post Avatar

Opublikowane 13.01.2020 13:29 przez

redakcja

Ekstraklasowych akcentów w Premier League nie ma zbyt wielu, dlatego wieść o przenosinach Ondreja Dudy do Norwich City przykuła naszą uwagę. Fakt, Słowak ma za sobą fatalne półrocze. Fakt, trafia do najgorszego zespołu w stawce. Ale mimo wszystko – to liga angielska, bogate okno wystawowe i jeśli tylko wykorzysta swoje pięć minut, może reanimować karierę. Na co może liczyć na angielskiej ziemi, dlaczego postanowił czmychnąć z Berlina i czy ma jeszcze przyszłość w Hercie? Pogadaliśmy o tym ze znawcami obydwu tematów.

Ondrej Duda jeszcze do niedawna był łakomym kąskiem w Bundeslidze. Słowak w sezonie 2018/2019 zaliczył najlepszy rok w karierze – 11 goli i 6 asyst w lidze stanowi lwią część jego dorobku w Hercie od początku przygody z tym klubem. Takie liczby dawały też solidne podwaliny pod transfer, byłego gracza Legii zaczęto łączyć z nowymi pracodawcami, a ekipa z Berlina szybko podsunęła mu pod nos nowy kontrakt. Wszystko to zwiastowało szczęśliwy bieg w stronę zachodzącego słońca w nowym sezonie, a tymczasem Duda… wylądował na ławce. Mało tego, praktycznie się z niej nie podnosił. Pozostaje zapytać: panie Ondrej, kiedy to wszystko się tak spieprzyło?

I tu z pomocą przychodzi nam Marcin Borzęcki ze TVP Sport, który wyjaśnia przyczyny problemów Dudy. – Trudno powiedzieć, że Ondreja wypychali z Herthy, bo to on pierwszy żalił się publicznie, że nie gra i chce odejść. A dlaczego nie gra? Powód jest prosty – ano dlatego, że jest w gorszej formie. Naturalna kolej rzeczy – rozpoczął sezon w wyjściowej jedenastce, a że i drużynie szło gorzej, i sam pokazywał się z kiepskiej strony, to usiadł na ławce. U Ante Covicia miał o tyle łatwiej, że berlińczycy grali w ustawieniu 4-2-3-1, a zatem z klasyczną dziesiątką. Klinsmann strategię zmienił, postawił na klasyczne 4-4-2, momentami na 4-3-3, więc i zawodników do tego systemu potrzebował innych. Duda chyba trochę się zagrzał, biadolił coś w mediach, że zawiódł się na niektórych ludziach, nie godzi się na takie traktowanie, ale szczerze mówiąc, to nie przypominam sobie, by ktokolwiek rzucał mu tam kłody pod nogi. Ot, kombinacja słabszej formy i zmian w drużynie, co sprawiło, że został odsunięty.

Rozumiemy, że Słowak sam sobie nie pomógł, publicznie atakując pracodawcę, ale mimo wszystko – aż taki zjazd? Były gracz Legii może i miał trochę słabszą wiosnę, ale ligę kończył golem i dwiema asystami w trzech ostatnich meczach. Nowy sezon inaugurował natomiast asystami w Bundeslidze i Pucharze Niemiec. Wygląda jednak na to, że liczby notował nieco na wyrost. Znów Borzęcki: – Poprzedni sezon Duda miał znakomity. Impulsywny wzrost formy jest jeszcze bardziej zagadkowy niż jesienna degradacja do roli rezerwowego. Słowak przez dwa lata był przecież schowany do szafy, nie potrafił przebić się u Pała Dardaia, nie dojeżdżał fizycznie i piłkarsko. Ze snu wybudził się ni stąd, ni zowąd w poprzednim sezonie i wykręcił znakomite liczby – 11 goli i 6 asyst. Stworzył się wówczas wokół niego niezły szum, choć moim zdaniem przesadzony. To znaczy wiadomo – najłatwiej mądrzyć się post factum, ale chyba już wtedy pisałem na Twitterze, że jakoś mnie wyczyny byłego legionisty nie przekonują i nie miałem wrażenia, że to poziom, który mógłby utrzymać na dłużej. W tym wszystkim miał bowiem sporo szczęścia. Choć rzeczywiście potrafił znaleźć drogę do bramki, stał się też piłkarzem bardziej zaangażowanym w defensywę – widok Dudy odbierającego piłkę wślizgiem na własnej połowie przestał szokować – to miało się wrażenie, że liczby nieco zamazują rzeczywisty obraz. Jego forma nie była aż tak rewelacyjna.

Słuchając tych opinii, można odnieść wrażenie, że Norwich jest dla Dudy dobrym kierunkiem. Pierwszy plus? Daniel Farke ustawia drużynę w 4-2-3-1, czyli Słowak będzie w swoim żywiole. Drugi? W angielskim klubie nie będzie mógł narzekać na brak napastnika. Bo można mówić o spadku formy Dudy, ale nie da się też ukryć, że w Berlinie najskuteczniejsza „dziewiątka” to weteran Ibisević, który ma na koncie tyle samo goli, co środkowi pomocnicy. W Norwich mają natomiast Teemu Pukkiego, który czeka, aż w końcu postawią mu za plecami jakiegoś rozgrywającego. – Norwich to zespół, który próbuje grać ofensywnie. Nie zawsze to wychodzi, ale takie mają założenie. Pamiętam mecz z początku sezonu, kiedy wygrali 3:2 z Manchesterem City i zagrali tak, że aż miło było na to patrzeć. Nie było jakiejś lagi do przodu, zresztą mając Pukkiego z przodu, nie da się tak grać. Może i jest to ostatni klub w tabeli, ale dla ofensywnego zawodnika na pewno jest to miejsce, w którym można zrobić liczby. Norwich poza Buendią nie ma w zasadzie piłkarzy, który dostarczaliby asysty, kreowali grę. Jest wspomniany Pukki, ale on sam cudów nie zdziała, ktoś musi mu te piłki dogrywać, stąd nadzieja, że tym kimś będzie właśnie Duda – tłumaczy nam Jarosław Koliński z „Przeglądu Sportowego”, ekspert od piłki angielskiej,

Skąd w ogóle pomysł na sprowadzenie byłego gracza Legii do Anglii? Dwie sprawy: niemiecki trener i desperacja w walce o kasę. – Na pewno nie ma w tym przypadku, że sięga po niego Niemiec Daniel Farke. Podobnie jak David Wagner za czasów prowadzenia Huddersfield, sięga po piłkarzy z Bundesligi, zna dobrze ten rynek i pewnie dlatego padło na Dudę. Angielskie drużyny z dołu stawki zwykle wykonują takie nerwowe ruchy, kiedy wiadomo już, że grozi im spadek. Nie ma co się dziwić, bo to gra o ogromne pieniądze, ale zapewne stąd wziął się pomysł na wypożyczenie Dudy, Norwich chce ratować swój byt w Premier League. Czy im to pomoże? Według mnie nie, mają osiem punktów straty do bezpiecznego miejsca i ich sytuacja nie wygląda dobrze – mówi Koliński.

Co czeka Dudę w Premier League? Przede wszystkim względny spokój. To jest jego pięć minut, żeby się pokazać, nie musi się też zbytnio przejmować dalszym losem klubu, choć oczywiście im lepiej zagra on sam, tym lepiej będzie się wiodło Norwich. Ogólnie rzecz biorąc – luzik. – Dla zawodnika taki ruch to na pewno małe ryzyko, bo za pół roku, niezależnie czy Norwich spadnie, czy nie, już go tu nie będzie. Bardziej ryzykuje więc klub, bo dla niego Duda musi wypalić. Trochę to przypomina ruch Kamila Grosickiego, z tym że on akurat został w Hull na dłużej i dalej gra w Championship. Nie jest jednak powiedziane, że Duda się nie wypromuje – twierdzi nasz ekspert.

Teraz pytanie, czy Słowak dostał w Berlinie wilczy bilet, czy jednak jest szansa, że latem pogodzi się z Herthą tak szybko, jak teraz się pokłócił? – Latem przedłużył kontrakt do 2023 roku, a Norwich nie ma opcji wykupu. Skreślony w Berlinie na pewno nie jest, ponieważ Juergen Klinsmann to nie jest docelowo człowiek, który ma prowadzić Starą Damę przez dłuższy czas. Po sezonie najprawdopodobniej powróci do pracy w radzie nadzorczej, a klub zatrudni nowego szkoleniowca. Czy ten będzie widział Dudę w zespole? Trudno powiedzieć, ale gdybym miał zabawić się we wróżbitę, to stawiam że takiego poziomu jak w poprzednim sezonie Słowak już nie osiągnie i wielkiej kariery w Hercie nie zrobi. Zwłaszcza, że klub trafił w ręce niezwykle zamożnego inwestora i tak jak dotychczas pozyskanie pomocnika Legii za ponad cztery miliony euro było jedną z większych transakcji w historii, tak teraz takie sumy przestają już robić na kimkolwiek wrażenie. Trzeba zacząć się przyzwyczajać, że „Stara Dama” będzie celowała w piłkarzy ze znacznie wyższej półki. A już na pewno nie będzie czekała dwa lata, jak w przypadku Dudy, aż mimo wszystko szerzej nieznany chłopaczek z ligi polskiej rozwinie skrzydła – uważa Marcin Borzęcki.

Wygląda więc na to, że wypożyczenie to sytuacja win-win dla obu stron. Jeśli Hertha faktycznie chce wejść na wyższą półkę, to zapewne będzie chciała pozbyć się zbędnego balastu, jakim wydaje się dla niej być Ondrej Duda. A że nie jest to piłkarski nikt, to wysłanie go na wystawę do Premier League, w której kluby potrafią sypnąć groszem, jest zmyślnym posunięciem. Dla samego zawodnika również, bo kolejne pół roku na ławce skutecznie odstraszyłoby tych, którzy poprzedniego lata wydzwaniali do jego agenta.

Pozostaje nam trzymać kciuki za Słowaka, bo zawsze milej, kiedy Ekstraklasa może podzielić się jakimś success story. Nawet po latach.

Fot. FotoPyK

Opublikowane 13.01.2020 13:29 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Włochy
27.09.2020

Jakkolwiek to brzmi – Juventus traci dwa punkty do Verony

AS Roma w pierwszej kolejce Serie A przegrała walkowerem z Hellasem Werona. Dość kompromitująca wpadka na boisku – bo tak trzeba chyba określić bezbramkowy remis, ogromnie kompromitująca wpadka organizacyjna, bo czymś takim jest niepoprawne zgłoszenie zawodnika do rozgrywek. Chęć rehabilitacji była spora, ale i stopień trudności wyzwania najwyższy z możliwych. Do Rzymu wpadł Juventus.  Wpadł […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Fati show na inaugurację Barcelony

Nie ma co, bardzo fajny sparing obejrzeliśmy dziś na Camp Nou. Barcelona przed sezonem postanowiła sprawdzić formę z jakimś zespołem z niższej klasy rozgrywkowej. Klasyczny mecz na sprawdzenie wariantów taktycznych. Tak sobie myśleliśmy, gdy oglądaliśmy to spotkanie. Ale potem okazało się, że jednak był to mecz ligowy. I nie wiemy, komu powinno być bardziej głupio […]
27.09.2020
Anglia
27.09.2020

Mecz imienia mistrzostwa Anglii 2015/16

O rany, ależ to było dobre. Leicester City wpadło dzisiaj na Etihad i zabrało nas w sentymentalną podróż do swojego mistrzowskiego sezonu 2015/16. Na początku zapowiadało się, że podróż będzie miała dość gorzki smak. W 4. minucie strzelanie rozpoczął Riyad Mahrez, wtedy jeden z kluczowych zawodników „Lisów”, dziś zawodnik Manchesteru City. Fenomenalna bomba w samo […]
27.09.2020
WeszłoTV
27.09.2020

LIGA MINUS. Paczul, Roki, Białek, Mazurek

Zapraszamy na nasz cotygodniowy program publicystyczno-rozrywkowy! Przed wami Liga Minus. Niedzielnych meczów Ekstraklasy wprawdzie nie było, ale to pozwoli szerzej pogadać o tych spotkaniach, które się odbyły, a także pospekulować trochę na temat nadchodzących występów Lecha Poznań i Legii Warszawa w eliminacjach do Ligi Europy. Ruszamy o 19:30, wpadajcie! 
27.09.2020
Inne sporty
27.09.2020

Echa triumfu Błachowicza. Pretendenci ustawiają się w kolejce…

Stało się – Jan Błachowicz (27-8) w sobotę podczas gali UFC 253 pokazał „legendarną polską siłę” i znokautował w drugiej rundzie faworyzowanego Dominicka Reyesa (12-2). Główną nagrodą był upragniony mistrzowski tytuł w kategorii półciężkiej. Niezwykła podróż Polaka dopiero się rozkręca, a na horyzoncie już widać kilka ciekawych wyzwań. Najbardziej atrakcyjnym wydaje się wciąż długo oczekiwany […]
27.09.2020
Niemcy
27.09.2020

Piękna passa zakończona. Bayern zniszczony przez Hoffenheim

Nawet w Ferrari czasem popsuje się rozrząd, nawet na twarzy Miss Polonia wyskoczy pryszcz, nawet Stingowi zdarzy się zafałszować. Także i Bayern może czasem się potknąć. Choć „potknięcie się” to zdecydowanie za słaba metafora, by opisać to, co stało się dziś w Sinsheim. To była bolesna wywrotka twarzą na beton. Czy też był to może […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Stefański: „Pod kątem logistycznym zakażenia w Pogoni nie są niczym poważnym”

Czy władze Ekstraklasy są zaniepokojone trzydziestoma zakażeniami w Pogoni Szczecin? Co dla kalendarza ligi oznacza przełożenie meczu Portowców z Jagiellonią? Czy w terminarzu jest dużo terminów rezerwowych i czy będzie dochodzić do walkowerów? Dlaczego okres reprezentacyjny będzie traktowany jako reset? Jak to możliwe, że problem Pogoni nie jest problemem dla całej ligi? Dlaczego dla Ekstraklasy […]
27.09.2020
Hiszpania
27.09.2020

Kądzior schodzi w przerwie, jego zmiennik daje asystę. Ale to nie był zły mecz Polaka

Damian Kądzior oczywiście zdążył już zadebiutować w La Liga, ale do tej pory nie wychodził w pierwszym składzie – dostał 30 minut z Celtą i sześć z Villarrealem. Natomiast Polak dzisiaj w końcu doczekał się swojego nazwiska w wyjściowej jedenastce, bo po ledwie punkcie w dwóch meczach i słabej postawie Pedro Leona, Jose Luis Mendilibar […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Juventus faworytem meczu z Romą. Będzie festiwal bramek?

Na pierwszy duży hit Serie A nie trzeba było długo czekać. Mecze Juventusu z Romą dla polskiego kibica zawsze są interesujące, bo każdy kojarzy obydwa kluby ze Zbigniewem Bońkiem i Wojciechem Szczęsnym. Ale i w Italii starcie Bianconerich i Giallorossich budzi spore emocje, bo w przypadku obydwu stron trwa nowe rozdanie. W Turynie jeśli chodzi o stołek trenerski, w […]
27.09.2020
Anglia
27.09.2020

Bamford znów staje na wysokości zadania, Leeds wciąż na zwycięskiej ścieżce

Patrick Bamford przed startem sezonu był jednym z tych zawodników, o których formę najmocniej drżeli kibice Leeds United. Napastnik „Pawi” w poprzednich rozgrywkach wpisał się wprawdzie na listę strzelców aż szesnaście razy, ale brylował również we wszelkich zestawieniach najbardziej nieskutecznych graczy w Championship. Potrafił spartaczyć nawet najbardziej oczywistą sytuację podbramkową. Na poziomie Premier League dotychczas […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Zabawa, zabawa, czyli ŁKS w pierwszej lidze

Gdy w zakamarkach pamięci szukamy pozytywnych wspomnień związanych z występami ŁKS-u w poprzednim sezonie, do głowy przychodzą nam mecze tej drużyny z Cracovią i Rakowem Częstochowa. Tak się jakoś dziwnie złożyło, że łodzianom leżały te niesłabe przecież ekipy – to z nimi zdobyli 13 (na 15 możliwych) z 24 punktów. A ciekawostkę tę przypominamy dlatego, […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Dlaczego Śląsk? Zahavi powiedział, że teraz najważniejsza jest gra, a nie pieniądze

Regularny doping kibiców, Hasan Salihamidzić na trybunach, relacje na żywo na niemieckich portalach, 77 tysięcy wyświetleń pod skrótem meczu. Gra w rezerwach z reguły nikogo nie grzeje, ale nie w sytuacji, gdy grasz w Bayernie. Wrzesień 2019 roku, derby z Ingolstadt. Bawarczycy wygrywają 2:0. Ozdobą meczu akcja Alphonso Daviesa, który najpierw – w swoim stylu […]
27.09.2020
Włochy
27.09.2020

Od gry w „Dunkierce” do sterowania Romą. W Rzymie rozpoczęła się era Dana Friedkina

Końcowe minuty filmu „Dunkierka”. Widzowie oglądają podchodzący do lądowania, zabytkowy samolot Spitfire. Maszyna ląduje na plaży, pilot do niej strzela i obserwuje, jak staje w płomieniach. Tym pilotem jest Dan Friedkin. Właściciel Spitfire’a i… AS Romy. Dla amerykańskiego miliardera był to wyjątkowy filmowy epizod, choć z kinem związany jest już od kilku lat w roli […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Dwudziestu jeden piłkarzy Pogoni zakażonych koronawirusem. Będzie problem?

W takich okolicznościach nie ma sensu silić się na słowną ekwilibrystykę: trzydzieści przypadków zakażeń koronawirusem w Pogoni Szczecin to naprawdę poważna sprawa. Nawet jeśli żaden z zakażonych nie jest w stanie zagrażającym życiu, to nie da się przejść obok tego obojętnie. Paraliżuje się funkcjonowanie klubu i całej ligi. Ekstraklasa SA właśnie wydała komunikat, w którym […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Podbeskidzie idzie na mistrza. W rozwijaniu czerwonego dywanu przed rywalami

Pierwszą bramkę w sezonie Podbeskidzie straciło już w 56 sekundzie. Gdyby podtrzymali tę formę, straciliby już około 480 goli, więc jest pewna poprawa, ale powiedzmy sobie szczerze: w sumie nie tak wielka, jak wskazywałyby liczby. Bo tak źle broniącej drużyny jak Górale dawno nie widzieliśmy. W każdym meczu totalny chaos w tyłach, jedyne co funkcjonuje, […]
27.09.2020
Weszło Extra
27.09.2020

„Jak przeczytam ten skład w szatni, to już nie muszę robić odprawy”. Wspominamy szarżę Błękitnych

Już pięć lat minęło od momentu, kiedy cała piłkarska Polska zachwycała się pucharową przygodą drugoligowych Błękitnych ze Stargardu. Drużyna trenera Krzysztofa Kapuścińskiego odprawiała z kwitkiem zespoły z lepszych lig i zatrzymała się dopiero na półfinale, gdzie po dogrywce uległa poznańskiemu Lechowi. I właśnie o wydarzeniach sprzed pięciu lat jest rozmowa z ówczesnym trenerem Błękitnych, Krzysztofem […]
27.09.2020
Inne sporty
27.09.2020

Janek, jesteś wielki! Błachowicz mistrzem UFC

Panie i panowie, mamy to: Jan Błachowicz z pasem mistrzowskim UFC w kategorii półciężkiej!  Podczas walki na gali w Abu Zabi Polak znokautował w drugiej rundzie faworyzowanego Dominicka Reyesa. I udowodnił, że mistrz nie musi być perfekcyjny. Może mieć trochę lat na karku, może mieć niejedną porażkę przy swoim nazwisku. „Cieszyński Książę” niegdyś legitymował się […]
27.09.2020
Hiszpania
27.09.2020

Rewolucja czy dewastacja? Nowe rozdanie w FC Barcelonie

Jest 1 lutego 2003 roku. FC Barcelona przegrywa w lidze trzeci mecz z rzędu, a w sumie już dziewiąty w sezonie. Choć to dopiero dwudziesta kolejka hiszpańskiej ekstraklasy. Wskutek kolejnego lania Katalończycy osuwają się na piętnaste miejsce w tabeli. Wydawało się wówczas całkiem realne, że drużyna, która w latach dziewięćdziesiątych seryjnie zdobywała mistrzowskie tytuły, teraz […]
27.09.2020