post Avatar

Opublikowane 11.12.2019 18:57 przez

redakcja

Wczoraj pojawiła się informacja, że znów być może czeka nas zmiana regulaminu Ekstraklasy, bo kluby chciałyby, żeby z ligi nie spadały trzy drużyny, ale dwie, czyli tak jak wcześniej. Natomiast rządzący polską piłką być może zaserwują nam jednak większą rewolucję, a więc poszerzenie ligi o dwa kolejne zespoły. Jarosław Mroczek, prezes Pogoni Szczecin, mówi: – Po spotkaniu z prezesem Bońkiem wiem, że cały czas tematem jest w ogóle format rozgrywek. My złożyliśmy wniosek o zmniejszenie liczby spadających drużyn, bo sądziliśmy, że po analizach kwestia jest nakierowana na ESA37. Teraz wydaje się, że to może było zbyt pochopne myślenie i trzeba spokojnie usiąść, rozważając wszystkie za i przeciw ESA34. Moim zdaniem tylko te dwa systemy mogą być w polskich warunkach, też klimatycznych, brane pod uwagę. Ale jest sporo argumentów, które potrafił przedstawić prezes Boniek za ESA34, przez które ludzie myślący muszą rozważyć ten system.

Zapraszamy.

*

Cała rada nadzorcza zagłosowała za tym, by zarekomendować zmniejszenie liczby spadkowiczów z trzech do dwóch. Czyli pan też. Dlaczego?

Chcieliśmy mieć jasną sytuację. Rozpoczynają się rozmowy na temat sprzedaży praw telewizyjnych i był taki wniosek zarządu, że musimy za chwilę zacząć decydować o formacie rozgrywek. Zarząd przygotował dwie prezentacje, z których wynikało, że najlepszym formatem rozgrywek jest ESA37 i kontynuowanie tego projektu. Wydawało się nam, że dobrym pomysłem byłoby wówczas przywrócenie poprzedniej liczby spadkowiczów. Przy 16 drużynach trzech spadkowiczów to jest jednak za dużo. Ale to jest tylko nasza rekomendacja. Zarząd PZPN-u raczej nie przychyli się do tego wniosku, a on decyduje finalnie, jaki jest format rozgrywek. Natomiast my będziemy się musieli spotkać, porozmawiać i dojść do porozumienia. Tu nie ma żadnej kłótni. Trzeba wybrać najlepsze rozwiązanie. Mamy jeszcze trochę czasu, do marca powinniśmy to zrobić. Jest sporo argumentów, które przemawiają za zmianą systemu na ESA34, tak samo, jak są argumenty za ESA37. Musimy o tym dyskutować, być może zamówić analizy z niezależnych firm, które przedstawią wady i zalety każdego z tych rozwiązań. I wówczas podjąć decyzję.

Rozumiem przez to, że Ekstraklasa uważa, iż przy dwóch spadających drużynach produkt jest atrakcyjniejszy?

Jeżeli miałby zostać format ESA37. Natomiast po spotkaniu z prezesem Bońkiem wiem, że cały czas tematem jest w ogóle format rozgrywek. My złożyliśmy wniosek o zmniejszenie liczby spadających drużyn, bo sądziliśmy, że po wspomnianych analizach kwestia jest nakierowana na ESA37. Teraz wydaje się, że to może było zbyt pochopne myślenie i trzeba spokojnie usiąść, rozważając wszystkie za i przeciw ESA34. Moim zdaniem tylko te dwa systemy mogą być w polskich warunkach, też klimatycznych, brane pod uwagę. Ale jest sporo argumentów, które potrafił przedstawić prezes Boniek za ESA34, przez które ludzie myślący muszą rozważyć ten system. Ja bym się nie doszukiwał tutaj żadnej sensacji. Moim zdaniem to dobrze, że wewnętrznie zdecydowaliśmy, że do sprawy wrócimy w styczniu i lutym, tak, by na marzec wyjść z gotową decyzją.

Czyli prezes Boniek jest za ESA34?

Tak. Ewidentnie. I ma sporo argumentów.

Ja się po prostu zdziwiłem, bo gramy tak naprawdę pół sezonu, a Ekstraklasa już myśli o nowych zasadach, mimo że nie zdążyliśmy sprawdzić, czy te trzy spadające zespoły to dobry pomysł.

Jeszcze jeden sezon gramy w kontrakcie podpisanym pod prawa telewizyjne. Z punktu widzenia tych praw, kiedy zaczyna się negocjacje, które potrwają pewnie i rok, format rozgrywek musi być znany. Inaczej trudno analizować i budżetować liczbę meczów, ich atrakcyjność i tak dalej. Decyzja co do formatu musi być podjęta tak czy siak do marca. My przyspieszyliśmy kwestię drużyn spadających, bo wydawało nam się, że format ESA37, będzie tym, który zostanie przez nas wszystkich zaakceptowany. Ale myślę, że dobrze się stało, że spotkaliśmy się z prezesem Bońkiem, który przedstawił szereg argumentów za ESA34. To wymaga spokojnego zastanowienia się, czy ten format nie będzie z powodów sportowych lepszy.

Wiadomo, że zawsze kluby będą chciały, by spadało ich jak najmniej.

Nie byłbym tego taki pewien. Tak bym sprawy nie stawiał. Oczywiście można wymyślić teorię, w której kluby chciałyby, żeby nikt nie spadał i to byłby optymalny wariant. Ale wiadomo, że tak nie jest, ponieważ powoduje to załamanie całej konkurencyjności. Czy dwie, czy trzy, to jest kwestia do analizy, bo tu rozmawiamy o większej stawce meczów w dole tabeli. Celem jest zmniejszenie liczby spotkań o tak zwaną pietruszkę. Ja na przykład nie podzielam poglądu, że im mniej spadających, tym lepiej.

Mówi pan, że to kwestia analizy, ale rekomendacja była.

Jeszcze raz powtórzę: dla ESA37.

Nie ma pan wrażenia, że za często mieszamy przy formacie ligi?

Tak, zmieniamy, zgadza się. Był taki okres, kiedy powstał projekt ESA37 z podziałem punktów i na szczęście szybko się zreflektowaliśmy, że ten podział po rundzie zasadniczej powoduje niezrozumiałość dla odbiorców i niesprawiedliwość dla klubów. To zmieniono. Funkcjonujemy teraz bez podziału punktów i jest pytanie, co robimy dalej. Nie możemy produktu, jakim jest Ekstraklasa, traktować jako produktu odrębnego bez pierwszej ligi. To musi być ciągłość systemu, bo jeżeli nawet namówimy PZPN co do kwestii liczby drużyn spadających, to będą musiały nastąpić zmiany w formacie pierwszej ligi.

Ale czy życzyłby pan sobie, żeby liga grała w jednym formacie przez na przykład 10 lat?

Na gorąco panu nie powiem, ale to jest jakiś pomysł, żeby coś takiego zadekretować. Ktoś powiedział, nie pamiętam już kto, że do tej pory przez 90% czasu pierwszej ligi, a potem Ekstraklasy graliśmy systemem, w którym było 18 drużyn, a tylko resztę rozgrywaliśmy w innym układzie. Może warto wrócić do czegoś, co było sprawdzoną tradycją? Tak też można podejść.

Chodzi mi o to, że od samego mieszania herbata nie staje się słodsza.

Ma pan rację, ale nie taki był cel. Te próby zmiany systemy wynikały z tego, że staraliśmy się podnieść atrakcyjność. Ja już tak mówię „my”, nawet jak nie brałem w tym udziału, ale biorę na siebie część decyzji. W każdym razie: nie zawsze to się potem sprawdzało, natomiast pojawienie się fazy play-off w pewien sposób uatrakcyjniło rozgrywki. To widać po przyroście oglądalności tych ostatnich kolejek. Oczywiście są i wady. Nagle okazało się, że tych meczów jest tak dużo, że ułożenie harmonogramu spotkań i zbudowanie okresów, w których drużyny mają mieć czas na przygotowanie i odpoczynek, jest karkołomne. Gramy do 10 grudnia, potem wracamy w lutym, żeby w ogóle się zmieścić. A teraz jak są mistrzostwa Europy, to musimy skończyć 10 maja, więc czas się skrócił i może dlatego warto rozważyć ESA34, by zmniejszyć liczbę spotkań.

Może cokolwiek panowie postanowią, niech to trwa jakiś czas, bo liga potrzebuje spokoju, a nie, że będzie ESA34 a za dwa lata ESA37.

Tak, liga ewidentnie potrzebuje spokoju i ja będę za tym, żeby horyzont czasowy funkcjonowania formatu był jak najdłuższy.

Rozmawiał PAWEŁ PACZUL

Fot. Newspix

Opublikowane 11.12.2019 18:57 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Blogi i felietony
22.10.2020

Valmiera? Benfica? Bez różnicy. Lech ma jaja

Lech przegrał z Benficą. No i co z tego? Czy ktoś powinien mieć do niego jakiekolwiek pretensje? Nie, bo pokazał, że ma jaja i nie boi się grania tego, co chce. Przed meczem mówiłem sobie, że wynik mnie nie interesuje. Szanse na to, by Lech pokonał Benficę – faworyta nie tylko naszej grupy, ale i […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Sporo pozytywów oraz duet stoperów i Kaczarawa. Noty Lecha za Benfikę

Mimo że Lech Poznań przegrał z Benfiką, nie mamy pretensji do jego zawodników. Podjęli walkę, zagrali w swoim stylu, nie było wątpliwości, że obie drużyny uprawiają tę samą dyscyplinę sportu. Większość ocen jest więc co najmniej przyzwoita, choć są wyjątki. Skala not tradycyjnie 1-10, wyjściowa 5.  Filip Bednarek (5) Dwie dobre interwencje w końcówce, szczególnie […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Gol sezonu Rangersów. Szkoci zaczynają od zwycięstwa w lechowej grupie

Mogliśmy się zastanawiać nad tym, który z pozostałych zespołów w grupie Lecha Poznań w Lidze Europy jest silniejszy. Rangersi czy jednak Standard Liege? Bo co do tego, że Benfica przerasta resztę stawki, nie było wątpliwości. No i na „dzień dobry” Szkoci ograli Belgów 2:0. Natomiast pewnie nie wynik, a gola z 92. minuty zapamiętamy na […]
22.10.2020
Blogi i felietony
22.10.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Gdy Lech strzelał pierwszą bramkę, na powtórce każdy Polak mógł wyczytać z ust Puchacza soczyste „MOŻNA KURWA”. Gdy Crnomarković naciśnięty pressingiem oddał piłkę za darmo w aut, zebrał opieprz za minimalizm. Za brak podjęcia nie walki jako takiej, a walki o grę w piłkę. Jakub Kamiński przy drugim golu w zasadzie był kryty przez dwóch […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Zawiodło to, czego się obawialiśmy. Gra w obronie

Wiadomo, że podobał się nam ten mecz w wykonaniu Lecha. Zobaczyliśmy to, co w gruncie rzeczy chcieliśmy, czyli drużynę walczącą jak równy z równym z bardzo mocną Benfiką. Co więcej, zobaczyliśmy Kolejorza, który się nie bał, nie pałował wszystkich piłek, pokazał wiele więcej niż tylko mityczne już cechy wolicjonalne. Zresztą po raz kolejny. Oczywiście na […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Lech Poznań? Tak przecież nie grają polskie drużyny! Porażka, ale bez wstydu

Lech Poznań przegrał mecz. To fakt. Ale przypuszczamy, że gdybyśmy zrobili dziś wieczorem spacer po Poznaniu i gdybyśmy pytali poznańskich kibiców „czy jesteś dumny z Kolejorza”, to dostalibyśmy same odpowiedzi twierdzące. Poznaniacy przegrali. Ale postawili Benficę trudne warunki, długimi minutami byli stroną przeważającą, dwukrotnie odrabiali straty. Z taką grą lechici nie mają się czego bać […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

HEJT PARK PO MECZU LECHA | TRAŁKA, WAWRZYNIAK, STANOWSKI

Wow, Lech zrobił nam dziś wieczór. Ale na 90 minutach show w Poznaniu emocje się nie kończą. O godz. 21 startujemy z „Hejt Parkiem w Dobrym Składzie” w Weszło.FM oraz w Kanale Sportowym! Prowadzenie: Krzysztof Stanowski. Goście: Łukasz Trałka i Jakub Wawrzyniak. Temat? Chyba oczywisty. Czekamy na wasze telefony: 22 219 94 42! Sponsorem programu […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

„Nie wyobrażam sobie, żeby Lublin nie miał Ekstraklasy do 2025 roku”

Iście mocarne plany ma Motor Lublin. Nie dość, że w czerwcu właścicielem klubu z Lubelszczyzny został miliarder Zbigniew Jakubas, to teraz ogłoszone zostało, że jednym z jego doradców będzie Bogusław Leśnodorski. Postać absolutnie nieprzypadkowa i mająca know-how, jak w polskiej piłce zrobić sukces, w który wszyscy w Lublinie celują. – Nie wyobrażam sobie, żeby Motoru […]
22.10.2020
Live
22.10.2020

LIVE: Panowie… To wasz czas!

Oj, wyczekał się Lech Poznań na ten wieczór. Lata niepowodzeń, lata rozczarowań, ale jak wreszcie zaskoczyło.. Ofensywna, atrakcyjna, widowiskowa gra. Mnóstwo wychowanków w składzie, większość z nich jasno deklarujących, że gra dla Kolejorza to dla nich coś więcej niż praca. Parę autentycznych gwiazd ligi, bo tak trzeba określić Tibę czy Ishaka. Efekt? Dziś ich wieczór. […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Real w pułapce – jak wiele zaufania może otrzymać legenda?

Futbol nie jest, nie był i nigdy nie będzie bajkowym światem. Nigdy nie ma tutaj kropki na końcu zdania „i żyli długo i szczęśliwie”. Każdy dobry moment to tak naprawdę wyczekiwanie, aż wszystko się rozsypie. Długo rzeczywistość oszukiwał Zinedine Zidane. Trzy razy feta po zwycięstwie w Lidze Mistrzów. Opuszczenie statku jeszcze przed kryzysem, właściwie na […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Trudne zadanie przed Lechem. Polskie kluby nie potrafią łączyć ligi i pucharów

Występy polskich klubów w europejskich pucharach są zbawieniem i męką. Zbawieniem – bo kibice wreszcie mają okazję się uradować, bo UEFA wysyła pieniądze, a i jakoś tak zawsze można ponapinać się przed resztą Ekstraklasy. Ale wejście do fazy grupowej Ligi Europy (czy rzadziej – Ligi Mistrzów) wiąże się też po prostu z grą. Częstą, intensywną […]
22.10.2020
Inne sporty
22.10.2020

Gamrot: Kiedy usłyszałem werdykt, poczułem się, jakbym dostał bejsbolem

Od debiutu Mateusza Gamrota w UFC minęło już parę dni, ale emocje wciąż wiszą w powietrzu. Polski zawodnik MMA wspominał swoją walkę z Guramem Kutateladze w programie Oktagon Live na Kanale Sportowym, którego był gościem wraz z Marcinem Tyburą. Spisaliśmy dla was najciekawsze wątki z jego rozmowy z Maciejem Turskim. Różnice między KSW a UFC: […]
22.10.2020
Uncategorized
22.10.2020

Superliga powraca, odcinek 2841. Co wielkie kluby wykombinowały tym razem?

Są pewne rzeczy, wydarzenia, czynności, które wydają się nam ciągnąć w nieskończoność. Nawet, gdy myślimy, że już nadszedł ich kres, powracają i próbują skupić swoją uwagę. Wczoraj znowu można było pomyśleć: “jest, wylazł”, bo Liverpool i Manchester United przypomniały, że oni to by w sumie chcieli tę Superligę. Znowu. Nie jest to pomysł nowy, wszak […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Może Świderski, może Klimala, a może Bale? Kto błyśnie w Lidze Europy?

W tym roku na Ligę Europy patrzymy z większym zaciekawieniem, niż miało to miejsce przez ostatnie kilka lat, kiedy siłą rzeczy traktowaliśmy ją nieco po macoszemu. Lech świetnie zagrał w eliminacjach, awansował do fazy grupowej, więc naturalnie czwartkowe wieczory na europejskich boiskach, przynajmniej te jesienne, będą nieco gorętsze. Tylko, czy sprawiedliwym jest sprowadzania tych rozgrywek […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Finansowy raport za 2019 rok. Lech z najwyższymi spadkami, Wisła Płock oszalała

Firma Deloitte opublikowała swój coroczny raport finansowy dotyczący Ekstraklasy. Jak zwykle dostaliśmy sporo ciekawych danych podanych w przystępnej formie. Jednak mamy gdzieś z tyłu głowy to, że ta analiza dotyczy 2019 roku. Czyli roku, w którym nie było pandemii, nie było zawieszenia rozgrywek, pustych stadionów, pobicia rekordu transferowego Ekstraklasy, fazy grupowej Lecha Poznań… Niemniej kilka […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Jak katowiccy bombardierzy nastraszyli Benficę

Gdy w 1993 roku GKS Katowice pojawił się w Lizbonie na meczu Pucharu Zdobywców Pucharów, otrzymał od portugalskiej prasy przydomek „bombardeiros”. Aż tak nas doceniali? Zachwycała ich gra głową Mariana Janoszki, a także nieustępliwość Kazka Węgrzyna? Otóż nie: dziennikarze określili polskich przybyszów bombardierami, ponieważ katowiczanie przylecieli rozklekotanym, postsowieckim IŁ-em. Lata dziewięćdziesiąte? Kasety VHS, trzepak, Super […]
22.10.2020
Weszło Extra
22.10.2020

„Wygralibyśmy z Lechem 99 meczów na 100”. Pucharowe boje Kolejorza w sezonie 2010/11

Dwanaście spotkań zdążył rozegrać Lech Poznań w sezonie 2010/11 przed meczem otwarcia fazy grupowej Ligi Europy, w którym „Kolejorz” miał się zmierzyć z Juventusem. Ówcześni mistrzowie Polski tylko w jednym z tych dwunastu starć zdobyli więcej niż dwa gole. W siedmiu w ogóle nie znaleźli drogi do siatki rywali. Powodów do optymizmu przed występem podopiecznych […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Niedawno juniorzy Benfiki, dziś III liga. „Za dużo imprez, odbiła mi sodówka”

Przemysław Macierzyński mając 16 lat i 116 dni zadebiutował w Ekstraklasie jako zawodnik Lechii Gdańsk. Stał się pierwszym chłopakiem z rocznika 1999, który zagrał w polskiej elicie. Ciągu dalszego jednak nie było, a jego kariery wcale nie przyspieszyło pójście do juniorów Benfiki Lizbona. Dziś wciąż dość młody napastnik (21 lat) próbuje się odbić w III […]
22.10.2020