post Avatar

Opublikowane 18.03.2020 18:50 przez

Szymon Janczyk

UEFA ustaliła już co prawda scenariusz, który pozwoli dokończyć sezon w najlepszych ligach, ale co, jeśli plan nie wypali? Zastanowiliśmy się, czego najbardziej będzie nam brakowało, jeśli piłkarze Serie A nie wrócą już na boiska. Nasz ranking jest zupełnie subiektywny, jest też trochę żartobliwy, z przymrużeniem oka, ale no, taka jest piłka. Jaki efekt? Znalazły się w nim i Lazio, które nigdy nie dogoni Juventusu i Buffon, który nigdy nie prześcignie Maldiniego i Atalanta, która nigdy nie dobije do 100 goli. Co jeszcze? Dryblingi Bogi, gole z 40 metrów Pandeva i znany nam dobrze dyrygent – Piotr Zieliński. 

***

10. Eugenio Corini nie wróci do Brescii. I nikt go z niej nie zwolni

Pracować przez ponad rok w Brescii to wyczyn pokroju wyprzedzenia Ferrari, jadąc Seatem Cordobą. Od czasu Alessandro Caloriego, który wytrzymał tam ponad 500 dni (do czerwca 2013) do zatrudnienia Coriniego (od wrzesień 2018) przez klub przewinęło się 17 trenerów. Sympatyczny łysy trener wprowadził zespół do Serie A, więc w nagrodę dostał kredyt zaufania od prezydenta Massimo Cellino. Ale – jak to we Włoszech – nie trwał on długo. Corini wyleciał z pracy już na początku listopada, a potem zaczął się typowy dla Italii cyrk.

Fabio Grosso nie wytrzymał w Brescii nawet miesiąca, więc miesiąc po spakowaniu manatków wrócił na stanowisko. Byłoby jednak zbyt pięknie, gdyby Corini stanowisko utrzymał, dlatego po ośmiu meczach został wykopany ponownie. A że jego następca, Diego Lopez, punktuje obecnie ze średnią 0,25 „oczek” na mecz, to pewnie Corini wróciłby na stołek niczym tygrys szablo-zębny z czołówki „Flinstonów”. I – tak jak bohater kreskówki – ponownie by z niego zleciał.

9. Lecce nie zatrzyma już faworytów

Widok Antonio Conte, który z niedowierzaniem patrzył przed siebie po tym, jak Lecce, jego były klub, urwało dwa punkty jego Interowi, to jeden z klasyków tego sezonu. Internetowe śmieszki nie musiały nawet podkładać „Hello darkness my old friend” pod wideo, w którym kamera przybliża twarz trenera Nerazzurich, wszyscy z automatu słyszeli tę melodię w głowie. Nie powiemy, że beniaminka z Lecce byłoby nam jakoś wybitnie szkoda. To byłaby stanowcza przesada, aż tak empatyczni nie jesteśmy, na takie uznanie ta ekipa nie zasługuje, ale jednak w ich spadku byłby pewien absurd.

Trzy punkty z Napoli, „oczko” z Interem, Juventusem czy Milanem i spadek? Bolesne, a przecież Lecce ograło też Fiorentinę. Zresztą w tym punkcie chodzi też o to, że przed jednym z niewielu reprezentantów południa w Serie A, był jeszcze rewanż z Lazio. A skoro Salentini urywają punkty faworytom, to i w walce o mistrzostwo mogliby jeszcze namieszać.

8. Gattuso nikogo nie udusi Piotr Zieliński nie zaprowadzi Napoli do pucharów

Kontrowersyjnie? Tylko dla tych, którzy nie oglądali ostatnio Napoli i zatrzymali czas jakoś na przełomie grudnia i stycznia. Gennaro Gattuso nie tylko odrestaurował Partenopei, ale też podbudował Piotra Zielińskiego. Oczywiście Napoli nie gra jak za Sarriego – zamiast ofensywnej maszyny mamy coś, co Włosi nazywają gattenacio, czyli twardą obronę połączoną z efektowną grą w piłkę. Nie przesadzimy, gdy powiemy, że Zieliński odgrywał w tej taktyce kluczową rolę, a świadczą o tym ostatnie mecze neapolitańczyków przed zawieszeniem rozgrywek. Włoska prasa pisała wtedy, że Polak jest motorem napędowym swojej drużyny, „brylantem” – jak określiła go nawet „La Gazzetta dello Sport”.

Co ważne – zaczął też notować liczby. Bajeczna asysta z Barceloną, dogranie do Milika w meczu z Sampdorią. Nie był to już Zieliński, który haruje (choć w jego przypadku było to harowanie specyficznie techniczne) na kolegów, zgarniających gole i asysty. Zaczął dorzucać coś od siebie. Od grudnia widać też wyraźny wzrost w Serie A w statystyce xGChain, która zlicza xG wszystkich sytuacji bramkowych, w które był zamieszany, a więc również te wynikające z jego podań. Dopiero wtedy Polak zaczął notować wyniki wyższe niż 1 na mecz, czterokrotnie przekraczając tę barierę. Napoli odbiło się od dna również dzięki niemu i dzięki niemu mogło powalczyć o Ligę Mistrzów.

7. Cagliari nie zmarnuje przewagi do reszty

Pół żartem-pół serio, bo ekipie Sebastiana Walukiewicza spadku rzecz jasna nie życzymy, ale na Sardynii obserwowaliśmy nietypowy eksperyment. Jak spieprzyć się z ligi, mimo zdobycia 29 punktów w 15 kolejkach? Cagliari podjęło rękawicę. W pewnym momencie o ekipie z wyspy mówiono już nawet kontekście gry w Lidze Mistrzów. Czwarte miejsce w tabeli, trener Rolando Maran noszony na rękach, coraz śmielsze wspominanie, że na 100-lecie klubu można zrobić coś mocnego. Coś, co Cagliari ma we krwi, bo pół wieku temu jubileusz świętowano mistrzostwem, które wspominaliśmy na naszych łamach – TUTAJ.

Co było potem? Potem była seria 11 meczów bez wygranej i wywiezienie Marana na taczkach. Doszło do tego, że Cagliari ma dziś siedem punktów przewagi nad strefą spadkową. Zamiast marzyć o pucharach, na Sardynii myślą więc o ligowym bycie. W zasadzie na podstawie tego, o czym piszemy możecie pomyśleć – zaraz, zaraz, ich ma być szkoda? Przecież oni tam tańczą z radości, że sezon uda się uratować.

Po części macie rację, dlatego wspomniemy o jeszcze jednym przegranym. Joao Pedro w obecnym sezonie zdobył 16 goli i brazylijski pomocnik takiego wyczynu zapewne już nigdy nie powtórzy. 29-latka zdecydowanie będzie nam szkoda.

6. Jeremie Boga nikogo już nie przedrybluje

Kim na boga jest Jeremie Boga? Mamma mia, jeśli naprawdę nie wiecie, to nie zdajecie sobie sprawy, ile straciliście! Skrzydłowy Sassuolo to niedoceniany, ale i nieoceniony drybler. Roberto de Zerbi, trener Neroverdich opisywał ostatnio czołowych piłkarzy swojego zespołu. Iworyjczyka skomplementował w ten sposób: „Jeśli chodzi o pojedynki jeden na jednego… okej, w zasadzie jeden na trzech, to Jeremie Boga jest jednym z najlepszych piłkarzy na świecie”. Miał rację! Według WhoScored Boga podejmuje więcej prób dryblingu w przeliczeniu na 90 minut niż… Lionel Messi (Boga 8, Messi 7.8).

Dobra, ale próbować to może i Fabian Serrarens, liczy się efekt. Tutaj Iworyjczyk już Argentyńczykowi ustępuje (5,8 Messiego vs 5,1 Bogi), jednak przed nim jest tylko pięciu zawodników: Adam Traore, Sofiane Boufal, Neymar, Allan Saint-Maxime oraz właśnie Messi. Zresztą, sami zobaczcie, co ten chłopak potrafi.

5. Buffon nie wyprzedzi Maldiniego

Gianluigi Buffon wydłużył karierę i wrócił do Juventusu z dwóch powodów. Po pierwsze: z Cristiano Ronaldo na pokładzie chciał w końcu zaznać wygranej w Lidze Mistrzów. Po drugie: wymarzył sobie, że na koniec kariery zaatakuje rekord meczów w Serie A, który należy do Paolo Maldiniego. Oczywiście numerem jeden w bramce Starej Damy niezmiennie miał być Wojciech Szczęsny, jednak włoski weteran dogadał się z młodszym kolegą, który „oddał” mu kilka występów, potrzebnych do pobicia rekordu. Buffon część okazji do wskoczenia między słupki już wykorzystał, ale… licznik jego gier zatrzymał się na 647.

Ile występów zanotował Maldini? Dokładnie tyle samo.

Jeśli to koniec sezonu, ikona calcio nie zostanie samodzielnym liderem tej klasyfikacji. Choć z drugiej strony… może i dobrze? W ten sposób historia i statystyka doceni dwóch absolutnych herosów, z których każdy zasługuje na pole position.

4. Nie będziemy już podziwiać weteranów

Ale Buffon nie jest jedynym „dziadkiem”, którego będzie nam szkoda. Każdy, kto kocha calcio kocha też tzw. „senatorów”. Tak nazywana jest starszyzna we włoskich szatniach, do której zaliczają się rzecz jasna weterani pola karnego. Historia Serie A zna kilku wielkich, którzy formę strzelecką zakonserwowali nawet po 30-stce. W tym sezonie mieliśmy prawdziwy wysyp bomberów, którym powoli zaczyna siwieć głowa. Zlatan Ibrahimović, Sergio Floccari, Fabio Quagliarella, Rodrigo Palacio, Goran Pandev, Giampaolo Pazzini, Alessandro Matri czy nawet Franck Ribery i Cristiano Ronaldo. To tylko ci, którzy mają już przynajmniej 35 lat!

Jasne, takiego Floccariego pamiętamy dziś głównie z gola przeciwko Juventusowi w finale Coppa Italia 2013, a Matri w styczniu zwolnił miejsce w szatni Sassuolo, jednak pozostali zdecydowanie dawali radę. Przykład? Pandev ładujący takie gole.

Palacio trafił 6 razy, Quagliarella 9, Pazzini pogrążył Juventus, Ribery miał doskonały start sezonu, CR7 – wiadomo, top topów. Jeśli spojrzymy na trochę młodszych kolegów, znajdziemy też Francesco Caputo z Sassuolo, nazywanego nie bez powodu nowym Di Natale oraz Edina Dżeko. Każdy z nich przeżywał świetny czas, dla każdego z nich zegar bije nieubłaganie. Włochy to świątynia futbolu, w której senatorowie są szczególnie czczeni, dlatego każdy miesiąc ich kariery zabrany z powodu zakończenia sezonu, byłby nieodżałowaną stratą.

3. Atalanta nikogo już nie rozjedzie

7:0, 7:1, 7:2, 5:0, 5:0, 4:1. Atalanta Bergamo w obecnym sezonie potrafiła zagrać w ofensywie tak, że brawa mogli bić im nawet rywale. We Włoszech mówiono, że pod względem siły rażenia i bezwzględności dla przeciwników, La Dea nawiązuje do legendarnego Grande Torino. Ich wyniku z sezonu 1947-1948 pewnie nikt już nie pobije, bo turyńczycy zdobyli wtedy 125 bramek. W dodatku legenda głosi, że byłoby ich więcej, ale byki z Piemontu… oszczędzały drużynom upokorzenia, rozgrywając piłkę przed ich polem karnym. Atalanta aż tak się nie bawi, ale banda Gasperiniego po 25. kolejkach ma na koncie 70 bramek, więc niemal cała Italia czekała, aż Królowa Prowincji przekroczy barierę 100 goli w sezonie.

Taki wynik dałby jej pewne miejsce na kartach historii, ale przede wszystkim – dałby sporo radości kibicom. Dobrnięcie do setki oznaczałoby bowiem blisko 3 gole zdobywane przez Atalantę w każdym spotkaniu. Czy faktycznie były na to szanse? La Deę czekały jeszcze starcia z Lazio, Napoli, Juventusem, Milanem oraz Interem. Ale z drugiej strony jesienią ekipa z Bergamo zdobyła w nich 12 bramek, więc wszystko mogłoby się wydarzyć.

2. Ciro Immobile nie będzie najlepszy w historii

Znając włoskie poczucie humoru żart o tym, że dopiero pandemia powstrzymała Ciro Immobile od strzelania goli, przewinął się w rozmowach już setki razy. Napastnik Lazio będzie jednym z największych przegranych sezonu, jeśli nie zostanie on dokończony. Dlaczego, skoro i tak zgarnie tytuł króla strzelców? Bo Ciro był na najlepszej drodze, żeby zostać najlepszym snajperem w historii ligi. Nie chodzi nam rzecz jasna o liczbę strzelonych goli ogółem – pod tym względem Immobile nie jest nawet najlepszy wśród aktywnych graczy. Wspomniana statystyka tyczy się tego, kto uzbierał najwięcej trafień w trakcie pojedynczego sezonu.

Liderów zestawienia jest dwóch – Gino Rosetti i Gonzalo Higuain, którzy załadowali po 36 goli. Obecny wynik Ciro to 27 bramek, ale istniały poważne szanse, że Włoch dołoży do tego wyniku 10 kolejnych trafień. Włoskie media były wręcz o tym przekonane, patrząc na jego dotychczasową dyspozycję. Spójrzcie sami:

  • średnia goli: 1,03 na mecz
  • regularność: 1,22 gola na mecz

O co chodzi z regularnością? Ta statystyka uwzględnia przestoje między zdobytymi bramkami. Prosty przykład: jeśli strzelisz trzy gole w meczu, a w dwóch następnych nie, średnia wynosi 1 gol na mecz. Natomiast regularność to 0,7 gola na mecz. W każdym razie – do końca sezonu zostało 12 kolejek, więc według matematyki Ciro strzeliłby 39 lub nawet 41 goli. A jeśli liga zostanie anulowana, rekord przejdzie mu koło nosa.

1. Lazio nie zdetronizuje Juventusu

Kibice Interu w tym punkcie zapewne się przyczepią – hej, a co z nami? Nikomu rzecz jasna nie chcemy odbierać szans na tytuł, ale po porażce w Turynie to Lazio było bliżej Scudetto. Punkt straty i mecz bezpośredni przed sobą? Idealna sytuacja. Jasne, Juventus ma szerszą kadrę i to on na finiszu byłby w lepszej sytuacji. Jasne, mogło się wydawać, że Lazio jedzie już na oparach, a ostatnie kolejki będą powtórką z nieudanej pogoni Napoli. Ale mimo wszystko ekipa Simone Inzaghiego wciąż mogła namieszać. W Rzymie nie mówiono o tym głośno, wciąż lepiej było zachować rozwagę. Ciężko było jednak wyzbyć się myśli o tym, że jest to sezon, w którym Bianconeri mogą stracić koronę. Również dlatego, że Biancocelesti jesienią dwukrotnie powieźli Juventus, wygrywając w lidze i superpucharze 3:1. Jeśli ten sezon zakończy się przedwcześnie, w Rzym stanie się nie tylko „Wiecznym Miastem”. Będzie miastem, którego błękitna część będzie wiecznie płakać, żałując straconej szansy.

***

A czego wy będziecie żałować najbardziej, jeśli liga włoska nie wróci już do gry? Może tego, że żaden spadochroniarz nie wyląduje już na boisku? Dajcie znać w komentarzach, jak wyglądałaby wasza dziesiątka!

SZYMON JANCZYK

Opublikowane 18.03.2020 18:50 przez

Szymon Janczyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 8
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Fan Stanowskiego
Fan Stanowskiego

pracownik Janczyk pisze :

„Prosty przykład: jeśli strzelisz gola w meczu, a w dwóch następnych nie, średnia wynosi 1 gol na mecz”

No zajebiście prosty przykład 😀 aż musze kalkulator wyciągnąć.

kiciorro
kiciorro

caly czas probuje to policzyc zeby mi tak wyszlo…;)

Pedro
Pedro

Skoro sezon ma zostać anulowany, to transfery również? Czy to oznacza, że od nowego sezonu KP9 będzie znów zawodnikiem Milanu?

ad
ad

„(…) włoski weteran dogadał się z młodszym kolegom” :))

Serie A ? Nie, dziękuję
Serie A ? Nie, dziękuję

Jeśli chodzi o Serie A, to niczego nie będziemy żałować… ja może jednego, nie zobaczę jak Ibra zwija się z Milanu na dwie kolejki przed końcem rozgrywek.

Radzio
Radzio

Pisz za siebie. Fanów Calcio jest pełno.

Radzio
Radzio

Joao Pedro to napastnik , nie pomocnik.

Weszło
28.10.2020

Hattrick, którego nie było. Sztuka przegrywu im. AlVARo Moraty

Przeciwnicy VAR-u są dziś gatunkiem niemal nieistniejącym, ale czujemy, że po dzisiejszym wieczorze ich populacja wzrośnie przynajmniej o jedną osobę. Będzie nią Alvaro Morata, który zamiast skompletować hattricka w Lidze Mistrzów przeciwko Barcelonie, trzykrotnie był bramek pozbawiany, po konsultacji sędziego z wozem. W pewnym momencie zaczęliśmy już nawet obawiać się o stan psychiki napastnika Juventusu. […]
28.10.2020
Hiszpania
28.10.2020

Niedociągnięcia są, ale Barcelona wreszcie wygląda przekonująco

Wiatr zmian w Katalonii jest doskonale wyczuwalny. Dymisja Josepa Marii Bartomeu to oczywiście wiadomość miesiąca niezależnie od tego, jak ułożyłyby się losy niedawnego El Clasico oraz meczu z Juventusem. Ale za odejściem znienawidzonego prezydenta klubu idzie coś więcej. Barcelona jeszcze nie zawsze, jeszcze nie w każdym meczu, ale coraz częściej zaczyna wyglądać jak drużyna. Dzisiaj […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Zaczęło się spokojnie, a potem pojawił się Rashford. Manchester United miażdży RB Lipsk

Trzeba przyznać, że nie zanosiło się w tym meczu na pogrom. Spotkanie Manchesteru United z RB Lipsk długo toczyło się w spokojnym, fragmentami wręcz sennym tempie. A potem na boisku pojawił się Marcus Rashford i zafundował defensorom niemieckiej ekipy bardzo bolesne przebudzenie. Angielski napastnik kolejny raz został bohaterem „Czerwonych Diabłów” w Champions League i swoim […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Kolejny mecz Lecha w pucharach i inne atrakcje – czwartek z Weszło.FM

Lech Poznań przystępuje do kolejnej rywalizacji w Lidze Europy, więc ten temat zdominuje nasz poranek. Ponadto – w „Dwójce bez Sternika” także echa środowej Ligi Mistrzów. W naszej porannej audycji usłyszycie Maję Strzelczyk i Wojtka Pielę. O 10:00 antenę przejmą tematy olimpijskie. Dariusz Urbanowicz zaprosi na „Kierunek Tokio”. W południe na antenie WeszłoFM – „Stacja […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

PSG ma komplet oczek, Basaksehir poczucie, że było blisko. Czyli Turcy by się zamienili

Mimo porażki w pierwszym meczu, PSG było murowanym faworytem starcia z Basaksehirem. Turcy też polegli w premierowej kolejce, a na dodatek musieli mierzyć się z jednym z najgroźniejszych ataków świata. Tylko, że dzisiaj Neymar, Mbappe i Di Maria byli groźni niczym pies Bolca w “Chłopaki nie płaczą”. Nie można jednak całego meczu sprowadzić tylko do […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Starcie „kanapkowych osiłków” dla Lechii

Wisła Kraków i Lechia Gdańsk mogły do tej pory uchodzić za takich szkolnych osiłków, którzy znęcają się tylko nad słabszymi. I jedni, i drudzy ogrywali beniaminków, ale gdy przyszło mierzyć się z kimś silniejszym, był często kłopot, żeby ugrać choćby punkt. No i dzisiaj mieliśmy okazję sprawdzić, kto ma trochę więcej krzepy i jednak potrafi […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Jeremy Wisten. Cierpienie w ciszy

„Nie znoście cierpienia w ciszy, porozmawiajcie z ludźmi, kiedy czujecie się ze sobą źle”. Te słowa idealnie oddają nastrój, jaki towarzyszy po śmierci 17-letniego Jeremy’ego Wistena, byłego piłkarza akademii Manchesteru City. Nastolatek odbiera sobie życie. Dlaczego? Nie radzi sobie z marzeniami, które legły w gruzach. Gonił za marzeniem, napotkał problemy, miał przecież wsparcie rodziny. Dlaczego […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Prokuratura przedstawia zarzuty. Czarne chmury nad Cezarym Kucharskim

Wrze w sprawie Cezarego Kucharskiego. Czarne chmury zbierają się nad jego głową. Wczoraj zatrzymanie, zdjęcie z charakterystycznym czarnym paskiem na oczach, dzisiaj komunikat Prokuratory Regionalnej, przedstawiający bardzo konkretne zarzuty wobec byłego piłkarza i menadżera. A wszystko wokół sprawy konfliktu z Robertem Lewandowskim. Wczoraj szeroko pisaliśmy o regularnej wojnie między Cezarym Kucharskim a kapitanem reprezentacji Polski, […]
28.10.2020
Anglia
28.10.2020

Ilu zawodników na jedną pozycję powinien mieć wielki klub?

Rzadko kiedy w historii futbolu możemy bez trudu odnaleźć tak wyraźny punkt przełomowy. Często jakieś zmiany, wzloty jednych drużyn, upadki drugich, to skomplikowane i długotrwałe procesy. Z Virgilem van Dijkiem w Liverpoolu jest zupełnie inaczej. Dopóki go w Liverpoolu nie było, Juergen Klopp biegał od linii do linii wściekając się na niefrasobliwość linii defensywnej. Odkąd […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Sędzia czy obrona Tychów – nie wiemy, kto był dzisiaj gorszy

Całkiem ciekawy mecz pierwszej ligi na liście rzeczy, których spodziewaliśmy się w środę o godz. 13, stał gdzieś pomiędzy hiszpańską inkwizycją i zwycięstwem Marcina Najmana przez nokaut. A jednak, w erze wirusowej jest to możliwe, bo przecież kiedyś trzeba nadrabiać zaległości. Dzisiaj nadrabiali je piłkarze Radomiaka i GKS-u Tychy. Widowisko było całkiem niezłe, ale jak […]
28.10.2020
Hiszpania
28.10.2020

Wszystkie grzechy Bartomeu. Dlaczego prezydent Barcelony musiał odejść?

Nieudolność działań na rynku transferowym, zadłużenie klubu, konflikt z największymi gwiazdami, afera związana z działalnością w mediach społecznościowych, oskarżenia o korupcję. To tylko część z zarzutów stawianych Josepowi Marii Bartomeu przez fanów Barcelony. Prezydent katalońskiego klubu wczoraj ostatecznie podał się do dymisji. A kibice mogli sobie jedynie powiedzieć: nareszcie! ***** Od dłuższego czasu fani Barcelony […]
28.10.2020
Blogi i felietony
28.10.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Wczoraj na Weszło ukazał się artykuł o skandalicznym zachowaniu rodziców podczas meczu 14-letnich chłopaków z Ząbkovii. Jak zwykle swoje musiał wysłuchać sędzia (ślepak jebany), ale także i zawodnicy (włóż mu, kurwa, tę nogę). W tym wypadku w roli wymagających nauczycieli wystąpili rodzice, ale raz na jakiś czas piłkarski internet żyje też najróżniejszymi wypowiedziami trenerów. Od […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

William Remy pracuje nad zbiorową odpornością w Legii

Legia Warszawa dotychczas nie zaliczała się w Ekstraklasie do klubów najbardziej dotkniętych koronawirusem. Pojedyncze przypadki się zdarzały, ale nigdy nie było paraliżu czy masowych wyników pozytywnych jak w Pogoni Szczecin i kilku innych zespołach. William Remy najwyraźniej uznał, że pora to zmienić i im szybciej Legia jako drużyna nabierze zbiorowej odporności, tym lepiej.  Francuz oficjalnie […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

United – Lipsk. Drugi hit wieczoru starciem o wyjście z grupy?

Jeśli masz w grupie PSG, możesz się spodziewać, że miejsce do awansu jest tylko jedno. Dlatego mecz Manchesteru United z RB Lipsk będzie miał podwójną stawkę. Każde potknięcie może oddalić jednego z zainteresowanych od 1/8 finału Ligi Mistrzów, więc motywacja do wygranej będzie podwójna. Typujemy drugi dzisiejszy hit wieczoru w Superbet! Manchester United – RB […]
28.10.2020
Weszło Extra
28.10.2020

Nie musisz być kimś za wszelką cenę. Każdy sam sobie koloruje świat

Do czego w szatni Cracovii przydaje mu się język holenderski? Czy Polacy są zakompleksieni? Jak szybko wydorośleć, kiedy jako nastolatek wyjeżdżasz do obcego kraju? Co inni bramkarze w Bredzie mówili o Łukaszu Fabiańskim i Przemysławie Tytoniu? Jak znosi rozłąki z dziewczyną? Dlaczego za cel postawił sobie rozegranie stu spotkań w piłce seniorskiej do dwudziestego trzeciego […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Ligowe zaległości w Krakowie. Wisła zremisuje z Lechią?

Paradoks ligi w trakcie pandemii? Nadrabiasz zaległe spotkanie i dołączasz do czołówki. Wisła Kraków, jeśli dziś wygra, będzie dwa punkty za trzecim zespołem w tabeli, a przecież dopiero co miała poważny kryzys. Lechia Gdańsk? Ona byłaby już tylko punkt za Zagłębiem Lubin. To będzie ciekawa środa z Ekstraklasą, mimo że czeka nas zaledwie jeden mecz. […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Czy każde ciągnięcie w polu karnym jest faulem?

Namnożyło nam się ostatnio rzutów karnych, które w normalnych okolicznościach nie byłby odgwizdywane. Ale mamy VAR, więc sędziowie częściej wskazują na wapno. Doszliśmy do momentu, gdy wykształciły się karne ery wideoweryfikacji. Czy to słusznie? To pewnie temat na osobną analizę. My – jak co tydzień – siadamy do Niewydrukowanej Tabeli. I w tym tygodniu nie […]
28.10.2020
Niemcy
28.10.2020

Był liderem, stał się problemem? „Nie możesz mieć takiego kapitana jak Marco Reus”

Jedenaście bramek i pięć asyst w poprzednim sezonie Bundesligi. Kolejna poważna kontuzja, po której trudno wrócić na właściwe tory. Już po samych liczbach widać, że Marco Reus ma za sobą dość przeciętny czas w Borussii Dortmund. Na starcie bieżących rozgrywek Lucien Favre regularnie sadza 31-latka na ławce rezerwowych i korzysta z niego wyłącznie w końcówkach […]
28.10.2020