi!

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Co do tego materiału o Finlandii, co to rzekomo „nie miał się zmarnować”, to zdecydowanie bardziej wolę taki ciekawy wywiad z Bobo Kaczmarkiem niż 784 wrzutkę co kto który znudzony w domu kopacz wrzucił na fejsa czy tłitera.

Weszło
06.06.2020

Kamil Drygas wraca na teren jak po swoje

Pogoń po kilku tygodniach beznadziei doczekała się pozytywnych informacji. Pierwsza, ta najważniejsza – „Portowcy” wygrali po sześciu meczach bez zwycięstwa. Druga – do formy wraca Kamil Drygas. To jego bramka (i ciasteczko od Listkowskiego) była ozdobą meczu, a wręcz… No nie darujemy sobie wbicia szpilki – ta akcja była jedyną rzeczą, na którą w meczu […]
06.06.2020
Niemcy
06.06.2020

Hertha się broniła, ale jednak nie dała rady dowieźć 0:0. Borussia skromnie wygrywa

Ostrzyliśmy sobie zęby na starcie Dortmundu z Herthą, bo i BVB wygląda dobrze w lidze – tylko Bayern po restarcie okazał się mocniejszy – i klub ze stolicy zaskakuje. To już chyba nie jest ta ekipa co wcześniej. Bruno Labbadia zebrał tych piłkarzy do kupy, Hertha punktuje i nie męczy buły, potrafiła przecież ograć Union […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Czy znajdzie się ktoś, kto wreszcie odstawi go od składu?

Macie czasami tak, że podczas oglądania horrorów nie możecie nadziwić się temu, jak durne decyzje podejmują główni bohaterowie? Właściwie sami proszą się o problemy i wychodzą prosto w ramiona potwora czy seryjnego mordercy. Mamy tak samo, gdy widzimy, że Dariusz Żuraw po raz kolejny wystawia w pierwszym składzie Karlo Muhara. To już nie jest upartość, […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Radosna twórczość Zagłębia i Lecha w tyłach? Radość dla naszych oczu

Takie popołudnia z Ekstraklasą to czysta przyjemność. Jasne, w dużej mierze mecz Zagłębia Lubin z Lechem Poznań oglądało się tak fajnie dlatego, że obie ekipy miały duże braki w defensywie i nie imponowały dyscypliną taktyczną. „Kolejorz” w pierwszej połowie stworzył ze swojego środka strefę całkowicie zdemilitaryzowaną, robiąc przeciwnikowi mnóstwo miejsca w każdej akcji. Ale z […]
06.06.2020
Włochy
06.06.2020

Dlaczego zawsze on? Brescia rozwiązuje kontrakt z Balotellim

„Dlaczego zawsze ja?” – pytał Mario Balotelli poprzez legendarny już niemalże napis na koszulce. Było to dziewięć lat temu. Włoch, wówczas napastnik Manchesteru City, zdobył otwierającą bramkę w derbach miasta, ostatecznie wygranych przez „Obywateli” 6:1. Można powiedzieć, że to pytanie stało się niejako podsumowaniem kariery Balotellego. Bo jeżeli w świecie futbolu odgrywa się jakiś skandal, […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Robert Janicki Napoleonem Warty. Poznaniacy uciekają Stali

Odkąd pierwszoligowcy wrócili na boiska, obserwujemy dziwną zasadę. Otóż na zapleczu Ekstraklasy bardzo poważnie podchodzą do dawkowania emocji. Zwykle jeden dobry mecz na dzień to maksimum, na jakie możemy liczyć. Znakomite potwierdzenie tej tezy miało miejsce w sobotę. Pierwszy mecz? Walka cios za cios, wysoka intensywność, kochana przez niektórych „jazda na dupie”. Drugi? Macanka, tempo […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Trzy punkty? Wisła Płock: a komu to potrzebne?

Nie powiemy, że Wisła Płock straciła zwycięstwo w Białymstoku w najbardziej frajerski sposób w tym sezonie, bo pamiętamy choćby to, co w Gdyni odwalił Raków Częstochowa, ale na miejscu Radosław Sobolewskiego rozwalilibyśmy dziś ze dwie szafki. Albo zamknęlibyśmy drzwi do autokaru przed nosem kilku delikwentów. Już mieliśmy pisać, że w Ekstraklasie wszystko po staremu, czyli […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Lewandowski pobił kolejny rekord. Tym razem swój osobisty

Fantastyczny dla Roberta Lewandowskiego był sezon 2016/17. Strzelił 43 gole, na rozkładzie miał m.in. Arsenal, Atletico, Real i rzecz jasna BVB. Wydawało się, że do tak wysoko zawieszonej poprzeczki już nie doskoczy. Tymczasem Polak w bieżącym sezonie już przebił tamten wynik. A do rozegrania ma jeszcze cztery kolejki w lidze, być może dwa kolejne w […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Szymon Sićko – następca Karola Bieleckiego w kadrze na lata?

W dniu, w którym reprezentacyjną karierę zakończył Karol Bielecki, powstało pytanie: kiedy w kadrze pojawi się jego następca? Ktoś, kto będzie dysponował piekielnie mocnym rzutem, a co za tym idzie zdobywał z lewego rozegrania dużo bramek. Przez długie miesiące wydawało się, że o takim gościu w najbliższej przyszłości możemy tylko pomarzyć. I wtedy światu objawił […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Słonikom przestało sprzyjać szczęście. Podbeskidzie wygrywa czwarty raz z rzędu

Oko za oko, ząb za ząb. Taką zasadę przyjęli dziś piłkarze Podbeskidzia i Bruk-Bet Termaliki, którzy wysmażyli nam western w samo południe. Western, bo strzelania nie brakowało, mimo że ostatecznie w Bielsku padła tylko jedna bramka. Strzelili ją gospodarze, którym chyba tylko katastrofa mogłaby odebrać awans do Ekstraklasy. W czterech wiosennych meczach „Górale” zdobyli 12 […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

LIVE: Miała być walka o mistrzostwo, jest sześć porażek z rzędu

Jeszcze parę kolejek temu Wisła Płock żyła niedalekimi wspomnieniami o fotelu lidera oraz kapitalnej jesieni, która przyniosła nadspodziewanie wysokie loty w lidze. Jagiellonia mniej więcej w tym samym czasie zerkała nerwowo za plecy, bo coraz mocniej zbliżała się do niej cała strefa spadkowa. Dziś obie ekipy zaliczają klasyczną mijankę – Jaga po trzech zwycięstwach z […]
06.06.2020
Niemcy
06.06.2020

Właściwy człowiek na właściwym miejscu. Jak Bruno Labbadia naprawił Herthę

Na przełomie 2019 i 2020 roku berlińska Hertha bez wątpienia aspirowała do miana jednej z najbardziej rozczarowujących drużyn Europy. Szczytem wszystkiego było starcie z FC Koeln. Goście z Kolonii przyjechali na Stadion Olimpijski w Berlinie jak po swoje i zmiażdżyli gospodarzy 5:0. Powiedzieć, że ten rezultat – z przeciętnym w sumie oponentem – dość mocno […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Łukasz Zwoliński – ile znaczy zmiana otoczenia

Stadion Pogoni Szczecin. Do bramki trafia wychowanek. Piłkarz, który – jak trafnie stwierdził kiedyś „Przegląd Sportowy” – ma wszystko, by stać się wymarzonym idolem trybun. – Gola strzelił Łukasz!!! – krzyczy spiker. (cisza) – Łukasz!!! – ponawia okrzyk, mimo że nie doczekał się odpowiedzi. (cisza) – Łukasz!!! Po trzecim razie już przyszła reakcja trybun. Nie […]
06.06.2020
WeszłoTV
06.06.2020

STAN FUTBOLU. Kusiński, Janiak, Kowalczyk, Rokuszewski, Stanowski

Jest sobota, jest godzina 11:30, a zatem zapraszamy na kolejny odcinek Stanu Futbolu. Tym razem w programie pojawi się jego tytułowy gospodarz, czyli Krzysztof Stanowski. Jego gośćmi będą: Wojciech Kowalczyk, Mateusz Rokuszewski, Michał Kusiński (były skaut Rakowa Częstochowa, dziś manager) i Mateusz Janiak (Przegląd Sportowy). Sporo ekstraklasowych i pierwszoligowych tematów do omówienia, więc będzie ciekawie! […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Dlaczego Pogoń Szczecin tak mocno spuściła z tonu?

Pogoń Szczecin od kilku lat ugruntowuje swoją pozycję w Ekstraklasie jako klub z górnej połowy tabeli. Nadal jednak nie potrafi wykonać kolejnego kroku do przodu, który oznaczałby awans do europejskich pucharów. Wydawało się, że w tym sezonie musi się wreszcie udać. Drużyna znalazła się jednak w tak głębokim dołku, że na tę chwilę zagrożona staje […]
06.06.2020
Bukmacherka
06.06.2020

Piszczek czy Piątek? Kto będzie lepszy w polskim starciu w Bundeslidze?

Łukasz Piszczek kontra Krzysztof Piątek. To starcie dnia za naszą zachodnią granicą. Doświadczony defensor niedawno z powodzeniem zatrzymał Roberta Lewandowskiego. Czy ta sztuka uda mu się z Piątkiem, który przechodzi strzeleckie odrodzenie? Sprawdźcie nasze typy na mecz Borussii z Herthą Berlin u legalnego bukmachera BETFAN! Borussia Dortmund – Hertha Berlin Ostatnie mecze bezpośrednie: WWRRW Poprzednie […]
06.06.2020
Bukmacherka
06.06.2020

Czy Zagłębie znów ogra Lecha? „Miedziowi” walczą o grupę mistrzowska

W sobotnie popołudnie w Ekstraklasie czeka nas mecz, na myśl o którym Alan Czerwiński ma spory ból głowy. Jego przyszła drużyna – Lech Poznań, przyjeżdża do obecnej – Zagłębia Lubin. Ale nie tylko o Czerwińskim warto dziś wspomnieć. „Miedziowi” muszą dziś wygrać, żeby zachować szanse na awans do grupy mistrzowskiej. Lech, żeby nie stracić dystansu […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Pogoń w kryzysie. Ile winy ponosi Kosta Runjaić?

Pogoń Szczecin długo szukała swojego wymarzonego trenera, ale jakoś nie potrafiła być stała w uczuciach. Do pojawienia się Kosty Runjaicia tylko Dariusz Wdowczyk umiał przebić barierę 500 dni na stołku, w innych przypadkach zawsze było coś nie tak. W Michniewiczu nie pasował styl, Skorża rozczarował totalnie, Moskal odszedł z powodów osobistych. Niby wszyscy wiedzieli, że […]
06.06.2020