post Jan Mazurek

Opublikowane 25.02.2020 23:27 przez

Jan Mazurek

Niewykluczone, że w piłkarskim Monachium takiego meczu potrzebował każdy. Robert Lewandowski, żeby pokazać, że znów potrafi czarować w fazie pucharowej Ligi Mistrzów. Hans Flick, żeby udowodnić, że jego Bayern to już powoli faktycznie jego Bayern. Serge Gnabry, żeby podbić kolejną część Londynu, od którego swojego czasu się odbił. Jerome Boateng, żeby ponownie uwierzyć w to, że jest w stanie zagrać niemal bezbłędnie. Alphonso Davies, żeby na dobre zacząć budować swoją legendę. I tak można by z każdym kolejnym piłkarzem Bayernu, który przyjechał do stolicy Anglii, rozejrzał się i rozniósł Chelsea w bezlitosnym wymiarze 3:0.

Londyn widział już wielkie spektakle. Nawet nie będziemy z tym polemizować. To przecież jeden z najważniejszych ośrodków kultury na świecie. Pewnie ciężko też szokować tutejszych kibiców, bo w swoich życiach widzieli wiele pokazów futbolu na wysokim poziomie, ale tym razem Bayernowi to się udało. Naprawdę. Zagrali spektakl.

Zaburzmy na chwilę chronologię – kiedy przy stanie 3:0 dla Bayernu, trochę po osiemdziesiątej minucie, czerwoną kartkę dostawał Marcos Alonso na stadionie panowała prawie że grobowa cisza. Przynajmniej po jego niebieskiej i dominującej stronie. Wyglądało to nieco komicznie. Na ławce rezerwowej – tak samo, Giroud miał zamknięte oczy, jakby tylko wyobrażał sobie, że jest już w innym miejscu, daleko od tego upiornego Stamford Bridge, a Frank Lampard nawet za bardzo nie próbował namawiać swoich podopiecznych do bardziej wytężonych starań w gonieniu wyniku.

A przecież po pierwszej połowie nic tego nie zapowiadało.

No właśnie, przecież długo wcale nie zanosiło się na pogrom. Swoje szanse – niezbyt spektakularne, ale jednak – miał i bardzo aktywny Mason Mount, i nieustannie szukający sobie pozycji Oliver Giroud, a na swojej flance szarpał też James, choć jego akurat z każdą kolejną minutą coraz bardziej czapką przykrywał genialny (tak, cholera, genialny) Davies. Chelsea brakowało trochę ogłady, takiej twardszej decyzji o tym, że atakują i już, więc nic konkretnego z tego nie wyszło, ale przynajmniej bronili całkiem nieźle, choć trzeba przyznać, że Bayern do swoich okazji dochodził.

Trzy niezłe sytuacje miał Robert Lewandowski, ale trzy razy wychodził z nich przegrany w starciach z nieśmiertelnym Willym Caballero. Nie można mieć wielkich pretensji do polskiego napastnika. Zdaje się, że lepiej mógł zachować się tylko raz, kiedy z boku pola karnego, będąc sam na sam, strzelił Argentyńczykowi w klatkę piersiową. Poza tym – takie fifty-fifty, nawet w przypadku tak klasowego snajpera nie zawsze się strzeli.

Widać było za to, jak świetnie dysponowany jest Thomas Mueller. Brak gracji w jego ruchach, który zamieniał się w najpiękniejszą grację świata, taka pozytywna nieporadność, a zarazem niesamowity talent techniczny i wręcz bezczelność w ciągłym sprawianiu zagrożenia – to był Mueller godny swoich najlepszych czasów i najlepszych dni. De facto powinien mieć dwie bramki po samej pierwszej połowie – raz cudownie przymierzył zza pola karnego, ale jego rogal nieznacznie minął bramkę, a dwa jego kapitalny strzał tyłem głowy uderzył w poprzeczkę. Jemu też nie weszło.

Wesoła bawarska ferajna rozkręciła się trochę po przerwie. Z tym, że to trochę jest bardzo ważne, bo zanim cokolwiek zdziałali, już mogło być 1:0, jeśli nie 2:0 dla Chelsea. Jak to? Ano tak, że jedną fatalną stratę pod własną bramką zaliczył Kimmich, a Ross Barkley w wyniku innej niezłej akcji londyńczyków stanął na jedenastym metrze oko w oko z Neuerem, ale trafił prosto w niego.

I wtedy obudziła się bestia. W szeregach Bayernu doszło do małej zamiany ról.

Akcja na 1:0? Gnabry przyjmuje długą piłkę na klatkę piersiową, niefortunnie wywraca się Azpilicueta, Niemiec podaje do Lewandowskiego, ten biegnie na bramkę. Będzie strzelał? Nie, zwraca piłkę w genialny sposób na dziewiąty metr do Gnabry’ego, który kończy wszystko mocnym strzałem.

Akcja na 2:0? Gnabry pędzi z piłką, podaje do znajdującego się na skrzydle Lewandowskiego, a ten zaraz obsługuje go świetnym prostopadłym podaniem. Przyjęcie, podprowadzenie, długi róg, dziękuję, pozdrawiam, zamykam temat.

Lewandowski popisał się brakiem nawet minimalnego egoizmu, pokazując zarazem, że ciągle się rozwija i niczym za swoich wyśmienitych eliminacji do Euro 2016 roku dalej potrafi idealnie obsłużyć swojego kolegę z drużyny (wtedy zazwyczaj Milika, teraz akurat Gnabry’ego) błyskotliwym podaniem. Klasa. A sam strzelec? Ten pan już jeden spektakl w Londynie odegrał – strzelając cztery bramki w fazie grupowej w meczu z Tottenhamem. Teraz była kolejna część. I wcale nie gorsza.

Ale zaraz, zaraz, to nie koniec. Raz, że Lewy miał jeszcze chrapkę na swoją brameczkę. Dwa, że Mueller dalej mącił. Trzy, że cały Bayern rozgrywał naprawdę kapitalne zawody. Weźmy przykładowo takiego Jerome Boatenga. Gość odpieprza coś mecz za meczem. Jego najlepsze lata dawno już minęły. W tym sezonie zwykle jest tykającą bombą, ale tego wtorkowego wieczoru na Stamford Bridge czyścił aż miło.

Na niego już się jednak w czasie jego długiej kariery napatrzyliśmy, nie robi już na nas wielkiego wrażenia – co innego Alphonso Davies. Chłopak ma 19 lat, a gra lepiej niż jego wiele lat starszy i dużo bardziej doświadczony mentor David Alaba. I to serio. Kanadyjczyk jest tak przebojowy, tak błyskotliwy, tak dobry, że aż trudno w to uwierzyć. Po grubo ponad godzinie intensywnej gry mógłby być już nieco zmęczony, ale nie, nie on. W ciągu kilku minut przeprowadził kilka takich rajdów skrzydełkiem, że aż nam się zaświeciły oczy, jak ludziom pogrążonym gorączką złota na widok złota.

To właśnie on przeprowadził brawurową szarżę lewą stroną boiska, omijającą ni to szybkością, ni to siłą, ni to techniką trzech defensorów na swojej drodze, torując sobie drogę i podając na pustą bramkę do Lewandowskiego, który ustalił wynik spotkania.

Spektakl.

Co więcej – Bayern mógł strzelić więcej bramek. Próbował Alaba, próbował Mueller, próbował Coutinho, wcześniej Coman. Flick tylko bił prawo. Lampard wiedział, że przegrał. Nie pomogło ani wejście Williana, ani wejście Abrahama, ani wejście Pedro. Trzeba było rzucić ręcznik.

Ten dwumecz jest już praktycznie rozstrzygnięty. Tylko cud może sprawić, że Chelsea odrobi stratę trzech bramek na Allianz Arenie w Monachium. Dla Bayernu za to może być to pierwszy krok do zbudowania czegoś większego. Bo sami chyba sobie udowodnili, że stać ich na dużo. Naprawdę dużo.

Chelsea 0:3 Bayern Monachium

Gnabry 51′, 54′, Lewandowski 76′

Fot. Newspix

Opublikowane 25.02.2020 23:27 przez

Jan Mazurek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
07.08.2020

Ronaldo nie zbawił Juve. Lyon wyrzuca „Starą Damę” z Ligi Mistrzów!

Nie było tak, że Juventus nie próbował skonsumować tego Lyonu. Więcej – robił to całkiem uroczo. Spocony Sarri nerwowo przygryzał coś przypominającego peta. Bentancur przeplatał przebłyski talentu ze skrajnym piłkarskim debilizmem. Bernardeschiemu zdarzyło się przechytrzyć nie tylko rywali, ale i samego siebie. Ronaldo walnął dwie bramki i choć nie grał wielkiego spektaklu, to miał takie […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

To jest Varane? To jest jakaś popierdółka, a nie Varane!

Czy Real Madryt miał szanse ograć dziś Manchester City? Oczywiście. Problem „Królewskich” polegał jednak na tym, że do Manchesteru przywiózł dwóch piłkarzy zdolnych do walki o awans. Jeden nazywa się Thibaut Courtois, a drugi Karim Benzema. Ponadto przywiózł atrapę Piotra Polczaka i sobowtóra Jana Sobocińskiego, bo nie damy sobie wmówić, że na środku obrony ekipy […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Alarm COVID-owy w Legii: zakażony ma być masażysta

Sami widzicie, co się ostatnio dzieje w kraju – bijemy kolejne rekordy zakażeń koronawirusem, niebezpiecznie zbliżamy się do granicy tysiąca przypadków dziennie. A ludzie futbolu, choć z szeregiem przywilejów, to wciąż ludzie i choroba magicznie ich nie omija. Niestety, z tego co słyszymy, doczekaliśmy się kolejnego przypadku w Ekstraklasie. Tym razem w Legii. Nie chodzi […]
07.08.2020
Kanał Sportowy
07.08.2020

HEJT PARK. Andrzej Grajewski gościem Krzysztofa Stanowskiego

Andrzeja Grajewskiego nie każdy lubi, ale jedno trzeba mu oddać – nudy z nim nie ma. Dzisiaj były właściciel Widzewa Łódź przejmuje antenę Kanału Sportowego. Dzwońcie i pytajcie „Grajka” o co tylko chcecie. Dyskusję poprowadzi Krzysztof Stanowski. Start o 19:00, więc nie ma strachu, zdążycie na Ligę Mistrzów. 
07.08.2020
Blogi i felietony
07.08.2020

Działacze nie potrafią zrobić głupich testów na wirusa, więc jak mają robić transfery?

Wyobrażam sobie, że prezes polskiego klubu ekstraklasowego przychodzi do roboty, siada do biurka, wytęża umysł i stwierdza: „kurwa, moglibyśmy jednak zrobić testy na koronawirusa”. Potem patrzy przez okno, widzi, że chłopaki już biegają, wcześniej się witali i siedzieli w jednej szatni, ale stwierdza: „oj tam, oj tam”. Robi te testy, wychodzi zakażenie, on jest zaskoczony. […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Każda medialna wojenka z Błaszczykowskim jest z góry skazana na porażkę

Współwłaściciel Wisły Kraków wytacza poważne działa przeciwko byłemu prezesowi Wisły Kraków. Były prezes Wisły Kraków odpowiada na Twitterze i rzuca nowe światło na sprawę. W większości tego typu przypadków powiedzielibyśmy – słowo przeciwko słowu, poszukajmy luk w stanowiskach obu stron, może prawda leży gdzieś pośrodku? Natomiast w tej sytuacji Piotr Obidziński stoi na z góry […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

„Puchar już nie jest nasz”. Rozliczenia Pucharu Polski z 2005 roku

Sąd Okręgowy we Wrocławiu prawomocnie skazał dwóch z trzech oskarżonych osób w sprawie ustawienia finału Pucharu Polski z 2005 roku, w którym zmierzyła się Dyskobolia Grodzisk Wielopolski i Zagłębie Lubin. Zadzwoniliśmy do bohaterów tamtego finału, a także do osób obecnie związanych z oboma klubami, żeby spytać, jak zapamiętali mecz sprzed piętnastu lat i jak by zareagowali, […]
07.08.2020
Bukmacherka
07.08.2020

Sianokosy w BETFAN! Zgarnij ekstra bonus od depozytu

Legalny polski bukmacher BETFAN przygotował dla swoich graczy ofertę specjalną z okazji powrotu Ligi Mistrzów! Wszyscy, którzy zaznaczyli na swoim koncie zgody marketingowe, mogą otrzymać ekstra bonus. Zasady są proste, ale dla jasności wszystko raz jeszcze wytłumaczymy. W promocji bierze udział każdy, kto – jak wspomnieliśmy – zaznaczył zgody marketingowe. To pierwsza odsłona tego typu […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

„Francuzi w tym formacie Ligi Mistrzów widzą szansę, a nie problem”

Paris Saint-Germain już zdążyło awansować do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Olympique Lyon jest blisko sensacji, jak byłoby bez wątpienia wyeliminowanie Juventusu. Czyżby zatem francuskie kluby miał rozegrać najlepszy sezon od dawna w Lidze Mistrzów? Przedwcześnie zakończone rozgrywki ligowe przeszkodzą im w tym czy może pomogą? O tym opowiadał w rozmowie z nami Eryk Delinger, ekspert w […]
07.08.2020
Kanał Sportowy
07.08.2020

STANOWISKO #20 – Ekstraklasa jak polskie wesele

Dlaczego Ekstraklasa przypomina polskie wesele? Dowiecie się po obejrzeniu najnowszego „Stanowiska”. Tym razem Krzysztof Stanowski wziął na warsztat popisy działaczy ekstraklasowych klubów, którzy dopuścili do zakażeń koronawirusem wśród zawodników, bo nie zaczekali na wyniki testów. 
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Finał Pucharu Polski z 2005 roku ustawiony. Dyskobolia musi stracić tytuł!

Tu nie ma sensu bawić się w przydługie wstępy. Sąd Okręgowy we Wrocławiu uprawomocnił wyroki wobec dwóch z trzech oskarżonych osób w sprawie ustawienia finału Pucharu Polski z 2005 roku, w którym zmierzyła się Dyskobolia Grodzisk Wielopolski i Zagłębie Lubin. Wniosek jest jasny – ekipa z wielkopolski nieuczciwie sięgnęła po to trofeum. To czarna historia, […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Piaskownica w Wiśle. Publiczne pranie brudów

Wisła Kraków ogłosiła wczoraj pozyskanie niezłego piłkarza. Stefana Savicia, który robił grę wicemistrzowi Słowenii. Było się czym w obozie Białej Gwiazdy pocieszyć. Ale sukces sprowadzenia ciekawego zawodnika udało się skutecznie przykryć publicznym praniem brudów. BŁASZCZYKOWSKI ODPALA ARMATY Co się dokładnie stało? Otóż Kuba Błaszczykowski pojawił się w Foot Trucku, czyli kanale Łukasza Wiśniowskiego i Kuby […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

15 pytań przed powrotem Ligi Mistrzów

11 marca 2020 roku. Tego dnia odbyły się ostatnie spotkania Ligi Mistrzów w sezonie 2019/20, które udało się rozegrać zanim świat, nie tylko ten futbolowy, gwałtownie wyhamował i przystanął na pewien czas. Tak wiele wydarzyło się od tamtego dnia, że mamy poczucie, jakbyśmy mówili o naprawdę mocno zamierzchłej przeszłości. No ale nadszedł wreszcie właściwy moment, […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Quiz piłkarski. Czy pamiętasz finalistów Champions League?

Wraca Liga Mistrzów, uznaliśmy więc, że po krótkiej nieobecności na stronie wrócić mogą też nasze quizy. Na dzień dobry zadanie, które dla zajaranych piłką wymagające raczej nie będzie, ale nie zdziwimy się też, jeśli komuś pamięć spłata figla. Chodzi o wskazanie wszystkich drużyn, które choć raz zagrały w finale najważniejszych klubowych rozgrywek na Starym Kontynencie […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Olympiakos z pretensjami do Marciniaka. Czy słusznie?

Miękki karny, anulowany gol, kontrowersje przy innych sytuacjach w szesnastce. Dość gorący wieczór zaliczył Szymon Marciniak, który sędziował mecz Wolverhampton z Olympiakosem. I raczej Pireus może sobie odpuścić w kontekście wyjazdów wczasowych, bo za klasykiem tamtejsi kibice dziś mają na ustach: „Marciniak, przestań mi Olympiakos prześladować”. Pytanie: czy słusznie? OFSAJD NIEZGODY Najpierw kwestia anulowanej bramki. […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

KONKURS! Wygraj bilety na Ligę Mistrzów w Multikinie

Wraca Liga Mistrzów. I to w momencie, kiedy zazwyczaj emocje w piłce sponsorują sparingi i nowy zawodnik na testach w Wiśle Płock. Czeka nas piłkarski maraton z najlepszymi zwieńczony turniejem w Portugalii. Czy Polacy odegrają w nim główne role? Czy Barca uratuje sezon, czy PSG wreszcie zagra o pełną stawkę? A może zakasują faworytów czarne […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Legia chce „lepszego Luquinhasa”, Lech daje milion euro za Sykorę

– Richard poprzedni sezon spędził na wypożyczeniu w portugalskiej Tondeli. Zagrał bardzo dobrze, był pozytywną niespodzianką, bo wcześniej w Portugalii nikt o nim nie słyszał. Pomógł drużynie utrzymać się w lidze i wrócił do Internacionalu Porto Alegre, brazylijskiego klubu, z którym ma kontrakt do grudnia 2021 r. Internacional nie wiąże z nim przyszłości i stąd […]
07.08.2020
Weszło Extra
07.08.2020

Nie ma co strugać piłkarza. Ostatnio byłem ligowym dżemikiem 

Spadek z Koroną Kielce i zjazd formy do – jak sam przyznaje – poziomu ligowego dżemiku. To nie był udany sezon dla Jakuba Żubrowskiego. Piłkarza, który – mamy takie wrażenie – jak mało kto potrzebował zmiany otoczenia.  Dziś przygotowuje się do sezonu jako zawodnik Zagłębia. Ale z Kubą porozmawialiśmy raczej o minionych latach, zwłaszcza, że było […]
07.08.2020