post

Opublikowane 29.02.2020 19:55 przez

Wyobraźcie sobie taką sytuację: w jednej chwili siedzicie na trybunach Santiago Bernabeu czy Camp Nou, wcinacie słonecznik, a w drugiej idziecie się przebrać, bo wiecie, że zaraz możecie wejść na boisko. Tak się faktycznie zresztą dzieje – w końcu stajecie między słupkami. Bronicie większość strzałów i zostajecie bohaterem meczu. Niemożliwe? W piłce nożnej – tak. Co innego, gdy jesteście „emergency goalie” w NHL. Wtedy możecie przeżyć właśnie taką sytuację. Tak jak David Ayres, 42-latek, który kilka dni temu został bohaterem całego hokejowego świata.

To druga tego typu historia w najlepszej hokejowej lidze świata w ostatnich latach. O pierwszej – jak to Scott Foster, 36-letni księgowy, został bohaterem meczu Chicago Blackhawks – wspominaliśmy w tym miejscu. Jeśli jednak nie chce czytać wam się tamtego tekstu – spoko, rozumiemy. Stąd dla takich właśnie osób szybki skrót tego, jak to właściwie możliwe, że ktoś taki pojawia się w bramce ekipy z NHL.

Na trybunach każdego z meczów rozgrywanych w tej lidze, siedzieć musi ktoś, pełniący rolę „emergency goalie”, którego nazwijmy na nasze „ratunkowym bramkarzem”.  To gość mający wejść na lód, gdyby obaj bramkarze któregoś zespołu się kontuzjowali. Dodajmy, że, oczywiście, jest to ktoś, kto w hokeja grywał. Zawodowo lub nie, ale w mniejszych ligach. A teraz dostaje po prostu darmowe bilety dla siebie i kogoś, kogo chce zabrać na mecz. Jeśli zachodzi potrzeba – przebiera się w strój. Zdarza się to bardzo rzadko, niemal nigdy. Ale właśnie – „niemal” to najważniejsze słowo.

Co ważne, może on grać i dla zespołu gospodarzy, i dla gości. Co by było, gdyby obie ekipy kogoś takiego potrzebowały? Nie mamy pojęcia i w sumie czekamy, aż taka sytuacja się wydarzy. Ale w meczu Toronto Maple Leafs – Carolina Hurricanes potrzebny był tylko jeden ratunkowy bramkarz. I był nim David Ayres.

Kto to jest?

Ma 42 lata. Kiedyś obijał się po niższych ligach, ale bez sukcesów. W ostatnich latach najbliżej większego hokeja (bo nie wielkiego) był, gdy w ekipie Norwood Vipers grał w Allan Cup Hockey League. Nigdy nie słyszeliście o tych rozgrywkach? No właśnie. A dodajmy, że wystąpił tam w ośmiu meczach, wpuścił 58 bramek, bronił ze skutecznością na poziomie niespełna 78% i przegrał wszystkie mecze. Ujmując to krótko: było słabo.

Swoje marzenia o profesjonalnej grze w hokeja porzucił jednak jeszcze wcześniej – nie przez takie statystyki, a przez operację przeszczepu nerki. Dawcą była Mary, jego matka. Gdyby nie to, Dave prawdopodobnie już by nie żył. Wszystko miało miejsce w 2004 roku, a więc w czasach, gdy Ayres teoretycznie mógł jeszcze marzyć o tym, że kiedyś trafi do całkiem dobrego klubu. Nawet jeśli nie w NHL, to w rozgrywkach, które mają swoich wiernych fanów. Operacja sprawiła jednak, że musiał te marzenia odłożyć na półkę.

Wkrótce jednak okazało się, że rekonwalescencja przebiegła pomyślnie i lekarze powiedzieli mu, że nadal może grać. Robił to więc choć już bardziej – jak we wspomnianej Allan Cup Hockey League – rekreacyjnie. – Jeśli potrafisz przejść przez coś takiego i wrócić na poziom, na którym chcesz być, to stoi za tym wiele ciężkiej pracy i ludzi, którzy ci w tym pomogli. Dostałem w swoim życiu drugą szansę. Bez przeszczepu nerki nie byłbym w tym miejscu, w którym jestem dziś – mówił mediom.

A co David Ayres robi na co dzień, w przerwach od zostawania bohaterem nagłówków? Cóż, swoje życie związał z – tak, tak – hokejem. Grać na najwyższym poziomie już nie mógł, ale od ośmiu lat jest pracownikiem ekip Toronto Maple Leafs i Toronto Marlies, rozwojówki tych pierwszych, występującej w lidze AHL. Zaczęło się osiem lat temu, kiedy został zatrudniony w Ricoh Coliseum, hali drugiej z tych drużyn.

Był konserwatorem. Tak chyba najlepiej to nazwać. Generalnie zajmował się utrzymaniem hali w porządku, czasem nawet jeździł maszyną do czyszczenia lodu. Aż tu nagle kilku bramkarzy Marlies doznało kontuzji. I nie, nie wskoczył za nich między słupki. Za to, na życzenie Sheldona Keefego, trenera tej ekipy, przyszedł na trening z własnym sprzętem, stanął na lodzie i zaczął bronić, pomagając zawodnikom. Okazało się, że idzie mu to całkiem nieźle, więc robi to dziś. Do tego pracuje z młodzieżą. Od trzech lat pełni też rolę ratunkowego bramkarza na meczach Maple Leafs. Co – do soboty – oznaczało tak naprawdę, że siedział na tyłku i oglądał spotkania, najczęściej wraz z żoną.

A, dodajmy jeszcze jedno. Co naturalne, Dave to kibic Toronto Maple Leafs. To dla nich pracuje, na ich hali ogląda mecze i z ich zwycięstw się cieszy. To też w trakcie ich meczu spełnił swe marzenia i zagrał w NHL. Tyle tylko, że bramkarza potrzebowała ekipa rywali – Carolina Hurricanes.

Jak wszedł na lód?

Moglibyśmy odpowiedzieć na to pytanie najkrócej jak się da: dwóch bramkarzy ekipy gości doznało kontuzji. Moglibyśmy. I byłaby to prawda. Najpierw wyleciał James Reimer, a potem jego los podzielił też Petr Mrazek. Gdy było jasne, że ten pierwszy nie zdoła wrócić na lód, Ayres dostał telefon, że ma zejść z trybun i szykować się do opcjonalnego występu. To standardowa procedura, chodzi o to, by w razie czego można go było szybko wprowadzić do gry.

Był więc częściowo ubrany w strój i czekał. W pokoju bez telewizora. Kompletnie nie wiedząc, co właściwie się dzieje. – W pewnym momencie dostałem kilka wiadomości na telefon, które mówiły mi, żebym tam przyszedł. Nie widziałem momentu, gdy Mrazek doznawał kontuzji. Byłem w pokoju dla mediów, całkiem sam, w końcu przyszedł jakiś gość i powiedział mi „Przygotuj się”. To było szalone, ale i fajne – mówił.

Zanim wszedł na lód, podpisał jeszcze kontrakt na jednorazowy występ, za który skasował okrągłe 500 dolarów. Z tunelu wyszedł w stroju Hurricanes, ale też w niebieskich spodniach i masce Toronto Marlies. Wyglądał jak skrzyżowanie zawodników obu znajdujących się na lodzie ekip. Zresztą ochraniacze też były Marlies – pożyczył je od Kasimira Kaskisuo, bramkarza tej ekipy. A pod koszulką Hurricanes z numerem 90, miał ubraną tą, w której przyjechał na stadion – Maple Leafs.

Gdy wyjechał na lód, przywitali go zawodnicy Hurricanes, wszyscy zgromadzeni blisko niego. – Nie spodziewałem się, że będą tam na mnie czekać. Nie spodziewałem się też, że fani Toronto będą mnie dopingować. Nie byłem jedynie pewien, czy to robią, bo myśleli, że teraz Toronto łatwo wygra, czy dlatego, że miałem na sobie części stroju Leafs – opowiadał dziennikarzom. – Przy samym wyjściu czułem się dobrze, ale jak tylko usłyszałem ten hałas i zobaczyłem ludzi, zaczęły się nerwy. Wszystko przyśpieszyło.

Przyśpieszyło zresztą nie tylko dla niego, ale i jego żony, Sarah, która siedziała na trybunach tam, gdzie ją zostawił. I tweetowała. Jedna z pierwszych rzeczy, którą napisała w reakcji na wydarzenia z tafli? „FUCK ME!!!”. Chyba nie wymaga tłumaczenia, co? – Kiedy Mrazek doznał kontuzji, pomyślałam sobie „o mój Boże!”. Wysłałam Davidowi SMS-a, ale nie było z nim już kontaktu. Przygotowywał się do gry. Normalnie siedzimy razem na trybunach i rozmawiamy. Wobec kontuzji Mrazka wszystko się zmieniło. […] Dave nigdy nie daje po sobie poznać, że ma gorszy dzień. To nie mogło się przytrafić lepszej osobie. On zawsze daje z siebie 110 procent – mówiła dziennikarzom.

W rodzinnym domu Ayresów mecz oglądała za to trójka ich dzieci – Avery, Brayden i Colton. Żadne z nich nie mogło uwierzyć w to, co widzieli w telewizji. A skoro o tym…

Jak zagrał?

To przecież jedna z najważniejszych rzeczy. Zaczęło się… tragicznie. Dwa pierwsze strzały na bramkę Ayresa to dwa gole dla ekipy gospodarzy. Inna sprawa, że niewiele mógł przy nich zrobić, a do tego Toronto to drużyna, która w ostatnich miesiącach w całej lidze najczęściej trafiała do siatki. Z 4:1 dla Hurricanes zrobiło się więc nagle tylko 4:3. I wszyscy mogli podejrzewać, że Maple Leafs za moment odrobią straty, a potem wygrają całe spotkanie.

Tyle tylko, że tak się nie stało. Hurricanes nie tylko nie przegrali, ale Ayres nie wpuścił już ani jednej bramki, broniąc pozostałe osiem strzałów, które oddano w jego stronę. Jego nowi koledzy z drużyny dołożyli w tym czasie jeszcze dwa trafienia. Goście wygrali więc 6:3, a Dave został drugim najstarszym debiutantem w historii NHL po Lesterze Patricku, który swój premierowy mecz zaliczył w… 1927 roku. Po spotkaniu Ayres mówił, że w rozluźnieniu się, pomogli mu gracze Hurricanes.

Ci goście byli niesamowici. Powiedzieli mi: „Po prostu się baw, nie przejmuj się tym, ile goli stracimy, to twoja chwila, miej z tego radość. […] Po drugim golu pomyślałem sobie: „Proszę, obroń tu coś”. Wtedy zebrałem się w sobie i powiedziałem: „Jest okej, uspokój się, zrelaksuj, oddychaj, rozejrzyj się i baw się tym”. Ale przez całą drugą tercję byłem nerwowy. Potem powiedziałem jednak chłopcom: „kiedy zacznie się trzecia tercja, będę gotowy”.

– Pierwsze wrażenie nie było dobre, będę szczery – mówił za to Rod Brid’Amour, trener Hurricanes. – Kiedy zobaczyłem, że pierwszy i drugi strzał wpadły, pomyślałem sobie, że może ktoś sobie z nas zażartował. Ale potem porozmawiałem z nim w przerwie między tercjami i widziałem, że w swoich oczach ma chęć do walki i chce zagrać na poważnie, dać z siebie wszystko. Tylko tego chcieliśmy. Nie spodziewaliśmy się po nim cudownych interwencji. Obronił kilka strzałów, tyle zrobił.

W zachowaniu czystego konta w trzeciej tercji bardzo pomógł mu cały zespół. Hurricanes grali jak monolit, starając się nie dopuszczać rywali do bramki Ayresa. I w większości przypadków im się to udawało. Te osiem strzałów, które musiał obronić to tak naprawdę niewiele, a większość z nich była oddana z niezbyt dobrych pozycji. Toronto nie udało się zdobyć już więcej bramek, mimo że trybuny zachęcały do tego hokeistów gospodarzy, gdy tylko ci mieli krążek na połowie gości. Żeby było jednak śmieszniej – gdy już strzał oddali i Ayres go obronił, to nagradzali też brawami jego.

Ci ludzie byli dla mnie wspaniali. Publiczność była nie z tej ziemi. Mimo że grałem dla przeciwnej drużyny, dopingowali mnie. Kiedy tylko coś obroniłem, słyszałem oklaski. Niesamowite – mówił David. A przy okazji oddawał sporą część zasług Reimerowi, bramkarzowi Hurricanes i… byłemu zawodnikowi Maple Leafs. – Usiadł ze mną w trakcie przerwy i powiedział: „Baw się tym, to twoja chwila, to nie jest twoja codzienna praca, ale tu jesteś, sprawia ci to radość, wiesz, co robić”. Dodał, żebym po prostu był bramkarzem, próbował coś obronić. To pomogło, uspokoiło mnie.

Sheldon Keefe, trener Maple Leafs, przyznał za to, że trudno cieszyć mu się z porażki – szczególnie, że, jego zdaniem, gospodarze grali po prostu kiepsko – ale jest szczęśliwy z powodu Ayresa. – Ma wspaniałą energię, każdego dnia przychodzi na lodowisko, chce pracować i być częścią tego wszystkiego. Nieważne czy to Marlies, czy Leafs, zawsze jest tam, gdzie go potrzeba. Pewnie nie ma w hokeju innego ratunkowego bramkarza, który broniłby tyle strzałów profesjonalistów, co on. Szkoda, że grał po drugiej stronie, ale osobiście nie sposób nie czuć się naprawdę dobrze z jego powodu.

Zresztą i inni przyznawali, że dla Ayresa tak naprawdę jedyną złą rzeczą w tym wszystkim jest to, że przysłużył się do porażki Toronto. Oddać trzeba mu jednak, że zachował się w tym jak prawdziwy profesjonalista i grał najlepiej, jak umiał, mimo że naprzeciwko niego stali jego koledzy z treningów i ludzie, których dopingował. W nagrodę został wybrany zawodnikiem meczu, a w szatni Hurricanes urządzono mu prysznic z butelek z wodą. Wodą, bo szampana po prostu nie było.

Myślę, że był fenomenalny. Właściwie nie oglądałam meczu, skupiałam się tylko na nim – mówiła Sarah. – Kiedy tylko wyszedł na trzecią tercję i zachowywał się jak zwykle, wiedziałam, że wszystko będzie dobrze. Wiedziałam, że potrzebował jedynie chwili w szatni i wyciszenia się. Jestem najszczęśliwszą, najbardziej dumną kobietą na całej planecie, bo mój mąż zdołał spełnić swoje marzenie. Jestem też szczęśliwa, że wciąż mam głos.

I tu właściwie moglibyśmy urwać. Napisać, że Sarah wciąż miała głos, ale niepotrzebnie, bo ta historia właśnie się kończy i już nie trzeba jej opowiadać. Moglibyśmy, ale tego nie zrobimy. Bo warto wspomnieć o czymś jeszcze.

Co działo się dalej?

Chwilę po meczu – jeszcze w czasie, gdy udzielał kolejnych wywiadów – rozdzwonił się jego telefon. Gratulacje składali mu wszyscy, których kiedykolwiek poznał, a nawet ci, których poznać nie miał okazji. Zrobił to między innymi Scott Foster, ten sam, który niespełna dwa lata temu dowiedział się, jak to jest zadebiutować w NHL jako ratunkowy bramkarz.

Scott napisał: „Kiedy cię oglądałem, stałem w swoim salonie i biłem brawo, dopingowałem cię”. Kiedy zszedłem z lodowiska miałem jakieś 160 wiadomości. Mój telefon niemal wybuchł i nie przestawał wibrować – mówił Ayres. Do sieci szybko trafiły nagrania z nim w roli głównej. Między innymi to, na którym gratuluje mu cały zespół Hurricanes, a Brind’Amour wygłasza krótką przemowę na cześć nowego bohatera świata hokeja.

Przez kolejnych kilka dni David odwiedził prawdopodobnie każde z mediów, jakie tylko istnieją za oceanem. Udzielał wywiadów prasie, portalom internetowym, telewizji, a u Stephena Colberta w komediowym gagu zastąpił jednego z muzyków, który „ma alergię na muzykę i zapomniał wziąć tabletek”. Z kolei w jednym z programów śniadaniowych odbył wideorozmowę z matką. – David, zawsze, od samego początku, byłam z ciebie dumna. To sprawiło, że jestem ekstremalnie dumna. Brak mi słów. Nie mogłam spać pierwszej nocy po meczu. Wczoraj pomyślałam sobie, że ja i twój tata zawsze mówiliśmy, że dotrzesz tam, gdzie teraz jesteś. To niesamowite. Więcej nie powiem, nie pozwolę ci płakać – mówiła Mary. Ale Dave i tak uronił kilka łez.

Łez nie ronili sąsiedzi, za to uznali Ayresa – choć musieli go wygooglować i spojrzeć na zdjęcie, żeby upewnić się, że to ich znajomy – za bohatera swojej okolicy. I przyznawali, że są z niego dumni. A sam Dave po meczu skromnie powtarzał jedynie, że to, co chciałby teraz zrobić, to pojechać do domu, wyluzować się, obejrzeć kilka powtórek, powiesić gdzieś pamiątkową koszulkę i patrzyć na nią codziennie, aż do końca życia.

Taki spokój jednak nie był mu dany. Bo media to jedno, a drugie to inne sprawy, które jednak musiały sprawić mu sporo frajdy. We wtorek, na zaproszenie Hurricanes, pojawił się w PNC Arena, ich hali, by obejrzeć tam mecz i przyjąć nieco oklasków od miejscowej publiczności, a przy okazji spędzić więcej czasu z chłopakami, z którymi zdążył się polubić w trakcie wspólnej gry. Bo zwycięstwa łączą ludzi. A, w sumie warto wspomnieć o jeszcze jednym – za sprawą Roya Coopera, gubernatora Karoliny Północnej, Dave został honorowym obywatelem tego stanu. I to mimo że jest Kanadyjczykiem.

Ale spokojnie, sodówka nie uderzyła mu do głowy. W wielu wywiadach powtarzał, że zaraz musi wrócić do pracy, bronić treningowe strzały hokeistów Marlies i Leafs, no i, oczywiście, zadbać o lodowisko. Mówił też, że zabierze krążek z meczu ze sobą, by pokazać go młodym chłopakom. Na jego sukcesie skorzystał jednak nie tylko on i nie tylko Hurricanes, którzy od razu wprowadzili do sprzedaży koszulki z jego nazwiskiem. Bo tak robi się biznes w Stanach.

Co jednak ważne – część zysków ze sprzedaży tychże koszulek zostanie przekazanych samemu Davidowi, a jeszcze inna część ma trafić na konto fundacji zajmującej się chorobami nerek. Dlaczego – tego chyba nie trzeba tłumaczyć. – Chcę upewnić się, że ludzie zdadzą sobie sprawę z tego, że gdy miało się przeszczep nerki, nie oznacza to, że nie można robić tego, co się chce. Gdyby nie mój przeszczep, prawdopodobnie nie byłbym w stanie teraz grać w hokeja – mówił sam Ayres.

Pozostało tylko jedno pytanie. Na szczęście, kanadyjscy i amerykańscy dziennikarze pomyśleli również o tym. Czy Dave mógłby jeszcze kiedyś zagrać w NHL? – Cóż, jeśli ktoś potrzebuje naprawdę starego gościa, który potrafi zatrzymać osiem z dziesięciu strzałów to może tak, ale kto to wie… – odpowiedział, żartując, Ayres. Bo jego przygoda z najlepszą ligą świata prawdopodobnie bezpowrotnie się zakończyła. Chociaż… skoro już przeżył coś nieprawdopodobnego, czemu nie miałoby zdarzyć się to ponownie? Przecież historia lubi się powtarzać.

Co możemy napisać na pewno to to, że kciuki za jego ponowne występy trzyma osiemnaście osób. Tyle bowiem dodało go do składów w fantasy hokeju, stworzonym przez Yahoo! Szaleńcy? Może. Ale już zawsze będą mogli się chwalić, że w niego wierzyli.

SEBASTIAN WARZECHA

Weszło
29.11.2021

Messi docenił bardziej niż France Football

Najpierw pomyślałem, że najlepszy był wywiad z Jackiem Kurowskim w połowie gali Ballon d’Or. Bo świat może się gdzieś tam jeszcze zastanawia, a my już wiemy wszystko. Robert bez dyplomacji, bez mydlenia oczu, z chłodem strzelającego biathlonisty, zapytany o Złotą Piłkę odpowiada, że wiecie, przyjechałem tutaj po dobrą zabawę. A tak w ogóle to w […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

Ponadczasowy piłkarz w subiektywnym świecie ocen

Nadeszła wiekopomna chwila. Pierwszy piłkarz w historii zwyciężył w plebiscycie Złotej Piłki po raz siódmy. Ukłony dla Leo Messiego, dla którego sama nominacja i znalezienie się w roli kandydatów jest rzeczą tak oczywistą, jak dla przeciętnego człowieka poranne zakupy w piekarni. Począwszy od 2007 roku, Messi tylko raz nie znalazł się w pierwszej trójce plebiscytu, […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

Le cabaret? Na pewno jakiś niesmak

Niestety: Robert Lewandowski nie otrzymał Złotej Piłki za rok 2021. Możemy się pocieszać, że mamy kolejne podium – po Deynie i Bońku – ale wiadomo, że chciało się czegoś więcej. Co gorsza – mamy prawo powiedzieć, że nie tylko „chciało”, ale też się „należało”, bo Lewandowski przeżywa kapitalny czas swojej kariery. A Leo Messi? No […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

Złota Piłka 2021 LIVE: Robert Lewandowski, Leo Messi, a może sensacja?

To jest ten wieczór, który może przynieść polskiej piłce wiele radości. Niebawem poznamy ostateczne rozstrzygnięcie konkursu Złotej Piłki – najbardziej medialnego plebiscytu w świecie futbolu. Na ten moment faworytem mediów pozostaje Leo Messi, lecz do momentu werdyktu wiele się jeszcze może wydarzyć. Będziemy z wami przez całą galę finałową – poznamy rozstrzygnięcia dotyczące nie tylko […]
29.11.2021
Inne sporty
29.11.2021

„Będą grać w tenisa”. Jak Richard Williams doprowadził na szczyt Venus oraz Serenę?

Wychował się w czasach, kiedy potyczki na tle rasowym były na porządku dziennym. Wracał do domu z metalowym kołkiem wbitym w nogę, przeżył śmierć kumpla, który został zamordowany przez Ku Klux Klan. Lata później zostawił swoją rodzinę, żonę i piątkę dzieci. A potem uznał, że jego kolejne córki zostaną tenisistkami. Miał plan, który zrealizował w […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

Jak można wpychać Jorginho do dyskusji o Złotej Piłce?

Jakim cudem, jako ludzkość, dopuściliśmy do sytuacji, w której Google na hasło „Jorginho Ballon d’Or” wyrzuca ponad dwa miliony haseł w niewiele ponad pół sekundy? Plebiscyt Złotej Piłki co roku dostarcza mnóstwo kontrowersji, nie ma przecież jednego żelaznego kryterium oceny, każdy może zaproponować swojego kandydata. Wojciech Kowalczyk może typować Kamila Grosickiego i nikt mu tego […]
29.11.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
25.11.2021

Legia strzeli, ale przegra. Ile można zarobić na takim scenariuszu?

Entuzjazm związany z grą Legii Warszawa w Lidze Europy z wiadomych względów trochę uleciał, choć ciągle warto go jeszcze wykrzesać. Wyniki w grupie, do której trafił polski zespół, układają się w ten sposób, że wciąż zdarzyć może się naprawdę wiele, o ile oczywiście mistrz Polski postanowi zrobić sobie jakiś urlop od przegrywania. Dziś rywalem ekipy […]
25.11.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
23.11.2021

Postaw stówę na faworytów, zgarnij trzy i pół. Albo odzyskaj połowę

Faza grupowa Ligi Mistrzów wchodzi w kluczowy okres – niebawem dowiemy się, kto będzie grał w Champions League również na wiosnę. A gdy margines na ewentualne błędy jest coraz mniejszy, warto spojrzeć na mecze również pod kątem potencjalnego zarobku. Dzisiaj wraz z Fuksiarzem przygotowaliśmy, przynajmniej tak nam się wydaje, dość bezpieczną propozycję. A 341 złotych […]
23.11.2021
Weszło
22.11.2021

Cashback na otarcie łez. Fuksiarz zwiększa zwroty na wasze konta!

Pewnie niejednokrotnie po wtopionym kuponie myśleliście „eeee, cholerne Napoli, mogliby oddać chociaż część stawki”. W Fuksiarzu niekoniecznie Napoli oddaje wam część postawionych pieniędzy. Ale kasa w ramach Cashbacku wraca na wasze konto. Od teraz tej kasy jest więcej – od 7 do 12% postawionych pieniędzy! Co to oznacza? W Fuksiarzu macie teraz jeszcze miększe lądowanie. […]
22.11.2021
Tokio
21.11.2021

Chwalmy Early Payout, bo jest dobry. A na co stawiać w meczu Górnika z Legią?

Znacie takie fajne rozwiązanie jak Early Payout? Pewnie już znacie, ale jeśli nie, to wytłumaczymy – jeśli któraś drużyna w meczu prowadzi już 2:0, to Fuksiarz.pl uznaje kupon za rozliczony. Później drużyna przegrywająca może odrobić straty i np. zremisować, wówczas kupon wchodzi i tym, którzy obstawili zwycięstwo zespołu wygrywającego i tym, którzy obstawili remis. Dokładnie […]
21.11.2021
Weszło
19.11.2021

Ekstraklasa, Milan i Szkocja. Czy ze stówki zrobimy pięć tysięcy?

A dajcie spokój z tymi przerwami reprezentacyjnymi. Więcej nerwów z tego niż faktycznej frajdy. Wraca Ekstraklasa, wraca typowanie lig zagranicznych. Dzisiaj zebraliśmy pięć zdarzeń, które są całkiem realne z uwagi na ostatnią formę wybranych zespołów. Przy odrobinie fartu w Fuksiarzu ze stówki można zrobić ponad pięć tysięcy – o ile proponowane przez nas zdarzenia wejdą. […]
19.11.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
15.11.2021

Pięć stówek ze stówki. Dziś stawiamy na Danię, Włochy i gole w meczu Polski

Przed nami kolejny bardzo fajny dzień z eliminacjami do mistrzostw świata. Daniem głównym jest rzecz jasna mecz reprezentacji Polski z Węgrami, ale prócz niego też znajdzie się kilka smakowitych kąsków. Mówimy o pozycjach i do oglądania, i do obstawiania. Dzisiaj próbujemy ze stówki zrobić pięć, oczywiście u naszych kumpli z Fuksiarza.  A w przypadku nowych […]
15.11.2021
Inne sporty
29.11.2021

„Będą grać w tenisa”. Jak Richard Williams doprowadził na szczyt Venus oraz Serenę?

Wychował się w czasach, kiedy potyczki na tle rasowym były na porządku dziennym. Wracał do domu z metalowym kołkiem wbitym w nogę, przeżył śmierć kumpla, który został zamordowany przez Ku Klux Klan. Lata później zostawił swoją rodzinę, żonę i piątkę dzieci. A potem uznał, że jego kolejne córki zostaną tenisistkami. Miał plan, który zrealizował w […]
29.11.2021
Formuła 1
29.11.2021

Zmarł sir Frank Williams. Jak stał się legendą Formuły 1?

Sir Frank Williams w Formule 1 był obecny już od końca lat sześćdziesiątych. Przeżył w tym sporcie wszystko – od wielkich triumfów, po ogromne rozczarowania. Bolidami sygnowanymi jego nazwiskiem jeździli najlepsi kierowcy w historii, tacy jak Alain Prost, Nigel Mansell czy Ayrton Senna. Choć ten ostatni zaledwie przez kilka miesięcy, a z jego śmiercią Williams […]
29.11.2021
Inne sporty
28.11.2021

Drugi mecz, druga porażka. Pierwsze koty za płoty kadry Milicica

Zmienił się trener kadry polskich koszykarzy, zmieniły się realia. Jeszcze parę miesięcy temu po dwóch porażkach z rzędu, z Izraelem oraz osłabionymi Niemcami, mielibyśmy wyjątkowo nietęgie miny. Obecnie jednak musimy być bardziej wyrozumiali. I zdawać sobie sprawę, że odmłodzona kadra nie będzie faworytem w większości rozgrywanych spotkań. Choć dzisiaj, w meczu z niemiecką kadrą, do […]
28.11.2021
Inne sporty
28.11.2021

Przedziwna niedziela w Kuusamo. I bardzo nieudana dla Polaków

Zaczęło się od pecha Ryoyu Kobayashiego, wczorajszego triumfatora, który otrzymał pozytywny wynik testu na koronawirusa, co wykluczyło go z niedzielnej rywalizacji. Potem mieliśmy wpadkę Halvora Egnera Graneruda, który nie przeszedł kwalifikacji. W końcu obejrzeliśmy loteryjny, rwany konkurs. O ile jeszcze pierwszą serię dało się przeżyć (choć złe warunki nie oszczędziły kilku skoczków, w tym Kamila […]
28.11.2021
Inne sporty
28.11.2021

And the new… George Kambosos mistrzem świata wagi lekkiej!

W wypowiedziach przed walką Teofimo Lopez (16-1, 12 KO) głosił, że nie zamierza zabić George’a Kambososa (20-0, 10 KO), gdyż jego rywal ma rodzinę i dzieci. Posiadacz mistrzowskich pasów federacji IBF, WBA, WBO i WBC Franchise w wadze lekkiej zapowiadał natomiast, że „zaledwie” skręci mu kark. I choć z całych sił próbował zrealizować swój plan, […]
28.11.2021
Inne sporty
27.11.2021

Kobayashi poza zasięgiem. Polacy? Nadal słabo

To był już trzeci konkurs Pucharu Świata w tym sezonie i po raz trzeci zawody wygrał inny skoczek. Nie zmienia się niestety sytuacja Polaków – w drugiej serii po raz kolejny znalazło się ich ledwie dwóch. Tym razem byli to ci, po których się tego spodziewaliśmy, czyli Piotr Żyła i Kamil Stoch. Jednak na ten […]
27.11.2021
Inne sporty
29.11.2021

„Będą grać w tenisa”. Jak Richard Williams doprowadził na szczyt Venus oraz Serenę?

Wychował się w czasach, kiedy potyczki na tle rasowym były na porządku dziennym. Wracał do domu z metalowym kołkiem wbitym w nogę, przeżył śmierć kumpla, który został zamordowany przez Ku Klux Klan. Lata później zostawił swoją rodzinę, żonę i piątkę dzieci. A potem uznał, że jego kolejne córki zostaną tenisistkami. Miał plan, który zrealizował w […]
29.11.2021
Formuła 1
29.11.2021

Zmarł sir Frank Williams. Jak stał się legendą Formuły 1?

Sir Frank Williams w Formule 1 był obecny już od końca lat sześćdziesiątych. Przeżył w tym sporcie wszystko – od wielkich triumfów, po ogromne rozczarowania. Bolidami sygnowanymi jego nazwiskiem jeździli najlepsi kierowcy w historii, tacy jak Alain Prost, Nigel Mansell czy Ayrton Senna. Choć ten ostatni zaledwie przez kilka miesięcy, a z jego śmiercią Williams […]
29.11.2021
Inne sporty
28.11.2021

Drugi mecz, druga porażka. Pierwsze koty za płoty kadry Milicica

Zmienił się trener kadry polskich koszykarzy, zmieniły się realia. Jeszcze parę miesięcy temu po dwóch porażkach z rzędu, z Izraelem oraz osłabionymi Niemcami, mielibyśmy wyjątkowo nietęgie miny. Obecnie jednak musimy być bardziej wyrozumiali. I zdawać sobie sprawę, że odmłodzona kadra nie będzie faworytem w większości rozgrywanych spotkań. Choć dzisiaj, w meczu z niemiecką kadrą, do […]
28.11.2021
Inne sporty
28.11.2021

Przedziwna niedziela w Kuusamo. I bardzo nieudana dla Polaków

Zaczęło się od pecha Ryoyu Kobayashiego, wczorajszego triumfatora, który otrzymał pozytywny wynik testu na koronawirusa, co wykluczyło go z niedzielnej rywalizacji. Potem mieliśmy wpadkę Halvora Egnera Graneruda, który nie przeszedł kwalifikacji. W końcu obejrzeliśmy loteryjny, rwany konkurs. O ile jeszcze pierwszą serię dało się przeżyć (choć złe warunki nie oszczędziły kilku skoczków, w tym Kamila […]
28.11.2021
Inne sporty
28.11.2021

And the new… George Kambosos mistrzem świata wagi lekkiej!

W wypowiedziach przed walką Teofimo Lopez (16-1, 12 KO) głosił, że nie zamierza zabić George’a Kambososa (20-0, 10 KO), gdyż jego rywal ma rodzinę i dzieci. Posiadacz mistrzowskich pasów federacji IBF, WBA, WBO i WBC Franchise w wadze lekkiej zapowiadał natomiast, że „zaledwie” skręci mu kark. I choć z całych sił próbował zrealizować swój plan, […]
28.11.2021
Inne sporty
27.11.2021

Kobayashi poza zasięgiem. Polacy? Nadal słabo

To był już trzeci konkurs Pucharu Świata w tym sezonie i po raz trzeci zawody wygrał inny skoczek. Nie zmienia się niestety sytuacja Polaków – w drugiej serii po raz kolejny znalazło się ich ledwie dwóch. Tym razem byli to ci, po których się tego spodziewaliśmy, czyli Piotr Żyła i Kamil Stoch. Jednak na ten […]
27.11.2021
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Suche Info
30.11.2021

Boniek o Złotej Piłce: Formuła się wyczerpała i trzeba ją zmienić

Mnóstwo ludzi ze świata futbolu komentuje wczorajsze wydarzenia z gali Złotej Piłki. Swoimi refleksjami na ten temat podzielił się również były prezes PZPN, Zbigniew Boniek. Już wczoraj na antenie Kanału Sportowego wspominał, że jego zdaniem Leo Messiego nie powinno być w czołowej trójce plebiscytu. Po zwycięstwie Argentyńczyka dodał, że jego formuła się wyczerpała.  Wczoraj Boniek […]
30.11.2021
Suche Info
30.11.2021

Maciej Iwański wskazał Messiego dopiero na trzecim miejscu

Złotą Piłkę za 2021 rok zdobył wczoraj Leo Messi, który wyprzedził Roberta Lewandowskiego o 33 głosy. W tym roku w głosowaniu brało udział 180 dziennikarzy z całego świata. Polskę reprezentował dziennikarz TVP Sport Maciej Iwański, który od wielu lat głosuje w plebiscycie Złotej Piłki.  Iwański był jednym z komentatorów wczorajszej gali na antenie TVP. Pod […]
30.11.2021
Suche Info
30.11.2021

Lineker: Lewandowskiemu powinna być przyznana nagroda za 2020 rok

Pojawia się coraz więcej komentarzy w związku z wczorajszą galą Złotej Piłki, na której po najcenniejszą nagrodę sięgnął Leo Messi. Argentyńczyk w swojej przemowie zwrócił się do Roberta Lewandowskiego i powiedział, że Polak zasługuje na Złotą Piłkę za 2020 rok i ma nadzieje, że jeszcze ją dostanie. Na Twitterze swoją zgodę z tą opinią wyraził […]
30.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Rzeczniczka Lewandowskiego: Osiągnięcia piłkarskie nie są najważniejszym kryterium

Piotr Koźmiński, dziennikarz „Wirtualnej Polski” jest w Paryżu na gali „Złotej Piłki”. Po tym, jak okazało się, że nagrodę wygrał Leo Messi, porozmawiał z obozem Roberta Lewandowskiego. Komentarz w sprawie wyników gali wygłosiła jego rzeczniczka, Monika Bondarowicz. – Drugie miejsce wskazuje jak wielu dziennikarzy też widzi w Robercie Lewandowskim najlepszego piłkarza 2021 roku. Bardzo za […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

Messi docenił bardziej niż France Football

Najpierw pomyślałem, że najlepszy był wywiad z Jackiem Kurowskim w połowie gali Ballon d’Or. Bo świat może się gdzieś tam jeszcze zastanawia, a my już wiemy wszystko. Robert bez dyplomacji, bez mydlenia oczu, z chłodem strzelającego biathlonisty, zapytany o Złotą Piłkę odpowiada, że wiecie, przyjechałem tutaj po dobrą zabawę. A tak w ogóle to w […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Nieoficjalnie: Messi wyprzedził Lewandowskiego o 33 głosy

Wiadomo już, że Lionel Messi został najlepszym piłkarzem świata po raz siódmy. W 2021 roku, zdaniem „France Football”, był lepszy od Roberta Lewandowskiego. Pojawiają się już pierwsze, póki co nieoficjalne, informacje dotyczące liczby punktów czołówki plebiscytu. Według nich Argentyńczyk wygrał o 33 głosy. Choć werdykt w sprawie „Złotej Piłki” już znamy, szczegóły dotyczące liczby punktów, […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Złota Piłka: Lewandowski najlepszym Polakiem w historii

Robert Lewandowski zajął drugie miejsce w plebiscycie „France Football”, co jest najlepszym wynikiem polskiego zawodnika w historii. Dotychczas na podium stawali jedynie dwaj zawodnicy z naszego kraju: Zbigniew Boniek oraz Kazimierz Deyna. Najlepszym wynikiem Lewandowskiego było natomiast czwarte miejsce, które zajął w 2015 roku. Napastnik reprezentacji Polski już po raz szósty zagościł w gronie wyróżnionych […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Messi do Lewandowskiego: Zasługujesz, żeby mieć w domu tę nagrodę

Lionel Messi po raz siódmy zwyciężył w plebiscycie „Złota Piłka”. „France Football” przyznała także nagrodę pocieszenia – tytuł napastnika roku – Robertowi Lewandowskiemu. Argentyńczyk przyznał, że Polak zasługiwał na zwycięstwo. – Wszyscy wiemy, że zasługujesz na to, żeby mieć w domu tę nagrodę. Gdyby nie pandemia, to by się udało – powiedział zawodnik PSG odbierając nagrodę. Co […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

Ponadczasowy piłkarz w subiektywnym świecie ocen

Nadeszła wiekopomna chwila. Pierwszy piłkarz w historii zwyciężył w plebiscycie Złotej Piłki po raz siódmy. Ukłony dla Leo Messiego, dla którego sama nominacja i znalezienie się w roli kandydatów jest rzeczą tak oczywistą, jak dla przeciętnego człowieka poranne zakupy w piekarni. Począwszy od 2007 roku, Messi tylko raz nie znalazł się w pierwszej trójce plebiscytu, […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Złota Piłka: Lionel Messi wygrywa po raz siódmy!

Niby człowiek wiedzioł, a jednak się łudził. Czyli poznaliśmy wyniki „Złotej Piłki” za rok 2021. W plebiscycie zwyciężył Lionel Messi. Robert Lewandowski zajął drugie miejsce w głosowaniu, a podium uzupełnił mistrz Europy – Jorginho. Jak wyglądają pełne wyniki plebiscytu? Tegoroczna edycja plebiscytu była już 65. w historii. Zwycięstwo Leo Messiego oznacza, że Argentyńczyk w pojedynkę […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

Le cabaret? Na pewno jakiś niesmak

Niestety: Robert Lewandowski nie otrzymał Złotej Piłki za rok 2021. Możemy się pocieszać, że mamy kolejne podium – po Deynie i Bońku – ale wiadomo, że chciało się czegoś więcej. Co gorsza – mamy prawo powiedzieć, że nie tylko „chciało”, ale też się „należało”, bo Lewandowski przeżywa kapitalny czas swojej kariery. A Leo Messi? No […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Złota Piłka: Gianluigi Donnarumma najlepszym bramkarzem

„Złota Piłka” to nie tylko główna nagroda, ale też kilka pobocznych trofeów. Wiemy już, że najlepszym piłkarzem do lat 21 został Pedri, a co dalej? Nagroda Lwa Jaszyna dla bramkarza roku. Otrzymał ją mistrz Europy 2020 i zawodnik PSG – Gianluigi Donnarumma. Włoski golkiper rozpoczynał rok jako bramkarz Milanu, jednak latem trafił do PSG. Jego […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Złota Piłka: Alexia Putellas zawodniczką roku

Gala „Złotej Piłki” rozkręca się. Właśnie poznaliśmy laureatkę nagrody dla najlepszej piłkarki 2021 roku. Sięgnęła po nią Alexia Putellas, zawodniczka FC Barcelony. 27-letnia Putellas rozpoczynała karierę w Espanyolu, potem grała dla Levante, a od blisko dekady reprezentuje Barcelonę. W 2021 roku Hiszpanka wygrała Ligę Mistrzów kobiet, ligę hiszpańską oraz puchar kraju. Jest ofensywną pomocniczką lub […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Lewandowski: Nie ma zaskoczenia, przyjechałem się dobrze bawić

Robert Lewandowski został wybrany najlepszym napastnikiem 2021 roku w plebiscycie „France Football”. Podczas gali „Złotej Piłki” kapitan reprezentacji Polski porozmawiał z reporterem TVP, Jackiem Kurowskim. Jak ocenia swoje osiągnięcie? – Przyjechałem tu po to, żeby się dobrze bawić. To jakaś odskocznia. Nie jestem zaskoczony, żadnych niespodzianek nie ma – stwierdził zawodnik Bayernu Monachium. – Czasami nie do końca […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Złota Piłka: Robert Lewandowski napastnikiem roku

„France Football” to jednak są gagatki. Rok temu stwierdzili, że nie będą przyznawali żadnej nagrody. Teraz wymyślili sobie, że zamiast jednej nagrody będzie ich kilka. Robert Lewandowski został wybrany „napastnikiem roku”. Pozostaje zadać pytanie: czy to w jakikolwiek sposób może zrekompensować „Złotą Piłkę„? Przed dzisiejszą galą Francuzi zapowiadali, że wszyscy kibice będą zadowoleni. Niektórzy przeczuwali, […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Złota Piłka: Pedri młodym piłkarzem roku

Zanim poznamy główne rozstrzygnięcia „Złotej Piłki”, dowiemy się, kto sięgnął po pomniejsze trofea. Na start poznaliśmy zwycięzcę w kategorii Młody Piłkarz Roku. Nagrodę wręczył Fabio Cannavaro, który zwyciężył „Złotą Piłkę” w 2006 roku. Nagrodę im. Raymonda Kopy przyznaje dziesięciu zwycięzców „Złotej Piłki” sprzed lat. Dotyczy ona zawodników z kategorii do lat 21. Wśród nominowanych znaleźli […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Komisja Ligi: Sasa Balić zawieszony, Machado bez kary

W poniedziałek 29 listopada Komisja Ligi wydała komunikat w sprawie wydarzeń z meczu Zagłębie Lubin – Radomiak Radom. Podczas tego spotkania piłkarz „Miedziowych”, Sasa Balić, wbiegł na boisko i uderzył w twarz Luisa Machado. Piłkarz został zawieszony na pięć spotkań. To, że Sasa Balić otrzyma surową karę, było oczywiste. Skrzydłowego nie powinno być nawet na […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

Złota Piłka 2021 LIVE: Robert Lewandowski, Leo Messi, a może sensacja?

To jest ten wieczór, który może przynieść polskiej piłce wiele radości. Niebawem poznamy ostateczne rozstrzygnięcie konkursu Złotej Piłki – najbardziej medialnego plebiscytu w świecie futbolu. Na ten moment faworytem mediów pozostaje Leo Messi, lecz do momentu werdyktu wiele się jeszcze może wydarzyć. Będziemy z wami przez całą galę finałową – poznamy rozstrzygnięcia dotyczące nie tylko […]
29.11.2021